Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Serwis Lenovo/Medion - koszmar pechowego użytkownika.

Witam.

Chcę Was przestrzec przed serwisem Lenovo/Medion. Przedstawiona poniżej historia nie jest jedyna, internet wypełniony jest podobnymi przypadkami. Jeśli nie chcesz, by i Tobie zdarzyło się za jakiś czas opowiadać podobną historię, to przeczytaj poniższy wpis, który będę aktualizował regularnie o kolejne przygody ze sklepami i serwisami. Oby inne pozostawiły lepsze wspomnienia. Mam nadzieję, że poniższe informacje się przydadzą.

Pod koniec marca 2014 kupiłem laptopa Lenovo-Z710 za 2989 zł w sklepie X-KOM w Gdańsku. Laptop posiadał 2-letnią gwarancję, doznał jednak małej awarii na początku września 2014, gdyż przycisk napędu DVD nie reagował, więc nie mogłem nim otworzyć napędu w sposób tradycyjny, ale udawało się to zrobić awaryjnie poprzez wetknięcie igły w otwór obok przycisku. Płytę mogłem włożyć, szło ją nagrać i odczytać - wychodziło na to, że napęd działał, ale nie dało się go normalnie otwierać, co było zbyt irytujące przy częstym wykorzystaniu tego urządzenia. Nie chciałem, by nieustannie towarzyszyła mi igła. Uznałem, że skoro mam gwarancję, to najlepiej będzie z niej skorzystać, choć taką małą awarię mogłem zgłosić do najbliższego serwisu i za niewielką opłatą miałbym działający sprzęt. Ale dlaczego miałbym tracić pieniądze, skoro taka usterka mogła zostać naprawiona w ramach bezpłatnej gwarancji? Takie myślenie mnie zawiodło.

Napisałem do sklepu X-KOM maila i zapytałem o szczegóły przyjmowania zgłoszeń serwisowych. Odpisali, że mogę dostarczyć sprzęt do salonu, ale to wydłuży cały proces gwarancyjny nawet o 2 tygodnie. Jako, że nie mieszkałem w okresie letnim w Gdańsku i do tego miasta miałem ok. 120-130 km, podróż pociągiem w obie strony kosztowałaby mnie ok. 50 zł a czas też na to musiałbym znaleźć, stwierdziłem (co też zaproponował mi pan z X-KOM), że zadzwonię do Lenovo i skorzystam z gwarancji door-to-door. Już samo dzwonienie było irytujące, bo łączyło z automatem i na telefony wydałem sporo pieniędzy. Gdy się dodzwoniłem, okazało się, że nie wyślą kuriera, tylko dostanę na e-mail voucher i mam pójść nadać na pocztę paczkę, która pójdzie do Niemiec na ich koszt. Odbiorcą miała być firma Medion, raczej mało znana w Polsce. Przez telefon powiedziałem o problemie z napędem i wspomniałem też o tym, że laptop czasami po naciśnięciu przycisku zasilania zaczyna się włączać przez 2 sekundy, po czym wyłącza się, a po kolejnym naciśnięciu przycisku włącza się normalnie. Była to kwestia występująca rzadko i raczej wcześniej o tym nie myślałem, laptop działał, ale skoro zgłaszałem jeden problem, to i o tym drugim warto było wspomnieć, bo kto wie, czy z czasem mały problem nie przerodziłby się w większy. Poza tymi dwoma usterkami nic więcej sprzętowi nie dolegało. Pan stwierdził, że kwestia wyłączania się laptopa zostanie odnotowana, ale raczej z tym nic nie zrobią, bo trzeba by było testować laptopa i gdy będzie się problem powtarzał, to mam ponownie do nich zadzwonić. Oczywiście już to wydawało mi się podejrzane - zgłaszam usterkę, a oni z ignorancją do tego podchodzą.

Voucher doszedł do mnie na maila kilka minut po rozmowie z panem z Lenovo. Laptopa zapakowałem dobrze. Przez ponad rok pracowałem w firmie, w której pakowałem każdego dnia paczki i palety i nie było z nimi problemów. Mam doświadczenie i jestem pewny, że dobrze zapakowałem mój sprzęt. Paczka została nadana na poczcie 8 września 2014 r. i doszła do odbiorcy po czterech dniach, przynajmniej tak mnie informował system śledzenia paczek po wpisaniu numeru paczki na stronie Poczty Polskiej, a po przekroczeniu granicy również na stronie DHL. Paczka była na miejscu 12 września, natomiast 16 września dostałem maila o następującej treści:

Uprzejmie dziękujemy za przesłanie artykułu IdeaPadZ710AMBKTXI34000M8G1TBR8MPL. Prosimy pamiętać, że czas realizacji może wynieść maksymalnie 15 dni roboczych. Oczywiście zadbamy o możliwie szybkie wykonanie. W momencie zmiany statusu Państwa zlecenia prześlemy ponownie powiadomienie.

Z poważaniem,

MEDION AG

A Lenovo Company

Trochę późno, ale dobrze, że doszedł. Kilka dni minęło i oczywiście z niecierpliwością czekałem na naprawę i odesłanie. W czasie oczekiwania przeglądałem sobie fora internetowe i opinie o serwisie Medion, a opinie były porażająco niekorzystne. Trochę się zmartwiłem, ale oczywiście miałem nadzieję, że mnie nie spotka to, co spotkało wielu innych użytkowników. Nagle 22 września dostałem maila od firmy Medion o następującej treści:

Szanowny Kliencie,

W załączniku wiadomości w formacie PDF znajduje się wycena naprawy
uszkodzeń zakwalifikowanych jako uszkodzenie mechaniczne.

Oddzielna kopia tej wiadomości zostanie również do Państwa wysłana
pocztą.

Prosimy o wysłanie podpisanego i wypełnionego formularza w terminie
zawartym w danym piśmie drogą pocztową bądź poprzez e-mail.
Niezbędne informacje kontaktowe znajdą Państwo w otrzymanym formularzu.

Uwaga:

Powyższa wiadomość została wysłana automatycznie - prosimy na nią nie
odpowiadać.

Wszelkie wiadomości wysyłane w odpowiedzi na tego e-maila nie zostaną
odczytane.

Pozdrawiamy,

Zespół serwisu Medion

Niżej dołączam dwa pliki, które otrzymałem w załączniku do powyższej wiadomości.

Natychmiast zadzwoniłem do Lenovo, mój rozmówca potwierdził wszystko, co było w mailu, był tylko zaskoczony, że nie otrzymałem żadnych zdjęć uszkodzonego sprzętu. Powiedziałem, że sprawa jest podejrzana, bo takie przypadki miały już miejsce. Identyczny schemat spotykał innych ludzi. Kazano mi zadzwonić w czwartek 25 września, miałem otrzymać zdjęcia, na których miały być ukazane uszkodzenia mechaniczne. Napisałem w złości maila na adresy podane w załącznikach. Ich treść poniżej:

Witam.

Zgłaszałem do Państwa laptopa Lenovo-Z710, który miał problem z wysuwaniem napędu DVD po naciśnięciu przycisku. Numer seryjny: .... Laptop został zakupiony w ostatnich dniach marca 2014 w Gdańsku w sklepie X-KOM. Posiada on gwarancję 2-letnią.

Laptop został wysłany do oddziału Medion na początku września, a 22 września otrzymałem informację, że wyceniono koszt naprawy podzespołów, które podobno mają uszkodzenia mechaniczne ze względu na niepoprawne użytkowanie.

Nie wiem, czy piszę na poprawny adres e-mail, ale taki był podany w kosztorysie naprawy.

Laptop został wysłany w stanie idealnym, nie miał nawet jednej ryski. Bardzo dbam o sprzęt i nie ma możliwości, by był wysłany z uszkodzeniami mechanicznymi. Posiadam również zdjęcia laptopa z okresu przed wysyłką, które potwierdzają jego idealny stan, mam też świadków, którzy potwierdzą stan laptopa przed wysyłką.

Cała sprawa wydaje mi się podejrzana z Waszej strony, gdyż czegoś podobnego mogłem się spodziewać po tym, jak poczytałem fora internetowe. Dziwnym zbiegiem okoliczności nie jestem pierwszym Waszym 'klientem', który ma nie podobny, ale identyczny problem. Ludzie wysyłają Wam laptopy w stanie dobrym, a Wy nagle żądacie od nich naprawy za uszkodzenia, których nie było w trakcie wysyłki.

Niżej załączam link do strony, gdzie jeden z klientów opisuje całą sprawę, a jest to tylko jedna z wielu pokrzywdzonych osób.

http://blog.pclab.pl/MichalOkulski/Serwis.Lenovo-bezkarny.Pan.i.W%C5%82adca,193

Z mojej strony mam czyste sumienie odnośnie użytkowania sprzętu oraz sposobu pakowania, więc nie mogę wyrazić zgody na odpłatną naprawę i żądam wymiany wszystkich uszkodzonych części bez ponoszenia przeze mnie kosztów, gdyż stwierdzam Państwa winę z niepoprawnym obchodzeniem się z moim sprzętem jako jedną z możliwości.

Z poważaniem

niezadowolony klient

Zirytowany byłem strasznie, bo wiem, że wysłałem laptopa, który wyglądał i działał idealnie, poza opisanymi problemami. Nie było żadnych mechanicznych usterek. Nie było nawet jednej rysy, bo o sprzęt dbam lepiej niż o cokolwiek innego. Można mnie skrytykować za niektóre kroki, które wykonałem w całym procesie, ale w tamtym momencie nie posiadałem doświadczenia w takich kwestiach. Mogłem zanieść laptopa do sklepu X-KOM, bo dzięki temu miałbym dodatkowe zabezpieczenie, ale śpieszyło mi się. Nie wiedziałem, co mam zrobić, bo mógłbym skierować sprawę na drogę sądową, jednak to było ryzykowne, a ja nie miałem czasu. Szkoda było mi też pieniędzy na naprawę. Niebawem miałem zacząć studia, laptop był mi potrzebny i pieniądze również. Poza tym z załączników wynikało, że mogłem pozwolić na utylizację laptopa lub mogłem pozwolić na wymianę płyty głównej oraz napędu w ramach gwarancji oraz obudowy poza gwarancją lub pozwolić na odesłanie laptopa bez jakiejkolwiek naprawy. Nie chciałem laptopa utylizować, nie chciałem otrzymać go bez naprawy. Pieniądze na naprawę pewnie by się znalazły, ale kieruję się pewnymi zasadami. Nie dam się zmanipulować. W ogóle bałem się, że wsadzą do laptopa jakieś zamienniki gorszej jakości, albo po prostu inne niż oryginalne, bo w tabelce kosztorysu były oznaczenia G710, co mogło wskazywać na to, że to części z innego modelu, choć pewnie niektóre elementy ich maszyn są uniwersalne i pasują do kilku modeli.

22 września dzwoniłem do Lenovo, gdzie powiedzieli mi, że postarają się załatwić zdjęcia. Miałem je dostać 25 września, ale dostałem już 23 września. Były to dwa zdjęcia, na jednym numer seryjny laptopa, który się oczywiście zgadzał, na drugim ukazano usterkę mechaniczną. Poniżej właśnie to zdjęcie i wiadomość od Lenovo:

Witam

W załączniku przesyłam zdjęcia uszkodzenia Pana jednostki. Jeżeli posiada Pan zdjęcia jednostki przed wysyłką i nie zgadza się ze stanem jednostki widniejącym na zdjęciach z serwisu, to proszę o przesłanie Pańskich zdjęć.

No dobra, w odpowiedzi wysłałem swoje zdjęcia, które robiłem przed wysyłką laptopa. Napisałem też coś takiego:

Oto zdjęcia laptopa. Może nie widać na nich bardzo dokładnie każdego szczegółu, ale widać, że stan ogólny laptopa nie budzi żadnych zastrzeżeń.

Powiem tak. Jeśli chodzi o przesyłki sprzętu, szczególnie tego wartościowego, to normalnym zachowaniem jest, że odbiorca otwiera paczkę przy kurierze i w przypadku jakichś nieprawidłowości powinien być spisany protokół uszkodzenia w transporcie. Mój laptop doszedł do firmy Medion, po czym dostałem maila z podziękowaniami za wysłanie, bez informacji o jakichkolwiek problemach. Tydzień później dostałem ponownie maila za informacjami o problemach z uszkodzeniami mechanicznymi wynikającymi ze złego użytkowania, a nie w związku ze złym pakowaniem/przesyłką. Laptop wyszedł ode mnie cały i informuję, że nie zamierzam płacić za szkodę spowodowaną przez przewoźnika lub serwis. Oczekuję, że laptop wróci do mnie w lepszym stanie niż wyjechał (stan wizualny idealny, naprawione zgłoszone problemy). Nie zamierzam płacić za czyjeś błędy. Sprzęt jest wartościowy - za komputer dałem prawie 3000 zł i wydałem na niego ciężko zarobione pieniądze. Przez ponad rok pracowałem w firmie, w której każdego dnia pakowałem i paczki i palety i nie było żadnych zastrzeżeń, a moje paczki jechały czasami setki kilometrów, więc mam pewne doświadczenie, co oczywiście nie znaczy, że nie mogłem popełnić błędu, choć nie sądzę, bym popełnił. Taki błąd jednak powinien być odnotowany przez osobę z firmy Medion, która odbierała paczkę, powinno to też być poświadczone przez kuriera.

Oświadczam, co następuje:
- otrzymałem druk, na którym mam się podpisać i odesłać - przyznam szczerze, że taka opcja nie wchodzi w grę, gdyż po prostu boję się wysyłać swój podpis do nieznanej mi firmy, za granicę;
- w druku są 3 możliwe opcje - utylizacja laptopa, odesłanie bez naprawy i naprawa za opłatą - żadna z nich nie wchodzi w grę, gdyż jak wspomniałem, powyższe uszkodzenia nie powstały z mojej winy;
- sprawa wygląda mi podejrzanie i jeśli nie znajdzie się winny lub mój laptop nie zostanie naprawiony nie na mój koszt, to oczywiście w takim wypadku będę starał się znaleźć winnego - zamierzam poradzić się Rzecznika Praw Konsumenta, sprawa niestety może wylądować w sądzie, a jak zauważyłem, wiele osób ma identyczne problemy i postarałbym się z nimi skontaktować.

Za kilka dni zaczynam studia, pieniądze odłożyłem właśnie na nie, a nie na opłacanie czyichś błędów. Nie zamierzam też ciągnąć tego tygodniami, gdyż laptop jest mi potrzebny na studiach. Liczę na profesjonalne rozwiązanie całej sprawy, bo póki co jestem tylko zaskoczony i rozczarowany.

Chciałbym też zapytać o inną kwestię - jeśli jakimś cudem laptop zostanie naprawiony, to jakie części zostaną w niego włożone? Bo w kosztorysie, który otrzymałem od firmy Medion, była tabelka z wyszczególnionymi komponentami i w nazwach widniało oznaczenie 'G710'. G710 to zupełnie inny model laptopa, czyżby starano się naprawić laptopa i doprowadzić go do stanu używalności pakując w niego części z innego modelu? Liczę na odpowiedź w tej kwestii.

Pozdrawiam.

W całym procesie wielokrotnie się powtarzałem w pewnych kwestiach, ale chciałem pokazać swoją stanowczość i kierunek, w którym zamierzałem zmierzać. W odpowiedzi otrzymałem jedno zdanie:

Witam

Eskaluję sprawę z serwisem.

25 września napisałem krótkiego maila z prośbą o jakiekolwiek informacje, nie było żadnej odpowiedzi, a że nie chciałem czekać w niepewności przez cały weekend, to 26 września zadzwoniłem do Lenovo. Straciłem znowu kilka złotych na telefon, bo mój rozmówca musiał skontaktować się z kierownikiem, a ja w tym czasie musiałem czekać. Po kilku minutach wrócił i przekazał mi wiadomość, że mój laptop zostanie naprawiony włącznie z usterkami mechanicznymi, a ja nie poniosę żadnych kosztów. Nie wiedzieli jednak, kiedy mój laptop zostanie do mnie wysłany. Z ciekawości zapytałem też, czy przy odbiorze sprawdzają paczki, ale podobno nie posiadają w Lenovo takich informacji. Czekałem na powrót laptopa, jednak w poniedziałek zamierzałem jeszcze raz do nich zadzwonić, by zapytać o te części, które miały być użyte do naprawy, gdyż zapomniałem o tym podczas wcześniejszej rozmowy.

30 IX dostałem odpowiedź na maila wysłanego 25 września. Brzmiała ona następująco:

Witam

Udało mi się uzyskać pozytywną odpowiedź. Jednostka zostanie naprawiona w ramach gwarancji (dla satysfakcji klienta).

