Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Gotowanie z DjLeo

Witam serdecznie.

Obiecałem jakiś czas temu, że będę aktywnie udzielał się na blogu.
Jednak czasu wciąż mało a pracy dużo. Więc postaram się poprawić i więcej nie grzeszyć. Od lipca tego roku napisałem kilka ciekawych rzeczy które postaram się w przeciągu kilku dni umieścić. Korzystając z okazji i wolnej chwili, chciałbym się z Wami podzielić pewną ciekawostką.

Posiadałem w swoich zbiorach kartę graficzna Gigabyte GF 7300GT na PCI-E którą otrzymałem od klienta ze względu na jej uszkodzenie, które polegało na tym, że wyświetlała artefakty w systemie (paski, kreski, kilka kolorów i takie tam inne). Generalnie nie do użytku.
Klient oczywiście otrzymał nową kartę (w końcu za nią zapłacił) będąc wdzięczny, że nie musiał się zastanawiać co z tą uszkodzoną kartą zrobić. A ponieważ lubię kolekcjonować niepotrzebne mi części, odciążyłem go od ustawowego obowiązku utylizacji zużytego sprzętu. I tak leżała ta w pół sprawna bidula gdzieś obok innych równie zbędnych części komputerowych.

Wczoraj postanowiłem obdarzyć pewną dziewczynkę (której rodziców sytuacja finansowa nie jest zbyt ciekawa) niezbędnym w dzisiejszych czasach elementem umeblowania każdego domu jakim jest komputer. Niestety nie posiadałem karty graficznej do zestawu którym chciałem ją obdarować.
I nagle poczułem natchnienie! Gdzieś kiedyś na necie widziałem jak ludzie „smażyli” karty graficzne w piekarniku i podobno jak za dotknięciem magicznej różdżki zaczęły im działać. Wtedy uznałem to za tzw. ”FAKE”. Ale od czego jest wujek Google. Poszperałem i widzę, że ludzie w komentarzach do filmików na YOUTUBE-e zachwalają sobie tę szatańską metodę. A jeżeli ludzie tak piszą to „wiedz, że coś się dzieje”. Jako, że posprawdzałem wszystkie możliwe napięcia na karcie i nic więcej zrobić nie mogłem. A w brzuchu zaczęło mi burczeć, postanowiłem wrzucić coś na ruszt.

Motyw jest prosty i nie trwa to długo. Wystarczy zdjąć radiator i wyczyścić układ graficzny z pasty. Wrzucić na jakaś blachę folię aluminiową (zrobić kilka kulek z folii w celu podłożenia pod kartę aby karta nie dotykała blachy). Umieścić kartę układem graficznym w dół. I wrzucić do rozgrzanego piekarnika na 8 minut i ok. 180 stopni Celsjusza bez termoobiegu. Tak też zrobiłem.

Czekając na koniec pieczenia. Poczułem intensywny swąd. Taki dziwny zapaszek coś jak cyna przy lutowaniu. – no trudno – pomyślałem. W końcu gotowanie nigdy nie było moją najlepszą stroną.

Po wyjęciu rozgrzanej pieczeni.

Ale byłem twardy i czekałem całe 8 minut. Czas minął wyciągam z myślą, że zobaczę coś co już przypomina kartę graficzną wyłącznie z kształtu a nie z wyglądu. Ale jakież było moje zdziwienie jak okazało się, że karta graficzna wygląda całkiem nieźle. Małym efektem ubocznym było wylanie 3 kondensatorów które widocznie były zbyt blisko blachy i za bardzo się nagrzały. No trudno w końcu pierwszy raz robię to danie.

Pozostałość po wylanych kondensatorach.

Poczekałem aż ostygnie (po 20 minutach karta wciąż była ciepła). Założyłem pastę, radiator i „sruuu” do kompa. Nie liczyłem na wiele. Co najwyżej na porcję dodatkowych artefaktów o ile w ogóle karta wstanie (z 3 wylanymi kondensatorami). Ale co widzę? Komputer się uruchomił. – nie jest źle – pomyślałem. Po chwili widzę logo systemu bez artefaktów!!! Nieźle się zdziwiłem lecz postanowiłem poczekać na załadowanie systemu. I co? Wszystko hula jak ta lala. Nie mogłem wyjść z podziwu. Zafascynowany tym faktem postanowiłem odstąpić głównej winowajczyni tego zdarzenia swoją kartę z jednego kompa (8600GT) tylko i wyłącznie po to aby tę upieczoną kartę przetestować i sprawdzić ile pożyję. Ot zwykła ciekawość. Dzisiaj wymieniłem te 3 wylane kondensatory (na wszelki wypadek). I karta jak na razie działa bez zarzutu. Dziewczynka zadowolona, ja nauczyłem się gotować. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie.

