Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Co z tymi grami na Linuksa? cz. 4

Nadszedł czas na część poświęconą grom od bardziej znanych producentów oraz coraz popularniejszym narzędziom, które znacznie ułatwiają oderwanie się od ekosystemu Windowsowego.

id Software

Należy im się osobny akapit, głównie dlatego, że sami sporo własnego czasu przeznaczyli na tworzenie portów swoich produktów.

Mają gry komputerowe!

Nie każdy o tym wie (ja nie wiedziałem i nie zdziwiłbym się gdyby wiele osób ta informacja zaskoczyła), że do niedawna wszystkie gry od id otrzymywały po niedługim czasie port na Linuksa i Maka. Niestety, jakieś pół roku temu, „koleś od Linuksa” odszedł z id, by w Frozen Sand rozwijać grę UrbanTerror. Nie zmieniło to jednak faktu, że i dziś, prócz Rage'a, wszystkie gry można na Linuksie instalować bez Wine'a i innych wynalazków. Do rozrywki potrzebna jest wersja na Windowsa i zestaw przygotowanych paczek dla Linuksa. Większość danych dla gry jest niezależnych od skompilowanych elementów dla Windowsa, więc wystarczy podczas instalacji wskazać płytę z grą lub samemu skopiować co potrzebne do katalogu z Linuksowymi binarkami. Następnie trzeba kupić zgrzewkę piwa, kilka paczek chipsów i uruchomić grę. Puste puszki, zamiast wyrzucać do kosza, można poddać recyklingowi.

Mają silniki!

id Software wyprodukował tylko niektóre z gier, z którymi jest kojarzony. Dokładniej, chodzi o to, że id Software to przede wszystkim producent jednych z lepszych w swoich czasach silników graficznych, zaś tworzeniem gotowego produktu zajmowały się inne studia (jeśli czegoś nie pomieszałem do tej pory, to tak było np. z Quake'iem IV). W odróżnieniu od większość obecnych Wielkich rynku gier, nie DirectX, a OpenGL był zawsze wykorzystywany. Rzecz ciekawa, ale nie chcę tu robić dużych dygresji, tym bardziej, że nie jestem specem w tym temacie, więc zainteresowanych ciekawą historią wyścigu zbrojeń zapraszam do czytelni Ubuntu. W skrócie jednak, dzięki wyborowi OpenGL, tworzenie portów jest prostsze, bo większość pracy jest wykonana. Dzięki temu, jeden z lepszych moim zdaniem FPS-ów, czyli Prey oparty na idTech 4, również doczekał się portu m.i. na Maka i Linuksa.

Mają racjonalną politykę licencyjną!

Graczy ucieszyło, że w zeszłym roku wprowadzony na rynek został nowy silnik, idTech 5 wraz z grą Rage. Jednak spora rzesza programistów cieszyła się bardziej, że zgodnie z tradycją, kiedy wprowadzana jest kolejna wersja silnika, poprzednia zostaje udostępniona jako oprogramowanie otwarto-źródłowe. Dzięki tej polityce, nie tylko nieodpłatnie zostało udostępnione twórcom potężne narzędzie, ale i możliwość jego dalszego rozwoju. Pierwszy silnik idTech, który zasilał pierwszego Quake'a, do dziś jest aktywnie rozwijany jako silnik DarkPlaces, wraz z napędzaną przez niego grą Xonotic (wcześniej Nexuiz). W efekcie, dzięki pracom twórców modów, można dziś ponownie zagrać w starego Quake'a, ale już na dużo świeższym silniku graficznym (choć dysonans jaki to powoduje, według mnie dyskwalifikuje takie zabawy):

