Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Zwyczajny użytkownik i GNU/Linux - czyli trochę o grach z perspektywy zjadacza chleba.

Ostatnio troszkę śmigam po sieci w prawo i w lewo szukając jakiegoś zajęcia. Gdy odstawiłem zabawę systemami i traktuje system tylko jako podstawowe środowisko pracy okazuje się, że nie mam co robić!

Postanowiłem więc trochę pograć. Spędziłem kilka miłych przy Chromium B.S.U, Astromenace i Kpatiance. Niestety nie zaspokoiło to mojego głodu pogrania. Postanowiłem się wgłębić w tajniki grania na linuxie i odpalić coś co przykuje moją uwagę dobrą fabułą i sporą grywalnością. O ile z grywalnością na Linuxie jeszcze nie jest tak źle tak jakiejś wybitnej fabuły nigdzie nie znalazłem. To co oferuje mi linux w zakresie fabuły to tylko szczątkowe części, mające uzupełnić braki grywalnych zręcznościówek. Idąc dalej tym tropem okazuje się, że faktycznie na Linuxie nie ma gier dla ludzi lubiących pograć dla fabuły.

Trochę zły postanowiłem rzucić się w gry online. Jak wiadomo tutaj fabuły żadnej więc po kilkunastu godzinach strzelania, skakania i innych dyrdymałów znudziłem się niemiłosiernie. Więc dalej do wujka Google po pomoc. Niestety to co zaproponowały mi portale to nic interesującego. Zwyczajne strzelanie oparte o silnik Quake 3, strategie niespecjalnie grywalne tudzież nudne jak flaki z olejem.

Postanowiłem wrócić do gier spod Windows. A więc patrzę na półkę z grami i czytam kolejne tytuły:
- HoMM 3 - ehh na dłuższa metę nudne a jak chce pogłówkować odpalam zainstalowaną 4
- Spellforce - nooo niee - fabuła bardzo dobra ale schematyczność map powoduje szybką nudę
- Gothic 3 - no pograłem ale na Windzie bo na Linuchu nie odpalał choćbym nie wiem jak się starał
- Might&Magic VI - przy szóstce potzreba mis stosu żyletek, za duże podziemia i za trudna,
- MM VII - ileż razy można w to grać? Może za 3 lata jak wszystko uda mi się zapomnieć. Gra świetna ale za dużo w nią grałem
- MM VIII - dobre gdy się czuje niedosyt po 7 ale za łatwe
- MM IX - kto jak kto ale ja nie potrafię w to grać - notabene na Linuchu nie chodzi.

Badając dalej zakamarki internetu w poszukiwaniu choć jednego dobrego tytułu napotkałem na projekt Pandora. Ów tajemnicza nazwa związana nota bene z ruchem OpenSource przyciągnęła moja uwagę. Otóż Pandora jest to jak zapewniają twórcy połączenie PC i konsoli do gier z Linuxem na pokładzie. Dokładnie na pokładzie posiada Angstrom Linux. Jest to sprzęt niewiele większy od Nintendo DS o wymiarach 140x83.4x27.5mm. Posiada 43-klawiszową klawiaturę QWERTY, dotykowy ekran LCD o rozdzielczości 800x480, WiFi 802.11 b/g, procesor OMAP3530 o częstotliwości 600 MHz a to całe 335g narzędzie podobno popracuje na baterii 10h.
Po pełną specyfikację odsyłam http://www.open-pandora.org/index.php?option=com_content&view=article&id=91&Itemid=6&lang=en.

Zaskoczony obecnością "konsoli" z Linuchem na pokładzie zacząłem się zastanawiać, czy nie zaczęłoby się opłacać pisać komercyjnych gier na tę platformę? Może na "cudeńku" które opisałem wyżej nie dostaniemy niewiadomo jak wypaśnej gry ale jeśli powstają konsolę z Linuxem i jest zainteresowanie (bo producenci chcą wznowić wydanie) może wspomożemy twórców jakimś dopingiem a kto piszę aplikacje napiszę coś co się przyda.

Odstraszająca jest jednak cena tej zabawki wynosząca 330 Euro z VAT. 

