r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Cinavia złamana: DVD-Ranger jako pierwszy usuwa cyfrowe znaki wodne z zabezpieczonych filmów

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Cinavia to jeden z najpopularniejszych systemów zabezpieczania mediów za pomocą znaku wodnego, od kilku lat stosowany powszechnie w odtwarzaczach Blu-ray. Opatentowane przez jego twórcę rozwiązanie pozwala na wprowadzenie do chronionej treści komunikatów, które nie znikają nawet po wielokrotnych konwersjach z użyciem stratnych kompresji. Cinavia była utrapieniem dla wszystkich, którzy pobierali spiracone media z sieci P2P – film otwierał się bez problemów, jednak po kilku minutach odtwarzanie było wstrzymywane, a na ekranie pojawiał się komunikat, przypominający, że odtwarzanie danej treści na tym urządzeniu nie jest legalne. Była utrapieniem, ale już nie będzie. Zabezpieczenie zostało pokonane.

Od 2012 roku wszystkie sprzedawane w Unii Europejskiej i Europie odtwarzacze Blu-ray muszą wykrywać znaki wodne Cinavii, zmiany dotknęły nawet starszych urządzeń, takich jak konsola Playstation 3, która otrzymała obsługę tego mechanizmu wraz z aktualizacją firmware do wersji 3.10. Branża filmowa była zachwycona, wielokrotnie określano Cinavię jako potężną broń w walce z piractwem.

Pixbyte Development, producent aplikacji DVD-Ranger, poinformował kilka dni temu, że znalazł sposób na usunięcie znaków wodnych za pomocą czysto software'owego rozwiązania. Ingo Förster z Pixbyte stwierdził, że nowa wersja DVD-Rangera CinEx HD może usunąć zabezpieczenia Cinavii z pobranych z Sieci plików w formatach AVI, MKV, MP4 i innych. Nowy moduł programu skanuje ścieżkę dźwiękową, usuwając zabezpieczenie w pierwszym przejściu.

r   e   k   l   a   m   a

Uwolnienie od Cinavii kosztuje 70 dolarów. Pixbyte przekonane jest, że w tym co robi, nie ma niczego nielegalnego. Niemieckie prawo, któremu podlega firma, zakazuje jedynie opracowywania i sprzedawania oprogramowania, które obchodzi zabezpieczenia przed kopiowaniem. W ustawie nie ma ani słowa na temat usuwania cyfrowych znaków wodnych. Dlatego nowa wersja DVD-Rangera jest całkowicie legalna, przynajmniej w Niemczech. W Polsce sytuacja jest mniej oczywista: ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych głosi w art. 118:

Kto wytwarza urządzenia lub ich komponenty przeznaczone do niedozwolonego usuwania lub obchodzenia skutecznych technicznych zabezpieczeń przed odtwarzaniem, przegrywaniem lub zwielokrotnianiem utworów lub przedmiotów praw pokrewnych albo dokonuje obrotu takimi urządzeniami lub ich komponentami, albo reklamuje je w celu sprzedaży lub najmu podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.

Jak widać, mowa tu też o zabezpieczeniu przed odtwarzaniem – ale w odniesieniu do urządzeń. Nie jesteśmy w stanie rozstrzygnąć kwestii, czy komputer na którym zainstalowano oprogramowanie DVD-Ranger jest urządzeniem przeznaczonym do niedozwolonego usuwania lub obchodzenia skutecznych technicznych zabezpieczeń. Wykorzystywanie takiego oprogramowania w Polsce może, ale nie musi być, objęte sankcją karną.

Co ciekawe, programiści, którym udało się złamać zabezpieczenia Cinavii twierdzą, że ich motywacje były zgoła niebiznesowe: potraktowali całą sprawę jako techniczne i naukowe wyzwanie. Förster i jego koledzy zajmowali się cyfrowymi znakami wodnymi wiele lat przed powstaniem Cinavii, i widząc ile zabezpieczenie to sprawia problemu producentom takim jak DVDFab czy Slysoft, zdecydowali się opracować własne rozwiązanie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.