Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Antywirusy, firewalle a kwestie przyzwyczajeń

Hej, hej,

Ze względu na straszne obłożenie pracą zawodową miałem nieco "przerwy" na dobrych programach - wskakiwałem w późnych godzinach na pięć minutek na DP i forum. Dzisiaj też miało tak być, ale w aktualnościach natknąłem się na informację o wydaniu już stabilnej wersji Avasta. I oczywiście już po komentarzach widać, że wybuchła dość spora burza w temacie antywirusów. Zresztą... Bardzo często jest tak, że przy okazji wydania nowszej wersji oprogramowania czy też przy publikacji rezultatów testów - jakiejkolwiek by one nie były maści - w użytkownikach czytających artykuł zaczyna gotować się krew, a palce same piszą bardziej lub mniej adekwatne zwroty i słowa. Szczerze mówiąc nigdzie nie spotkałem się z artykułem, który poruszając temat antywirusów pozostałby bez echa. Daleko nie trzeba szukać - swego czasu na portalu pojawił się test bezpłatnych programów antywirusowych. Jakie komentarze?? Strasznie zróżnicowane - niektórzy artykuł wywyższają, gdyż stanowi on potwierdzenie dokonania słusznego wyboru; na innych działa jak płachta na byka, bo przecież 'jak to możliwe, żeby mój antywirus tak nisko w zestawieniu się znalazł' - trzeba zatem bronić mojego wyboru. A i na to metod jest sporo - może źle przygotowana próbka wirusów? A może test przeprowadzony nie na takiej platformie, nie na tym systemie... Czasami zdarzają się wypowiedzi, które traktują temat niezwykle mocno i z dużym ładunkiem emocjonalnym. A wszystko wskazuje na to, że prawda leży gdzieś pośrodku. :)

Kilka lat temu, w okresie gdy taka pierwsza i totalna fascynacja komputerem oraz grami minęła, zacząłem bardziej interesować się kwestiami samego bezpieczeństwa, które wynikały z podłączenia do sieci globalnej. Co uznałem za najlepszą metodą? Oczywiście - testowanie. I takim sposobem przez kilkanaście dni wieczorami i w godzinach nocnych siedziałem przy komputerze testując różne konfiguracje programów antywirusowych i zapór sieciowych. Przetestowałem wtedy niemal wszystkie dostępne w internecie programy - między innymi wspomnianego na wstępnie Avast'a. By analiza nie była zupełnie pusta tworzyłem dokładne statystyki uwzględniające czasy startu i zamykania systemu, poziomy wykorzystania zasobów systemowych - na dobrą sprawę wszystko, co dało się zmierzyć, odznaczałem w tabelce Excel'a; łącznie z subiektywną oceną wyglądu i interfejsu programu. Gdy wszystkie możliwe konfiguracje zostały sprawdzone, a wyniki wydrukowane nastał czas na gwóźdź program - pytanie: 'Co wybrać?'. I co się okazało - że wszystkie merytoryczne przesłanki, testy, tabelki i wykresy przegrały z tym, co można określić mianem przyzwyczajenia i własnego upodobania.

Śmiało mogę stwierdzić, że z mojego punktu widzenia w 99% przypadków - jeśli nie we wszystkich - komentarze i opinie dotyczące testów czy wydań nowszych wersji programów ochronnych wynikają z subiektywnej oceny tego, co sami myślimy; tego, w czym sami mamy upodobanie oraz - już na koniec - tego, co kreowane jest przez otoczenie. W końcu kto w dzisiejszych czasach - w erze smartphone'ów - wolałby pokazywać się z 'cegłówką' z wyświetlaczem monochromatycznym zamiast z cieniutką, dotykową komórką wyposażoną w mnóstwo gadżetów? Wielu zapewne pomyśli sobie: 'Nieprawda, nie masz racji. Ja wybrałem program na podstawie jego technicznych możliwości'. Dobrze, ale ile w tym prawdy? Testy wydajności i skuteczności to jedno, a to, jak my sami postrzegamy program, to drugie; i między tymi dwiema płaszczyznami spojrzenia nie zawsze pojawi się korelacja. :)

Wygląda na to, że po raz kolejny potwierdza się znana już naszym babciom prawda, że 'każda pliszka swój ogonek chwali'. A dodając do tego siłę przyzwyczajenia do korzystania z danego oprogramowania otrzymujemy mieszankę, której wyniki możemy sprawdzić śledząc artykuły i komentarze dotyczące oprogramowania chroniącego naszą wirtualną rzeczywistość. 

Komentarze

0 nowych
Extraordinarykid   6 #1 22.01.2010 15:54

Zawsze tak było i będzie.
Każdy chce bronić swój świadomy wybór.
Ja swego czasu używałem Avasta.
ale szczerze przyznam, że nie widziałem większego badziewia !
W późniejszym czasie przeniosłem się na Kaspersky Internet Security.
Nie byłem specjalnie zadowolony z jego działania, a przyzwyczajony byłem do niego, jak do mało czego.
Przyszła kolej na testowanie Eset Smart Security 4 i ..
I już przy nim pozostałem.