Inne nowoczesne wieloplatformowe silniki gier

Unity

Dużo popularnością cieszy się od jakiegoś czasu dość młody, ale szybko się rozwijający silnik Unity. Szeroki wachlarz platform i technologii (nawet popularny wciąż w internecie Flash), na który był dostępny ten silnik nie oferował jednak możliwość tworzenia portu na Linuksa. W tym roku wydana została jednak 4 wersja, która prócz oczywistych nowości technologicznych pozwala od teraz tworzyć gry i na Linuksa. Niektórzy producenci gier korzystający z poprzedniej wersji już zapowiedzieli, że wraz z wydaniem 4 wersji, zaczną pracować nad portami swoich gier na Linuksa. Silnik ten będzie wykorzystywać Wasteland 2 (sukces na Kickstarterze, o czym pisałem w drugiej części tego cyklu). Znalazłem również informację, że twórcy StarForge planują stworzenie portu na ten system:
Myślę, że pojawienie się portu tego silnika to jedna z lepszych rzeczy jaka spotkała ostatnio Linuksa (choć pamiętam o ludziach, którzy są zaniepokojeni coraz większą ilością narzędzi zamknięto-źródłowym, dlatego zaznaczam, że to tylko moje zdanie).

Unigine

Kolejny zaawansowany silnik, który równocześnie jest rozwijany na kilku platformach. Nie zyskał on jednak tak dużej popularności, co Unity. Jedyną znaną mi grą korzystającą z tej technologii jest Oil Rush, producentów tego silnika, która mimo atrakcyjnej grafiki, nie zyskał przychylności recenzentów. Nie przeszkadza to jednak podziwianiu możliwości jakie oferuje sam silnik (poniżej krótkie demo techniczne):

Komercyjne portowanie gier

Istnieją dwie (jeśli nie więcej) spółki, których celem jest portowanie, dystrybucja i sprzedaż gier znanych dobrze graczom z Windowsa.

Linux Game Publishing

Przedsiębiorstwo to ma siedzibę w Anglii. Niestety ostatnio trochę gorzej jest z ich ofertą, gdyż ostatni produkt pojawił się w ich sklepie 3 lata temu, a były to gry z serii Shadowground. Nie zmienia to jednak faktu, że wszystkie do tej pory przeportowane gry są wciąż dostępne, choć rozczarowani mogą pozostać fani najnowszych produkcji. Innymi znanymi tytułami na koncie jest np. Sacred Gold, czy Jets'n'Guns.

RuneSoft

Przedsiębiorstwo to działa w Niemczech i wciąż wydaje kolejne tytuły, jednak ich priorytetem jest zdecydowanie platforma Mac (można przynajmniej do takich wniosków dojść patrząc na dostępność przeportowanych przez nich tytułów). Na koncie mają m.i. Airlines Tycon Delux, czy niektóre tytuły z przygodowej serii Ankh.

Wupra

W Polsce działa sklep oferujący gry na Linuksa. Wupra jest oficjalnym polskim dystrybutorem gier Linux Game Publishing i RuneSoft. Zainteresowanych zapraszam więc do zapoznania się z ich ofertą. Można tam ściągnąć darmowe i kupić komercyjne tytuły niezwiązane z LGP i RS, jak np. dzieła od id Software, kilka tytułów z serii Unreal, obie części Postala, Neverwinter Nights, czy różne gry Indie.

Bunkrów nie ma…

… ale też jest (wiadomo jak). Nie będę jednak nikogo przekonywał, że taka oferta powala i każdy fan gier będzie nią zachwycony. Z resztą w pierwszej części tej serii wyraźnie napisałem, jaki cel przyświecał jej powstaniu. Nie będę też ukrywał, instalacja niektórych tytułów jest zbyt trudna dla mało technicznych osób, a brak choćby najbłahszych działań marketingowych tylko pogłębiła przepaść dzielącą możliwości ekosystemu Windowsa, z tym co oferuje dziś Linux. To jednak temat na osobny wpis, który mam zamiar poświęcić Valve'owi.

Spis treści

PS

@Xia Błagam powstrzymaj się od pisania swoich uwłaczających komentarzy pod moim adresem. Resztę proszę by nie reagowali na ewentualne zaczepki trolla (a jeśli ktoś uważa, że trollem jestem ja, to niech tym bardziej go nie karmi, tylko sobie idzie kopać mrówki)…

PPS

To już półtora miesiąca od poprzedniego wpisu. Nie mam na to usprawiedliwienia… Sorki ludzie! 

linux gry

Komentarze

0 nowych
oprych   13 #1 23.09.2012 19:05

Z ciekawości wszedłem na stronę sklepu z gierkami, o której piszesz i ceny są powalające, że tak powiem.