Ostatnie słowa tej wiadomości świadczyły chyba o tym, że nie byli do końca zadowoleni z mojej stanowczości. Postanowiłem do nich zadzwonić 1 października, bo od 26 września nie miałem żadnych nowych informacji. Dodzwoniłem się, podałem wszystkie dane do weryfikacji i potem... 8 minut oczekiwania, po których nastąpiło rozłączenie! Zmarnowanie pieniędzy. Zadzwoniłem drugi raz, mój rozmówca po weryfikacji wyszukał coś w komputerze i się zapytał, czy laptop dotarł do serwisu. Pomyślałem, że zaraz będziemy omawiać całą sprawę od początku, krok po kroku, więc ukróciłem to wszystko mówiąc, że laptop miał być już odesłany do mnie. Koleś powiedział mi, że laptop nadal tkwi w serwisie i że mam poczekać 2 minuty, to postara się o więcej informacji - wrócił po chwili i przedstawił mi coś, co wiedziałem już, ale w innej formie:

Laptop zostanie naprawiony na 90%, taka jest wstępna decyzja i tak będzie, choć tak wcale nie musiało się stać.

Żarty jakieś, traciłem cierpliwość. Co więcej, traciłem kasę na telefony, a oni wyglądali na niezdecydowanych i mało pomocnych. I znowu pokazali, że jestem dla nich niewygodny. Jedyna pozytywna informacja to taka, że części muszą być fabryczne i nie ma możliwości, by założono inne. 7 października przyszedł do mnie mail:

dziękujemy za Państwa odpowiedź odnośnie wysłanego kosztorysu. Podejmiemy odpowiednie procedury zgodnie z Państwa życzeniem.

Z poważaniem,
MEDION AG - A Lenovo Company

Powyższego maila dostałem dokładnie 2 tygodnie + 1 dzień po otrzymaniu kosztorysu, w którym była data graniczna 6 października, kiedy to upłynąć miał termin odpowiedzi na dostarczony również tradycyjną pocztą kosztorys. Nie odpowiedziałem w sposób, którego oczekiwali, gdyż miałem papierek wydrukować, podpisać i im odesłać pocztą tradycyjną lub skan mailem. Napisałem jednak maila, który jest gdzieś powyżej, po którym napisali mi, że laptop zostanie naprawiony w ramach gwarancji. Zastanawiałem się, czy mail z 7 października był generowany automatycznie, bo jeśli tak, to nie było problemu, jeśli nie, to by mogło oznaczać, że dopiero po tym mailu zabiorą się za naprawę. A ja już ruszyłem ze studiami... Miałem do zrobienia prace domowe, które ciężko wykonywać bez komputera. 8 października minął miesiąc od wysłania sprzętu, jak dla mnie, taki okres to jest maksymalny dla serwisu na naprawę sprzętu - nie powinno się dłużej czekać.

W weekend, chyba w sobotę 11 października, napisałem maila do Lenovo. Pytałem w wiadomości o jakiekolwiek informacje, szczególnie o to, jak długo będę musiał czekać. W poniedziałek 13 października dostałem odpowiedź bez żadnych konkretów, w której zaznaczono, że okres naprawy może się wydłużyć przez to, że najpierw podjęto decyzję o odpłatnej naprawie, a potem ją zmieniono. Wyglądało mi na to, że Lenovo nie kontaktowało się z Medionem i napisali mi coś tak bardzo oczywistego z automatu, bo musieli odpowiedzieć. Wkurzyłem się. Kilka godzin później dostałem kolejnego maila, który wywołał u mnie szok. Poniżej jego treść:

Witam

Dostałem decyzję od przełożonego. Zespół reklamacji Medion potwierdził występowanie usterki oraz brak możliwości jej usunięcia przez naprawę lub wymianę urządzenia w serwisie. Dlatego też w ciągu tygodnia/dwóch, otrzymają Państwo dokument upoważniający do wymiany sprzętu na nowy lub zwrotu gotówki. Prosimy o zwrócenie się z owym dokumentem oraz dowodem zakupu oryginalnej jednostki do Bezpośredniego Dostawcy Sprzętu, w celu otrzymania nowego produktu w oryginalnej konfiguracji. Jeżeli dostarczenie tego samego modelu produktu nie będzie możliwe, Dostawca dobierze jego rynkowy zamiennik o parametrach technicznych nie gorszych od oryginalnych. W przypadku braku możliwości dostarczenia jednostki o zbliżonych parametrach zrealizowanie zostanie rozliczenie przez zwrot kosztów zakupu.

Szczerze? W całym tym procesie była to najbardziej pozytywna informacja. Mogłem dostać całkiem nowy sprzęt. No i oczywiście jeszcze spodziewałem się, że gdzieś po drodze mogą wystąpić komplikacje. Już po otrzymaniu tej wiadomości wpadłem na pomysł, by za ewentualną dopłatą wymienić sprzęt na laptopa innej marki. Zadzwoniłem do X-KOM, odebrała Częstochowa. Zapytałem o rozwiązanie całej sprawy. Powiedzieli, że otrzymam dokument od firmy Medion, który należało wysłać na adres mailowy X-KOM - podali mi adres, zapisałem. Oczywiście rozpatrywanie tego miało trochę zająć, maksymalnie cztery tygodnie - "cholera, jeszcze tyle mogę czekać?" - pomyślałem. Wiele osób czekałoby. Ja zadzwoniłem do Lenovo po nieco ponad tygodniu od otrzymania od nich ostatniej informacji. Dobrze zrobiłem, bo odpowiedź z dokumentem otrzymałem od Mediona niemal od razu. Postanowiłem nie wysyłać dokumentu na adres podany przez telefon przez konsultanta z X-KOM. Poszedłem z dokumentem do gdańskiego salonu.

W salonie dopytałem o kilka kwestii i zamówiłem już sprzęt na wymianę. Oni ten papierek gdzieś wysłali, niezbędny był dowód zakupu poprzedniego sprzętu. Miałem czekać na odpowiedź. Po tygodniu nie wytrzymałem i napisałem na adres otrzymany od X-KOM przez telefon. Dostałem szybką odpowiedź ze zgodą na wymianę sprzętu z ewentualną dopłatą. Niestety, okazało się, że wspomniany na początku dysk przenośny HDD muszę zwrócić. Pojawił się problem, bo miałem na nim ok. 500 GB danych, w tym prywatne zdjęcia, filmiki, dokumenty i wiele innych bajerów. Wymyślili, że zgrają to panowie z salonu. Oczywiście nie zamierzałem nikomu dawać dostępu do moich danych na dysku. Poszedłem w piątek 31 października 2014 do salonu i stałem tam przez 4 godziny zgrywając swoje dane. Cała masa klientów się w tym czasie przewinęła, sporo osób odbierało laptopy, przez te 4 godziny klienci odebrali 5 laptopów od Lenovo, a ja za każdym razem się uśmiechałem. Raz usłyszałem, że sprzedawca doradzał klientce, mówiąc między innymi o laptopach Lenovo - "są to laptopy najtańsze w danej specyfikacji, ale mają słabsze wykonanie niż konkurencja". Sprzedawcy są świadomi tego, jak działa serwis Lenovo, bo gdy zanosiłem papierek od Mediona, to pogawędziliśmy chwilę o tym i sami przyznali, że jeśli chodzi o reklamacje/gwarancje, to pojawiają się głównie klienci z laptopami Lenovo. No nic, zgrałem większość danych (ok. 100 GB nie dałem rady zgrać, nie wiem dlaczego, może dysk był uszkodzony). Po zgraniu otrzymałem zamówiony wcześniej sprzęt po dopłacie, dostałem do niego nową gwarancję i odszedłem bez uśmiechu na twarzy, ale z ulgą.

Pozwolę sobie ocenić sytuację i podmioty będące bohaterami historii:

LENOVO.
Najpierw ocenię sam sprzęt - uważam ich sprzęt za dobry, na pewno stosunek cena-wydajność jest na wysokim poziomie i wyprzedza konkurencję. Jakość wykonania niestety pozostawia wiele do życzenia. Nawet laptopy za ok. 4000 zł są bardzo delikatne, często problemem w laptopach Lenovo jest uginająca się klawiatura. Gdy okazało się, że mogę wymienić sprzęt, to przyznam szczerze, że przez jakiś czas rozważałem wymianę z dopłatą na Lenovo Y50-70. Niewiele w tamtym momencie było alternatyw. Poczytałem jednak recenzje i właśnie ta uginająca się klawiatura mnie zniechęciła. Jeśli zaś chodzi o rozmowy telefoniczne i całą obsługę tej firmy, to przyznam, że oceniam dobrze. Panowie z Lenovo byli z reguły konkretni, odpowiadali względnie szybko, a gdy czegoś nie wiedzieli, zasięgali języka u Mediona. Mogłoby to przebiegać trochę lepiej, ale ogólnie nie jest źle.

MEDION.
Tutaj nie napiszę nic pozytywnego. Firma, takie odnoszę wrażenie, oszukuje ludzi. Nie ma procedur sprawdzających paczki przy odbiorze. Działa powoli. Nie wiedziałem jak się z nimi skontaktować i musiałem to robić pośrednio przez Lenovo, a załatwianie spraw przez pośredników jest najgorszym możliwym rozwiązaniem. Wydaje mi się, że Lenovo wywierało nacisk na Medion, gdy prosiłem stanowczo o informacje i korzystne rozwiązanie dla mnie sprawy. Zachowują się jak amatorzy. Nie dbają o klienta i przez nich Lenovo na pewno straciło już wielu klientów.

X-KOM.
Sklep oceniam dobrze. Doradzili mi w sposobie reklamowania sprzętu. Później przyjęli ode mnie papier z Mediona i w ciągu tygodnia miałem nowy sprzęt. Trochę irytująca była kwestia zgrywania danych w salonie przez kilka godzin - mogliby to trochę usprawnić.

Teraz BARDZO WAŻNA INFORMACJA - jeśli będziecie mieli problemy ze sprzętem, to zawsze zanoście go do sklepu, w którym kupiliście i tam go reklamujcie, zróbcie sobie oczywiście zdjęcia przez zaniesieniem. Jeśli ktoś nie może/nie chce z jakiegoś powodu zanosić do sklepu, to niech sobie wysyła, ale niech zrobi wcześniej te zdjęcia. W X-KOM sprzedawca powiedział mi, że oni przez wysyłką robią sami zdjęcia. Zaniesienie do sklepu to dla klienta dodatkowe zabezpieczenie. Jeśli jakiś serwis naciąga ludzi, to pewnie nie będą robić tego ze sklepem. Mi zależało na czasie, więc wolałem skorzystać z opcji door-to-door i jaki był rezultat? Masa nerwów, niepewności i prawie 2 miesiące bez komputera.

Ocenę całej sytuacji zostawiam Wam.

***********************************************************************************************

AKTUALIZACJA 1 - kolejne zgłoszenia serwisowe: laptop MSI, telefon Prestigio.

Powyższa sytuacja z Lenovo zakończyła się kupnem laptopa MSI, do tego dokupiłem akcesoria oraz telefon Prestigio.

Edytuję ten wpis, gdyż doświadczyłem kilku kolejnych nieprzyjemnych rzeczy. Tym razem chodzi o sklep X-KOM. Sytuacja nie jest aż tak dziwna/głupia/żenująca/irytująca jak ta z Lenovo. W czym rzecz? Chodzi o jakość sprzedawanego sprzętu i podejście do klienta. W salonie miła obsługa itd., ale to tylko przy bezpośrednim kontakcie z pracownikami.

Kupiłem w X-KOM już kilka produktów - laptop Lenovo, laptop MSI, plecak MSI, podkładka pod mysz A4-Tech, mysz A4Tech i telefon Prestigio. Najbardziej wartościowe z tych rzeczy wylądowały w serwisie - 2 laptopy i telefon. W przypadku laptopa MSI była to moja wina, bo problemem była awaria dysku SSD wywołana instalacją przeze mnie nowej wersji firmware, a jak się okazało później, firmware posiadał wadę wynikającą z błędu producenta. Dysk wymieniono, ale niestety musiałem odsyłać całego laptopa do serwisu X-KOM i w rezultacie zostałem pozbawiony sprzętu na ok. 2 tygodnie.

Jednak to nie o to mi chodzi, gdy oceniam sklep z perspektywy czasu. Więcej problemów miałem z telefonem. Kupiłem telefon Prestigio na początku listopada 2014, a po 4 tygodniach stwierdziłem awarię aparatu - aplikacja nie wykrywała kamery. Nie używałem aparatu od momentu zakupu i gdy po miesiącu zaszła taka potrzeba, ten nie działał, nie miałem więc pojęcia, w którym momencie nastąpiła usterka. Na początku grudnia 2014 zaniosłem więc telefon do salonu i wysłali go do producenta. Normalne, niczego innego się nie spodziewałem i z nadzieją oczekiwałem telefonu jeszcze przed świętami. Problemem było też to, że nie miałem sprzętu zapasowego i na kilka tygodni zostałem bez telefonu. Oczekiwanie trochę trwało i na początku stycznia wysłałem maila z zapytaniem, a kilka dni później (w okolicach 10-15 stycznia) sprzęt odebrałem z serwisu. Wróciłem do domu, uruchomiłem telefon i co się okazało? Aparat nadal nie działał, a w dokumentacji napisano, że przeinstalowano system i że występowały jakieś błędy oprogramowania. Byłem zaskoczony, że zrobiono tylko tyle i że nikt nie sprawdził, czy aparat działa, bo nie wymagało to ani wysiłku, ani czasu. Wkurzony zawiozłem sprzęt ponownie do salonu, tym razem jednak zapytałem o inne możliwości rozwiązania sytuacji. Próba naprawy była nieudolna i dla mnie bez sensu było wysyłanie sprzętu do tego samego serwisu. Pan w X-KOM doradził mi napisanie dokumentu zatytułowanego 'Niezgodność towaru z umową'. Zrobiłem to i zawarłem tam prośbę o zwrot pieniędzy lub wymianę sprzętu - było to lepsze rozwiązanie, gdyż w przypadku negatywnej odpowiedzi X-KOM sprzęt i tak lądował w serwisie producenta zamiast od razu tam wylądować. Niestety, kilka dni później X-KOM powiadomił mnie o tym, że nie przychylają się do mojej prośby i zobowiązują się naprawić sprzęt, który pojechał tam, gdzie wcześniej go próbowano naprawić. Minął miesiąc, odebrałem go pod koniec lutego i tym razem wszystko było dobrze - wymieniono płytę główną i aparat. Co ciekawe, to, jak się okazuje, X-KOM zawinił a serwis producenta poleciał sobie ze sprawą nieprofesjonalnie - po odebraniu telefonu zauważyłem na opakowaniu naklejkę X-KOMu naklejoną przed pierwszą wysyłką. Na naklejce tej umieścili informację o tym, że telefon się nie uruchamia. Oczywiście nie była to zgłoszona przeze mnie usterka, ale serwis producenta widocznie nie zapoznał się z dołączoną dokumentacją, gdzie problem został bardzo dokładnie opisany. Serwis odczytał naklejkę, przeinstalował system, choć potrzeby takiej nie było. Zapoznanie się z dokumentacją sprawiłoby, że telefon już za pierwszym razem wróciłby do mnie naprawiony. Rozumiem, że są to wielkie firmy i raz na jakiś czas zdarzają się błędy i wpadki, ale ja chyba jestem totalnym pechowcem.

***********************************************************************************************

AKTUALIZACJA 2 - kolejne zgłoszenia serwisowe: laptop ASUS.

Wcześniej wspominany laptop MSI, akcesoria i telefon Prestigio zostały sprzedane.

Na początku kwietnia 2015 ponownie zostałem klientem sklepu X-KOM. Tym razem zakupiłem laptopa ASUS oraz telefon ASUS i akcesoria. Zamówiłem sprzęt w połowie tygodnia i bardzo szybko został dostarczony do punktu odbioru. Panowie w salonie jak zawsze pomocni. Miałem nadzieję, że tym razem wszystko będzie działało jak należy i nie będzie mnie czekała wizyta w salonie w celu złożenia sprzętu do serwisu.

