Czytelniku, Time wybrał Cię właśnie człowiekiem roku

18.12.2006 12:45, Autor: Tomek Bryja (TomekB), Kategoria: News
NewsImage

Magazyn Time, który cyklicznie wybiera w grudniu człowieka minionego roku, tym razem zaskoczył wszystkich jeszcze bardziej niż w 2005 kiedy to za za swoje działania dobroczynne wybrano wyjątkowo aż trójkę ludzi - Billa Gatesa z żoną Melindą oraz gitarzystę Bono. Okładka, która od niepamiętnych czasów prezentuje twarz mającą niewymiernie duży wpływ na ostatnich dwanaście miesięcy, tym razem przedstawia klawiaturę z panelem stylizowanym na okienko YouTube w którym pod podpisem TIME - Person of the year przeczytać można You. Z kropką na końcu, bez żadnego tłumaczenia. Tym samym każdy z nas dołączył właśnie do elitarnego do niedawna grona - chlubnych mniej lub bardziej - postaci typu Gates czy Hitler.

Uzasadnienie, które znalazło się póki co jedynie na witrynie webowej magazynu i w druku ujrzy światło dzienne dopiero 25 grudnia, jest proste i niesamowicie wizjonerskie. Times zauważa, że miniony rok był rokiem globalnej społeczności i współpracy ludzi na niesłychaną dotychczas skalę. O czymś podobnym mówi się niby od dawna, jednak jeśli chwilę się zastanowić nad tym co szczególnego wydarzyło się w tym właśnie roku, to bez wątpienia nie można nie zauważyć budowanych od dawna, lecz eksplodujących dopiero teraz - Wikipedii, YouTube, blogów czy MySpace. To my tworzylismy avatary w SecondLife, to my tworzyliśmy profile online w serwisach aukcyjnych, to my nagrywaliśmy podcasty, to my tworzyliśmy oprogramowanie Open Source, to my recenzowaliśmy książki, to my blogowaliśmy o wojnie w Iraku czy o nowej restauracji za rogiem i to my dzieliliśmy się piosenkami o porzuceniu przez ukochanych. To my bezinteresownie pomagaliśmy innym czerpać wiedzę z Wikipedii i to miliony zwykłych obywateli dzięki YouTube pokazało światu życie w swoich miasteczkach lepiej niż tysiące godzin materiałów telewizyjnych przygotowanych przez wytwórnie z Hollywood.

I za to właśnie - za pracę za darmo, za pasję dzielenia się i za pokonywanie wielkich profesjonalistów świata w ich własnej grze - Time wybrał nas wszystkich ludźmi tego roku zauważając, że rzeczy wielkie dokonują się już nie tylko siłami pojedynczych ludzi-geniuszy, ale dzięki bardzo drobnym indywidualnym kontrybucjom od olbrzymiego tłumu ludzi. Jak każdy eksperyment społeczny na tak wielką skalę, tak i koncepcja określana mianem Web 2.0 może okazać się jeszcze niewypałem. Bez względu jednak na jej przyszłość, rok 2006 pokazał jak realna może być wizja globalnego zrozumienia - nie w relacji polityka z politykiem czy wielkiego człowieka z drugim wielkim człowiekiem, ale jednego zwykłego człowieka z drugim zwykłym człowiekiem. Dzięki temu coraz poważniej i autentyczniej patrząc na ekran monitora zaczynamy zastanawiać się, kto patrzy na nas z drugiej strony - nie jak bardzo atrakcyjna jest jego internetowa wizytówka, ale kim jest, jak wygląda, co może mieć nam do przekazania i czego mógłby dowiedzieć się od nas...

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (31)  

Avatar
thegenerat (niezalogowany) | 18.12.2006 12:49#1

to bardzo ważny moment w historii rozwoju internetu.

Avatar
BlackMan(tm) (niezalogowany) | 18.12.2006 12:52#2

@TomekB

{{{elitarnego do niedawna grona - chlubnych mniej lub bardziej - postaci typu Gates czy Hitler}}}

MEGA LOL !!!!!!!!!!!!!

