Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Student na praktykach

Dawno już nie pisałem na tutejszym blogu z wielu różnych powodów a opowiadać mam o czym.

Niby nic, i tak to się zaczeło. Niby nic zwyczajne...

... zajęcia na uczelni. Poranny wykład i otrzymaliśmy informacje, że firma XYZ (nie będę robić reklamy) przyjmie praktykantów do siebie. Jako, że z powodu przesuniętej sesji pracy sezonowej nie było zbytnio już sensu szukać zainteresowałem się sytuacją. Wymagań praktykanta niestety nie spełniałem. Potrzebowali znajomości HTML, PHP, JS, MySQL i frameworka Joomla. Z powyższy znany był mi HTML, w tamtym czasie oddawałem aplikacje z C++ korzystającą z baz MySQL więc byłem "na bieżąco". PHP uczyłem się w liceum i wciąż nie lubię i lubić nie będę tego języka, a JS i Joomla to tylko znałem z nazwy. Mimo wszystko napisałem mail'a z pytaniem czy mimo braku znajomości mogę podjąć praktykę (w zasadzie wszystko co wymagali będę dopiero miał od października). W mailu otrzymałem odpowiedź, że jeśli tylko mam ochotę wszystkiego nauczę się na miejscu, więc szybko wydrukowałem CV i pognałem do firmy.

...bo to było tak.

Podczas rozmowy szybko zostałem przebadany z tego co mam w CV i zapytany o chęci. Człowiek, z którym miałem współpracować w ramach praktyk po rozmowie podał mi rękę i powiedział, że dam sobie radę i więcej nie widziałem już go, ponieważ na czas moich praktyk wziął sobie urlop co mnie trochę wnerwiło. Ale kiedy zacząłem praktyki, zasiadłem i zacząłem uczyć się PHP od nowa i JS. Szef firmy widząc jak z uporem maniaka stawiam czoła kolejnym problemom zorganizował specjalnie dla mnie szkolenia z tworzenia aplikacji internetowych. Jak usłyszałem informacje, że będę miał szkolenia to mi oczy o mało z orbit nie wyszły. W kraju tym nie puszcza się na szkolenia pracowników a co dopiero praktykantów.

Ciemno już, zgasły wszystkie światła. Ciemno już, noc nadchodzi długa.

A ja siedzę na szkoleniach. W trakcie szkoleń czasu mało a wiedza ogromna do przekazania. Sprawę przyspieszyła znajomość z mojej strony OOP, pracowałem już z systemami kontroli wersji i wiedziałem nieco więcej o przeglądarkach niż to, że jakieś są. Przekazano mi wiedzę na temat modelu MVC i przedstawiono framework Zend, w trakcie kursu dowiedziałem się czym jest AJAX, jak i do czego używać JQuery.
Dodatkowo wiem jak się profesjonalnie projektuje witryny internetowe, na co zwrócić uwagę , jakie kroki wykonywać po kolei, jakich błędów się wystrzegać.

To już jest koniec.

W końcu nadszedł sądny dzień i skończyły się praktyki. Ja już prywatnie współpracuje z firmą. Prawdopodobnie moja praca inżynierska będzie pisana przy współpracy z tą, że firmą. Posiadam kontakt prywatny z człowiekiem, który prowadził dla mnie kursy co mnie bardzo cieszy.

Na dzień dzisiejszy mogę życzyć każdemu studentowi informatyki równie owocnych praktyk jak te moje, ponieważ z opowieści znajomych wiem, że spora część praktyk polega tylko na podpisaniu papierka i słowach "nie musisz już tu przychodzić".

Pozdrawiam. Draqun. 

porady programowanie inne

Komentarze

0 nowych
Druedain   14 #1 23.08.2012 14:09

O! Widzę, że kolega w podobnej sytuacji. Mnie praktyki skończyły się tydzień temu, ale z różnych względów dopiero teraz zabrałem się za pisanie sprawozdania. Co dalej, zobaczymy… Mam jednak wrażenie, że trochę lepiej ode mnie trafiłeś. Może jak zepnę pośladki, to sam coś skrobnę o moich praktykach :)

Frankfurterium   10 #2 23.08.2012 14:11

Wow, gratulacje. Ja w czasie studiów nigdy nie miałem tyle szczęścia. I chociaż niezbyt interesuje mnie PHP i widokowy aspekt projektowania stron, dobrym szkoleniem bym nie pogardził ;-)

Draqun   9 #3 23.08.2012 14:15

@Druedain
Czekam na wpis :).

@Frankfurterium
Mnie też nie, jednak zdobyłem sporo doświadczenia przy czym zamiast zbijać bąki zrobiłem coś pożytecznego co mogę wpisać w CV. Z drugiej jednak strony już mogę zacząć dorabiać tworząc proste strony za jakieś tam drobne.

wojtekadams   18 #4 23.08.2012 15:57

Bardzo fajnie trafiłeś z praktykami - tylko pogratulować

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #5 23.08.2012 16:49

Niestety takich praktyk u nas jak na lekarstwo. Przyznaj się jakie rzeczy musiałeś wykonać, aby "odrobić" te praktyki bo jakby nie patrzeć nie ma u nas w Polsce nic za darmo.

revcorey   7 #6 23.08.2012 17:36

"W kraju tym nie puszcza się na szkolenia pracowników a co dopiero praktykantów."
Jak na kogoś kto jak na razie dużo nie pracował to śmiała opinia. Oczywiście że wysyłają. Tylko że nie firmy krzak.