Poniżej w komentarzach znaleźć możecie komentarz X-KOMu o następującej treści: "[...] bardzo prosimy o kontakt pod adresem satysfakcja@x-kom.pl. Chcielibyśmy wyjaśnić opisywane sytuacje.". Napisałem do nich mail, a po jakimś czasie zadzwonił kierownik salonu w Gdańsku przepraszając za nieprzyjemności, które mnie spotkały. Dodatkowo zagwarantował mi rabat na kolejne zakupy i ponadto sam osobiście dopilnuje, by kolejne zgłoszenia serwisowe zostały należycie i szybko rozwiązane. Jestem pozytywnie zaskoczony. Powyższe wpisy przepełnione były irytacją, oczywistą przecież, ale do X-KOMu nigdy nie miałem większych zarzutów, o czym świadczy fakt, że ponownie dokonałem w tym sklepie zakupu. Jednak dobrze, że troszczą się o opinię.

Cóż, laptop ASUS doznał awarii 5 września 2015. Nie mogłem wejść do BIOS/UEFI, komputer nie chciał się uruchomić. Nie mogłem więc zainstalować systemu ani go odpalić. Miało to miejsce na początku września, a pamiętając sytuację sprzed roku, postanowiłem jak najszybciej to załatwić.

Niestety, ponownie lato spędzałem w rodzinnej miejscowości, ale postanowiłem wsiąść w pociąg i pojechać do X-KOMu. Była sobota. Sprawdziłem rozkłady jazdy i wyszło na to, że zdążę zanieść laptopa po przyjeździe do Gdańska i wrócić ostatnim pociągiem. Laptopa zwiozłem, jednak trafiłem na ucznia w X-KOM. Poprosiłem go, by sprawę ogarnąć względnie szybko, bo muszę zdążyć na pociąg. O ile normalnie przyjęcie serwisu trwa ok. 15 minut, o tyle przy tym nowym pracowniku trwało to ok. 40 minut i nie zdążyłem na ostatni pociąg. Była ogromna szansa na to, że będę spał na dworcu, jednak ostatecznie udało mi się znaleźć nocleg. Dodatkowa irytacja i niesmak pozostaje. W salonie powołałem się na kierownika, który obiecał mi dopilnowanie moich spraw serwisowych. Tego pana nie było w ten sobotni wieczór. O ile dobrze pamiętam, w poniedziałek dostałem telefon od kierownika z informacją, że mój serwis będzie rozpatrywany w trybie przyspieszonym. Rzeczywiście, na początku wydawało się, że wszystko idzie szybko, ale ostatecznie cała sprawa trwała dokładnie 3 tygodnie. Trafiło na moment, gdy tego laptopa potrzebowałem najbardziej, gdyż przez cały wrzesień odbywałem praktyki w szkole i musiałem tworzyć konspekty lekcji i dodatkowe materiały do szkoły. Na szczęście pożyczyłem sprzęt od siostry.

W moim sprzęcie wymieniono dysk SSD. Tym zajął się serwis X-KOM, ale laptop pojechał też do serwisu ASUS i chyba jednak niepotrzebnie. Ostatecznie sprzęt odebrałem 29 września 2015. Tym razem cierpliwie zniosłem całą sytuację, bo miałem inne zajęcia i nie myślałem za bardzo o tym serwisie. Jak widać, pech nadal mnie prześladuje. W tej sytuacji należą się jednak słowa pochwały - nowy pracownik chyba zaznaczył w zgłoszeniu, że chciałem porozmawiać z kierownikiem, a sam kierownik do mnie zadzwonił kilka razy informując mnie o przebiegu całej sprawy.

Od października znowu mieszkałem w Gdasku. Niestety, po ok. 3 tygodniach laptop doznał kolejnej awarii, dokładnie tej samej. Pomyślałem, że nie usunięto przyczyny awarii, a tylko jej skutek, więc problemem nie był dysk SSD. Powtórzyłem procedurę. Laptop pojechał do serwisu, znowu byłem bez sprzętu jakiś czas. Ostatecznie wymieniono płytę główną. Po powrocie laptop działał normalnie, ale postanowiłem go sprzedać. Nie ze względu na usterkę, bo przecież wymieniono niemal całe wnętrze. Laptop po prostu mi się znudził. Udało mi się sprzedać całość w bardzo atrakcyjnej dla kupującego cenie.

***********************************************************************************************

AKTUALIZACJA 3 - daję drugą szansę marce Lenovo.

Sprzedałem laptopa ASUS, pozbyłem się też telefonu tej marki i akcesoriów. Poszedłem w inną stronę - kupiłem sobie sprzęt dla graczy. Postawiłem na Lenovo IdeaPad (Y700-17ISK) oraz akcesoria od Lenovo z serii Y Gaming Series - mysz, podkładka i słuchawki. Do zestawu dokupiłem dysk Intel 120 GB na złączu M.2 i plecak. Dodam tylko, że postanowiłem skorzystać ze wspominanej wyżej propozycji kierownika gdańskiego salonu X-KOM dotyczącej rabatu. Otrzymałem cały sprzęt aż o kilkaset złotych taniej! I chciałbym podziękować temu sklepowi za rabat, gdyż umożliwiło mi to zakup dobrego sprzętu, a w przeciwnym wypadku musiałbym iść na pewne ustępstwa.

***********************************************************************************************

AKTUALIZACJA 4 - Lenovo coraz lepsze.

Nie sądziłem, że kiedykolwiek to napiszę, ale Lenovo robi coraz lepszy sprzęt. Trzeba sobie oczywiście nadal zdawać sprawę z tego, że mówię o sprzęcie typowo konsumenckim, z biznesowym nie miałem jeszcze do czynienia. Wspomniany wyżej laptop jeszcze się nie zepsuł. Minęło kilka miesięcy, a wszystko sprawnie działa. Obserwuję też rynek i widzę, że Lenovo funkcjonuje coraz sprawniej, choć nie wiem, jak wygląda serwis. Postanowiłem rozszerzyć swój zestaw i dokonałem zakupu smartfona od Lenovo - połączenie telefonu z tabletem - Lenobo Phab (PB1-750M) i do tego niezbędne akcesoria, m.in. w postaci słuchawek Lenovo. Przy zakupie zapytałem też o serwis i okazało się, że telefony Lenovo są serwisowane w Polsce. Sytuacja się zmienia. Sam fakt sprzedaży tego typu produktów w Polsce zasługuje na uwagę. Do tej pory telefony Lenovo można było nabyć jedynie z drugiej ręki bądź z allegro lub innych serwisów. Takie zakupy wiązały się z z nabyciem produktu z krótszą gwarancją realizowaną w nietypowy sposób, często z wysyłką do Chin na własną rękę. Od czasu wykupienia Motoroli przez Lenovo sytuacja się nieco zmieniła i wszystko zmierza w lepszym kierunku, bo wydaje mi się, że właśnie to wykupienie mogło mieć tu znaczenie.

Czy zaufanie Lenovo było dobrym wyborem? Czy ponowne zaufanie nie było głupotą? 

sprzęt porady inne

Komentarze

0 nowych
lordjahu   21 #1 23.09.2014 07:23

No ale by robić z tego bloga ? No może i to przydatna informacja, ale nie lepiej było poczekać na odpowiedź i potem opisać? A, i jak wrzucasz obrazki i linki to edytuj je - by były w formie blogowej - lepiej będzie się czytać taki artykuł.

Autor edytował komentarz.
Triniti888   5 #2 23.09.2014 08:45

Dzięki za info, będę się trzymał od nich z daleka.

KyRol   18 #3 23.09.2014 12:06

Napęd z nagrywarką DVD na aukcjach można kupić za grosze, zdarza się, że nawet za 10zł i to w pełni sprawny... A co do napraw Lenovo - nie pierwszy Ty masz problem z serwisem http://www.dobreprogramy.pl/pisarzksiazkowicz/Klej-Lenovo-i-tasma-matrycy,53440....

Na to rada jest jedna lepiej kupować używany sprzęt, który może być mniej zadbany, ale za to tańszy w utrzymaniu jak i szybkiej naprawie na własną rękę, wystarczy wybrać model, do którego części na aukcjach nie są drogie i są ogólnodostępne. Ja preferuje modele biznesowe, poleasingowe bo raz, że się nie psują tak szybko, dwa - są wydajne i trwałe.

Autor edytował komentarz.
Over   9 #4 23.09.2014 14:41

Medion firma znana w Niemczech która robi prawie wszystko a w dodatku jakość materiałów użytych do wykonania sprzętów dość mocno odbiega od przyjętych norm.
Miałem kiedyś mediona i rozleciał się, a konkretniej zawiasy mocujące matrycę.
Medion jest dobrym przykładem że można robić sprzęty gorsze od Acera...

Jusko   13 #5 23.09.2014 15:23

Cóż, sam mam Lenovo zakupionego w X-KOM dwa lata temu. Póki co działa idealnie i niedawno skończyła się gwarancja.

Niemniej sprzedawca sam ostrzegał mnie przed serwisem Lenovo - po prostu trzeba walczyć o to, że sprzęt jest zepsuty i to nie z naszej winy. Polecał również w razie W samemu kontaktować się z Lenovo, bo ich sklepy strasznie opóźniają sprawę przy oddawaniu na gwarancję.

Autor edytował komentarz.
Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #6 23.09.2014 18:16

Trochę za szybko powstał ten wpis. Przecież 25 IX masz się skontaktować z nimi. Skoro również uważasz, że na pewno nic nie uszkodziłeś to odmów naprawy płatnych elementów i poproś tylko o naprawę tacki (w dokumentach masz, że problem z tacką będzie naprawiony bezpłatnie) i po sprawie.

Existimati   9 #7 23.09.2014 20:21

Zdjęcia dostałem dziś, 23 IX. W sumie to jedno zdjęcie, które pokazuje uszkodzony róg znajdujący się pod lewą ręką. Jest całkiem konkretnie wgnieciony. Uderzenie musiało być silne, wygląda to tak, jakby komuś spadł i to z całkiem sporej wysokości, bo taka ilość folii, kartonów i szarego papieru zamortyzowała by wystarczająco uderzenie.

Nie wierzę w to, że moje pakowanie mogło doprowadzić do takiej usterki i nie chcę mieć laptopa, w którym naprawią tylko napęd i ewentualnie płytę główną.

Autor edytował komentarz.
Fanboj O   7 #8 23.09.2014 21:43

"Nie mam kasy na naprawę, ale gdybym miał, to boję się, że wsadzę do laptopa jakieś zamienniki gorszej jakości, "

Myślisz, że istnieją zamienniki gorszej jakości, niż pierwsze wyposażenie masowego laptopa?

mikolaj_s   14 #9 23.09.2014 22:25

Mam laptopa Lenovo Thinkpad. Zepsuł mi się się pół roku po zakupie. Serwis działał wtedy w Sopocie, więc nie musiałem wysyłać daleko tylko oddałem osobiście. Jednak naprawa trwała 2 miesiące. Gdybym nie miał innego sprzętu byłbym bardzo wkurzony. Następnego laptopa kupiłem już od Della.
Gdzieś tam czytałem opinię, że serwis Lenovo się poprawił, jak widać to nieprawda. Jeśli serwis jest za granicą to dla mnie dyskredytuje zupełnie producenta, no chyba, że sami przysyłają kuriera jak Dell. Trudno jednak będzie udowodnić, że wysłało się sprawny sprzęt, dlatego robi się to za pośrednictwem kuriera, który sprawdza stan. Cała sytuacja jest po prostu tragicznym traktowaniem klienta. Ciekawe, że ich sprzedaż sprzętu rośnie.

Existimati   9 #10 24.09.2014 00:12

Co ciekawe, gdyby uznali swoja winę, ewentualnie winę przewoźnika, to byliby mniej stratni. Przecież ja opisałem całą sprawę na tyle, że znajdzie się przynajmniej jedna osoba, która będzie wolała kupić sprzęt innej marki. Sądzę jednak, że znacznie więcej osób się zastanowi przed zakupem sprzętu Lenovo.

Fanboj O, jeśli inna obudowa pasuje do mojego laptopa, to dlaczego nie mieli by jej zamontować, jeśli nie mają innej? Nie mówię, że to zrobią, ale nie jest to niemożliwe. Wydałem kupę kasy za ten konkretny sprzęt i teraz chcę, by taki sam sprzęt wrócił do mnie. Dużo chyba nie wymagam, prawda?

Moja dziewczyna wysyłała swojego laptopa kupionego w X-KOM, marka Fujitsu. Kurier przybył pod same drzwi po laptopa i z laptopem. Wszystko trwało mniej niż tydzień. W dodatku powiedzieli, że jeśli laptop będzie źle zapakowany, to go nie przyjmą. Laptopa wysłała w oryginalnym opakowaniu, problemów nie było.

foreste   15 #11 25.09.2014 23:04

Miedion to marka niemiecka jakości wyrobów mają na poziomie produktów z chin
dodatku mialem kilka innych rzeczy medions
miałem monitor medion padał , czesto serwisuje komputer pc medion felerny sprzent

Existimati   9 #12 01.10.2014 12:18

Ja już naprawdę zaczynam tracić cierpliwość. Trwa to długo. Za długo.

Powyższy wpis zaktualizowany.

  #13 09.10.2014 18:21

Moja historia jest prawie identyczna. Laptop nadany tego samego dnia, identyczna informacja o usterce mechanicznej i wycena. Po wszystkich procedurach zapłacie za obudowę do dzisiaj brak sprzętu, zero informacji. LENOVO TO ZŁODZIEJE, a o swoje walczę już ponad miesiąc!!!!

  #14 11.10.2014 08:25

Miałem telewizor od Toshiby. Dość podobna sprawa była. Do tego, scalak był uszkodzony specjalnie (przecież kiedyś drukarki od nich były fabrycznie uszkodzone, przez co po jakimś czasie urządzenia padały), przegrzewał się. Teraz mam jakiś monitor od Samsunga z tunerem i idzie dobrze. Teraz nie kupię niczego od Toshiby i Lenovo.

pawel17_05   3 #15 11.10.2014 09:20

@Adlevamentum
Bardzo dobry wpis. Właśnie prowadziłem wewnętrzną walkę czy nie zamówić ThinkPad'a z Amazona i już już ją przegrywałem ale pomogłeś mi podjąć właściwą decyzję. Tym bardziej, że kilka lat temu sam miałem przejścia z IdeaPad'em, który kilkakrotnie był odsyłany do słynnego w owym czasie serwisu Lenovo pod Warszawą i ciągle wracał z uszkodzonym dyskiem jako naprawiony. Daj znać jak się skończyła Twoja historia...

  #16 12.10.2014 11:41

Ja też ostatni raz kupiłem od nich laptopa. W serwisie Medion ktoś uszkodził mi obudowę i chcieli wmówić, że ja to uczyniłem. Jestem pewien braku tego uszkodzenia, ale z racji, że nie zrobiłem zdjęcia tej części obudowy i nie mam dowodu na ich sabotaż zażądałem odesłanie sprzętu bez naprawy. Sam kosztorys również był śmieszny... 500 zł za zawias (80 zł za dwie części i reszta to robocizna)... A problem sprzętu dotyczył sekcji zasilania.

Existimati   9 #17 13.10.2014 13:31

UWAGA!

Zaktualizowałem wpis. Dostałem przełomową informację i jeśli wszystko pójdzie dobrze, to mimo całej sytuacji mogę wyjść na plus.

Severus   4 #18 19.10.2014 09:35

taki serwis ma nie tylko lenovo. Ja bardzo podobna sytuację mam obecnie z sony. Brak czesci bo sprzet nie najnowszy. ani nie naprawia, ani nie wymienia na nowy - lepszy. Bujaj sie ze sprzedawca.

Existimati   9 #19 19.10.2014 09:44

No to musisz podejść do sprzedawcy, przedstawić sytuację i zapytać o dalsze postępowanie. Nie znam się na tych wszystkich prawach, jakie nam przysługują, trochę poczytałem i wydaje mi się, że będąc w takiej sytuacji możemy napisać pismo w celu odstąpienia od umowy kupna-sprzedaży z powodu niezgodności towaru z umową. Dlaczego? Bo sprzedawca sprzedaje nam towar z usługą gwarancyjną, której albo on albo serwis nie są w stanie wykonać. W takim wypadku możesz otrzymać nawet zwrot pieniędzy.

kryspin013   3 #20 26.10.2014 17:40

Miałem praktycznie identycznie, wysłałem laptopa z jakąś niewielką usterką a wrócił mi z pękniętą obudową jak by ktoś na siłę śrubokrętem próbował ją otworzyć

bravo   17 #21 26.10.2014 19:33

@Adlevamentum: Podczas składania reklamacji Ty decydujesz czy chcesz skorzystać z gwarancji producenta czy niezgodności towaru z umową. Jednak jeżeli już jesteś w trakcie wybranej procedury, to nie możesz jej zmienić w trakcie. Najlepiej by było gdybyś od razu na samym początku zgłosił reklamację w sklepie z tytułu niezgodności - w tym przypadku byłaby to lepsza droga od gwarancji. W razie nieuzasadnionego przedłużania się naprawy mógłbyś w tedy zażądać nawet odstąpienia od umowy. Niestety w ramach gwarancji to producent dyktuje warunki i właściwie może zrobić co zechce.

