Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Nie siejmy paniki, nie wyłączajmy automatycznych aktualizacji w Windows

W ostatnich dniach obserwuję bardzo niebezpieczną kampanię w mediach technologicznych, a także na poczytnych blogach: z przerażeniem patrzę, jak uważający się za ekspertów dziennikarze i/lub blogerzy wielkimi czcionkami zalecają swoim czytelnikom, aby wyłączyć mechanizm automatycznych aktualizacji w Windows i publikują ilustrowaną instrukcję, jak to szybko i łatwo zrobić. To już nie jest ignorancja, to jest zwyczajna głupota.

Sprawa dotyczy oczywiście wydanej niedawno aktualizacji do systemu Windows 7, oznaczonej numerem KB3004394, która po instalacji spowodowała dość istotną awarię systemu. Nie wdając się przesadnie w techniczne zawiłości, poprawka ta uszkadzała rejestr zaufanych urzędów certyfikacji w systemie, co powodowało problemy ze skorzystaniem z certyfikatów. Certyfikaty to jednak nie tylko połączenia szyfrowane z wykorzystaniem protokołu SSL, ale także uruchamianie wielu ważnych, systemowych aplikacji. W wyniku tej awarii duża część systemu po prostu przestawała działać. Problem został ostatecznie rozwiązany, co prawda dopiero po trzech dniach, poprzez wydanie kolejnej aktualizacji. Niesmak oczywiście pozostał.

Zastanówmy się teraz, skąd biorą się takie problemy i czemu atakują jak epidemia? W jaki sposób rozprowadzane są aktualizacje wśród użytkowników? Użytkownicy domowi i małe środowiska firmowe z reguły korzystają z mechanizmu automatycznych aktualizacji wbudowanego w Windows, który sam dba o to, aby poprawki regularnie pobierać. Większe firmy, tam gdzie komputerów jest więcej lub istnieją specjalne wymagania, proces aktualizacji z reguły przebiega w dużym stopniu ręcznie – oczywiście jedynie na etapie wyboru poprawek do instalacji i ich testowania, później wdrożenie na tysiącach komputerów przebiega całkowicie automatycznie.

Czym się różnią te dwa modele? W modelu z nadzorem nieodłącznym elementem są ludzie, którzy się na tym znają i zęby zjedli na takich i innych aktualizacjach. Są one sprawdzane w środowiskach testowych, aktualizacja przebiega etapowo i jest cały czas kontrolowana, wreszcie istnieją przygotowane procedury naprawcze. Zostawmy jednak duże firmy, które rządzą się swoimi prawami. Jeśli ktoś się na tym nie zna, nie ma takich zasobów aby każdą poprawkę testować lub zwyczajnie uważa, że w jego sytuacji nie jest to konieczne, bo ryzyko wystąpienia problemów jest dla niego nieproporcjonalne do nakładów na testy i kontrole, korzysta z modelu automatycznego i oddaje się w pełni usłudze Windows Update. W tej grupie zdecydowanie są też użytkownicy domowi. W domu nikt poprawek raczej nie testuje. Najczęściej nikt nawet nie wie, do czego każda z nich służy i co w ogóle poprawia.

Tymczasem poprawki bezpieczeństwa są bardzo ważne dla stanu zabezpieczeń naszego komputera. Choć wiele jest błahych, nie boję się powiedzieć, że spora część jest naprawdę krytyczna, i nie mam tu na myśli enigmatycznych oznaczeń Microsoftu, tylko faktyczny wpływ na bezpieczeństwo, stabilność i wreszcie komfort pracy. Swego czasu Microsoft poświęcił mnóstwo czasu i środków, aby wpoić użytkownikom, że poprawki trzeba koniecznie instalować na bieżąco. Kto pamięta „Dzień Bezpiecznego Komputera” i wydanie Windows XP Service Pack 2? Nie bez powodu Microsoft zdecydował też kiedyś, że najważniejsze poprawki bezpieczeństwa będą dostępne także dla użytkowników nieoryginalnych oraz nieaktywowanych systemów. Było o tym głośno. Dzisiaj świadomość użytkowników może nie jest stuprocentowa, ale na pewno znacznie się zwiększyła. Wiele nawet nietechnicznych osób wie już, że trzeba mieć zaktualizowany system, włączoną zaporę firewall i aktualny program antywirusowy. I że te elementy uzupełniają się, nie wystarczy tylko program antywirusowy albo tylko instalowanie poprawek.

Przejdźmy do sedna.

Problemy z poprawkami zdarzały się i będą się zdarzać, tak samo jak zdarza się, że aktualizacja do jednego czy drugiego programu antywirusowego powoduje awarię systemu lub wykrywa pliki systemowe jako wirusy i usuwa je (ile tego już przerobiliśmy...). Czy któryś ze wspomnianych dziennikarzy proponował wówczas zrezygnowanie z programu antywirusowego? To tak, jakby zalecić wymontowanie zamków z drzwi do domu, bo czasem się zacinają i trzeba dłużej powalczyć kluczem. Pisząc na łamach poważnego serwisu lub popularnego bloga trzeba brać chociaż minimum odpowiedzialności za losy tych, którzy pod wpływem impulsu i nierzetelnie przedstawionego artykułu wyłączą aktualizacje automatyczne, a potem... zapomną o tym. Bo przecież jakieś poprawki to nie jest całe ich życie. Dlatego były instalowane automatycznie.

Namawiam wszystkich użytkowników domowych, niezależnie od wszystkiego, aby instalowali wszystkie ważne poprawki dostarczane przez Microsoft, a zwłaszcza poprawki dotyczące bezpieczeństwa (są one odpowiednio oznaczone).

Namawiam też, aby robić to korzystając z mechanizmów automatycznych. Ryzyko wystąpienia problemów z poprawką tak jak miało to miejsce w ubiegłym tygodniu jest znacznie mniejsze niż ryzyko związane z permanentnie dziurawym systemem, a pamiętajmy, że z chwilą publicznego wydania poprawki w każdy drugi wtorek miesiąca o dziurze wiedzą już wszyscy.

Dziennikarzy i ekspertów namawiam z kolei, aby pisali i uczyli, jak radzić sobie z takimi doraźnymi problemami, które, jak już powiedziałem, zdarzają się i będą się zdarzać. Ilustrowana instrukcja odinstalowania wadliwej poprawki byłaby pewnie mniej popularna co krzyk rozpaczy jaki to Microsoft jest zły i namawianie do zabawy zapałkami, ale za to zdecydowanie bardziej odpowiedzialna. 

windows bezpieczeństwo

Komentarze

0 nowych
Szeryfuniu   11 #1 16.12.2014 21:37

Nie aktualizowany system, czy to Windows czy Linux czy jeszcze inny, to jak nabieranie wody za pomocą durszlaka, niby trochę nabierzesz, ale większość wycieknie.

msnet   18 #2 16.12.2014 21:38

Prościej jest wyłączyć automatyczne aktualizacje i aktualizować tylko sprawdzone przez innych poprawki, niż walczyć z problemami, które ten czy inny update powoduje, więc pewnie stąd te porady. Aczkolwiek na pewno nie nazwałbym tych, którzy takich porad udzielają, ekspertami.

  #3 16.12.2014 21:38

O ile mnie pamięć nie zawodzi, to Lucas pisał coś o wstrzymywaniu się na jakiś czas z aktualizacją łatek. Do czego to doszło, żeby redaktorom technologicznych wortali zwracać uwagę nt. bezpiecznego korzystania z komputera ><

Docent REDAKCJA  13 #4 16.12.2014 21:39

@msnet: Nie oszukujmy się, przeciętny użytkownik (nie mówimy o takich jak Ty czy ja) tego nie jest w stanie sam zrobić - zapomni, zaniedba, nie zainstaluje wszystkiego etc. Po to powstał ten mechanizm.

fiesta   14 #5 16.12.2014 21:40

" z przerażeniem patrzę, jak uważający się za ekspertów dziennikarze i/lub blogerzy wielkimi czcionkami zalecają swoim czytelnikom, aby wyłączyć mechanizm automatycznych aktualizacji w Windows "

@Docent bo to nie blogerzy tylko blagerzy :P

msnet   18 #6 16.12.2014 21:40

@Szeryfuniu: Jak miałem szkolenie do Pokojowego Patrolu, to musieliśmy przy pomocy dziurawego kubka napełnić jeszcze bardziej dziurawą rurę PCV o średnicy około 5 cm i długości ponad 2 metry (z jednej strony zatkaną i postawioną pionowo). No i się udało :)

Autor edytował komentarz.
artsky   5 #7 16.12.2014 21:40

Od kiedy pamiętam, mam zawsze ustawione "wyszukaj, ale pozwól mi wybrać, czy je pobrać i zainstalować". Nie lubię jak system ma decydować za mnie. Po ostatnich przygodach chyba tylko się nie trzeba spieszyć z instalowaniem łatek.

shino   3 #8 16.12.2014 21:41

W pełni się zgadzam, niektórzy zbyt panikują.

Autor edytował komentarz.
msnet   18 #9 16.12.2014 21:43

@Docent: Zgadzam się z Tobą w 100 %.

karolradom   10 #10 16.12.2014 21:46

Według mnie najlepiej instalować aktualizacje około 14 dni po ich wypuszczeniu przez Microsoft.

Szeryfuniu   11 #11 16.12.2014 21:47

@msnet: He he, dobre. Może nie wyjaśniłem dokładnie, ale wiesz co miałem na myśli;)

dzikiwiepsz   11 #12 16.12.2014 21:48

Ja tam zawsze aktualizacje instalowałem, i jakoś z tego powodu mi się nigdy nic złego nie stało.

