Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Kilka uwag o HTML 5

Do niedawna podstawowa zasada tworzenia układu stron WWW, jaką opisywano we wszystkich książkach o tej tematyce, brzmiała - layout strony należy tworzyć w oparciu o znaczniki <div>, a nie w oparciu o tabele. Okazuje się, że wraz z pojawieniem się piątego wydania podstawowego narzędzia do tworzenia stron internetowych <div> nie tylko dzieli los swojego poprzednika jeśli chodzi o zastosowanie go w budowie układu strony, ale wręcz staje się znacznikiem przestarzałym.

HTML 5 wprowadza wiele nowych znaczników, których celem jest lepsze zorganizowanie struktury całego dokumentu. Mamy tag <header> odpowiedzialny za nagłówek dokumentu, <footer> odpowiedzialny za jego stopkę, <section>, <article> odpowiedzialne za jego poszczególne części. Wymieniłem jedynie te najważniejsze, w rzeczywistości nowych znaczników stosowanych do organizacji dokumentu jest w HTML 5 o wiele więcej. Ich przewagą nad <div> ma być to, że mają one sprecyzowany charakter i przeznaczenie, podczas gdy ten drugi jest obu tych cech pozbawiony. Wcześniej musieliśmy nadawać każdemu elementowi <div> unikalną nazwę lub przypisywać go do konkretnej klasy elementów. W uproszczeniu wyglądało to tak:

<div id="header> ... </div> <div id="dokument"> <div id="sekcja" <div id="artykul"> ... </div> </div> </div> <div id="stopka"> ... </div>

Obecnie nadawanie poszczególnym elementom nazw jest (teoretycznie) niekonieczne, ponieważ ich funkcje przejmują elementy, które mają już gotowe przeznaczenie. W praktyce ma to wyglądać tak (ponownie jest to przykład uproszczony):

<header> ... </header> <section> <article> ... </article> </section> <footer> ... </footer>

Na pierwszy rzut oka niby wygląda to rozsądnie, ale po głębszym zastanowieniu pojawiają się wątpliwości.

Po pierwsze - dokąd prowadzi droga takiego rozdrabniania? Już wcześniej można było się zastanawiać po co tak naprawdę jest sześć stopni nagłówków. Czy ktoś to w ogóle wykorzystywał? Teraz mamy kolejne wyspecjalizowane znaczniki, a przecież na tym wcale nie musi się skończyć. Łatwo można sobie wyobrazić specjalne znaczniki dla obrazków konkretnego typu - loga, tła strony, tła elementów czy przycisków, fotografii autora... To oczywiście może przynieść nowe możliwości jeśli chodzi o indeksowanie stron przez wyszukiwarki, ale w praktyce prawdopodobnie nie będzie miało aż tak dużego znaczenia. Czy zatem gra jest tak naprawdę warta świeczki?

Po drugie - przyzwyczajenia twórców. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że specjaliści z dziedziny informatyki muszą dostosowywać się do nowych technologii bardzo często i szybko. Tyle tylko, że ma to sens jedynie wtedy, kiedy te rozwiązania niosą ze sobą konkretne możliwości, a nie kosmetyczne zmiany. No bo co to za różnica, że zamiast <div id="sekcja1"> użyjemy <section id="sekcja1">? Żadna. Po prostu ktoś gdzieś zdecydował, że tak będzie (jego zdaniem) bardziej elegancko. I tyle. To zresztą zdaje się potwierdzać praktyka. Jeden z największych polskich portali zbudowany w HTML 5 nie zawiera ani jednego znacznika <section> czy <article>. Ma za to masę tagów <div> z identyfikatorami.