P.S. - WAŻNE!!!
Nie polecam nikomu tej metody. To ryzykowne dla Was i dla Waszego piekarnika! A dla niektórych kobiet to drugie bywa ważniejsze! Również doznania kulinarne mogą nie być tego warte. A jeżeli to był piekarnik teściowej to pozostaje ucieczka za granicę. Kondensatory mogą wybuchać! Poza tym to podobno działa wyłącznie na karty z serii GF od 6x-9x. Na nowych układach zastosowano inne lepsze materiały i to podobno nie przejdzie. Poza tym nie ma żadnej gwarancji, że na Waszych kartach to zadziała.
Pozdrawiam
DjLeo

Kiss the cook 

Komentarze

0 nowych
Wolfgar   7 #1 14.10.2011 10:08

Piekarniki, lodówki... ciekawe co następne będzie naprawiać sprzęt elektroniczny xD

Ardziej   5 #2 14.10.2011 10:35

Ciekawe ciekawe ! :D
Ale zobaczymy jak długo podziała karta :)
W razie W to daj znać !

corrtez   11 #3 14.10.2011 10:55

Czad normalnie :D !!

Ciekawe jak ludzie na to wpadli?

yatq   6 #4 14.10.2011 11:15

robiłem to samo z moim gf 8600M gt w sierpniu. karta chodziła miesiąc. wymieniłem na nową bo rozkręcanie compala to czasochłonne zajęcie :)

  #5 14.10.2011 11:16

@Wolfgar
Pozostaje jeszcze:
- mikrofalówka
- pralka
- maszynka do mięsa
- golarka
- lokówka
- żelazko
- ... wpisz kolejne
Kolejność użycia dowolna

@DjLeo
Świetny wpis, tak pod względem tematyki jak i stylu, no i pomysł niekonwencjonalny

Ryan   15 #6 14.10.2011 11:22

@corrtez: Wiedzieli jak działa lutowanie powierzchniowe. ;)

freeq52   8 #7 14.10.2011 11:32

Szczerze to nigdy nie słyszałem o tej kuchni, ale może być całkiem niezła :D

Banan   10 #8 14.10.2011 13:11

Tego bym się nie spodziewał =D

Jestem pełen podziwu. Ciekawe czy za niedługo nadal będzie smaczne...

  #9 14.10.2011 13:32

Tylko szkoda, że większość serwisów pod szyldem profesjonalizmu wykonuje naprawy BGA w ten sposób a bierze opłatę jak za reballing BGA na profesjonalnym sprzęcie..

webnull   9 #10 14.10.2011 14:05

Interesujące :-)

corrtez   11 #11 14.10.2011 14:14

No dobra ale to sie wtedy powinny rozlac wszystkie luty. Ja kiedys naprawialem mojego wspanialego S3 Virge przez dolutowanie obejsc do spalonych sciezek ale to jest calkiem inna klasa naprawiania sorry gotowania
:D

Misi0   2 #12 14.10.2011 14:17

Wypiekanie wadliwych kart Nvidii w wielu przypadkach działa. Tu jest opis jak to zrobić:
http://www.portal24h.pl/forum/jak-piek-kart-graficzn-piekarniku-hit-t17639.html

Rozwiązanie to jest znane od dawna i zostało przetestowane prze tysiące ludzi.
Sam posiadam kadłubka Compala IFL90 ze słynną wadliwą GF 6800 M GT i moja karta zdechła po 3 latach. Niestety nie miałem piekarnika (studenckie mieszkanie), więc oddałem go do serwisu. Dali mi 2 opcje do wyboru:
a) wymiana na nową kartę (doradzają włożenie jakiejś karty Radeona, która bedzie pasować do płyty głównej) za kilkaset złotych
b) wypiekanie karty opisane w podanym linku (robią to w serwisie, koszt tej zabawy to 60 zł z czego większość za robociznę związaną z demontażem na części pierwsze Compala)
Wybrałem oczywiście druga opcję - GF przywrócony do życia, mam nadzieję, że pochodzi przynajmniej kilka miesięcy.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #13 14.10.2011 14:38