  #13 16.12.2014 21:49

Dużo osób i tak nie ma włączonych update z wiadomego powodu - system ściągnięty z torrentów i potraktowany loaderem.
I do takich nie przemówisz.

krychu921   7 #14 16.12.2014 21:50

Ja mam wyłączone automatyczne aktualizacje. To ja decyduję kiedy i jakie łatki system może sobie zainstalować- a nie na odwrót. ;)
Wpis oczywiście na wysokim poziomie. :)

kamilrdm   6 #15 16.12.2014 21:51

U mnie nigdy nie było problemów z żadną aktualizacją.

xomo_pl   20 #16 16.12.2014 21:51

chyba pierwszy raz przychodzi mi się nie zgodzić do końca z wpisem @Docent ... oczywiście tzw. zwykłym użytkownikom lepiej będzie jak system będzie miał wgrane automatycznie aktualizacje niż miałby ich nie mieć wcale wgranych (uszkodzone aktualizacje są bardzo rzadko) tak jednak ręczne wgrywanie aktualizacji pozwala na zachowanie większej kontroli nad tym i uniknięcie niepotrzebnych skutków. Szczególnie, że mechanizm Windows Update ma tryb, w którym szuka nowych aktualizacji , informuje o nich ale pobranie pozostawia już w gestii użytkownika.
W środowisku domowym instalacja aktualizacji dzień czy dwa po ich wydaniu nie przyniesie katastrofy a z drugiej strony pozwoli uniknąć kłopotów spowodowanych złą aktualizacją....
Inna sprawa to zdecydowanie zniechęcający do aktualizacji sposób podejścia do tej kwestii przez Microsoft...
- dlaczego dopiero teraz wydawane są obrazy systemu z zaimplementowanymi aktualizacjami (a i tak dostępne tylko nielicznym)
- dlaczego MS nie wydaje raz do roku pakietu aktualizacji z z poprzednich 12 miesięcy aby po reinstalacji wystarczyło pobrać 1 plik z Windows Update i wgrać
Z całą pewnością natomiast piętnować należy teksty nawołujące do rezygnacji z aktualizowania systemu na stałe.

Existimati   8 #17 16.12.2014 21:53

Niby istotne jest aktualizowanie systemu na bieżąco, ale czasami można nie mieć na to już sił. Szczególnie ostatnio. Ja walczyłem z moim systemem po świeżej instalacji przez kilka dni zanim udało mi się zainstalować wszystko poprawnie. Jeśli poprawka za trzecim i czwartym razem sprawia, że system nie chce się uruchomić, to chyba lepiej sobie odpuścić i większość użytkowników sobie odpuszcza, bo nie są sobie w stanie poradzić z problemem. I nie można winić za to użytkowników. Wina leży po stronie Microsoft.

Autor edytował komentarz.
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #18 16.12.2014 21:53

Ciekawy wpis, przyznam, że ja również należę do tych, którzy do niedawna instalowali aktualizację w pełni automatycznie. Ale po kilku problemach to się diametralnie zmieniło. Mowa tutaj o Windows 7. Przy Windows 8 powróciłem do tego modelu aktualizacji i jak dotąd nie mam żadnych problemów.

waderr73   8 #19 16.12.2014 21:54

Brawo Docent. Bardzo ładnie to napisałeś. Lubię czytać Twoje wpisy.

  #20 16.12.2014 21:56

A są gdzieś statystyki na jakim % komputerów wystąpił problem ?

Bo jak na razie to jest jak "perdnięcie" wszyscy w szoku ale stoją i dalej wąchają.
A u pseudo dzienikarzy urośnie to na miarę ataku chemicznego :P

Poczekamy na w10, jak zapłacą za każdą poprawkę 5$ to dopiero będą wspominać jak to było fajnie kiedyś :)

  #21 16.12.2014 22:00

@karolradom: popieram - instalowanie aktualizacji z automatu to proszenie się o kłopoty; od początku historii automatycznych aktualizacji.

Btw Panie Docent, radzenie "Kowalskim" aby mieli włączony mechanizm, który naraża ich maszyny i dane podobnie jak malware (może z wykluczeniem ransomware) to nieporozumienie albo kpina - ze skrajności w skrajność! Co z tego, że windę zrypie sam M$ a nie jakiś typek z chin czy rosji, jak skutek dla "Kowalskiego" będzie ten sam - potrzeba wezwania "serwisu", bądź dobrze znany z dawnych czasów format c:\ (innych rozwiązań "Kowalski" nie zna, bądź nie wdroży). Niech Kowalski włączy "informuj, nie pobieraj" i instaluje łatki z poślizgiem tygodniowym - nikt mu się w międzyczasie nie włamie, chmurka będzie wyskakiwać, a system nie padnie, bo zdążą łatki połatać...

gowain   18 #22 16.12.2014 22:02

No i bardzo dobry wpis Docenta, pseudodziennikarze rozdmuchują każdy problem i sieją sporo fermentu. Jasne - raz za czas coś się może przydarzyć, ale ja mam od x lat włączony automatyczny update i nie widzę powodu (nawet gdyby łatka coś zepsuła), żeby go wyłączyć

Trebron   7 #23 16.12.2014 22:04

Widać MS całą siłę skierował na Windows 10, łatki do wcześniejszych wersji developują i testują jakieś niedobitki ostatnie. Czy tak trudno postawić takiej giga korpo 10k maszyn z najpopularniejszym softem do Windows i po testowym updacie zbadać co zdechło? U mnie system automatycznie sprawdza update'y, ale decyzję o instalacji podejmuje ja, z reguły tydzień dwa po tym jak MS ogarnie ewentualne zamieszanie które sam spowodował. Gdy mam do wykonania ważną sprawę nie mogę sobie pozwolić na pad systemu czy softu, bo MS nagle zaczął mieszać w zarządzaniu pamięcią i programy powariowały. Update robię w czasie wolnym, a w odwodzie czeka backup danych, gdyby system nie przeżył aktualizacji :). Każdy niech robi jak uważa, ja tam za bezpłatnego testera robił nie będę ;).

Autor edytował komentarz.
wifista   7 #24 16.12.2014 22:06

Ja miałem dwie przygody z poprawkami automatycznymi. Dobrze że nie było formatowania. Ale stres był spory.

Karol Kurczuk   10 #25 16.12.2014 22:07

Ja bym mógł instalować poprawki bo oczywiście są ważne,ale nie mam miejsca na dysku. W starym Asusie mam 80 GB dysk, moje aktualizacje do Windowsa 7 zakończyły się wraz z zainstalowaniem Service Pack 1

antim   1 #26 16.12.2014 22:07

@DjLeo: Administruję 70 komputerami z Windows 7 i 30 z Windows 8 i 8.1, które mają włączone automatyczne aktualizacje.. Na żadnym z nich nie pojawił się błąd krytyczny podczas instalacji ani żaden nie przestał działać. Na kilku zaobserwowałem informację Windows, że poprawka jest niepotrzebna, ale mimo to nowe poprawki sią zainstalowały. Modele komputerów, jakimi administruję to Dell (tych jest najwięcej) Asus, HP i kilka nieszczęsnych Lenowo.

  #27 16.12.2014 22:08

poszło kilka duplikatów komentarza przez "błąd serwera" (ciekawe czy przyczyniła się do niego jakaś łatka ;)?

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #28 16.12.2014 22:16

@antim: A ja potrafię tak zasyfić kompa, że mi to wali błędami na lewo i prawo :) No ale niektórzy mają talent do psucia.

Frankfurterium   9 #29 16.12.2014 22:22

Najpierw Lucas (nie raz) płacze, że kolejne aktualizacje tylko psują i psują, potem Docent nawołuje do regularnych aktualizacji. Jestem tak skołowany, że nie wiem, co zrobić...

yuwo   7 #30 16.12.2014 22:22

Na moim kompie mam ustawione powiadomienia o aktualizacjach. System aktualizuje z kilkudniowym opóźnieniem, a do tego tylko to, co jest niezbędne. Dzięki temu jak coś M$ spartoli, to zazwyczaj jest info zanim zrobię update.

Piotrek2255   10 #31 16.12.2014 22:25

To w końcu aktualizować czy nie aktualizować? Najpierw piszecie grozą wiejące artykuły, od których aż bije krzykiem rozpaczy "Windows sam siebie zabija, niczego nie aktualizujcie" po czym taki wpis, nawołujący do powstrzymania się od paniki. Niby jedna redakcja...

  #32 16.12.2014 22:29

W ostatnich dniach obserwuję bardzo niebezpieczną kampanię w mediach technologicznych, a także na poczytnych blogach: z przerażeniem patrzę, jak uważający się za ekspertów dziennikarze i/lub blogerzy wielkimi czcionkami zalecają swoim czytelnikom, aby wyłączyć mechanizm automatycznych aktualizacji w Windows i publikują ilustrowaną instrukcję, jak to szybko i łatwo zrobić. To już nie jest ignorancja, to jest zwyczajna głupota. "

Akurat pokazałeś jak wielkim ignorantem jesteś. W KAŻDEJ dobrej firmie mającej informatyka automatyczne aktualizacje są ZAWSZE STANDARDOWO wyłączane.
Żeby było zabawnie w Microsoft Polska automatyczne aktualizacje są RÓWNIEŻ STANDARDOWO wyłączone

Jusko   12 #33 16.12.2014 22:30

@Piotrek2255 #34: Odpowiedź jest przecież bardzo prosta: mogą być łatki, które spowodują jakąś komplikację (a o regularnym backupie mało kto pamięta). Nie można jednak popadać w skrajność i odcinać się od łatek w ogóle, wyłączając Windows Update. Tym bardziej, iż MS raczej nie ma już w zwyczaju wydawać Service Packów.

Autor edytował komentarz.
Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #34 16.12.2014 22:31

Sorry Docent, ale również nie zgodzę się z tobą.

Wszelkie aktualizacje (zarówno te bezpieczeństwa jak i te "zwykłe") są jak najbardziej potrzebne, bo dziurawy system to niebezpieczny system. Niestety ostatnie poczynania Microsoftu doprowadzają nas do tego, że jednak automatyczne aktualizowanie doprowadza tylko do rozpaczy,

"Sprawa dotyczy oczywiście wydanej niedawno aktualizacji do systemu Windows 7, oznaczonej numerem KB3004394" - nie, sprawa nie dotyczy tylko tej jednej poprawki. W zeszłym miesiącu było podobnie, a wiec nie można stwierdzić, że problem był jednorazowy,

"Problem został ostatecznie rozwiązany, co prawda dopiero po trzech dniach, poprzez wydanie kolejnej aktualizacji. Niesmak oczywiście pozostał." - bagatelizujesz problem, 3 dni to trochę długo nie sądzisz? A ilu to zwykłych Kowalskich w ciągu tych trzech dni poleciało do serwisu, bo coś nie działa, oczywiście narażając się na koszty.