Po trzecie - sprawa przyszłości. Widać wyraźnie, że nowe znaczniki tworzone są z uwzględnieniem metod tworzenia stron internetowych, jakie obowiązują dzisiaj. Nagłówek, sekcja, stopka... Rzeczywiście odzwierciedla to wygląd współczesnych witryn. Ale skąd wiadomo, że w przyszłości będą obowiązywać dokładnie takie same zasady. W historii informatyki było już tyle rozwiązań, które wydawały się nie do zastąpienia, a zostały zastąpione, że pewnym nie można być w zasadzie niczego. I wtedy pewnie wytyczne zatoczą pełne koło. Tagi <header>, <footer> zostaną uznane za przestarzałe, do łask powróci <div> i to na dodatek jako część specyfikacji nowego języka sHTML w wersji 1 (który później zostanie zastąpiony przez HTML 6).

Oczywiście HTML 5 przynosi wiele nowatorskich rozwiązań, które rozszerzają możliwości twórców witryn. Znaczniki <audio>, <video> i <canvas> to tylko najważniejsze z nich. Tego typu nowości są jak najbardziej wartościowe, ale wprowadzanie nowych tagów, które z powodzeniem można zastąpić tymi obecnymi już w starszych wydaniach HTMLa, jest kompletnie bezcelowe.

 

Komentarze

0 nowych
  #1 31.08.2011 11:08

" nie tylko dzieli los swojego poprzednika jeśli chodzi o zastosowanie go w budowie układu strony, ale wręcz staje się znacznikiem przestarzałym"

Wybacz że tak to ujmę, ale to po prostu bzdura. Nie dodano tylu znaczników, ażeby z div'a można było od razu zrezygnować. Oczywiście możesz wszystko robić na span'ach i ostylować je tak, aby były traktowane jako bloki (albo o zgrozo, jak tabele), no ale po co? Głównych układ strony to za mało, nie zapominajmy, że poszczególne elementy składają się z mniejszych, tamte z kolejnych itd.


"Mamy tag odpowiedzialny za nagłówek dokumentu, odpowiedzialny za jego stopkę, , odpowiedzialne za jego poszczególne części."

Prawda, ale tylko po części. Znaczniki te możemy w sobie zagnieżdżać np. element article również może mieć swój header i footer (np. tytuł newsa jako nagłówek, informacje o autorze jako stopka).


"Po pierwsze - dokąd prowadzi droga takiego rozdrabniania? Już wcześniej można było się zastanawiać po co tak naprawdę jest sześć stopni nagłówków. Czy ktoś to w ogóle wykorzystywał?"

Wszystko zależy od tego, czy ktoś zdawał sobie sprawę o ich istnieniu i po co w ogóle one są. Mogą one na stronie wyglądać za sprawą CSS bardzo podobnie, ale wyszukiwarką dają bardzo wyraźnie znać, co jest ważniejsze a co nie. Wprowadzenie nowych elementów wbrew pozorom upraszcza sytuację, bo teraz naprawdę wiadomo co jest czym i nie trzeba tego sygnalizować przy pomocy id.
Czy zostaną wprowadzone kolejnego tego nie wiem. Nie będę więc tego oceniał dopóki się nie dowiem - jeżeli byłoby sporo mało istotnych, to byłby to moim zdaniem błąd. Zaserwowane do tej pory to znaczniki dosyć ogólne, które nie tylko spełniają swoją rolę obecnie, ale i "raczej" (jasnowidzem nie jestem) stosowane w przyszłości, bo wszystko jest zazwyczaj odpowiednio podzielone.

MaXDemage   17 #2 31.08.2011 13:00

Do reszty się nie odniosę, ale ogólne moje wrażenia zawre w tym jednym cytacie:

"No bo co to za różnica, że zamiast użyjemy ?"

Ogromna!
Tak ogromna że szok!
Jeśli nie jesteś w stanie powiedzieć tak prostej sprawy, to artykuł trochę bez sensu, bo nie rozumiesz chyba do końca tego co daje i oznacza html5. Tagi video, audio, i canvas to tylko wierzchołek góry lodowej, która jak wiadomo największa jest pod taflą wody. Te tagi to tylko perełki specyfikacji które są najbardziej efektowne, ale to właśnie taki section, header, article, są najbardziej efektywne. Do tego time, aside, nav i nowe typy... kurde masa tego.