Zakładka, która mnie najbardziej interesuje - strategie, pomijając wielkość asortymentu, to ceny powalają większość z tych gier można kupić na windowsa za 1/4 - 1/2 ceny z tego sklepu :(

Druedain   14 #2 23.09.2012 20:13

Zgadzam się. Jeszcze bym zrozumiał, gdyby to chodziło o prowizję dla twórców portu, ale np. sprzedawany tam Prey, to normalna wersja na Windowsa i dodatkowy instalator linuksowy. To już bardziej się opłaca pójść do prawdziwego sklepu i kupić tego samego Prey'a za 20zł (prawie 10zł mniej niż w sklepie Wupra i bez kosztów wysyłki!), a potem sobie samemu ściągnąć z neta paczki, które oni wysyłają na płycie, bo normalnie są za darmo dostępne…

Autor edytował komentarz.
command-dos   18 #3 24.09.2012 07:21

Te silniki do tworzenia gier są ciekawe ze względu na możliwość pojawienia się nowych tytułów, ale... no właśnie: ale. Po pierwsze już widzę, żeby odpalić gierkę na silniku Unity, to trzeba dysponować dobrym, jak nie bardzo dobrym sprzętem - wymagania kosmiczne, jak dla mnie. Jakaś gierka z ostatniego HIB jest na Unity właśnie i byłem zaskoczony, że tak banalna (wydawałoby się) gierka ma takie zapotrzebowanie na moc - to po pierwsze. Po drugie, to widzę zalew gierek "na jedno kopyto" - czyli to, z czym mamy do czynienia na windowsie obecnie. W niektórych grach wystarczy podmienić tekstury, żeby uzyskać inny tytuł - bez sensu. Podobnie było, jak id-software otworzyło silnik do quake'a. Nieliczni twórcy wykorzystali engine do stworzenia czegoś nowego. Zmiana tekstur, map i nieco pozmieniać fizę i gierka do płatków śniadaniowych gotowa...

Druedain   14 #4 24.09.2012 10:13

@command-dos Nie bądź takim pesymistą! Chyba wiem, o jaką gierkę Ci chodzi. Ja miałem podobne odczucia przy Trine – prosta przygodówka 2D, ale zrobiona w cukierkowym, efekciarskim 3D. Ale już StarForge to inna bajka, tam wykorzystanie tego silnika jest uzasadnione.

xia   4 #5 24.09.2012 12:43

Widzę, że już Wasteland 2 pojawia się w kontekście sukcesu, a przecież od zebrania środków do realizacji gry, a zwłaszcza takiej, która spełni oczekiwania odbiorców jest bardzo, bardzo długa droga. Zebrali 3 mln $ - dużo, ale nie należy zapominać, że np. nasz Wiedźmin 2 kosztował 10 mln $, a takie GTA IV czy Skyrim 100 mln.

Po za tym:
http://www.dobreprogramy.pl/Kickstarter-zmienia-zasady-aby-inwestujacy-byli-swia...
więc przy odrobinie pecha projekt może przepaść.

Co do idTech to przecież większość dobrych silników wspiera zarówno OpenGl jak również DirectX i nie doszukiwałbym się jakiejś jego wyższości. Jeżeli dana produkcja nie ukazuje się na Linuksie, a jest obecna na MacOS (np. Diablo III) to ma to charakter wyłącznie ekonomiczny, a nie technologiczny.

„Błagam powstrzymaj się od pisania swoich uwłaczających komentarzy pod moim adresem.„

Pochlebiasz sobie, ale wyobraź sobie, że nie jesteś pępkiem świata, żeby skupiać się na twojej osobie. Po za tym stwierdzeniem „uwłaczających komentarzy pod moim adresem” szukasz zaczepki niczym pospolity troll. Gdybyś miał klasę, to zachowałbyś milczenie i zaczekał za rozwój wydarzeń, a nie prowokował i to w dodatku w kłamliwy sposób.

@Command-dos

Niestety, żeby wyprodukować dobra grę, która olśni grafiką i fabułą, potrzebne są pieniądze, sporo pieniędzy. Dobra karta graficzna, to dla gracza najmniejszy problem, bo najwięcej i tak wydaje na abonamenty i licencje.

