r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Dropbox będzie wirtualnym magazynem danych dla aplikacji mobilnych i webowych

Strona główna AktualnościINTERNET

Już 175 mln użytkowników i rośnie – Dropbox to przykład startupu, który zdołał zachować niezależność, a jednocześnie skutecznie konkurować z produktami takich gigantów jak Google (Dysk) czy Microsoft (SkyDrive). Za osiągnięcie tej pozycji odpowiadają na pewno niezłe ceny i dostępność klientów na wszystkie popularne systemy, ale też regularne uruchamianie kolejnych funkcjonalności, dzięki którym ta usługa wirtualnego dysku wciąż była na ustach internautów. Niespełna pół roku temu twórcy usługi pomyśleli jednak, że mogłaby być ona czymś więcej, niż tylko wirtualnym dyskiem w chmurze i ogłosili wprowadzenie interfejsu programowania Sync. Dzięki niemu aplikacje na Androida i iOS-a otrzymywały dostęp do mechanizmów przechowywania danych w chmurze, synchronizowania, buforowania i pracy offline, tak, jakby wbudowano w nie prywatnego klienta Dropboksa.

Ambicje deweloperów sięgają znacznie dalej: podczas pierwszej konferencji Dropboksa DBX ogłoszono, że dysk w chmurze nie będzie już służył tylko do przechowywania plików. Teraz usługa posłużyć ma do przechowywania wszelkiego rodzaju danych, stając się wirtualnym magazynem informacji dla każdej możliwej aplikacji. Możliwe staje się to dzięki interfejsowi Datastore, który wychodzi poza pliki, zapewniając nowy model łatwego przechowywania i synchronizowania danych aplikacji. Korzystając z aplikacji z magazynem danych, będziesz miał dostęp do swoich aktualnych danych na wszystkich urządzeniach, tak online jak i offline wyjaśniają twórcy Platformy Dropbox.

Oznacza to, że Dropbox posłużyć miałby do przechowywania np. szkiców dokumentów, stanów gier czy ustawień aplikacji. Grając w swoją ulubioną grę na tablecie, mógłby później dokończyć ją na telefonie, od tego samego momentu, w którym zakończył rozgrywkę na wcześniej używanym urządzeniu. Do synchronizacji wykorzystywane byłoby dropboksowe konto użytkownika, a więc deweloper aplikacji nie ponosiłby żadnych kosztów hostingu tych wszystkich danych. Użytkownik mógłby mieć zaś pewność, że poza nim (i zapewne NSA), nikt do danych aplikacji zapisanych w chmurze nie będzie miał dostępu bez jego zgody.

Pomysł twórców Dropboksa nie jest niczym wcześniej niespotykanym, ale ich Datastore API przynosi do gry przede wszystkim ogromne doświadczenie firmy w dziedzinie synchronizacji danych między bardzo różnymi klientami, oraz łatwość korzystania z interfejsu przez zewnętrznych deweloperów. Pierwsze próby integracji Dropboksa ze swoją aplikacją podjęło Yahoo!, wprowadzając do webowego klienta poczty przyciski pozwalające na zapis załącznika e-maila na wirtualny dysk użytkownika jak i dodanie do e-maila pliku z wirtualnego dysku jako załącznika. Teraz twórcy stron internetowych dostają dostęp do gotowego kodu takich przycisków, nazwanych Chooser i Saver – kilka linijek JavaScriptu i ich serwis będzie mógł zapisywać i pobierać dane bez pośrednictwa lokalnego dysku.

Wśród pierwszych, którzy zdecydowali się na taką integrację z Dropboksem znaleźć można m.in. popularny serwis z fotografią stockową Shutterstock, galerię skórek dla CMS-ów WooThemes, serwis muzyczny Loudr i innowacyjny system e-commerce Chec. Dzięki nowemu SDK, Chooser i Saver trafiły też do kilkunastu aplikacji mobilnych na Androida i iOS-a.

Jak widać, plan Dropboksa jest całkiem oczywisty: znaleźć się w samym centrum ekosystemu webowych i mobilnych aplikacji, jako system synchronizacji ich danych. W ten sposób przestałaby być to jedna z wielu podobnych sobie usług, którą w każdej chwili można zastąpić czymś innym – Dropbox stałby się jednym z kluczowych elementów infrastruktury Sieci, tak jak jest to dziś np. z wyszukiwarką Google'a. W sytuacji, gdy mowa o usłudze, której liczba użytkowników w ciągu pół roku wzrosła o jakieś 70 mln, nie wygląda to zupełnie nierealnie.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.