@Ardziej
Oczywiście dam znać kiedy padnie :)

@ Banan
Też się tego nie spodziewałem ;)

Wczoraj przez prawie godzinę robiłem stress test na tej karcie.
I temperatura w pokoju podniosła się o 2 stopnie :)
Grzeje się ta karta jak nie wiem co.
Ale ma pasywne chłodzenie na pokładzie więc w sumie nic dziwnego.
Ale działa dobrze.

Kartę wrzuciłem do serwera który chodzi 24h/dobę, lekko ją obciążyłem (tak ze złośliwości) ale tylko w 20%.
W końcu nie może być za łatwo. I zobaczymy co będzie dalej.

Dzięki za komentarze

deepone   9 #15 14.10.2011 15:54

Szybsza metoda, zamiast piekarnika użyć opalarki w miejscu układu - oczywiście tez bardziej ryzykowna :)

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #16 14.10.2011 16:17

@bartek46op
Świetna strona, pomysłowość ludzka nie zna granic.

Powiedziałem dzisiaj znajomemu co zrobiłem to mi nie uwierzył.
Cytuję: "Przestań mnie w ch..... robić!!!!" :)
W sumie mu się nie dziwię, jeszcze niedawno sam bym nie uwierzył, że to działa.

Kristov_pl REDAKCJA  10 #17 14.10.2011 17:19

od siebie dodam, że w ten sposób reanimowałem kartę GF 8600 GT w notebooku Compal, robiłem to z rok temu i karta do tej pory działa bez zarzutu. Inna rzecz że swego czasu NVIDIA wypuściła masę układów które w ten sposób padały. Ale jak widać dało się je reanimować :)

  #18 14.10.2011 17:35

Biega pewnie o oszczędnościowe lutowanie "na fali"? Ta technologia to ponoć 20% "uszkodzeń" z powodu zimnych lutów a to tłumaczy że "wyprażanie" a raczej ponowny wytop pomaga.
Ps.Biedne te elektrolity.

  #19 14.10.2011 23:38

Zimne luty to wina KE i ich zakazu używania cyny ołowianej.. zimne luty układów BGA to najczęstsza przyczyna awarii laptopów.. rozwiązaniem chyba jest GPU i CPU w jednym (co już jest stosowane np Intel HD2000, HD3000 w i5) :D

hausner15   5 #20 15.10.2011 01:16

Też piekłem ale całą płytę główną laptopową. Również GPU padło i było to chyba 7300GS. Lapek po złożeniu śmigał, a też na za wiele nie liczyłem :D. Później z kartą graficzną nie miałem tyle szczęścia - odpadły 2 kondensatory...

Trzeba pamiętać o tym że karta nie koniecznie powinna być GPU do dołu. Ważne aby właśnie kondensatory były do góry - bo mogą odpaść.

djfoxer   17 #21 15.10.2011 14:17

Dla znajomego w serwisie zaproponowali "wyprażanie" płyty głównej do laptopa. Niestety nie pomogło, ale i nie zaszkodziło.

Mam pytanie do Ciebie DjLeo. Mam GF 8800 i chcę go reanimować poprzez "wyprażanie". Czy mam też zdejmować plastikowe elementy (np. końcówki do wtyku wiatraka itp.), przymocowane do płyty?

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #22 15.10.2011 14:38

@djfoxer

Jak już wcześniej wspomniałem nie polecam nikomu tej metody, ale jeżeli już się zdecydujesz to usuń wszystkie możliwe elementy z karty jakie jesteś w stanie usunąć. Jeżeli wtyk wymaga wylutowania aby go usunąć to jednak jest to już chyba przesada. W moim przypadku plastikowe elementy się nie stopiły. Więc chyba nie ma po co tego robić. Jeżeli nie przesadzisz z temperatura i czasem "pieczenia" to nie powinno się nic stać. O dziwo wejścia DVI i VGA są plastikowe i nawet się nie stopiły. Teraz już wiem, że ważne jest aby karta nie była zbyt blisko blachy. Dlatego dobrze jest zrobić odpowiednio wysokie nóżki z folii aluminiowej. I trzeba bardzo uważać przy wyciąganiu karty. Jest bardzo gorąca i długo stygnie. Daj znać jak to zrobisz :) Powodzenia