PS. Zdarzało mi się korzystać z 6 poziomów nagłówków.

MaXDemage   17 #3 31.08.2011 14:18

Oczywiście nie zauważyłem, że mi skasowało znaczniki
miało być
"No bo co to za różnica, że zamiast -div id="sekcja1"- użyjemy -section id="sekcja1"-"

C-dur   4 #4 31.08.2011 18:52

@lukasamd

Przeczytałem ostatnio kilka anglojęzycznych publikacji na temat HTML 5 i z każdej wynikało jasno, że do tworzenia layoutu strony powinny być używane nowe znaczniki, a nie tag . Nagłówek ma być w , stopka w , nawigacja w . Reszta dokumentu ma się składać z sekcji (element ), które dzielą się na artykuły (element ), w których znajdują się paragrafy (element ). Wszystkie te elementy mogą być formatowane za pomocą CSS w takim samym stopniu jak , więc mogą go bez problemu zastąpić i nie wiem skąd Ci do głowy przyszła konieczność używania .

@MaXDemage

No dobrze, ale jeśli pominiemy "poważne" argumenty w stylu "chyba nie rozumiesz o co w HTML 5 chodzi", to co Ci pozostanie? Jaką wymierną przewagę ma konstrukcja ... nad ...? Strony będą wyglądały ładniej? Będą się szybciej ładować? Przypominam, że zwróciłem uwagę na pewne możliwości z tym związane, jeśli chodzi o indeksowanie stron przez wyszukiwarki. Ale pozwoliłem sobie zauważyć też, że są to możliwości mocno teoretyczne i w praktyce nie będą miały dużego znaczenia. Te nowości ogólnie przypominają mi kolejną "rewolucyjną" i "przydatną" zmianę jaką była konieczność zamykania wszystkich tagów w XHTML. Jakiś pedant sobie poteoretyzował, korzyści z tego nie było żadnych, a ostatecznie całość w zasadzie przeszła do historii.

C-dur   4 #5 31.08.2011 18:53

Wycięło mi wszystkie znaczniki w poprzednim poście. Nie wiedziałem, że tak się dzieje. Ale myślicie, że się domyślicie o co chodzi.

C-dur   4 #6 31.08.2011 18:58

Poprawiona wersja

@lukasamd

Przeczytałem ostatnio kilka anglojęzycznych publikacji na temat HTML 5 i z każdej wynikało jasno, że do tworzenia layoutu strony powinny być używane nowe znaczniki, a nie tag DIV. Nagłówek ma być w HEADER, stopka w FOOTER, nawigacja w NAV. Reszta dokumentu ma się składać z sekcji (element SECTION), które dzielą się na artykuły (element ARTICLE), w których znajdują się paragrafy (element P). Wszystkie te elementy mogą być formatowane za pomocą CSS w takim samym stopniu jak DIV, więc mogą go bez problemu zastąpić i nie wiem skąd Ci do głowy przyszła konieczność używania SPAN.

@MaXDemage

No dobrze, ale jeśli pominiemy "poważne" argumenty w stylu "chyba nie rozumiesz o co w HTML 5 chodzi", to co Ci pozostanie? Jaką wymierną przewagę ma konstrukcja DIV id="sekcja1"... /DIV nad SECTION id="sekcja1".../SECTION? Strony będą wyglądały ładniej? Będą się szybciej ładować? Przypominam, że zwróciłem uwagę na pewne możliwości z tym związane, jeśli chodzi o indeksowanie stron przez wyszukiwarki. Ale pozwoliłem sobie zauważyć też, że są to możliwości mocno teoretyczne i w praktyce nie będą miały dużego znaczenia. Te nowości ogólnie przypominają mi kolejną "rewolucyjną" i "przydatną" zmianę jaką była konieczność zamykania wszystkich tagów w XHTML. Jakiś pedant sobie poteoretyzował, korzyści z tego nie było żadnych, a ostatecznie całość w zasadzie przeszła do historii

kwpolska   5 #7 31.08.2011 20:28

> No bo co to za różnica, że zamiast [div id="sekcja1"] użyjemy [section id="sekcja1"]? Żadna.
dla ciebie może nie, ale dla wyszukiwarek -- owszem.

