Co do biura? Alternatywy dla Microsoft Office

31.08.2006 17:49, Autor: Redakcja, Kategoria: News
NewsImage

Wczoraj opublikowaliśmy materiałpoświęcony promocji cenowej na pakiety OpenOfficePL. Okazało się, że temat wzbudził wiele kontrowersji wywołanych wątpliwościami co do licencji, wiele osób dziwiło się dlaczego w ogóle jest płatny skoro można go pobrać za darmo. Pojawiały się również pytania czym właściwie różni się OpenOfficePL od OpenOffice.ux.pl.

W związku z wątpliwościami wielu Czytelników w tym zakresie postanowiliśmy dziś opublikować artykuł Co do biura? Alternatywy dla Microsoft Office. Michał Śliwa w ramach tej publikacji przedstawia pokrótce różnice pomiędzy różnymi pakietami opartymi na kodzie udostępnionym przez firmę Sun Microsystems, kładąc nacisk na wersje płatne najpopularniejszych w Polsce pakietów OpenOfficePL i OpenOffice.ux.pl.

Lektura publikacji powinna odpowiedzieć na większość pytań, które pojawiały się w komentarzach do wspomnianego, wczorajszego materiału. Artykuł pomoże również każdemu odpowiedzieć na pytanie czy warto inwestować w płatne wersje pakietów i oczywiście na podstawowe pytanie co wybrać...

Zapraszamy do lektury!

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (27)  

Avatar
LBK (niezalogowany) | 31.08.2006 18:15#1

Osobiście wyrażam podziw dla całej Redakcji. Dzięki wielkie za realizowanie pierwotnych celów vortalu. :-)
Pozdrawiam!

Avatar
Andrzejos (niezalogowany) | 31.08.2006 18:16#2

Doskonaly pomysl. Wlasnie czegos takiego szukalem.

Wielkie dzieki

Avatar
trux (niezalogowany) | 31.08.2006 18:20#3

"Jednym ze sposobów na poprawę wydajności jest używanie rezydentnego programu ładowanego przy starcie, jednak jest on dostępny tylko dla Windows. "

Na Linuksa jest np. Quick starter:http://segfaultskde.berlios.de/index.php?content=oooqs2
I kilka innych projektów.

Avatar
Thar (niezalogowany) | 31.08.2006 18:21#4

Nigdy nie myślałem, że będę gratulował redakcji jakiegoś artykułu. Nigdy też nie myślałem, że w końcu ujrzę w artykułach coś innego niż reklamę Microsoftu i innych firm zajmujących się sprzedażą komercyjnego oprogramowania :)

Brawo panowie, oby tak dalej. Może to wyjaśni też niektórym, że open source NIE OZNACZA freeware.

Avatar
smali (niezalogowany) | 31.08.2006 18:30#5

Naprawdę przydał by się dział OpenSource...
albo coś w stylu Darmowe Odpowiedniki.

Avatar
fg (niezalogowany) | 31.08.2006 19:04#6

Również się dołączam do gratulacji. Rzeczywiście vortal wraca do pierwotnych założeń swego istnienia. Co do samego artykułu to można było jeszcze wspomnieć o vba w 2.0.3 ux.


A tak przy okazji czy są juz jakieś nowiny o dziale Linux?

Avatar
zdzana (niezalogowany) | 31.08.2006 19:05#7

OO bez względu na wersje pozostaje pakietem dla małego biura, jak napisano na początku artykułu do podstawowych prac biurowych.

W chwili obecnej nadal niestety przy bardziej zaawansowanych pracach ciężko znaleść coś co może konkurować z pakietem od MS. Brak mechanizmów pracy grupowej, brak odpowiednika SharePoint Services, czy fatalnie rozwiązana korespondencja seryjna to wielkie minusy OO. Dodatkowo duże trudności przy pracy z naprawdę rozbudowanymi dokumentami (klikadziesiąt MB, wiele osadzonych obiektów), mizerne wsparcie dla VB. Może za parę lat, kto wie, będę wypatrywał niecierpliwie, narazie jednak zostaję przy MS Office.