Autor edytował komentarz.
  #6 24.09.2012 13:21

Proponuję usunąć fragment z sklepem Wupra. Od dwóch lat nie dostałem ani pieniędzy, ani gier które zamówiłem. Wszelkie próby kontaktu kończą się niepowodzeniem.

Można spokojnie założyć, że sklep jest "martwy".

xia   4 #7 24.09.2012 13:40

"Proponuję usunąć fragment z sklepem Wupra. Od dwóch lat nie dostałem ani pieniędzy, ani gier które zamówiłem. Wszelkie próby kontaktu kończą się niepowodzeniem. "

Faktycznie, ostatni news sprzed półtora roku. Ostro, nie działa, a zyskał rekomendacje - jak połowa rzeczy pod linuksa.

Ostatnio żaliłem się na VOD linuksowy. Oczywiście jakiś fanboy mnie nazwał mnie ciemniakiem, bo nie znałem XMBC, a przecież w tym programie VOD to cud, miód i orzeszki. Ściągnąłem, następnie zgodnie z rekomendacją spachowałem i przekompilowałem. Oczywiście confugure popluł się o jakieś biblioteki, które trzeba było dociągnąć, o czym instrukcja nie wspominała. Co się następnie okazuje, że konta płatne na ilpex nie działają, vod onet też nie działa, a pod vod tvp nie ma wielu programów w tym kabaretów. Po zmianie dystrybucji z zabugowaniej i nieużywalnej Mint Cinnamon na zwykłego Minta przestał działać w XMBC wskaźnik myszki. Porażka po całości, zwłaszcza, że pod Windows wszystko działa bez najmniejszych problemów !!! Tak wyglądają rekomendacje linuksiarzy w zderzeniu z rzeczywistością - mijają się z prawdą.

Autor edytował komentarz.
  #8 24.09.2012 13:52

Do kolekcji dodałbym jeszcze Frictional. W bodajże 5 osób stworzyli całkiem nową grę (Penumbra) na całkiem nowym silniku (HPL) a potem go otworzyli. Następny tytuł Amnesia (na HPL2) jest na drugim miejscu pod względem ilości modów (ranking Moddb), zaraz po Half-Life 2. Do tego mają własny sklepik, gdzie można kupić wersję na Linuksa, czyli coś o czym np. id zapomniało (trzeba było ściągać instalator osobno). Twierdzą, że ok. 15% z 1.4 mln kopii to wersje na Linuksa.
Teraz tworzą kolejny silnik dla kolejnej, bardziej ambitnej, gry, która na pewno będzie działać pod OpenGL (na ich blogu są opisy nowości w HPL3).

command-dos wspomina pewnie o Rochard, które specjalnie zakupiłem by sprawdzić działanie Unity 4 na Linuksie. Działa płynnie, bez artefaktów (ale tylko na własnościowych sterownikach). Niestety wciąga 2,5GiB na dysku i uruchamia się bardzo wolno. Przy teksturach jak na tabletowej gierce...

"Po drugie, to widzę zalew gierek "na jedno kopyto" - czyli to, z czym mamy do czynienia na windowsie obecnie. W niektórych grach wystarczy podmienić tekstury, żeby uzyskać inny tytuł - bez sensu. Podobnie było, jak id-software otworzyło silnik do quake'a. Nieliczni twórcy wykorzystali engine do stworzenia czegoś nowego. Zmiana tekstur, map i nieco pozmieniać fizę i gierka do płatków śniadaniowych gotowa..."

Też to widzę. Z drugiej strony ostatnio próbuję pozbierać szczękę z podłogi po czymś co można nazwać rodzynkiem: Black Mesa. Pełnowymiarowa gra (formalnie mod, remake H-L1) zrobiona przez fanów zupełnie od podstaw. Efekt jest powalający, ale jego uzyskanie wymagało 8 lat pracy kilkunastu osób. BM jest całkowicie darmowa, wymaga tylko Source SDK 2007. Smutna wieść jest taka, że nie wystarczy wydanie gier na Source pod Linuksa by uruchomić BM. Valve musi wydać źródła linuksowego Source SDK by moda można przekompilować. Nie zrobiło tego dla Maca to może też nie zrobi dla Linuksa. I z tysięcy różnorakich modów nici:(
Notka: problem ten nie dotyczy modów do gier id, gdzie używany jest interpretowany kod w QuakeC/Quake Virtual Machine. Jedną ze zmian wprowadzonych przez Valve w silniku Quake 1, by go dostosować do Half-Life'a, było usunięcie interpretowanego QuakeC i wprowadzenie kompilowanego C++. Rozwiązanie wydajniejsze, o większych możliwościach, ale zależne od platformy.

