r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Celebryci walczą, by ich nagie zdjęcia znikły z Sieci

Strona główna AktualnościINTERNET

Po sierpniowym wycieku rozebranych zdjęć sławnych osób, znanym jako „The Fappening”, rozgorzała walka o usunięcie ich z widoku. Zadanie nie jest proste, bo w Internecie nic nie ginie – zwłaszcza jeśli komuś bardzo zależy na tym, by zginęło.

Najświeższe wiadomości z frontu dotyczą brytyjskiej aktorki i modelki Kelly Brook oraz argentyńskiej piosenkarki Meliny Lezcano. Ta pierwsza, aby ukryć swoje rozebrane zdjęcia przed wzrokiem wszędobylskich internautów zdecydowała się na stwierdzenie, że naruszają one jej prawa autorskie i złożyła wniosek o usunięcie odnośników do nich z wyników wyszukiwania Google'a na mocy DMCA. W chwili pisania artykułu zgłoszenie zawierające trzy odnośniki do strony thefappening.so wciąż oczekiwało na decyzję.

Tą samą drogą swoją nagość chciały zakryć Jennifer Lawrence, której się to w końcu udało, a jej zwycięstwo odbiło się w mediach głośnym echem. Walczy o to także adwokat reprezentujący Kate Upton, której zdjęcia nie zostały wymazane z wyników wyszukiwania, Amber Heard i Rihannę. Jego pozew przeciwko firmie Google wpłynął do sądu na początku miesiąca, zaś w liście adresowanym imiennie do osób z zarządu firmy straszył horrendalnymi odszkodowaniami za pomoc w dystrybucji „skradzionej, prywatnej własności”.

r   e   k   l   a   m   a

Oczywiście thefappening.so to tylko jedna z wielu stron, gdzie można znaleźć zdjęcia wydobyte z iCloud. Co ciekawe, wyników z tej strony Google w ogóle już nie pokazuje, zaś jej siostrzane blogi są bardzo nisko na liście. Nie ma za to żadnych problemów by zdjęcia wybranych celebrytów odnaleźć na niej za pomocą Binga. Wyszukiwarka Microsoftu wyjątkowo w tej kwestii bije konkurencję z Mountain View na głowę.

Gdy na chwilę oderwiemy wzrok od ogromnej kolekcji zdjęć, zobaczymy jak Tim Cook i Eric Schmidt obrzucają się jajkami. Cook oskarżył Google'a o zarabianie na wyciekłych zdjęciach. Schmidt wytknął mu nieznajomość polityki prywatności i kiepskie zabezpieczenia iCloud, chwaląc się bezpieczniejszymi i bardziej zaszyfrowanymi systemami niż jakiekolwiek inne.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.