Avatar
freedom (niezalogowany) | 31.08.2006 19:27#8

brawo! wreszcie coś innego.
ostatnie artykuły i prezentacje dotyczyły w 90%
Microsoftu i Visty. jakby nie było nic innego na świecie.
miła odmiana.
nastawiam się teraz na artykuł związany bezpośrednio z Linuksem i mam nadzieję, że długo nie będę musiał czekać.

Avatar
LBK (niezalogowany) | 31.08.2006 20:08#9

@zdzana
"(...) Dodatkowo duże trudności przy pracy z naprawdę rozbudowanymi dokumentami (klikadziesiąt MB, wiele osadzonych obiektów) (...)"
Z tym to ja miewałem problem także w MS Word. Przy około 20-30MB pliku oraz edycji formatowania obrazów dla wklejonych z Excela wykresów, tak, by na jednym obrazie zaprezentować zgrupowane dwa albo trzy wykresy Excel ( konkretnie u mnie kołowe oraz słupkowe - graficznie jeden w drugim) wraz z dodatkowo umieszczonymi na nich komentarzami w postaci osadzonych elementów paska "Rysuj", również czasami potrafił nieodpowiadać. Dobry pod tym względem był Corel Word Perfect Office 13 i jego edytor tekstu, jednakże cały pakiet też do końca u mnie się nie sprawdził przez QuatroPro i współgranie z plikami MS Office Excel. Wersja testowa była pewna, choć nie po polsku.
Nie zmienia to jednak faktu, że mi także, pewnie innym osobą też, odnośnie OO brakuje chociażby jakiegoś zintegrowanego z pakietem PIM'a, komuś jeszcze pewnie czegoś innego itd. itp. A co do JAVA, to ja osobiście jestem zbyt słaby, by nią się posługiwać w makrach arkuszy, lecz zawsze można zacząć się rozwijać w tym kierunku.

Avatar
twist (niezalogowany) | 31.08.2006 20:51#10

freedom niedługo chyba będzie trzeba zmienić vortal bo nie sądzę, zeby coś takiego było. no może msliwa się postara to jakoś tam będzie. tylko on ma u mnie szacunek :0 do reszty nie czuję urazy ale mogliby mniej pisać o m$ i viście ;)

Avatar
Jerzy J. (niezalogowany) | 31.08.2006 21:07#11

A gdzie EasyOffice, KOffice i inne? Świat nie kręci tylko się wokół MSO i OOo.

Avatar
Thar (niezalogowany) | 31.08.2006 22:42#12

@Jerzy J. Nie wiem jak z EasyOffice i "innymi", ale KOffice można uruchomić tylko pod KDE, więc trudno go uwzględniać w takich testach :)

Avatar
twist (niezalogowany) | 31.08.2006 22:43#13

koffice jest tylko na linuxa a wiekszość odwiedzających ten vortal to windowsiarze
a co do easyoffice to jeszcze mu daleko brakuje do 0o

Avatar
Imamiah (niezalogowany) | 31.08.2006 23:14#14

I właśnie dlatego wybrałem dobreprogramy:) Pojawiają się wątpliwości - następnego dnia artykuł na ten temat:) Serwis wybitnie socjalistyczny:D

Avatar
gandalf (niezalogowany) | 01.09.2006 2:30#15

Proponuję zwrócić jeszcze uwagę, że OpenOffice Polska to firma krzak.

Firma ta wydaje dziwne wersje (niedawno wydawała jeszcze OpenOfficePL 3.0, choć OpenOffice 3.0 nie istnieje), nie współpracuje ze społecznością, i nie publikuje źródeł zmian jakie wprowadza - choć jest to wymóg licencji GPL.

