Słowem wyjaśnienia… Co pewien czas wydaje mi się, że mam skonfigurowany interfejs pulpitu i pozostaje tylko z niego korzystać. Bywa, że odkrywam wtedy jakąś ukrytą funkcję i okazuje się, że to co ustawiłem wcześniej można uprościć i zwiększyć przy okazji wygodę korzystania. Nie chodzi o to, że trzeba to zmieniać, tylko o to, że można, a ja hobbystycznie lubię sobie czasem pogrzebać w systemie. A jeśli później samo korzystanie z komputera ma być wygodniejsze, to czemu by nie przetestować tych znajd?
Zdarza mi się również odkrywać funkcje, które pozwalają pozbyć się nadmiaru programów, których używam okazyjnie, bo to samo oferuje mi sam system.
KDE jest tutaj jak znalazł. Zaczynam ostatnio dochodzić do wniosku, że autorzy są albo nadmiernie skromni, albo mają tremę, albo jeszcze inny powód jest, dla którego bardzo ciekawe rozwiązania są w tym środowisku pochowane i na niektóre trafić można chyba tylko przez przypadek. Krótka wymiana opinii z użytkownikiem @lucas__ zachęciła mnie by zacząć się dzielić swymi odkryciami na łamach tego bloga.