Autor edytował komentarz.
gowain   19 #7 23.08.2012 18:27

@revcorey - dokładnie wielu firmom zależy na rozwoju pracowników, więc i szkolenia są im organizowane - mało tego większe firmy przecież mają dział HR - gdzie zatrudnieni są trenerzy. Nasz branża jest na tyle specyficzne, że w sumie wszystkiego się można dowiedzieć z neta - tylko trzeba chcieć i umieć szukać i wiedzieć jak to sobie usystematyzować :)

Ale zawsze dobra praktyka nie jest zła :) Ja chciałem sobie wpisać na studiach praktyki we własnej firmie, ale nie chcieli mi tego przyjąć :P

  #8 23.08.2012 19:58

na uniwerku ekonomicznym w Katowicach jest jeszcze ciekawiej. Uczelnia załatwia płatne staże dla studentów. Ofert nie jest mało a wybór firm gdzie można pójść jest duży.

Piterson79   2 #9 23.08.2012 22:05

Zazdroszczę. Ja na praktykach na studiach (co prawda na przełomie wieków) pomagałem paniom i panom przed emeryturą, w jednym z urzędów państwowych, opanować trudną sztukę używania Worda, Excela i ogólnie podstawowej obsługi komputera.

marcin.sz   3 #10 23.08.2012 23:06

@Draqun
Czekamy teraz na treściwe podsumowanie szkolenia, podziel się z nami wiedzą, którą tam zdobyłeś :)

Wilczeek   9 #11 23.08.2012 23:43

Ja też mam miłe wspomnienia z praktyk - załapałem się do dobrychprogramów, gdzie okazało się... że nawet nie mam konta w portalu :P Ale ekipa jest wyrozumiała, więc udało mi się jakoś utrzymać przez całe 6 tygodni ;)

bolivar   9 #12 24.08.2012 07:46

Patrząc po jednej z firm, w której przepracowałem kilka lat to spokojnie można znaleźć praktykę jako student... i to płatną praktykę. Firma bardzo często wystawiała się na różnych targach. Najdziwniejsze jest to, że ciężko było znaleźć kandydata na PŁATNĄ praktykę. Najczęściej osoby po odbyciu praktyki były zatrudniane na część etatu, a po zakończeniu studiów zostawały z nami.

Co do szkoleń - większe firmy mają budżet i jak na razie jedno szkolenie rocznie było ;-) Nie piszę już o wewnętrznych szkoleniach których było sporo.

Draqun   9 #13 24.08.2012 09:28

@Shaki81
Odrobić? Żadne :) A teraz prywatnie jeszcze u nich pracuje.

@revcorey
@Jak na kogoś kto jak na razie dużo nie pracował to śmiała opinia.

Śmiała? Wystarczy na DP poczytać, co drugi bloger pisze, że przydałyby się jakieś szkolenia a firmy nie chcą wysyłać.

@marcin.sz
Skrótowo opisałem czego mnie nauczyli, czyli PHP i pracy z Zend Framework, AJAX i pracy z JQuery, podbudowali moją wiedzę z baz danych. Poza tym dowiedziałem się trochę jak działają szyfrowania w bankach i takie tam. IMO na 4-6 godzin tygodniowo (a miesiąc praktyk był) i tak przekazali mi ogromną wiedzę.

@Wilczeek
To teraz na blogu obsmaruj redakcję :D

Teraz szykuję się do pisania pracy inżynierskiej pomimo, że będę dopiero na 5 semestrze. Od stycznia chcę iść na staż do innej firmy aby zdobyć jeszcze więcej doświadczenia.

revcorey   7 #14 24.08.2012 10:30

"Śmiała? Wystarczy na DP poczytać, co drugi bloger pisze, że przydałyby się jakieś szkolenia a firmy nie chcą wysyłać. "
Bo opinia paru sfrustrowanych blogerów to wyrocznia. Robię w automatyce elektroenergetycznej i ludzie są wysyłani na szkolenia, moi koledzy w innych firmach też. Bez dramy.

Draqun   9 #15 24.08.2012 17:42

@revcorey
@Bo opinia paru sfrustrowanych blogerów to wyrocznia.

To było dobre :D

cinekcnx   2 #16 27.08.2012 11:38

Większość moich znajomych z wydziału informatyki (tzn. ci którzy znaleźli się tam z powołania) podobnie jak ja nawet nie myślała o robieniu praktyk. Obecna sytuacja na rynku pracy programistów jest taka, że firmy są gotowe brać ludzi bez doświadczenia (ale z umiejętnościami) na pełny lub częściowy etat już na 2 roku studiów, nawet dziennych. Etat to nie praktyka, dostaje się umowę o pracę, solidne wynagrodzenie i jest się rzuconym na głęboką wodę. Dzięki temu wiedza sama wchodzi w ekspresowym tempie. Nie każdy jednak potrafi łączyć studia dzienne z pracą na pełny etat.