r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Chiny kopiują wszystko, co tylko możliwe, nawet roboty bojowe

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Chiny słyną z kunsztu kopiowania cudzych rozwiązań, co dla wielu jest ogromnym problemem, a tamtejszemu rynkowi pozwala na bardzo dynamiczny rozwój. Nie dotyczy to jedynie telefonów, fałszywych napędów SSD sprzedawanych na granicy z Rosją, w których można znaleźć tylko niewielkie i wolne pamięci z pendrive, ale również rozwiązań znacznie bardziej skomplikowanych i zaawansowanych technicznie. Chiny podobnie jak inne mocarstwa pracują nad robotami. Teoretycznie zastosowanie dla nich to pomoc w sytuacjach kryzysowych.

Robot jaki możecie zobaczyć na zdjęciu dołączonym do tej notki został niedawno opisany na targach 2014 Beijing International Emergency Rescue Expo. Jest on zakamuflowany, dlatego właśnie trudno określić, jak wygląda dokładnie. Sam kształt pozwala jednak na wysnucie daleko idących wniosków – robot ten jest bardzo podobny do modelu BigDog stworzonego przez amerykańską firmę Boston Dynamics. Różnica jest dosyć istotna, bo o ile sprzęt chiński cały czas podlega rządowi temu kraju, o tyle rosnąca armia robotów z USA znajduje się obecnie w posiadaniu Google, prywatnej korporacji, mogącej w wielu sprawach dyktować warunki i już stanowiącej część zaopatrzenia dla armii USA.

Urządzenie ma być przystosowane przede wszystkim do pracy w terenach górskich. Na terenach skalistych ma zachowywać równowagę nie gorszą, niż kozy górskie, przynajmniej tak reklamuje się sam producent. Do tego świetnie nadaje się do sytuacji, gdzie mamy do czynienia ze zniszczonymi drogami, na miejscu jakiejś katastrofy, lub w stanie wojny. Robot ten waży około 130 kg, może wziąć na swoje barki łącznie 50 kg przedmiotów i wyposażenia. Może to być również uzbrojenie, nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby robot stanowił jednostkę bojową, a że jest w posiadaniu wojska, aż prosi się o takie zastosowanie. Jego szybkość nie jest oszałamiająca, bo wynosi maksymalnie 3 mile na godzinę (około 4,8 km na godzinę). Zaletą ma być za to możliwość przechodzenia po zboczach o nachyleniu nawet do 30 stopni.

r   e   k   l   a   m   a

Białe Księgi opisujące chińską doktrynę wojenną i strategię bezpieczeństwa zakładają, że światu nie grozi konflikt globalny. Mimo to, podobnie jak i inne państwa, także Chiny stawiają na nowoczesną i liczną armię, która jest gwarantem bezpieczeństwa i swoistym straszakiem. Widać to po licznych atakach internetowych na firmy, usługi, a nawet prywatne osoby z innych krajów, widać także pod postacią rozwoju takiego właśnie, już wcale nie futurystycznego sprzętu. Czego tu jeszcze brakuje? Rozwoju sztucznej inteligencji. Prace nad nią oczywiście trwają, są coraz bardziej zaawansowane. Czy więc w przyszłości na polu walki zobaczymy nie ludzi, ale jedynie bezzałogowe pojazdy latające i roboty? To niewykluczone. Chiny może i kopiują rozwiązania konkurencji, ale to zarazem budowa swoistej równowagi.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.