W połowie tego roku zakończono wsparcie Windowsa XP, ale na koniec wrzucono poprawkę bezpieczeństwa, która uwalała system praktycznie całkowicie. W akcie desperacji przeinstalowałem dwa czy trzy komputery. Dopiero po kilku dniach okazało się co było przyczyną zawieszeń Windowsa XP. Ot kolejny skutek automatycznej aktualizacji. Takich przykładów można by mnożyć w nieskończoność, niestety.

Podsumowując - i tak źle i tak nie dobrze. Z dwojga złego chyba najlepszą opcją jest pobieranie aktualizacji i pytanie użytkownika o możliwości ich zainstalowania, nie instalować ich od razu tylko wstrzymać się przez kilka dni. Przynajmniej ja tak mam poustawiane soje komputery, zarówno w pracy jak i w domu.

  #35 16.12.2014 22:32

@artsky: Dokładnie mam tak samo jak TY ;)

Piotrek2255   10 #36 16.12.2014 22:32

@Jusko: ja to wiem, jednak szukam logiki w artykułach na DP. No chyba, że Lucasowi płacą za sianie fermentu, a Docentowi za pierdzenie tęczą i pokojowe nastawienie.

  #37 16.12.2014 22:36

A ja wolę aktualizować Windows ręczne we właściwym czasie niż automatycznie. Nie miałem z tym problemu.

Jusko   12 #38 16.12.2014 22:36

@Piotrek2255 #39: Lucas wyraził po prostu swoje zdanie - jak coś się sypie to nikt raczej zadowolony nie jest, chłopak miał sporo racji (MS dał plamy no co tu kryć). Głos @Docenta jest w tym momencie głosem rozsądku w całej nagonce, aby nie szukać panaceum w wyłączeniu WU, bo to nie jest rozwiązanie (z deszczu pod rynnę).

Autor edytował komentarz.
budda86   9 #39 16.12.2014 22:37

Dziennikarze żyją z siania paniki. Więcej paniki == więcej klików == więcej kasy. A że lud jest ciemny, to kupi wszystko. Ot i cała filozofia.

rgabrysiak   11 #40 16.12.2014 22:39

Wreszcie głos rozsądku w niepotrzebnie rozdmuchanej sprawie.
W pełni zgadzam się z faktem, aby nie wyłączać mechanizmu automatycznych aktualizacji. Owszem raz na jakiś czas przydarzają się problemy z aktualizacjami, jednak z racji różnej maści konfiguracji sprzętowo-programowych nie wszystko da się przewidzieć (przetestować).

Butcher696   6 #41 16.12.2014 22:44

A ja wam powiem jedną prawdę ,na pc znam się i pracuje w owej branży od lat i od czasu windowsa 95 nie aktualizuje systemu poza SP i tyle ,i jeszcze mi sie nie zdażyło - włamanie ,infekcja itp - grunt to firewall i antywirus jak podpięty pc do neta . Dlatego aktualizację OS jest opcjonalna i w żadnym stopniu nie poprawia pracy systemu oraz jego obrony - bo i tak zawsze coś powstanie i nie da się wszystkiego załatać/ przewidzieć bo człowiek znajdzie i zrobi wszystko.

Od lat np

Posiadałem na

Windows 95 tylko OS2 pack
Windows 98 tylko dodatek SE
Windows 2000 tylko SP
Windows XP tylko SP
Windows 7 tylko SP
Windows 8.1 tylko update 2

i w przyszłości Windows 10 tylko SP czy jak teraz zwane update

marson1   12 #42 16.12.2014 22:45

Powiem tak... w domu 3 laptopy i dwie stacjonarki, w pracy przez moje ręce przewinęło się jak dotąd masę sprzętu wszelkiej maści od stareńkiej Toshiby z XP do super wypasionego lenovo z Windows 8.1 i wszędzie mam włączam automatyczne aktualizacje, nigdy jeszcze nic się nie wysypało a do niektórych z tych komputerów podpięta jest spora ilość egzotycznego sprzętu po kilka, czasem kilkanaście tys. zł wraz ze specjalistycznym oprogramowaniem i nigdy nie było żadnych problemów.
Żeby nie było, nie neguję powstawania problemów jako takich, zbyt duży jest szum na forach i wycofanie feralnej KB też o czymś świadczy , tylko, że problem pewnie dotknął kilka procent użytkowników Windows, z tym, że przy takiej skali użycia Windows nie dziwi ilość krytyki.i napewno nie na tyle, żeby siać taką panikę jak to się robi.

Autor edytował komentarz.
  #43 16.12.2014 22:46

A niech wiedzą :P Auto raport

but autoupdate is disabled

gowain   18 #44 16.12.2014 22:50

@marson1: Bo to taka natura człowieka - jak działa dobrze, to nie napisze nic na necie, jak coś się wywali to od razu leci wylewać żale "w Internety" :) To samo dotyczy opinii na temat jakiegokolwiek sprzętu czy to komputerowego czy AGD, RTV itp.

Autor edytował komentarz.
Docent REDAKCJA  13 #45 16.12.2014 22:52

@dendrytus2 (niezalogowany): Oczywiście że automatyczne aktualizacje są wyłączane w "szanujących się firmach", najpierw poczytaj dokładnie co napisałem a potem możemy porozmawiać ;)

Autor edytował komentarz.
Hrustus   7 #46 16.12.2014 22:56

Ja stosuję metodę dość skuteczną ale też zarazem trochę naciąganą, mianowicie nigdy od razu nie instaluje poprawek. Wyszukują się ale czekam kilka godzin - do max 1-2 dni z ich zainstalowaniem i monitoruję "internet" czy nie wyszła jakaś zrąbana aktualizacja, która wywróci mój system do góry nogami.

Jest to trochę niebezpieczne ze względu na te max 2 dni opóźnienia ale z drugiej strony jeszcze nic mi się złego przez to nie stało, a ominąłem już niejedno bagno dzięki temu ;)

Jax-MK   9 #47 16.12.2014 22:59

Mając legalny system nie pomyślałbym o wyłączeniu aktualizacji..

bachus   19 #48 16.12.2014 23:00

Od czasu wprowadzenia usługi aktualizacji (pojawiła się w wybryku natury o kryptonimie WindowsME) wiele się nie zmieniło. Sam model aktualizacji, który jest mocno zależy od wad architektury Windowsa sprawia dużo kłopotu, jest wadliwy i upierdliwy. Poprawiło się to już np. w Windows2012, ale to już zaczyna być komiczne, że od blisko 15 lat istnienia mechanizmu byle pierdnięcie w postaci KBcośtam wprowadzającego drobną poprawkę wymaga restartu systemu.
Sam mechanizm potrafi być też przekomiczny: przykładem może być Windows 7 bez SP1. Do instalacji SP1 nie ma wielu zależności, w praktyce wystarczy uruchomienie instalatora "offline". No ale co zrobi obecnie WindowsUpdate? Najpierw ściągnie sobie aktualizację do systemu aktualizacji. Potem ściągnie drobne ~130 łatek, potem restart, znowu troszkę aktualizacji i na końcu się zdecyduje: "ooooo, jest SP1 do pobrania, drobne 700-800MB (w zależności, czy x86/x64), no to go sobie pobiorę, zainstaluję kilkanaście minut, zrestartuję komputer, potem automatycznie jeszcze raz i wtedy pobiorę aktualizacje wymagane po instalacji SP1. No a jak już skończę i zrestatuję, to może zdecyduję się pobrać pierdyliard aktualizacji do MS Office 2010. W przypadku aktualizacji z serwera WSUS potrafi sobie poradzić, że najpierw wypada zainstalwoać SP1 - ale z internetu to nie, niech użytkownik wie, że ma Windowsa. Całe szczęście, że coraz popularniejsze są w domowych komputerach SSD.

MrBeckham666   18 #49 16.12.2014 23:01

trzeba wziąść to pod uwage że jakby aktualziacje nie były potrzebne to MS i inne firmy nie zawracały sb tym głowy. wiec w 100% sie z tym zgadzam wyłączenie aktualizacji to najwieksza głupota. warto pamietać że z updatami nie się po prostu po co spieszyć. ja zawsze aktualizuje soft system sterowniki jakiegoś wyznaczonego dnia i nigdy problemów nie miałem.

  #50 16.12.2014 23:01

Nie ma takiego programu który uzyskał by moje pozwolenie na automatyczną aktualizację. Sam aktualizuję raz na jakiś czas, a dzięki temu od razu wiem kiedy coś w komputerze się dzieje. Z częstotliwością aktualizacji nie można przesadzać tak jak ze wszystkim i w żadnym wypadku nie może to być automat.

AntyHaker   17 #51 16.12.2014 23:01

Aj tam, narzekanie zawsze było i zawsze będzie - Microsoft ma wiernych hejterów ^^ Sam na szczęście nigdy nie miałem problemu z tego typu przygodami, zatem w sumie nie będę się na ten temat wypowiadać.

