Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Ciężko jest znaleźć pracę w IT?

Ciężko jest znaleźć pracę w IT? Czy aby tak ciężko? Może pytanie powinno być inaczej zadane. Komu łatwo jest znaleźć pracę w IT? Jakie musi spełnić wymagania? Gdzie jej ma szukać?

Zaznaczam na wstępnie: nie reprezentuję tym wpisem żadnego pracodawcy, piszę jako osoba prywatna. Nie odpowiadam też za skutki zastosowania się do jakiekolwiek z sugestii. Ogólnie nie biorę za nic odpowiedzialności :-).

Od kilku ładnych lat przewijam się przez różne stanowiska w IT. Czasem bywało gorzej, czasem lepiej. Nawet przez jakiś czas byłem obrażony na moją kochankę (tak twierdzi moja żona) i nie chciałem mieć z nią nic wspólnego... ale zawsze do niej wracałem i nie wyobrażam sobie bez niej życia.

Nie będę zanudzał jak to było za moich czasów. Opiszę jak to jest teraz.

Jeżeli naprawdę chcesz pracować w IT i zarobić na swoje utrzymanie to znajdź swój kawałek tortu i zajmij się nim. Nie, instalacja Windowsów i składanie komputerów to nie jest dobry pomysł. Można się tym bawić jako młody człowiek i po jakimś czasie przekonać się, że na piwo wystarczy, ale już na spłacenie kredytu nie.

Będę więc Adminem... super, ale czy zastanawiałeś się od "czego"? Nie jestem specjalistą od Linuxa (bawię się nim czasem, ale z pomocą googla) ale o produktach ze strony MS mogę trochę opowiedzieć. Pracodawcy często takiego Admina traktują jako koszt (tak jeden z kolegów usłyszał w dziale HR), można przecież zatrudnić studenta, który to zrobi na Umowę Zlecenie. W DUŻEJ firmie, można przerzucić wiele rzeczy na outsourcing i rozliczać się z wykonanej pracy, a u siebie mieć jedną osobę, która to ogarnie. W BARDZO DUŻEJ firmie można stworzyć centrum obsługowe, które zajmie się konfiguracją i pomocą. Mieliście przyjemność współpracować z chłopakami (i dziewczynami) z Indii lub Słowenii? Dają radę, ale to już nie to samo co rozmowa F2F. Firmy powoli ustalają też limity na takiego "miejscowego ogarniacza" do biura, np jedna osoba na 500-1000 pracowników w regionie.

Oczywiście nie jest to regułą, są przedsiębiorstwa i działy, które mają swoje własne jednostki IT. Mają osoby od AD, od baz danych, od bezpieczeństwa... jednak jest to coraz bardziej rzadkość. To tak prawie jak byś trafił do pracy jako kierownik zaraz po studiach z zarządzania. Szansa jest ale trafia się jednemu na tysiąc.

Wdrożenia. Uproszczę trochę temat - coś pomiędzy Handlowcem, Administratorem, Programistą. Bardzo ciężka praca, klienci bardzo często wiszą nad tobą. Musisz system poznać naprawdę dobrze. Wiedzieć co możesz w nim zmienić pod klienta, a kiedy powiedzieć: nie da się... przepraszam, nie w tej wersji ;) Jeżeli jesteś typowym geekiem nie pchaj się do tej pracy. Jeżeli lubisz rozmawiać z ludźmi, działać bardzo szybko i masz morze cierpliwości to jest praca dla ciebie.

Ogólnie zawsze szukają ludzi do wdrożeń. Zawsze co miesiąc pojawi się kilka-kilkanaście ogłoszeń na danym terenie. Można trafić do małej firmy sprzedającej program fakturująco-magazynowy lub do dużej wdrażającej SAPa.

To gdzie jest najwięcej pracy w IT? Tworzenie oprogramowania... tak, tutaj. To te linijki powstającego kodu, tutaj powstają plany i całą ta zabawa. Od kilku lat tu właśnie poszukiwani są ludzie. Firmy z zachodu przenoszą do nas centra deweloperskie mimo, że nie jest taniej niż np. w Indiach. Głównie ze względu na wspólną kulturę i zrozumienie. Po prostu łatwiej się z nami porozumieć.

Może trochę ponarzekam. Proste ogłoszenie o pracę dla QA (testy oprogramowania) zawierające wymagania z podstaw SQL, podstaw Windows Serwer 2003/2008, znajomość XML oraz język angielski (dokumentacja oraz rozmowy). Pytania na rozmowie kwalifikacyjnej z części technicznej:
1. Proszę napisać zapytanie wybierające wszystkie produkty z tabeli.
2. Proszę napisać zapytanie wybierające produkty mające cenę większą niż 120
3. Proszę zwiększyć cenę wszystkich produktów o 10%
4. Proszę zwiększyć cenę produktów mających cenę większą niż 100
5. Co Pan/Pani wie o XML, jak wygląda budowa pliku
6. Czym dokona Pan/Pani edycji pliku XML
7. Rozmowa na temat administracji Windowsem (np. gdzie można zatrzymać/uruchomić/zrestartować serwis), jak udostępnić folder, jak przeprowadzić instalację oprogramowania, uprawnienia (podstawy)
8. Proszę przedstawić co Pan/Pani wie o IIS
9.Czy korzysta/korzystał Pan/Pani z managera baz danych - jakich. Czy coś mówi PHPMyAdmin, Microsoft Management Studio, SQL Developer itp.
10. Rozmowa o podstawach programowania (pętla, warunek, itp)
i kilka innych w podobnym stylu. Często bez automatyzacji.

Przychodzą ludzie po studiach i nie potrafią odpowiedzieć na te pytania. Później mówią, że nie ma dla nich pracy. Jaka płaca? Wystarczy na wynajem kawalerki, opłaty i życie... może na wakacje. Później oczywiście kwota zwiększa się.

Gdzie praca? Oczywiście duże miasta (Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Trójmiasto) więc niestety konieczna jest przeprowadzka. 

programowanie hobby inne

Komentarze

0 nowych
Frankfurterium   9 #1 06.10.2012 23:14

Opisujesz ogłoszenie z racjonalnymi wymogami i równie racjonalnymi (naprawdę informatycy po studiach mają problemy?) zadaniami, ale jednak ja często widzę inne. Np. świetna znajomość 10 mocno oddalonych od siebie technologii, dobra znajomość 15 kolejnych, angielski z niemieckim w piśmie i mowie, minimum 5 lat doświadczenia, może być student ;-) Tak więc z jednej strony Max pisze na blogu o tym, że ludzie nie czytają wymogów i zgłaszają się na pałę, z drugiej pracodawcy często żądają rzeczy niemożliwych albo takich, po których spełnieniu pensja powinna podskoczyć tak ze pięć razy.

bolivar   8 #2 07.10.2012 10:40

Niestety życie bywa różne - wszystko zależy od firmy. Jeżeli ktoś szuka osoby, która wie wszystko to albo nie wie co chce albo chce jedną osobą zastąpić wszystkich... pomijam opcję, że nie wie co pisze ;-)

Jednak popatrz obiektywnie ile jest takich ogłoszeń normalnych, a ile takich "złota rączka IT"? Rzuć okiem też na to do jakich firm przypisane są dane ogłoszenia.