Existimati   9 #22 01.11.2014 08:43

UWAGA!

Wpis zaktualizowany. Cała historia znalazła swój finał. Mam nowy sprzęt.

Mam nadzieję, że Was nie spotka nic podobnego. Powodzenia :)

  #23 21.11.2014 13:36

@lordjahu: Bardzo dobrze, żę w tej formie jest to zrobione! Wpisujesz opinie lenovo w google i masz konkretnę informację jakich się potrzebuję

  #24 29.11.2014 16:08

@Triniti888: Moge byc kolejnym dowodem . mi rozwalili tablet ktory im wyslalam

  #25 03.12.2014 19:15

witam
to co napisze o serwisie medion Lenovo dla niektórych wyda sie nieprawdopodobne. Kupiłem laptopa G580. po prawie roku laptop laptop nie raz mial problem z uruchomieniem się. pewnego dnia zona wylała na niego kawę. po wysuszeniu laptop normalnie się uruchomił ale po restarcie umarł na amen. Wyczyszczona klawiatura i wysłany na gwarancję do serwisu producenta(moze akurat sie uda). Po dwóch tygodniach od daty dotarcia do serwisu (przesyłka trwała prawie tydzien) info z serwisu ze naprawa sie przedluzy bo czekaja na czesci. Ok czekam ..... po kolejnych dwoch tygodniach pismo od Medion'a o braku mozliwosci naprawy sprzętu - usterka powstała "nie z WINY" użytkownika. Zwróciłem się z tym pismem do sprzedawcy wraz z dowodem zakupu i otrzymalem zwrot kasy. Jak oni to zrobili do dzis nie wiem ale dodam ze juz nigdy nie kupie Lenovo. Dodam ze przed wysylką nauczony poradami z tego forum zrobilem pełną dokumentacje foto oraz zapakowalem go w dwa kartony - a co niech wazy i tak wysylka nie na moj koszt.
pozdrawiam i zycze powodzenia.

  #26 05.12.2014 01:10

A ja już trzeci miesiąc reklamuję tablet, a od miesiąca czekam na zwrot pieniędzy - jak na razie głucha cisza. Chyba trzeba do nich dzwonić non stop.

Existimati   9 #27 05.12.2014 17:18

Ciekawa wydaje się sytuacja Pana, który kilka komentarzy wcześniej pisał o laptopie zalanym kawą - ta sytuacja dowodzi tylko tego, że w tym serwisie nie pracują profesjonaliści. Ktoś, kto zna się na tej robocie, powinien rozpoznać zalanie i określić usterkę jako powstałą z winy użytkownika. Ale dobrze, że stało się jak się stało. Wielka korporacja na takich sprawach nie traci wiele, a użytkownik byłby bardziej stratny.

  #28 09.12.2014 16:30

Dzięki za wpis! Właśnie ustrzegłeś mnie o boski przed popełnieniem życiowego błędu.

  #29 12.12.2014 13:52

Witam. Jestem w trakcie "walki" z Medionem Lenovem itd.. W czerwcu 15.06.14 kupiłem Tableta Lenovo A3000 i ekstra pokrowiec aby go nie zarysować lub upuścić. W październiku mi się zepsuł - nie chciał się odpalić. 30.10.2014 zgłosiłem to na infolinię, dostałem voucher - list przewozowy i nadałem do Niemiec do Mediona. Po tygodniu dostałem informację o dotarciu sprzętu oraz że naprawa nastąpi maksymalnie w ciągu 15 dni roboczych. I Jak się zmieni status to mnie powiadomią. Przez miesiąc kalendarzowy - cisza. Po 3 tygodniach przez przypadek sprawdzam na ich stronie, że sprzęt został zutylizowany. Zero powiadomienia. Dzwonię na infolinię: tak rzeczywiście od 17.10.2014 wiadomo sprzętu nie dało się naprawić - proszę czekać na dokumenty na podstawie których można wymienić na taki sam sprzęt lub zwrócą kasę. Zero powiadomienia od Mediona. Dzisiaj jest 12 grudnia 2014. Zero dokumentów, zero kasy, zero tableta - zobaczymy co tam dalej będzie.

  #30 17.12.2014 10:23

Witam,
Właśnie jestem w trakcie takiej samej sytuacji jaką Pan opisał. W modelu G510 przestał działać napęd dvd, po miesiącu od oddania sprzętu do salonu Xkom w Poznaniu dostaję wycenę na 300 zł, ponieważ tylna klapa obudowy 'rozwarstwiła się'. Szlak mnie już powoli trafia. Obsługa telefoniczna Xkom jest żenująca. Postaram się informować na bieżąco.

  #31 17.12.2014 15:09

"Anonim" pisze o zwrocie kasy za zalany laptop, a ja mam właśnie kosztorys serwisu mojego sprzętu oddanego z powodu problemów z kursorem (w trakcie pisania wskakiwał w inne miejsca). orzeczono że przyczyna był płyn i czekają na 470 zł za to. Szanuję sprzęt, niczego przy nim nie piję, a ponadto usterka wkurzała mnie od pocżątku. Macie jakąś radę dla mnie?

Existimati   9 #32 17.12.2014 15:30

@Juliako: Ja nie zgodziłem się na naprawę odpłatną, więc radzę Tobie postąpić podobnie. Jeśli wiesz, że nie zalałeś sprzętu, to dlaczego miałbyś płacić? Oni wymyślają jakieś głupie powody byle tylko od ludzi kasę wyciągnąć. Odkąd dodałem ten wpis co jakiś czas pojawia się komentarz. Widzę, że ludzie regularnie mają jakieś problemy z serwisem. Z nimi trzeba postępować stanowczo.

  #33 17.12.2014 17:30

Dzięki za odpowiedź. Ale co radzisz ze sprzętem? Oddać do normalnego komputerowca i olać gwarancję? Naprawa na pewno byłaby dużo tańsza, bo z kosztorysu wynika, że te kwotę czyni koszt "LV Repair Fixed Rate Notebook" - 314,69zł... Bo jakiś NBC LV G700 TP Board to jakieś 21 zł i NBC LV G700 Upper Case W/Speaker- 63zł. Jeżeli dobrze to rozumiem, to właśnie niemieccy fachowcy sa tacy drodzy. Zastanawiam się też nad zgłoszeniem tego do rzecznika praw konsumentów, bo skoro kupuję sprzęt w Polsce, to jakim prawem mam płacić za serwis za granicą. A jeżeli rezygnuje z tej naprawy u nich, to poza tym kosztorysem mi przyślą jeszcze koszty przesyłki? Orientujesz się?
______________________________________________________________________

  #34 17.12.2014 17:47

Najstraszniejsze w tym wszystkim jest podejście infolinii X-komu. Wykonałem dzisiaj 3 telefony (oczekiwanie średnio 45-60 min na połączenie) po czym 3 różnych konsultantów obiecało wyjaśnić sprawę uszkodzenia komputera przez serwis Lenovo i oddzwonić do mnie po 30 min. Właśnie mija 6h i nikt jeszcze nie oddzwonił. :D

  #35 17.12.2014 18:15

niestety dzwonie, otrzymuje zbywalne odpowiedzi laptopG500 zgłoszony do reklamacji zapadniety kursor ale sprawny,laptop 5 mc od zakupu stwierdzono uszkodzenie mech koszt 4 50zł , czekam na zwrot bez naprawy już miesiac!!!

Existimati   9 #36 17.12.2014 22:01

@Juliako: Niezależnie od decyzji, to oni ponoszą koszt. Kupujesz sprzęt, gdzie w cenie jest także usługa gwarancyjna. Masz prawo skorzystać z niej i masz prawo wymagać, by producent lub sprzedawca wywiązali się z tego. Ja jak kupuję sprzęt, to nigdy nawet nie myślę o tym, by w wypadku awarii nie skorzystać z gwarancji. Napisz im stanowczego maila i zażądaj naprawy stwierdzając, że nie będziesz płacić za coś, za co nie ponosisz odpowiedzialności.

Musicie do nich dzwonić i pisać bardzo często. Przez telefon oraz w mailach naciskajcie na nich. Wasze wypowiedzi muszą być pewne. Jeśli napiszecie lub powieczie 'Dzień dobry. Chciałbym wiedzieć, co z moim sprzętem'. a po odpowiedzi skontrujecie zwykłym 'Dziękuję. Czekam na kolejne informacje', to nie wywalczycie tego, co Wam się należy. Warto im pogrozić, tak jak zrobiłem to ja. Oczywiście moje groźby/ostrzeżenia o konsultacji z rzecznikiem nie były pustymi słowami. Nie po to traci się tyle kasy na sprzęt, by potem mieć z nim tyle problemów i nie móc z niego przez miesiąc lub dwa korzystać. Warto oczywiście nachodzić też sprzedawcę, producent lub serwis bardziej się liczy z sprzedawcą niż z pojedynczym klientem.

Autor edytował komentarz.
  #37 17.12.2014 23:01

A ja bardzo sobie chwalę serwis Medion. Oddałam laptopa 2,a dzis bezproblemowo cały i zdrowy bez zadnych przygód trafil do mojego domku:).

  #38 18.12.2014 11:47

Póki co po 5 telefonach i wizycie w salonie, stanęło na tym, że X-kom pokryje koszty naprawy urządzenia,które faktycznie uległo uszkodzeniu w serwisie bądź w transporcie. Póki co mam czekać na dalszy rozwój sprawy. Coś czuję, że wszystko się będzie przeciągać w nieskończoność. Nie rozumiem dlaczego sklep nie może wystawić korekty i oddać pieniądze za cały ten bajzel, który ma miejsce.

  #39 18.12.2014 19:14

Bardzo ciekawe jest to co opisałeś mam nadzieje, że ja takiego problemu nie będę mieć.

  #40 23.12.2014 17:19

Pieniądze miały być wysłane 15.12.14 przez X-kom do serwisu. Oczywiście okazało się, że serwis zaksięgował je dopiero 19.12.14. Sprzęt jest rzekomo 'naprawiany', kiedy będzie odesłany tego już nikt nie wie. Czekam więc dalej. Aktualnie mija 5-ty tydzień od dnia oddania sprzętu do poznańskiego salonu X-kom. Jako, że zbliża się okres świąteczny i sporo wolnego, to podejrzewam, że komputera już w tym roku nie zobaczę. Przestrzegam więc wszystkich przed zakupami zarówno w X-kom jak i Lenovo - szkoda czasu na późniejsze przepychanki z serwisem i ich tragiczną infolinią.

  #41 23.12.2014 18:32

Przepraszam za pomyłkę, pieniądze miały być 18.12, a nie 15.12. Ach ta klawiatura numeryczna. :-)

  #42 24.12.2014 02:52

@Anonim (niezalogowany): To możesz się nie doczekać na zwrot laptopa. Z własnego doświadczenia wiem ,bo już to przeżyłem. W końcu po 3 i pół miesiaca zwrócili kasę!!! ale to tylko dlatego że dzwoniłem do nich 5 razy w tygodniu.

  #43 24.12.2014 09:06

Właśnie nodebrałem przesyłkę z serwisu MEDION -Lenovo .
Czwartego grudnia wysłałem uszkodzone urządzenie B5400,urwany był klawisz na klawiaturze nr8(po miesiącu używania).Po tygodnniu otrzymałem powiadomienie na emaila ,że urządzenie dotarlo do serwisu.Jakież było moje zdziwienie gdy po oczekiwaniu następnego tygodnia otrzymałem kosztorys naprawy w którym napisano ,iż urządzenie jest uszkodzone mechanicznie i w związku z tym nie podlega naprawie gwarancyjnej.(Miesiąc używania ,a klawisz urwał się chyba po trzecim użyciu).Przełknołbym to jakoś ale ciąg dalszybyl jeszcze bardziej zaskakujący ,bo napisano że płyta główna do wymiany ,a koszt całkowity naprawy wyniesie 1004 zł ,przy cenie nowego komputera 1099zł.
Przysłano mi propozycje w której zaproponowano albo naprawa za 1004zł ,albo utylizacja.Wiem że odsyłając urządzenie korzystałem z laptopa do ostatniej chwili wsomagają się klawiaturą ekranową.Uznałem to za absurd więc kazałem sobie odesłać laptopa.(Po pseudonaprawie zgodnie z pismem miałbym tylko 3 miesiące gwarancji nawe gdybym się dal nabrać)Dzisiej sytuacja jest taka ,po godzinie po odbiorze paczki pojechałe do punktu naprawy ,wymieniono klawiaturę na mój koszt (80zł klawiatura + 20 zł wymiana) i mam gwarancię na 12 miesięcy na klawiaturę.Niestety ponieważ otwierano laptopa straciłem na niego gwarancję w tym "niby serwisie" i choć nie ,żałuję ich usług to piszę ,by ostrzec innych przed ich usługami.Nigdy nie wysyłajcie sami do Mediona na naprawy gwarancyjne tylko przez sklep w który kupiliście urządzenie,póżniej już nic im nie udowodnicie.Teraz piszę z tego niby "uszkodzonego" laptopa , tę opinię ,urządzenie jest w idealnym stanie , choć straciłem gwarancję to nie dałem się nabrać na ponad 1000zl.Swoją drogą jak można mówić o jakiejś gwarancji ,gdy napawa polega na propozycji "albo zapłać ponownie wartość komputera ,a my po tej "pseudonaprawie" damy ci 3 miesiące gwaranci ,albo zutylizuj sprawne urządzenie za darmo i kup następne"Nie rozumię jak Lenovo mógł zlecić serwis swoich wyrobów takiej firmie jak Medion ,której jakość wyrobów i usług jest powszechnie znana (patrz fora internetowe "kompletne dno")

  #44 01.01.2015 20:13

Parodii ciąg dalszy. Wg infolinii Lenovo pieniądze od X-komu za naprawę zaksięgowano na koncie serwisu 19.12.14. 29.12.14 po kontakcie mailowym z serwisem okazuje się, że pieniądze dostali dopiero tego samego dnia. Lenovo potwierdziło te informacje, ponieważ nastąpiła jakaś tajemnicza 'korekta'. Serwis ma 15 dni roboczych na usunięcie usterki (wymiana całej obudowy [uszkodzonej przez serwis] + napędu dvd). Konsultant Lenovo stwierdził również, żeby zadzwonić do nich za 6 dni bo raczej skończy się na zwrocie pieniędzy. Ciekawy jestem jak to się wszystko skończy. Dodam, że aktualnie mija siódmy tydzień od oddania komputera do autoryzowanego salonu X-kom w Poznaniu.

  #45 01.01.2015 22:44

Mialem przygode z Sony Xperia Miro kupiony w Medion-Aldi, resetowal sie podczas telefonowania. Po roku uzytkowania wyslalem do naprawy, wgrali uaktualnienie softu, wymienili gniazdo sluchawkowe zamiast brzeczacego glosnika ale problem restartu pozostal. Wysylka ponownie, znowu update i tym razem poprawili brzeczacy glosnik. Nadal wylacza sie. Trzecia wysylka, teraz proponowali platna naprawe peknietej szybki-1cm wyswietlacza za 110e, odmowilem, zeszli z cena do 70e. Stanowczo odmowilem chcac tylko wymiany softu ktory wreszcie poprawnie dobrze zafunkcjonuje, wrocil jak wczesniej.Tym razem pojde do Ochrony Konsumenta w Niemczech, ja nie mam nerwow na idiotow z tego niby serwisu.
Mirek

  #46 15.01.2015 14:15

Ja już miesiąc czekam na laptop ktory po niecałym roku zaczął sie psuć i zamiast naprawy wlasnie dostałam kosztorys, nie wiem co oznaczają symbole, a koszt naprawy wycenili na ponad 630 zł. nie mam tyle pieniędzy. Poszłam do innego punktu z tym kosztorysem to stwierdzili ze zrobia mi to za niecałe 200 zł z oryginalnych części. Śmieszne to ale prawdziwe.. i po co jeszcze u takiej firmy jak LENOVO wykupiłam gwarancję na 3 lata..chyba zeby im płacić za coś co powinno byc zrobione na gwarancje.. napewno wiele osób też tak ma. Jola

  #47 18.01.2015 20:01

Cyrku ciąg dalszy. Komputer po 8 tyg oczekiwania wreszcie wrócił do Poznańskiego salonu. Oczywiście okazało się, że rzekomo nowa obudowa wymieniona przez Medion (za pieniądze X-kom - 300 zł) jest porysowana. Panowie w sklepie stwierdzili, że odeślą go z powrotem do Mediona. Ręce mi już opadły. Postanowiłem tym razem złożyć reklamację z tytułu niezgodności sprzętu z umową (z żądaniem zwrotu gotówki). Jeśli tym razem X-kom nie pójdzie mi na rękę, po całym tym cyrku, to już nie ręczę za siebie. To moje ostanie zakupy w tym sklepie, gdzie klienta tratuje się jak przysłowiowe g***o.