Co zaś się tyczy "leniuchów laików" - gdy ktoś mnie poprosi o reinstall systemu to pierwsze co robię po uruchomieniu to ustawienie pobierania aktualizacji na godzinę 20. O tej porze wydaje mi się, że najwięcej przesiadują, więc je pobiorą i nieświadomie przy zamykaniu systemu zainstalują ^^

MrBeckham666   18 #52 16.12.2014 23:01

@Hrustus: dokładnie zgadzam się w 100% to jest najlepsze rozwiazanie.

bravo   16 #53 16.12.2014 23:03

Z jednej strony brak łatania systemu - w perspektywie czasu może stanowić pewne zagrożenie. Dziury mogą być użyte do zainfekowania komputera. Z drugiej strony wadliwe poprawki, psujące system to czasem dość poważny problem i mnóstwo nerwów dla przeciętnego użytkownika. Automatyczne aktualizacje moim zdaniem też nie są najlepszym rozwiązaniem, bo instalowane po cichu na komputerze zwykłego użytkownika, mogą pośrednio powodować wiele problemów.
Już niejednokrotnie miałem okazję naprawiać uszkodzenia spowodowane nie przez wadliwą poprawkę, a przez siłowe przerwanie procesu aktualizacji. Użytkownik czasem nie rozumie co się dzieje z jego komputerem i dlaczego laptop nie chce się wyłączyć. Tego typu problemy chyba są (z mojego doświadczenia) częstsze niż wadliwa aktualizacja.
Zresztą współczesne wersje windy mają dość dobre mechanizmy odzyskiwania stanu sprzed awarii, więc kultowe stwierdzenie "format c:" jest w dzisiejszych czasach trochę na wyrost.
W każdym razie ja osobiście zawsze przed "puszczeniem" aktualizacji, sprawdzam jakie poprawki będą instalowane i wówczas je puszczam. Jak do tej pory nie dotknął mnie żaden problem z wadliwym KB.

michalswb   8 #54 16.12.2014 23:20

Aktualizacje systemu sprawdzam ręcznie jak mi się chcę, nie lubię zamulać sobie komputera automatycznymi pierdołami, a skoro system jest zaktualizowany to nie widzę potrzeby automatycznych aktualizacji.

skrzypek   12 #55 16.12.2014 23:23

Ja tam robię raz na miesiąc czy nawet dwa i żadnych negatywnych skutków nigdy nie odczuwałem :)

bachus   19 #56 16.12.2014 23:29

@michalswb: to skąd wiesz, że system jest zaktualizowany, jak tylko sprawdzasz ręcznie ;-)
@skrzypek: i to jest chyba najlepsze rozwiązanie. Dla domowego użytkownika (jeżeli nie używa IE) jest dbanie o bardziej krytyczne składniki: przeglądarka internetowa, flash, java.

Autor edytował komentarz.
RiK   8 #57 16.12.2014 23:29

Szczerze to tylko czekałem na taki artykuł/blogowy wpis... Cóż wiadomo że ktoś kto się trochę na tym wszystkim zna to wyłączy "automat". Niestety takie coś ma jeden feler: włączasz komputer sprawdzasz jakiś detal, a on t tle sobie instaluje. I gdy już masz wychodzić na przysłowiowy autobus, śliczny komunikat: nie wyłączaj komputera... i procenciki, i papa ;) Jedna z pierwszych rzeczy jakie wyłączam. Nie przesadzajmy z resztą że te aktualizacje są, aż takie ważne. Kilka dni mogą spokojnie poczekać.

Semtex   17 #58 16.12.2014 23:35

W Windows 7 odzyskanie "wykopyrtnientego" systemu to w przypadku HDD 10 a SSD 5 minut roboty, w 99% przypadków wystarczy start w trybie awaryjnym i przywracanie systemu bądź odinstalowanie wadliwej łatki, czasem trzeba skorzystać z modułu naprawczego na DVD z systemem. Niestety w przypadku Win 8 już tak wesoło nie jest, fast boot skutecznie utrudnia dostanie się do awaryjnego czasem nawet boot z DVD, teoretycznie trzy nieudane próby startu systemu powinny uruchomić narzędzia odzyskiwania, niestety wielokrotnie przekonałem się, że trzeba szukać drogi na około, z punktu widzenia serwisowego Win 8 to lipa :P

eimi REDAKCJA  16 #59 16.12.2014 23:58

Gdyby Windows potrafił dobrze robić rollback do poprzednich wersji systemu,, to problemu by nie było. Niestety problem jest, o czym przekonałem się nie raz i na Windows, i na Linuksie... i na Maku też, a nawet na FreeBSD.

Soft jest w tych czasach miernej jakości. Dzięki cudownym właściwościom ludzkiego umysłu wydaje się nam oczywiście, że kiedyś było lepiej, ale nie, nie było - soft był tylko prostszy, mniej było miejsc do popsucia. Psucie OS-a przez aktualizacje było jednak czymś normalnym nawet w tamtych czasach - pamiętam jak na przełomie stuleci położyłem wszystkie serwerki w pracy po którejś aktualizacji FreeBSD i jak kilkanaście godzin próbowałem to naprawić i odzyskać dane (ej, byłem wtedy całkiem młody i bardzo głupi).

I tak oto aktualizacje lecą jak z karabinu, co zrestartuję dziś służbowe Windows, to coś tam ono mieli i robi (oczywiście ukrywając wszystko przed użytkownikiem, jakby się wstydziło), czasem trafi się jakieś niewiadomo co, po którym praca staje się problematyczna. Nie dalej niż miesiąc temu po którejś tam aktualizacji Windows 8.1 przez 15 minut mieliło ich proces instalacyjny, po czym uznawało, że nie da się go ukończyć i trzeba zmiany cofnąć... by się w końcu zrestartować i po następnym uruchomieniu robić to samo. Jakoś udało się to naprawić - ale nie narzędziami Microsoftu, rekomendowane hotfiksy nic nie dały, pomogło jakieś gruntowe czyszczenie rejestru i ręczne deinstalacje kilku łatek, by później powtórzyć proces Windows Update. Radosne, bezsensowne klikanie.

By nie było, że pingwin lepszy - 10 dni temu dostałem aktualizację gruba. Myślę sobie, oj nie, gruba lepiej nie ruszać, po co temu łatka (i to bezpieczeństwa?). Głupi dałem się skusić, rach ciach, bootuje się tylko do konsoli UEFI. Do tej pory startuję komputer z supergrubdiska. Dwa dni później pojawiła się łatka do łatki na grubie, wg changeloga naprawiająca obsługę LVM w sytuacji gdy /boot jest na wydzielonej partycji. Świetnie, może w końcu ją zainstaluję.

Moim zdaniem największym błędem jaki popełniliśmy w rozwoju systemów operacyjnych było dopuszczenie do przemiany ich w takie monstra jakie mamy teraz. Są zbyt skomplikowane, mogą za dużo - no i jest jak jest. Jednej rady dla wszystkich nie ma. Trzeba wypracować rozwiązanie adekwatne do swojego... charakteru. Czego nie wybierzemy, kiedyś będzie źle.

graphdesign   6 #60 17.12.2014 00:27

@Frankfurterium: "Najpierw Lucas (nie raz) płacze, że kolejne aktualizacje tylko psują i psują, potem Docent nawołuje do regularnych aktualizacji. Jestem tak skołowany, że nie wiem, co zrobić..."

Powyłączać badziewia i pójść do lasu...

  #61 17.12.2014 00:27

@Frankfurterium: Upgrade to Linux.

  #62 17.12.2014 00:30

@Trebron: Nierealne. Całkowicie nierealne :) Poza tym w razie czego masz punkt przywracania :P

xyzzyx   7 #63 17.12.2014 00:33

@fiesta: W takim razie trzeba by przypomnieć co"w temacie" parę dni temu pisał"jeden z naszych", i zatytułować go.

xyzzyx   7 #64 17.12.2014 00:36

@msnet: Udało się tylko dlatego, że nie wiedziałeś że to niemożliwe??

qbaz   11 #65 17.12.2014 00:38

Nie ma się co spieszyć z poprawkami bo "Wyszukaj aktualizacje, ale pozwól mi wybrać..." i po kłopocie ;)
Pozdrawiam

Songokuu   14 #66 17.12.2014 00:44

Ja się tylko pytam jakim cudem takie błędy nie wychodzą w testach PRZED udostępnieniem aktualizacji.
Teraz to wygląda jakby Windows był darmową aplikacją pisaną przez grupkę programistów, którzy dłubią przy niej w wolnym czasie.
Przecież to jest ogromna firma! A tutaj kolejna wpadka?
Rozumiem, że to nadal nie jest wersja RTM no ale właśnie niesmak pozostaje.

Autor edytował komentarz.
Pablo_Wawa   9 #67 17.12.2014 01:01

Microsoft ma tysiące programistów i dziesiątki tysięcy beta-testerów. Nie wierzę, że takie błędy w serwowanych aktualizacjach, jakie mamy do czynienia ostatnio, są czysto przypadkowe. Ten spadek jakości kodu jest zbyt zauważalny, żeby zwalić to na zwykły przypadek. Tak jak wcześniej z Windows XP, tak teraz wydaje się, że Microsoft chce "uwalić" kolejny niewygodny dla niego system operacyjny, tj. Windows 7. Między innymi podrzucając użytkownikom błędne lub słabo sprawdzone łatki. Chyba w Microsoft pozatrudniali zbyt wielu studentów-stażystów i nie ma komu sprawdzać, co oni tworzą. Zresztą oberwało się ostatnio również systemowi Windows 8/8.1 (dostał skopane aktualizacje).

A tak poważnie, to jedno jest tu ważne - wzrost świadomości użytkowników w sprawie aktualizowania swojego systemu i programów. Ja preferuję model "wyszukaj aktualizacje, ale pozwól mi wybrać, kiedy je pobrać i zainstalować".

Szkoda, że nie ma takiej opcji - pobierz i zainstaluj aktualizacje z opóźnieniem 3-7 dniowym. :)

Autor edytował komentarz.
roobal   14 #68 17.12.2014 01:14

Aktualizacja w Windows to jakiś koszmar. Aktualizacje instalują się godzinami. Okej i tak w tym czasie robię coś na komputerze, więc śrenio mi to przeszkadza, ale mimo wszystko przeszkadza, bo czasami aktualizacje włączają się, gdy muszę np. wyjść z domu. Zaś gdy wyłączam komputer, trwa dziesięc minut, jak nie lepiej, bo system instaluje poprawki i prosi mnie, abym cierpliwie czekał i pod żadnym pozorem nie ważył się wyłączyć komputera. To jeszcze jest nic. Potrzebuję szybko coś skopiować, bo za 5 minut muszę wyjść z domu, włączam komputer i czekam 10 minut, bo... system kończy instalować poprawki i wprowadzać zmiany. Ile ja razy miałem ochotę wywalić komputer za okno. W momencie, gdy się spieszę, system musi sobie 10 minut albo i dłużej instalować poprawki. To jest rzecz, która najbardziej wnerwia mnie w Windows i powód, dla którego nigdy nie włączam automatycznych aktualizacji. System wolę zaktualizować ręcznie. Wtedy przechodzę tę całą męczarnie, tj. proces aktualizacji i wiem, że przy ponownym uruchomieniu komputera nie zaskoczy mnie informacja o tym, że system musi sobie coś zainstalować.