Innymi słowy, o ile produkty UX można po prostu ściągnąc ze strony ux.pl, a zakup pudełka daje jedynie dodatkowe rzeczy jak książka czy wsparcie techniczne, to openfficepl NIE MOŻNA ściągnąć z ich strony, co jest złamaniem licencji.

Myślę, że to ważne, w kontekście takiego artykułu.

Avatar
User (niezalogowany) | 01.09.2006 10:41#16

@gandalf: a odwiedziłeś ich, znasz ich, że tak mówisz? Widzę, że niektórzy lubią tu bluzgać ogólnie na firmy i jakby się zdarzyło, że jakaś w polsce odnosi sukces, szybko by oni zaczeli narzekać. No toż to jużjest prawdziwy komunizm, nic nie mający z open source, który jest efektem kapitalizmu 2.0.
Myślę, że w kontekście Twojej wypowiedzi warto wspomnieć, że NIE należysz do społeczności OpenOffice.org a jesteś tylko roszczeniowcem wielbiącym freeware, nie mającym pojęcia o idei open source. Czy jeszcze oczekujesz, że ktoś ci infolinię utworzy za darmo, żebyś swe żale mógł tam wylewać? Dziwne podejście. Może jak skończysz szkołę i będziesz szukał pracy, to wspomnij że chcesz pracować za darmo. :)
W przeciwnym wypadku być wiedział, że ta firma wspiera społeczność a także pisze oprogramowanie które jest dostepne jako open source - a chociażby Kexi opublikowany ostatnio tu w dziale programu (zobacz mój komentarz) oraz jej współudział w programie QCad. Gdybyś wiedział coś o zespole tłumaczeń pl.openoffice.org, skojarzyłbyś ludzi z OpenOffice Polska.

PS1: OpenOfficePL 3.0 było w 2004 i super, o co ci codzi? Umiesz czytać, że OpenOfficePL to nie ta sama nazwa i produkt co OpenOffice.org? Skocz do producenta okien dachowych i zarzuć mu że podszywa się pod microsoft :)

PS2: ignorujesz fakt, że OpenOffice.org nie jest na licencji GPL tylko LGPL. Jeśli miełeś kłopoty ze znalezieniem mojego poprzedniego komentarza pod http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&n=4777 to powtórzę: kod źródłowy dostaje każdy użytkownik. Ze złamaniem licencji to bzdura. Oskarż Mandiva Club, Linspire, RedHata, Novel ze swoim SLES i wróć tu powiedzieć, że przegrali w sądzie bo wymagają płatnych subskrypcji na programy.

A już najbardziej lubię, gdy w Polsce wyskakują ludzie broniący nie swoich programów przed wyimaginowanym spiskiem (tak zaciekle, że to nieraz zastanawia oryginalnych autorów). :)

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 01.09.2006 11:06#17

@gandalf

"Firma ta wydaje dziwne wersje (niedawno wydawała jeszcze OpenOfficePL 3.0, choć OpenOffice 3.0 nie istnieje), nie współpracuje ze społecznością, i nie publikuje źródeł zmian jakie wprowadza - choć jest to wymóg licencji GPL."

Oj, nie ładnie kłamać ;)
# OO Polska nie wydała OpenOffice.ORG 3.0 tylko OpenOfficePL 3.0 - tak samo robi Sun, wydaje StarOffice'a 8.0. Jedynym grzechem firmy OO Polska było nazwanie swojego produktu identycznie jak oryginału, lecz jest to legalne.
# firma współpracuje ze społecznością. Zapisz się na dev@pl.openoffice.org i czytaj listy. Jak myślisz, kto wydał OpenOffice.ORG 2.0.2 i 2.0.3 - tak ludzie m.in. z OpenOffice Polska i robią to jako wolontariusze!!
# OpenOffice.org jest na licencji LGPL a nie GPL. Źródła są dodawane po zakupie produktu.