C-dur   4 #8 31.08.2011 20:39

@kwpolska

A skąd to wiesz? Możesz to jakoś potwierdzić czy jest to teoretyczne gdybanie bez pokrycia? Zwróciłem przecież uwagę, że teoretycznie taka możliwość istnieje, ale teoria i praktyka to zupełnie dwie inne sprawy.

Przykład z XHTML z poprzedniego wpisu wymaga uściślenia. Nie chodziło mi o XHTML sam w sobie, lecz to, że niektórzy, wzorując się na jego regułach, zalecali zamykanie wszystkich tagów także w HTML.

MaXDemage   17 #9 31.08.2011 20:54

No dobra.
Po pierwsze użyłem słowa "do końca" ;p Nie twierdze, że nie rozumiesz, tylko twierdze, że nie do końca rozumiesz. Niby drobnostka a jednak ;p

W gruncie rzeczy zacznę od prostej analogii, która może będzie złudna, ale pozwoli nam rozwinąć dalsza rozmowę.
Weźmy słowo "adidas" - jest to powszechny zamiennik dla frazy "buty sportowe", czyż nie? Jak powiem, że kupiłem sobie adidasy marki nike, to uznasz to za poprawną formę. A tak nie jest ;p Poprawna forma to kupiłem sobie buty sportowe marki nike. Jest ona dłuższa, wolniej się ją wymawia, ludzie dziwnie na Ciebie patrzą. Ale wiesz w głębi duszy, że to ta forma jest poprawna.
Po co ta cała analogia.
Widzisz - ludzie "tworzący" internet, bardzo by chcieli by był on semantycznie poprawny. To znaczy żeby dane elementy były oznaczone w sposób, w który powinny być oznaczone.
Czyli skoro masz w miarę niezależną sekcję strony (np sekcje boczną z newsami) powinna być ustawiona właśnie jako tag SECTION. Z wielu powodów. Po pierwsze, aby umożliwić wyszukiwani semantyczne, po drugie aby przeglądarki łatwiej rozumiały strukturę strony, po trzecie, aby osoby niepełnosprawne, mogły łatwiej nawigować po stronie. To nie musi i nie powinno dać na szybkości. Nie do tego służą nowe tagi html5. On mają pomóc ogarnąć internet - zrobić go zrozumiałym.

Teraz każde menu to seria spanów, divów lub ul-eów. W html5 każde menu powinno być nawigacją (nav). Dzięki temu każda wyszukiwarka będzie wiedziała, że to jest nawigacja. Każdy screen reader będzie wiedział, że to nawigacja. Opcji zastosowania jest multum.

HTMl4 i XHTMl właśnie to skaszanił... strony internetowe to niezrozumiała bablanina spanów i divów, gdzie jedyne co się liczy to tekst. Teraz w Piątce, również markup będzie mógł się liczyć.

Powtórzę - nie ma żadnej fizycznej przewagi nowych tagów nad powiedzmy odpowiednio opisanymi divami. W skrajnych wypadkach może być nawet wolniejsze, wymagać więcej kodu. jednak dobrego kodu. Kodu ZROZUMIAŁEGO dla maszyn.

Idea jest piękna - poukładać semantycznie internet.

