Prezentujemy zapis wideo sesji "Call of Juarez od kuchni", która odbyła się podczas HotZlotu 2009. Sesję prowadzi Paweł Rohleder z Techlandu.
HotZlot 2009 - trzecie już spotkanie czytelników dobreprogramów, TechIT i Gamikaze - odbył się w dniach 28-30 sierpnia 2009 roku na Mazurach. Było to unikalne połączenie konferencji technicznej i imprezy integracyjnej z mnóstwem atrakcji, które mimo kryzysu ;-) w dalszym ciągu pozostało praktycznie bezpłatne dla uczestników, a było ich w tym roku aż blisko 240. HotZlot odbywał się w miejscu szczególnym - XIV-wiecznym Zamku Ryn zaadaptowanym na czterogwiazdkowy hotel i starannie odrestaurowanym. HotZlot 2009 był największą jak do tej pory edycją, dlatego też organizacja całości była sporym wyzwaniem :-)
Jedna z fajniejszych prezentacji na Hotzlocie,polecam jej obejrzenie !
wie ktoś jak przejśc trzeci etap (ucieczka dyliżansem)? jednego drania udało się zastrzelić ale reszty nie widać kilka sekund i jestem martwy.Nawet dynamity nie pomagają.
Normalnie - metodą prób i błędów. Strzelasz z pistoletów (łatwiej chyba Rayem przejść ten etap bo możesz dwoma na raz się bawić).
jest tego chciałem, nie miałem możliwości obejrzenia na żywo, ale tu jest, dzieki
gdzie idziesz, a gdzie mam iść w bok;)
Jedna z lepszych gier jakie w ogole gralem - kapitalna zabawa. Wielkie dzieki za prezentacje!
Polecam, bardzo ciekawa sesja :) Jedna z najciekawszych moim zdaniem :) Pozdrawiam!
Jedna z ciekawszych sesji. Najbardziej latający koń mi się podobał. PS. Wczoraj dałem tutaj komentarz z pracy, jako niezalogowany i do dzisiaj go nie ma.
najlepsze były pytania, szkoda że reszta prezentacji jest słucha, to co najlepsze na końcu ;)
Podchodziłem do 1-ki z 7 razy - koszmar, daleko mu do Chromu, ciągle giniesz i wielokrotnie podchodzisz do zadania-gra bardzo liniowa - koszmar !!! gdzie CHROM 3
Latający koń :) wolę jednak science fiction i przegladarkowy latający okręt. A błedy występują w kazdej grze. I jakoś wydają mi się teraz gry gdzie samemu sie gra za bardzo odludne. Co innego gdzie jest z 3 tysiące graczy i każdy online. :D Chyba takie gry mają szanse przetrwać konkurencję tylko w jakichś kafejkach i pubach obok rzutek i tarczy. Poczekam na te wirtualne światy :) które nam sie na żywca pojawią w jakichś bluboksach. A narazie to sprzedaż raczej wam spadać będzie... Online gierki górą. Niestety. :D
Co do 3 etapu to rzucaj dynamity w to 'okno' w dylizansie, tam jest dziura i przeleca prosto w przeciwnikow.Na tylnej sciance wozu jest taka ciemniejszy prostokat- to jest to ukryte okno.