Komentarze

0 nowych
StawikPiast   10 #1 23.08.2010 15:15

skoro chca wznowic wydanie, to znaczy ze projekt juz raz padl. zreszta teraz konsole przenosne generalnie padaja. zastepuja je smartfony. wiec jak juz chcesz koniecznie cos pisac to na wspolczesne smartfony iPhone, Android i WP7

  #2 23.08.2010 15:31

Konsola z Linuksem na pokładzie, to nic nadzwyczajnego. Patrz choćby GP2X. Ba! GP2X, to pierwsze przenośne cacko z analogiem. Obecnie wielkie N(które lubię za jej produkty, lecz niestety nie znoszę ich podejścia do klienta) postanowiło użyć w 3DS analoga. Problem jest jeden: małe zainteresowanie ze strony producentów. Jeżeli dana platforma nie ma dobrej reklamy lub nie jest popularne, to zainteresowanie ze strony studiów programistycznych żadne.

  #3 23.08.2010 15:33

Znalazłem jedną grę na Linuksa z fabuła: Neverwinter Nights. Wszystko wskazuje na to, że Robin Hood też ma fabułę. Jednak określiłbym te produkcje, jako dosyć leciwe. Pewnie każdy mógł już się dawno zastanowić nad nimi, poczytać, itd.

  #4 23.08.2010 15:35

Patrz na elektrę. Stancjonarna konsola z Linuksem na pokładzie. Początkowo oferowali również Civilization 3(chyba nawet 4) przez Wine, ale obecnie wycofali to z oferty. Wine faktycznie stanowi problem dla powstawania nowych gier dla Linuksa, czyniąc bibliotekę DirectX nieco bardziej przenośną. Obecnie rynek jest nasycony specjalistami od .Net, C#, DirectX.

  #5 23.08.2010 15:37

Mój błąd: nie patrz na electra, lecz na Evo.

saiver   4 #6 23.08.2010 17:41

@StawikPiast
Zgodzę się. Zastanawia mnie tylko co jest tego powodem. Czyżby słaba reklama ? Moi znajomi dla przykładu do niedawna nie mieli zielonego pojęcia co to jest Sony PSP albo Nintendo DS.
Osobiście jakbym miał odrobinę pieniędzy odłożonych na boku to bym zakupił sobie takiego GameBoy Advanced tylko i wyłącznie dla gry Golden Sun... Ale niestety z przyczyn ekonomicznych byłem zmuszony zakupić netbooka, który jako przenośna 'konsola' tez się dobrze sprawuje.

No właśnie... A może Draqun spróbuj zainstalować jakiś emulator pod Linuxem. Z tym nie ma najmniejszych problemów. Sam osobiście dorwałem Final Fantasy 7 i przycinam poprzez ePSXe na Ubuntu Netbook Edition ;D

Draqun   9 #7 23.08.2010 18:22

@StavikPiast
Wznowić wydanie - chodzi o to, że oni najpierw zbierają konkretną ilość osób chętnych na konsolę a potem ją zamawiają. Ze względu na rynek w jaki jest ta konsola skierowana nie mogą sobie pozwolić na produkcje gdy nie ma chętnych. Poczytaj o tym na oficjalnej stronie :).

@notgnucy
NWN posiadam orginalne :) i nie można się czepić fabuły jako całości, tylko klimatycznie mi nie pasuje miejscami :) Inna sprawą są ceny gier na Linuxa ;)

@saiver
Emulatory mi nie potrzebne ponieważ posiadam tylko gry na PC. Obok Linucha mam jeszcze Vistę, która aktualnie dzięki poprawką M$ nadaje się tylko do gier ponieważ z ważnymi aktualizacjami przestało mi działać WiFi :)

Co do Wine. Faktycznie czyni on DX bardziej przenośnym. Jednak najciekawsze jest to, że nie uruchomiłem żadnej ciekawszej gry korzystającej z DX9 na Linuxie, ze względu na kartę Intela :D więc nic mi z przenośności Wine jak sterowniki obecne w Linuchu + Wine + DX = klapa ;) A te same gry na Windzie lecą na full detalach :)

Inną sprawą jest reklama gier na Linuxa. Jak tak ostatnio przeglądałem znalazłem parę ciekawszych tytułów ale były one ciekawsze w dniu premiery kiedy to o wersji na Linuxa się nie mówiło. Zresztą czasopisma taie jak CD Action czy tam Click nie szerzą nic o linuxie i grach na niego - w każdym razie nie szerzyły kiedy jeszcze do nich zaglądałem.

Co do przenośności DX - ja upatruje kolejnych wersji ReactOS - posiadam cichą nadzieję, że jeszcze projekt ruszy i będzie alternatywa do gier.

