r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Desktop żyje! Regularny przegląd ciekawego oprogramowania dla naszych PC

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Pierwszy odcinek cyklu „Desktop żyje” wzbudził wśród Was spore zainteresowanie. Kilka przedstawionych tam aplikacji trafiło na stałe do naszego repozytorium oprogramowania, a w kolejnych dniach po jego publikacji otrzymaliśmy niejednego e-maila z propozycjami innych programów do przedstawienia w ten sposób. Pojawiły się też uwagi Czytelników zaskoczonych tym, że tyle interesujących aplikacji desktopowych korzysta z Javy. Cóż, najwyraźniej te wszystkie perypetie z bezpieczeństwem Javy w przeglądarce nie zmieniły faktu, że jest to najbardziej uniwersalne środowisko uruchomieniowe dla aplikacji, które swoją wydajnością niewiele ustępują tym pisanym w C/C++. To tyle na temat pierwszego odcinka – zapraszamy do zapoznania się z pięcioma nowymi aplikacjami.



Active port forwarder

Z problemem tym spotkał się zapewne niejeden użytkownik modemów 3G: podłączając za ich pomocą komputer do Internetu nie mamy zwykle możliwości dostania się do niego z zewnątrz. Zapory sieciowe stosowane przez polskie telekomy sprawiają, że nawet włączenie sobie usługi dynamicznego DNS nie pozwala na połączenie się z taką maszyną przez ssh czy rdp. A przecież często jest to niezbędne, jeśli komputer umieściliśmy w trudno dostępnym miejscu (np. jakieś Raspberry Pi z kamerką)

W testowanym przeze mnie scenariuszu (linuksowa maszyna z modemem 3G i usługą Blueconnect T-Mobile) ograniczenie to udało się obejść dzięki stworzonemu przez Jakuba Sławińskiego narzędziu Active Port Forwarder. To świetny sposób na udostępnienie w sieci pewnych usług dla tych, którzy nie mają zewnętrznego adresu IP, znajdują się za restrykcyjną zaporą sieciową. Tunelowane dane są kompresowane i szyfrowane, a wykorzystanie jednego stałego kanału sterowania/danych z kontrolą przepływu i buforowaniem pakietów zapewnia zarówno niezłą wydajność jak i małe opóźnienia. W ten sposób można się nie tylko łączyć przez konsolę ze zdalną maszyną, ale też sięgnąć po X2go, by uzyskać zdalny dostęp do pulpitu.

Korzystanie z APF wymaga zainstalowania oprogramowania serwerowego na maszynie z publicznym adresem IP (np. jakimś własnym VPS-em) i oprogramowania klienckiego na maszynie znajdującej się za zaporą sieciową. Klienta i serwer uruchamiamy z konsoli. Dokumentacja jest dość przejrzysta, zawiera przykłady, więc konfiguracja nie powinna sprawić żadnych kłopotów osobom, które potrafią korzystać z narzędzi bez interfejsów graficznych.

Active Port Forwarder jest bardzo stabilnym narzędziem – nie zawiesił się ani razu w ciągu kilku miesięcy regularnego korzystania z niego.

Pobrać to udostępniane na licencji GNU GPLv2 narzędzie możecie ze strony projektu, http://gray-world.net/pr_af.shtml. Domyślnie program przeznaczony jest dla Linuksa, ale dostępna jest też wersja dla Windows (skompilowana za pomocą narzędzi z pakietu Cygwin).

Nasza ocena: 5/5



Framsticks

Projekt Framsticks poznałem wiele lat temu, pomógł mi zaliczyć ćwiczenia z ewolucjonizmu. Ten napisany przez Macieja Komosińskiego i Szymona Ulatowskiego program to niesamowity symulator sztucznego życia. Eksperymentator tworzy zgodne ze swoimi oczekiwaniami środowiska, a następnie wypełnia je organizmami, będącymi agregatami mechanicznych struktur – ciał i systemów sterowania – mózgów. W ten sposób można przeprowadzać wszelkiego rodzaju eksperymenty z zakresu abstrakcyjnej genetyki populacyjnej, koewolucji, optymalizacji genotypów czy zależności między geno- i fenotypami.