(...)naprawdę informatycy po studiach mają problemy?(...)
Tak, osoba, która ma wpisane kilka projektów studenckich i kilka pół-komercyjnych nie potrafi odpowiedzieć na czym polega warunek.
Ludzie mają problem z prostymi zapytaniami SQL - nie chodzi o coś bardziej skomplikowanego. Nawet jak rekrutująca osoba narysuje jej tabele i poda kartkę oraz długopis to nie potrafi napisać zapytania.

O dziwo połowa osób rezygnuje gdy wpada osoba z HR i zaczyna rozmowę po angielsku. Nie chodzi o jakieś cuda, ale np. pytanie o hobby... W ogłoszeniu jako jedno z wymagań jest dobra znajomość języka angielskiego.

Autor edytował komentarz.
tfl   8 #3 07.10.2012 12:57

"Jeżeli naprawdę chcesz pracować w IT i zarobić na swoje utrzymanie to znajdź swój kawałek tortu i zajmij się nim."

Swiete slowa!

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #4 07.10.2012 13:16

Niestety takie jest życie w sektorze IT. Przychodzą młodzi ludzie po studiach bez doświadczenia i bez niezbędnej wiedzy praktycznej. Poziom nauczania na naszych uczelniach jest jaki jest. A już uzyskanie specjalizacji to inna bajka. Przypomina mi się nasza dyskusja z pod mojego wpisu o poszukiwaniu pracy. Nic od tego czasu się nie zmieniło.

Druedain   13 #5 07.10.2012 13:48

Cool story bro. Mieszkam w mieście 200 tyś. i co? Nie mam nawet gdzie sensownie praktyk darmowych odbyć, bo jedyna firma, która mnie wzięła oczekiwała ode mnie douczania się na własną rękę, bym robił za pracownik to, na co oni czasu nie mają, a po praktykach szef nie miał mi kompletnie nic do powiedzenia. W międzyczasie w kolejnej firmie ktoś nie ma jaj żeby mi odpowiedzieć na zapytanie czego mam się w domu douczać, żeby mnie w ogóle zechcieli wziąć na darmowe praktyki.

Praca? Idąc na początkującego programistę wymaga się 2 letniego doświadczenia (WTF?) i znajomości frameworków, których poznanie to min. rok pracy z nimi przy jakimś konkretnym projekcie. To jest śmiechu warte! Wszędzie czytam jak to strasznie brakuje programistów, ale z mojego doświadczenia wynika, że pracodawcy chcą wszystko gotowe, nikt nie chce podjąć ryzyka przyjmowania kogoś niedoświadczonego do firmy.

Studiuję, douczam się w domu, lubię te klocki więc robię to z przyjemnością i chcę zostać programistą, a w tym momencie nie mam prawie żadnych oczekiwań wobec pracodawcy (1000zł na śmieciową? jeśli tylko pozwoli mi to na rozwój, to bym poszedł na to!). Prawda jest taka, że w tym momencie jestem mocno rozczarowany rynkiem pracy. Dziękuję, dobranoc…

Frankfurterium   9 #6 07.10.2012 14:04

Teraz studiuję we Wrocławiu i aż tak (z perspektywy programisty) źle nie jest. Cały PWR obwieszony ogłoszeniami oferującymi pracę albo praktyki/staż. Co prawda te dzielą się na "Szukamy profesjonalisty-hax0ra danego języka i 10 frameworków" i "Szukamy murzyna. Głodowa stawka, po projekcie cię wywalimy, musisz znać tylko podstawy", ale krążą opowieści, że po paru posadach typu drugiego spokojnie można aplikować na tę pierwszego. A jak ma człowiek szczęście, to i praktyki w odpowiednim miejscu mogą go ustawić.
Tylko że to Wrocław - tam ciężko znaleźć wokół centrum ulicę, gdzie nie ma żadnej firemki informatycznej ;-)

bolivar   8 #7 08.10.2012 08:20

@Druedain: mieszkasz w BB, skoro tam nie ma pracy w IT, a jest w niedalekim Krakowie to pozostaje Ci przeniesienie się. To tak jak byłbym górnikiem mieszkającym w Gdański i narzekającym, że nie ma dla mnie praktyk/pracy. W BB został Techmex czy już go ktoś kupił (chyba tak)?
Przykro mi, ale życie jest brutalne.
BTW. w Krakowie są firmy szukające w tym momencie po kilkadziesiąt osób do pracy, nawet z zerowym doświadczeniem.
"Prawda jest taka, że w tym momencie jestem mocno rozczarowany rynkiem pracy. Dziękuję, dobranoc…"
Szukasz w złym miejscu o tyle.

@Frankfurterium:
"Głodowa stawka, po projekcie cię wywalimy, musisz znać tylko podstawy", ale krążą opowieści, że po paru posadach typu drugiego spokojnie można aplikować na tę pierwszego."
Też tak łapałem zlecenia, a później to już ja mogłem wybierać ;-)
"Tylko że to Wrocław - tam ciężko znaleźć wokół centrum ulicę, gdzie nie ma żadnej firemki informatycznej ;-)"
Tak samo jak Kraków, Warszawa, Poznań... no nie ma tak w BB ;-)

LordRuthwen   5 #8 08.10.2012 09:16

@bolivar:
smutna prawda jest taka, że zaraz po studiach i tak nie potrafiłbym odpowiedzieć na te pytania, może z zapytaniami SQL bym sobie poradził.
Obecnie i tak na pytania z dziedziny MS bym nie odpowiedział, a jeśli już to bardzo mało informacji by ode mnie wyszło :)

Racją jest to co piszesz: "zajmij się czymś konkretnym a nie bądź człowiekiem >od wszystkiego<"
Wiem po sobie, że dyro by chciał żebyśmy byli "obczaskani" we wszystkim, ale to się tak nie da, ja mam swoje routery, kolega ma swoją IPTV, jeszcze jeden LAMP i się to kręci. Każdy z nas ma dostęp do procedur/instrukcji co zrobić jak się coś stanie a jednego z nas nie ma, bo np smaży się nad morzem, każda z nich kończy się zadzwoń do... i jakoś się to kręci.