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #23 15.10.2011 14:46

@hausner15

Efekt jest chyba lepszy z GPU do dołu ponieważ folia aluminiowa i rozgrzana blacha robi swoje. A jeżeli kondensatory odpadają to oznacza przegrzanie i przypuszczam, że jeżeli się do tego dopuści to już karta nie ruszy. Luty nie mogą się rozlać tylko podgrzać i zwiększyć objętość. O to chyba w tym chodzi ale aż tak się na tym nie znam. Pierwszy raz to danie robiłem.

djfoxer   17 #24 15.10.2011 15:54

@DjLeo
Dzięki za podpowiedź.
Kartę dostałem w "spadku". Dostałem bo i tak nie działała, a skoro miała pójść na śmietnik to posadowiłem ją wziąć. Dziś jak znajdę czas to wieczorkiem zabiorę się za pieczenie. Mam nadzieje, że nie wyjdzie zakalec :P

JanStefan   6 #25 15.10.2011 20:41

"Posiadałam w swoich zbiorach kartę graficzna Gigabyte GF 7300GT na PCI-E którą otrzymałem" - to posiadałeś, czy posiadałaś? Jesteś facetem, czy dziewczyną - trochę zwątpiłem/łam ;D

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #26 16.10.2011 00:03

@JanStefan

W powyższym tekście jest 666 wyrazów z czego przynajmniej kilka procent wskazuje stanowczo na płeć autora. Inaczej mówiąc 99% z tych kilku procent to stwierdza. Skoro mając 99% wyrazów stanowczo to stwierdzających określasz płeć na podstawie 1 wyrazu i wciąż nie jesteś w stanie jej jednoznacznie określić oznacza to, że:

a) chorujesz na pograniczne zaburzenie osobowości
b) niekonstruktywną krytyką próbujesz budować Twoje zaniżone ego
c) jesteś trollem który nie ma nic twórczego do powiedzenia
d) wszystko co powyżej razem wzięte

Pozdrawiam Twój Jarząbek

yeti2704   3 #27 16.10.2011 10:13

Wpis na piątkę ;)

A ja idę po kawałek placka - trochę zgłodniałem :)

przemor25   14 #28 16.10.2011 18:38

Wróciłem z pracy ale za menu podziekuję. Pod dostatkiem tego u mnie w robocie ;p

Banan   10 #29 16.10.2011 19:17

Dopero teraz się kapnąłem, że identyczną mam w swoim kompie =D

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #30 16.10.2011 19:48

Karta wciąż działa, mam drugą do usmażenia ale to dopiero za kilka dni.

Olbi   10 #31 16.10.2011 22:46

Poza tym z kumplem odkryliśmy, który układ jest odpowiedzialny za te artefakty i po wymianie wszystko działało :) Nawet teraz udaje nam się naprawiać różne modele :]

W_tym_temaciE   5 #32 17.10.2011 00:04

A ja po tytule myslalem ze bedziesz ja meczyc ekstremalnym OC na chlodzeniu pasywnym ;]

W_tym_temaciE   5 #33 17.10.2011 00:16

Ja dzisiaj czyściłem stary komputer (ach te czasy s478 ;)
Co się stało:
- połamałem plastikowe chłodzenie GPU (ale nadal się trzyma :D
- lekko wykrzywiłem radiator od chłodzenia procesora, kiedy spadł mi na podłogę :D
- Zarysowałem lekko układ graficzny (śrubokrętem) kiedy próbowałem zdemontować chłodzenie :]
Jutro sprawdzę czy komputer działa. Zamierzałem przywrócić go do życia jako salonowy PC (ale był strasznie zakurzony). No i co za idiota wymyślił żeby wiatraczki w zasilaczach nie miały odpinanych kabli?