Jak widać, przyzwyczajenie można zastąpić tym, czego nam potrzeba przy zabezpieczaniu komputera przed złośliwym oprogramowaniem - Skutecznością Pakietu ; )

Polecam rozwiązania firmy Eset i zdrowe podejście do sprawy bezpieczeństwa.
Pamiętajcie !
Sama ikonka w tray'u, to jeszcze nie bezpieczeństwo ;;)

pankrzysio   4 #2 22.01.2010 17:28

Stara prawda komputerowa mówi, że jakikolwiek antywirus jest lepszy od jego braku. To jak zapinanie pasów w samochodzie - zapinaj je czymkolwiek jedziesz. Zderzenie z dużym zrobi ci i tak duże szkody a z mniejszym masz większe szanse :) Poza tym myślę, że wybór antywirusa u przeciętnego usera to mieszanka doświadczenia i przyzwyczajenia. Podobnie jest ze mną. Jak już wspomniałem mam avasta od lat, w mediach go raczej chwalą, nic złego nie spotkało mnie pod jego "rządami" ergo uważam go za dobry antywirus. Na testowanie innych po prostu szkoda mi czasu. Świat sie jakoś kręci dalej :)

  #3 22.01.2010 17:55

"Bo moja racja bardziej mojsza jest, niż twojsza", cytując świetnego reżysera. :)
Swoją drogą czasami po uciążliwym ataku malware niektórzy userzy w dość gwałtowny sposób są zmuszeni nabyć nowe preferencje w stosunku do ulubionego antywirusa. ;)

Pan Pur   3 #4 22.01.2010 18:48

U mnie w szkole ciągle się mnie pytają "Jaki antywirus jest najlepszy?". Odpowiadam "To zależy, nie mam faworyta". I to chyba najlepsze odpowiedzi, jakich udzielam w moim dość krótkim życiu :)

pankrzysio   4 #5 22.01.2010 19:10

@Pan Pur przerazasz mnie czy to swoim krótkim życiem czy też "głębią" odpowiedzi, jakich udzielasz uczniom. Od czego zależy? Zwykle po "to zależy" podaje się, od czego zależy, a po tym wpisuje się za i przeciw. Trolujesz, czy chcesz coś powiedzieć?

  #6 22.01.2010 19:28

ja tam wole avast miałem eset ale cały czas przez niego musiałem robić reset kompa

corrtez   12 #7 22.01.2010 19:29

Ja sam ma Avasta i jak do tej pory odezwal sie tylko raz. I tak dla wlasnej ciekawości wylączam go czasami i robie sobie skany online u różnych dostawców zabezpieczeń i nic mi nie wykryły.
A tak w ogóle, to nawet najlepszy antywirus nie pomoże jeśli user jest kretynem.
A to co kto używa to jest jego prywatna sprawa i nikomu nic do tego. :)
Rozsądku życzę wszystkim :)

Siarczyslaw   7 #8 22.01.2010 19:56

<3 kaspersky!

  #9 22.01.2010 21:51

Jak mnie pytają jakiego ja antywirusa polecam odpowiadam że najlepszy jest aktualny ;]

  #10 23.01.2010 02:15

zonealarm z silnikiem kasperski ale nie extreme tylko internet security-jeszcze lepszy ikarus antivirus-tylko dla profesjonalistów co umiá podejmowac decyzje bo za wrazliwy-darmowy avira ate avasty iavg czekaj na format

  #11 23.01.2010 02:18

poco laikowi doskonaly firewall jesli go zapyta czy pozwalasz plikowi hgghf65675.exe na otworzenie .tak? tak i koniec kompa!

misiek440v2   7 #12 23.01.2010 10:32

z płatnych East, Kaspersky
z darmowych Avira, AVG

  #13 23.01.2010 11:12

W komentarzach widzę kolejne wypowiedzi "ekspertów ds. bezpieczeństwa".
Zamiast kierować się obiegowymi opiniami, proponuję zajrzeć na najlepsze w sieci forum poświęcone bezpieczeństwu: http://www.wilderssecurity.com/forumdisplay.php?s=0550775ae06615fb4ed9f1e6099fd4...

  #14 23.01.2010 11:44

Avast badziewie miałem przez pierwsze półroku i z robiłem skan kompa on line i okazało się,że ma kilka trojanów i java scriptów.Avg wydaje się dobry,ale strasznie muli komputer a przeskanowanie kompa trwa pół dnia!W końcu zostałem przy Avirze i jest Super!Szybki skan,częste aktualizacje-brak syfu-próbowałem on=line Kasperskim i BitDefanderem.Do tego mam starą zaporę Sygete Personal Firewall Pro.I kompa je resetuję!Wystarczy poco szukać cudów za darmo,jak rozwiązanie jest pod rąką.
Pozdrawiam!!!