Ze zdobyciem pracy jest też jeden problem: na początku trzeba jej szukać, a nie czekać aż sama przyjdzie, to się zdarza nader rzadko. Praca sama przychodzi później, dużo później, na przykład wraz z certyfikatem CCIE :P

bolivar   8 #9 08.10.2012 10:14

@LordRuthwen: jeżeli przez pół roku (semestr) miałeś bazy danych to spokojnie poradził byś sobie z pytaniami... ba jak byś wpisał w google kurs sql i przeczytał pierwsze 3-4 strony to już być odpowiedział nie. Tak samo nie miał byś problemu z XML.
Pytania odnośnie Windowsa - masz inną specjalizację i jak najbardziej rozumiem ;)

"Ze zdobyciem pracy jest też jeden problem: na początku trzeba jej szukać, a nie czekać aż sama przyjdzie, to się zdarza nader rzadko. Praca sama przychodzi później, dużo później, na przykład wraz z certyfikatem CCIE :P"
To prawda - pierw samemu trzeba wyciągnąć rękę. Później pomaga profil na GL/Linkedin i kilka lat doświadczenia ;)

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  20 #10 08.10.2012 18:58

Świetny wpis. Porusza bardzo ciekawy temat.

Dużą winę w takim stanie na rynku pracy, nie tylko w dziale IT upatruję w polskiej szkole, która kształci głównie humanistów i ludzi potrafiących tylko teorię, a nic z praktyki. Nie rozumiem tego szału na punkcie liceum, gdzie technikum uważane jest za szkołę dla słabszych, a nie dla ludzi coś potrafiących, chcących mieć zawód.

mikolaj_s   13 #11 08.10.2012 19:31

Jak się chce pracować z Windowsami to na rozmowie kwalifikacyjnej są proste pytania, a jak idziesz na rozmowę w sprawie programowania w Javie to musisz być gotowy na dużo trudniejsze pytania. :D

bolivar   8 #12 08.10.2012 19:55

@mikolaj_s: nie do końca masz rację. Jeżeli weźmiesz pod uwagę na jakim poziomie ma być programista (junior, normal, senior) to pytania są odpowiednio dobierane. Tutaj był przykład taki by trafił do jak największego grona odbiorców.

@Description_1:
" Z tego, co widzę praca w dziale IT, zmusza to zmieniania miejsc pracy, a dla osoby która przykładowo chciałaby studiować, za czym idzie potrzeba pieniędzy i podejmując pracę w dziale IT może być raz w dobrej sytuacji a raz w złej sytuacji, takie wahania raczej nie są zbyt budujące."
Raczej firmy pojawiają się tam gdzie mają najlepsze warunki do rozwoju. Zauważ, że podałem spore ośrodki akademickie gdzie nie będzie problemu (w teorii) ze znalezieniem ludzi do pracy. Np. w Krakowie co roku uczelnię opuszcza pewnie 1000 osób mogących pracować w IT, w podawanym wyżej BB pewnie jest to około 50 osób. Podaję tu różnice w rzędzie wielkości, a nie jako konkretne dane.

@Scorpions.B:
Ale czy ktoś zmusza na siłę ludzi kończyć kierunki po których jest problem z pracą? Przecież jeżeli za 5 lat okazało by się, że programistów jest za dużo i nie można dostać pracy to ja poszedł bym na studia zaoczne/podyplomowe/kurs/szkolenie w zawodzie na który jest zapotrzebowanie. Jednak to wpis o IT, a nie o problemach ogólnych.

Over   9 #13 08.10.2012 20:32

Ten wpis daje do myślenia ale " Nie, instalacja Windowsów i składanie komputerów"
Ja jakoś na Piwko Fajki I imprezy mam co prawda kredytu niebiore pod uwage w najbliższej przyszłości ale chodzi o fakt a mianowicie z tego da się wyżyć/utrzymać ale potrzeba mase pracy nad podejsciem do klienta i do wyzwań i cały czas myślenie jak tutaj pozyskać więcej.. ale da się ;)
Od jakiegoś czasu myślę nad poszerzeniem "atrakcyjności" oferty ale wszystko puki co do przodu, co nie zmienia faktu ze w tym wpisie muszę ci przyznać racje.
No bo skoro w niektórych szkołach uczą ze podstawowa rozdzielczość monitora to uwaga 680x860 to sory ale co student po szkole ma wiedzieć? same pierdoły w głowie i mase teori a życie praktyczne ma sie nijak do wniesionej wiedzy przesz szkołe takie sa realia i w takim kraju niestety żyjemy.
Ale nie ma co się załamywać głowa do góry:)

bolivar   8 #14 08.10.2012 20:54

@Overclocker: tak da się, ale ile osób to może robić? Jeżeli rozwiniesz własną działalność i później zatrudnisz ludzi to jest ok. Inaczej jest ciężko. Jak do tego dojdą klienci-firmy to pojawia się umowy serwisowe i czas reakcji. Jak tu na urlop jechać... jak tu HotZlot odwiedzić?
Jeżeli jednak chcesz iść w tym kierunku to pomyśl o sprzedaży oprogramowania do zarządzania firmą dla MSP. Jakiś Comarch (Optima), Subiekt, itp. Zainstalujesz, później za aktualizację zarobisz, może jakiś serwis zrobisz lub raport dodatkowy napiszesz.

"No bo skoro w niektórych szkołach uczą ze podstawowa rozdzielczość monitora to uwaga 680x860 to sory ale co student po szkole ma wiedzieć? same pierdoły w głowie i mase teori a życie praktyczne ma sie nijak do wniesionej wiedzy przesz szkołe takie sa realia i w takim kraju niestety żyjemy. "
Ja mam ** lat i dalej się uczę. Dalej pogłębiam i zdobywam nową wiedzę: kursy on line, in class itp. Część opłaca pracodawca, część ja (np. technologie których nie wykorzystam w firmie, a mnie interesują).
Student (czy uczeń) wie sporo o ile nie zrobi to jako ZZZ (zakuć, zaliczyć, zapomnieć). Czy nie powinien napisać prostego programu? Czy skryptu? Czy uczeń technikum za pomocą cmd (lub PowerShella) i z wykorzystaniem 7 zipa nie powinien napisać skryptu do wykonania kopii bezpieczeństwa z hasłem? Kilkanaście linijek kodu. Tak samo po semestrze baz danych powinien spokojnie napisać prosty raport pokazujący jakie towary sprzedają się w danym miesiącu i w jakiej ilości.
BTW. nie 800x600 ?

Frankfurterium   9 #15 08.10.2012 21:34

Tylko, panowie, nie jedźcie tak może po studentach. Studia informatyczne powoli już (daj Światowidzie) kończę i naprawdę chciałbym mieć więcej czasu na zabawę w programowanie, bazy danych albo inne zagadnienia przydatne lub choćby interesujące. Ktoś, kto zawodowo pracuje przy SQL-u, co dzień obcuje z SQL-em i paroma zagadnieniami pokrewnymi. Student ma na karku over9k kursów, które poszczególni prowadzący uważają za ważniejsze niż pisanie jakichśtam kwerend. Nie wszystko z toku studiów da się zapamiętać. Więcej - nie wszystko warto zapamiętać, bo niektóre kursy są naprawdę kuriozalne (na tym kierunku i roku). Ale czasem to nie ZZZ, tylko brak czasu na ciągłe obcowanie z zagadnieniem.

