Firma Corel przygotowała kolejną - po skierowanej do użytkowników domowych oraz odświeżającej atrakcyjność wersji X3 - promocję, tym razem dla projektantów oraz małych firm.Przy zakupie pełnej wersji pakietu CorelDRAW Graphics Suite X4 użytkownicy otrzymają bezpłatny dysk LaCie Little Disk o pojemności 160 GB (o wartości ponad 280 zł). Promocja trwa od 1 grudnia 2008 do 31 stycznia 2009 roku.Możliwości otrzymania dysku są dwie, klienci po zakupie pakietu mogą pobrać formularz zgłoszeniowy z witryny corel.com/pl/lacie i przesłać go do 15 lutego 2009 roku na podany adres wraz z dowodem zakupu. Dysk twardy zostanie wysłany po otrzymaniu formularza. W przypadku zakupu tego rozwiązania w sklepie internetowym firmy Corel dysk zostanie wysłany razem z produktem.
po co dołączać dysk do programu graficznego ?
O qrde, ile to kasy kosztuje! Mnie to wkurza, że np. w szkole uczę się grafiki wektorowej na Corelu (która wersja nie pamiętam, bo mało mnie to obchodzi) no i potem umiem pracować najlepiej w tym programie. Żeby cos stworzyc muszę wydać na ten program dużo kasy, której nadmiaru nie mam. Czy nie można by w szkołach używać np. Inkscape? Mój nauczyciel jest ograniczony i nie da mu się niestety tego przetłumaczyć - podobna kwestia z Officem. Bulwersuje mnie taka postawa dlatego ten komentarz. Mam nadzieję, że zwróci uwagę inncyh na tą sprawę.
Promocja w takim samym stylu jak dodawanie drukarki do Neostrady. Kiedy ci ludzie zrozumieja, ze mam w **** ich dodatki a interesuje mnie w pelni dopracowany produkt?
do Energizer uczę w szkole, uczniowie też uważają mnie za ograniczonego bo w pracowni mam zainstalowanego Gimpa i OpenOffice, wkurzają się bo chcieli by pracować na MS Office i Photoshopie, a nie dociera do nich, że trzeba mieć na to licencje jak widać uczniom się nie dogodzi, zawsze będą z czegoś niezadowoleni
@Energizer - mnie też troszkę to bulwersuje. Tak samo jak Ty - na zajęciach z grafiki rysujemy w Corel Draw X3. Zainstalowany mamy jednocześnie OpenOffice oraz Inkscape, lecz są chyba tylko do ozdoby. I jak to bywa - doszło do tego, że umiem coś w Corelu, a nie umiem tego samego w Inkscape. Dodatkowo w CorelDraw denerwuje mnie jedna rzecz - eksport do pliku. Przynajmniej w moim wypadku - pliki wyeksportowane w X3, rozsypują się całkowicie oglądając je w przeglądarce graficznej. Za zjednoczone Chiny ludowe, X3 nie jest w stanie zrobić mi pliku svg, który nie rozsypie się przy podglądzie - a to czegoś brakuje, a to coś w innym miejscu jest itd. W szkołach używają czego używają, bo Ministerstwo Edukacji ustaliło program w czym nauczać - to nie tylko wymysł nauczyciela, że uczy np. w MS Office a nie OpenOffice.org.@teacher - co z tego, że na to trzeba licencje... stawiam pół wypłaty, że nic ich to nie obchodzi, bo i tak ściągną pirata z sieci... :/
teacher - zgadzam się z tobą w 100%. U mnie to samo :)
Tylko później w pracy czy na studiach wymagają posługiwania się w Corelu właśnie i MS Office, a nie w darmowych odpowiednikach, dlatego w szkołach powinni mieć i darmowe i komercyjne.