Odnośnie wg Ciebie "rewolucyjnej" zmiany w konieczność zamykania tagów. Cóż, faktycznie, html5 wycofuje się z tego i jest to już przeszło, aaa... nie do końca. Otóż html5 po prostu akceptuje również zamknięte tagi i jak niezamknięte. To znaczy, że dalej można pisać niczym xhtml (zamknięte) i tak będzie robić 95% osób (profesjonaliści). Bo jest to ładne i zgrabnie i czytelnie dla innych pracujących potem na tym kodzie. Reszta - początkujących - pośpieszni blogerzy, którzy chcą parę linijek w html "trzasnąć", bedą mogli te cholibnie trudne do zapamiętania tagi, zostawić otwarte. Już i basta.

Podsumowując - nie wiem jakie publikacje czytałeś - ale z tego co ja czytam (a czytam dziennie kilka do kilkunastu artykułów na różne tematy związane z webdesignem) ludzie bardziej się cieszą właśnie z tych znaczników typu header, article, time i nowych rodzajów atrybutów (np wersji inputów), niżeli z tagu audio. Każdy dobrze wie, że nie przyśpieszy to internetu - ale powtórzę: z założenia nie ma.

Ps. Przepraszam za ogrom komentarza i za trochę pobłąkane myśli, ale piszę trochę na żywca ;p za wszelkie błędy przepraszam i jak gdzieś się machłem to śmiało wytknąć (choć chyba tak tragicznie nie będzie, bo jednak nie widzę zbyt dużo podkreślonych wyrazów).

C-dur   4 #10 31.08.2011 21:32

No to ja proponuję od razu wprowadzić specjalne tagi na tło (oczywiście z podziałem na tło strony i tło elementu), logo, portret autora... Uporządkujemy semantycznie tę bablaninę IMGów. Do tego specjalne tagi na odnośniki wewnętrzne, zewnętrzne, do stron o podobnej tematyce, o odmiennej tematyce... Uporządkujemy semantycznie tę bablaninę Aów. Oczywiście odpowiednie odnośniki dla nawigacji globalnej, lokalnej... Uporządkujemy semantycznie tę bablaninę NAVów. Do tego kolejny tysiąc tagów na konkretne odmiany tekstu i będzie pięknie.

To super, że ktoś się gdzieś cieszy, ale rzuć okiem na źródła stron w HTML5. Ooo - to jest dobry przykład, bo dotyczy też w pewien sposób wyszukiwarek internetowych. Rzuć okiem na kod najpopularniejszej z nich. Ja tam nie widzę ani HEADER ani FOOTER ani NAV ani SECTION... Tzn nie widzę takich tagów bo jako nazwy DIVów, to pewnie coś się znajdzie.

MaXDemage   17 #11 01.09.2011 07:59

Specjalne tagi na tło nie mogą istnieć, gdyż tło nie jest semantyczne - to tylko ozdoba. Specjalne tagi na logo i portret - załatwić możemy odpowiednio przygotowanymi i ustandaryzowanymi atrybutami w tagi IMG w odpowiedniej sekcji. Linki wewnętrzne, zewnętrzne, swoje własne, przyjaciół, stronę domową, oraz inne przypadki są opisane w nowych atrybutach tagu A ;D opisanych i ustandaryzowanych, ale mało tego, można tworzyć własne.
Nawigacje globalną i lokalną można również załatwić za pomocą owych tagów A z odpowiednimi relacjami opisanymi. Konkretne odmiany tekstów mogą również być ustandaryzowane zgodnie z tym co chcesz wykorzystując jedną z przewidzianych kombinacji atrybutów i tagów nadrzędnych :)
Ludzie tworząc HTML5 sporo przewidzieli.
Nomen omen, specyfikacja html5 jeszcze nie jest w sumie skończona, więc to, że Google (tak, google już rozróżnia strony w html5 i umie lepiej je czytać) i przeglądarki internetowe radzą sobie z kodem to osobna kwestia. Specyfikacja niby ma być skończona w przyszłym roku, ale aby była normalnym akceptowalnym standardem muszą być dwie w 100% poprawne implementacje. Lekki zonk ;p