Co jednak nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla braku przygotowania na rozmowie rekrutacyjnej. Sam tak z miejsca pewnie nawaliłbym błędów w składni podstawowych kwerend. Wiedząc o tym, tydzień przed rozmową poświęciłbym na przypomnienie sobie, ile bym tylko mógł, a nie liczyłbym na "A nuż się uda".

Reasumując - po mojemu student po kierunku informatycznej nie ma być chodzącym kompendium wiedzy i praktyki informatycznej. Dobrze jest rozwijać się w określonym kierunku i dodatkowo, dzięki zdobytym uprzednio podstawom i "wiedzy gdzie szukać wiedzy", we w miarę krótkim czasie przypomnieć sobie to, czego wcześniej się nauczył, i z tym przystąpić do rozwiązywania postawionych problemów.

Autor edytował komentarz.
abecede   2 #16 08.10.2012 22:25

"BTW. nie 800x600 ?"

VGA to 640 na 480

abecede   2 #17 08.10.2012 22:25

"BTW. nie 800x600 ?"

VGA to 640 na 480

  #18 08.10.2012 22:35

"BTW. w Krakowie są firmy szukające w tym momencie po kilkadziesiąt osób do pracy, nawet z zerowym doświadczeniem. "

Jakieś przykłady?


Hmm gorzej jeśli człowiek za młodu nie wie w którą stronę chce iść.. ma w domu swój serwer na którym bawi się wirtualizacją, Linuksem i Windowsem, ma serwery VPS z działającymi LAMP'ami.. no ale przychodzi moment "i co dalej?".. I co dalej? We wakacje przeglądałem oferty praktyk (jestem w 3 kl. technikum) w firmach IT, trafiłem na 2 miesiące do firmy zajmującej się tym co traktuje jako hobby (a i tak uczyli się ode mnie niż ja od nich) bo w tym co chcę w przyszłości robić nie znalazłem niczego sensownego - wymagania jak na etat, praca z urządzeniami / oprogramowaniem kosztującym sporo pieniędzy - dla kogoś kto się uczy i nie pracuje są to kwoty często zaporowe i nie jest w stanie we własnym zakresie się z tym zapoznać.

Ale fakt faktem - żeby być w czymś dobrym trzeba wyłożyć z własnej kieszeni.

A te oferty pracy które się spotyka na portalach.. Opis stanowiska: Administrator UNIX/Linux | Wymagania: Znajomość Debiana, CentOSa, Solarisa i.. Windows Server 2008 + AD :] (a co tam, pozajmuje się zdalnie serwerami w DC i przy okazji będzie specjalistą d/s przydzielania uprawnień wewnątrz firmy).

Autor edytował komentarz.
Over   9 #19 09.10.2012 00:33

Właśnie tak jak napisałem Rozdzielczość nie loigiczna i nie poparta zadnymi dowodami ale cuz zrobić poziom nauczania w niektórych ze szkół żenujący :(

Autor edytował komentarz.
bolivar   8 #20 09.10.2012 07:32

@bartek46op:
"Jakieś przykłady? "
Ze znanych mi Sabre, Motorola, ABB, Apriso, Oracle,Software Mind, Comarch, kontraktorskie (Luxoft, jlabs, IT Kontrakt, itp) ale to już z rocznym lub więcej doświadczeniem, kilka banków, IBM (ale tam nie znam konkretów)... Wystarczy rzucić okiem na ich strony lub zapytać o praktyki. Te firmy pojawiają się też na targach dla studentów i oferują zdobywanie doświadczenia u nich.

"Ale fakt faktem - żeby być w czymś dobrym trzeba wyłożyć z własnej kieszeni. "
Nie tylko wyłożyć, ale też poszukać. Np. ja na razie znalazłem JEDNĄ ofertę szkoleń MS popołudniową lub weekendową. Ośrodki szkoleniowe oferują 5 dniowe szkolenie po 8 godzin za 3500-4500 netto, a oferta na prywatnej uczelni jest za 1/4 kwoty, popołudniu... ale przez to trwa o wile dłużej.
Najwięcej jednak kosztuje poświęcony czas - czas który można poświęcić rodzinie czy na rozrywkę.

bartek46op, może też tak naprawdę wybrałeś "nie ten kawałek tortu" który powinieneś? Rynek wchłania teraz osoby związane z tworzeniem oprogramowania.

@abecede:
ja pracowałem i na 320x200 ;-)

  #21 09.10.2012 09:09

@bolivar
No tak, to wychodzi teraz na to, że albo iść w stronie programowania / tworzenia czegoś albo sobie odpuścić IT i może zająć się stolarstwem, szyciem -- fachowców w tych dziedzinach już brakuje w kraju ;-)

Autor edytował komentarz.
bolivar   8 #22 09.10.2012 09:59

@bartek46op:
bo prawda jest tak, że należy się dostosować do rynku i jego potrzeb. Skoro nie ma już zapotrzebowania na osoby po "Zarządzaniu i Marketingu" to nie ma sensu pchać się na ten kierunek jeżeli nie jesteś geniuszem i w liceum nie prowadziłeś już sklepiku na własną rękę.
Jednak jeżeli lubisz to i jesteś naprawdę dobry to znajdziesz pracę... jednak może to trochę potrwać i nie być łatwe (zawsze jest też szczęście).
Tutaj chodzi o średniego, przykładowego informatyka - największa szansa na dobrze płatną pracę jest przy tworzeniu oprogramowania. Nie twierdzę, że w innych obszarach jej nie ma, twierdzę że jest trudniej i niekoniecznie musi być dobrze płatna.
Sam jako praca hobbystyczna zajmuję się siecią kilkudziesięciu komputerów, ale jest to kilka-kilkanaście (jeżeli podpinam nowe komputery) godzin w miesiącu. Więcej czasu poświęcam na tworzenie nowych raportów finansowych w tej hobbystycznej pracy ;)

alucosoftware   7 #23 09.10.2012 10:29

@Frankfurterium
Głowa to nie śmietnik, jeżeli pracodawca wymaga od Ciebie umiejętności bezbłędnego tworzenia kwerend "w locie", na kartce papieru... to jest złym pracodawcą (tudzież rekruterem). Ważne natomiast, aby mając zestaw podstawowych słów kluczowych np. SQL przyszły pracownik był w stanie połączyć je w miarę sensowny ciąg zapytań bazodanowych.

bolivar   8 #24 09.10.2012 11:09

@alucosoftware:
nie mów, że to problem napisać select * from tabela where cena > 120... bo jeżeli tak to ja naprawdę nie wiem co teraz uczą...

