Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Gotowanie parówki?

Czytam na bieżąco blogi DP i wpadł mi do głowy taki głupawy pomysł opisania parówki. Ale to nie jest zwykły opis parówki, ale jej przyrządzania. Gotowi? Możesz jeszcze zaprzestać czytania tego dzieła i powrócić do normalnej kompilacji programów czy co tam porabiasz, ale (!) możesz także kontynuować czytanie i zmienić swoje życie na bardziej kolorowe oraz weselsze. Pamiętaj, odwrotu nie będzie!

Zaczynamy!

Pierwsze i najważniejsze będzie zarobienie na parówkę oraz (to już na bogato) chleb, masełko, ketchup oraz maszynę grzewczą lub dla leniwych mikrofalówkę. Sposób zarobku na ten jakże wykwintny posiłek zależy od Twojej kreatywności. Ale nie o tym mowa, nie zanudzam już pierdołkami pora na część główną... tego czegoś.

Parówki oczywiście wybieramy te z 1% zawartością mięsa. Nie więcej, nie mniej. Bo co jeśli ucierpi na tym jakaś świnka albo co gorsza... nie, darujmy sobie :)

Za pomocą zęba (dla bogatszych obywateli może być nóż) oderwij jedną parówkę od wiązanki, a następnie rozwiń z folii (opcjonalnie). Zagotuj wodę na źródle ciepła we wcześniej przygotowanym garnku i wrzuć parówki, lecz zważaj na szatańskie ciepło pluskającej wody. No nic, jeżeli ominiemy te krople lucyfera czeka nas najgorsza część tj. czekanie na podgrzanie parówek. W następnym akapicie opiszę szybszy sposób z krótszym czasem propagacj... oczekiwania. Oczywiście nie obejdzie się bez minusów tego zabiegu oszukania czasu, ale o tym za moment.

Po przygotowaniu parówki, teraz już nie opcjonalnie, a obowiązkowo oddzielamy folię od parówki (chyba, że jedzenie stopionego plastiku jest w twoim guście) wrzucamy do mikrofalówki ustawiamy tryb jaki nam pasuje, wiem że nie każdy posiada wybór trybów podgrzewania :< i oczywiście włączamy na liczbę sekund losową, bo i co stać się może? Tego się dowiesz. Miał być minus tego sposobu, więc już śpieszę z odpowiedzią na te nurtującą świat zagadkę: &#9762;

Po podgrzaniu ostrożnie wyjąć z wody lub mikrofalówki i zważać na poparzenia. Oczywiście tu znów kwestia wyboru czy posadzić ją na talerzu czy pozostawić wiszącą w powietrzu. Niestety moja parówki lubują się w grawitacji i zawsze spadały :/

Załóżmy, że odbiorca tego wpisu jest zwykłym śmiertelnikiem i talerza jednak potrzebuje. Tak więc układamy paróweczki na talerzyku i kanapeczki smarujemy masełeczkiem, a paróweczki polewamy keczupikiem.

Znów pojawia się kwestia wyboru. Jeść ręką jak prawdziwy człowiek, czy też widelcem niczym zdegustowany koneser? Wybór jest na prawdę obojętny, parówka smakuje tak samo (pomijając przypadek brudnych dłoni).

To byłoby na tyle, żeby to było związane z tematyką programów napiszę suchara:

Co robi użytkownik PSN po otrzymaniu informacji o czystym koncie?
Instaluje linuxa.

Pozdrawiam użytkowników mikrofalówek. 

Komentarze

0 nowych
walker13150   4 #1 19.05.2011 19:03

Wpis jest kwintesencją stylu innych blogowiczów na przestrzeni ostatniego kwartału.

SzoteK   4 #2 19.05.2011 19:20

Intrygujący wpis. :)

Vifon   5 #3 19.05.2011 19:38

Niech ktoś zadzwoni po karetkę, bo nie mogę wstać z podłogi. xD
Świetny wpis, dobrze czasem przeczytać coś nietypowego.

n33trox   6 #4 19.05.2011 19:44

A propos parówek:

Przychodzi student na stołówkę:
- Parówkę proszę.
- Burżuj! Burżuj! Burżuj!... - krzyczą ludzie na sali
- I do tego sześć widelców - dodaje student

XD
Parówki są ok, byle nie od firmy na C.

walker13150   4 #5 19.05.2011 20:03

"Parówki są ok, byle nie od firmy na C." Czyżby te z Biedronki 700 gramowe ? Przerzuciłem się na berlinki.