Co do dużych stron napisanych w HTML5... trzeba zrozumieć jaka ważna idea była za wprowadzeniem Piątki. Chodziło o to, aby dać nowe narzędzia i nie zmuszać około dwudziestu dwóch tryliardów stron do przebudowy w ciągu jednego dnia. HTMLsuperfajny5 "łyka" bez problemu html4 i xhtml i wbrew pozorom dokładnie wie co z nimi zrobić. Wszystko jest opisane co do prawie najmniejszego przypadku przecinka spacji i cudzysłowia.
Nikt tym samym nie zmusza dużych serwisów do rpzebudowy nagłej i korzystania z semantyki już teraz. Powoli to będzie wchodzić, ale mamy na to spokojnie 2-3 lata. Pewnie te duże serwisy mają już htmlPiątkowe nagłówki, definicje kodowania i inne drobnostki typu timestampy, komentarze w formatach komentatorskich i tak dalej.
Koniec końców - to nie wina html5 i w3c a samych webmasterów.

C-dur   4 #12 01.09.2011 17:33

No popatrz, a tagi B i I jednak istnieją i nie zostały wycofane, mimo że są niesemantyczną ozdobą. Co ciekawe pochodzący z tej samej rodziny U wyleciał. Tag PRE też jest niesemantyczny, a ma się całkiem dobrze. Coś nie tak z tymi porządkami.

Co do nowych atrybutów tagów to się zgadzam. Ale czy właśnie nie można było zrobić tego samego z DIVEM? Wprowadzenie nowych atrybutów byłoby rozsądniejsze niż wprowadzanie nowych tagów np. z punktu widzenia CSS. Zwiększanie liczby elementów komplikuje definiowanie stylów. Jeśli strona była zbudowana np z czterech DIVów (nagłówek, nawigacja, dokument, stopka) i w każdym z nich chcieliśmy ustalić margines na 5px, wystarczyło użyć jednej prostej definicji. Teraz sprawa się komplikuje. Wprowadzenie kolejnych nowych znaczników skomplikuje to jeszcze bardziej.

Już widzę, że nasz dyskusja do niczego nie doprowadzi. Ja staram się zwracać uwagę na praktyczne aspekty zagadnienia, Ty zamiast tego serwujesz mi teoretyczne para-filozoficzne wywody o semantyce Internetu. Do tego podobno gdzieś ktoś się z tego cieszy, gdzieś ktoś podobno to już stosuje, teoretycznie będzie lepiej dla wyszukiwarek itp. itd. Tylko dlaczego Gugel, Fejsbuk, Gazeta, Dobreprogramy (rzuć okiem na kod tego bloga) mają to gdzieś? Może jednak w praktyce sprawa wygląda inaczej niż w teorii?

Nie wytykaj winy webmasterom. To dzięki nim oraz twórcom przeglądarek mamy dziś HTML5. Ci drudzy zdroworozsądkowo nie wycofywali ze swoich produktów obsługi wycofanych znaczników. Ci pierwsi widząc to, wciąż je wykorzystywali. Dzięki temu mamy kompatybilność wsteczną w HTML5. Inaczej co kilka lat miałbyś, wymyślany przez teoretyków-pedantów, niekompatybilny wstecznie kolejny XHTML, SHTML, SXHTML i nie wiadomo co jeszcze.

  #13 02.09.2011 10:15

@C-dur mam wrażenie, że nie chcesz zrozumieć, jak dużym obciążeniem dla osób niepełnosprawnych jest korzystanie z Internetu, w którym nie trzymamy się standardów.

To przede wszystkim (tak mi się wydaje) tłumaczy @MaXDemage

Dzięki odpowiednim standardom łatwiejsze jest zbudowanie automatów (a czy automaty zastępujące ludzi to dobra idea - tego nie wiem).

