Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Podstawowa konfiguracja Debiana, cz.1

Jeśli już pomyślnie zainstalowaliśmy system, należy go skonfigurować. Do tego celu będziemy posługiwali się poleceniami, których możesz nie znać, lecz nie masz się o co martwić, wszystko wytłumaczę.

Najpierw zaczniemy od zalogowania się do systemu, ponieważ tego nie pokazałem w poprzednim poście.

Po załadowaniu wszystkiego, co system potrzebuje, zostaniemy poproszeni o podanie loginu. Aby mieć pełne uprawnienia, wpisujemy "root"; zatwierdzamy enterem.
Następnie naszym oczom ukaże się nietypowe pole - "Password". A dlaczego nietypowe? A dlatego, że nie widać, co jest w nim wpisywany, nawet nie widać gwiazdek. Osoba siedząca z boku będzie wpatrywała się w ekran, próbowała zliczyć ilość znaczków, a tu nici - nic się nie dowie, i bardzo dobrze :) W końcu to poufne dane i trzeba je chronić!

Jeśli poprawnie wpisaliśmy powyższe dane, zostaniemy zalogowani do systemu. Zostanie pokazanych nam kilka linii informacji, oraz na końcu przydatna informacji (szczególnie w przypadku włamać), kiedy ostatni raz ktoś (a najprawdopodobniej my), logował się na to konto. Powiem od razu, że te kilka linii, które widać po zalogowaniu można zmienić, a nawet pokolorować, lecz o tym trochę później, lecz dla ciekawych podam hasło pod jakim mogą szukać o tym informacji MOTD (Message Of The Day).

Jak wiadomo, że nie ma idealnego systemu, którego nie byłoby trzeba aktualizować. Niestety nie mamy myszki, i nie możemy kliknąć w menadżer aktualizacji, a następnie zainstaluj aktualizacje. Jak to zrobić w inny sposób? Otóż tak:
Krok 1: wpisujemyapt-get updatei zatwierdzamy enterem.
Polecenie to służy do pobrania informacji o aktualnej (albo nowszej) wersji programu (a raczej pakietu, ponieważ tak to na prawdę nazywa się w linux'ie).

Krok 2:apt-get upgradePolecenie to oznacza pobranie aktualniejszych wersji pakietów od tych, które znajdują się u nas na komputerze.
Niestety, nasz system jest po świeżej instalacji, i nie ma co zaktualizować, lecz aby nie być gołosłownym, pokażę zdjęcie z innego komputera, aby zobrazować jak to wygląda.

(Od razu mówię, że nie jest to Debian, a Kubuntu w wydaniu graficznym.)

UWAGA! (Ta informacji może być nieprzydatna na chwilę obecną, lecz może przydać się w przyszłości) W przypadku problemu z instalacją/aktualizacją/odinstalowywaniem pakietu/ów można na końcu dopisać -f lub --force-yes . Ten parametr wymusza wykonanie operacji. najczęściej możesz spotkać się z tym, w przypadku różnic w kodowaniu przy połączeniu SSH.

Teraz zabieramy się za krótką, lecz bardzo ważną rzecz - edytor tekstu. Nie jest on instalowany domyślnie. Jego nazwa brzmi VIM (lub w skrócie VI).
Aby jego zainstalować musimy wpisać następujące polecenieapt-get install vimPolecenie apt-get służy ogólnie do zarządzania oprogramowaniem na komputerze. Dodatkowy parametr install informuję maszynę (czyli komputer), o tym co chcemy zrobić - zainstalować oprogramowanie. Występują również inne polecenia, ale nie chcę robić od razu mętliku w głowie początkującym. Jeśli ktoś pragnie zagłębić się w ten fragment informacji, proponuję wpisać takie polecenie:apt-get -hlubapt-get --helpI od razu w tym momencie wytłumaczę czym to się różni, a mianowicie niczym; różnica polega tylko na składni "-h" jest parametrem skróconym, a "--help" pełnym, podobnie było w przypadku wymuszenia instalacji (-f lub --force-yes).