W szkole na "Multimedia i grafika" uczyłem się Corela (jakiegoś starego), a teraz uczę się GIMPa. Nie jestem z tego zbytnio zachwycony bo wolał bym się uczyć czegoś co wykorzystują profesjonaliści (Photoshop'a, Illustrator'a). Owszem używałem/uczyłem się GIMPa i byłem nim 'zauroczony' - do czasu kiedy nie przesiadłem się na Photoshopa...Kiedyś koledzy mówili mi żebym się przesiadł na Ps, teraz ja powtarzam to samo tym co używaj GIMPa... Opinii jest wiele i nigdy nie dogodzi się wszystkim, ale najbardziej denerwuje mnie tutaj ministerstwo edukacji, które NIC nie robi aby to zmienić (Gdzie podręczniki (normalne) do informatyki (nie TI) w szkołach Ponadgimnazjalnych?).
Też jestem nauczycielem i z dwóch powodów siedzimy na Corelu. 1. program musi być w miarę uniwersalny i tani (odpada więc photoshop i ilustrator) 2. Inkscape ma wersję 0.x - to nie nastraja optymistycznie. Uczniowie oczywiście jęczą o photoshopa, ale jak przychodzi co do czego to zdziwieni że "to takie trudne", bo im się wydaje że wystarczą 3 kliki myszką i już się przerabia brzydką dziewczynę w modelkę :)
Energizer, josef Nauczyciele nie są ograniczeni tylko myślący, jeśli Was tego uczą to znaczy chcą żebyście naleźli pracę w tym zawodzie (taką mam nadzieję) a niestety znajomość Inkscape w CV niewiele znaczy... Ale zgodzę się z Wami co do ceny nawet jeśli cena wersji Home Corela nie jest zaporowa (chyba 280 pln) to i tak jeśli szkoła uczy na płatnym sofcie jak Corel, czy MSOffice powinna go zapewnić swoim uczniom.
No ale są też wersje edukacyjne ;) Adobe dla studentów (szkoda że nie dla szkół): http://www.adobedlastudenta.pl/ Są wersje dla szkół - o połowę tańsze niż dla firm ale ministerstwo leje na grafikę w szkołach... Można też dodać, że na necie jest masa tutoriali do Adobe (Ps, Ai, Ae, Ap, In) - więc można pominąć uczenie tego w szkołach - domowa nauka 'wystarczy' na początek. Więcej na studiach...
@Eter - Inkscape nic nie będzie znaczył... bo nikt go pewnie znać nie będzie :P Prawda jest taka, że Inkscape posiada podobne możliwości jak Corel Draw (nie upieram się jednak przy tym, bo na wylot obu programów nie znam), jednak Corel to Corel, i jego docenią bardziej, bo to już utarta marka. Jak dla mnie nauczyciele powinni na zmianę uczyć - raz w Corel Draw, raz w Inkscape. Raz w MS Office, raz w OpenOffice itd. Uczniowie powinni wiedzieć, że mają alternatywę, i w razie czego, miast ściągać z sieci piraconego Corel Draw, miało świadomość, że do amatorskiego zastosowania Inkscape nadaje się znakomicie. Owszem - w szkołach uczą na komercyjnych aplikacjach, bo te spotyka się najczęściej - nic w tym dziwnego, że prędzej spotkamy w firmie np. MS Office 2007 niż OpenOffice. Nie mam nic przeciwko, by uczyli na tego typu aplikacjach, lecz powinni również wspominać o zamiennikach, by nie przywiązywać na siłę użytkownika do drogich, komercyjnych aplikacji.
