r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Chrome z mniejszym apetytem na RAM i baterię, ale bez obsługi wtyczek NPAPI

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Choć już kilka dni temu pojawiła się nowa wersja przeglądarki Chrome, firma Google nieco zwlekała z pochwaleniem się niektórymi nowościami. Edycja 45 przynosi natomiast znaczne usprawnienia w zarządzaniu pamięcią, a także pozwala na dłuższy czas pracy. Nie jest jednak różowo, użytkownicy ostatecznie stracili możliwość wykorzystywania wtyczek NPAPI.

Wycofanie wsparcia dla wtyczek NPAPI (Netscape Plugin Application Programming Interface) nie powinno nikogo dziwić. Korporacja już od dłuższego czasu przygotowywała się do jego rezygnacji z ich obsługi. W poprzedniej, 44 wersji przeglądarki obsługa była domyślnie wyłączona, choć dzięki zmianie ustawień zaawansowanych mogliśmy ją przywrócić. Teraz nie ma już o tym mowy, w efekcie na najnowszym Chrome nie uruchomimy wtyczek od np. Javy, Silverlighta czy Unity. Twórcy wtyczek są zachęcani do korzystania z PPAPI, użytkownicy wciąż mogą korzystać ze starszych wtyczek, o ile zamienią przeglądarkę na Firefoksa lub Operę.

Pozostałe wieści płynące z Google są już znacznie bardziej pozytywne. Chrome w oczach wielu osób uchodzi za aplikację, która konsumuje ogromne ilości pamięci RAM. Nie jest to problem, o ile posiadamy sporo pamięci operacyjnej. Na nieco starszych komputerach znacznie lepszym wyborem jest jednak Firefox, który potrzebuje mniej RAM i nie blokuje całego komputera. Dzięki kilku zabiegom, jakie przedstawialiśmy w specjalny poradniku, Chrome da się przyśpieszyć, sporo jednak nie zależy od nas, lecz od programistów. Ci postarali się, aby do przeglądarki trafiła cała masa najróżniejszych usprawnień, jakie znacznie zmniejszą jej apetyt na pamięć. W swoim filmie chwalą się, jakie efekty to przyniosło.

r   e   k   l   a   m   a

Pierwsza istotna zmiana to odmienny sposób przywracania kart zapamiętanych z ostatniej sesji. Teraz przeglądarka ładuje na początku te najczęściej odwiedzane, a gdy wykryje, że komputer posiada ograniczone zasoby, wstrzyma wczytywanie pozostałych. Te da się oczywiście załadować przez ręczne uruchomienie danej karty. Wprowadzenie znacznie agresywniejszego odśmiecania pamięci dla stron działających w tle spowodowało według korporacji dalsze zmniejszenie użycia RAM średnio o 10%. Przy rozbudowanych aplikacjach internetowych, takich jak np. interfejs Gmaila, poprawa może wynieść nawet 25%. Im więcej posiadamy otwartych kart, tym większe zauważymy oszczędności.

Google pochwaliło się czymś jeszcze. Ostatnio wprowadzony mechanizm wstrzymywania odtwarzania materiałów Flash niebędących główny elementem strony, ma przynosić znaczną poprawę czasu pracy na baterii. Według pracowników firmy, laptop, na którym używamy Chrome, powinien działać nawet do 15% dłużej, niż miało to miejsce wcześniej. Rzecz jasna nie jest to koniec wdrażania poprawek, w kolejnych wersjach powinniśmy znaleźć dalsze usprawnienia.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.