Całe szczęscie Linuksa nie trzeba uruchamiać ponownie, aby zainstalować poprawki. Nawet gdy dotyczy to aktualizacji jądra.

Autor edytował komentarz.
Perceptron   8 #69 17.12.2014 01:18

Dobry wpis. Moim zdaniem M$ jest sam sobie winien z prostego faktu, odkąd okienka mają możliwość tworzenia kont użytkowników z ograniczeniami, tak każdy kowalski czy to po tym jak sam zainstalował system, czy ktoś mu zainstalował już na starcie najczęściej jest jego adminem. Zamiast tak jak w środowisku Linuxowym jest niepisana zasada, że z roota się na co dzień nie korzysta, tak w Windowsach czegoś takiego nie ma. Ba nawet jak jest się na koncie z ograniczeniami, informacje o potwierdzeniu aktualizacji(choćby złowrogiej javy) wymagające praw administratora dalej straszą nieobeznanych użytkowników. Microsoft ewidentnie zmierza w kierunku w którym użytkownik może coraz mniej w systemie zmienić(lub ukrywa bardziej zaawansowane opcje). W skrócie takie coś jak aktualizacje powinny być domyślnie włączone z dala od zakłopotanych oczu kowalskiego. A jak się coś zepsuje, coż ktoś na naprawie takiego systemu ostatecznie zarobi, a na tym się przecież niestety ten świat opiera. To że M$ powinien brać za coś takiego odpowiedzialność to inna kwestia.

aed112   6 #70 17.12.2014 01:40

Ja mam ustawione tak, że wyszukuje automatycznie aktualizację, ale ja decyduję kiedy je pobrać i zainstalować. Zawsze dbam by zainstalować wszystkie poprawki. Oczywiście ja jestem świadomym użytkownikiem, ale pisanie laikom, aby wyłączyli (nawet na chwilę) aktualizacje to kiepski pomysł.

Agntx   9 #71 17.12.2014 02:17

Brawo za wpis, panie Wojtku, ale proponuję takie coś zamieszczać pod każdym "odkrywczym" newsem na głównej stronie Waszego wortalu - ostatnio okropnie krytykujecie rozwiązania Microsoftu i to w większości przypadków w sposób tak podły, prostacki i tabloidowy, że nawet powyższe wyjaśnienia nie zmienią za wiele. Ludzie wierzą tylko w to, co słyszą/widzą jako pierwsze.

mmarekk   8 #72 17.12.2014 04:04

Świetny tekst, extra się czyta, fajnie, że choć czasem ktoś napisze coś logicznego i przemyślanego, poza tym w pełni podzielam Twoje zdanie na ten temat.

  #73 17.12.2014 06:13

@MrBeckham666: Ty tylko z pisaniem masz problemy.

xaver   8 #74 17.12.2014 06:15

Uważam,że z pobierania aktualizacji pod żadnym pozorem nie można rezygnować. Ja mam aktualizacje ustawione na automat. Wpadki jaka zdarzyła się obecnie zdarzają się bardzo rzadko i nie mozna z tego powodu
siać zamieszania.

Mirobal   8 #75 17.12.2014 06:45

Lepiej pobierać automatycznie. Ale powinna być super pewność

ZIBIASZEK   5 #76 17.12.2014 06:56

Jak można coś wyłączyć,jak się tego w ogóle nie włącza...

  #77 17.12.2014 07:01

Wg. mnie nie powinno się pobierać automatycznie update bo tam może być poprawka sprawdzająca legalność systemu. I jak się ta poprawka zainstaluje to powstaje problem - nie da się normalnie używać systemu i trzeba od nowa usuwać update i stosować witaminkę.
A jak się zaznaczy "Pozwól mi wybrać" to nie ma takich problemów :D

kpkrycho   2 #78 17.12.2014 07:27

No tak, z jednej strony zgadzam się z tym blogiem, z drugiej strony jestem w stanie zrozumieć tych "zaniepokojonych" poprawkami. U mnie w pracy działa WSUS, więc moi userzy nie muszą się martwić że im złą poprawkę przemycę, ale w domu czy to na W7 czy Ubuntu mam włączone aktualizacje automatyczne, z tym że nie instaluje je od razu. Czasami można się wstrzymać, poczytać co dana poprawka zmienia. Zwykły użytkownik domowy jak zobaczy wywalony system to się stracha nie działa - ale to już nie ważne jak to działa

Manyek   8 #79 17.12.2014 07:27

Sądzę, że bardzo dobrym rozwiązaniem przez Microsoft byłoby wprowadzenie do Windows Update mechanizmu z Windows 10, czyli SLOW i FAST. Poprawka wydana w trybie FAST - jeśli powoduje jakiekolwiek problemy i użytkownicy to zgłaszają - jest blokowana dla trybu SLOW. Jeśli jednak wszystko jest w porządku - po miesiącu (załóżmy) jest wydawana także dla użytkowników z ustawioną opcją instalowania poprawek SLOW.

tertualiana   7 #80 17.12.2014 07:30

Ja już parę lat temu przeszedłem na model Linux host (poczta, dane prywatne) i kilka aplikacji które od czasu do czasu odpalam VirtualBox z Windows - to najlepsze zabezpieczenie Windows jakie znam.

jaskmar   7 #81 17.12.2014 07:38

Model aktualizacji automatycznej w Windowsie jest ułomny. Ile razy widziałem sytuację, że trzeba było włączyć kompa i komuś coś na szybko pokazać. Ale nie, bo trzeba czekać aż zainstaluje się aktualizacja. Ile ocen studentów zostało w ten sposób obniżonych? Dlatego też polecałbym opcję, która pozwala wybrać czas, w którym chcemy dane aktualizacje zainstalować... Skoro z jakiegoś powodu system od Ms nie pozwala instalować aktualizacji w tle. Jest jeszcze sprawa "kradnięcia" łącza w najmniej odpowiednim momencie...

n33trox   6 #82 17.12.2014 07:40

Mam ustawione, żeby tylko szukało poprawek, a ja sam wybieram, kiedy i które zainstalować. Nie lubię, jak coś tak istotnego dzieje się bez mojej wiedzy.

  #83 17.12.2014 07:44

Ok, autorze artykułu. Na pewno znasz wielu ludzi którzy "coś zapomną, czegoś nie dopatrzą". CZy jesteś w stanie podać 5 przykładów, gdzie właśnie przez to komuś coś się stało? Nie? To może chociaż jeden przykład?

  #84 17.12.2014 07:59

Od momentu jak Microsoft zaczął uwalać niezawodnego Xpeka nauczyłem się jednego, że teraz JA wybieram co (jakie łatki) i kiedy ma być aktualizowane na moim sprzęcie. U rodziców też, bo sami nie naprawią ewentualnego problemu, a był wcześniej z XP Profesional (wina Microsoftu). I tyle... Nie siejmy paniki ...ale każdy robi ze swoim komputerem co chce (duża grupa idiotów nawet na oryginalnym systemie instalują płatnego antywirusa z jakimś Crac'kiem, bo niby lepszy) więc... co tu mówić więcej o tym Windows Update?

  #85 17.12.2014 08:26

A kogo to obchodzi, że M$ jest dziurawy i nigdy nie da się go załatać? Skoro jest taki zły, to po co go kupujecie, po co używacie? Normalne podejście jest takie, że jak nie podoba mi się dany produkt, nie spełnia wymagań, to używam innego i nie lamentuje jak mi to źle i jakie to niebezpieczne. Wyrzucam dziadostwo do kosza i biorę wartościowy produkt.

  #86 17.12.2014 08:48

Ktoś Wam zwrócił uwagę... czy ten wpis jest ot tak sobie?
Pan eimi (redakcja) mówi bardzo dobrze:
"Trzeba wypracować rozwiązanie adekwatne do swojego... charakteru".
I wszystko w temacie :D
System systemem (mały odsetek awarii po Windows Update ale o XP to już tego bym nie powiedział) ale ileż to problemów po aktulaizacji ludzie mają np. z takim Skype? A czyj to dziś jest komunikator?
Ps. Chyba pierwszy raz nie zgadzam się z Docent (redakcja). Pozdrawiam.

  #87 17.12.2014 08:56

@Anonim (niezalogowany): #86
Niesamowita logika... A pieniądze wydane na System? Też do kosza ot tak sobie, bo JA bogaty - pojutrze kupię np. Mac OS X, a za tydzień może zainstaluję Ubuntu (free) - tak? Daj se siana lepiej - to Ci może ulży ;)

MiL-   8 #88 17.12.2014 08:58

Ja mam wyłączone automatyczne aktualizacje bo przy włączonych często jakiś proces zajmował 100% procesora. Po wyłączeniu spokój. To ja decyduję kiedy mają się zainstalować.

Radek68   17 #89 17.12.2014 09:06

Na moich komputerach w domu mam ustawioną opcję "Pobierz aktualizacje, ale pozwól mi wybrać, czy je zainstalować" i jak do tej pory dobrze się to sprawdza. Niemniej jednak sam proces aktualizacji w Windows jest okropny. Uśmiałem się, gdy czytałem komentarz #49 użytkownika
@bachus, bo opisał dokładnie to, co się dzieje, gdy instaluje się nowy system. Jak to czytałem, to jakbym widział swoją, z góry przegraną walkę z idiotyzmem instalacji łatek sprzed SP1, restartów, potem dopiero instalacji SP1, potem znów łatki, restart, łatki, restart, łatki... itd. "O jest jeszcze office?" i znów łatki, restart, łatki, "o, mamy przecież service packa!" No to instalacja SP, restart, łatki, łatki, "a mamy jeszcze coś dla Windowsa", łatki, restart.... Kompletna porażka.