Wolfgar   7 #34 17.10.2011 00:54

@Olbi to skoro jesteś taki pro to może za sponsoruj wszystkim na forum* wymianę tego układu. Ciężko będzie pobić koszt wsadzenia karty do piekarnika.* którzy takowe uszkodzone grafiki posiadają.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #35 17.10.2011 01:27

@Olbi
Czytaj komentarze "inteligencie". Niesamowite ale ubliżasz mi i innym którzy tak robili a nawet redakcji bo Kristov_pl też tak kartę reanimował. Twoje własne słowa wracają do Ciebie rykoszetem. Za takie coś powinieneś dostać bana.

CzarnyMisio   4 #36 17.10.2011 09:13

Jest bezpieczniejsza metoda na takie naprawy. Potrzeba do tego lutownicy gazowej lub zapalniczki żarowej z płomieniem typu jet i folii aluminiowa. Koszt zapalniczki to koło 13zł + przesyłka (allegro). Ja w sklepie widziałem takie po 15zł.
Zdejmujesz radiator z grafy, czyścisz procek. Owijasz grafę folią. Wycinasz w foli miejsce nad procesorem graficznym, tak by tylko on był odsłonięty (reszta podzespołów grafy ma być zabezpieczona folią przed spaleniem).
Zapalniczką ogrzewasz przez parę - paręnaście sekund procek. Powoduje to bodaj roztopienie się spoiwa lutowniczego po układem i ponowne połączenie.
Tym sposobem naprawiłem już paręnaście lapków hp z kartami graficznymi 8600, które padały jak muchy.
Najlepiej poćwiczyć takie naprawy na starych kartach graficznych, lub kostkach pamięci z układami bga.

  #37 17.10.2011 10:37

Właśnie tą metodą przywróciłem 3 z 4 kart grafiki. GeForce 8800 GTS i GT oraz 9800 GX2. Niestety nie udało mi się to z Radeonem 4850. Dwa razy pieczona i wciąż były artefakty.
Co do autora DjLeo i jego arykułu. Na kartach grafiki 6-7 przeważnie jest nadrukowane max temp. na tych najsłabszych kondensatorach, przeważnie jest to 85 lub 115 stopni Celcjusza. Dlatego ci popłyneły, a nie dlatego, że dotykały blachy. Jest i na to metoda: odlutowanie na czas pieczenia, albo bardziej ryzykowna - owijanie na grubo folią aluminiową.

mgr.inz.Player   5 #38 17.10.2011 14:57

Znam tą metodę. Stała się bardzo popularna parę miesięcy po wypuszczenia xbox360.

Oczywiście jak już zostało to wcześniej wspomniane, winę ponosiły "zimne luty" (a raczej stop cyny i ołowiu, ..., bez ołowiu :P ). Najczęściej scalaki miały tego pecha.

Było kilka sposobów naprawy takiego xbox'a:
- zakładanie gumki do ścierania (odpowiednio przyciętej) tak aby dociskała scalak (o ile dobrze pamiętam, cztery sztuki)
- wygrzewanie załączonego xbox'a w kołdrach, z uruchomioną grą.
- piekarnik lub opalarka.


No i taką chassis (płytę) wkładamy do piekarnika ciężkimi elementami do góry.

djfoxer   17 #39 15.11.2011 22:25

Witam.
Tak jak pisałem, upiekłem kartę graficzną. Wszystko pięknie działa.
http://www.dobreprogramy.pl/djfoxer/Zapiekanka-od-djfoxera,28802.html
Dziękuję i pozdrawiam.

Saskatchewan   7 #40 17.11.2011 19:11

Również dziękuję. Przygotowanie takiej pieczeni, to całkiem ciekawe doświadczenie:
http://www.dobreprogramy.pl/Saskatchewan/Dobrze-wypieczona-poprosze,28854.html
:).

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #41 18.11.2011 00:20

Gratuluję udanego gotowania :)

  #42 02.07.2013 16:02

dzisiaj hp dv 6000 ożył po pieczeniu plyty przez 8 minut :)

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #43 06.10.2013 22:50

@mart90

Niebywałe, że ktoś tutaj jeszcze zagląda. Gratki za uratowanie karty ;)

PAMPKIN   10 #44 10.10.2013 12:43

Ja pierdziele, nie wierzę! Technika 50%/50% szans, w sumie nie macie nic do stracenia jeśli chodzi o stare grafiki - ale płyty główne notebooków?