Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

O edukacji... (cz.2)

O tym, że w polskich szkołach nauka informatyki leży i kwiczy wie każdy. Sam jestem tego przykładem ale nie o tym teraz mowa.

Zgłosiła się dziś do mnie osoba ponieważ posiada problem z zadaniem jakie wyznaczył jej nauczyciel. W zasadzie chodziło jej (tej osobie) chyba o to abym to ja "odrobił" za nią pracę domową ale nie taki tępy jestem na jakiego wyglądam, a poza tym mam sesję. Zadanie nie było znowu takie proste jeśli nie było się w temacie, ale z doświadczenia wiem, że tydzień to aż nadto.

Zadanie polegało na stworzeniu fotomontażu. Nie byłoby w tym nic trudnego jednak zadanie musiało być wykonane w domu za pomocą CorelDRAW. Cóż, jak na mój gust jeśli wymaga się od ucznia pracy w domu w sofcie komercyjnym powinno dostarczyć się ten soft uczniowi. No ale to jest Polska i wiadomo, że każdy posiada Windowsa, Photoshopa, CorelDRAW i MSOffice. Osoba ta była jednak na tyle inteligentna i znalazła wersję trial CorelDRAW 11. Niestety komputer ze względu wieku nie uciągnął softu (lub z ropierdzielu w systemie nie sprawdzałem).

Jako fan OS zaproponowałem w zamian GIMP'a. Do wykonania zadania (o specjalnych warunkach później) był starczający, jednak trzeba poświęcić mu trochę czasu aby przyzwyczaić się do dość niestandardowego międzymordzia i "pracy" na warstwach. Poleciłem jakieś kursy do obróbki zdjęć w GIMP'ie aby było się z czego uczyć.

Wcześniej wspomniałem o specjalnych warunkach pracy. Fotomontaż miał być oddany w pliku .PSD, do pracy miały być załączone pliki podstawowe, którymi posłużono się w pracy. Na początku miałem niezłe WTF gdy to usłyszałem, jednak po chwili zastanowienia to ma sens. Nauczyciel jest w stanie sprawdzić czy uczeń wykonywał pracę sam ponieważ posiada obrazy podstawowe a plik .PSD zawiera historię operacji na pliku co uniemożliwia zrobienie kopiuj-wklej, czy oddanie jakiegoś gotowego fotomontażu z sieci.

Co do samego przygotowania osobnika również byłem nieźle zaskoczony. Posiadał dość dobrą wiedzę na temat warstw czy rozszerzeń plików, co świadczy o tym że praca wykonana przez nauczyciela nie poszła do końca w las, szczególnie że osobnik ten nie interesuje się grafiką czy jakimkolwiek tematem z IT związanym. Cóż miejmy nadzieję chociaż na to, że po szkole średniej ludzie będą mieć jakieś podstawy w dziedzinie grafiki co pozwoli na mniejsze uszkodzenia ścian, ram okien i drzwi, obrazów wykonanych za pomocą PS'a czy innego Paint'a tylko po to aby pokazać na NK czy FB jakim się jest przypakowanym, czy jakie mam super wcięcie w talii.

Pozdrawiam. 

windows oprogramowanie inne

Komentarze

0 nowych
dodo.gemini   5 #1 16.02.2012 10:48

Nie lubię tego typu wpisów, bo temat ten wzbudza tyle emocji, że komentarze same się pojawiają.

Wszyscy tu narzekają na poziom nauczania, głównie informatyki i pokrewnych przedmiotów typu matematyka, fizyka. Wiem, że my jesteśmy super zdolni i musimy mieć wysoki poziom nauczania, ale jak widzę uczniów i ich zapał do nauki to nie ma sensu podwyższać poziomu, bo oni i tak tego nie wykorzystają.

Dziewczyny się nie interesują informatyką do końca liceum (wywnioskowane z doświadczenia, ale i widzę ile ich na politechnice jest na wydziałach związanych z informatyką lub pokrewne, nie piszę o wszystkich, zostawiam pewien % błędu)

Chłopcy natomiast myślą tylko o grach, programowanie im nie w głowie. To po co podwyższać poziom i uczyć czegoś innego jak obsługi worda, może access się przyda, ale na pewno excel można dobrze wykorzystać w życiu.

Kto chce się nauczyć informatyki, niech idzie na odpowiedni profil albo do dobrego liceum i potem na studia.