Zresztą rzucę okiem na kurs w3c org. Kurs na 2 godziny z sqla:
http://www.w3schools.com/sql/default.asp

Frankfurterium   9 #25 09.10.2012 11:38

Tu nie chodzi tylko o SQL, tylko o całą masę wiedzy zdobytej w czasie studiów. Jedne rzeczy pamięta się lepiej, inne gorzej. Nie wymagaj od kogoś na piątym roku, że z miejsca przypomni sobie szczegóły (w tym wypadku poprawną składnię) czegoś, z czym ostatnio obcował w pierwszym semestrze roku drugiego. Daj mu najpierw pół godziny na przejrzenie książki albo dokumentacji i wtedy odpowiednia szufladka w mózgu sama się otworzy.

Podany przykład jest trywialny. Ale gdyby w grę wchodziły jakieś łączenia, widoki i inne takie, bez przygotowania na bank bym się wyłożył, chociaż kiedyś wydziergałbym to "bez zająknięcia". Poza tym SQL to różne dialekty i dialekciki. Tu cudzysłów, tu jakoś inaczej nazwana funkcja. Po nauce Sybase'a nie siadałbym tak od razu do Oracle'a, a i z MySQL-em bywają rozdźwięki.

Ale jak pisałem - to żadne usprawiedliwienie, kiedy bez przygotowania aplikuje się na dane stanowisko. Po to pracodawcy podają wymogi, żeby ocenić swoje szanse i odpowiednio się przygotować.

alucosoftware   7 #26 09.10.2012 11:45

@bolivar
Nie mówię.

Nadmieniam jedynie, że w przypadku wielu (bardziej skomplikowanych) zagadnień głowa to nie śmietnik i bardziej cenię osoby, które są w stanie logicznie opisać cały proces (niekoniecznie dotykający SQL) niż klepać formułki.

alucosoftware   7 #27 09.10.2012 11:46

@Frankfurterium
Otóż to.

bolivar   8 #28 09.10.2012 11:48

@Frankfurterium: właśnie, zazwyczaj masz kilka dni na przygotowanie. Chyba, że jesteś osobą któa codziennie ma rozmowę o pracę.
Powiem Ci z mojego doświadczenia, że dość często wystarczy, że podasz co chcesz zrobić. Tym bardziej, że większość managerów baz danych ma podpowiadanie, kolorowanie składni.

Nie raz i nie dwa później (nie na rozmowie, ale w pracy) siedziałem w dokumentacji i googlach klnąć na czym świat stoi dlaczego w MySQL jest cudowny Limit 0,10, a w MSSQLu muszę robić protezę ;-)

bolivar   8 #29 09.10.2012 11:51

@alucosoftware:
ok, piszesz...

zacytuję Ci jednak Frankfurterium:
'Ale jak pisałem - to żadne usprawiedliwienie, kiedy bez przygotowania aplikuje się na dane stanowisko. Po to pracodawcy podają wymogi, żeby ocenić swoje szanse i odpowiednio się przygotować.'
rozumiem, że na podane przez mnie przykładowe ogłoszenie poszedł byś z nastawieniem na pytania z sieci komputerowej i powtórzył byś model OSI? ;-)

Jusko   12 #30 09.10.2012 12:08

Pracuję w IT i fakt - nie jest lekko. Nie grzebię się jednak w SQL i pochodnych, lecz piszę specyfikację oprogramowania (w końcu IT to nie tylko grzebanie w kodzie i składanie pudeł) i jestem w ścisłej komitywie z programistami. Ja trafiłem akurat na super fajną firmę gdzie dali mi się rozwijać. Niemniej to co dzieje się na rynku IT to jakaś parodia - chyba nie poleciłbym teraz zostać komuś informatykiem - zbyt zapchany segment. Prawda w moich oczach wygląda tak, że mamy zalew, dosłownie zalew informatyków po technikach (co samo w sobie złe nie jest) i studiach, jednak zalew jest przeciętnych informatyków bo nie mieli szansy jeszcze doświadczenia zdobyć. Pracodawcy celują zatem w jednostki wybitne i podbijają wymagania aby na starcie odrzucić już osoby przeciętne i łowić jednostki ambitne. Smutne, ale prawdziwe. Paradoksalnie handlowiec w przyzwoitej firmie informatycznej zarabia równie dobrze co programista (nazwy firmy nie podam, ale pewna firma w Poznaniu gdzie mieszkam i pracuję, mojej znajomej płaciła pensję w której netto bliżej 3000zł niż dalej). Trafić jednak na taką to ciężka sprawa. Zarabianie ze samego składania komputerów było dobre, ale z 12 lat temu jeszcze - dziś to może być tylko jedna z funkcji firmy.

Autor edytował komentarz.
alucosoftware   7 #31 09.10.2012 12:24

@bolivar
Nie poszedłbym, ponieważ te zagadnienia (i praca na takim stanowisku) mnie nie interesują. Podane przez Ciebie pytania z rozmowy kwalifikacyjnej są wyjątkowo proste.

Z jednej strony wiele osób kłamie w swoim CV, z drugiej natomiast rekruterzy odrzucają wiele podań ponieważ petent wykazał się "ogólną znajomością zagadnień bazodanowych/lub innych". SQL, Oracle, MongoDB - co za różnica... i tu i tam zapisujesz dane.

Wielu młodych ludzi np. programistów, otrzymując zadanie do wykonania od razu chwyta za klawiaturę - a gdzie przerwa na kawę, chwilę zastanowienia, kartkę papieru, kilka schematów? "Słowa kluczowe" - bo to podnoszę w swoich komentarzach - przyjdą później i będą efektem logicznego wywodu.

pebal   7 #32 09.10.2012 14:18

"Jeżeli naprawdę chcesz pracować w IT i zarobić na swoje utrzymanie to znajdź swój kawałek tortu i zajmij się nim."

Popieram. Np. ja chętnie nawiązałbym współpracę z osobą, która potrafi pisać soft z GUI dla Mac OS X.

Autor edytował komentarz.
Druedain   13 #33 09.10.2012 15:03

@pebal Qt, a potem długo, długo nic, bo w Polsce sprzęt Apple'a jest zbyt drogi, by każdy mógł sobie pozwolić na jego kupno w celach edukacyjnych.

pebal   7 #34 09.10.2012 16:24

@Druedain,
Nie każdy musi kupować sprzęt Apple, tak jak nie każdy musi być programistą. Zakładam jednak, że są osoby, które posiadają sprzęt Apple i potrafią tworzyć programy dla Mac OS X. Sprzęt Apple nie jest może tani, ale otwiera drzwi do znaczącego rynku zbytu.

Autor edytował komentarz.
mikolaj_s   13 #35 09.10.2012 23:18

@bolivar:
"Jeżeli weźmiesz pod uwagę na jakim poziomie ma być programista (junior, normal, senior) to pytania są odpowiednio dobierane. Tutaj był przykład taki by trafił do jak największego grona odbiorców. "

Celowo przesadziłeś z trudnością pytań. Nawet od junior developera wymaga się dużo więcej.