Buhahahahahahahahahahahahahahahahahha
hahahahahahahahhahahahaha

Ale dobry "zbieg okoliczności" - Gates i Hitler w jednym stali zdaniu.

TomekB, masz u mnie plusa za podkreślenie tego OCZYWISTEGO związku !!

Zmieniam zdanie na temat waszego vortalu - jesteście wielcy :D

Avatar
Kobziarz (niezalogowany) | 18.12.2006 12:53#3

ech.. wzruszyłem się
Mamo, tato, jestem na okładce!!!

Avatar
Omnipotens (niezalogowany) | 18.12.2006 13:25#4

Ja uważam, że te dobrze, że wreszcie zostali wyróżnieni zwykli ludzie, którzy często niezauważeni, pracują na wielkość Internetu: robią programy, różne blogi, strony albo encyklopedie, którę pomagają ludziom zdobywać wiedzę i się rozwijać.

Avatar
szuman (niezalogowany) | 18.12.2006 13:25#5

zrobiło się miło :) W takim razie życzę wszystkim Wesołych Świąt :)

Avatar
SSEE (niezalogowany) | 18.12.2006 13:39#6

BlackMan(tm) to kliniczny przykład nawiedzonego: widzi tylko to, co mu pasuje do założonej z góry tezy. Dostaje orgazmu na widok dwóch nazwisk, nie zauważając przy tym, że opatrzone są one określeniami "chlubny" - "mniej" lub "bardziej". I nie przyjdzie mu do głowy, że ten "bardziej chlubny" to w tym zdaniu właśnie Gates...

Avatar
piotreq (niezalogowany) | 18.12.2006 13:49#7

... dołączą do elitarnego grona... nie dołączą bo nikt nie powie za rok przy kimś innym że dołącza do elitarnego grona z Gatesem, Hitlerem i internautami. To pójdzie w niepamięć po prostu...

Avatar
Słony_Paluszek (niezalogowany) | 18.12.2006 13:51#8

No to będą musieli dodruki robić bo jak każdy będzie chciał kupić gazetkę i okładkę w ramkę wstawić ?? :))

Avatar
BlackMan(tm) (niezalogowany) | 18.12.2006 14:25#9

@SSEE

[[[BlackMan(tm) to kliniczny przykład nawiedzonego: widzi tylko to, co... bla...bla...blah... (...)]]

Zieeeew...

Avatar
Gunther (niezalogowany) | 18.12.2006 14:37#10

BlackMan - jeszcze Wałęsa, JanPaweł II, Gorbaczow, Martin Luther King i na dokłądkę Józef Stalin.
Lista posiadaczy tego chlubnego tytułu jest tutaj:
http://history1900s.about.com/library/weekly/aa050400a.htm
Idea jest taka - człowiek roku musi wywierać wpływ, a nie musi być koniecznie postacią szczególnie pozytywną. Gates wywiera(ł) wpływ, bez względu na to jak go oceniasz. Ja mimo wszystko zdecydowanie lepiej niż Hitlera...

Ale generalnie miło być człowiekiem roku (hihihi).

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 18.12.2006 14:44#11

niezly chwyt marketingowy:)

Avatar
Tenbashi (niezalogowany) | 18.12.2006 15:10#12

Genialana okladka, wspanialy pomysl, rewelacja proste a jakie głębokie.

Avatar
Civril 'at'irc 'dot'pl (niezalogowany) | 18.12.2006 15:37#13

nastąpił pewien przełom w myśleniu ludzi, można się tylko cieszyć, BlackMan, czy ty wszędzie wywołasz flame war gdzie zobaczysz 'bill gates' ? ;-)

Avatar
marekk (niezalogowany) | 18.12.2006 17:23#14

Każdy z Was (ja również) jest człowiekiem roku, za swoje działania dobroczynne.
Bo skoro jest Pan Gates, a my kupiliśmy jego strasznie drogi produkt, to mamy także w tej działalności malutki udział. Bo przecież mógłby swoje zyski przeznaczyć na reorganizację swojej firmy (by zmniejszyć koszty), albo w jeszcze większą pracę nad tanim, bezpiecznym i stabilnym systemem. Wybrał inną drogę.
Także dzięki Panu Gatesowi (w pewnym stopniu z przymusu), każdy z Nas może brać udział w ratowaniu tego świata..
Moje gratulacje dla wszystkich.
Pozdrawiam