  #8 23.08.2010 18:32

znowu bedzie flamewar :D

niezDarek   7 #9 23.08.2010 19:33

ale nawet tak popularne PlayStation 3 posiada na pokładzie Linux'a :D

Otaq   3 #10 23.08.2010 20:54

@niezDarek
Tak się składa, że posiadało :/ Sony zablokował w jednej z ostatnich aktualizacji możliwość instalowania Linuksa... a szkoda.

  #11 23.08.2010 21:19

@notgnucy
Specjaliści są tam gdzie pieniądze. Dlatego nikogo nie trzeba namawiać do nauki Objective-C (choć w rzeczywistości to język jednej platformy podobnie jak C#). Sami się do tego garną.
Największym problemem Linuxa są jego użytkownicy, których spora grupa ani myśli płacić za oprogramowanie. I nie chodzi tu o firmy, a o tzw. osoby fizyczne wystarczy prześledzić wątek:

http://www.dobreprogramy.pl/Promuja-platne-aplikacje-na-Linuksa-w-Internecie,Akt...

Nie wspominając już o mnogości wcieleń pingwina. Producent może zagwarantować, że jego program będzie działał na Windowsie 7 albo Mac OS X 10.6. Pisać, że coś na pewno zadziała na Linuxie to szaleństwo. Wiec co? Posługiwać się dystrybucjami? Ubuntu, openSuse, Fedora? A co z resztą? Co w sytuacji gdy co pół roku pojawiają się nowe wydania z nowymi wersjami bibliotek, komponentów itp? Wypisywać wszelkie zależności? Co w sytuacji gdy np. na Fedorze 12 działa ale z 13 już się "gryzie"? Utrzymywać? I tak co pół roku?
Wszystko jest fajnie póki działamy na zasadach: "Możesz używać za darmo, ale niczego Ci nie gwarantuję, radź sobie sam"

Draqun   9 #12 23.08.2010 21:59

@stary_developer
Racja. Nie istnieje przecież jakiś standard narzucony kolejnym dystrybucjom. Z drugiej strony ciężko wytypować dystrybucję, na którą należałoby pisać gry Debian - tylko na wersje testing, Fedora - może i zawsze świeża ale niestabilna, Gentoo - poza Portage użytkownicy z reguły nie mają nic wspólnego, Ubuntu - nie wiadomo czy za pół roku będzie dalej działać.

Upatrywałbym tutaj raczej jakiegoś komercyjnego Linuxa ze wsparciem - chyba najlepiej Mandriva, ale niepewność tej dystrybucji chwilowo to niweczy.

MantisGhost   4 #13 23.08.2010 23:25

skup się lepiej na androidzie to bodajże linuks jest i na to pisz gry i programy. Android rośnie w siłę i niszczy powoli konkurencję

roobal   14 #14 24.08.2010 00:47

Nie wiem o co Wam chodzi z tą mnogością dystrybucji, jakoś istnieją aplikacje, które działają niezależnie od dystrybucji i posiadają instalator w trybie powłoki a nie korzystające z konkretnych menedżerów pakietów, przykładem są chociażby Adobe Flash (działa na każdej wersji i niezależnie od dystrybucji), Adobe AIR, CrossOver Linux, Postal, Postal 2, Skype, Tlen i pewnie wiele innych, które nie przychodzą mi teraz do głowy. Biblioteki w Linuksie to praktycznie żaden problem, zamknięte oprogramowanie zawsze może korzystać z własnych, prędzej z wersją Glibc coś będzie niż z jakąś konkretną biblioteką. Jak widać, jak się chce to się da.

@stary_developer

Wnioskujesz to po komentarzach? To może wyjaśnisz dlaczego to akurat użytkownicy Linuksa zapłacili za gry w akcji "płać ile zechcesz" najwięcej ze wszystkich a to właśnie użytkownicy Windowsa okazali się najbardziej skąpi? Sprawdź: http://www.wolfire.com/humble

Użytkownicy Windowsa zapłacili średnio, ledwo ponad $8 a użytkownicy Linuksa, średnio prawie $15 za grę. Tak więc z tym twierdzeniem, że Linuksiarze są przyzwyczajeni do darmowości jest tylko mitem, bądź faktem wyssanym z palca. Co do komentarzy, z których wyciąga się takie wnioski? Polska mentalność - każdy chciałby mieć wszystko jak najtaniej albo najlepiej za darmo, bo przecież nikt nie chce być frajerem :)

Pozdrawiam!