Z mniej znanych wspomniałbym też o Serious Engine 3.5. To kolejny łatwomodowalny (logika chyba w Lua) silnik z ogólnodostępnym edytorem poziomów. Przy czym Serious Sam 3 ma pojawić się pod Linuksem zaraz po premierze Steama.

command-dos   18 #9 24.09.2012 14:17

@xia - "Co się następnie okazuje, że konta płatne na ilpex nie działają, vod onet też nie działa, a pod vod tvp nie ma wielu programów w tym kabaretów" - tak to jest, jak ktoś postawi na jedną platformę :) stąd potem wynalazki na linuchu a'la wine, moonlight, żeby zachować choćby złudzenie kompatybilności. Dziwię się takiemu onet'owi, nie mówiąc o tvp, dlaczego nie postawią czagoś multiplatformowego - szok, i to w dobie, gdzie co drugi smartfon jest z andkiem... Wyjście jest proste: nie korzystać :) nie chcą, to nie będę oglądać ich reklam i już ;) a w tvp niech mi jeszcze powiedzą coś o hara... tfu... abonamencie.

Druedain   14 #10 24.09.2012 15:18

@xia cool story

@Tomahawk Przed chwilą sprawdziłem i na jakimś forum też ludzie pisali, że mają problemy z realizacją zamówień. Nie mogę jednak napisać, że Wupra nie działa, bo ktoś dostał od nich wiadomość, że problemem jest LGP. Co zaś się tyczy LGP, to z tego co się pojawia na Phoroniksie wynika, że spółka cienko przędzie, ale wciąż funkcjonuje, nie została zamknięta. Nie ma nigdzie żadnego oficjalnego komunikatu o zaprzestaniu działalności którejkolwiek z wymienionych przeze mnie spółek, więc trudno mnie obarczać odpowiedzialnością za to, że robią wszystko by zniechęcić do siebie odbiorców… Ja kiedyś chciałem kupić płytę w Empiku, ale moje zlecenie nie zostało zrealizowane. Nie oznacza to, że Empik nie funkcjonuje, mogę jedynie być na nich zły. Nie ma statystyk pokazujących jak wielu ludzi ma problemy z Wuprą, ani tym bardziej, ilu użytkowników jest zadowolonych z korzystania z ich usług. Może być tak, że już żadne zamówienia nie są realizowane, a może być i tak, że wielu ludzi normalnie u nich kupuje. Mogę jedynie napisać, że czasem czas realizacji to kilka miesięcy i że rzadko ktokolwiek stara się komunikować z klientami. A przynajmniej mógłbym, gdybym sam doświadczył tych problemów…

DannyPL   5 #11 24.09.2012 18:04

@Druedain
"Co zaś się tyczy LGP, to z tego co się pojawia na Phoroniksie wynika, że spółka cienko przędzie, ale wciąż funkcjonuje, nie została zamknięta. "

LGP ostatnio zaczęło udostępniać gry na Desurze. Problemów z realizacją zamówień nie miałem.

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  21 #12 24.09.2012 20:40

Dla mnie twórcy zbyt późno się obudzili, Linux też już niestety nie zdobędzie rynku PC. Jeśli by tak miało być, nastąpiło by to dawno, gdzieś między premierą XP, a 7. Teraz coraz więcej osób sięga po laptopy z zainstalowany już systemem Windows, komputery stacjonarne powoli zaczynają odchodzić, kupują je głównie osoby chcący dużej mocy od komputera do gier, a oni i tak wybiorę Windowsa, bo nie zapowiada się, aby wszyscy twórcy mieli przejść na Linuxa, a przyszłość Steam też nie jest zbyt pewna, bo to dopiero eksperyment. Jedynym Linuxem, który może być platformą do gier to Android i tyle. Windows coraz lepiej się sprzedaje(chodzi o liczbę kopii), Linux praktycznie stoi w miejscu, a jedynym system, który "wydziera" Windowsowi te kilka procent jest OS X i nie zapowiada się, aby coś się zmieniło, mi to nie przeszkadza.

