r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Dropbox prze naprzód. Trwają testy Paper, przeglądarkowego edytora tekstu

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

W ostatnim czasie mieliśmy wiele okazji do informowania o kolejnych nowościach w cyberschowku Dropbox. Rozbudowano między innymi możliwości pracy zespołowej czy dodano system powiadomień o edycji danego pliku przez innego użytkownika. Dziś rozpoczęły się testy kolejnej nowej funkcji.

Ostatnia nowość nie pozostawia wielu złudzeń w kwestii kierunku, w jakim ma zamiar rozwijać się Dropbox. Dotychczas usługę można było kojarzyć w zasadzie tylko z popularnym i sprawnym, jednak nieszczególnie rozbudowanym cyberschowkiem. Jasnym staje się jednak, że Dropbox ma zamiar zacząć konkurować bezpośrednio nie tylko z Dyskiem Google, ale także z Dokumentami.

Można się już zapisywać do listy oczekujących do testów Paper – funkcji Dropoboksa, która ma pozwolić na edycję dokumentów w przeglądarce. W menu, za pomocą którego odbywa się nawigacja po Dropboksie, pojawiła się już nawet nowa pozycja. Po jej wybraniu można się dowiedzieć, że priorytety Dropboksa są jasne: minimalizm, praca zespołowa i przejrzyste zarządzanie.

r   e   k   l   a   m   a

Na razie, przynajmniej w zakresie zaawansowania możliwości tworzenia i edycji na przykład plików tekstowych, o konkurencji z Dokumentami Google czy przeglądarkową wersją pakietu Office, nie ma mowy. Paper należy potraktować raczej jako proste i intuicyjne w obsłudze narzędzie do tworzenia nieskomplikowanych notatek – mocno ograniczone są przede wszystkim same możliwości formatowania tekstu.

Nie zmienia to faktu, że Paper może spotkać się z optymistycznym przyjęciem przede wszystkim osób, które korzystają z Dropboksa na co dzień. Nie ma już bowiem konieczności tworzenia lokalnego pliku tekstowego z krótką notatką, którą później będzie się chciało odczytać na innym urządzeniu – cały proces może się odbyć już w cyberschowku. Dopóki jednak Paper nie doczeka się osobnej aplikacji i bardziej rozbudowanych opcji edycji dokumentów, trudno traktować plany konkurowania z Google czy Microsoftem szczególnie serio.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.