r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Dzięki grze w Modern Warfare 3 odkrył, że jest szpiegowany

Strona główna Aktualności

Pamiętacie jeszcze Dotcoma, twórcę zamkniętego przez FBI serwisu Megaupload? Jakiś czas temu wyszło na jaw, że był on nielegalnie szpiegowany przez nowozelandzkie służby bezpieczeństwa. Okazuje się, że proceder ten trwał o wiele dłużej, niż oficjalnie twierdzą władze. Sprawa nie wyszłaby na jaw gdyby nie… zamiłowanie Kima do sieciowej rozgrywki w Modern Warfare 3.

Kim Dotcom, zapalony gracz Modern Warfare 3, dysponował w swojej posiadłości dopasowanym do potrzeb, 100-megabitowym łączem światłowodowym zapewniającym bardzo niewielkie opóźnienia, a co za tym idzie, wysoki komfort zabawy we wszelkiej maści grach sieciowych. Kim zdziwił się więc bardzo, gdy na przełomie października i listopada bez żadnego widocznego powodu opóźnienia (lag) w MW3 wzrosły mu z 30 ms do 180 ms. Wówczas twórca Megaupload nie mógł zlokalizować źródła problemu — wezwany na miejsce technik firmy telekomunikacyjnej nie znalazł przyczyny usterki, a dział pomocy technicznej obiecał jedynie, że zbada problem. Przeprowadzone niedawno dochodzenie wskazuje jednak, że generowany przez Dotcoma ruch internetowy był kierowany do bliżej nieokreślonego miejsca w Nowej Zelandii, co sugeruje, że już wówczas był on śledzony. Jest to o tyle ciekawe, że według nowozelandzkich służb specjalnych Kim Dotcom był szpiegowany dopiero od grudnia. Niezależnie jednak od tego, kiedy rozpoczęło się monitorowanie łącza Dotcoma, według lokalnego prawa było to działanie nielegalne. Wobec odpowiedzialnej za cały proceder agencji Government Communications Security Bureau (GCSB), toczy się już postępowanie policyjne mające wskazać winnych i doprowadzić ich przed oblicze sprawiedliwości. Jak informuje The New Zealand Herald, nowozelandzki parlament zamierza przeprowadzić w tej sprawie własne śledztwo — w tym celu musi zostać powołana specjalna komisja śledcza.

Oficjalnie zarówno premier kraju John Key jak, i przedstawiciele GCBS twierdzą, że Dotcom przed 16 grudnia nie był szpiegowany i nie chcą komentować nowych doniesień na ten temat. W kwestii ewentualnego szpiegostwa nie chce się wypowiadać także firma Telecom, która dostarczała Dotcomowi dedykowane łącze internetowe. Sprawa jest więc rozwojowa i może zakończyć się kolejnym skandalem.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.