Wracając do głównego wątku, po wpisaniu polecenia, zobaczymy taki oto ekran:

System spyta się nas, czy chcemy zainstalować pakiet. Potwierdzamy wciskając T (TAK; jeśli mamy system w języku polskim) lub Y (YES; jeśli po angielsku). Czasami może się zdarzyć, że po mimo wpisania T i enter, system odrzuci naszą decyzję. W takim przypadku albo wpisujemy polecenie jeszcze raz (ale po co marnować czas?) albo wciskamy 1 raz strzałkę w górę (strzałkami góra/dół można pokazywać wcześniej używane polecenia), a następnie akceptujemy enterem. Znów zostaniemy poproszeni o akceptację, wciskamy Y, ponieważ czasami zdarza się tak, że system zapomina co znaczy T (tak). Jednakże, jeśli i to nie pomoże, to zostaje wyjście ostateczne - użycie parametry -f lub --force-yes .

Aby stworzyć pierwszy plik, trzeba wiedzieć gdzie się aktualnie znajduje. Aby to wyjaśnić, krótko przedstawię strukturę katalogów systemu.

W Linux'ie główna partycja systemowa (w przeciwieństwie do Windowsa, nie ma swojej litery dysku, tutaj w ogóle nie ma liter dysku!).
Po zalogowaniu się do systemu jesteśmy w katalogu /root/ - czyli katalogu domowym najważniejszego użytkownika. Aby przejść do głównej partycji, wklepujemy na klawiaturze:cd ..lubcd /Polecenie pierwsze oznacza cofnięcie się o katalog wyżej w strukturze, natomiast druga komenda, przejście do katalogu głównego systemu, a raczej początku partycji. A jak wyświetlić co znajduje się w danym katalogu? Wystarczy wpisać takie coś:lsJeśli wpiszemy to w lokalizacji / , naszym oczom ukaże się takie coś:bin etc lib mnt root srv usr boot home lost+found opt sbin sys var dev initrd.img media proc selinux tmp vmlinuz(mniej więcej tak to będzie wyblądało, głównie będzie się różnić kolejnością)

Aby nie śmiecić po całym systemie, znów przejdziemy tam, gdzie byliśmy na początki, czyli do /root/ , w tym celu wpisujemycd /root/lubcd root/Czy zauważyłeś(aś) różnicę między tymi dwoma poleceniami?
Niby wydaje się, że to tylko brak znaku / w drugim przykładnie, to tak na prawdę różnica jest ogromna. Pierwsze pocenie zaczyna przechodzić do podkatalogów, licząc od początkowego katalogu partycji, czyli od / , natomiast drugie od bieżącego katalogu, czyli akurat w tym przypadku również / . Celowo dobrałem tak przykład, aby pokazać 2 możliwości, lecz w przyszłości pamiętaj o tym!

Kiedy znajdujemy się już w tym katalogu, wpisujemy takie polecenie:vim plik.txtlubvi plik.txtOba polecenia znaczą to samo, tylko w pierwszym przykładzie zastosowana jest pełna nazwa probramu (vim, którą instalowaliśmy wcześniej), a w drugim skrócona nazwa vi.

Niezależnie od tego, co wybierzemy ukaże się nam ta obraz:

Jesteśmy już we właściwym edytorze, lecz nie możemy jeszcze nic napisać. Aby uczynić możliwym wpisywanie tekstu, należy nacisnąć klawisz "a" , który służy za wprowadzanie tekstu.
Możemy np wpisać standardowo "Hello world", tak jak to uczyniłem:

Jednakże należy pamiętać, że tekst nie zapisał się jeszcze. Aby wyjść z trybu wprowadzania, wciskamy ESC (Escape), a następnie klawisz ":w" <dwukropek i w> (czyli write). W tym momencie tekst został zapisany do pliku. Jego ścieżka to "/root/plik.txt". Aby wyłączyć całkowicie edytor tekstu, wpisujemy ":q" <dwukropek i q> (czyli quit). Istnieje również możliwość jednoczesnego zapisania i wyjścia - ":wq" <drukropek, w i q>. W przypadku chęci wyjścia bez zapisywania tego co zmieniliśmy w pliku, należy wpisać ":q!" <dwukropek, q i wykrzyknik>, wykrzyknik powoduje wymuszenie wykonania polecenia. Czasami również istnieje sytuacja, kiedy musimy wymusić zapisanie pliku - ":w!" <dwukropek, w i wykrzyknik>.