Blog ma tematykę jaką ma, głównie jest to informatyka, technologie i często ludzie tu się nabijają, że teraz uczniowie czegoś zrobić nie mogą. No tak, bo to nasze zainteresowanie to możemy krytykować, my jesteśmy za to w innej tematyce słabsi.

Szkoła i tak nie nauczy za wiele, bo na to czasu nie ma. W poprzednich komentarzach ktoś napisał, że ma zainteresować, to zainteresowanie trzeba rozumieć jako podanie uczniowi podstaw przedmiotu, jeśli go to zaciekawi to w domu zajmie się na własną rękę. Ja w 1 liceum uczony byłem Visual Basica i na tyle mnie to zaciekawiło, że sobie w domu napisałem mini program do dekodowania haseł profilu GG 6.0. Czytając blogi dużo osób piszę, że od podstawówki programuje, w liceum było nad rówieśnikami, więc kto chciał ten rozwinął się a nie narzekał na system szkolnictwa. Podsumowując to nie ma co krytykować, kto chce to i tak zostanie grafikiem albo programistą.

silvestr   4 #2 17.02.2012 08:43

"kto chciał ten rozwinął się a nie narzekał na system szkolnictwa"

AMEN

P.S.

Działa w liceum, na studiach i w życiu codziennym.

sla17   7 #3 17.02.2012 08:58

Nie do końca "kto chciał, ten zrobił". Są egzaminy, punkty - trzeba niestety chłonąć wszystko i tutaj może zabraknąć może nie czasu, a chęci - wraca się ze szkoły przed czwartą, obiad - chwilka odpoczynku, wpół do piątej do lekcji - 18:30 skończone, wypadało by się jeszcze coś pouczyć, żeby nie zostawiać potem wszystkiego na potem i żeby nauczyciel nie zaskoczył kartkówką/odpowiedzią - kolejna godzinka. 19:30 - chwila odpoczynku, rzut okiem do internetu, zjeść, myć się, spać. Tak wygląda mój dzień zazwyczaj, gdy nie ma śniegu jest jeszcze dobrze, ale gdy spadnie... nie wiem, działa to na mnie tak, że kompletnie nic mi się nie chce i widać to po ocenach, no ale trzeba się spiąć i przetrwać, chociaż już i tak kilka gorszych ocen złapałem :/

silvestr   4 #4 17.02.2012 09:13

sla17

Nikt nie mówił, że będzie lekko.

WODZU   16 #5 17.02.2012 09:57

Odnośnie tematu nauczania we współczesnym świecie polecam przemyślenia bardzo mądrego Pana i punkt 7 z Jego 10 "przykazań" http://www.wykop.pl/ramka/1001305/10-strategii-manipulacji/

floyd   14 #6 17.02.2012 12:56

Na Twoim miejscu gdybym zdecydował się na upublicznienie takiego tekstu, to sprawdził bym najpierw u źródła czy otrzymane od 'pewnej osoby' informacje są wiarygodne.
Piszesz, że: "...zadanie musiało być wykonane w domu za pomocą CorelDRAW.", a następnie: "..Fotomontaż miał być oddany w pliku .PSD". Przecież to się kupy nie trzyma, a nauczyciel który by sformułował takie zadanie to super kretyn i to z wielu powodów.
Wybacz, ale ja po prostu temu nie wierzę by jakikolwiek nauczyciel wymagał od uczniów posiadania Photoshopa czy CorelDraw. Wobec powyższego zakładam ,że to Ty zostałeś wpuszczony w maliny przez 'pewną osobę' :)

sla17   7 #7 17.02.2012 13:20

@silvestr - no nie jest lekko, ale kolejne reformy przynoszą zmiany na gorsze, materiału jest więcej, leci się z nim - zamiast opanować mniej i lepiej, robi się lekcję za lekcją, krótko co najwyżej omawiając - gdybym miał tak sobie we własnym zakresie uzupełniać każdą lekcją, raz dwa by mnie zamknęli w jakimś zakładzie ;)