Wprawdzie nie lubię wdawać się w wątki poboczne, które nie wiadomo jak, wyrosły z wątku głównego, ale tym razem nie mogę się powstrzymać. Wyjdźmy od tego, iż co jak co, ale Corel, Photoshop i Illustrator należą do kanonu narzędzi jakie wykorzystują profesjonaliści. Narzędzia te (Corel może w trochę mniejszym stopniu, ale jednak) stanowią pewien standard. Dajcie mi przykład firmy poligraficznej wykorzystującej GIMP-a. Z całym szacunkiem - można się tym pobawić, ale ciężko na tym zarabiać. Mało tego mają one w związku z tym pewną ugruntowaną pozycję na rynku. W przypadku produktów open source'owych ciężko przewidzieć nawet czy będą nadal rozwijane. Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, aby poznawać we własnym zakresie takie aplikacje, choćby z czystej potrzeby poznawczej. No chyba, że ktoś jest aż tak ograniczony, że przerasta to jego możliwości poznawczo-percepcyjne i boi się przeciążać swej przeładowanej głowy.
Wszystko jest super do puki chce się tego uczyć...
Niestety jeśli chodzi o dziedzinę związaną z poligrafią (chodzi mi o tworzenie grafiki dla potrzeb drukarskich a nie na stronę www lub do drukarki domowej jakby ktoś nie wiedział) to nie ma jeszcze tak zaawansowanych programów darmowych które można wykorzystać w pracy zawodowej: - Gimp - jest bardzo dobry ale dopóki nie ma obsługi CMYK nadaje się tylko na monitor i druk np. cyfrowy.- Inkscape - jest już z nim lepiej ale daleko mu jeszcze komercyjnych odpowiedników pod względem narzędzi i filtrów przy importowaniu i eksportowaniu materiałów. - Scribus - tu szacuneczek bo można spokojnie robić składy. I na koniec - niestety ale jak ktoś myśli aby pracować zawodowo w tej branży to powinien się zastanowić nad nauką programów które są używane przez firmy. Ja też kiedy kończyłem naukę myślałem takim samymi kategoriami co niektórzy moi przedmówcy ale rzeczywistość mnie sprowadziła do parteru. Cieszcie się że uczą was teraz na tych programach a nie rysowania w Paint albo za pomocą "żółwika" :)))
@fabtom Dokładnie :)
hmmmmm zgadzam sie w 100% z "christo123" mimo tego ze nie skonczylem zadnej szkoly o profilu informatycznym czy czyms graficznym od zawsze i dawien dawna uczylem sie sam w domu grafiki rastrowej w PS, a wektorowej w CDR, dzis juz wiem ze jak chce cos wydrukowac w drukarni wale to CDR, a jak chce cos na pulpit to daje w PS,zreszta ani 1 ani 2 program nie jest w 100% skuteczny, dopiero ich połączenie daje nam efekty 100%, wiadomo ze sa inne programy których uzywaja graficy, ale to juz dalsza inna baja, trza wiedziec co sie chce robic a pozniej dobrac do tego odpowiedni program pozdrawiam
Aż musiałem napisać. Co ten dysk w sobie ma że taki drogi? A druga sprawa za Corela 630 ojro... dziękuje postoję wolę Gimpa
Nie ważne program taki, siaki czy owaki, wszystkie są w pewien sposób do siebie podobne. Ważniejsze od obsługi programu są umiejętności, masz skila poradzisz sobie w każdym programie ;)
bit: A druga sprawa za Corela 630 ojro... dziękuje postoję wolę Gimpa Niby wszystko w porządku ale Corel służy do czegoś innego niż Gimp... generalnie tez wole auto do jechania droga a statek jak potrzebuje plynac rzeką ;). Odnośnie Corela to polecam - nie handluje nim, ale to poważny program a jego koszty zwracają się bardzo szybko jeśli ktoś nim zarabia. Trzeba mieć tą świadomość, że warsztat pracy kosztuje - wulkanizatora również, więc dlaczego miałby być darmowy dla grafika? Dla kogoś za drogi? OK - znaczy się, że to tematu nie podchodzi ten ktoś poważnie. Złożenie kilku pierdółek czy projekt logotypu pokrywa wydatek... Odnośnie dysku to rzeczywiście dają go w prezencie. Kosztuje on w sklepach ok 230-250 zl na dzisiaj.