DawidDS4   5 #6 19.05.2011 20:08

Nie zapominajmy o doborze pieczywa oraz czerwonych konserwantów.

command-dos   17 #7 19.05.2011 20:11

@n33trox - firma na C, po wpadce, bardzo poprawiła jakość swoich produktów i bardziej boję się innych firm, gdzie kontrole są pewnie bardziej rutynowe i "odbębnione", jak w firmie na C ;)
Zrobiłeś mi kolego smaka. Idę wrzucić parówki do gara, tyle tylko, że nie znajdę u siebie takiego gustownego talerzyka - myślę, że pomimo tego, będą smakować...
To teraz suchar ode mnie (natchniony przez @n33trox):
Z okienka na wydawanie posiłków w pewnym barze mlecznym słychać co jakiś czas wołanie:
- zupa mleczna!
- sadzone 2x!
- ziemniaki z cebulką i kefir!
- ruskie!
- ruskie!!!
- kto zamawiał ruskie?!
Z jednego ze stolików słychać odpowiedź:
- nikt! sami się tu wpieprzyli...

n33trox   6 #8 19.05.2011 20:17

@command-dos
Z tymi parówkami na C. to kwestia gustu. Ja jedyne co w nich czuję to chemia :) Nie ma to jak wziąć kawał normalnej podwawelskiej, słoiczek musztardy, pajda chleba i dawaj :D

MaXDemage   17 #9 19.05.2011 21:09

Mhmmmmm... parówki.
....
skończyły się ;(
....
Cóż ja pocznę. Oj cóż.
....
Dziękujemy za tak smutny wpis o parówkach, których już w mej lodówce brak.
....
A żart z PSNowcami zacny ;]

Vanshei   14 #10 19.05.2011 21:35

hehe gdyby można było głosować na najlepszy wpis miesiąca na Blogu to bym na ten wpis zagłosował ;)

Jak parówki to tylko berlinki lub tak jak n33trox pisze podwawelska lub kabanos i musztarda ;D

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #11 19.05.2011 21:59

Ja jestem jakiś dziwny. W ogóle nie pokapowałem tego wpisu. Co mają parówki do informatyki. A co ten wpis robi na głównej stronie to już w ogóle nie mieści mi się w głowie.

Quest-88   15 #12 20.05.2011 00:48

Shaki81

Ten wpis to prześmiewcza notatka na wszystkich Linuksowych blogerów (lamerów), którzy krok po kroku tłumaczą banały jak człowiekowi po lobotomii mózgu.

TestamenT   11 #13 20.05.2011 01:30

Jeżeli twoje dziecko prowadzi bloga o tematyce parówek na dobreprogramy to wiedź że diabeł się nim interesuje. :P

Powiem tak wielkie dzięki ***** że głodny się zrobiłem choć parówek nie jadam ale że jest 1:30 to pójdę spać głodny.

command-dos   17 #14 20.05.2011 07:36

@TestamenT - trza było chociaż jogurcik zarzucić...

  #15 20.05.2011 07:38

Robiłem wszystko według instrukcji. Skóra pękła wzdłuż, kaban się rozwarstwił, wyszło mięcho chyba z kaszą manną. Lipa straszna i nieestetyczna. Nie dałem rady się tego czepić mimo niewyrafinowanego podniebienia.
Jakie zadośćuczynienie przewidujesz dla pokrzywdzonych twoim przepisem?

  #16 20.05.2011 07:58

A kto z was parówki nie umie ugotować xD śmiech na sali według mnie każdy umie :D

  #17 20.05.2011 07:59

Nie lubie parówek

januszek   18 #18 20.05.2011 08:11

Musztarda ;) Wolę musztardę od ketchupu ;P

lubicz   4 #19 20.05.2011 09:24

Bez kitu.... niczym kolejny opis instalacji Ubuntu.. hehe :D.

Co by wojny nie wywoływać uprzedzam, że używam nie tylko Windows.

Saracen   6 #20 20.05.2011 09:28

@DawidDS4 - całkiem udana parodia blogowego stylu młodych "fascynatów", którym wydaje się że opisanie na blogu sposobu zmiany tapety pulpitu komukolwiek się przyda...