Junoxe   2 #8 17.02.2012 15:20

Mnie cos innego poruszylo.
Jak to mozliwe, ze na lekcjach informatyki mamy do czynienia z np. oblsugi aplikacji profesjonalnych????
Pewnie dlatego, ze ktos kto decydowal o programie zapytal kogos z branzy i dostal kilka propozycji w jakim kierunku ma isc nauczanie na lekcjach "informatyki".
Prawdopodobnie trzeb bylo przytjac jakies kryteria, co robimy i czego chcemy uczyc.
Prawdopodobnie program byl tworzony lata temu, sprzed ery Internetu, gdy wiekszosc rzeczy sie robilo offline. Trzeba bylo dostosowac zadania do najnizszego poziomu, aby Ci co nie maja dostepu do nowych technologii, mogli sie znalezc. Ci co w domu zajmuja sie np. scena demo (onegdaj) czy np. ogladaniem filmow i sluchaniem muzyki z netu, na pewno poznali z mniejszej lub wiekszej koniecznosci pewne narzedzia. Ale panstwowa oswiata jest niestety skierowana do wszystkich czyli musi pod uwage brac tych "zacofanych" jednoczesnie byc up to date w stosunku do tych zaawansowanych.
Z tego co piszecie wnioskuje, ze obecny program nie dosc, ze jest z czasow offline to jescze jest (koszty, wyobraznia, wiedza) robiony pod tych piewrwszych, zakladajac, ze ci drudzy i tak sobie poradza.
Stad te wszystkie prace na aplikacjach komercyjnych.
Wydaje mi sie, ze z jednej strony to pokazuje jak bardzo sama oswiata (nauczyciele, kuratoria, ministerstwo, politycy) sa zacofani.

Bo nie ma zadnej pomyslu na takie zajecia, poza pomyslem, zrobmy tak by wszyscy chociaz lizneli.
Brak pomyslu na pokazanie jak dziala swiat z i w Internecie, czym sa naprawde komputery.
Obawiam sie, ze pokolenie offlajnowcow musi wymrzec by Ci co wyrosli w nowych czasach przejeli paleczke i zaczeli robic to jak nalezy. Po prostu slepy nie zrozumie rozmowy o kolorach.

I do tego czasu nic sie nie zmieni. Wiec tylko apel do mlodych, edukujcie sie, byscie za jakis czas mogli nauczac waszych nastepcow. Bo obecni decydenci nie dotrzymali kroku i stad te wszystkie smiesnzostki. :)

Pozdrawiam.

Draqun   9 #9 17.02.2012 16:03

@floyd
Cóż, nie jestem grafikiem i nie znam się tego typu oprogramowaniu. Kilka razy robiłem coś w PS, więcej prac wykonałem w GIMP. Samego CorelDraw nie znam i raczej nie poznam dopóki nie będę musiał. Poza tym co jest kretyńskiego w CorelDraw+PSD? Rozumiem, że są to wytwory dwóch różnych firm, ale nie mogę wykluczyć obecności odpowiedniej wtyczki czy czegoś takiego. Poza tym nauczyciel "wymagając" wykonania pracy w CD pewnie był dobrze świadomy obecności wersji TRIAL i zapewne o tym poinformował uczniów :) Poza tym ta 'pewna osoba' jest uczniem tego liceum więc jak najbardziej jest to informacja z pierwszej ręki.

@dodo.gemini
Co prawda to prawda ;) ale mówiąc naukę informatyki nie mam na myśli programowania, algorytmów czy sieci. Można mówić o bezpieczeństwie, jak tworzyć dobre hasła, można uczyć instalacji programów (do dziś wielu ludzi posiadających komputer nie jest w stanie to zrobić!). Ja w liceum miałem dla przykładu co najmniej 10 godzin na temat plików graficznych o ich zaletach wadach i zastosowaniach. Jak dla mnie nauczyciel był do kitu (wynikało to z tego, że o dawna to znałem) ale dziewczyny były zadowolone z informacji jak przetrzymywać zdjęcia aby nie ulegały jakimś dziwny zniekształceniom czy aby zmieścić ich więcej na Pendrive.

@dodo.gemini "Chłopcy natomiast myślą tylko o grach, programowanie im nie w głowie."
Wychodząc z tego założenia można zrobić też wiele dobrego. Sporo osób przyszło na studia chcąc nauczyć się tworzyć gry. A gra jak by nie było to program. Więc czemu nie stworzyć kierunku inżynieryjny "Tworzenie gier"? Pewnie na ten kierunek poszła by 1/4 mojego roku. Ale kto na uczelni chce to wykorzystać. Dobrze, że firmy z zewnątrz zgłaszają się do uczelni i prowadzą bezpłatne kursy tworzenia gier. Sam na takim kursie byłem, dostałem oprogramowanie przeznaczone dla studentów i spędziłem kilka dni weekendowych w sali wykładowej. Wbrew pozorom to jest zupełnie co innego niż programowanie aplikacji użytkowych jak notatnik, paint czy coś w ten deseń.