  #48 23.01.2015 17:16

Przestrzegam wszystkich przed zakupem jakiegokolwiek sprzętu Lenovo w sklepie X-Kom! Sklep jak i serwis Medion lawiruje i wykręca się od odpowiedzialności jak tylko może. Oto piękny przykład jak się spławia klienta po 9 tygodniach oczekiwania na zwrot naprawionego komputera: 'spółka X-KOM uprzejmie informuje, iż rysy, które Pani zgłasza są jedynie drobną wadą kosmetyczną, pozostającą bez żadnego wypływu na poprawność działania przedmiotowego urządzenia (...)'. Jeśli chamsko porysowana NOWA obudowa jest 'drobną wadą kosmetyczną' to ja dziękuję za taki sklep. Omijać tych naciągaczy szerokim łukiem - zarówno X-Kom jak i Lenovo z ich serwisem Medion. Poddaję się i odbieram uszkodzony komputer. Brawo, pokonaliście kolejnego klienta! Tak trzymać!

Existimati   9 #49 24.01.2015 02:12

Ja sam zaczynam tracić szacunek i zaufanie do X-KOM. O ile sprawa z Lenovo była załatwiana bez udziału sklepu, o tyle teraz znowu mam problem. Kupiłem smartfon Prestigio MultiPhone 8500 DUO jakoś na początku listopada 2014. W telefonie zepsuł się aparat, ale nie wiem kiedy, bo na codzień go nie używam. Pewnego dnia nagle miałem potrzebę użycia aparatu i okazało się, że nie działa. Trudno. Zaniosłem do salonu X-KOM w Gdańsku na początku grudnia - w momencie oddawania go na gwarancję nie minął jeszcze miesiąc odkąd telefon został przeze mnie zakupiony. Oni go wysłali z Gdańska do Częstochowy, a centrala X-KOM w Częstochowie wysłała do serwisu producenta. Telefonu nie miałem przez ponad miesiąc, czyli dłużej niż go miałem. Odebrałem w pierwszej połowie stycznia 2015. Wracam do domu i włączam telefon, po czym sprawdzam aparat i co się okazuje? Nie działa. Najlepsze było to, że sprawdzenie tego zajęło mi mniej niż minutę. W tym serwisie producenta jacyś amatorzy pracują. Wkurzyłem się i zaniosłem telefon do X-KOM, ale zapytałem o inne możliwości rozwiązania sprawy niż ponowna odsyłka do serwisu producenta (nie wierzyłem, że naprawią telefon za drugim razem, jeśli nie zrobili tego za pierwszym, poza tym nie chciałem przez kolejny miesiąc czekać na telefon, bo byłyby to już dwa miesiące, a przypominam, że miałem go mniej niż miesiąc w normalnym użyciu). Koleś z X-KOM powiedział, że mogę napisać takie pisemko - niezgodność towaru z umową. Oczywiście to zrobiłem. Rozwiązania miały być dwa - piszę to pismo i telefon znowu jedzie z całą wcześniejszą dokumentacją i tym pismem do Częstochowy, a tam albo pozytywnie ustosunkują się do mojej prośby (w piśmie tym wnioskowałem o zwrot pięniędzy lub wymianę telefonu na inny), albo odp. będzie negatywna i wtedy ponownie wyślą do producenta. Niestety. Kilka dni po drugim oddaniu telefonu do salonu dostałem telefon z X-KOM, że nie zwrócą mi kasy i nie wymienią na nowy. Telefon ma zostać naprawiony w serwisie producenta i gdy zapytałem co będzie, jeśli nie da się go naprawić, to otrzymałem odpowiedź "zobowiązujemy się go naprawić i tak się stanie".

Nie dość, że to wszystko trwa bardzo długo, to jeszcze jest załatwiane nieudolnie. Jak można oddać klientowi sprzęt, który po rzekomej naprawie nie działa? Przecież powinno się sprawdzić, czy usterka została naprawiona. Co więcej, nie zrobiono nic poza przeinstalowaniem systemu w telefonie, a w dokumentacji napisano, że w telefonie były jakieś błędy oprogramowania - ja takich błędów nie stwierdziłem. Dodatkowo irytujący był dla mnie fakty, że po pierwszym oddaniu telefonu do salonu na początku grudnia nie miałem telefonu zastępczego i byłem go pozbawiony przez kolejne trzy tygodnie, kiedy to wróciłem na święta do rodzinnej miejscowości i pożyczyłem telefon od mamy.

Śmieszna jest też dla mnie ścieżka, którą pokonuje telefon: klient - salon X-KOM - centrala X-KOM - serwis producenta - centrala X-KOM - salon X-KOM - klient. Obecnie czekam na informacje, a dostanę pewnie informacje na maila, że telefon został naprawiony i jest gotowy do odbioru. Mam nadzieję, że tym razem będzie dobrze.

Z usług X-KOM zacząłem korzystać w marcu 2014, jeśli dobrze pamiętam. Od tamtej pory kupiłem w tym sklepie:
- laptop Lenovo;
- laptop MSI;
- plecak MSI;
- myszka;
- podkładka pod mysz;
- telefon.

O ile podkładka i plecak za bardzo nie mogą się zepsuć, o tyle z powyższych produktów w serwisie był Lenovo, który poszedł do serwisu po ok. 5 miesiącach użytkownia (perypetie związane z tym laptopem opisałem we wpisie blogowym powyżej), do serwisu pojechał też laptop MSI już w okolicach miesiąca po zakupie oraz telefon Prestigio mniej niż miesiąc po zakupie. Myszkę i podkładkę mam od ok. dwóch miesięcy, więc z myszką mogą się jeszcze dziać dziwne rzeczy. Zaczynam mieć poważne wątpliwoście co do jakości towaru oferowanego przez X-KOM. Albo mam totalnego pecha.

  #50 08.02.2015 03:46

"Śmieszna jest też dla mnie ścieżka, którą pokonuje telefon: klient - salon X-KOM - centrala X-KOM - serwis producenta - centrala X-KOM - salon X-KOM - klient." Śmieszny to jesteś Ty bo możesz wysłać telefon bezpośrednio do producenta. Wybierając opcję z oddaniem na gwarancję producenta przez sklep musisz się liczyć z procedurami jakie w takim sklepie obowiązują. Nie jest to sklep Janusza Biznesu w stodole na jakiejś pipidówie, tylko ogromny sklep internetowy z salonami stacjonarnymi. Taki system jaki mają ma zapewne służyć ładowi.

  #51 08.02.2015 12:04

Śmieszne jest to, że kasujesz komentarze, które krytykują Twoje postępowanie :)

  #52 08.02.2015 14:00

Ja oddałam tableta lenovo do naprawy bo pękła mi szybka.Czekałam miesiac na naprawe pod koniec grudnia odesłali mi. Po rozpakowaniu okazało sie ze nie działaja przyciski głosnosci i nie działa czytnik karty sim.Zadzwoniłam do nich i odesłałam im spowrotem do serwisu.Po 3 tygodniach zadzwonili i powiezieli,ze czytnik karty sim nie działa bo ma uszkodzenie mechaniczne. Nie wiem jak to mozliwe ale stwierdzili ze to z mojej winy.Mało tego tablet był ubezpieczony w ergo hesti podobno od wszystkiego.Z tego co sie okazało to gówno prawda.Bo serwis zazadał opłaty od naprawy.Podziekowałam im.Nie radze nikomu naprawiac w serwisie lenovo ani ubezpieczac sie w ergo hesti.To sa wyzyskiwacze

Existimati   9 #53 08.02.2015 14:28

@ASK OMG (niezalogowany): Śmieszny to jesteś Ty, bo chyba nie czytałeś mojego wpisu, który dotyczył sprawy z Lenovo. Moja przygoda z serwisem Medion nauczyła mnie jednego - jak korzystam z gwarancji, to niezależnie od wszystkiego zanoszę sprzęt do sklepu, by mieć dodatkowe zabezpieczenie. Ja sam (i będę radził też innym) nie skorzystam z opcji wysyłki sprzętu bezpośrednio do producenta. Myślę, że sprawa z Lenovo wyjaśnia motywy takiego postępowania.

Co do kwestii ścieżki, przez którą to przechodzi - ich procedury są tak ułożone, że trwa to zbyt długo, bo mogliby postąpić w taki sposób, by to, co jest robione w centrali, było robione w salonie. Mój telefon został wysłany z salonu do producenta przez centralę, która nie miała tego telefonu u siebie nawet przez kilka godzin. To, co działo się w tym czasie z telefonem w centrali, mogłoby pewnie równie dobrze być zrobione w salonie. Oczywiście, może to i słuszne postępowanie, ale trzeba mnie zrozumieć, że z każdym dniem jestem coraz bardziej poirytowany, bo od zakupu minęły trzy miesiące, z czego ja ten telefon miałem w posiadaniu mniej niż jeden miesiąc.

Autor edytował komentarz.
Existimati   9 #54 08.02.2015 21:00

@ASK OMG (niezalogowany): Nie skasowałem żadnego komentarza. Nawet nie mam takiej możliwości. Chyba tylko administracja może kasować komentarze, a ja nawet nie wiem o jakim komentarzu piszesz.

Poza tym jak możesz mnie krytykować za to, że uważam ścieżkę za bezsensowną? Dopytywałem w X-KOM, po cholerę oni wysyłają to przez centralę, czy oni coś z tym telefonem robią i wiesz co się okazało? Nic z nim nie robią i dlatego uważam to za coś, co nie ma sensu i można byłoby to rozwiązać w inny sposób. Dzięki temu trwałoby to kilka dni mniej.

  #55 03.03.2015 22:11

Uwaga X-KOM sprzedaje wadliwy towar! Liczysz na wymianę? Nic z tego. Napiszą Ci, że widzą problem, jednak i tak każą Ci się cieszyć z tego co kupiłeś... Opiszę sprawę po kolei. Kupiłem w stacjonarnym X-KOM tablet Lenovo Yoga 2. W pierwszym dniu użytkowania zauważyłem przebarwienie w górnym rogu matrycy. Wada matrycy jest mocno widoczna na czarnym tle, w szczególności przy odtwarzaniu filmów. Oddałem tablet nienoszący śladów użytkowania na rękojmię. Jakie było moje zdziwienie, gdy otrzymałem odpowiedź od X-KOM, że zgłoszona przeze mnie usterka dotycząca przebarwień matrycy to jedynie "PROBLEM KOSMETYCZNY"… W odpowiedzi napisano również, że "przebarwienia przy zwykłym oświetleniu są praktycznie niewidoczne - widoczne jest one tylko przy całkowicie jasnym lub ciemnym tle wyświetlanego obrazu". Tym samym napisano, że usterka ta nie jest wadą w myśl przepisów ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, i że reklamacja jest bezpodstawna. Kpina, X-KOM sprzedaje niepełnowartościowy towar za pełnowartościowe pieniądze! Przestrzegam wszystkich przed sklepem X-KOM! Sprzedadzą Ci wadliwy towar i czują się bezkarni... Sprawa trafiła do Rzecznika Praw Konsumenta.

  #56 12.03.2015 17:40

Witam. Mam podobną sytuację a mianowicie laptop nie może być naprawiony i maja wysłać mi maila z dokumentem upoważniającym do wymiany sprzętu. I w tym miejscu chciałbym was zapytać na jakiej podstawie oni wymieniają lub zwracają pieniądze za sprzęt? Wymieniają na sprzęt o tych samych parametrach czy w tej samej cenie a jeżeli zwracają pieniądze to zwracają aktualną wartość sprzętu czy tyle za ile go kupiłem?

Existimati   9 #57 12.03.2015 17:56

Jeśli mieliby Ci zwrócić, to zwrócą tyle, ile zapłaciłeś, a nie tyle, ile kosztuje teraz. Parametry nie mają tu nic do rzeczy - wymianiasz sprzęt na inny w tej samej cenie lub na droższy z dopłatą z Twojej strony. Teoretycznie możesz wziąć coś tańszego i powinni zwrócić Ci kasę, ale jak pytałem w X-KOM o to, to powiedzieli, że mogę wziąć tańszy tylko o pewną kwotę, bo inaczej nie zwrócą mi całej różnicy, choć nie wiem dokładnie jak to wygląda.

  #58 12.03.2015 23:52

A jak jest częściej to załatwiane? Oddają kasę czy dają nowy sprzęt?

Existimati   9 #59 13.03.2015 16:29

Nie wiem. To pismo upoważnia do wymiany, nie do zwrotu kasy, ale możliwe, że to kwestia do uzgodnienia.

  #60 23.03.2015 16:01

Mi też padł taki sam laptop IdeaPad Z710, ale kupiony w VOBIS (Właścicielem jest firma I-TERRA. Na marginesie powiem, że paczkę wysłali po ponad tygodniu od zapłaty, a przeprawa z panem Czarnotą kosztowała dużo nerwów). Po awarii po kilku telefonach do Vobis (każdy z nich to było po 10 minut z automatyczną sekretarką) w końcu łaskawie pani mi podała numer do MEDION (Lenovo company) - gdzie dostałem voucher (tak jak opisano wyżej). Wysłałem laptopa kilka dni temu - teraz czekam co się stanie dalej. NIE POLECAM KUPOWAĆ W VOBIS, BO ONI BIORĄ SPRZĘT OD MEDION. Od początku miałem zastrzeżenia - Laptop miał mikrorysy na błyszczącej matrycy oraz wybrzuszenie na touchpadzie (tam gdzie switch pod spodem). Pewnie wycofali go ze sprzedaży i trafił do obszaru "B" czyli Polski. Będę pisał co będzie się działo. Jedno jest pewne - UNIKAJCIE VOBIS oraz MEDION w szczególności. To jest szajs.

  #61 07.04.2015 14:17

Witam widzę że nie jestem sam oszukany przez Lenovo w połączeniu z x-kom i medionem co za szajka. Kupiłem kompa w x-komie po jakimś czasie wysypał się dysk. Oddałem lapka do serwisu gdzie był sfotografowany z każdej strony (patrzę, myślę profesjonaliści a tu lipa) po ponad miesiącu oddali mi laptopa z wymienionym dyskiem i napędem dvd jednak podczas skanowania sprzętu okazało się że nie ma karty graficznej i co z powrotem do salonu dziś po blisko trzech miechach dostałem kompa. Nie ma słowa przepraszam jakiejś rekompensaty salon X-kom zwala winę na lenovo (chociaż z salonu zadzwonili do mnie że komputer jest do odebrani 40 min przed zamknięciem w wielką sobotę. Potem dowiedziałem się że komp był do odebrania już w piątek ale wysłali wiadomość niestety nie mam kompa bo jest w naprawie:) a Lenovo ma wywalone w przeciętnego Kowalskiego bo ważne że kupił potem może się poskarżyć najwyżej na jakimś forum. Chciałem nr do działu reklamacji ale na info lenovo powiedzieli mi że nie ma tam tel najwyżej email witamy w XXI wieku. Tak że szczerze nie polecam tej przeklętej trójcy. Powodzenia w dochodzeniu swoich racji.

  #62 08.04.2015 16:01

G510, Adlevamentum, marc.cz, zoli, bardzo prosimy o kontakt pod adresem satysfakcja@x-kom.pl. Chcielibyśmy wyjaśnić opisywane sytuacje.

  #63 10.04.2015 14:30

Witam, moja przygoda... :D

Czytając te komentarze, cały ten "blog" bałem się jak diabli wysyłając laptopa do servisu (Lenovo G505s).

Laptop jest już u mnie... :D naprawiony - części wymienione (Mainboard, Keyboard - nie wiem, nie znam się co to jest).

Trwało to faktycznie troszę (5 dni paczka szła do Niemiec, 3 dni w serwisie/nie liczę dni świątecznych/ 3 dni powrót paczki) = 11 dni

Raczej na bieżąco byłem informowany w jakiej fazie jest mój sprzęt.