  #15 24.08.2010 01:36

@roobal
1. Komentarze pod artykułem to tylko przykład.
2. Jednorazowa akcja o niczym nie świadczy. Równie dobrze można mówić o wielkiej empatii i hojności Polaków, bo raz do roku wrzucą kilka złotych do puszki WOŚP.
3. Ciekawą lekturą są miesięczne raporty wpływów Minta:
http://www.linuxmint.com/blog/?p=1502
W lipcu projekt otrzymał około 3000$ z tytułu darowizn od firm i osób prywatnych. Uważam, że to trochę mało jak na jedną z popularniejszych dystrybucji (2 miejsce w rankingu DistroWatch) oraz skalę projektu.
4. Przykład Skypa jest akurat mało trafiony. Na Linuxie to wieczna beta. W ogóle powoływanie się na darmowe programy to nieporozumienie. Wszak "darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby". O czym zresztą pisałem. W przypadku komercyjnych aplikacji obowiązuje raczej zasada "płacę więc wymagam".
5. Problem z dystrybucjami i ich niestabilnością nie jest wyssany z palca. Polecam wpis:
http://blog.linuxgamepublishing.com/2010/08/18/customer-services-update-for-augu.../
Nagle na Ubuntu 10.04 się posypało. Nastąpiły zmiany w systemie i aplikacja przestała działać.

  #16 24.08.2010 01:59

@roobal
Polecam forum polskiego sklepu z grami na Linuxa
http://www.wupra.com/
Kwiatków takich jak ten tam nie brakuje
http://wupra.com/forum-wpr/viewtopic.php?f=31&t=65

  #17 24.08.2010 10:16

@stary_developer (niezalogowany) | 23.08.2010 21:19 : To nie jest problem użytkowników Linuksa, tylko użytkowników komputera w ogóle. Jak popytasz znajomych, z jakich programów korzystają, to w większości(poza MS Office) będą to Freeware lub Shareware.

  #18 24.08.2010 10:19

@roobal | 24.08.2010 0:47 : Dokładnie. Choćby wspomniany Neverwineter Nights. Gra jest bardzo stara, a działa na współczesnych dystrybucjach bez zająknięcia, jak działała na początku swojego istnienia.
Mamy jeszcze CrossOver, OpenOffice(też posiada instalator), VariCad, i całą masę innego oprogramowania. Firmy wydające zamkniętoźródłowe programy na Linuksa się nie skarżą, np. Nero jest od dłuższego czasu i nikt nie narzeka, Tlen także powstaje.

  #19 24.08.2010 10:21

@roobal | 24.08.2010 0:47 : Ja nie wiem, jak to obliczono. Możliwe, że parę osób zapłaciło bardzo dużo, a reszta mało.

  #20 24.08.2010 10:24

@roobal | 24.08.2010 0:47 : Masz rację do tego, ze użytkownicy Linuksa więcej płacą za licencję na dany program. Wystarczy popatrzeć na ceny licencji, np. w wupra.com . Gdyby nie udało się sprzedać dostatecznej liczby licencji, to sklep by zwyczajnie upadł, a działa nadal. Natomiast ceny są faktycznie kilkukrotnie niż w przypadku licencji na Windows. Może więc w przypadku tamtego projektu "płać ile chcesz" podano liczby dobrze odzwierciedlające rzeczywistość. Oczywiście, że zakupiono mniej licencji na Linuksa, ale jest to spowodowane tym, że i użytkowników jest mniej.

  #21 24.08.2010 11:40

Jak działa nwn1 na ubudubuntu to sobie ide pograć, bo na win7 mi nie działa. nwn2 skończyłem i chciałbym sobie pograć w pierwszą część.

  #22 24.08.2010 17:26

@notgnucy
Z ciekawości odwiedziłem stronę Nero Linux

http://www.nero.com/enu/linux4-system-requirements.html

I co się okazuje? Ano to samo o czym pisałem w swoim pierwszym poście. Opisano pokrótce wymagania ogólne:

General
Linux kernel 2.4 or higher (2.6 recommended) with X-Window
Glibc 2.3.6 and libstdc++6 4.1.1 (or higher)
GTK+ 2.8.0 (or higher)

Ciekawe czy to coś mówi tzw. zwykłemu użytkownikowi. I dalej

Supported Distributions
Red Hat Enterprise Linux 5
SuSE Linux 10.3
Fedora 7
Debian GNU/Linux 4.0
Ubuntu 7.04
Nero Linux 4 supports all higher versions of the above supported distributions

Krótko mówiąc użytkownicy innych dystrybucji mogą się gonić. Kupują wyłącznie na własną odpowiedzialność. Producent umywa ręce i nie można mieć do niego pretensji. A co z takimi popularnymi dystrybucjami jak Mint, Mandriva czy PCLinuxOS? Ano nic. Jakby mieli wspierać ogólnie Linuxa to by się okocili.

