Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

"Oldskul" cz3 - o Bohaterach Mocy i Magii

Heroes of Might and Magic III to gra znana wszystkim. Nie znam człowieka, który nie lubi pograć sobie w tą część. Po krótce opiszę moją ulubiona strategię turową.

Seria HoMM lub jak woli Ubu$oft MM: Heroes powstawała do części czwartej włącznie w studiu New World Computing a jej pomysłodawcą był Jon Van Caneghem. Moja ulubiona część trzecia dzieje się na kontynencie zwanym Antagarich (były jeszcze Enroth (MM VI i HoMM I i II) Jadame (MM VIII) i Azeroth (HoMM IV i MM IX)).

HoMM III: Odrodzenie Erathii
Historia opowiedziana w podstawce to historia odbicia przez królową Katarzynę swojego rodzimego królestwa z rąk Kreegan.
Kampanie zawarte w podstawce nie są specjalnie trudne jednak schematyczne co dla graczy grających dla gry a nie dla fabuły było wielkim minusem.

HoMM III: Ostrze Armagedonu
Pierwszy dodatek przenosi nas kilka lat później (po fabule MM VII). Głównym wątkiem jest wspomniane w tytule Ostrze Armagedonu, za pomocą którego Kreeganie próbują zniszczyć Antagarich. Na przeciwko tym strasznym istotom z kosmosu (o tak Kreeganie nie są diabłami a kosmitami a seria HoMM to seria Fantasy/SF) występuje królowa Katarzyna jej mąż Roland (bohater HoMM II) i elf Gelu.
W tym dodatku jednak nie pogramy sobie strategią znaną z podstawki. Od początku należy stosować taktykę PiS (bez podtekstów politycznych jest to skrót od Przywal i Spitalaj) i walczyć z dużo silniejszymi armiami wroga. Same kampanie są o wiele ciekawsze. Najważniejszą zmianą jest dodanie miasta Conflux co w polskiej wersji znaczyło tyle samo co Wrota żywiołów. Niestety poprzez sprzeciw 5% fanów, którzy nie mieli pojęcia, że świat MM jest światem Fantasy/SF wycofane zostało miasto Forge.

HoMM III: Cień Śmierci
Samodzielny dodatek, który opowiada dalsze dzieje Antagarichu. Historia opowiada o próbie przejęcia władzy na kontynencie przez nekromantę Sandro, który wykorzystuje kilku bohaterów do osiągnięcia swojego celu.
Same kampanie są bardzo trudne, gdzie RoE było za proste a AB był dobrze wyważony tak tutaj moim zdaniem poziom trudności był za wysoki. Sam dodatek nie wniósł nowych miast do gry jednak największą nowością było łączenie artefaktów w jeden "super artekfakt".

Trochę więcej o...

Dziś już trudno o to aby dostać HoMM III w innej edycji niż złota. W pakiecie tym znajdziemy podstawkę i oba dodatki. Daje to nam do wyboru 9 miast do gry w ~100 scenariuszach lub w trakcie 20 kampanii. Każde miasto daje nam po 7 kreatur z możliwością ich ulepszania za posiadanie odpowiednią ilość konkretnych zasobów, których jest aż 7. Podczas rozgrywania scenariuszy możemy wybrać sobie poziom trudności co powoduje, że mamy przewagę ekonomiczną i SI słabo rozgrywa walki w przypadku najniższego poziomu lub SI świetnie zna się na strategii i taktyce a także posiada ogromne zaplecze ekonomiczne.

HoMM III i 1/2: Przebudzenie Bogów...
... czyli od fanów dla fanów. I w tym momencie nie żartuję. Jeśli ktoś nie słyszał nigdy i WoG to chyba nigdy nie wpisywał w google zapytań w stylu "HoMM III dodatki". Co daje nam WoG? Na pewno więcej niż dwa oficjalne dodatki. Znajdziemy w nim nowe jednostki takie jak dowódcy, możemy wybrać jednostkę jako giermka, możemy niszczyć miasta, jednostki mogą zdobywać doświadczenie, mamy nowy surowiec mithril i wiele wiele innych. Po więcej takich zapraszam na stronę jednego z twórców WoGa Kwasową Grotę.
Poza wyżej wspomnianymi nowościami znajdziemy w grze nowe kampanie. Są one głównie utrzymane w klimacie WoG a więc zapomnijcie o armiach czy starym stylu grania. Ten dodatek (albo MOD, jednak stanowczo ma on cechy dodatku) pokaże wam, że stare herosy mogą wciąż zaskakiwać i być czymś zupełnie nowym (IMHO wolę stare kampanie). Historia w kampaniach WoG'a jest czymś dokładnie odwrotnym niż historia opowiedziana w HoMM IV. Według tych kampanii Antagarich ocalał i ma się dobrze a nie jak to jest mowa w HoMM IV został zniszczony.

Podsumowanie

Jeśli teraz każdy z was nie rozegra choć scenariusza HoMM to chyba się obrażę. Jest to strategia ponadczasowa, do której zawsze miło się wraca. Jeśli ktoś nie grał w WoG'a to polecam przejść scenariusze z tym darmowym dodatkiem i odkryć na nowo świat Mocy i Magii.
W Kwasowej Grocie znajdziecie również patch Acid Dragona, który doda wam 8 poziom kreaturek i nowy budynek w każdym mieście, a jak przekopiecie forum znajdzie się również i patch dający nowe kompletne miasto nocnych elfów.

Pozdrawiam. 