Avatar
Ogarek (niezalogowany) | 18.12.2006 17:33#15

O czymś takim właśnie pisze cały czas autor strony http://www.websufler.info. To znaczy nie o "człowieku roku" ale o cudzie Internetu jako medium zbliżającym ludzi.

Pozwolę sobie zacytować: "Komputery są projektowane, konstruowane i programowane przez stosunkowo wąską grupę wysokiej klasy specjalistów elektroników i informatyków, ale to potrzeba komunikacji i porozumienia pomiędzy ludźmi, a nie zaawansowane technologie, była motorem rozwoju Internetu. Tylko dzięki tej potrzebie w chwili obecnej (X 2006), w powszechnie dostępnej sieci znaleźć można ponad 11,5 miliarda stron internetowych, a miliony ludzi korzysta regularnie z poczty elektronicznej i Usenetu."

Avatar
.:KRUK:. (niezalogowany) | 18.12.2006 17:44#16

Ooo... Jak słodko... :)
Mama będzie ze mnie dumna.

Avatar
zoNE (niezalogowany) | 18.12.2006 18:09#17

Strasznie bulwersujące jest to porównanie Gatesa z Hitlerem. >.>
Obie może sie i zapisały czymś w historii, ale nie widze powodu, dlaczego akurat by ich porównywać z sobą. W dodatku ze nie pamiętam, aby pisało gdzieś ze hitler byl na okladce magazynu TIME, za swoją "dobroczynność" (takowej nie było zbytnio, dlatego w cudzysłowiu).

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 18.12.2006 20:23#18

#Civril

[nastąpił pewien przełom w myśleniu ludzi]

czyli jaki przełom?, bo uciąłeś w pół zdania.

Avatar
TOMEk (niezalogowany) | 19.12.2006 0:21#19

Co za IDIOTA piszac ten artykuł, postawił w jednym szeregu Gates i Hitlera... Gates przenaczył na cele dobrocznne więcej niż ty i cała twoja rodzina aż od czasów małpy do teraz widziała...a co dopiero wydała...ehhhhhhhhh

Avatar
siotson (niezalogowany) | 19.12.2006 0:38#20

wogóle jakieś dziwne spojrzenie na świat ma ten magazyn. w 1982 roku człowiekiem roku został komputer. http://pl.wikipedia.org/wiki/Time_(tygodnik) Czy to nie jest dziwne że obok takich ludzi jak Jan Paweł II i Lech Wałęsa znaleźli się Adolf Hitler i Józio Stalin?? Jak dla mnie to tu śmierdzi polityką....

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 19.12.2006 1:24#21

&TOMEk,

przesadzasz z tym gloryfikowaniem filantropi w wykonaniu Gates'a i innych:), "syty nigdy głodnego nie zrozumie", dlatego hojność bogatego filantropa czułego na nędze jest sama w sobie kuriozalna, nie twierdzę, że filantropia jest zła, tylko na pewnym poziomie potrzebne są rozwiązania systemowe, często sprzeczne z prowadzonymi interesami przez bogatych filantropów.... ehh.... poza tym, uzależnianie życia tylko od widzimisię filantropa, hmmm...

Primo, nie jest istotne ile, tylko jak!, przez ostatnie 25 lat płynęły strumienie ogromnych pieniędzy (ok. od 20 do 50 mld USD rocznie, Gates to kropelka w tym) z całego "cywilizowanego świata" do Afryki i co, i guzik z tego, nie tylko nie zlikwidowano nędzy, a wręcz przeciwnie...