@Frankfurterium:
"Tu nie chodzi tylko o SQL ... "
A o co? SQL na studiach najczęściej sporo się wałkuję. Jak piszesz jakiś własny projekt, to też jakiś tam kontakt z SQL też na pewno masz. A jeśli idziesz na rozmowę w sprawie pracy i podane są jako tako wymagania to jakieś podstawowe zapytania chyba trzeba umieć sklecić.
Warto rozwijać się w wybranym kierunku, a nie próbować nauczyć się wszystkiego, nawet jak Cię cisną na studia to możesz uczyć się tylko aby zaliczyć, a to co Cię interesuje możesz rozwijać.
Moim zdaniem, problem to wieczne narzekanie i asekuranctwo młodych, którzy ciągle mówią, a po co mi to, do czego mi się to przyda. A potem niczego się nie nauczą bo wszystko wydawało im się niepotrzebne.

@bartek46op:
Dobrze robisz. Trzymaj się tego co Cię interesuje, ale przy okazji pozwoli Ci zarobić. Ludzie, którzy są bardzo dobrzy w swojej dziedzinie zarabiają dużo i łatwo im znaleźć pracę, nie ważne w jakim zawodzie. Nie zgodzę się z bolivarem, co do zapotrzebowanie na programistów. Równie często szuka się innych specjalistów, a wszędzie konkurencja jest duża.

Frankfurterium   9 #36 10.10.2012 00:25

Właśnie zaczynam parę projektów uczelnianych i w żadnym nie będzie śladu SQL-a. Nie dlatego, że od niego uciekam, a po prostu w projekcie nie ma dla niego miejsca. Nawet jeśli chodzi o samo programowanie, istnieją zagadnienia niekoncentrujące się wokół baz danych.

Kiedyś przypałętał się do mnie kurs z historii regionalnej. Fakt, że kiepsko go pamiętam i nie mam zamiaru powtarzać go sobie przed poważną rozmową o pracę, bo po co mi to i do czego mi się przyda?, też nazwiesz asekuranctwem?

Druedain   13 #37 10.10.2012 01:39

@mikolaj_s Okej, mam jeden, może dwa semestry przeznaczone na naukę SQL. A potem mam 2 lata innych rzeczy i zwyczajnie zapominam coś, czego nie używam na co dzień. Tyle…

  #38 10.10.2012 04:25

Co wy macie z tymi uczelniami? Jak sami czegoś nie zrobicie kilka razy to się nie nauczycie. Uczelnia może wam najwyżej zakomunikować, że coś istnieje.
Dlatego tak wiele ludzi woli robić coś na własny rachunek, a nie liczyć na zasiłek edukacyjny od państwa.

bolivar   8 #39 10.10.2012 08:05

@mikolaj_s:
"Celowo przesadziłeś z trudnością pytań. Nawet od junior developera wymaga się dużo więcej."
Nie, nie przesadziłem z pytaniami na to stanowisko, które wymieniłem. To są autentyczne pytania jakie padły na rozmowie kwalifikacyjnej 4-5 lat temu.

" Nie zgodzę się z bolivarem, co do zapotrzebowanie na programistów. Równie często szuka się innych specjalistów, a wszędzie konkurencja jest duża."
Jak napisałem - nie jest to regułom, zawsze są wyjątki. Tak samo jak po socjologi możesz pracować w zawodzie, a możesz trafić do (nie chcę nikogo obrazić - znam takie przypadki i szanuję te osoby bo chcą pracować) fast-fooda. Aktualnie (i z dużym prawdopodobieństwem) przez najbliższe 10-15 lat najłatwiej pracę w IT będzie znaleźć przy tworzeniu oprogramowania.

@Druedain: 17-18 lat temu zakończyłem naukę języka francuskiego - dalej znam podstawy (przedstawić się, zapytać o drogę, zapytać czy ktoś zna angielski :P) ;) Tak samo przez prawie 20 lat nie miałem styczności z geometrią a w ostatni weekend tłumaczyłem jak robić zadania gimnazjalistce.
Druedain jak wiesz, że masz być z czegoś pytany (czyli idziesz na rozmowę) to nie rzucasz okiem na zagadnienia? Ja osobiście prześwietlam w necie i wśród znajomych samą firmę, warunki, czytam o tym czym się zajmują. Dodatkowo sprawdzam inne ogłoszenia przestawione przez tą firmę i porównuję wymagania. Na wszelki wypadek czytam o trendach w branży.
Może jestem dziwny i może dlatego, że jak szukam co kilka lat nowej firmy to prowadzę 2-3 równoczesne rozmowy, a nie wysyłam kilkudziesięciu CV.

bolivar   8 #40 10.10.2012 11:41

@Description_1:
do pokazania, że:
1 -> W IT jest praca, dobra praca, ale trzeba się zastanowić gdzie.
2 -> Błędnie wybierane kierunki i brak zastanowienia się młodych co będą robić po studiach.

Patrząc po mnie i moich znajomych to uczymy/doszkalamy się cały czas.

januszek   18 #41 10.10.2012 13:35

Hmm, ostatnio coraz częściej mam wrażenie, że taki zwykły programista jest XXI wiecznym odpowiednikiem szwaczki. Nic nie tworzy tylko odtwórczo wklepuje kod... Jak Charlie Chaplin w fabryce przy taśmie dokręcający dwie nakrętki...

Druedain   13 #42 10.10.2012 16:39

@boliviar Nie napiszę co chciałbym na temat firm, do których wysyłałem CV, bo nie chcę przeklinać, a tylko takie widzę rozwiązanie, bo jeśli ktoś nie ma nawet na tyle jaj by odpisać: doucz się pan / nie chcemy pana w firmie / mamy komplet pracowników / nie mamy czasu, tylko twierdzi, że jest fajnie i się odezwą, to to świadczy bardzo o ludziach zajmujących się tymi CV w tych firmach. Z powyższego wynika oczywiście, że na razie problem rozmów kwalifikacyjnych dla mnie nie istnieje.

Co do SQLa, to oczywiście masz rację. Ja pisałem do @mikolaj_s, że z faktu uczenia się czegoś kiedyś nie wynika, że jest się w stanie w tym czymś po kilku latach coś sensownego sklecić. W domyśle oczywiście chodzi o to, że bez douczania się cały czas się z tym nie ruszy. Ja np. przez półtora roku uczyłem się Pascala, ale przyznam szczerze, że gdybym teraz musiał w nim coś napisać, to bym musiał zacząć od podstaw, bo zwyczajnie mi ten język do niczego nie jest obecnie potrzebny i nigdzie się z nim nie spotykam, więc wiedza mi paruje, tym bardziej, że nigdy nie byłem fanem tego języka. Z SQLem choćby przypadkiem się co jakiś czas stykam, więc być może i za 10 lat 'select * from tablica where coś tam' będzie dla mnie czymś oczywistym.

mikolaj_s   13 #43 10.10.2012 18:22

@Frankfuterium:
Jeśli zależy Ci na jakieś pracy, ale nie chce Ci się przypomnieć sobie czegoś ze studiów to jak to nazwać? Moze taka osoba nie chce jednak tej pracy, jeśli się czymś nie chce zainteresować to po co się pchać?