Na przyszłość radze pisać OpenOffice.ORG bo to jedyny słuszny pakiet, cała reszta to komercyjne mutacji :)

Avatar
Jactra (niezalogowany) | 01.09.2006 12:12#18

@User i @Quest-88
W pełni przyłączam się do tego co napisaliści. Sam korzystałem z OpenOffice'a produkcji czy modyfikacji OpenOffice Polska, czyli OpenOfficePL (wersja Standard). Firma nie krzak, ale (moim zdaniem solidna). Ile bym nie pisał e-maili do pomocy techniczne zawsze dostaję krótkim czasie odpowiedź rzeczową i konkretną. Jak zauważam na tym portalu większość wychwala pod niebiosa UX Systems, nie pozostawiając "suchej nitki" na Open Office Polska. Bo ponoć nie udostępniają kodów i darmowej wersji OpenOffic'a. Owszem darmowej wersji na ich stronie nie ma (na stronie UX Systems jest). Tylko, że to to samo co na stronie http://pl.openoffice.org. A cha. Tylko UX Systems zmienia, że to jest OpenOffice.ux.pl. I tyle.
A po co "zwykłemu" użytkownikowi kod ściągnięty ze strony ? I co mi z tego, że go mam, jeśli nic z nim nie potrafię zrobić, bo się po prostu na tym nie znam ?
I druga sprawa. Ux Systems na swojej stronie szumnie ogłosił, że w ich wersji OpenOffice 2.0.3 są makra VBA. Pisałem do OpenOffice Polska jak z tym jest w ich wersji OpenOffic'a. Odpowiedź jest taka, że te makra owsze zostały dodane w wersji OpenOffice.org 2.0.3, ale testy które przeprowadzili wskazują, że niemal w 100% w OpenOffice nie działają. Więc ich po prostu do pakietu na razie nie dodają. Wedle nich makra są na razie w fazie beta.
Napisałem więc e-mail do Ux System jak to wygląda w ich wersji OpenOffice. Dostałem od nich odpowiedź, że faktycznie większość makr VBA w ich wersji również nie działa.
Więc mam pytanie : która z firm jest bardziej uczciwa ? Ta która robi szum, że coś dodała, nie informując o tym, że praktycznie to nie działa, czy też ta, która nie robi szumu i "nie mydli ludziom oczu" i nie dodaje do swojej wersji pakietu czegoś, co się nie sprawdza ?

Avatar
User (niezalogowany) | 01.09.2006 12:38#19

@Jactra: racja, co do makr VBA też się zgodze - sprawdzałem to i to jest nawet faz ALPHA a nie beta. Zresztą autorem (a raczem sponsorem projektu http://wiki.services.openoffice.org/wiki/VBA) jest Novell an nie żaden UX Systems. Ci ostatni (dwóch informatyków) zapakowali ten kod Novella ogłaszając to jako jakąś rewelację, a tak nie jest. Szkoda bo takie niedopowiedzenia mogą szkodzić repoutacji pakietu. Trochę więcej współpracy z innymi, panowie z UX.

Avatar
Jactra (niezalogowany) | 01.09.2006 13:02#20

@User
Tylko, że ze strony internetowej UX Systems (poza tym, że niby to rewelacja, która nota bene nie działa - sic !!!) można wyczytać, że to zostało przez nich przygotowane, czyli nie jako to ich pomysł, praca, czas i zasługa. A tego co piszesz to najzwyklej w świecie "rąbnęli" to z Novella.
Teraz powstaje taka sugestia, że w ICH pakiecie DZIĘKI NIM JUŻ TO JEST. W innych wersjach OpenOffice tego NIE MA. A nie wspomną o tym, że ogólnie w pakiecie jest (każdym - tym bardziej w wersji OpenOffice.org) tylko nie działa. Zresztą w ICH wersji pakietu również. Więc chyba firma nie za bradzo solidna i uczciwa.

Tak przynajmniej ja to odbieram.