Komentarze

0 nowych
mcywinski   3 #1 10.10.2011 15:33

Cudowny wpis, który idealnie zagrał się z moim weekendem H III :D

Gra nigdy się nie nudzi, wspaniałe światy, ciekawe scenariusze, pomimo wieku gra nadal modna. Orientuje się ktoś może czy da się gdzieś dorwać tą grę w wersji na intelomaki?

skrzypek   12 #2 10.10.2011 17:58

Na co komu 6 część serii skoro mamy nieśmiertelną 3 ;D

WoG to zupełnie nowa rozgrywka, którą zanim się rozpocznie to 15 trzeba poświęcić na klikanie w kwadraciki - ale warto :)

Fanboj O   6 #3 10.10.2011 21:41

O Hirołsach bez jednego screena?

Najfajniejsze jest to, że Wielkie klasyki działają nadal na nowszych platformach i systemach operacyjnych. Diablo, Baldur's Gate, HoMM III i wiele innych wciąż daje się odpalić.

Draqun   9 #4 11.10.2011 08:12

@Fanboy O
@O Hirołsach bez jednego screena?

Mnie osobiście we wpisach interesuje treść a nie full wypasione wymodelowanie za pomocą pogrubień, czcionek, kolorów czy obrazków. Kiedy muszę przeglądać w domu blogi, na których jest kilka obrazków już z góry wiem, że nie uda mi się to ponieważ moje wolne łącze nie pozwala mi na to i wiem, że nie jestem jedynym użytkownikiem, który posiada takie problemy.

olmeca   11 #5 11.10.2011 09:47

Kilka screenow dajacych mozliwosc rozpoznania opisywanych dodatkow by sie przydalo :) W sumie od dawna w HoMMIII nie gralem - tylko i wylacznie spedzam czas nad WOG`iem.

Pazuzu   4 #6 11.10.2011 11:53

Aż się przyjemnie czyta takie coś :) HoMM 3 zapewniają mi godziny rozrywki już od kilku lat i wcale się nie nudzą. Część IV była jednak rozczarowaniem, z V już lepiej. Ale i tak z przyjemnością wracam do "trójki"

pawcio1212   6 #7 11.10.2011 15:02

grałem i zawsze co 6 miesięcy wracam do H3
z wogiem jest problem jest niestabilny raz na 30minut(przynajmniej u mnie)wywalał błąd ale i tak warto było(auto zapis działał świetnie)
próbaweł tagże grać w VCMI ale niestety nie zabardzo to szło ale jeśli się ktoś upsze albo chce grać podczas robienia czegoś to zapraszam link
http://download.vcmi.eu/vcmi_084.zip
a to glówna strona vcmi
http://forum.vcmi.eu/portal.php

DawidDS4   5 #8 11.10.2011 17:37

To teraz już znasz, ja nie lubię całej serii HoMM ;)

soanvig   9 #9 11.10.2011 17:44

E tam, Heroes III jest po prostu nieśmiertelny. Byłbym uradowany gdybyś zrobił też wpis o mojej ulubionej grze z całego życia czyli Baldur's Gate ^^ To jest legenda! A tak mało osób z mojego pokolenia ('94) o tym słyszało.

Draqun   9 #10 11.10.2011 22:05

@soanvig
@Byłbym uradowany gdybyś zrobił też wpis o mojej ulubionej grze z całego życia czyli Baldur's Gate ^^

Ostatnio nawet grałem. Pomimo lat gra wciąga. Odstraszył mnie jednak brak częstych autosave'ów (albo ich tam wogóle nie bylo już nie pamiętam bo mam skleroze) przez co pewne dość duże obszary gry musiałem przechodzić 2/3 razy a było to naprawdę upierdliwe i ostatecznie darowałem sobie granie.

  #11 12.10.2011 13:45

W Baldur's Gate były autosavy, ale tylko przy przechodzeniu pomiędzy obszarami. Zdaje się że był za to quicksave, a w BG2 był na pewno.
Gra genialna. Do dziś uważam całą serię BG za moje ulubione gry. W zasadzie od czasów Baldura nie zdarzyło mi się grać w grę równie dobrą. Planescape Torment był porównywalny. Cała seria BG zdecydowanie zasługuje na wpis.
Ogólnie trudno o świetne erpegi w ostatnich latach. Neverwinter Nights 1 był słąby, 2 lepsza, ale nie na 5. Seria Might&Magic w zasdzie skończyła się na 8. Wizardry 8 było niezłe. W Morrowinda zagrywałem się, ale Oblivion był słabszy. Teraz czekamy na Skyrim. W Drakensangi dopiero zagram. Fallouty w 3d są niegrywalne. Jako fan 1 i 2 miałem dość 3 po 5 godzinach, a w zasadzie to tylko tyle wytrzymałem. W sumie najlepsze ostatnio były Mass Effect 1, bo 2 to już nie rpg, oraz Dragon Age: Origins. DAO obudził we mnie nadzieję, ze coś się ruszyło, że zaczną ponownie pojawiać się gry w starym stylu, choć z nową grafiką... Niestety Dragon Age 2 pogrzebało te nadzieje. O ile Mass Effect 2 jako strzelanina jest całkiem przyjemny, to Dragon Age 2 jest jedynie nawalanką z niezłą fabułą. Gdyby nie sentyment do części 1 chyba bym go nie kończył. Podobno 3 ma być bardziej podobna do 1. Pożyjemy, zobaczymy. Warto jeszcze wspomnieć o Wiedźminie. Jedynka bardzo mi podeszła, dwójka czeka w kolejce. Niestety, czasu na razie brak.
Jeśli zaś chodzi o HoMM. Najlepszą recenzją jest to że nawet do słabej IV czasem wracam, a w III i II gram dość regularnie.