  #13 24.09.2012 21:49

@Scorpions.B

Twórcy późno się obudzili... ciekawe, biorąc pod uwagę, że 10 lat temu wydawano więcej tytułów AAA na Linuksa niż teraz. Działo się to dzięki świetności silników id Tech i Unreal (nie tylko gry FPS, ale też np. "Rune"), UT2k3 w 2003 miał linuksowy instalator na płytce prosto ze sklepu.
I tu pojawia się pytanie dlaczego zarówno id (id Tech/Quake) jak i Epic (Unreal) całkowicie odwrócili się od Linuksa?
Tylko jedna firma z WTPT(1): Valve nie była zainteresowana wtedy Linuksem. Teraz jako jedyna jest. O co tutaj chodzi?

(1) Wielkiej Trójki Przełomu Tysiąclecia: id Software, Epic i Valve. Będę ich tak nazywał, bo to oni wtedy trzęśli rynkiem:)

  #14 24.09.2012 22:35

Może i tak.
Ale i tak wolę grać na Linuxie.

xia   4 #15 25.09.2012 00:22

@kwahoo_

"Też to widzę. Z drugiej strony ostatnio próbuję pozbierać szczękę z podłogi po czymś co można nazwać rodzynkiem: Black Mesa."

THX za info. No, nieźle. Ponoć 40 osób maczało w tym palce. Dla fanów HL mega gratka. Niskie wymagania sprzętowe (trochę wada, bo grafa mogłaby być lepsza ;)). I jeszcze za free.

Autor edytował komentarz.
  #16 25.09.2012 07:45

Wymiana Wupra to zły pomysł. Sklep od ponad roku już praktycznie nie funkcjonuje, kto złoży zamówienie ten utopi pieniądze. Nie ma racjonalnego powodu czemu ten sklep jeszcze wisi w sieci. Sklep zombie. Jak ktoś chce tanio grę na Linuksa, to Fun4Tux, dużo gier i to tanio na wypożyczenie, sam ostatnio tam kupiłem (np. za niecałe 11zł Shadowgrounds Survivor na 30dni). Wupra padło na twarz i sklep nie ma prawa bytu w sieci bo tylko ktoś utopi pieniądze.

mikolaj_s   14 #17 25.09.2012 09:15

"Tylko jedna firma z WTPT(1): Valve nie była zainteresowana wtedy Linuksem. Teraz jako jedyna jest. O co tutaj chodzi? "

Wiadomo, chodzi o kasę. :)
Większość firm przerzuciła się wyłącznie na DirectX i Windows, bo było im wygodniej. Skoro i tak większość ludzi używała Windowsa, a Microsoft przygotował prostsze w użyciu narzędzia do pisania gier to łatwiej i taniej było z tego korzystać. Dopiero teraz gdy mamy wiele różnych urządzeń, które wspierają OpenGL, a nie Direct3D zaczyna się bardziej opłacać pisać w tym pierwszym, ale większość firm poszła już w stronę DirectX i ciężko się im przestawić.
Jednak wygoda jaką daje używanie produktów Microsoftu kosztuje. Microsoft zawsze działał w taki sposób, że dostarczał usługę czy produkt maksymalnie tanio, aby wykosić konkurencję i dopiero wtedy narzucić swoje warunki. W Valve dobrze o tym wiedzą i tak jak to robią rządy różnych krajów, które straszą Microsoft Linuksem, aby obniżyć ceny tak Valve straszy Microsoft, aby nie próbował blokować ich kanałów sprzedaży. A czy groźba przejścia na Linuksa jest realna, to zależy. Jeśli ma być skuteczna to musi być realna. Valve będzie pewnie utrzymywać wersję Linuksową Steama i puści parę gier na wszelki wypadek. To czy będzie można zobaczyć więcej tytułów na Linuksa zależy teraz głównie od Microsoftu.