  #23 24.08.2010 18:17

@roobal
Taki Neverwinter Nights też miewa problemy z niestabilnością dystrybucji. Poniżej kolejny wątek z rodzaju: na Ubuntu 9.10 działało, a na 10.04 już nie

http://nwn.bioware.com/forums/viewtopic.html?topic=725152&forum=72

roobal   14 #24 24.08.2010 19:15

@stary_developer

Co do Nero to zauważ, że wspierane są systemy korzystające z pakietów RPM bądź Deb, więc pakiety powinny działać pod każdym systemem korzystającym z tych paczek a skoro jest wspierane Ubuntu to i na Mincie zadziała, ponieważ pod tzw. maską to są identyczne systemy. Skoro wspierany jest Red Hat to i na Mandrivie prawdopodobnie zadziała a że lista dystrybucji jest skromna to podejrzewam, że tylko na nich zostało przetestowane działanie programu.

Tak poza tym po pierwsze, wymienione są dystrybucje nie tyle najpopularniejsze co te, z których prawdopodobnie będzie korzystał początkujący użytkownik. Po drugie użytkownik, korzystający z dystrybucji takich jak Arch, Gentoo, Slackware czy PLD korzysta z nich raczej dobrowolnie i powinien być świadomy tego, że pewnych programów komercyjnych może nie uruchomić na swojej dystrybucji i moim zdaniem raczej mało kto ma o to pretensje, że nie są one wspierane. Po trzecie, świadomy użytkownik korzystający z dystrybucji dla bardziej zaawansowanych zapewne nie będzie narzekał, bo jak pisałem jest świadomy i używa dobrowolnie danego systemu i prędzej będzie kombinował jak uruchomić program, np. taki jak Nero, np. pod Slackware. Po czwarte, Deb czy RPM to tylko paczki takie jak ZIP czy RAR, więc w najlepszym wypadku wystarczy tylko wypakować binarki, w gorszym wypadku, pogłówkować czy nie potrzeba jakiś dowiązań do bibliotek.

Co do wcześniejszego komentarza o darmowych programach, które podałem za przykład. Co z tego, że są darmowe? Tak poza tym wymieniony CrossOver nie jest darmowy a producent oferuje, oprócz paczek Deb, RPM również instalator uniwersalny, pozwalający uruchomić program zarówno na Ubuntu, jak i Archu oraz innych dystrybucjach. Gra Postal/Postal2, z tego co mi wiadomo, darmowa też nie jest a też posiada uniwersalny instalator, więc jak się chce to się da.

Pozdrawiam!

roobal   14 #25 24.08.2010 19:17

@stary_developer

Co do niestabilności programów i gier na różnych dystrybucjach, to może mi wmówisz że pod Windowsem wszystko działa oczywiście stabilnie i nigdy nie ma problemów?

Pozdrawiam!

roobal   14 #26 24.08.2010 19:28

@stary_developer

Tak poza tym wystarczy przeczytać pierwszą lepszą licencję EULA aby znaleźć w niej taki wpis (przykładem jest licencja na program Expressivo):

"6. Mimo, że LICENCJODAWCA przetestował OPROGRAMOWANIE i sprawdził dokumentację do niego, to nie udziela on żadnej gwarancji, wyrażonej lub domniemanej w odniesieniu do OPROGRAMOWANIA lub dokumentacji, jego jakości, funkcjonowania oraz odpowiedniości do konkretnego celu czy wymagań LICENCJOBIORCY. W rezultacie LICENCJODAWCA udziela licencji na użytkowanie OPROGRAMOWANIA oraz dokumentacji do niego w takiej postaci, w jakiej one występują, zaś LICENCJOBIORCA przyjmuje na siebie całe ryzyko związane z ich jakością i funkcjonalnścią.