Piter432   10 #90 17.12.2014 09:27

Jak redaktor jednego z najpopularniejszych portali internetowych może "wymuszać" na innych, by ustawili pobieranie i instalowanie aktualizacji na "automatycznie"? Nie wiem jak w Windows 7 (i nowszych), ale w Windows XP było tak (i nadal jest), że co miesiąc Microsoft próbuje wcisnąć jakieś świństwo zwane bodajże narzędziem do usuwania złośliwego oprogramowania czy jakoś tak. Ustawiając aktualizacje na "automatycznie" mamy na dzień dobry zainstalowany syf, którego bodajże nie da się usunąć.

mleczqo   7 #91 17.12.2014 09:39

Nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Jakby aktualizacje systemu były zbędne to by ich w ogóle nie było!

kowgli   6 #92 17.12.2014 09:41

@xomo_pl:
Jak to nie wydaje? A czym innym są service packi? Owszem, zdarza się, że zawierają jeszcze dodatkowe rzeczy, ale są to przede wszystkim zbiory poprawek (choćby ostatni SP3 dla Windows 8.1).

karolradom   10 #93 17.12.2014 09:46

@graphdesign: "Jestem tak skołowany, że nie wiem, co zrobić..."
Poprostu stosuj zdroworozsądkowe podejście, rozpisz sobie wszystkie "plusy i minusy" aktualizacji, przeanalizuj wszystkie za i przeciw i będziesz wiedział co zrobić...

  #94 17.12.2014 09:51

@Frankfurterium: Nie płaczę, tylko daję znać, bo wielu osobom psuje (ja zawsze podaję źródła, a nie "u mnie działa"). Nie zachęcałem też nigdzie do całkowitego wyłączania WU, a jedynie odczekaniu kilku dni.. jak to komputer domowy i nie straszna nam ewentualna awaria to ok, ale jeżeli na nim pracujemy, to lepiej jednak nieco poczekać. Kiedyś się dziwiłem, że w korpo idą aktualki systemów czy antywirusów "po swojemu" i nie od razu. Teraz mnie to już w ogóle nie dziwi.

ichito   11 #95 17.12.2014 09:55

Konkretny i ważny wpis...tylko pogratulować, że coś takiego na DP się pokazało, bo nie ma nic gorszego jak panika. Oczywistą głupotą jest zalecanie wyłączania aktualizacji, ale niekoniecznie muszą one być automatyczne i bez naszego udziału...w końcu to nie są czynności codzienne i jeśli jakoś tam dbamy o system, to przeważnie sprawdzamy, co nam się chce instalować, zanim na to zezwolimy.
Padło kilka zarzutów w stronę Lukasa, który anonsował błędną poprawkę...a co by było gdyby o niej nie napisał? Dopiero by się wszystko trzęsło, że taki portal, a o tak ważnych dla końcowego użytkownika sprawach i komplikacjach nie informuje i sprawdziłaby się stara zasada, że "jakbyś się nie obrócił, to dupa zawsze z tyłu".
Nie bądźcie hipokrytami....artykuł był po to, by uniknąć wgrania jednej konkretnej aktualizacji, a nie zrezygnowania z nich całkowicie.

  #96 17.12.2014 10:10

Jeżeli tylko nie łazimy bez przerwy po stronach z serialami i pornolami i nie mieszkamy w akademiku, to aktualizacje spokojnie można sobie darować. Często więcej z nich szkody niż pożytku, a i dysk dłużej pochodzi.

  #97 17.12.2014 10:25

Cóż automatyczne aktualizacje mam zwykle wyłączone i to nie tylko w Windowsie ale też np w antywirusie. Dlaczego? To co automatyczne ma tendencje do włączania się w najmniej odpowiednich momentach. Antywirusa aktualizuje ręcznie przynajmniej raz dziennie a aktualizacje systemu robię zwykle też ręcznie kilka dni po wyjściu poprawek (to czas w którym powinny już wypłynąć ewentualne problemy).

Viperoo   7 #98 17.12.2014 10:38

Osobiście wyłączyłem aktualizację po tym jak komputer aktualizował się parę godzin (wyłączanie, reset itp)

bachus   19 #99 17.12.2014 10:46

@Radek68: dodam jeszcze, że instalacja via internet potrafi najpierw pobrać łatki (duuużo łatek) do MS Office 2010, potem dopiero SP2, potem znowu łatki i znowu łatki. W przypadku lokalnego WSUSa stara się najpierw pobrać SP2, chociaż to też różnie bywa.
Inna sprawa - że ja Windowsa instaluję wyjątkowo rzadko - na służbowym komputerze co zmianę hardware, w przypadku domowych też nie jest to za częste... ostatnio po przesiadce na SSD. Nigdy nie miałem potrzeby instalacji nagłej, bo "Windows się wyłożył"... mimo wszystko W7 jest całkiem stabilny.

klisza   7 #100 17.12.2014 10:51

Wystarczy używać przywracania systemu, nigdy mnie nie zawiodło. Instalator Windows widuję tylko za pierwszym razem po wypuszczeniu nowej wersji systemu. W razie problemów, tryb awaryjny, system restore i nie ma prawa nie działać.

Ale znam gigantów, którzy wyłączają Windows Update i System Restore (bo to przecież cenne miejsce na dysku zabiera). Cóż, narzekanie na Windows zawsze jest na topie.

pysiu   12 #101 17.12.2014 10:56

Niestety jak widać ostatnio bezpieczniej jest nie pobierać łat .

Docent REDAKCJA  13 #102 17.12.2014 11:09

@zxcV5 (niezalogowany): Poczytaj o rozmaitych lukach zero-day, a jeśli możliwość przyłączenia Twojego komputera do botnetu ściągającego dziecięcą pornografię lub DDoSującego Pentagon nie robi na Tobie wrażenia, to poszukaj jak działał Blaster czy Sasser - może automatyczne wyłączanie komputera po 60 sekundach od startu Cię przekona, że warto na bieżąco łatać system...

Autor edytował komentarz.
nintyfan   10 #103 17.12.2014 11:19

A aktualizacje nie są przypadkiem podpisane?

bystryy   9 #104 17.12.2014 11:20

@klisza: "znam gigantów, którzy wyłączają Windows Update i System Restore (bo to przecież cenne miejsce na dysku zabiera)"

A ja znam klienta, któremu rootkit przywracał się razem z System Restore... a co do cennego miejsca, to jak najbardziej, na dysku SSD lepiej miejsca nie marnować. Już lepiej mieć obraz partycji na innym dysku i ją przywracać w razie kraksy.

bachus   19 #105 17.12.2014 11:24

@Docent: W jaki sposób robactwo typu Blaster/Sasser dotyczy domowego użytkownika? Kto specjalnie NATuje w domu do stacji roboczej NetBIOS (445 i 139), czy inne DCOM/RPC? Większość domowych komputerów stoi za NATem/FW wbudowane w urządzenie SOHO, to w 99% zabezpiecza przed standardowymi "zero-day". Jasne, są pewne sytuacje związane z aktualizacjami IE/Office, czy dotyczące stosu TCP/IP, ale nie ma co panikować.
Największym problemem obecnie są popularne przeglądarki, flash, oraz JAVA. To jest główna droga do zrobienia zoombie z komputera - fakt, że po wykonaniu złośliwego kodu korzystają często z wykrytych dziur, ale nie muszą się za bardzo starać, ponieważ domowi użytkownicy praktycznie zawsze korzystają z konta z pełnymi uprawnieniami administratora, dodatkowo bardzo się starają pootwierać wszystkie drzwi np. wyłączając UAC ("bo upierdliwy").
Podatność Windowsa na ataki głównie wynika z "typu użytkownika". Microsoft już od kilku wersji powinien delkatnie "wymuszać" model, jaki jest obecny w desktopowych wersjach OSów opartych o *nix. Przy instalacji domyślny użytkownik nie powinien mieć uprawnień administratora, jedynie znać hasło i być pytanym o nie w odpowiednich sytuacjach. Ogólnie - model podobny do Linuksowego "substitute user do".

Berion   13 #106 17.12.2014 11:28

@fiesta: Ja też zalecam bo to ból w tyłku, a poczucie bezpieczeństwa złudne. To już trzecia taka wpadka MS, która ubija system... Ale jak chcecie to sobie aktualizujcie, czytajcie z zapartym tchem changelogi KBków i oglądajcie raz w tygodniu przez pół godziny ekran niemrawo zapełniający się procentami. ;)

Autor edytował komentarz.
Docent REDAKCJA  13 #107 17.12.2014 11:41

@bachus: Użyłem "argumentu Blastera" bo to była bardzo "medialna" sprawa i łatwo znaleźć informacje na ten temat. To jest klasyczny przykład, jak po publicznym wydaniu poprawki została ona zdekompilowana i użyta do przygotowania robaka, który wykorzystuje łataną lukę. Ile osób padło ofiarą Blastera, świadczy właśnie o tym, jak wiele było do zrobienia w kwestii edukacji użytkowników, że łatki są potrzebne.

Teraz czasy się zmieniły, to oczywiste. Takich gigantycznych robaków i gigantycznych luk już raczej nie ma, z powodów o których piszesz także. Poza tym luki pojawiaj się przed poprawkami, więc tym bardziej warto je instalować i to nie raz na rok. A wyłączanie mechanizmu aktualizacji jest właśnie takim samym złym pomysłem jak wyłączanie UAC (bo też upierdliwy, jak aktualizacje), wyłączanie firewalla (bo nie mogę pograć w multi) itp.

Co do NATowania, nie jestem pewien ale wydaje mi się że niektórzy operatorzy mobilni dostarczają teraz routowalne adresy IP dla klientów? A co z IPv6? Wiem że to raczej pieśń przyszłości, ale jak już tak dywagujemy, to warto to też przemyśleć.

