r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Deweloperzy narzekają: przychody z reklam w aplikacjach dla Windows 8 zmalały niemal do zera

Strona główna Aktualności

Ciężka jest dola programistów, którzy chcieli żyć z pisania aplikacji na Windows 8. Wielu z nich widząc marne grosze, jakie otrzymali za reklamy emitowane w ich oprogramowaniu, żałuje wręcz, że nie zdecydowało się poświęcić swojego czasu na konkurencyjne platformy, szczególnie niezwykle dochodowego dla deweloperów iOS-a. Czyżby Microsoft zapomniał, że nawet programista jeść coś musi? Jak na razie reakcje giganta są dość apatyczne, rozeźlonym programistom odpowiedział tylko jeden średniego szczebla menedżer, a jego odpowiedź też wiele nie przyniosła.

Darmowe aplikacje udostępniane przez sklep Windows Store mogą wyświetlać reklamy, emitowane poprzez należącą do Microsoftu sieć pubCenter. Za wielu reklamodawców siecią tą się nie interesowało, najważniejszym dostawcą reklam był sam Microsoft, wstawiając do pubCenter reklamy normalnie emitowane w wyszukiwarce Bing. Dzięki temu twórcy darmowego oprogramowania na Windows 8 mieli szansę wypracować jakiś zysk.

Strumyczek reklam z Binga wyczerpał się jednak 31 marca. Od tamtej pory przychody skurczyły się o rząd wielkości – przez pubCenter emitowane były już tylko reklamy zamawiane bezpośrednio przez zainteresowanych, a tych nie było za wiele. Na skutki nie trzeba było czekać: fora dyskusyjne Binga i systemu reklam Microsoftu wypełniły się narzekaniami. Jeden z dotkniętych tą sytuacją deweloperów ocenił, że na 60 mln żądań w jego aplikacji wyświetlono reklamy jedynie 160 tysięcy razy. Inny przyznał, że cztery dni po opublikowaniu w Windows Store nowej gry, cieszącej się sporą popularnością, zarobił na niej jednego eurocenta.

Dla niektórych sytuacja stała się wręcz groteskowa. Ci, którzy zdecydowali się wykorzystać przy tworzeniu swojej darmowej aplikacji chmurę Windows Azure nagle odkryli, że teraz muszą dopłacać do całego interesu, bo przychody z pubCenter nie pokrywają nawet kosztów hostingu. I chyba nawet nie do końca pomogło zainteresowanie sprawą Parkera Foxa, przedstawiającego się jako Ads-in-Apps Account Meneger, który pisał programistom wpierw w odpowiedzi, że wasze odczucia są tu podzielane przez wielu ludzi. Zapewniam was wszystkich, że zespół Windows 8 Ads in Apps robi wszystko co może, aby poprawić monetyzację aplikacji dla wydawców, a potem Windows 8 wciąż jest świetną okazją dla niezależnych deweloperów. Jak widzicie na forum, przychody z reklam dla niektórych nie są satysfakcjonujące, ale tak nie zawsze będzie. Skala na jaką Windows 8 penetruje rynek jest wciąż ekscytująca i wciąż zachęcająca dla wielu programistów. To jest wciąż platforma w którą wierzymy, i w którą wy też powinniście wierzyć.

Grzeczne odpowiedzi pana Foxa niespecjalnie przekonały programistów. Jeden z nich, deklarujący, że po pół roku prac w cztery osoby nad aplikacjami do sklepu Windows jego zespołowi udało się opublikować 12 aplikacji, które odnotowały miliony odsłon, a mimo tego przyniosły im raptem 10 dolarów przychodu, wskazuje że nie dość, że Microsoft nie potrafi zapewnić odpowiednich przychodów programistom zainteresowanym jego platformą, to dodatkowo „strzyże” ich na każdym kroku – koszt tworzenia aplikacji na Windows jest większy, niż na Androida czy iOS, uwzględniając ceny licencji deweloperskich, narzędzi i systemu operacyjnego. W tej sytuacji reakcja programistów nie dziwi, cały czteroosobowy zespół rzucił programowanie na Windows i wrócił do Androida.

Nie każdy jednak będzie w stanie zrobić taką woltę; wielu deweloperów jest bardzo mocno przywiązanych do platformy Windows i narzędzi Microsoftu, innym brakuje odpowiednich umiejętności by siąść przed Makiem, uruchomić Xcode i zacząć pisać w Objective-C. Im pozostaje jedynie mieć nadzieję, że Microsoft zrozumie, że przecięcie pępowiny łączącej z Bingiem było przedwczesne, że obecnie Windows Store wciąż ma za słabą ofertę i dla użytkowników, i dla reklamodawców, by móc funkcjonować na własny rachunek.

To nie jedyny problem trapiący microsoftowy sklep z oprogramowaniem. Plany były ambitne – ponad 100 tysięcy aplikacji w ciągu pierwszych trzech miesięcy od premiery Windows 8. Dzisiaj tych aplikacji jest nieco ponad 66 tysięcy, a wiele z nich to tylko odpowiednio upakowane wersje stron internetowych. Brak jakiejkolwiek separacji językowej w Windows Store sprawia też, że przykładowy anglojęzyczny użytkownik musi przebijać się przez aplikacje w językach dla niego zwykle niezrozumiałych – arabskim, koreańskim czy hebrajskim. Niektórzy wierzą, że sytuacja ulegnie poprawie wraz z wydaniem Windows 8.1, które będzie dla Windows 8 tym, czym Windows 7 było dla Visty. Czy jednak tak się stanie? Czasem można odnieść wrażenie, że Microsoft wciąż jest przekonany, że jego pozycji na rynku oprogramowania nikt i nic nie może zagrozić.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.