  #21 20.05.2011 09:37

A tak serio, to ostatnio często czytam rozdział niepublikowanych blogów z serii:
NA BLOGACH UŻYTKOWNIKÓW

Ile tam "perełek" czasem się trafia, to klękajcie narody :-))) O wiele ciekawsze niż, te z głównej. Niektóre sprawiają wrażenie, że są w ogóle wprawkami z nauki pisania na komputerze.

lubicz   4 #22 20.05.2011 10:08

@Saracen
Wiesz co ciekawi mnie średnia wieku użytkowników vortalu. Z tego co widzę coraz częściej "uświadamiają" mnie ludzie o nicku np. dawidek1998 czy haker2001.

rocanon   3 #23 20.05.2011 10:20

Świetny wpis.
Mógłbym prosić o link do tego zdjęcia?

Marcin1147   4 #24 20.05.2011 10:34

Brałeś coś? :D

Wolfgar   7 #25 20.05.2011 10:46

A na blacie widać że kiepskie jedzenie idzie w parze z kiepskim sprzętem.

Karach   3 #26 20.05.2011 11:28

Świetny wpis. XD
Dobrze, że wyróżnili go na głównej. W ostatnim kwartale "podobnych" wpisów, ten jak najbardziej pretenduje do nagrody. ;)

PS. Kiedyś parówki jadałem w nieprzywoitych wręcz ilościach. ;P Obecnie ograniczyłem mięso, z którym przecież parówki i tak mają niewiele wspólnego... ;D

  #27 20.05.2011 12:50

Polecam OBOWIĄZKOWO zdjęcie tych osłonek.
Ja kupuje te od firmy C i są całkiem dobre, z musztardą ;-)

4lpha   9 #28 20.05.2011 13:03

@DawidDS4
To teraz powiedz nam jak urządzić barbeque.

  #29 20.05.2011 13:10

"...lecz zważaj na szatańskie ciepło pluskającej wody. No nic, jeżeli ominiemy te krople lucyfera..." spadlem z krzesla :D

Vifon   5 #30 20.05.2011 13:16

@DTS (niezalogowany) | 20.05.2011 7:58
[nieśmiało podnosi rękę]
No dobra, może by coś z tego wyszło, ale ogólnie jestem kulinarnym antytalentem.

lubicz   4 #31 20.05.2011 13:31

Trochę zaczynam myśleć, że dużo wpisów na blogu to takie parówy.... Dobrze myślę?

Ryan   15 #32 20.05.2011 13:43

@Quest-88: A to lobotomia może być czegoś innego, niż mózgu? ;)

command-dos   17 #33 20.05.2011 14:29

@Ryan - @Quest-88 zapewne chciał podkreślić, o którą "zwichrowaną" część chodzi. W literaturze, wydaje mi się, że można określać różnego rodzaju lobotomie, stwierdzając upośledzenie, zdziwaczenie, zdziecinnienie opisywanej rzeczy/zjawiska... Podobnie, jak w literaturze, ogień może być zimny, tak może być, np. lobotomia uczuć (możliwe że się mylę)...

januszek   18 #34 20.05.2011 14:41

@Ryan: Według Naszego Dziennika może być także "tkanki narodowej" ;P

.slaw   4 #35 20.05.2011 15:41

Przez zdjęcie myślałem, że będzie krytyka iPada który się grzeje jak patelnia i będziesz próbował na nim przyrządzić parówki ;).

Banan   10 #37 20.05.2011 15:59

Chyba ten wpis przeszedł na stronę główną tylko dlatego że admini ze śmiechu nacisnęli nie ten guzik. No chyba, że admin akurat jadł parówkę albo miał zamiar i potrzebował poradnika =) Świetny wpis na oderwanie się od innych.

walker13150   4 #38 20.05.2011 16:48

@Banan, Powiedział użytkownik, który opisał kolorowanie w rejestrze, czyli coś w stylu "akwarele w lakierni, lub "jedzenie parówki wykałaczką". Ten wpis jest pewną odskocznią od rutyny podobnie jak "linux na wesoło" command-dos'a. A o poradnikach w stylu wymienionym wyżej nie będę się wypowiadał.

ulth   4 #39 20.05.2011 18:07

Żenua jednym słowem.
Naprawdę autorze nie masz NIC ciekawego do napisania?
Twojego "humoru" nie zrozumiałem, wybacz.