Użytkownik, który nie ma pojęcia o komputerach, paradoksalnie jest najmniej zagrożony. Najbardziej narażony na poślizgnięcie jest ten, co trochę się interesuje i może trochę się zna, ale nie do końca - on przeczyta jeden czy drugi artykuł jakie to aktualizacje są niebezpieczne dla systemu (bo czyta na co dzień serwisy technologiczne), wyłączy je (bo wie jak), ale do końca nie będzie zdawał sobie sprawy z tego, co to oznacza i jak należy się wtedy chronić. O to chodziło mi mówiąc, że trzeba wykazać się odpowiedzialnością pisząc takie "poradniki".

Autor edytował komentarz.
Eduardo422   4 #108 17.12.2014 11:42

U mnie brak aktualizacji automatycznych się sprawdza, a znając "niezawodność" firmy Microsoft, to kilka dni po oficjalnym terminie, zaktualizowanie systemu będzie najlepszym posunięciem.

Autor edytował komentarz.
betajur   3 #109 17.12.2014 11:59

Brawo,Docent,!Lopatologia czasami też się przydaje dla malkontentów.-

luki288   5 #110 17.12.2014 12:12

@Docent - mądrego to i przyjemność posłuchać. Szkoda, że wypowiada się tak rzadko.

Axles   16 #111 17.12.2014 13:04

Zastanawia mnie jedno, pobierają mi się automatycznie aktualizacje w tym ta jedna nieszczęsna, ale nie instalują się tylko czekają na mój sygnał. Teraz MS wydaje poprawkę po trzech dniach, ta znów się pobiera ale nie aktualizuje i teraz pytanie, zainstalują się dwie jedna psująca druga naprawiająca, czy tylko ta prawidłowa, a ta wadliwa jakoś poprzez nową poprawkę zostaje usunięta z 'oczekujących' na instalację? Wie ktoś jak z tym to jest?

Docent REDAKCJA  13 #112 17.12.2014 13:06

@Axles: Jeśli ta poprawka zostaje oficjalnie wycofana to nie powinna się już zainstalować. A nowa poprawka też się prawdopodobnie nie zainstaluje bo domyślam się że jej "prerequisite" to poprawka którą ma usuwać ;)

Axles   16 #113 17.12.2014 13:11

@Docent: Mhm, czyli ustawienie WU na 'ściągnij, ale pozwól mi wybrać co i kiedy zainstalować' teoretycznie powinno być bezpieczne i uniemożliwić zainstalowanie 'złej' poprawki już po terminie, mimo wcześniejszego jej ściągnięcia :) Dzięki.

Autor edytował komentarz.
Loombago   8 #114 17.12.2014 13:35

Jedyna słuszna opcja na dzień dzisiejszy to powiadomienie o updejtach bez pobierania i wybieranie samemu co chcemy zainstalować.

xomo_pl   20 #115 17.12.2014 13:56

@kowgli: tylko, żeby wgrać SP trzeba wgrać* wszystkie aktualizacje najpierw, które ten SP i tak zawiera więc gdzie tu logika ?

*Windows Update nie wykryje SP dopóki nie wgrasz łatek wydanych przed SP

  #116 17.12.2014 14:06

Dobry tekst .
Podstawowa zasada bezpieczenstwa to aktualizowac wszystko .
Nie rozumiem ludzi , ktorzy uzywaja jeszcze win 8 zamiast 8,1.
Zawsze mam wlaczone aktualizacje i jakos problemow z tym nie mam .

Docent REDAKCJA  13 #117 17.12.2014 14:08

@xomo_pl: Nie do końca tak jest. Każdy SP ma z reguły kilka (2-3) poprawek przygotowujących system do instalacji właściwego SP (wspomniane "prerequisite"). Wystarczy więc sprawdzić które to poprawki i zainstalować tylko te, a potem na to SP. Oczywiście dalekie to od wygody i zdrowego rozsądku, niemniej da się w ten sposób ominąć większość poprawek. Dla większej wygody polecam używać w takim przypadku paczek instalacyjnych SP dostarczanych oddzielnie (np. pobrać z naszego portalu).

Autor edytował komentarz.
xomo_pl   20 #118 17.12.2014 14:26

@Docent: dzięki za podpowiedź. Dla mnie to proste ale weź zacznij tłumaczyć to zwykłemu użytkownikowi ;) Windows Update po instalacji systemu powinien szukać tylko tych kilku łatek a potem od razu wgrywać SP... tymczasem przywracałem ostatnio w jednym z laptopów W7 z partycji recovery do RTM(rozwiązanie tylko doraźnie, pełny format wkrótce) i Windows Update powitał mnie kilkudziesięcioma aktualizacjami ściąganymi po trochu zanim dopiero wykrył SP. Nie tak to powinno działać...

  #119 17.12.2014 14:34

Mam na "eksperymentalnym" laptopie czysty system Win 7 bez "łatek" - firewalla, antywirusów itd... tylko podstawowe programy dla wygody ogólnego użytkowania komputera + to: Reboot Restore Rx (free)
http://www.dobreprogramy.pl/Reboot-Restore-Rx,Program,Windows,57967.html
Od 4 miesięcy zero problemów i stresu, a jak szybko śmiga System i Internet (tzn. przeglądarka + Adblock tylko z moimi ok. 300 filtrami - reszta wywalona na zbity ryj) - i nie chodzi mi nawet o dysk SSD, który też posiadam.

pocolog   11 #120 17.12.2014 14:38

Czyżby po aktualizacji windowsa padły serwery pocztowe interia? ;P

#1805 Wystąpił błąd. Spróbuj za chwilę

i tak już od jakiegoś czasu

Autor edytował komentarz.
hamster   2 #121 17.12.2014 15:12

Nie wyobrażam sobie, by to komputer mi dyktował, kiedy chce coś ściągnąć, zainstalować, zrestartować czy wyłączyć się. Nigdy nie zainstalowałbym systemu, w którym nie byłoby możliwości wyłączenia aktualizacji - a znając zapędy producenta Windows, wszystko do tego zmierza. Każda kolejna wersja jest coraz mniej konfigurowalna.

meatinaplasticsack   4 #122 17.12.2014 15:26

@Docent: Ostatnio musiałem pomóc użytkownikowi zdalnie w dostaniu się do zasobów sieciowych firmy. Windows nie był aktualizowany od marca 2014 (z tego user pamiętał), późna godzina, oczywiście pilna sprawa, internet iPlus... poległem przez aktualizacje.

Docent REDAKCJA  13 #123 17.12.2014 16:32

@meatinaplasticsack: Nie bardzo rozumiem na czym dokładnie polegał problem?

Docent REDAKCJA  13 #124 17.12.2014 17:18

Jeszcze chciałem dać znać, że do większej części Waszych komentarzy odniosę się bezpośrednio podczas naszego programu na żywo dzisiaj o 18. Jeśli nie możecie oglądać, nagranie będzie dostępne od razu po transmisji.

Vanshei   14 #125 17.12.2014 17:36

jedyne problemy z WU jakie miałem to różne błędy x800 ale żeby mi rozwaliły system to sie jeszcze nie zdarzyło :)

Kriss_De_Valnor   10 #126 17.12.2014 17:59

Pseudodziennikarze i pseudofachowcy zyja z nakrecania spirali strachu i zagrozenia - teraz w roli glownej Windows.

  #127 17.12.2014 19:39

Windows? Ten syf dla gimnazjalistów?

graphdesign   6 #128 17.12.2014 20:36

@karolradom: To był cytat z kolegi @Frankfurterium, moja rada pod spodem. Czytanie ze zrozumieniem się kłania, hehe

  #129 17.12.2014 21:11

Mam takie wrażenie, że większość z Was komputera w ogóle nie używa. Komputer dla większości to interface do facebooka, a dla innych rodzaj ołtarzyka. Ci drudzy grzebią w rejestrach, co miesiąc lepszy antywirus, tweak tools, ale tak naprawdę komputera nie używacie.
Aktualizować czy nie? Niby głupie pytanie, ale... W zeszłym tygodniu deklaracja pfron (jeśli dobrze pamiętam). Aplikacja pfron. Aplikacja oparta na javie, która coś tam certyfikuje. Wszystko przebiega poprawnie, ale w pewnym momencie fail... a java wymaga przecież dodania tej strony do wyjątków... o kurka - kiedyś pomagało, teraz nie pomaga. Drążysz temat i nagle okazuje się, że aplikacja działa poprawnie, ale wyłącznie z javą sprzed dwóch lat. Sama java nie cieszy się ostatnio zaufaniem, ale sprzed dwóch lat (pi razy oko.) Kolejny przykład Microsoft wydaje KB, przestaje działać program do płac. Producent szybko się orientuje, i rozsyła maile, w końcu sam wydaje poprawkę, która załatwia problem z KB. OK, długo to w tym przypadku nie trwało, ale tu i ówdzie ludzie dostali pensje tydzień, dwa później. Może napisać o aplikacjach do podpisu elektronicznego? Na 7 po KB ani rusz. Skoczyło się tak, że dzwoniłem do BOK, żeby im napisać, jak to naprawić. Docent może wam kiedyś opowie o klątwie IE6 oraz ile firm wtopiło i przez lata siedziało na starych rzęchach.
Nie żebym był przeciw aktualizacjom, ale dość często aktualizacja oznacza zgon. Eimi opisał sytuację z Win 8. Ja też ją miałem, ale nic nie pomogło. I teraz jest dylemat włączyć aktualizacje, gdy svchost wypruwa wam z procka 100% mocy i nie da się komputera używać, czy może wyłączyć i przywrócić kompa du stanu używalnego godząc się z ryzykiem. Nie odpowiem na to, ale to bywa dylemat.

meatinaplasticsack   4 #130 17.12.2014 21:55

@Docent: Tak w skrócie brak aktualizacji uniemożliwiał skorzystanie z aplikacji do VPN używanej w mojej firmie ze względu na niewystarczający poziom zabezpieczeń systemu. Pobieranie sporej ilości danych (aktualizacji) przez internet typu iPlus nie wchodziło w grę.

Użytkownik, który będąc w delegacji przypomniał sobie w nocy, że nagle MUSI się dostać do zasobów sieciowych przez brak aktualnego Windows (no i IE) miał... problem.