Podsumowywując - jestem ZADOWOLONY :D
p.s- nie wiem czy jestem jednym z nielicznych szczęśliwców czy osoby które tutaj piszą miały pecha - mnie się UDAŁO :D

  #64 25.04.2015 18:03

@Kuba Zator (niezalogowany): Myślę ,że nasze wpisy jednak przynoszą jakiś skutek,jest to pozytywne ,(Gościu od B5400).

  #65 16.05.2015 15:13

W poniedziałek wysyłam laptopa do Niemiec na gwarancji. Pakuję w ORYGINALNY karton pomimo, że proponowali w zastępczym posłać (wydaje mi się, że to może być kluczowe co do tych uszkodzeń mechanicznych. Karton zastępczy może nie być tak solidny jak oryginalny i mają podstawę do kombinacji) , robie mase zdjęć, owijam bąblami.
Zobaczymy!

  #66 23.05.2015 01:35

daj znać jak tam sam mam zamiar oddać na serwis z powodu problemu z układem graficznym w g710

  #67 29.05.2015 11:19

Dzisiaj dostałem maila, że laptop dotarł.
Obecny status DIAGNOZA (poprzedni TOWAR NA PRZYJĘCIU, następny PRZETWARZANIE)
Czekam co dalej

  #68 05.06.2015 17:01

Normalnie nie wierzę! Wysłałem laptopa bo obraz migał przy ruszaniu matrycą czyli ewidentnie coś z taśmą a oni mi dzisiaj piszą (laptop kupiony w czerwcu 2014 czyli nawet roku nie ma):

stwierdziliśmy, że w przypadku nadesłanego do nas artykułu IdeaPadZ510*********** okres gwarancji już upłynął lub chodzi o szkodę, która nie jest objęta świadczeniem gwarancyjnym. Z tego względu prześlemy Państwu jak najszy bciej kosztorys. Informacja na temat dalszego postępowania znajduje si ę w piśmie dołączonym do kosztorysu.

  #69 18.06.2015 14:08

No i po długich rozmowach nie mam innego wyjścia jak zapłacić bo inaczej odeślą zepsutą jednostkę.
Na obudowie dopatrzyli się dwóch pęknięć, które rzeczywiście były jak posyłałem (zauważyłem dopiero po wnikliwej analizie zrobionych zdjęć), ale w żaden sposób w niczym to nie przeszkadza (pęknięcie na ramce od wentylatora)
I nie ma opcji żeby naprawili tylko to co podlega gwarancji. Wszystko albo nic
NIGDY WIĘCEJ LENOVO!

Raz jak posłałem laptopa na serwis ASUSa z uszkodzoną kartą graficzną to nie dość, że kurier był u mnie na drugi dzień, laptop wrócić do mnie po 3 dniach to jeszcze naprawili mi uszkodzone 2 przyciski w klawiaturze chociaż uszkodzenie było z mojej winy i nawet ich o to nie prosiłem.
Inni potrafią dbać o klienta a Lenovo?
Jak sami widzicie. ŻAL

  #70 08.07.2015 17:36

Mam ten sam problem! Właśnie odeslalem laptopa w celu rozliczenia bo kazali mi zabeZpieczyC dane.. Proble w tym ze w miedzyczasie moj lenovo upadł i zamontowaLem niesprawny juz dysk jak myślicie sprawdzaja takie rzeczy jak był już status DEAD?

Existimati   9 #71 09.07.2015 04:01

@liLol (niezalogowany): Tego nikt nie wie. Musisz czekać. Podejrzewam, że oni te stare, używane sprzęty rozbierają i jakoś wykorzystują części. Może od razu nie sprawdzą.

  #72 09.07.2015 10:10

ciekawe czy by sie skapneli że nie ma ramu haha

  #73 10.07.2015 15:27

Odnośnie oddania na gwarancję. Ja oddałem swój tablet do Vobis, oni wysłali do serwisu i pech chciał ale ekran pobił sie w transporcie. Na szczęście zrobiłem fotki jeszcze w sklepie przed wysyłką. Oddali kasę. A pewnie wszyscy wykręcili by się od płacenia.
Róbcie fotki i najlepiej oddać w sklepie.
Pozdrawiam

  #74 11.07.2015 21:32

NIESTETY OSTRZEGAM WSZYSTKICH PRZED ZAKUPEM SPRZĘTU lenovo JA MAM TAKI SAM PROBLEM JAK OSOBA KTÓRA OPISAŁA CAŁY PRZEBIEG KONTAKTÓW Z lenovo PRAGNĘ TYLKO DODAĆ , ŻE MIAŁ NAPRAWDĘ DUŻO SZCZĘŚCIA, ŻE MOŻE SIĘ CIESZYĆ Z NOWEGO SPRZĘTU, JA JESTEM 3000 TYŚ. W PLECY A lenovo WYWIJA SIĘ Z REKLAMACJI PODAJĄC JAKIEŚ NIESTWORZONE HISTORIE A TO NIE MOGĄ WEJŚĆ W BIOS BO NIBY HASŁO ZAŁOŻONE NO I TRZEBA WMIENIĆ PŁYTĘ GŁÓWNĄ A TO KOSZTUJE DALSZĘ 850 ZŁOTYCH. nAJLEPIEJ JEDNAK BY ZUTYLIZOWALI SPRZĘT TAK WIĘC W NIECAŁY ROK LAPTOP NIE DO UŻYTKU. ZE WZGLĘDU NA REGUŁY NIE PISZĘ WULGARYZMÓW, KTÓRE SAME CISNĄ SIĘ NA USTA. OSTRZEGAM!!!!!!!!!!!!!! JESZCZE RAZ ZANIM KUPISZ COŚ Z MARKI lenovo ZASTANÓW SIĘ 100 RAZY.

  #75 15.07.2015 09:58

Nigdy więcej Lenovo. Notebook za 3500 zepsul się po 3 tygodniach (rozszedl się smrod - teraz wiem ze płyta głowna się skopcila), a z obudowy zaczela złazic farba.
Serwis - szczyt chamstwa i bezczelnosci, oblazącej farby na nowym laptopie nie chcą uznac, bo twierdza ze to normalne uzytkowanie (na nowym komputerze!). Plyte glowa wymienili - ale minelo ponad 3 tygodnie i nadal jestem bez kompa. Nigdy wiecej Lenovo - i ze wzgledu na beznadzieja jakosc sprzetu, a przede wszystkim serwis.

  #76 22.07.2015 18:04

Potwierdzam opinie o serwisie Lenovo , trzeba mieć dużo szczęścia by wszystko było ok ,ja nie miałem

  #77 28.07.2015 22:05

To co tutaj jest opisane jest przerażające. Od miesiąca jestem posiadaczem nowego laptopa Lenovo Y 50-70 za którego zapłaciłem 4200 zł + 1300 zł ubezpieczenie od uszkodzeń mechanicznych. Z powyższych wypowiedzi wyciągam jeden wniosek. Serwis Lenovo pod przykrywką Medion symuluje naprawę sprzętu na którym się zupełnie nie zna. Gdyby w Medion pracowali fachowcy z prawdziwego zdarzenia to takich sytuacji by nie było, sprzęt zostałby naprawiony i odesłany do klienta. Pseudo serwis który ma za zadanie dewastować sprzęt i za to jeszcze ściągać z ludzi pieniądze. Chińczycy potrafią tylko wyprodukować sprzęt ale o serwisowaniu nie mają zupełnie pojęcia. Tylko w nielicznych przypadkach kiedy jest ewidentna wina jakiegoś podzespołu komputera wtedy wymieniają element. To każdy głupi potrafi kto choć raz w życiu rozłoży na części komputer. Niekompetencja do potęgi n.

  #78 29.07.2015 16:15

Ph70, powiem Tobie ze posiadam tez 2 laptopy ww y50-70. Pierwszy trafił na serwis w grudniu zeszłego roku. Padła płyta główna. Oczywiście dostałem kosztorys innych elementów np obudowy za które miałem zapłacić. Od soboty w serwisie Medion znajduje się drugi laptop który ma identyczne objawy co wspomniany wcześniej(myślę że znowu płyta). Jedno jest pewne. Może i parametry jak i cenę produkty Lenovo ma dobre, ale nigdy już nie kupie nic co należy do firmy Lenovo, nie dlatego że kiepski sprzęt lecz ze względu na ich super SERWIS. No chyba że kiedyś zmienią serwis lub się wezmą za tą bandę wyzyskiwaczy,naciągaczy którzy moim zdaniem umyślnie lub też nie uszkodzą sprzęt i chcą zapłaty za usługę serwisową jak i części. 99% osób które wysłały sprzęt do serwisu otrzymywały wiadomości z kosztorysem naprawy i tym samym zdaniem zamieszczonym w owym dokumencie : Obudowa urządzenia nosi uszkodzenia (rysy, wgniecenia, odpryski lub inne tym podobne), wskazujące na
nieprawidłowe posługiwanie się nim.Bezpłatna naprawa w ramach gwarancji jest w związku z tym niemożliwa.!!!!!!!!! Ja się pytam co to ma być?????? Pozdrawiam wszystkich i przestrzegam przed ich serwisem

  #79 29.07.2015 23:27

A ja mam ThinkCenter E93z z gwarancją NBD on-site który w piątek się nie właczył i jest martwy - i co z tego że mam gwarancję naprawy na drugi dzień roboczy w miejscu instalacji skoro usłyszałem w Lenovo że nie mają części w serwisie Blasc, a Blasc powiedział że to nie ich problem bo to Lenovo nie ma części i nie wiedzą kiedy będą mieli wiec nie wiedzą kiedy przyjadą i naprawią. Istny cyrk. Teraz się zastanawiam co będzie jeżeli diagnoza postawiona przez telefon okaże się błędna. Kupiłem takie cztery sztuki (w sumie prawie 16 tys. złotych) i cały czar prysł czyli Lenovo, ich serwis wszyscy mają mnie w d...pie. I tylko ja przy zakupie wierzyłem że jak kupię sprzet z taką gwarancją to będę miał spokój (tak jest w HP). Nie polecam Lenovo!

  #80 02.08.2015 23:57

W lutym tego roku wysłalem Lenowo G500 do serwisu w Niemczech. Powód niedziałająca klawiatura + martew piksele na matrycy. Po wielu, wielu dniach otrzymałem maila: klawiaturę naprawią, za matrycę trzeba zapłacić. Telefon do BOK Lenovo z pytaniem o co chodzi z matrycą: uszkodzenie mechaniczne, wygląda na to, że zbyt długo przytrzymal Pan palec na matrycy! Nie zgodziłem się na zapłatę, bo palec musiłbym w tym miejscy trzymać chyba kilka dni, ale klawiaturę wymienili. Po odbiorze lapka okazało się, że pojawią sie na matrycy pionowe paski ( NA MÓJ PRYMITYWNY ROZUM - USZKODZONA TAŚMA). Mając w d... gwarancję rozkręciłem lapka i okazało sie, że podczas "naprawy" taśmia została przekręcona (uszkodzona) śrubką od obudowy...

  #81 03.08.2015 23:47

Skoro sklep przyjmuje do reklamacji sprzęt na gwarancji, a sprawa zaczyna się 'gmatwać', to dlaczego kupujący nie zmienia sklepu? Ponadto mam pytanie: czy sprzęt utylizowany jest kasowany, czy właściciel zwracający niesprawny sprzęt nie kupi w niedalekiej przyszłości sprzętu tego samego producenta z częściami ze swojego - oddanego za free urządzenia? Mam MEDIONA AIO/1 kupiony w lipcu 2012 roku na Allegro - dopiero teraz zaczął mi szwankować. Nie jestem młódką - a starszą panią na emeryturze, zatem poproszę 'po sąsiedzku' serwisantów, którzy naprawiali mi laptopy, by zajęli się tym moim ciężkim, olbrzymim sprzętem tzw. 3 in 1 z ekranem dotykowym. Z nowym, dokupionym u tegoż samego Sprzedawcy - SO Win7 64BIT do chwili obecnej, byłam z niego bardzo zadowolona, chociaż był to prawdopodobnie towar powystawowy z 3-miesięczną gwarancją... Nie mogę narzekać - to mój drugi stacjonarny komputer, do tego miałam jeszcze w użyciu 4 laptopy, 2 tableciki...

Wszystkie urządzenia kupione albo w promocji albo w sklepach z tanim sprzętem. Nie narzekam na te urządzenia, to są tylko przedmioty, mają prawo się psuć. I raczej moją zasadą nie jest: ZASTAW SIĘ, A POSTAW SIĘ! Mogę współczuć właścicielom tych drogich, psujących się tak często 'bardzo potrzebnych zabawek'! Pozdrawiam, babcia Ania

  #82 11.08.2015 18:46

Ja również się użerałam z x-kom i firmą Medion.
Co do samej wysyłki zakupionego sprzętu nie mogę mieć zastrzeżeń.
Czego nie mogę powiedzieć o "usługach gwarancyjnych". We wrześniu 2014r. zakupiłam w X-KOM laptop Lenovo B590. Po niecałych 10 m-cach użytkowania laptop po prostu przestał działać. Po zgłoszeniu problemu firmie musiałam sprzęt wysłać do Niemiec, skąd otrzymałam informację, że naprawa może potrwać max. 15 dni. Po 4 tyg. bez odzewu postanowiłam się upomnieć. Pani na infolinii (żeby się do nich dodzwonić to też trzeba mieć stalowe nerwy) stwierdziła, że nie może mi pomóc, może wystąpić jedynie z zapytaniem do serwisu, dlaczego termin naprawy się wydłuża.
Żadnej informacji zwrotnej nie otrzymałam aż do następnego tygodnia kiedy sprawdziłam na jakim etapie naprawy znajdował się laptop (x-kom podaje link do monitorowania postępu prac serwisowych). Okazało się, że został zutylizowany i nikt nie raczył mnie o tym poinformować...
Kolejny tel. do firmy x-kom z pytaniem co dalej. Poproszono mnie o wybranie jakiegokolwiek laptopa z oferty sklepu (z możliwością dopłaty oczywiście, bo jakże by inaczej) i czekanie na dalsze instrukcje. Mija tydzień... cisza... A więc kolejny tel. (tym razem już rozmowa nie była miła). Powinnam im wystawić rachunek za tel. Nie dość, że ciężko się dodzwonić, bo kolejka, to jeszcze nikt nie potrafi dociągnąć jednej sprawy do końca. Gratuluję tej firmie stosunku do klienta - totalna zlewka!!!!
Koniec końców radzę firmę omijać szerokim łukiem, bo ja o "nowego" laptopa walczyłam 2 m-ce...

  #83 15.08.2015 16:13

Nie kupujcie sprzętu tej firmy bo w serwisie nie potrafią naprawić nawet bzdetnej usterki .Ja naprawę czekom od listopada ubiegłego roku, a mamy już sierpień. Mimo pism z datami nie mogę odzykać ani laptopa ani pieniędzy.W przyszłym tygodniu wybieram się do Sądu aby założyć firmie sprawę cywilną. Wiem że to kosztuje ,ale skoro zapłaciłam 2500 za laptopa to nich mi zwrócą sprzt lub pieniądze.

  #84 16.08.2015 00:06

@Hej AB... Czy poradziłaś sobie ze sprawą? Jeśli dalej walczysz z lenovo, zapraszam skontaktuj się z nami a spróbujemy Ci pomóc. Bronimy konsumentów przed tym co potocznie nazywa się "gwarancją".

Podaję linka na FB, mogę zapewnić, że mimo tego, że zaczęliśmy działać od niedawna to mamy na koncie już pierwsze sukcesy zadowolonych klientów, którym pomogliśmy.

https://www.facebook.com/pages/Reklamacja-Gsm/801542083277365

Pozdrawiamy
Zespół Reklamacja GSM

  #85 06.09.2015 20:14

Witam
Jestem w trakcie kakiej właśnie naprawy, jest dokładnie tak jak piszecie, serwis katastrofa, nigdy więcej lenovo

resja   1 #86 09.09.2015 12:48

Ja mieszkam w Krakowie i nie noszę nigdy laptopa do firmowego serwisu. Mam swój jeden, sprawdzony (Sstudio na Inwalidów) i wiem przynajmniej, że zrobią to dobrze i szybko.