To będzie wszystko (albo raczej prawie wszystko) na dzisiaj.

Ostatnią rzeczą, która potrzebna jest do zakończenia pracy, jest wyłączenie komputera. Niektórzy lubią po prostu wyrwać przewód zasilający z gniazdka, lecz ja tego nie polecam (nie wszystko może zostać zapisane). Aby uniknąć komplikacji, należy wpisać polecenie:haltktóre powoduje wydanie polecenia służącego do wyłączenia komputera.

Jednakże czasami istnieje potrzeba zapisania i zastosowania ustawień (np po większej aktualizacji systemu). W tym celu są w możliwości: wyłączenie ("halt") i ponowne włączenie maszyny, lub wpisanie poleceniarebootktóre spowoduje restart komputera.

Teraz to już by było koniec na dzisiaj.
Zachęcam do pochodzenia sobie po katalogach, i obeznania się dokładniej ze strukturą systemu. 

linux oprogramowanie serwery

Komentarze

0 nowych
  #1 04.05.2012 23:25

"Teraz zabieramy się za krótką, lecz bardzo ważną rzecz - edytor tekstu. Nie jest on instalowany domyślnie. Jego nazwa brzmi VIM (lub w skrócie VI)."

Bzdura. A pakiet nano?

  #2 04.05.2012 23:34

// Małe dopełnienie.

Zdaje się mi, że wpisy tworzysz dla początkujących Użytkowników - dla nich nano początkowo jest, powiedzmy, bardziej przejrzysty.

skrzypek   13 #3 04.05.2012 23:55

Jak ogarniesz VI to wszystko staje się prostsze :D

Frankfurterium   10 #4 05.05.2012 00:00

Dwa pytania:
Dlaczego apt-get, a nie aptitude?
Dlaczego halt, a nie shutdown?

Tak z czystej ciekawości.

Thou   2 #5 05.05.2012 00:08

Takie glupie pytanie, masz gdzies wyzej instalacje VIMa a nie jest on zainstalowany standardowo?

Thou   2 #6 05.05.2012 00:18

Znaczy jeszcze inaczej, na pewno nie jest? Bylem pewny ze VIM jest domyslnym edytorem tekstu w kazdej dystrybucji.

  #7 05.05.2012 04:02

@Frankfurterium
Po co używać aptitude? To tylko nakładka na apta. Nie ma potrzeby go używać, ja to w ogóle wywaliłem te muliste aptitude. APT jest świetnie zoptymalizowany, ale jak i również troszeczkę trudniejszy.
Halt, temat rzeka... Generalnie najprostrzy jest poweroff. Ale poweroff, jest znowu nakładką na halta...
Shutdown jest bardziej konfigurowalny od halta.
Na przykład: # shutdown -P +10
Komputer wyłączy się za 10min. Poweroffem tego nie zrobimy.

Dragas   6 #8 05.05.2012 07:21

@PavloAkaLogan: Kiedy zaczynałem uczyć się zainstalowałem sobie nano, lecz bardzo mnie denerwował, do tego dochodził brak możliwości używania nano przez ssh na telefonie (raczej do zabawy, niż do typowej pracy). Jakiś czas potem natknąłem się na VIM'a, i od teraz nie ma już problemu (dwukropki, i klawiatura jest dostępna bez problemu w telefonie, w przeciwieństwie do CTRL'a)

@Thou: System ten, który pokazuje, jest instalowany równocześnie z rozwijaniem się kursu, i zanim coś tu napiszę sprawdzam, czy nie popełnię błędu. VIM nie jest domyślnie instalowany.

Dragas   6 #9 05.05.2012 07:23

@Frankfurterium: a jakoś tak wyszło :) Przyzwyczaiłem się do apt-get i działa dobrze. A jeśli chodzi o shutdown, to to polecenie pozwala wyłączyć system z pewnym opóźnieniem, a halt od razu wyłącza, bez czekania.

  #10 05.05.2012 07:27

Lecz gdzie jest tu konfiguracja systemu? rozumiem, że to kolejna część, czekam na konfiguracje i optymalizację pod sprzęt.

