r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Definitywny koniec ery VHS – Funai kończy z produkcją magnetowidów

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Nasi najmłodsi Czytelnicy tego pewnie już nie pamiętają – był taki czas, gdy filmów nie przechowywało się na twardych dyskach, lecz trzymało na specjalnych kasetach ze szpulkami, na które nawinięta była taśma magnetyczna. Kasety te umieszczało się się w urządzeniach zwanych magnetowidami, a potem pozostawało nacisnąć „play” i mieć nadzieję, że magnetowid taśmy nie wciągnie. Zwało się to VHS i cieszyło widzów w latach osiemdziesiątych, dziewięćdziesiątych, a nawet jeszcze na początku zerowych. Nasi starsi Czytelnicy, którzy pewnie sami niejeden film na VHS obejrzeli, ze smutkiem teraz pewnie się dowiedzą, że era VHS dobiegła końca.

Ostatnią firmą, która wciąż produkowała magnetowidy, było japońskie Funai Electric. Produkowało je dla chińskiego oddziału Sanyo, w zaskakująco dużej liczbie: w 2015 roku na rynki całego świata trafiło 750 tys. tych reliktów analogowej techniki wideo. To oczywiście nic w porównaniu do najlepszych dni VHS, kiedy to Funai sprzedawało 15 mln magnetowidów rocznie, ale sam fakt, że urządzenia te wciąż znajdowały nabywców w erze Netfliksa i kodeka HEVC, świadczy o tym, jak ważny był to wynalazek.

Decyzja o zaprzestaniu sprzedaży to wynik rosnących trudności z zapewnieniem dostaw kluczowych komponentów, jak informuje japoński dziennik Nikkei. Warto jednak pamiętać, że to nie jest pierwszy raz, gdy ogłoszono koniec VHS – miały one definitywnie umrzeć już w 2008 roku, całkowicie zastąpione przez optyczne nośniki DVD, a później Blu-ray. Tak się jednak nie stało, co więcej, choć mało kto o tym pamiętał, VHS jeszcze do marca tego roku na rynku miał swojego głównego konkurenta, stworzony przez Sony format Betamax.

r   e   k   l   a   m   a

Zapewne znaczącym powodem długowieczności VHS były te wszystkie rodzinne nagrania, zapisywane na ręcznych kamkorderach VHS, i przechowywane później przez dziesięciolecia z sentymentu. To jednak nie wszystko, do dziś jacyś maniacy retro kupują filmy na kasetach wideo. Niemiecki Amazon ma w swoich zasobach 175 tysięcy tytułów w tym formacie. Długo też jeszcze VHS będzie służył artystom multimedialnym i muzykom industrialnym, którzy cenią sobie „brudność” i chropowatość analogowo zapisywanego sygnału wizyjnego.

Tak więc – farewell VHS, you will be missed. Wszystkich zaś, a szczególnie najmłodszych, zapraszamy do Muzeum Zagrożonych Dźwięków, by mogli sobie przypomnieć, jak brzmiał dźwięk przewijania kasety wideo w magnetowidzie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.