@Druedain:
Ależ ja nie twierdzę, że musisz wszystko pamiętać, jednak jeśli masz korzystać z SQL w pracy to może warto sobie odświeżyć pamięć choćby dlatego, żeby wiedzieć czy chce się tym zajmować.

@Description_1:
Akurat zupełnie inaczej zrozumiałem artykuł i mam odmienne zdanie.
Pracując w IT musisz lubić się uczyć i rozwijać. Jeśli to lubisz to jest zawód dla Ciebie (do tego średnio płaci się więcej niż w innych branżach), jeśli nie to nie ma co się męczyć bo konkurencja jest duża.

EnterBioS   2 #44 10.10.2012 22:36

Dużo łatwiej jest znaleźć pracę jako programista z tego względu że większość firm i projektów ma nieograniczone zapotrzebowanie. Bardziej rozbudowane aplikacje to są setki tysięcy linii kodu, nawet jeśli chwilowo brakuje zamówień na nową funkcjonalność dalej jest dużo rzeczy które można ulepszać, optymalizować, rozbudowywać itp. itd.
Im więcej programistów tym większe możliwości firmy, ilość pracy do wykonania jest nieograniczona.

W przypadku administracji jest trochę inaczej, nie zatrudnimy 100 administratorów w jednym budynku (no chyba ze w takim pokroju WTC) bo nie będzie co im dać do roboty.

Uderzając w temat rekrutacji programistów, jestem akurat na bieżąco jeśli chodzi o trójmiasto gdzie przeprowadziłem się 2 tyg. temu, a szukanie pracy zajęło mi 5 dni (od wysłania CV do podpisania umowy). Procesy rekrutacyjne wyglądają różnie, często jest etap wstępny polegający na rozwiązaniu jakiś zadań albo rozmowa telefoniczna z osobą techniczną. Czasami jest to mniej lub bardziej sensowne - który programista piszę kod na kartce papieru? Trafiają się też bardziej praktyczne rekrutacje, wszystko zależy od firmy. Głównie chodzi żeby odsiać ludzi którzy nie mają pojęcia o stanowisku na które aplikują i zamiast przynosić zysk, będą przynosić straty zawracając głowę ludziom którzy coś potrafią i coś robią.
Bardzo dobry pomysłem jest stworzenie jakiegoś własnego projektu, pokazanie że można samemu zrobić coś sensownego, nawet jeśli to nie będzie kod jakościowo produkcyjny to będzie dowodem samodzielności. Dobrze jest już na studiach zacząć pisać sobie jakiś projekt, nawet pomału go rozwijać. Można się w ten sposób nauczyć więcej niż na studiach, strony bardziej praktycznej i nabrać doświadczenia które jest bezcenne. Nie będzie problemów ze znalezieniem pracy. Ja już na drugim roku studiów przeniosłem się na zaoczne i rozpocząłem pracę, faktycznie starcza na mieszkanie, opłaty, życie, wakacje i jeszcze zostaje.

@Frankfurterium
Czytałem twoje posty na forum, masz pojęcie o czym piszesz. Nie uwierzę że nie możesz znaleźć pracy we Wrocławiu.

  #45 15.10.2012 05:39

Mieszkam w Kanadzie od 7 lat, studiowalem w szczecinie informatyke. Pracowalem w polsce w zawodzie i teraz rowniez pracuje w IT. I tak wam od serca powiem ze szukanie pracy w Polsce czy w Kanadzie w branzy informatycznej rozni sie tylko poziomem znajomosci jezyka. A cala techniczna otoczka jest taka sama. Ogloszenia dla codotworcow z ilus tam letnim doswiadczeniem. I mysle ze w IT teraz na calym swiecie jest trend ze trzeba sie specjalizowac w konkretnej dziedzine zeby zarabiac rozsadnie. I oczywiscie wielkim plusem jest posiadanie jak najszerszej wiedzy tzw. ogolnej IT. Jak to powiedzial kiedys ktos mozna byc waskim specjalista albo wszechstronnym ignorantem, te slowa najlepiej odzwierciedlaja rynek IT. Pozdrowienia z Toronto

mir.on   4 #46 15.10.2012 11:28

Mnie zastanawia jedynie znajomosc jezyka angielskiego. Teraz angielski jest obowiazkowy w szkolach.
A i tak ludzie zaczynaja sie przykladac do niego jak dowiedza sie, ze pracodawca tego wymaga.
W niektorych krajach beda wymagac uczenia sie jezyka mandarynskiego (moze bedzie tak samo popularny jak angielski) i ciekawe kiedy w Polsce pojawia sie takie ogloszenia...

  #47 13.11.2012 14:47

Hmm. To i ja coś powiem.
Jestem studentem informatyki i właśnie szukam pracy. Mam w sumie zaledwie kilkumiesięczne doświadczenie w C# i Java a prace znaleźć ciężko (w dużym mieście). Ogłoszenia dla juniorów/ młodszych programistów pojawiają się sporadycznie. Wszyscy chcieliby mieć doświadczonego człowieka ze znajomością 20 różnych technologii.

Druga sprawa, to że wydaje mi się, że ludzi programujących jest dużo więcej niż pracy. Zazwyczaj przechodzę pierwsze testy na rozmowach kwalifikacyjnych. Zapraszają mnie na kolejną rozmowę o wszystkim i o niczym. Pytania typu: co masz w domu na biurku? Jakim zwierzęciem chciałbyś być? Jaki kolor lubisz? Jaką książkę ostatnio przeczytałeś? I takie głupie rozmówki (a nie testy z programowania) kończą niepowodzeniem moją rekrutację.

A jeszcze trzecia sprawa. Jak napisałem mam niewielkie doświadczenie. Pracowałem dla kilku firm przy pojedynczych projektach, także jako freelancer. Jako początkujący brałem 'co popadnie', bo wybierać nie było w czym. Część tych ludzi okazała się wyzyskiwaczami poszukującymi murzynów do darmowej pracy na plantacji bawełny, więc długo u nich nie zagościłem. Teraz gdy szukam stałego pracodawcy, to spotykam się z podejrzliwością i dopytywaniem, czemu tak krótko u tego czy tamtego, czemu zmieniałeś pracę itp. I mam wrażenie, że to, że w ogóle podjąłem się jakiejś pracy ma bardziej negatywny wpływ dla pracodawcy, niż gdybym nie pracował wcale. Chore, moim zdaniem.