Piotre-Zabrze   3 #131 17.12.2014 22:31

Dobra, dobra ludziska , jajec ciąg dalszy. Pojawiła się właśnie łatka KB 3025390 poprawiająca łatkę KB 3008923 (Internet Explorer)

http://support.microsoft.com/kb/3025390

Ciero   6 #132 17.12.2014 22:51

Z tego co zauważyłem to u mnie w ogóle te aktualizacje zaczęły szwankować. Ciągle się coś dociąga - ciągle coś mieli... Zwalnia miejsce na dysku i z powrotem zajmuje. Paranoja.

Mam nadzieję , że niedługo wszystko wróci do normy.

Docent REDAKCJA  13 #133 17.12.2014 22:55

@meatinaplasticsack: Problem jak najbardziej życiowy, ale... trudno mieć pretensje do administratora sieci firmowej, że nie życzy sobie w sieci potencjalnie niebezpiecznych komputerów (niezałatanych). Jeśli tak zostało ustalone w polityce bezpieczeństwa firmy, to należy po prostu tej polityki przestrzegać (inna sprawa że być może administrator nie zadbał właściwie, aby poprawki na bieżąco jednak instalować - o ile oczywiście komputer jest pod jego kontrolą).

dexterix   4 #134 17.12.2014 23:44

@Docent: Bardzo fajny artykół, aczkolwiek nic nowego się nie dowiedziałem poza tym, że "szacowni 'eksperci'", którzy o bezpieczenstwie powinni wiedzieć więcej niż ja namawiali do wyłaczenia bardzo ważnego mechanizmu. Zawsze można skonfigurować Windows Update do tylko ściągania lub tylko informowania o poprawkach. Ale chyba mądrzejsi ode mnie o tym zapomnieli...

duffee   11 #135 18.12.2014 00:03

nigdy nie wierz Microsoftowi - cytujac klasyka

  #136 18.12.2014 01:08

Sorry Docent ale dla mnie jesteś totalnie niekompetentny. Dlaczego? Bo zalecając używanie automatycznej aktualizacji powodujesz że tysiącom użytkowników zdechną komputery. Prawdopodobieństwo nieuruchomienia komputera w wyniku awarii po aktualizacji jest znacząco większe niż brak aktualizacji. Ponieważ Microsoft niszczy system produkując coraz większe buble to brak aktualizacji nie powoduje żadnej tragedii dla normalnego użytkownika. Pad systemu po szkodliwej aktualizacji oznacza brak komputera, zaś brak aktualizacji nie powoduje żadnych - podkreślam ŻADNYCH szkód. Ja aktualizuję system z opóźnieniem jedno czy dwumiesięcznym i nie powoduje to żadnych szkód i zagrożeń, a aktualizacje dla totalnych amatorów robię raz na rok. I nie ma żadnych kłopotów. Paniczne aktualizowanie krytycznych luk otwartych i istniejących od lat jest nieprawidłowe bo Microsoft obecnie niszczy system. Nagminne są awarie po aktualizacji i lepiej je sobie odpuścić na kilka tygodni do czasu usunięcia wszystkich luk i kłopotów występujących w wyniku aktualizacji. I wtedy mamy to na czym nam zależy czyli potencjalnie zwiększenie bezpieczeństwa komputera. Potencjalne bo często aktualizacje otwierają różne nowe luki. Dlatego raczej należy wyedukowac totalnych amatorów do ręcznych aktualizacji i w razie błędu natychmiastowego prywracania systemu.

  #137 18.12.2014 01:24

Ja nie widzę powodu by włączyć AUTO update. Może jeśli ktoś będzie siał panikę jakie przez to jestem niezabezpieczony (uśmieszek w tym miejscu) to włącze.

Luc3k   7 #138 18.12.2014 08:40

Ja od zawsze mam ustawione ręczne pobieranie aktualizacji. Jak pokazuje historia wiele razy uchroniło mnie to przed problemami np. z uruchamianiem systemu.

kilijanek   8 #139 18.12.2014 09:04

@Butcher696: No to nie wiem, czy wiesz, ale dla Windows XP jest drobny problem... bez aktualizacji i oprogramowania ochronnego ten system jest expoitowany przez botnety w 11 minut. Najlepiej instalować go offline z pakietami zabezpieczającymi.
Co do łatania za pomocą SP, to podejście nie ma sensu, bo dla Windows 7 wydano tylko SP1 i... zaprzestano wydawania SP dla kolejnych wersji systemów.

kilijanek   8 #140 18.12.2014 09:09

@lukasamd: w korpo chodzi jeszcze o impakt łatek na systemy autorsko napisane dla organizacji. Np. wewnętrzny system wspierający sprzedaż (i systemy z nim powiązane) - nie wiadomo czy łatka nie zablokuje "podatnej na ataki funkcji", czy też nie pozwoli na stosowanie "obejścia" przez programistów, którzy ten system tworzyli. I co wtedy? Nie chodzi o to, żeby łatki nie psuły systemu, tylko bardziej o to, że system nie koniecznie jest dobrze napisany i łatki mogą coś przyblokować.

__Tux__   12 #141 18.12.2014 09:54

@jaskmar: W pełni się z tym zgadzam.

Komputer to nie własność producenta systemu, tylko użytkownika. Wypadałoby, żeby to użytkownik mógł z niego korzystać. Poza tym to jest tak jak z antywirusami: normalnym osobom, które mają rozum i np. nie otwierają załączników od nieznanych nadawców, antywirus nie jest potrzebny. A ci, którzy ślepo ufają antywirusom i aktualizacjom, otwierają wszystko co popadnie - im już nic nie pomoże.

@Docent: Chcesz powiedzieć, że np. nie powinienem nic ściągać z DP bez aktualizacji, bo może mi się coś stać? Myślę, że chodziło tu o to, żeby nie popadać ze skrajności w skrajność.

Docent REDAKCJA  13 #142 18.12.2014 11:32

@__Tux__: A gdzie ja coś takiego napisałem? Chociaż teoretycznie masz racje, bo są znane exploity na luki w Windows które nie wymagają żadnej akcji użytkownika poza podłączeniem nieodpowiednio zabezpieczonego komputera do niezaufanej sieci.

Autor edytował komentarz.
__Tux__   12 #143 18.12.2014 13:09

@Docent: Moim zdaniem to może wynikać z kontekstu. Jeśli mówimy o osobie, która po prostu nie wie o co w tych aktualizacjach chodzi, to ktoś może zaglądać na DP a tu sam portal sugeruje aktualizacje, bo bez nich może się coś stać (czy nawet ściągając coś z DP? ). Z myślą o takich osobach można napisać jakiś artykuł tłumaczący po co jest to wszystko i dlaczego tak się o tych aktualizacjach mówi.

Docent REDAKCJA  13 #144 18.12.2014 13:11

@__Tux__: Zatem mój przekaz dla tych osób jest prosty: tak, trzeba pobierać i instalować aktualizacje, najlepiej automatycznie żeby mieć pewność że są zainstalowane i nie musieć o tym pamiętać.

Autor edytował komentarz.
__Tux__   12 #145 18.12.2014 13:15

@Docent: Ale nadal to jest jak z czarnym kotem: podobno ktoś kiedyś miał przez niego pecha, ale nie znamy takiej osoby osobiście.

Docent REDAKCJA  13 #146 18.12.2014 13:38

@__Tux__: Możesz nie ufać osobom które się znają na tym, na czym być może Ty się nie znasz (mówimy o użytkownikach nietechnicznych), każdy ma wolną wolę... Z reguły jednak nikt nie zna się na wszystkim, więc czasem polecam zdać się na specjalistów.

Trudno dyskutować z argumentami o czarnych kotach, ja nie wierzę w okultyzm, wolę czerpać z wiedzy i doświadczenia.

Autor edytował komentarz.
CrashJack   3 #147 18.12.2014 20:11

Ja na win7 wyłączyłem automatyczne aktualizacje i aktualizowałem wtedy kiedy nie używałem z komputera. I jakoś nie miałem żadnych problemów.
Teraz bodajże od 2 miesięcy nie aktualizowałem win7 i jakoś nie mam chęci, skoro jestem tylko na win7 1 raz w tygodniu i to na kilkanaście minut i bez połączenia z internetem. Nazbierało się tych aktualizacji coś 1GB :)
Wkur***** mnie już wyłączanie i włączanie komputera aby zainstalować poprawki. To nie to co na linuksie :)
Pamiętam, jak na netbooku i win7 x86 zainstalowałem łatki i wtedy komputer się nie uruchomił. I do serwisu musiałem iść, wtedy był jeszcze na gwarancji. Ale na notebooku' to już nie było problemu z tym. Problemem było wyłączenie jednej z kategorii, bodajże były bezpieczeństwo oraz ważne, czy krytyczne czy jakaś inna jeszcze kategoria, nie pamiętam, wyłączyłem i nie włączałem ponownie i było wszystko ok. :)

p2rek   4 #148 18.12.2014 22:33

aktualizacje są niezbędne, a każdy producent w swojej karierze na pewno zaliczył wpadkę. Nie mniej nigdy nie wyłaczę aktualizacji.

Total_Recall   6 #149 20.12.2014 03:00

Ja zawsze na bieżąco pobieram aktualizacje i prawdę mówiąc jeszcze nigdy nie miałem po nich kłopotów z systemem bardziej już z innego powodu, a aktualizacje są jak najbardziej potrzebne więc nie ma się co obawiać i ich nie pobierać lub je całkowicie wyłączać.

polf   3 #150 21.12.2014 09:12

Zawsze będą tacy co siac panikę muszą, bo inaczej się uduszą... ;)

matty24   9 #151 21.12.2014 22:29

Niby nie mam już 7 więc problem mnie nie dotyczył ale nigdy nie używałem aktualizacji automatycznych z powodu słabego internetu. Do dziś mi tak zostało. A sianie paniki z powodu jednego incydentu jest totalną głupotą.

  #152 17.02.2015 21:25

a co jak mi sie aktualizuje win7 od kilku dni pod rząd? o co chodzi?

  #153 30.08.2015 15:26

Micro$hit zwali poprawiki pc nie ruszy i kto za to zapłaci???
M$ jest jak komornicy, policja,straż miejska itp.
Jednym słowem bezkarni.