  #11 05.05.2012 08:55

vi jest bardzo trudny w obsludze, wiadomo ze z czasem da sie go nauczyc, ale po co jak sa edytory takie jak nano czy mcedit

kwpolska   6 #12 05.05.2012 11:50

błagam cie, NIE UCZ VIMA W TAKICH PODRECZNIKACH. Czytajacym takie wytwory nano wystarczy, a do vima obowiazkowo trzeba vimtutora (i insert mode czesciej sie wlacza `i`)

kwpolska   6 #13 05.05.2012 11:50

> Jego nazwa brzmi VIM (lub w skrócie VI).
i źle. vim = Vi Improved != vi. vi to jest stary edytor, vim to jest wersja poprawiona i bardziej human-friendly.

Frankfurterium   10 #14 05.05.2012 12:59

A ja właśnie na kurs VIM-a bym się pisał. Nigdy nie miałem czasu na przyuczenie i zawsze szlag mnie trafia, kiedy próbuję coś nim wyedytować (z reguły kończy się na otworzeniu pliku w Kate na prawach roota)...

dominikc   5 #15 05.05.2012 13:30

@kwpolska
Tak, ale polecenie vi w większości dystrybucji (wszystkich?) uruchamia Vim-a.

Kpc21   10 #16 05.05.2012 13:53

@Frankfurterium: Ja w sumie tez. Bo Kate (czy raczej gedit, bo mam Gnome, a nie KDE) daje radę gdy mam tryb graficzny. W tekstowym jestem skazany na mocno ograniczone nano.

"Dlaczego halt, a nie shutdown? "
Dlaczego shutdown, a nie init 0 (i reboot, a nie init 6)?

dominikc   5 #17 05.05.2012 14:09
4lpha   10 #18 05.05.2012 14:31

APT-GET?! Nie wyrabiaj nowicjuszom złych nawyków.
http://czytelnia.ubuntu.pl/index.php/2007/08/21/aptitude-vs-apt-get/

Triniti888   5 #19 05.05.2012 14:47

@sunbeam96
W Debianie jest tak, że jak aptitude update wysypie błąd, że gdzieś są zdublowane wpisy a ich tak naprawdę nie ma, to wtedy wystarczy wydać apt-get update i aptitude od razu działa ok. Lepiej znać więcej poleceń. Ich nigdy nie jest za mało.
@Do autora.
Czemu nie napisałeś nic o interfaces, o ifconfig, ping? Załóżmy, że ktoś nie będzie miał neta właśnie przez plik interfaces, to co wtedy? Jak będziesz pisał część 2 to wspomnij o tym pliku.

Nazir50   4 #20 05.05.2012 14:50

Hahaha...uwielbiam czytać jak się specjaliści niedzielni wypowiadają ...
Następna dystrybucja dla studentów do zabawy i archaiczna konsola aby coś wklepać i udawać geeka :D

Ten linux to nigdy nie wyjdzie z fazy wiecznej beta distro i nikt nie będzie się tym interesował w handlu.

Triniti888   5 #21 05.05.2012 14:50

@Frankfurterium
Ilu adminów tyle sposób. Ja znam chłopa, co wyłącza system poprzez polecenie init.

Triniti888   5 #22 05.05.2012 14:57

@Nazir50

Debian bardzo często króluje na serwerach :>. To pierwsze. Po drugie jak masz jakiś pomysł, to napisz własny system :>. Aha, jeszcze jedno. Jądro też od podstaw :D

Każdy zaawansowany linuksowiec powie: "I tak skończysz na Debianie."

Thou   2 #23 05.05.2012 15:09

@Triniti888

Czemu niby "I tak skończysz na Debianie."? Ja tam uzywam fedory/slacka i jakos nie mysle o zmianie - niczego mi nie brakuje. No chyba ze w pracy mnie do tego zmusza :P

Triniti888   5 #24 05.05.2012 15:12

@Thou

Znam wielu ludzi, którzy tak "skończyli". U mnie droga była trochę inna, bo serwerowa. Zacząłem od Windows Server, Fedora, Ubuntu Server i wylądowałem na Debianie i z Debianem straciłem "cnotę" (+18)