I jeszcze wisienka na torcie. Niegdyś odpowiedziałem na ogłoszenie zatytułowane 'Programista C# lub C++'. Na rozmowie dowiedziałem się, że szkoda, że programuję w C#, bo tak właściwie to do pracy poszukują programisty C++, ale na poprzednie ogłoszenie mało osób się zgłosiło, więc teraz dopisali także C#, bo więcej osób przyjdzie... :)

bolivar   8 #48 06.12.2012 07:37

"Zapraszają mnie na kolejną rozmowę o wszystkim i o niczym. Pytania typu: co masz w domu na biurku? Jakim zwierzęciem chciałbyś być? Jaki kolor lubisz? Jaką książkę ostatnio przeczytałeś? I takie głupie rozmówki (a nie testy z programowania) kończą niepowodzeniem moją rekrutację."

Dla ciebie jest to rozmowa o wszystkim i o niczym - dla nich jest to sprawdzenie jak reagujesz na nietechniczne pytania, jak zachowasz się w innej sytuacji. Po prostu (wg tych firm) oblałeś i nie nadajesz się do ich zespołów. Sorry, ale już widziałem przypadki genialnych programistów, którzy nie nadawali się do współpracy z innymi i dość szybko kończyli współpracę.

koneton   6 #49 28.12.2012 13:14

@bolivar - zazwyczaj takie testy doskonale przechodzą osoby, które się nauczyły je prawidłowo rozwiązywać, a nie odpowiedni kandydaci. Umysły analityczne działają trochę inaczej niż inne, a tego często osoby z HR nie potrafią zrozumieć. Wiem, że ważna jest umiejętność pracy w grupie, ale tego i tak nie zbadasz podczas rozmowy rekrutacyjnej.

  #50 31.05.2013 15:16

W Bielsku ma oddział LGBS, polecam ta firme pracuje w oddziale w Gliwicach, jesli jestes dobry na pewno po praktykach zostaniesz przyjety z pocalowaniem reki

  #51 19.08.2013 07:06

Wszyscy wiemy jak to w Polsce jest. Jak się komuś poszczęści, to znajdzie pracę za naprawdę rozsądne pieniądze. Większość ofert jednak, szuka pracownika do wszystkiego za głodową stawkę. Ja od jakiegoś czasu zastanawiam się nad wyjazdem za pracą do Niemiec. Jak się okazuje, wystarczy dobra znajomość angielskiego. Tutaj: http://itgermany.pl jest wiele informacji dotyczących warunków pracy w it, zasad rozliczania się z podatku, pakietów socjalnych.

  #52 09.02.2014 19:36

A ja nie mam żadnej potrzeby wyjeżdżania z Polski, tu ciągle da się zarobić całkiem dobre pieniądze i nie trzeba być do tego człowiekiem orkiestrą. Oczywiście, im ktoś jest lepszy tym lepszą dostanie stawkę, przy czym często wcale nie chodzi o to, żeby znać się na wszystkim, tylko wystarczy znać się na kilku rzeczach dobrze.

@junior_nie_pro Nie wiem skąd jesteś, ale u mnie w firmie często zdarzają się tego typu oferty i jeżeli jeszcze nie aplikowałeś, to mógłbyś spróbować.

  #53 10.04.2014 12:48

Istnieje wiele portali branżowych pozwalających znleźć pracę w IT. Jednym z nich jest: http://pracaitpolska.pl/ mają tam naprawdę sporo ogłoszeń pracy dla specjalistów it, min. dla programistów, administratorów, a także dla innych specjalności.

  #55 15.09.2014 15:22

SMT Software to firma z branży IT, która szybko się rozwija i dlatego wciąż szuka nowych pracowników. Warto się nimi zaintersować jeśli ktoś widzi się w przyszłości jako programistę.

  #56 18.11.2014 11:39

Czy ciężko jest znaleźć pracę w IT? jeśli chodzi o polskę , wciąż brakuje miejsc pracy, to pewne, jednak jest kilka firm, które mają naprawdę bogaty wachlarz ofert pracy. Znam kilka osób, które tuż po studiach zaczęły pracę w SMT software, pracują tam do dzisiaj i są bardzo zadowolone, wcale nie miały doświadczenia, bo studia informatyczne nie są lekkie i ciężko połączyć je z nauką. Pamiętajcie - chcieć to móc !:)

  #57 04.01.2015 15:29

@killa04 (niezalogowany): Myslisz, że spamując robisz reklamę SMT ?
BTW. Ja pracowałem w tej firmie i nie polecam. Płacą po 2tyś zł i oczekują pracy 16h / dzień.

  #58 04.01.2015 15:30

@BB (niezalogowany): Uwaga Spam!!! SMT to spamerska firma

  #59 20.01.2015 12:57

a wg mnie na mega uwagę zasługuje Atos + firma jedna z najlepszych z branży IT. Masz możliwość pracy nad światowymi projektami w towarzystwie ogarniętych ale przy tym wyluzowanych osób. Dobra atmosfera to 50% sukcesu, a tam tak właśnie nie to co w typowej 'korpo szczurpowni'. Dodatkowo oferowane są stabilne warunki i szybki awans, moim zdaniem nie ma nad czym się zastanawiać. Powodzenia!

  #60 02.02.2015 12:03

dla chcącego nic trudnego, jeśli szukasz pracy w IT w stolicy to godne polecenia jest takie miejsce jak Atos - projekty na skalę globalną, a perspektywa awansu jest szybsza niż Ci się wydaje. Teraz szukają takich specjalistów jak java developer, net developer czy project manager, jak wielu innych. Krótko i na temat>> próbuj, a nie pożałujesz :)

  #61 23.02.2015 16:08

ATOS robi robotę, rośnie w siłę

  #62 21.04.2015 15:03

Oczywiście, takie firmy jak Atos wciąż potrzebują pracowników, a nie jest ich mało. Ale czasami lepiej aplikować przez firmę pośrednią, dzięki czemu CV nie 'zaginą w procesie'.
Jedną z takich firm jest Seargin. To młoda firma, ale ma już za sobą pewne sukcesy. No i mają całkiem sympatycznych pracowników.

  #63 08.09.2015 10:33

Wszystkim osobom które szukają pracy polecam portal abpraca.pl ;)

  #64 04.10.2015 14:10

Jak masz jak jakąś wiedze to bez większego problemu znajdziesz prace w IT. Jeśli nie zawsze możesz skorzystać z programów np. takich jak ten: http://serwiznet.pl/kariera-w-it-bez-studiow-informatycznych-czy-to-mozliwe/

  #65 24.02.2016 01:22

Można również dodać ofertę / ogłoszenie jako specjalista i w ten sposób znaleźć pracę lub staż. Dużo takich ofert jest na portalach ogłoszeniowych, ale proponowałbym dodanie na portalu tylko dla IT np. https://itfind.pl

  #66 16.11.2016 16:04

Jak masz umiejętności i trochę doświadczenia to bez problemów znajdziesz dobrą pracę. Ja programuję w PHP i pracuję w Codete w Krakowe. Szukaj właśnie czegoś takiego żebyś mógł się rozwinąć - mi się udało, bo realizujemy bardzo ciekawe projekty dla różnych firm z różnych obszarów biznesowych.