@WODZU
Ostatnio właśnie coś takiego zacząłem zauważać.

@sla17
Rozumiem cię, sam miałem liceum godzinę drogi od domu. Jak skończyłem zajęcia o 16 to o 17.30 byłym dopiero w domu. Jak już zrobiłem lekcje(lub przejrzałem internet) była 19-20 i weź tu się dokształcaj. Materiału było pełno i ściśnięty w kilku godzinach tylko. A i do ludzi trzeba było czasem wyjść. Jak kończyłem liceum, to żałowałem, że licea nie są czteroletnie.

Pozdrawiam.

Draqun   9 #10 17.02.2012 16:06

@Junoxe "Wiec tylko apel do mlodych, edukujcie sie, byscie za jakis czas mogli nauczac waszych nastepcow."

challenge accepted ;)

  #11 17.02.2012 19:38

Mowa o fizyce?
Mam nauczyciela, który nie wyjaśni zadania, nie poda przykładu rozwiązania, każe się uczyć i samemu przygotowywać notatkę a jak dochodzi do oddawania prac (sprawdzianów itp) to okazuje się, że raptem 3 - 4 osoby na 20 kilkuosobową grupę dostają dwójki - z minusem w dodatku.
Mowa o matematyce?
Nauczycielka matematyki w technikum twierdzi, że trzeba "jechać z programem" a nauczyciele przedmiotów zawodowych wkurzają się, że podstaw uczniowie nie mają. Przykład? Podstawy elektrotechniki i chemia - funkcje trygonometryczne i logarytmy. Zwalmy to na nauczycieli gimnazjalnych, którzy muszą, bo muszą "jechać programowo", co nie sprawdza się, bo pewna ich część po prostu... Nie wyrabia się.

"Wiec tylko apel do mlodych, edukujcie sie, byscie za jakis czas mogli nauczac waszych nastepcow."
Challenge accepted. Przedmioty humanistyczne pasują?

floyd   14 #12 17.02.2012 21:08

@Draqun
Nie twierdze, że Twój informator świadomie Cię oszukał, ale bardzo często zdarza się, że uczniowie coś tam nie dosłyszą, albo nie zrozumieją lub zrozumieją inaczej i afera gotowa.
A, że nieraz nauczyciele maja swoje za uszami to też prawda. Sam widziałem w zeszycie ucznia 1 klasy liceum podyktowaną przez nauczyciela fizyki definicję :"Prędkość jest to pochodna drogi względem czasu."
Bardziej jednak zbulwersował mnie fakt, że żaden uczeń nie postawił pytania? "A, co to jest ta pochodna panie psorze?" :)

  #13 17.02.2012 22:36

Do swojej historia o fizyce zapomniałem dodać, że reszta grupy dostaje po jedynce. W sumie, mogło się to wydać domyślne.

  #14 17.02.2012 23:26

Najczęsciej nie ma czasu na nauke czegoś poza programem. U mnie nauczyciel od UTK sam stwierdził, że nie jest w stanie na lekcji zrobić tego co my oczekujemy (takie podstawy z życia wzięte) bo nie ma na to czasu.

przemo_li   11 #15 18.02.2012 00:54

@PavloAkaLogan
W matmie trzeba jechać z zadaniami z matury...

90+ % w grupie 30 osobowej gwarantowane ...

przemo_li   11 #16 18.02.2012 00:57

@floyd
Pole powierzchni pod wykresem ???

A później ludziska myślą że matma gryzie :)