DawidDS4   5 #40 20.05.2011 19:27

@ulth
Wybaczam i pozdrawiam.

Banan   10 #41 20.05.2011 19:38

@walker13150
Przecież napisałem, że jest świetny. Co ci nie pasuje?

Banan   10 #42 20.05.2011 19:41

Chciałem jeszcze dodać, że tamtym wpisem miałem zamiar pokazać iż nie wszystko trzeba robić tradycyjnie można się zabawić w inny sposób ale jak ktoś tego nie rozumie to trudno =(

command-dos   17 #43 20.05.2011 20:21

@DawidDS4 - "Korzystanie z nich w miejscach publicznych wymaga odwagi i pewności siebie" - to mnie rozłożyło na łopatki :)

DawidDS4   5 #44 20.05.2011 20:30

@command-dos
Prawda :) Spodziewałem się bardziej negatywnej opinii publicznej po opublikowaniu tego wpisu. Miło z waszej strony.

ebrato   4 #45 20.05.2011 21:00

zainspirowałeś mnie tym wpisem! dzisiaj na kolację była... PARÓWKA! z musztardą plus chlebek z masłem :)

TestamenT   11 #46 21.05.2011 00:15

Wy parówkorzercy jak możecie chełpić się swoimi zbrodniami dokonanymi na parówkach. One też mają uczucia, plany na przyszłość. ^^

  #47 21.05.2011 14:27

Ukrytym parówkozercom mówimy stanowcze: NIE!!!
:D

macio123   3 #48 21.05.2011 16:45

hahah boki zrywać -,-

CZARNY15   4 #49 21.05.2011 18:06

Dzięki tobie umiem ugotować parówkę. :D

  #50 22.05.2011 16:40

Redakcja nie powinna dopuszczać takich wpisów. Nawet jeśli jest to ukryty sarkazm w kierunku pewnej grupy userów, to wpis ten nie ma nic wspólnego z tematyką vortalu DP!

flaszer   10 #51 22.05.2011 16:50

Trafione w samo sedno :D

.slaw   4 #52 22.05.2011 17:37

@Karolinah
Czasami w życiu trzeba wyluzować... ;)

Jaahquubel_   12 #53 22.05.2011 21:20

@Baltazar G
"Ukrytym parówkozercom mówimy stanowcze: NIE!!!"
Jak mogłeś?! Jak mogłeś z błędem zacytować "Misia"!?!
"Parówkowym skrytożercom mówimy NIE!"

@Większość
Jak możecie? Jak możecie truć się parówkami? Życie Wam niemiłe?

@Autor
Nie powiem, przez chwilę pomyślałem, że to o mnie.

@Fanboj []
Też czasem zaglądam i podzielam wrażenia.

Grzegorz®   6 #54 23.05.2011 08:58

@Karolinah

Ten wpis jest przynajmniej dowcipny, czego nie można powiedzieć o n-tym „poradniku” o jakimś trywialnym zagadnieniu.

Uważam, że ten wpis powinien być gdzieś „przyklejony” na liście blogów. Może wtedy niektórzy by się zastanowili czy na pewno warto wrzucać na bloga swój „poradnik”.

  #55 23.05.2011 15:46

@Grzegorz "Ten wpis jest przynajmniej dowcipny, czego nie można powiedzieć o n-tym „poradniku” o jakimś trywialnym zagadnieniu."
Ale z tego co mi wiadomo DP nie jest raczej portalem poświęconym dowcipom i śmiesznościom...

  #56 26.05.2011 13:32

@Karolinah
Jasne, że nie jest. Niestety coraz więcej jest wpisów typu "jak zmienić rozdzielczość w ms paint", lub "jak zastosować linuksowy shell do rozpakowywania pliku tar.gz".
Tego typu wpisy są równie niepotrzebne jak taki o parówce. Kto ma parówkę ugotować i tak będzie wiedział.
I wpis ten w mojej opinii ma za zadanie uświadomienie ludu, żeby nie pisał "jak gotować parówkę", tudzież "jak zmienić rozdzielczość w paincie".

Aha, bynajmniej nie chodzi mi o wpisy niejakiego "Jaahquubel_", które to uważam za cokolwiek pożyteczne ;-)