r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Edward Snowden: bohater czy zdrajca? Ameryka jest podzielona

Strona główna AktualnościBEZPIECZEŃSTWO

W ten weekend w Stanach Zjednoczonych premierę miał polityczny thriller pod jakże wymownym tytułem: „Snowden”. Film w reżyserii samego Olivera Stone’a wzbudził spore poruszenie, zarówno wśród krytyków, jak i szerszej opinii publicznej. Ta opowieść może bowiem przejść do zbiorowej świadomości jako historia prawdziwego Edwarda Snowdena. Tymczasem ten filmowy Snowden, czempion ludzkości i bojownik o prawa obywatelskie może mieć mało wspólnego z tym realnym, dziś żyjącym gdzieś w Moskwie pod ochroną rosyjskiej bezpieki. Przynajmniej do tego właśnie chcą przekonać nas władze USA.

Stała Komisja Kongresu USA ds. Wywiadu opublikowała 36-stronicowy raport, będący podsumowaniem trwającego ponad dwa lata śledztwa, dotyczącego wycieku tajnych dokumentów Narodowej Agencji Bezpieczeństwa w czerwcu 2013 roku. Do publicznej wiadomości trafił jedynie skrótowy, kilkustronicowy wyciąg, ponieważ ujawnienie całości uznano za zagrażające bezpieczeństwu narodowemu – są tam szczegóły prowadzonych przez USA operacji wywiadowczych.

Wyniki śledztwa są dla Snowdena miażdżące. Ma on być zwykłym zdrajcą, kłamcą i niezadowolonym pracownikiem, a nie szlachetnym demaskatorem, sygnalistą ujawniającym nadużycia amerykańskiego wywiadu. Świadczyć o tym ma pięć rzeczy:

r   e   k   l   a   m   a

Po pierwsze, wykradzione przez Snowdena dokumenty rzekomo nie miały nic wspólnego z ochroną prywatności obywateli, miały za to wielkie znaczenie dla prowadzonych przez Departament Obrony programów wojskowych i wywiadowczych. Wśród nich znalazły się informacje dotyczące cyberwojennego potencjału USA i dane o działających za granicą amerykańskich agentach.

Po drugie, z perspektywy amerykańskiego prawa, publiczne ujawnienie tajnych informacji nie czyni człowieka demaskatorem. By zasłużyć na ten tytuł i na opiekę prawną, Snowden winien zgłosić się do organów ścigania, uprawnionych urzędów i struktur władzy, włącznie z Kongresem. Tymczasem były pracownik NSA nigdy nie próbował swoich wątpliwości co do legalności inwigilacji Internetu przekazać odpowiednim (z perspektywy śledczych) ludziom.

Po trzecie, Snowdena w najlepszym wypadku można uznać za rozczarowanego pracownika, który nie mógł poradzić sobie ze służbową hierarchią, wszczynał awantury i nie chciał się podporządkować wytycznym przełożonych. Dwa tygodnie przed tym, zanim rozpoczął masowe wykradanie z sieci NSA tajnych dokumentów, miejsce miał nieprzyjemny incydent w pracy, po którym Snowden otrzymał surową reprymendę, m.in. za naruszanie łańcucha dowodzenia.

Po czwarte, Edward Snowden lubił zmyślać, przesadzać, a nawet otwarcie kłamać. Jego teczki w NSA ujawniają regularne, celowe naciąganie faktów i koloryzowanie rzeczywistości. Przykładowo twierdzić on miał, że złamał w wojsku nogi, podczas gdy w rzeczywistości dolegał mu raptem zespół bólu piszczeli. Udawał też, że był starszym rangą doradcą CIA, podczas gdy w rzeczywistości był zwykłym technikiem. Kłamać miał na temat swojego wykształcenia, sfałszował swoje CV, wykradł odpowiedzi do testu kompetencyjnego.

Po piąte i ostatnie, śledczy komisji Kongresu zajęli się samym NSA. Twierdzą, że organizacja ta wciąż nie zrobiła wszystkiego co trzeba, by zminimalizować prawdopodobieństwo pojawienia się nowego Snowdena.

Cóż, po takim raporcie pewnie trudniej będzie przekonać Amerykanów do tego, by podpisali internetową petycję o prezydenckie ułaskawienie Edwarda Snowdena. Uruchomiła ją kilka dni temu Amerykańska Unia Swobód Obywatelskich, przekonując, że ten młody człowiek, który ujawnił masowy, powstały bez demokratycznej kontroli system inwigilacji, powinien być bohaterem, a jest traktowany jako zdrajca. Jeśli trafi przed amerykański sąd, może zostać skazany nawet na 30 lat więzienia.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.