7. Niniejszą umową LICENCJODAWCA wyłącza swoją odpowiedzialność za jakąkolwiek nieumyślną szkodę (łącznie z pośrednimi albo bezpośrednimi szkodami z tytułu utraty zysków związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa, szkodami wynikłymi z przerw w działalności gospodarczej lub utraty lub niemożności uzyskania informacji gospodarczej oraz innymi szkodami o charakterze majśtkowym), będącę następstwem używania albo niemożliwości użycia OPROGRAMOWANIA, nawet jeżeli LICENCJODAWCA został zawiadomiony o możliwości wystąpienia takich szkód. Postanowienie niniejsze rozszerza się również na firmy."

A oprócz tego, to też jest bardzo ciekawe:

"Pomoc techniczna



1. LICENCJODAWCA zapewnia pomoc techniczną polegającą na udzielaniu odpowiedzi na pytania przekazywane pocztą elektroniczną na podany przez LICENCJODAWCĘ adres i związane ściśle z użytkowaniem OPROGRAMOWANIA. LICENCJODAWCA nie gwarantuje rozwiązania każdego problemu technicznego, który pojawi się w związku z użytkowaniem OPROGRAMOWANIA."

Więc gdzie tutaj jest ta twoja zasada "płacę, więc wymagam" skoro producent nie bierze na siebie odpowiedzialności i jeszcze informuje Cię o możliwości niedziałania programu, tym samym umywając sobie od tego ręce? Do tego gdy pojawi się problem techniczny, którego rozwiązania producent nie zna, no to zostajesz sam. Więc co za różnica pod jaki system pisany jest program, skoro i tak nie otrzymasz gwarancji poprawności jego działania i mnogość dystrybucji ma w tym wypadku mało do rzeczy?

Pozdrawiam!

  #27 24.08.2010 20:28

@roobal
1. Jeśli producent stwierdza, że dany program zadziała na Windows 7, Ubuntu czy czymkolwiek innym to jako konsument mam prawo wymagać, że tak się się własnie stanie. Co nie oznacza oczywiście, że nie mogą pojawić się błędy, problemy itp. Mam za to prawo zawracać producentowi **** W skrajnych przypadkach mam podstawę prawną do jakichkolwiek roszczeń.

Oczywiście producenci starają się asekurować zapisami licencji. Ale one odnoszą się raczej do sytuacji w których np. użytkownik skasował sobie menadżerem plików super ważne dokumenty bo program nie poprosił go o potwierdzenie wykonania operacji.

2. To nie o to chodzi czy daną aplikację da się uruchomić na Mincie, Archu, Gentoo itd. Chodzi o to, że ja jako producent jestem w stanie zapewnić potencjalnego klienta, że na danej dystrybucji uruchomi aplikację bez nieziemskich kombinacji i wielostronicowych tutoriali. Z drugiej strony klient ma prawo oczekiwać, a nawet wymagać, że tak się właśnie stanie.
Tyle, że system powinien dać obu stronom tę szansę. Tymczasem co pół roku mogą pojawiać się w systemie istotne zmiany i aplikacja, która działała np. na Ubuntu 9.10 na 10.04 już się krzaczy.

3. Różnica między Mintem a Ubuntu w kontekście Nero polega na tym, że na Ubuntu program powinien działać (mam prawo tego wymagać). Na Mincie natomiast, nie musi się nawet uruchomić. Co oczywiście nie zmienia mojego przekonania graniczącego z pewnością, że wszystko będzie ok.

4. Mnogość dystrybucji ma jednak znaczenie, bo wypuszczając aplikację powinienem ją sprawdzić i przetestować. To dopiero daje mi podstawę do składania wiążących deklaracji tupu "program zadziała na Ubuntu 10.04". Nie mogę tego uczynić dla wszystkich dystrybucji, a jedynie na kilku wybranych. Życia by nie starczyło. Dlatego reszcie muszę napisać "Po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględniamy"

  #28 24.08.2010 20:45

Na linuxa instalator mają wszystkie gry ID Software, także UT 2K3 i 2k4 też mają - wymagane oryginalne nośniki. Tak więc gier z fabułą jest więcej.

BenderBendingRodriguez   6 #29 25.08.2010 18:35

@stary_developer

Ależ ty pieprzysz głodne farmazony, słyszałeś kiedykolwiek o LSB?

