Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

"Oldskul" cz.5 - Wizardry 8.

Dawno nie poruszałem tego tematu więc postanowiłem wam przybliżyć ostatnią grę z dość wiekowej serii Wizardry.

Jak mówi mi Wikipedia seria Wizardry zaczęła się ukazywać od roku 1985 aż do 2001 (rok wydania Wizardry 8). Jak widzimy sama gra nie jest stara, jednak styl gry jest utrzymany w klimacie cRPG lat 80/90. Seria Wizardry była bezpośrednim konkurentem serii Might and Magic jednak IMO była lepsza pod względem technicznym.

Co dokładnie oferuje nam ósma część serii. Do wyboru mamy 11 ras i 15 klas. Grę możemy przejść drużyną złożoną z maks 6(+ 2 bohaterów niezależnych) bohaterów (i ile drużynę jednoosobową można nazwać drużyną). Postacie można naprawdę dopieścić wybierając im wygląd (ilość zależna od rasy) po głos jakim będzie posługiwać się konkretny bohater.

Sama rozgrywka jest dość typowa dla cRPG z klimatem lat 80/90. Walki odbywają się w pełni turowo (dla odmiany w serii MM od pewnej części można było walczyć w trybie rzeczywistym), z widokiem z pierwszej osoby. Może się wam również wydawać dziwne jednak w tym cRPG'u ważne jest ustawienie drużyny. Jeśli wystawimy postacie magiczne na przód możemy być pewni, że w ciągu najbliższej walki ledwo wyjdą z życiem o ile nie zginą. Jeśli dalej ma opisywać klimat to tak jak seria MM seria Wizardry jest również serią Science Fiction / Fantasy (tak świat HoMM nie był światem tylko Fantasy). Osobiście jestem wielkim fanem takiego połączenia. Fajnie się walczy kiedy ma się w swojej drużynie inżyniera, który swoje bronie buduje z napotkanych po drodze elementów ramię w ramię z ninją czy magiem.

Warto również wspomnieć o różnorodności bohaterów niezależnych jakich możemy spotkać. Będą to przedstawiciele ras jakie możemy wybrać już na początku do swojej drużyny takie jak człowiek czy mook (takie inteligentne Wookie ;)) lub ras napotkanych w trakcie gry jak Umpani (wesołe kosmiczne Nosorożce), T'Rang(niewesołe kosmiczne wielkie karaluchy(ale nie są źli)) czy Rapaxowie (mieszanka krowy, kangura i w dodatku GADA).

Oprawa graficzna jak na 2001 rok była IMO satysfakcjonująca. Gra nie powalała na kolana, jednak niewiele złego można było o niej powiedzieć. Dopracowane tekstury otoczenia dość dobrze oddawały klimat gry. Muzyka nie nużyła jednak tak samo jak oprawa graficzna nie powalała. Najfajniejszym dodatkiem były komentarze członków drużyny na akcje gracza np. niski poziom inteligencji u wojownika powodował, że ten mówił w stylu "Kali jeść, kali pić, kali uciąć" ;).

Sama fabuła była kontynuacją fabuły z części 7 wydanej w 1992 roku (jeszcze robiłem w pieluchy ;)). Dodatkowo można przeportować sobie drużynę ze starszej części gry co zmienia dość mocno początek gry. Ale ja tu miałem o fabule. Nieliniowość fabuły dość mocno wpływa na opowiedzianą historię. Możemy stanąć po stronie Umpani, T'Rang lub doprowadzić do ich sojuszy (co nie jest łatwą sprawą). Dodatkowo mamy 3 zakończenia gry. Szkoda, że twórcy przygotowali tylko filmik o jednego z nich. Jeśli mam być szczery zakończenie jest dość intrygujące. Nie będę wam go zdradzać jednak nic nie jest w tej grze jak się wydaje.

Każdemu fanowi klasycznych cRPG polecam ten tytuł, a tym co nigdy nie grali w takie polecam choć spróbować. W sieci wciąż można znaleźć demo gry i ocenić grafikę, sposób walki czy oprawę audio.

Pozdrawiam. 

windows hobby inne

Komentarze

0 nowych
Ave5   8 #1 12.03.2012 16:17

Kolega na wydziale katuje to w tym roku na pewnym wykładzie. Zasadniczo mi się spodobało, ale jak posłuchałem jak opowiada i popatrzyłem na gameplay, stwierdziłem że chyba jednak przerasta to mojego wewnętrznego nerda ;)

Jak to właściwie jest z balansem? Podobno są duże różnice mocy w zależności od wybranej postaci.

Draqun   9 #2 12.03.2012 17:49

Na najniższym poziomie w zasadzie różnic nie widać tak bardzo. Problem pojawia się na wyższych poziomach trudności gdy źle dobierzemy rasę/klasę. Może się okazać potem, że postać jest w zasadzie bezużyteczna. Poza tym warto wziąć pod uwagę to, czy chcemy najmować NPC czy może nasza drużyna ma być samowystarczalna. Przykładowo możemy dość szybko dostać się do dość dobre inżyniera ale będziemy musieli się cofnąć kawałek gry i zwiedzić niektóre lokacje ponownie. Niestety z NPC jest taki problem, że nie wszyscy wszędzie pójdą. Odłączają się oni czasem od drużyny w momencie gdy chcesz wkroczyć w dany obszar, a więc składając drużynę, w której najęci bohaterowie mają spełniać jakąś ważną rolę trzeba się liczyć z tym, że trzeba z jakimś NPC czasem się rozstać.

W dodatku w grze można spotkać misję, w które się otrzymuje dość szybko a wykonanie ich jest dość trudne. Jak ktoś wie, że po wyjściu z 1 obszaru należy metoda Load/Save czekać na odpowiednie potworki to misję odda od razu. Także zdarzają się też dość niewygodne misje. Zdarza się także, że któryś z bohaterów zostanie porwany. Jeśli masz szczęście to może się trafić, że porwą ci aktualnie najsłabszego. Oczywiście zawsze można metodą L/S tak długo próbować aż porwą ci tą, którą chcesz ale IMO psuje się tym trochę zabawę gry.

Z tego co patrzałem demo pozwala chyba na wypróbowanie każdej rasy/klasy i przejście dość sporego obszaru gry. Zawsze można podejść do tego tak, że tworzysz kilka drużyn i będziesz grać, tą którą ci lepiej. Jednak z góry mówię, że stworzenie całego team'u wojowników/magów jest z góry skazana na porażkę. Różnorodność musi być chyba, że ktoś "jest hardcorem".

Jeszcze mogę dodać, że przy rozwoju postaci należy być konsekwentnym. Można skopać postać źle dobierając umiejętności, ale jeśli będzie się konsekwentnym to jeszcze to może wyjść na dobre. Jeśli postacie będą się rozwijać we wszystko to nie ma co liczyć na przyjemną grę.