r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Czy Bing ma szanse na zajęcie miejsca Google’a w Chinach?

Strona główna Aktualności

Zdaniem komentatorów, Microsoft będzie musiał współpracować z chińskimi władzami, jeśli chce zająć miejsce po Google’u. Najprawdopodobniej wyszukiwarka firmy z Redmond, Bing, będzie poddana cenzurze. To jedyna droga, żeby Microsoft mógł wprowadzić ją w Chinach.

W związku z ogłoszeniem, że za atakami na serwery Google’a stał najprawdopodobniej chiński rząd, internetowy gigant zapowiedział, że zaprzestanie współpracy z pekińskimi władzami. Oznacza to w praktyce, że wyszukiwarka Google nie będzie w ogóle dostępna w Chinach. Dotychczas mogła tam działać jedynie w ocenzurowanej wersji. Niedawno szef Microsoftu, Steve Ballmer napisał na blogu, że jego firma od ponad 20 lat związana jest z Chinami i pragnie dalszych kontaktów biznesowych. Wiąże się to m.in z faktem, że nasz biznes musi respektować chińskie prawa, jak stwierdził szef firmy.

Takie stanowisko mogłoby oznaczać, że Microsoft chciałby zająć miejsce Google’a w Chinach. Interesujący jest fakt, że firma z Redmond była jedną z nielicznych, które nie zostały zaatakowane przez chińskich cyberprzestępców. Microsoft ma o co walczyć, szacuje się, że Google jest obecnie w posiadaniu od 20 do 40 procent chińskiego rynku internetowego. Gdyby Ballmerowi udało się doprowadzić do zastąpienia wyszukiwarki Google przez Binga, byłby to ogromny sukces jego firmy.

r   e   k   l   a   m   a

Microsoft zapewnia, że nie ma zamiaru wspierać chińskiej cenzury. Ballmer pisze na blogu, że jego firma jest przeciwna restrykcjom i informuje o tym władze krajów, na terytoriach których działa. Jednak, jak podkreślają analitycy, są to najprawdopodobniej tylko deklaracje. Microsoft, jeśli uda mu się przejąć schedę po Google’u w Chinach, będzie musiał współpracować z rządem w sprawach cenzury. Zdaniem Emila Protalinskiego z Ars Technica, chiński rynek jest zbyt poważnym celem dla firmy Ballmera, by ta miała twardo przeciwstawiać się cenzurowaniu wyników wyszukiwarki. Dzięki wprowadzeniu Binga w Chinach, Microsoft będzie mógł lepiej promować pozostałe swoje produkty i - co za tym idzie - znacznie zwiększyć przychody.

Zainteresowanych szerszym kontekstem ewentualnej współpracy Microsoftu z chińskim rządem odsyłamy do oryginalnego materiału Emila Protalinskiego w serwisie Ars Technica.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.