Thou   2 #25 05.05.2012 15:29

Jeszcze co do edytora VI to mozna bylo by to ladniej wytlumaczyc, jako ze Vi roboczo mozna podzielic na 3 bloki, 1,2 i 3. Odpalajac Vi mamy automatycznie 2 gdzie mozemy sobie przegladac plik a xem kasowac co chcemy, po wcisnieciu i o albo a (huh nigdy nie pamietam tych literek wiec moglem sie pomylic :<) Przechodzimy do pierwszego bloku gdzie edytujemy tekst, aby wrocic do 2giego wciskamy esc, aby przejsc do 3ciego gdzie mozna wyjsc z edytora lub zapisac musimy uzyc jednego z trzech klawiszy znowu, ja pamietam tylko : ale wiem ze sa jeszcze dwa (a przynajmniej tak mi wmawiali i tak zapamietalem ^^) no i oczywiscie jak chcemy to do drugiego bloku wracamy z ESC. Jak tak mi wytlumaczyli to przynajmniej zrozumialem zasade dzialania Vi a przynajmniej tak mi sie wydaje ^^.

Triniti888   5 #26 05.05.2012 15:58

Co do VI to przydałaby się osobna część. Mogłeś zacząć od NANO bo jego obsługa jest tak prosta jak budowa cepa.

Thou   2 #27 05.05.2012 16:09

@Triniti888

Nie zgodze sie... Vi jak sie zrozumie jest tak samo prosty jak nano czy pico czy inne edytory tekstowe... no naprawde nie ma sie co klucic w tej sprawie. Jedyna wada Vi to taka ze jest to edytor inny od pozostalych i w sumie znajomosc tych pozostalych przeszkadza w korzystaniu z Vi.

No w kazdym razie czekam na cos ciekawszego, chetnie bym poczytal o zdalnym naprawianiu innego komputera przez SSH (gdzies o tym czytalem ale nie zainteresowalem sie tym zbytnio) czy kompilowaniu ze zrodel albo no nie wiem - cos co bedzie ciekawsze :P

Demagog   4 #28 05.05.2012 16:16

Vim jest prosty, gdy poświęci się te 15 minut czasu.
Fajny pomysł na tutek, ale nie lepiej opisać coś bardziej przydatnego np. o SSH.
Bo po co się produkować, gdy można zastąpić kilka wpisów co do których info jest na każdej stronie, zamiast napisać o czymś co znaleźć ciężko.

Triniti888   5 #29 05.05.2012 16:19

@Thou

" Vi jak sie zrozumie jest tak samo prosty jak nano czy pico czy inne edytory tekstowe..."

W pełni się zgadzam z Twoimi słowami. Źle odebrałeś moją poprzednią "słit komcie". Chodziło mi o to, że nano na pierwszy raz jest dużo łatwiejszy do ogarnięcia. Pamiętam, jak w szkole zaczynaliśmy omawiać Vi, to niektórzy na widok pierwsze co powiedzieli to "co to kur** jest?" "gdzie co tu jest?"

Jak się coś zrozumie to wiadomo, że to jest łatwe. Dla mnie zawsze nie do ogarnięcia była Dylatacja czasu i Paradoks bliźniąt (to już fizyka). Teraz od jednej lekcji fizyki w szkole wiem co to jest i na czym polega i teraz jest dla mnie to łatwe.

Nazir50   4 #30 05.05.2012 16:56

@"Triniti888"
Tak króluje linux na serwerach ze w ciągu 3 lat stracił 60-70% udziałów i najbardziej pożądanym zaczyna być MSwinSerwer :)
Za kilka lat linux skończy na serwerach w tym samym procencie jak ma na laptopach-pc 0,7% :D hahaha

Idzie nowe pokolenie i nowi ludzie którzy już mają dość wynalazków i grzebania w tym linux aby coś chciało działać.

Thou   2 #31 05.05.2012 17:14

@Nazir50

http://www.dobreprogramy.pl/Linux-zyskuje-nowych-uzytkownikow-nie-tylko-na-serwe...

Huh no tak bardzo linux ma sie czego bac, w ogole na miejscu ludzi pracujacych nad dystrybucjami powinni oglosic kapitulacje i zaczac sie uczyc pisac w C# bo to w koncu jezyk wydany przez M$.

