r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Europarlamentarzyści niechętni praktykom Apple, chcą jednej ładowarki dla wszystkich telefonów

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Dla posiadaczy smartfonów z systemami Android, Windows Phone i BlackBerry OS, rozładowanie ich w podróży czy podczas odwiedzin u znajomego nie stanowi wielkiego problemu. Od kilku już lat standardem dla ładowarek stało się złącze microUSB, nie ma też problemu, by naładowaniem baterii telefonu HTC z ładowarki Nokii czy BlackBerry. W zasadzie tylko jedna firma nie chce ulec tej standaryzacji. To oczywiście Apple – użytkownicy sprzętu z „jabłuszkiem” skazani są nie tylko na specjalne ładowarki, ale i specjalne kable ze specjalnymi złączami, oczywiście znacznie droższymi. W ostateczności mogą kupić specjalne adaptery. Jest jednak szansa na to, że sytuacja ulegnie zmianie – praktykami Cupertino zainteresował się Parlament Europejski.

Barbara Weiler, niemiecka deputowana do Parlamentu Europejskiego, zasiadająca w Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów, tłumaczy, że celem opracowywanych właśnie regulacji jest zmuszenie producentów sprzętu elektronicznego do zwiększenia interoperacyjności między ich akcesoriami. Pozwoli to zarówno na obniżenie cen dla konsumentów, jak i zmniejszenie zanieczyszczenia środowiska. Wprowadzenie uniwersalnej ładowarki zakończyć ma chaos, jaki panuje na rynku telefonów i tabletów – stwierdziła deputowana.

Jej kolega Malcom Harbout, deputowany z Wielkiej Brytanii, przyznał, że Komisja jest świadoma, że wielu producentów, w tym Nokia i Samsung, od 2009 roku respektuje porozumienie w sprawie wykorzystania złącza microUSB jako standardu połączeń telefonów z ładowarkami i komputerami. Takie porozumienia to jednak nie prawo, i w tym wypadku widać, że producencka umowa nie spełniła pokładanych w niej nadziei, wciąż na rynku wiele jest urządzeń, których przez microUSB nie można naładować.

W swoich przekonaniach ta dwójka nie jest odosobniona. Projekt regulacji został przyjęty jednogłośnie przez liczącą 35 deputowanych komisję. Oponentów znaleźć można za to wśród analityków branży mobilnej, przekonanych, że choć uniwersalna ładowarka ma swoje zalety, to jednak producenci powinni mieć prawo do robienia pewnych rzeczy po swojemu, a ich wysiłki powinien ocenić rynek. Benedict Evans z Enders Analysis stwierdził wręcz, że takie regulacje to szaleństwo – zamiast pomagać konsumentom prawo zaczyna się wtrącać w design produktów.

Czy jednak faktycznie złącze microUSB, na które zgodzili się niemal wszyscy producenci urządzeń mobilnych, jest takie dobre? Zdania są podzielone – nie sposób zaprzeczyć, że złącza te są dość delikatne, a niejeden telefon trafił na śmietnik tylko dlatego, że w końcu jego ładowanie stało się niemożliwe. Z drugiej jednak strony złącza Lighting też nie są jakoś specjalnie niezawodne, a dodatkowo zawierają zbędną z perspektywy użytkownika elektronikę.

Na rynku trudno bowiem wskazać inne niedrogie złącze, które jednocześnie poradziłoby sobie z natężeniami prądu powyżej jednego ampera, obsługiwało transfer danych z dużymi szybkościami i miało przy tym niecałe 3 mm wysokości. Warto też pamiętać, że lepszej jakości złącza microUSB przeżywają nawet 10 tysięcy cykli podłączenia/odłączenia, zaś mniej żywotne wtyczki łatwo zastąpić wraz z całym, niedrogim kablem.

O sprawie ostatecznie rozstrzygną jednak politycy, a nie elektrotechnicy. Wkrótce członkowie komisji rynku wewnętrznego rozpoczną rozmowy z przedstawicielami państw członkowskich UE, by omówić szczegóły takich regulacji. Następnie projekt trafi pod głosowanie Parlamentu Europejskiego.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.