Autor edytował komentarz.
  #87 17.09.2015 15:21

Mój właśnie wrócił z serwisu i wszystko wydaje się być ok. Zero problemów, chociaż fakt, że zepsuł się po 5 miesiącach sporadycznego używania :/

  #88 29.09.2015 11:38

Mi mają wysłać kwitek na nowy laptop, czy ktoś się orientuje, czy mogę go wymienić tylko w sklepie w którym był zakupiony? Czy jeśli nie będą w stanie mi dać lapka o podobnych parametrach, to czy dadzą mi po prostu kwotę za jaką zakupiłem laptopa (z faktury)? I czy ew istnieje zwykle możliwość dopłaty do lepszego? i jeszcze jedno, czy jeśli podobne parametry ma laptop dużo droższy od mojego (załóżmy, że trafiłem na promocję) to są w stanie mi go wydać bez dopłat? Z góry dzięki za informacje :)

Existimati   9 #89 30.09.2015 10:51

@bbbar (niezalogowany): Na część pytań nie znam odpowiedzi. Myślę, że najlepiej napisać maila do sklepu i tam szczegółowo odpowiedzą. Wydaje mi się, że masz do wyboru: zwrot pieniędzy w wysokości kwoty, za jaką kupiłeś laptopa; kupienie laptopa o wartości poprzedniego sprzętu lub kupienie laptopa droższego z dopłatą. Może też da się wziąć tańszego ze zwrotem, ale tego nie wiem. Raczej bym nie liczył na to, że wydadzą Ci jakiś sprzęt bez dopłat tylko dlatego, że ma te same lub zbliżone parametry. Tak czy inaczej są to domysły i radzę skorzystać z sugestii zawartej no początku mojego komentarza.

  #90 02.10.2015 20:43

Rozmawiałem z technikiem lenovo, mówił, że taki bon wymienia się na minimum sprzęt o takich samych parametrach, zaznaczył, że nie gorszych. Nic, póki co zostaje mi poczekać na ten bon z nadzieją, że przy okazji napiszą mi w jaki sposób mogę go wykorzystać.

  #91 19.10.2015 13:51

Ja miałem taką sytuację, że laptop oddałem do naprawy ze względu na wadę wejścia ładowania i braku reakcji klawiatury na niektóre klawisze z czego tylko jeden był wyłamany ale zaznaczyłem, że może zostać ten jeden niedziałający bo wyłamany, ale niech naprawią resztę... Laptop wrócił z informacją, że nie zostanie naprawiony ze względu na uszkodzenia mechaniczne, mało tego, nie włączał się i co się okazało w serwisie osiedlowym odpłatnym, że serwis gwarancyjny rozwalił mi płytę główną przez co naprawa laptopa po roku od jego kupna była już nie opłacalna nawet na własną rękę ... zaznaczam, że nie odnosi się to do firmy o której mówi autor ale niech to będzie przestrogą dla innych żeby dwa razy się zastanowili zanim coś wyślą na gwarancje i co najważniejsze jak to zrobić żeby nie zostać wydymanym. Pozdro

  #92 24.10.2015 13:17

Czytam, czytam i się powoli obawiam, o swojego laptopa za 4tys, który pojechał do serwisu do Niemiec 3 dni temu, mam nadzieję ze naprawią to dobrze i solidnie, a jeśli nie to czeka mnie długaaa walka z nimi... :/

  #93 25.10.2015 13:23

mam pytanie odnośnie drugiej naprawy telefonu, z tego co mi wiadomo, jeżeli wystąpiła ponownie ta sama usterka to nie sklep/serwis decyduje o tym jak rozwiązać sprawę a klient szczególnie gdy powołał się na niezgodność towaru z umową. Zresztą jestem w trakcie takich 'przebojów' z neonetem. Podejrzewam, że na końcu założę sprawę w sądzie którą z automatu przegrają.

  #94 25.10.2015 21:01

Wychodzi na to, że roztaczasz destrukcyjną aurę i wszystko pada w twoim towarzystwie. Co do wpisów, uśmiałem sie serdecznie. Kupujesz najtańszy chłam i się dziwisz, że są kłopoty. tak przy okazji na serwis Asus'a to też nie jakaś super sprawa.

  #95 28.10.2015 20:40

mam problem zakupiłem laptopa Lenovo Y50-70 za prawie 4 tys zloty
po pol roku użytkowania padł dysk został wymieniony na nowy
po 2 miesiącach użytkowania z nowym dyskiem nagle laptop się wyłączył i nie chciał się uruchomić
po 5 min odpalił ale na baterii bez zasilacza
oddałem ponownie laptopa do serwisu i dzisiaj dostałem wiadomość ze jest uszkodzony mechanicznie
ze trzeba wymienić obudowę i mam pokryć koszty naprawy
nie pasuje mi to bo jak by było uszkodzenie mechaniczne to powinni od razu powiadomić mnie a nie po 28 dniach jak zacząłem wydzwaniać i dopytywać a laptopa , napisałem maila do lenovo w celu wyjaśnienia sprawy i podania szczegółowego zakresu naprawy i poprosiłem o zdjęcia laptopa w celu potwierdzenia uszkodzeń

  #96 29.10.2015 08:08

mam problem zakupiłem laptopa Lenovo Y50-70
po pol roku użytkowania padł dysk został wymieniony na nowy gwarancyjne
po 2 miesiącach użytkowania z nowym dyskiem nagle laptop się wyłączył i nie chciał się uruchomić
po 5 min odpalił ale na baterii bez zasilacza
oddałem ponownie laptopa do serwisu i przez 28 dni czekałem na jakąś informacje po kilku telefonach do Mediamarkt tam gdzie zakupiłem laptopa pani z punktu reklamacyjnego zadzwoniła z wiadomośćią że laptop jest uszkodzony mechanicznie
ze trzeba wymienić obudowę i mam pokryć koszty naprawy
laptop jest na gwarancji wiec nie zgadzam się z płatna naprawa
proszę o informacje jak to rozwikłać oddając laptopa do serwisu pani z mediamarkt spisała protokół i jest tam napisane wyraźnie laptop posiada ślady użytkowania i zarysowania nie ma żadnej adnotacji o uszkodzeniu obudowy
napisałem maila do Lenovo i czekam na odpowiedz
poradźcie co mam robić dalej

  #97 29.10.2015 12:42

witam ponownie właśnie otrzymałem maila z Lenovo że mam pokryć koszty logistyczne 146 zł i koszt nowego zasilacza bo nosi ślady uszkodzenia mechanicznego. Kabel ma otarcie i założyłem kawałem izolacji termo -kurczowej i laptop działał bez problemu więc nie kumam o co chodzi z tą opłatą logistyczną
proszę o rady

  #98 04.11.2015 20:39

gdy wysyłamy coś na gwarancje mają oni 14 dni na przyjęcie sprawy, zdiagnozowanie oraz naprawienie i odesłanie po przekroczeniu tego terminu należy się zwrot kasy.

  #99 10.11.2015 19:16

No to może coś odnośnie firmy Medion . Nie wiem czy wszyscy są świadomi ale serwis tej firmy mieści się na Bielanach Wrocławskich (pod Wrocławiem) i nazywa się "Hemmersbach" . To tutaj trafia sprzęt Mediona do naprawy . Obojętne czy jest to naprawa gwarancyjna czy nie . Pracowałem tam w latach 2010/2011 , być może teraz trafia tu również sprzęt Lenovo , tego nie wiem .

  #100 11.11.2015 11:04

Przeczytałem wszystkie komentarze (zajęło mi to ok 1 h) i włosy mi się zjeżyły . Z drugiej strony to wielkie szczęście dla mnie. Chciałem zakupić laptopa Lenovo oraz nagrywarkę z twardym dyskiem Median (w poprzednim 18-letnim LG padł napęd DVD, dysk twardy i tuner nadal działa bezawaryjnie). Teraz będę się trzymał w odległości wielu kilometrów od sprzętu Lenovo i Median. Jaka firma nie sprawia takich kłopotów. Pozdrowienia dla wszystkich "walczących"

  #101 12.11.2015 22:40

Od 10 lat jak tylko mam okazje kupuje sprzęty MEDIONA. Mam telefon 8 lat działający w ciężkich warunkach (warsztat samochodowy) cały czas na jednej baterii, telewizor 6 lat , zegarek ZEGAREK MEDION KOMPAS BAROMETR TERMOMETR WYSOKOŚĆ! 5 lat, aparat, kamera 6lat... nigdy nic sie nie zepsuło , a w tym czasie straciłem wiele sprzętów renomowanych producentów. Laptop w warsztacie poniewierany z 10 lat oryginalna bateria, Autor tekstu o serwisie to jakiś kaciała, któremu zaciełoby się liczydło, a serwis nie dał by rady nawlec paciorków. Znałem takich paru, co dotkneli , przestawało działać i to jest problem , a nie sklep, produkty, serwisy. TAKA KARMA ! Mam nadzieję, że nie studiuje medycyny...

  #102 09.12.2015 01:54

xfhjhetj (niezalogowany): a może ty jedyny farciarz w totka zagraj

  #103 10.12.2015 05:05

@ xfhjhetj (niezalogowany): kiedyś medion robił na podzespołach toshiby/philipsa. Teraz jak widać jest wykupiony przez Chińczyków.

  #104 13.12.2015 19:13

laptop lenovo oddałam do naprawy gwarancyjnej,do sklepu x-kom w w-wie12.10.2015. myślę,że gdyby nie moja wielokrotna interwencja telefoniczna po miesiącu ciszy,mogłoby to trwać........no......nie wiadomo ile. jutro powinnam dostać zaproszenie po odbiór nowego (oddany nienaprawialny) z dopłatą oczywiście, bo nic w poprzedniej cenie i parametrami nie ma. ze zgrozą myślę co będzie dalej, bo wybór padł znów na lenovo........gdybym wcześniej trafiła na te wpisy.............ech.

  #105 15.12.2015 11:48

Nie kupujcie Lenovo Yoga 2 Pro. Masowo padają płyty główne. Właśnie wymieniam drugą samodzielnie, na własny koszt.

Serwis Lenovo praktycznie nie istnieje - tylko dla ultra odpornych ...

  #106 15.12.2015 21:17

Niestety muszę potwierdzić że mediom to straszny ,,badziew,, . Kupiłem na wioosnę smartfon E4002 i obecnie już przestał działać na dotyk, ale ogólnie to strasznie zamulał, pamięć wew.ram bardzo słaba i problemy z przerzuceniem pliku na kartę sd, sprawność internetu to tragedia ,zanikający sygnał z sieci i cyklicznie, samoczynnie zapalający się ekran ,myślałem o serwisie ale chyba dam se spokój jak poczytałem komentarze. Pieniądze wywalone w błoto, nie polecam nikomu!!!!!!!!!!

  #107 16.12.2015 15:29

@ xfhjhetj (niezalogowany):
Niestety autor nadział się na naciągaczy, co potwierdza moja historia serwisowania Lenovo Y50-70 w MEDION. Żywcem wyjęta z tego bloga.
Polecam zagrać w totka, bo u Ciebie lepsza KARMA. :)

  #108 16.12.2015 17:04

Żeby nie mieć problemów nie składajcie reklamacji do gwaranta (w ramach gwarancji ) tylko do sprzedawcy - w ramach rękojmi. Sklep ma 2 tygodnie na ustosunkowanie się do reklamacji jeśli nie odpowie to znaczy że reklamację uznał za zasadną. Wezwać (na piśmie, kopie zachować dla siebie) sklep jeszcze raz do wymiany towaru lub zwrotu pieniędzy a jeśli nie zareagują to sprawa do do sądu (w swoim miejscu zamieszkania) . Pozew pomoże napisać rzecznik konsumentów.
Sprzedawcy niechętnie przyjmują reklamacje w ramach rękojmi a mają taki obowiązek wynikający z przepisów K.c. Chętnie natomiast kierują do gwaranta
Pozdrawiam.

  #109 19.12.2015 10:11

mam pytanko serwis nie odsyla mi laptopa ponad 2 tygodnie po 15-dnowej naprawie,gdzie z tym sie udac /chodzi o medion/

  #110 26.12.2015 17:13

Witam, pisze zeby sie poradzic. Prawie 1,5 roku temu zakupilem Lenovo G710 w x-komie. Wszystko super, tylko ze po jakichs 2 tygodniach co kilka dni (czasem nawet codziennie) w trakcie zwyklego uzytkowania zaczal mi sie wywalac niebieski ekran (tzw ekran smierci) i resetowal sie laptop. Poza tym lapek spisywal sie w porzadku, wiec bagatelizowalem ponowne auto-resety z domieszka koloru niebieskiego. Minionego lata laptop "w koncu" padl na amen (przy kazdorazowym ladowaniu Windowsa wywalal blue screen i reset). Oddalem do x-komu, a oni to wyslali do Lenovo. Czekalem miesiac i lapek powrocil. Diagnoza: dysk twardy. Naprawa w ramach 2-letniej gwarancji, nic nie zaplacilem. Zadowolony, zaczalem go uzywac i zauwazylem, ze chodzi jakies 5x wolniej niz przed naprawa. To juz wzbudzilo we mnie pewne podejrzenia czy aby na pewno naprawili dysk jak nalezy. Po 2 miesiacach lapek przestal dzialac (identyczny problem co wczesniej), wiec oddalem do x-komu, a oni ponownie wyslali do Lenovo. Kolejny miesiac. I wrocil, diagnoza: dysk twardy. Minely 2 tygodnie uzytkowania (tym razem laptop chodzil sprawnie) i wczoraj w trakcie ogladania filmu blue screen i reset. Oczywiscie juz sie nie wlaczyl (ponownie wysiada przy ladowaniu Win7). Dysk twardy jak nic. Za 2 dni oddam go ponownie do x-kom, ale tym razem bede domagac sie zwrotu pieniedzy z uwagi na to, ze to juz 3 identyczna usterka. I tutaj moje pytanie: co musze zrobic, zeby stosunkowo szybko (zbliza sie sesja, a bez lapa jestem w czarnej D) otrzymac z powrotem caly hajs od Lenovo? Domyslam sie, ze nie bedzie to takie proste. Z gory dziekuje za pomoc.

Existimati   9 #111 28.12.2015 01:37

@G710 (niezalogowany): To pewnie nie dysk twardy był problemem. Usterka mogła być w innym miejscu i ewentualnie powodowała problemy z dyskiem tak, że po wymianie dysku problemy czasowo ustawały. Ja na Twoim miejscu poszedłbym do X-KOM i skorzystał z opcji napisania pisma związanego z niezgodnością towaru z umową. Oni mają określony czas na rozpatrzenie tego i ustosunkowanie się. W argumentach napisz, że laptop od wielu miesięcy ma takie same objawy podczas użytkowania i nie spełnia warunków umowy - kupujesz sprzęt, który ma działać, a do tego jest gwarancja, która ma Ci zapewnić naprawę usterek. Serwis nie jest w stanie sobie z tym poradzić, więc sprzęt w znacznym stopniu staje się bezużyteczny. Popytaj w sklepie, w którym kupiłeś.