Avatar
Gunther (niezalogowany) | 01.09.2006 13:48#21

Wkład OpenOfficePL w rozwój oprogramowania open source (w tym Kexi) trzeba uszanować. Jednak z pozycji zwykłego użytkownika udostępnianie przez UX swojej wersji pakietu jest sympatyczne, miłe i korzystne (dla mnie :))
Jeśli chodzi o makra VBA, to każdy, kto mniej więcej śledzi ruch open source wie, że prace nad nimi inicjuje Novell, więc każdy, kto przypisuje sobie te zasługi staje się delikatnie mówiąc mało wiarygodny.

@Jerzy J.:
A gdzie EasyOffice, KOffice i inne? Świat nie kręci tylko się wokół MSO i OOo.

KOffice jak już wspomniano ograniczony jest do światka okołolinuxowego (KDE). Ale mamy projekt o którym cichutko, a szkoda. To Abiword. Moim zdaniem świetny edytor tektu (niestety jeszcze nie cały pakiet, ale prace trwają), który ma tę zaletę, że jest bardzo lekki i można go spokojnie używać nawet na dość antycznych kompach, przy czym istnieją też wersje Windowsowe. Programik można sobie ciekawie spersonalizować, dostosowując do swoich potrzeb przez instalację pluginów.

Ktoś pisał o problemach z dużymi plikami w OOo, takimi z wklejonymi obrazkami, tabelami i obiektami Excela. Cóż, problemy się zdarzają. Warto jednak zauważyć, że duży plik dla OOo to zupełnie inny plik niż duży plik dla MSOffice. W przypadku dokumentów tekstowych rozmiar pliku (ten sam tekst, tabele etc) w OOo jest 4-5 razy mniejszy niż analogiczny dokument MSOffice. Warto to wziąć pod uwagę. Open Office ma swoje wady, ale nie trzeba przypisywać mu na siłę dodatkowych.

Avatar
Jactra (niezalogowany) | 01.09.2006 14:06#22

Ja przynajmniej tak odbieram informację zawartą na stronie UX Systems (http://ux.pl)

Avatar
sokoleoko (niezalogowany) | 01.09.2006 15:47#23

Witam panowie ma jedno pytanko.Czy czlowiek,moze w firmie miec zainstalowane legalnie wersie free lub openS pytam bo podobnosz w polsce na wszystko musi byc faktora!!! czy naprzyklad mozna sciagnoc z netu np suse11 i uzywac go zadarmo skoro pisze ze to opensuse,i wnim niemiec zadnych nie opon zeczy np.codeki czy java. CZY to przejdzie!!! help!!! ewentualnie co zrobic!!!!

Avatar
Areh (niezalogowany) | 01.09.2006 20:04#24

sokoleoko, a czy naGG, Tlena, Firefoksa, Operę itp. musisz mieć faktury? Ja dla świętego spokoju kupiłem gazetę z SuSE i wziałem na nią fakturę, ale dlatego że księgowa się upierała. Na inne distro oraz OOo.UX ściągnięte z sieci nieu mam faktur.

Avatar
Tomek1983 (niezalogowany) | 01.09.2006 21:08#25

Jeśli ktoś chce nauczyć się OpenOffica od podstaw to warto zajrzeć na stronę http://e-informacje.pl/. Są tam darmowe kursy e-mailowe. Mi się podobają.

Avatar
AbBoT (niezalogowany) | 03.09.2006 15:54#26

A gdzie etykieta tekst sponsorwany?

Avatar
BONZO (niezalogowany) | 13.09.2006 11:20#27

powiem wam jedno niekorzystajcje z pc zyjmy jak dawniej jak za komuny

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Test Garmin Forerunner 610

Osobisty asystent treningowy
Testujemy GALAXY NOTE

Czy to tablet z telefonem?
Test: PocketBook Pro 612

Biblioteka w kieszeni
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av