Secundo, jeżeli chcemy pomóc innym to zacznijmy od siebie, bo to nasza "złota cywilizacja" nie szanuje prawdziwej Wolności (ideały Wolnościowców) doprowadzając do nędzy i wojen na całym świecie. Niestety, Gates nie jest Wolnościowcem, dość mocno udziela się jako lobbysta, jego poglądy są dość powszechnie znane....

Droga wyboista i długa jeszcze zanim ludzie pojmą pewne prawdy... ehh

ps. oczywiście Gates nie zasłużył na porównanie do Hitlera. Hitler miał nieporównywalnie większy wpływ na dzieje ludzkości niż Gates będzie miał kiedykolwiek i bardzo dobrze!:)

Avatar
[r4] (niezalogowany) | 19.12.2006 10:31#22

Słowo "kontrybucja" jest anglicyzmem i nie występuje w znaczeniu, w jakim użyliście go w tekście. http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=kontrybucja

Co do treści artykułu: szkoda, że takie przejawy "filantropii" występują właściwie jedynie w środowiskach internetowych. Z drugiej strony, udowadniamy w ten sposób, że nieobce są nam wyższe wartości, że potrafimy wcielać je w życie choćby na tym niewielkim poletku.

Avatar
Gunther (niezalogowany) | 19.12.2006 11:42#23

@[r4]
Otóż jak już się mądrzymy to napiszę jedynie, że słowo kontrybucja nie jest anglicyzmem. Pochodzi z łaciny. I to z łaciny dostało się zarówno do angielskiego, jak i polskiego.
I cóż?

Avatar
Mr Chaos (niezalogowany) | 19.12.2006 11:58#24

"...Tym samym każdy z nas dołączył właśnie do elitarnego do niedawna grona - chlubnych mniej lub bardziej - postaci typu Gates czy Hitler...."

Avatar
sasser (niezalogowany) | 19.12.2006 16:51#25

hitler pisze się z małej litery

Avatar
RaX (niezalogowany) | 19.12.2006 20:40#26

Ehh... nie przygotowałem sobie żadnej mowy :)

Avatar
Mr Chaos (niezalogowany) | 19.12.2006 23:28#27

"...hitler pisze się z małej litery..." A mógłbyś dobry człowieku wyjaśnić dlaczego?????
5 lat studiowałem historie i jakoś było to nazwisko pisane literą dużą.

Avatar
[r4] (niezalogowany) | 19.12.2006 23:39#28

@Gunther: trochę szkoda, ze uważasz mój tekst za "mądrzenie się". Wychodzę z założenia, że wypowiadając się na forum publicznym powinno się zwracać uwagę na to, co i w jaki sposób się przekazuje. Zwłaszcza, jeśli Times nazywa nas "ludźmi roku" właśnie za tworzenie - jako społeczność - czegoś unikalnego, niepowtarzalnego... Po co utrwalać nieprawidłowe wzorce?

Zresztą, słowo może i pochodzi z łaciny, ale tu zapewne zapożyczone zostało z angielskiego - "contribution". Po prostu: zwracajmy uwagę na to, co i jak mówimy.

Avatar
oscyloskop (niezalogowany) | 19.12.2006 23:53#29

Aj!!! Bono to nie gitarzysta.... Choć może grywa czasem ;-)
Pozdrawiam

Avatar
Mrówek (niezalogowany) | 20.12.2006 2:41#30

Fajnie jak gazety czasem napiszą taki artykuł, ale nikt z nas, twórców dobrze rozwijających się serwisów nie potrzebuje artykułu, żeby poczuć się docenionym. Dla nas liczy się satysfakcja z tego, że inni mają ułatwione zadanie w poszerzaniu swoich horyzontów. Inne korzyści to dodatek do tego wszystkiego ;-)
Jak trudno było znaleźć coś sensownego w sieci (po polsku) w 2000 roku. Rok przełomowy to wg mnie 2004. Zobaczcie, ile dobrych stron internetowych powstało w tym czasie.

Avatar
hmm (niezalogowany) | 21.12.2006 14:23#31

Hitler? Rozumiem ze Szanowny Autor jest dzialaczem Wszechpolakow bo w innym przypadku powinien nauczyc sie troche historii

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av