Autor edytował komentarz.
xia   4 #18 25.09.2012 11:09

@kwahoo_

"I tu pojawia się pytanie dlaczego zarówno id (id Tech/Quake) jak i Epic (Unreal) całkowicie odwrócili się od Linuksa?"

Hmm, brak zysków ze sprzedaży? Być może jeszcze dołek w indeksie NASDAQ będący wynikiem bańki dot comów podciął wiarę w możliwość zarabiania na alternatywach tamtej rzeczywistości IT.

"Tylko jedna firma z WTPT(1): Valve nie była zainteresowana wtedy Linuksem. Teraz jako jedyna jest. O co tutaj chodzi?

Trzęście portkami w obawie utraty części zysków ze Seama i przenosi część klocków do innej piaskownicy.

  #19 25.09.2012 13:22

@xia
Newell był ustawiony już przed założeniem Valve. Teraz ma 1,5 miliarda dolarów w kieszeni i myślisz, że by choćby mrugnął okiem przy utracie części rynku? Szczególnie, że ciągle tylko zyskuje - wciągu ostatnich 7 lat zyski ze Steama rosły o 100% w ujęciu rocznym. I podobno stanowią tylko połowę kasy zarabianej przez Valve - druga połowa to ich własne gry (parę tytułów przeskoczyło 10 mln kopii, że o czapkach nie wspomnę).
Valve nie jest spółką giełdową by musieć zarabiać jak największe pieniądze, Valve jest po to by spełniać zachcianki Newella. Znudziło mu się pracowanie (ew. nadzorowanie prac) nad Windows, chciał tworzyć gry, to założył Valve. Wkurzyło go kiedyś Vivendii, to powstał Steam. Irytuje go teraz Microsoft (podejrzewam, że głównie za sprawą X360 a nie W8), to podejmuje kolejne kroki.

  #20 25.09.2012 13:23

@xia
Newell był ustawiony już przed założeniem Valve. Teraz ma 1,5 miliarda dolarów w kieszeni i myślisz, że by choćby mrugnął okiem przy utracie części rynku? Szczególnie, że ciągle tylko zyskuje - wciągu ostatnich 7 lat zyski ze Steama rosły o 100% w ujęciu rocznym. I podobno stanowią tylko połowę kasy zarabianej przez Valve - druga połowa to ich własne gry (parę tytułów przeskoczyło 10 mln kopii, że o czapkach nie wspomnę).
Valve nie jest spółką giełdową by musieć zarabiać jak największe pieniądze, Valve jest po to by spełniać zachcianki Newella. Znudziło mu się pracowanie (ew. nadzorowanie prac) nad Windows, chciał tworzyć gry, to założył Valve. Wkurzyło go kiedyś Vivendii, to powstał Steam. Irytuje go teraz Microsoft (podejrzewam, że głównie za sprawą X360 a nie W8), to podejmuje kolejne kroki.

mikolaj_s   14 #21 26.09.2012 09:32

"Trzęście portkami w obawie utraty części zysków ze Seama i przenosi część klocków do innej piaskownicy."

A Ty co byś zrobił na jego miejscu? To chyba normalne zachowanie.

GL1zdA   12 #22 28.09.2012 21:10

Jako że source porty to nadal rzadkość, to polecam się zainteresować DXX-Rebirth:
http://www.dxx-rebirth.com/
Przechodziłem z jego użyciem niedawno Descenta - działa idealnie, pozwala grać w wysokiej rozdzielczości i jednocześnie nie zmusza do stosowania upiększaczy.

True_Lukass   6 #23 17.01.2013 18:11

@Druedain
Mogę tylko dołączyć się do prośby o usunięcie fragmentu o sklepie Wupra, moje drugie zamówienie nie zostało zrealizowane, pieniędzy nigdy nie odzyskałem (a będzie z rok, może więcej), tylko mi się nie chce użerać i szukać gościa z powodu niewielkiej sumy. Przestrzegam! Na Tuxplay się od niego dystansowali, ale generalnie olali temat, chociaż zdaje się mieli coś wspólnego z tą inicjatywą. To ja już wolę szukać na eBay czy innym Amazonie.