r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

ChakraCore już multiplatformowa: Microsoft przeniósł silnik JavaScriptu na Linuksa

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

W styczniu Microsoft zrobił coś dla siebie wcześniej nie do pomyślenia – udostępnił kod źródłowy ChakraCore, silnika skryptowego przeglądarki Edge, pełniącego także ważną rolę w środowisku uruchomieniowym Universal Windows Platform. W ten sposób firma z Redmond rzuciła wyzwanie Google’owi, którego znany z przeglądarki Chrome/Chromium silnik skryptowy V8 stał się de facto standardem, wykorzystywanym w wielu innych projektach, na czele z niezwykle popularnym Node.js. Tylko co to za standard, który działa tylko na mało popularnych w webowych zastosowaniach Windowsach? Bez wsparcia dla Linuksa, microsoftowy silnik nie miałby żadnej wartości. Mówisz jednak i masz – ChakraCore działa tak na Linuksie, jak i na macOS-ie.

Kompatybilność jest dość ograniczona, nie udało się nam zbudować microsoftowego silnika na żadnej innej dystrybucji poza zalecanym Ubuntu 16.04 LTS. Możliwości względem wersji dla Windowsa też są okrojone – nie mamy tu kompilatora Just-in-Time, nie działa też mechanizm odśmiecania pamięci. Nie należy się tu jednak doszukiwać złej woli Microsoftu. Producentowi Windowsa bardzo dziś zależy na tym, by jego oprogramowanie działało na Linuksie równie dobrze, co na Windowsach. Chodzi tu przede wszystkim o wspomniany Node.js. Ma on teraz swoją odmianę Node-ChakraCore, w której silnik V8 Google’a zastąpiono właśnie przez Chakrę – i ta odmiana też już działa na Linuksie (choć oczywiście daleko jej do stabilności. Microsoft zapowiada więc dalsze prace, dzięki którym z czasem wersje na Linuksa i macOS-a staną się tyle samo warte, co wersja windowsowa.

ChakraCore możecie zbudować sobie na Ubuntu za pomocą standardowych narzędzi linuksowych (git, cmake/ninja, clang). Na Maku trzeba mieć do tego dodatkowo XCode i Homebrewa. Szczegóły znajdziecie w dokumentacji na GitHubie.

r   e   k   l   a   m   a

Wraz z realnym otwarciem microsoftowego silnika JavaScriptu, który jest w stanie rywalizować z silnikiem Google’a w tej samej lidze (czego niestety nie można dziś powiedzieć o SpiderMonkeyu Mozilli czy Nitro Apple’a), maleje ryzyko, że cały ekosystem webowych aplikacji będzie w przyszłości tańczył tylko tam, jak w Mountain View zagrają.

Zarazem jednak pojawienie się ChakraCore na Linuksie pokazuje, że dla Microsoftu Windows przestaje odgrywać centralną rolę. Skupiona na chmurze i mobilnych klientach firma (słynne cloud first, mobile first jej szefa, Satyi Nadelli) zrozumiała, że otwarte oprogramowanie i otwarte platformy mogą być dobrą strategią biznesową, a zakochany w kontenerach i wirtualizacji rynek produktów dla deweloperów na Windowsa raczej nie da się skusić. Należy więc zadbać, by to co najważniejsze, czyli platformy deweloperskie, na tych obcych Microsoftowi systemach mogły działać, zapewniając przyszłość firmy na kolejne dziesięciolecia.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.