C-dur   4 #14 02.09.2011 11:28

@grzesiek

Doskonale to rozumiem, tylko obawiam się, że pozostanie to w sferze pobożnych życzeń. Przykłady, które podałem jak na razie wydają się to potwierdzać. Masz jakieś konkretne kontr-przykłady? Tylko nie piszcie, że HTML5 jest młody, że jest jeszcze czas itp. Nie było obowiązku przesiadki na tę wersję języka. Strony napisane w starszych wciąż działają. Więc jeśli ktoś się przesiadł, to powinien zrobić to zgodnie z zaleceniami dotyczącymi tego języka, a nie w zasadzie tylko zmieniać deklarację. Dlaczego tak się nie stało? Bo twórcy stron prawdopodobnie chcieli wykorzystać nowe konkretne możliwości wynikające z HTML5, a te pedantyczne "porządki" ich nie interesują. Tak to wygląda na dzisiaj. Nie mam nic przeciwko standardom jako takim, tyle, że droga jaką poszedł ten konkretny (HTLM5) budzi moje wątpliwości.

Meszuge   15 #15 03.12.2011 19:17

@C-dur
Do niedawna podstawowa zasada tworzenia układu stron WWW, jaką opisywano we wszystkich książkach o tej tematyce…”

Do niedawna, czyli do kiedy? I niestety drogi C-dur, obawiam się, że po prostu kłamiesz, albo nie masz pojęcia o tego typu książkach, bo nie jest prawdą, że taka zasada opisywana była we „wszystkich” książkach.

„…mają one sprecyzowany charakter i przeznaczenie, podczas gdy ten drugi jest obu tych cech pozbawiony”.

To tylko Ty uważasz, ze ten drugi pozbawiony jest sprecyzowanego charakteru i przeznaczenia.

Reszta w tym samym, ogólnym, mętnym stylu, z wyraźnymi brakami zrozumienia, o co w tym wszystkim chodzi.

C-dur   4 #16 04.12.2011 20:10

Rzeczywiście, tak jak skomentował Sebt na Twoim blogu, bardzo marna próba odwetu. Na dodatek dokonana w sposób tak prymitywno-parszywy, że aż się do całości odniosę.

@Meszuge
"Do niedawna, czyli do kiedy?"

Do momentu kiedy książki o HTMLu, zaczęły opisywać HTML5? Przecież cały mój wpis jest min. odpowiedzią na to pytanie. No chyba, że chodzi Ci o datę i godzinę? W takim wypadku muszę przyznać, że niestety nie wiem. :)

@Meszuge
"..bo nie jest prawdą, że taka zasada opisywana była we „wszystkich” książkach."

Oczywiście, że nie we wszystkich. Do dziś mam na półce pozycję z lat 90tych ubiegłego stulecie, w której nic takiego nie ma. Tuż obok niej na półce stoi nieco tylko młodszy przewodnik po Internecie, z którego wynika że Facebook i YouTube nie istnieją. :)

@Meszuge
"To tylko Ty uważasz, ze ten drugi pozbawiony jest sprecyzowanego charakteru i przeznaczenia."

Specjalnie dla Ciebie wersja dla opornych. FOOTER i HEADER mają sprecyzowane przeznaczenie (jeden powinien być stosowany do umieszczania w nim stopki dokumentu, drugi - nagłówka). W tym kontekście DIV nie ma sprecyzowanego przeznaczenia i można go używać do wielu obszarów strony. Jeśli wciąż uważasz, że jest to kwestia mojej opinii, a nie stanu obiektywnego, to jest z Tobą naprawdę bardzo źle.

@Meszuge
"Reszta w tym samym, ogólnym, mętnym stylu, z wyraźnymi brakami zrozumienia, o co w tym wszystkim chodzi."