Ostatni Mohikanin   26 #15 23.01.2010 16:31

W komentarzach to, czego można było się spodziewać - fachowcy od zabezpieczeń lobbują na rzecz swych "boskich" antywirów i firewalli.

  #16 23.01.2010 22:22

Jeszcze bym zrozumiał, gdyby ów lobbing dostarczał im jakiś korzyści majątkowych... A tutaj po prostu banda nieświadomych userów wprowadza niedoświadczonych użytkowników w błąd...

  #17 23.01.2010 22:25

I jeszcze jedno: to, że Avast przepuścił Ci kilka java scriptów wcale mnie nie dziwi:)

  #18 24.01.2010 14:49

Co do antywirusów - nie ma idealnych - każdy ma wady i zalety, do każdego trzeba się przyzwyczaić; co do użytkowników: są głupi i rozsądni; głupi myślą, że antywirus uodporni ich komputery na wszystko, mądrzy uważają w internecie na swoje poczynania - np nie chodzą od razu na podejrzane strony z muzyką czy crackami. Co więcej prostym sposobem można zwiększyć poziom bezpieczeństwa wybierając firewall, który nie jest tylko zaporą sieciową, ale także OS firewallem i ten może także zablokować połączenia lub działanie niewychwyconych wirusów. Ponadto mało kto mówi o takich rozwiązaniach jak Sandboxie, które wyodrębniają przeglądarkę i inne aplikacje sieciowe od przestrzeni dyskowej uniemożliwiając działanie wirusów z sieci.

  #19 24.01.2010 15:00

Na nowe i mocne kompy najlepszym wyborem będzie Kaspersky Internet Security 2010, dla bardziej "zielonych" i takich którzy wolą coś zainstalować i zapomnieć, polecam Norton Internet Security 2010, ESETa pomimo wielu pozytywnych opinii odradzam, tak naprawdę to słaby pakiet. Dla tych którzy chcą mieć dobrą ochronę za free, najlepszy , najskuteczniejszy, prosty i lekki będzie pakiet Comodo Internet Security 2010.

  #20 24.01.2010 16:31

Artykuł o wszystkim i o niczym ..ot żeby bić pianę pomiędzy zwolennikami tego i przeciwnikami tamtego.

krasnaaal   1 #21 24.01.2010 17:01

Mam Avasta od samego początku, albo ktoś kocha albo nienawidzi. Po roku bez formata na Viście, słysząc krytyczną opinie o Avascie, odinstalowałem do na "godzinkę", i zainstalowałem ESETA, później Kasperskiego, wykonałem pełne skanowanie i dodatkowo jeszcze skanowanie Malwarebytes. I jaki był wynik??? Nic te antywirusy nie znalazły, więc jaki jest wniosek??? Avast jest po prostu dobry ;) A naprawdę dużo chodzę po internecie, po stronach XXX, hakerskich itp. A na stronach XXX Avast często zablokuje jakiegoś wirusa ;)

  #22 24.01.2010 20:05

Witam ! Miałem Nod32 nie radził sobie z wirusami znajdzie ale nie usuwa. Kupiłem Pande Antywirus Pro 2010 na laptopa nagle się wyłączył . Ale i tak będę ja dalej testował i podzielę się moimi spostrzeżeniami Na komputerze stacjonarnym mam Kasperky Anti-Virus używam go od 2 lat nie ma z nim problemów. Usuwam kolegom wirusy dzięki niemu. Żaden antywirus nie zapewni 100% bezpieczeństwa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Zeri   2 #23 25.01.2010 11:08

Może powtórzę trochę po koledze Gryffinian ale tak naprawdę to każdy ogólnodostępny antywirus, który możemy mieć nawet za darmo jest dobry dopóki dopóty użytkownik komputera będzie świadomy, że sam fakt posiadania zainstalowanego avasta, aviry, kaspersky'ego czy innego, nie zwalnia go z myślenia i bycia ostrożnym podczas surfowania po internecie. Szczególnie jeżeli surfuje się po nieznanych wcześniej "wodach".

Dimatheus   22 #24 25.01.2010 11:57

Cóż, świetnie określił to Ostatni Mohikanin: "fachowcy od zabezpieczeń lobbują na rzecz swych "boskich" antywirów i firewalli" i ProrokX: "banda nieświadomych userów wprowadza niedoświadczonych użytkowników w błąd..." - a wszystkie komentarze dowodzą, że odwieczna walka trwa i będzie trwać :). A jej efektem będzie zawsze zachwalanie używanego przez siebie pakietu zabezpieczającego - dokładnie tak, jak napisałem w artykule.

Pozdrawiam,
Dimatheus