Triniti888   5 #32 05.05.2012 17:21

@Thou

Nie wchodź z nim w dyskusję, bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem przebije doświadczeniem. Z mojej strony koniec off topu, bo za dużo się tego robi.

  #33 05.05.2012 22:31

@Nazir50
te procenty ok których mówisz to serwery hp i dell z pre instalowanym systemem z reguły do do firm
statystyki te nie uwzględniają rynku wtórnego serwerów kupowanych bez systemu i handlu używanymi maszynami
http://kopalniawiedzy.pl/Windows-Linux-Unix-serwer-rynek,10541

  #34 05.05.2012 22:32

@Nazir50
te procenty ok których mówisz to serwery hp i dell z pre instalowanym systemem z reguły do do firm
statystyki te nie uwzględniają rynku wtórnego serwerów kupowanych bez systemu i handlu używanymi maszynami
http://kopalniawiedzy.pl/Windows-Linux-Unix-serwer-rynek,10541

  #35 06.05.2012 01:37

Dlaczego ten "poradnik" uczy pingwina od konsoli?
Wydaje mi się, że jak chcemy żeby było więcej świadomych, wolnych userów /również mniej zaawansowanych żeby nie powiedziec początkujących/ to nie ma co ich straszyć poleceniami z konsoli. Może lepiej byłoby pokazać środowiska graficzne w których możliwe że będą pracować. No chyba że poradnik jest dla tych bardziej zaawansowanych, dla tych którzy wiedzą co to klawisze, klawiatura i potrafia uzywać komputera bez klikania.

  #36 06.05.2012 01:48

@Nazir50
"Tak króluje linux na serwerach ze w ciągu 3 lat stracił 60-70% udziałów i najbardziej pożądanym zaczyna być MSwinSerwer :)"
Tak uważasz?? Nie jestem jakoś do tego przekonany, możesz podrzucić źródełko tych danych


"Za kilka lat linux skończy na serwerach w tym samym procencie jak ma na laptopach-pc 0,7% :D hahaha"
I tu ponownie. Skąd te dane?? Nie zdaje mi sie że linux nie zagości na maszynach biurkowych. Osobiście instalowałem kilka razy w ciągu 2 lat Ubuntu na lapkach, w szkołach sa całe pracownie postawione na linuxach.
Jeżeli chcemy żeby to się poprawiło to powinniśmy się brac do roboty i propagować system i jego idee.

"Idzie nowe pokolenie i nowi ludzie którzy już mają dość wynalazków i grzebania w tym linux aby coś chciało działać."
Racja!!
U mnie bez żadnych kombinacji wsyztsko działa. Fakt musiałem oduczyć się patrzec na komputer prze pryzmat MS.
Linux to nie wynalazek, to porządny OS i nie trzeba w nim grzebać. Wręcz przeciwnie, jak się grzebie sie cos wygrzenie /wiem z autopsji/. Trzeba tylko otworzyć ludziom oczy, pokazać co i jak, a nie straszyć konsolą i konfiguracją tekstową.

Nazir50   4 #37 06.05.2012 05:42

@"Abmob"
GNU/linux jest dokładnie zabijany i grzebany w koszu na śmieci za zbyt dużą ilość beta distro i głupoli którym archaiczna konsola tylko w głowach i odstraszanie wszystkich nowych.
O nie przyjaznym zachowaniu użytkowników linuksa nie będę już wspominał bo opinia jest powszechnie znana a i sam miałem okazję doświadczyć tej specyficznej przyjaznej pomocy.

  #38 07.05.2012 08:31

Aha, wim, nano... nie trawię tego i nigdy nie strawię, jak dla mnie to gnioty w sensie wygody użytkowania, z filozofią na maksa pokręconą. Polecam jednak używać mcedit, jeśli ktoś chce jednak normalnie działający edytor tekstu do edycji plików konfiguracyjnych.

  #39 16.05.2012 06:16

Po co używać konsoli skoro można skonfigurować system za pomocą narzędzi graficznych. To tak jakby ktoś mając zainstalowanego windowsa używał do obsługi systemu dosa. Skoro mogę coś zrobić prosto za pomocą programów graficznych to nie ma potrzeby męczyć się z konsolą.