przemo_li   11 #17 18.02.2012 01:07

OK ale się wkopałem :( :( :(
Wstyd jak licho

floyd   14 #18 18.02.2012 11:51

@przemo_li - "Wstyd jak licho"
Eeeeeeee, to tylko świadczy, że z matmą miałeś do czynienia kilka latek temu. :)
Jak powiedział jednak dowcipnie pewien mądry człowiek : "Matematyki uczymy się po to aby innch uczyć matematyki" co wcale nie oznacza, że uczenie się matematyki, którą praktycznie wykorzystuje nie więcej jak 0,001% społeczeństwa nie ma sensu, a wręcz przeciwnie.
Żeby jednak zrozumieć jaki jest sens uczenia się matmy trzeba by mieć większą wiedzę o budowie i funkcjonowaniu naszego mózgu. Nie na darmo lekarze zalecają 80latkom rozwiązywanie krzyżówek ktore samo w sobie nie jest do niczego potrzebne, ale utrzymuje w sprawności nasz mózg który tak samo jak mięśnie wymaga treningu do prawidłowego funkcjonowania albo zanika. :(
Nikt się nie dziwi, że sportowiec dźwiga tony żelastwa na siłowni choć praktycznie nie jest to do niczego potrzebne, ale efekty tych działań są widoczne w całkiem innych sytuacjach. Mózg ludzki też wymaga treningu dla swego rozwoju i tu matma, ponoć bardzo dobrze spełnia rolę siłowni . :)
Można jeszcze dodać, że w starożytności rolę taką spełniała filozofia, też z dobrymi rezultatami.

sla17   7 #19 18.02.2012 13:17

@Draqun - ktoś, kto rozumie ;) Współczuję tym, którzy będą się uczyć nowymi podstawami - mam wrażenie, że z każdą kolejną jest coraz gorzej, dokładane są rzeczy, które IMO są całkowicie zbędne dla ogółu i takie coś powinno wykładać się dla ludzi na profilu (np. z biologii :) )

Mam wrażenie, że Ci którzy skończyli szkoły, studia nie wiedzą jak to teraz obecnie wygląda - radzę się zapoznać chociażby z nową podstawą programową, która jest od.. 2009 roku bodajże.

bolivar   8 #20 18.02.2012 22:07

Stara podstawa programowo (2004) też jest ciekawa:
http://wsiie.olsztyn.pl/~superadmin/program.pdf
W sumie to ma być technik informatyk.

karololszak   5 #21 19.02.2012 21:07

Potwierdzam to co pisze sla17 - zaczęło się liceum, i praktycznie skończył się czas wolny na cokolwiek...
Mnie na przykład, w liceum w klasie mat-fiz-inf męczy nauczyciel od j. polskiego, mimo programu podstawowego zadaje nam tyle jakbyśmy byli na rozszerzeniu (codziennie praca domowa i to nie byle jaka). Jedno z ostatnich, ciekawszych zadań: napisać CV św. Aleksego (...żył na przełomie IV i V wieku)... Siadam do takiego zadania i leję wodę, i nie ma już czasu na jakieś hobbystyczne "dłubanie".

W_tym_temaciE   5 #22 21.02.2012 16:36

Dopiszę się w tym temacie.
Co jest problemem na lekcjach informatyki?
Otóż, często to nie jest nauczyciel, tylko uczniowie.
W mojej klasie (profil matematyczno informatyczny, I gim) jest osoba, która... nie umie przykręcać śrubek, na widok karty graficznej powiedziała "czy to jest procesor", zastanawiała się jak wygląda... myszka od spodu (a może chodziło o kursor) :E
Dodam, gwoli ścisłości, że ta osoba nie rozumie też algebry na poziomie 5-6 klasy podstawówki.
Naprawdę interesujących się osób w mojej klasie jest bardzo mało... bo razem ze mną dwie.
Oczywiście, niczego się nie uczę w tej szkole, ale tak naprawdę, w moim (dużym) mieście, to jest jedna z najlepszych pod względem poziomu informatyki szkół.
Nie zgodzę się też z tezą, że dziewczyny się nie interesują informatyką do liceum - wszystko zależy (u chłopaków też) od tego, czy ktoś jest wystarczająco inteligentny (nie mylić z ocenami uzyskiwanymi za nie gadanie na lekcji, tudzież ściąganie od bardziej zorientowanych w zagadnieniu - nie tyle co rozumiejących, uczących się tego chyba z powodu nudy - "sąsiadów"). Gry też się da połączyć z informatyką.
Ale, to właśnie osoby pchające się nie wiadomo czemu tam (często z powodu gier, lub zawyżonej opinii o swoich zdolnościach informatycznych), zaniżają poziom i uniemożliwiają omawianie bardziej skomplikowanych zagadnień.

  #23 23.02.2012 10:58

nie musicie się uczyć, możecie iść do sejmu :p

Ruzby   5 #24 04.03.2012 18:48

U mnie w szkole o dziwo "jedziemy" GIMP-a...