Takich "argumentów", które, można sobie kopiować i wklejać do woli w zasadzie gdziekolwiek, komentować mi się nie chce, bo traktuję je jako próbę rozpętania personalnej pyskówy. Chcesz coś napisać o HTML5, proszę bardzo. Ale takie zaczepki sobie odpuść.

przemo_li   11 #17 27.02.2012 19:38

@C-dur
1) HTML5 definiuje zasady obsługi BŁĘDNYCH stron www w spójny sposób na każdej zgodnej ze standardem implementacji. Różne tagi umożliwiają inne zachowania.
2) NIKT nie każe ci nazwać [div id="sekcja1"] przecież można [div id="d*pa_marysi"], i jedno i drógie jest ciężko strawne dla czytników wspomagających przeglądanie internetu dla niepełnosprawnych. [section id="sekcja1"] lub [section id="d*pa_marysi"] są lepsze.
3) Nowe znaczniki niosą dodatkowe informacje dla KOMPUTERA. Mogą więc powstać bardziej zaawansowane translatory stron www (ala tryb Safari z OSX, gdzie prezentuje się tekst ze strony a pomija inne elemeny). I znowu porównanie 4 możliwych scenariuszy z poprzedniego punktu wypada na korzyść nowych znaczników.
4) HTML4+ starały się ograniczać WYGLĄD w samym HTML'u. Od tego jest css. Znaczniki dla tła? O_o
Z logo to niezły pomysł :) ale od tego mamy już favicon :P I jeśli zaistniała by potrzeba na ikonki to myślę, że lepiej było by rozszeżyć favicon na nowe formaty niż dokładać znaczniki do HTML'a.
5) Pewnie o czymś zapomniałem ....
6) A już wiem. Grupy standaryzujące guidelines dla przystosowywania storn pod potrzeby niepełnosprawnych dostały całkiem niezłe możliwości + ewentualna marchewka w postaci lepszego pozycjonowania i może ktoś się skusi, nawet jak nie będzie musiał spełniać tych standardów!

Kontrargument (tj. argumenty na Twoją korzyść):
1) No i komu będzie się chciało?
2) No i komu się będzie chciało?
3) No i komu będzie chciało się?

C-dur   4 #18 28.02.2012 00:25

@przemo_li

Ja to wszystko doskonale rozumiem i widzę także plusy HTML5, tyle, że staram się to umieścić w kontekście praktyki tworzenia stron WWW oraz rozwoju technologii i standardów w sieci. Pamiętam jak obwieszczano śmierć HTMLa, którego miał całkowicie zastąpić XHTML. JavaScript wróżono raczej marną przyszłość. Wyszło trochę inaczej. Nikt nie wie jakie technologie będą dominowały za te kilka lat, kiedy to HTML5 ma szansę być upowszechniony. Nikt nie wie jakie będą trendy w projektowaniu układu stron, dlatego opieranie wszystkiego na trendach dzisiejszych niekoniecznie musi być najlepszym pomysłem.

Do porządków semantycznych i niespójnego sposobu w jaki są przeprowadzane już się odniosłem wcześniej.

Jeśli chodzi o osoby niewidome, to jak najbardziej jestem za ułatwianiem im korzystania z sieci, tyle, że najlepszą drogą jest w tym wypadku tworzenie specjalnych wersji stron dla nich. Obecnie strony mają tak skomplikowane układy, są na tyle bogate w grafikę i materiały multimedialne, że nowe znaczniki HTML5 nic tu nie pomogą.

  #19 26.10.2012 22:28

Chyba najwiekszy zysk maja jednak wyszukiwarki (google ma oczywiscie ogromny wplyw na wszystkie takie sprawy ;p). Jak wyszukiwarka bedzie wiedziala gdzie i czego szukac, to bedzie mozna ogromnie zminimalozowac swiatowa moc obliczeniowa google-a potrzebna do pierdyliardow wyszukiwan na sekunde :p

  #20 29.01.2014 08:56

Nie jestem specjalistą , ale jak dla mnie to własnie ma służyć lepszemu rozumieniu strony przez wyszukiwarki , formatowanie , no cóż czemu odnoszę wrażenie ze ktoś próbuje narzucić nam jakiś styl strony , a html nie musi być tylko dla stron w stylu portal, serwis itp.