Przyglądanie się ewolucji naszych stworzonek z niezwykle prymitywnych początkowo form jest skutecznym lekarstwem na pomysły w rodzaju „inteligentnego projektu”, programem też dobrze się straszy wszelkiej maści kreacjonistów: czym innym są przecież teorie zapisane słowami, a czym innym spektakularna wizualizacja ewolucji sztucznego życia. Wszystkim tym łatwo zarządzać, swoje wyewoluowane stworzenia można wyeksportować do pliku, modyfikować je dodatkowymi narzędziami, dokumentacja jest całkiem przejrzysta.

Instalacja na Windows jest bardzo prosta – gotowy instalator zainstaluje edytor graficzny, narzędzie konsolowe oraz symulator Teatr, który pozwala obejrzeć rozmaite wizualizacje sztucznego życia. Wersje dla Linuksa i OS-a X pozbawione są graficznego edytora, jego wersja Windows działa jednak w wine.

Narzędzia konsolowe i serwer Framsticks dostępne są na wolnej licencji, Teatr i edytor graficzny dla Windows to shareware. Bez rejestracji korzystać można z programów przez miesiąc. Licencja kosztuje od 25 dolarów za wersję podstawową dla jednego użytkownika do 49 dolarów za pełną wersję, umożliwiającą tworzenie własnych scen 3D, z własnymi teksturami i regułami wizualizacji. Jeśli ktoś korzysta jednak z Framsticks w celach naukowych czy edukacyjnych, i jest studentem lub pracownikiem naukowym, może z nierejestrowanej wersji korzystać bez ograniczeń czasowych.

Framsticks, wraz z dodatkowymi narzędziami edycyjnymi (wymagają zainstalowanej Javy), pobrać można na stronie projektu http://www.framsticks.com/a/al_download.html.

Nasza ocena: 4,5/5



Schneier's Password Safe

Trudno spamiętać dziesiątki, a może i setki haseł, z którymi logujemy się do komputerów, kont sieciowych, usług online, portali internetowych. Niektórzy stosują więc praktycznie wszędzie to samo hasło (po czym płaczą), inni zapisują hasła na żółtych karteczkach (i też płaczą, gdy napastnik uzyska fizyczny dostęp do karteczki). O wiele rozsądniej jest stosować menedżery haseł – programy, które za nas „pamiętają” używane hasła, odblokowując dostęp do nich za pomocą jednego hasła głównego (którego oczywiście lepiej nie zapominać). Menedżerów takich są dziesiątki – ale tylko jeden z nich został zaprojektowany przez Bruce'a Schneiera, człowieka, który uśmiecha się tylko wtedy, gdy znajdzie kryptosystem nie do złamania (Bruce Schneier nigdy się nie uśmiecha).

Password Safe chroni hasła użytkowników za pomocą algorytmu Twofish (stworzonego oczywiście przez Schneiera), a jego bezpieczeństwo zostało dokładnie sprawdzone przez Counterpane Labs. Hasła mogą być przechowywane zarówno w jednej bazie, lub w wielu bazach, przeznaczonych do konkretnych zastosowań. Bazy można oczywiście przenosić między systemami, są zaszyfrowane kluczem generowanym z głównego hasła (które oczywiście nigdzie nie jest w programie przechowywane). Po otworzeniu bazy, zawarte w niej pary login-hasło można kopiować do schowka, można też skorzystać z funkcji automatycznego wypełniania formularzy webowych. Jeśli ktoś chce, może zastosować do zabezpieczenia swoich haseł sprzętowego klucza YubiKey.