Linux Standard Base - "gwarancja" że oprogramowania będzie działało co najmniej 6 lat (tzn. przez trzy nowe wydania specyfikacji LSB co przekłada się na około 6 lat). "Funkcje" są dodawane a nie zmieniane w tym celu, jeśli jakaś funkcja zostanie usunięta to masz 6 lat aby "poprawić" swoją aplikację aby skorzystała z nowszych "funkcji" bo jest ona np. uznawana po prostu jako deprecated .

Także jak widzisz nie ma problemu z pisaniem aplikacji na linuxa. Dodatkowo zauważ sobie na wymagania nero, linux kernel 2.4 lub 2.6 glibc wyżej niż jakaś tam wersja i reszta tak samo, wyższe wersje i powinno działać. U mnie np. heroes of might and magic 3 na Fedorze 13 działa bez najmniejszego problemu a według Twojej wersji rzeczywistości nie powinno bo podobno są problemy ze wsteczną kompatybilnością.

fffatman   9 #30 26.08.2010 13:37

@stary_developer:
"Specjaliści są tam gdzie pieniądze. ... Największym problemem Linuxa są jego użytkownicy, których spora grupa ani myśli płacić za oprogramowanie."
Grupa użytkowników czego jest głównym klientem peb.pl i czy zamierza płacić?

fffatman   9 #31 26.08.2010 13:45

@roobal:
"Nie wiem o co Wam chodzi z tą mnogością dystrybucji"

Każda okazja dla zatroskanych o los Linuksa inaczej jest dobra, żeby poubolewać nad wielością dystrybucji (A o czym mają pisać, o grach niedziałających na XP?).

"jakoś istnieją aplikacje, które działają niezależnie od dystrybucji i posiadają instalator w trybie powłoki a nie korzystające z konkretnych menedżerów pakietów, przykładem są chociażby Adobe AIR, ... CrossOver Linux, Postal, Postal 2, ... Tlen i" gry.

fffatman   9 #32 26.08.2010 13:50

@stary_developer:
"Tymczasem co pół roku mogą pojawiać się w systemie istotne zmiany i aplikacja, która działała np. na Ubuntu 9.10 na 10.04 już się krzaczy." "Różnica między Mintem a Ubuntu w kontekście Nero polega na tym, że na Ubuntu program powinien działać (mam prawo tego wymagać). Na Mincie natomiast, nie musi się nawet uruchomić."
Ma twoim miejscu nie zakładałbym się

fffatman   9 #33 26.08.2010 13:55

@stary_developer: OR HIGHER

fffatman   9 #34 26.08.2010 14:14

@stary_developer:

"Kwiatków takich jak ten tam nie brakuje"

Developer nigdy nie przewidzi wszystkich anty i synergizmów sprzętowych i programowych. Ergo w tej sytuacji prawo wielkich liczb ma postać: Problem, który może się wydarzyć, przy odpowiednio dużej liczbie prób powinien się wydarzyć.

Dodatkowy lemat fffatmana: Na prawdziwych forach prawdziwi juzerzy piszą o problemach.

O dowodach anegdotycznych: Jednym z ulubionych dowodów zatroskanych o Linuksa inaczej, że Linux opsysa jest prezentacja Lunduke'a, "że Linux opsysa" (tytuł jest o czym innym, u przywoływaczy chodzi o pierwsze 4 min, kiedy się zacięło). Czy zgodnie z waszą logiką, jeżeli znajdę na YT zaciętą na początku prezentację zrobioną pod W7, przyznacie, że W7 opsysa?

eviltux   1 #35 22.09.2010 11:34

Ręce opadają kiedy czyta się kolejny wpis niby omawiający zagadnienie gier na Linuksa w którym de fakto nie wspomina się o grach na Linuksa.

@stary_developer:
"Kwiatków takich jak ten tam nie brakuje"
Masz naprawdę ciekawe podejście, skoro rozwiązanie ewentualnych problemów traktujesz jako czynnik negatywny. Nowe wersje Ubuntu nie posiadają w swoich repozytoriach biblioteki "libstdc++5", dlatego nie można uruchomić niektórych starszych programów. Dla porównania podobna sytuacja może się zdarzyć ze starymi grami w systemie Windows 7 i wtedy pojawia się informacja, że wystarczy tylko podstawić jedną bibliotekę, dzięki temu można uruchomić grę. Prawdopodobnie taka argumentacja jest dla Ciebie nie logiczna.

  #36 11.02.2012 13:57

jasne… w ten sposób patrząc to każdy z nas ma rzdionę królewską jak się dobrze poszuka