Menedżer udostępniany jest za darmo, na wolnej licencji Artistic License 2.0. Użytkownicy Windows mogą pobrać wersję stabilną, użytkownicy Linuksa muszą na razie skorzystać z wersji beta (która działa jednak bez zauważalnych usterek). Znaleźć je możecie na stronie http://sourceforge.net/projects/passwordsafe/files/.

Nasza ocena: 5/5



Art of Illusion

Aż trudno uwierzyć, że tak rozbudowany i złożony program do grafiki 3D może być dostępny za darmo. A jednak tak – napisany w Javie i rozwijany już od 14 lat Art of Illusion udostępniany jest na wolnej licencji GNU GPLv2.

Możliwości to zajmujące jakieś 12 MB narzędzie ma naprawdę spore – od modelowania obiektów z brył i siatek za pomocą wszelkiego rodzaju przekształceń, przez ustawianie oświetlenia, kamer, definiowanie tekstur i ich atrybutów, wykorzystanie materiałów zarówno jednolitych jak i proceduralnych, po rendering (tak realistyczny jak i stylizowany) i ray tracing... a do tego wszystkiego kilkadziesiąt wtyczek i kilkaset skryptów, które pobrać moża przez wbudowanego menedżera.

Interfejs programu jest całkiem przejrzysty i zrozumiały, nawet dla laika w kwestii 3D – na pewno wydaje się przyjaźniejszy od tego z Blendera, nie opanujemy jednak porządnie programu bez zapoznania się z dokumentacją i tutorialami. Ciekawostka – AoI okazało się narzędziem całkiem zdatnym także do projektowania obiektów do druku 3D – sporo na ten temat można znaleźć na stronach projektu RepRap.

Pobrać Art of Illusion można ze strony http://www.artofillusion.org/downloads. Do działania program wymaga Javy 6 lub późniejszej oraz bibliotek OpenGL. Na Windows i Linuksie powinien uruchomić się bez problemu, w wypadku OS-a X trzeba w ustawieniach bezpieczeństwa umożliwić uruchamianie aplikacji ze wszystkich źródeł.

Nasza ocena: 5/5



Skyscraper Simulator

Na koniec coś dla miłośników nowoczesnej architektury. Zbudowany na bazie silnika Scalable Building Simulator program o nazwie Skyscraper jest symulatorem drapacza chmur. Z dużą wiernością oddaje on systemy wind, ruchomych schodów i ruchomych chodników. Zwiedzać możemy całą wewnętrzną infrastruktrę tych ogromnych budowli. W przyszłości stać się ma kompletną, wieloosobową grą, dziś jest nieco osobliwą zabawką, zapewniającą jednak ciekawe refleksje. Symulowanie wieżowców jest najwyraźniej na tyle interesujące, że wokół projektu powstała spora społeczność konstruktorów, wymieniających się doświadczeniami na łamach forum z ponad 50 tys. wpisów. Znaleźć tam można tak pliki z gotowymi budynkami, jak i całą gamę rozszerzeń, skryptów i tekstur.

Program jest obecnie w trakcie migracji z silnika renderowania Crystal Space na silnik OGRE – i da się odczuć, że wersja na OGRE to wciąż alfa. Problemem może być zarówno uruchomienie Skyscraper Simulatora (teoretycznie powinien działać na Windows XP+, Linuksie i OS-ie X, w praktyce udało się go uruchomić tylko na Windows 7: na XP nieustannie się zawieszał przy uruchomieniu (tak samo jak na OS X), a na Linuksie miał ogromne problemy ze skryptami budynków, których powodów nie udało mi się usunąć). Niemniej, jeśli przebrniecie przez te usterki, skala symulacji i dopracowania obu podstawowych wieżowców – Triton Center i Glass Tower potrafi zrobić wrażenie.

Pobrać symulator można ze strony http://www.skyscrapersim.com/index.shtml, udostępniany jest on w całości na wolnej licencji GNU GPLv2.

Nasza ocena: 3,5/5

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.