  #112 01.01.2016 18:06

mam prawie taki sam problem tylko ze serwis MEDION dwa razy naprawił mi laptopa bo odpadł zawias bez problemu a za trzecim razem nie naprawili zawiasu tylko postanowili wymienić płytę główną która była sprawna a za naprawę zawiasu kazali mi już zapłacić nie zgodziłem się na to i odesłano mi laptopa bardziej uszkodzonego i skręconego na cztery śrubki w środku urządzenia latają jakieś części i oddali inną ładowarkę która kompletnie nie pasuje do tego urządzenia

  #113 02.01.2016 23:07

Popełniłeś błąd z Lenovo Y700,padają jak muchy,oj będzie aktualizacja nr 4 :)

  #114 19.01.2016 00:40

A ja nie mogę złego słowa powiedzieć o tym serwisie, 2 razy wysłałem im sprzęt. Przychodzą maile na jakim etapie jest naprawa i wdzięki było ok. Miałeś pecha

  #115 10.02.2016 12:14

To może teraz ja dorzucę parę słów jezeli chodzi o moje zdanie na temat LENOVO i ich sewisu - wycinek z mojej oceny laptopa Y700 : ''... A co do Lenovo to jestem bardzo rozczarowany.Niby konfiguracja ok - dobra karta , dobry procek ale .....: 1. STRASZNIE !!!!!! palcująca się obudowa-po prostu masakra-jak z laptopa za 1000 zł. 2. Po instalacji systemu i sterowników w ten sam dzień komunikaty o błędzie sterowników intela- sterowniki zainstalowane pod WIN 8. Nie ma sterowników pod WIN 10 !!!!!!! Problem pojawiał się cały czas- MASAKRA !!!!!!! 3. Po trzech tygodniach użytkowania, czarny ekran !!!!!!!!!! , restartowanie nie pomaga, LENOVO JEDZIE DO FRYCOWA NA SERWIS !!!!!!!!!!!! Lenovo nie ma serwisu door to door więc muszę zapakować kompa w bąbelki ( oryginalny karton facet w serwisie radził mi zostawić ponieważ " może nie wrócić "), i idę na pocztę. Przypominam ,że komp kosztował ponad cztery tysie !!!!!!!!!!!!!!!!. ...."
Dorzucam moją korespondencję z " serwisem" :
Oryginał maila z serwisu :
Image
Recently you requested personal assistance from our on-line support center. Below is a summary of your request and our response. If this issue is not resolved to your satisfaction, you may reopen it within the next 7 days. Thank you for allowing us to be of service to you.
Subject
SN: PF0E69A9
Response By E-mail (...............) (04/02/2016 02.48 PM)
Dzień dobry!
Otrzymaliśmy od serwisu następującą informację:
Klient zaznaczył, aby dane z urządzenia zostały zachowane. W związku z tym Klient ma trzy opcje.
1. Naprawa gwarancyjna (wymiana dysku twardego), wszystkie dane zostaną utracone - rekomendowana opcja.
2. Jednostka zostanie odesłana bez naprawy. Klient będzie mógł zabezpieczyć dane we własnym zakresie (możliwośc utraty gwarancji, jeżeli dojdzie do jakiegoś uszkodzenia).
3. Zakupienie nowego dysku. Klient będzie mógł zabezpieczyć dane ze starego dysku. Zostanie wystawiony kosztorys za nowy dysk twardy. Koszt takiej operacji to 99EURO.
Proszę o odpowiedź, na którą z powyższych opcja się Pan zgadza.
Pozdrawiam,
(.......................)
Lenovo pomoc techniczna.
Oświadczenie dotyczące ochrony prywatności: Firma Lenovo jest globalną organizacją z podmiotami prawnymi, procesami biznesowymi, strukturami zarządzania i systemami technicznymi o charakterze międzynarodowym. Prowadząc naszą działalność, czy to w odniesieniu do zgłoszenia serwisowego, czy innych spraw dotyczących gwarancji lub serwisu, możemy przesyłać Państwa dane do krajów, w których prowadzimy działalność oraz przekazywać je podmiotom działającym w imieniu naszej firmy. Nasze praktyki zachowania poufności mają zapewnić ochronę danych osobowych, gdziekolwiek są one przechowywane i używane, zgodnie z obowiązującym prawem oraz niniejszymi zasady ochrony prywatności.
Aby uzyskać dalsze informacje dotyczące zasad ochrony prywatności, możesz przejść do strony Zasady ochrony prywatności firmy Lenovo.
Question Reference # 160204-000558
Date Created: 04/02/2016 02.48 PM
Date Last Updated: 04/02/2016 02.48 PM
Status: Solved
Moja odpowiedź :
Witam.W punkcie 3 proponuje mi Pani zakup mojego starego dysku za kwotę 99 euro - jak mniemam,który jest notabene uszkodzony skoro go chcecie wymienić ( jakby był sprawny to go byście zostawili) . Niezrozumiana jest dla mnie polityka firmy LENOVO , która wyprodukowała wadliwy komputer o wartości 1000 euro , który zepsuł sie po trzech tygodniach sporadycznego uzytkowania , polegająca na skutecznym odstraszaniu własnych klientów od ponownych zakupów swoich produktów. Zwykła przyzwoitość wymaga ,żeby firma w ramach rekompensaty za zaistniałą sytuację zgrała bezpłatnie klientowi dane z dysku na płytę DVD. Niestety muszę wybrać opcję punktu 1 , ale prosze mi wierzyć , że nie zostawię tej sprawy. Będę od dziś aktywnym przeciwnikiem LENOVO na forach internetowych , i będę mam nadzieję skutecznie przestrzegał innych przed zakupem wszelkich produktów LENOVO
Zostawiam bez komentarza ..............

Stanowczo odradzam kupowania wszelkich produktów LENOVO szczególnie Y 700 , serwis MEDION - MASAKRA ........!!!!!!!!!!

  #116 17.02.2016 23:50

Witam serdecznie,

Ja miałem taki przypadek 4 miesiące po zakupie laptopa lenowo g 500 zepsuł się dysk zaczeły sie robic bat sektory i w koncu sie nie wlaczyl juz. Oddalem na gwarancje w odpowiedzi dostałem informacje ze dopoki nie wymienie odpłatnie cd rooma i klawiatury na nowa nie wymienia dysku. Dziwne zglaszalem dysk niesprawny a zadaja wymiany klawiatury odplatnie i cd romu ktorego nie zglaszam na reklamacje (w klawiaturze brakowalo 1 przycisku i była urwana klapka od cd romu). Poniewaz pilnie potrzebowalem komputer zaplacilem nie male pieniadze za wymiane tych podzespolow i dysk wymieniono. Bylo ok przez 2 miesiące dopoki nie padla plyta glowna ponowna wysylka osobiscie na poczcie oczekiwanie ponad miesiąc, kilkanascie telefonow w koncu udalo sie naprawic laptop wrocil podzialal 2 miesiące i padla karta grafiki. Ponowna wysylka stwierdzono ze padla plyta glowna. Po kilkunastu telefonach uslyszalem od konsultanta Lenovo ze jesli laptop nie dotrze do 30 dni roboczych dostane nowy laptop badz zwrot gotowki. Rowno w trzydziesci dni laptop wrocil z serwisu tak samo uszkodzony jak byl dalej nie dzialala karta grafiki. Proba zwrotu sprzetu na kolejna gwarancje uslyszalem ze gwarancja sie skonczyla i musi sie kierownik zgodzic na przyjecie z powrotem reklamacji. Mijaja kolejne tygodnie bez odezwu i oczywiscie bez decyzji kierownika - jeszcze sie nie zastanowil. Po prawie miesiacu i wielkiej awanturze jest decyzja ze przyjma na serwis i znowu na poczte i wysylka. Minelo juz ponad kolejnych 30 dni od listopada nie uzywalem laptopa mamy srodek lutego - ponad 4 miesiace nie widzialem mojego laptopa na oczy. Brak odezwu ze strony serwisu brak konsultacji brak odpowiedzi.
Nigdy w zyciu nie kupie LENOVO.

Oczekuje na niekonczacy zwrot gotowki badz wymiany komputera.
Przez okres uzytkowania laptop byl wiecej w serewisie niz u mnie w domu a po zakonczeniu gwarancji - gdzie powinna zostac przedluzona nie moge wyegzekwowac zwrotu gotowki albo wymiany na nowy mimo ze laptop od 4 miesiecy jest w serwisie Medion w Niemczech.

  #117 23.02.2016 19:08

Będziesz niedługo płakał że kupiłeś Y700 mój kolega czeka właśnie na 4 sztukę laptop po wejściu w stan uśpienia umiera i nie chce się odpalić wada fabryczna z którą lenovo nie daje sobie rady Poczytaj trochę po forach na ten temat niektórzy już na 6 sztukę czekają. Na szczęście Lenovo wymienia każdą sztukę :)

  #118 25.02.2016 21:37

A ja mam zupełnie inne doświadczenie. Oddany na gwarancji laptop Lenovo zakupiony w maju 2015 r. w sklepie Biedronka w Jordanowie, w którym to lapku jak się okazało padł dysk twardy. Po kilku mailach z obsługą, zdiagnozowaniu problemu błędu krytycznego, oddaniu laptopa do sklepu Biedronka, po dwóch tygodniach pani z Biedronki zadzwoniła , że laptop jest do odbioru. Odbierają go stwierdziłem, że nawet lepiej go zapakowali niż ja im odesłałem, laptop czysty, dysk wymieniony na nowy (podobno) w każdym razie działa bez zarzutu. A czytając wcześniej opinie bałem się jak cholera batalii o zwrot naprawionego laptopa. Zupełnie niepotrzebnie, jak się okazało.Dodam, że na dokumentach widnieje Essen, jako miejsce serwisu.

  #119 01.03.2016 18:25

Lenovo Y50-70.
"Odkleił" się ekran od zawiasów. Dziura na grubego palca.
Pani w serwisie stwierdziła uszkodzenie mechaniczne. BO ŹLE OTWIERAŁEM LAPTOPA. Powinienem dwoma rękoma. A jak użytkownik ma tylko niestety jedną rękę, bo druga stracił w wypadku? No jaja. To tak jakby murzyna oskarżać o to, że w nocy słabo go widać...Chyba podam ich do sądu. A co.

  #120 11.03.2016 20:52

Witam!
Muszę się gdzieś wyżalić :D
Kupiłem w październiku ubiegłego roku Y50-70, chyba do tej pory mój najgorszy zakup :/ Od samego początku coś się dzieje z kartą graficzną. Ekran miga, ikonki migają, interfejs wgl nie jest płynny już nie mówię , że w grach jest porażka. No i oczywiście podróż do X-KOM w Gdańsku, słowa sprzedawcy: "Niech pan osobiście się skontaktuje z Lenovo, bo krócej i serwis szybki i prosty", więc tak zrobiłem. Jedna rozmowa telefoniczna, jeden mail poszedł. Oczekiwanie dwa tyg. Więc zniecierpliwiony dzwonię. Okazało się, że nic nie dostali. No ok to drugi, czekam dwa tygodnie i znów dzwonię, okazało się, że Ci kompetetni ludzie nie wspomnieli że przyjmują tylko załączniki o wielkości < 5Mb. Z resztką nerwów wysyłam więc im długą wiadomość i zdjecie z jednym z błędów, bo na filmiki już nie było miejsca. Czas jaki już minął od zgłoszenia zniechęcił mnie do wstawiania filmów na jakieś strony i wysyłania im linków ( zbyt skomplikowane dla mnie, jestem tylko prostym użytkownikiem :) ). Więc wysłałem im w sumie trzy e-maile, różne testy diagnostyczne z lenovo i 3DMark (każdy wskazał jakiś błąd, z czasem problem się pogarsza co widać na testach z 3DMark.) I kilkanaście moich uwag. Co dostaje w zamian? Wiadomość dzisiejszą:
Szanowny Panie,

Zdjęcie nadesłane przez Pana ukazuje akrtefakty na youtubie, nie ma to związku z urządzeniem.

Z poważaniem,.....

a więc już w tej chwili jestem dosyć zdenerwowany (zazwyczaj jestem spokojnym typem). Napisałem im kilka słów od siebie w odpowiedzi, ale stwierdziłem, że to nie wystarczy więc jutro biorę telefon i dzwonię. A jak nic z tym nie zrobią zanoszę laptopa do x-kom i niech coś z tym zrobią.

  #121 23.03.2016 18:02

Witam ! PrEszczegam wszystkich przed zakupem sprzętu Lenovo ! Zakupiłam od Sferis laptopa Lenovo od nowości uszkodzonego ,a mianowicie pęcherzyki powietrza (KOSZT ZAKUPU 1700 ZL) po dwu tygodniowym kontakcie .W końcu wysłali list przewozowy ( po zdj laptop został zakfalifikowany do naprawy ) . Po dwóch tygodniach wysłali maila, że laptop ma uszkodzenie mechaniczne - śmiech na sali . I to,że laptop był uszkodzony od nowości to niewazne bo jest to uszkodzenie mechaniczne. Jakby tego było mało nie mogę się na ten laptop doczekać aczkolwiek zaproponowali kosztorys o naprawę za gotówkę przy czym nie odpowiadając na Neila wysyłana go po 5 dniach roboczych. Odpowiedzielismy na meila błyskawicznie i ze noechce od nich żadnej naprwy przy czym mija 4 dzien roboczy i laptop nawet nie spakowali. Śmiech na sali , wyrzucone pieniądze w bloto , sprzed do dupy,a serwis to jedno wielkie cwaniactwo. Nie kupujcie sprzętu firmy Lenovo .Sprzedają uszkodzony sprzęt ,a następnie biorą to jako uszkodzenie mechaniczne ,którego nie naprawiaja .

  #122 23.03.2016 18:06

@leo fender (niezalogowany): witam! Ten sam problem stwierdzili , że od złego użytkowania oraz przegrzal się od folii zabezpieczjacej. Jednym słowem oszusci

  #123 30.03.2016 15:55

Niestety Lenovo jedzie na dobrze kojarzącej się nazwie - gdy marka była częścią IBMa - teraz to jest najtańsza chińszczyzna i jakość manty. Z tym, że manta chyba daje 2 lata gwarancji fabrycznej, a lenovo daje na wszystko 1 rok.

  #124 15.04.2016 19:28

A ja wczoraj otrzymałem od Lenovo swój uszkodzony MIIX. Naprawa trwała 8 dni mam nową matrycę i wszystko idealnie

  #125 16.05.2016 21:41

Dziękuje za opisanie swoich przejśc z serwisem LENOWO !!!! Mnie teraz czeka prawdopodobnie to samo. W laptopie padł dysk więc wysłałem go zgodnie z poleceniem do serwisu. Po kilku dniach otrzymałem odpowiedz z serwisu że uszkodzenie dysku było ...MECHANICZNE poniewaz róg laptopa jest ....PĘKNIĘTY!!! napisałem im czy maja zdjęcia z rozpakowania jego na co odpowiedzieli że tak lecz mi ich nie pokażą !!!! Byłem juz u rzecznika konsumentów i przedstawiłem całą sprawe przekazując też zdjęcia moje które zrobiłem przed wysłaniem laptopa, był nie uszkodzony. Nie wiem jak można uszkodzic dysk gdzie pękniety jest tylko róg ??? Swoja droga jak dojdzie do rozprawy przed sądem to na świadka powołam obecnego Ministra Sprawiedliwości ,który aby zniszczyc dysk musiał połamać klawiature i rozbic monitor!!!! Czy w tym serwisie maja ludzi za idiotów którzy uwierza w każdą ich bajeczkę? Widze że czeka mnie długotrwała walka z serwisem lenowo . Nawet najgorszemu wrogowi bede odradzał zakup produktów tej FIRMY.
Mam jeszcze prośbę o podanie adresu do siedziby firmy Lenowo /nie chodzi mi o adres w Polsce poniewaz oni i tak 'olewaja klientów/tj. oddziału pod który podlega Polska.

  #126 20.05.2016 16:33

lenovo!! NAJGORSZY SPRZET JAKI KIEDYKOLWIEK MIALAM!!!!!!!!
servis niedokladny, pomoc telefoniczna zadna, jak dla przedszkolaka, bez konkretnych wskazowek. Nieuprzejmi pracownicy. Po wyslaniu do Niemiec komputera all-in-one odeslali w terminie, ale zepsuli lub niezauwazyli innej usterki. Dalej sie bujam z naprawami.
Dobrze ze mam ubezpieczenie dodatkowe, mam nadzieje popracowac na komputerze wykupione 4 lata, szkoda tylko ze z 3 tygodniowymi przerwami raz na pol roku.
NIE POLECAM!!!

  #127 14.06.2016 08:45

Lenovo najgorszy sprzęt proszę o poradę oddałem do serwisu bo nie działa miernik baterii oraz klawiatura nie działa tablet mix 2 10 po wgraniu Windowsa aktualizacja odesłano mi sprzęt z żądaniem za naprawę górną 600 zł stwierdzono uszkodzenia mechaniczne a trzeba wgrać sterowniki które nie działają ze strony producenta dalej nie pokazuje miernika baterii oraz że klawiatura jest podłączona. Zostałem oszukany co mają sterowniki do uszkodzeń mechanicznych

  #128 14.06.2016 11:22

@Lenivi (niezalogowany): My walczymy od prawie pół roku. Lenovo Y70-70. Przy drugiej naprawie gwarancyjnej, bo pierwsza generalnie nic nie dała, dostaliśmy informację o uszkodzonym mechanicznie porcie USB. Tak stwierdzała wstępna diagnoza. Potem przyszła informacja, że port to małe miki, bo wymienić też trzeba wyłamaną obudowę...

  #129 25.06.2016 14:50

Dziwna miales sytuacje....kazdy wie że lenovo to obudowa gorsza a bebechy mam lepszych marek....ja kupilem laptopa lenovo Y70 z dotykowym ekranem....po 2miesiacach padła mi grafika....skorzysralem z gwarancji dor to dor i w jakis miesiac sprawa załatwiona i laptop juz smigał....bez zadnych problemów....nie wiem jak to jest z tym lenovo/mediom

  #130 28.06.2016 10:24

Uszkodzone oprogramowanie tableta lenovo. Proszę pana, może niech pan wyśle sam, będzie szybciej, bo u nas to bardzo długo, do miesiąca mamy termin. Nie chcę się z tym bujać, róbcie swoje. Po otrzymaniu 10 sms-ów i 10 e-maili i po 1,5 m-ca (oczywiście serwis zewnętrzny-czyli chyba Chiny!) wreszcie tablet jest do odbioru. Zaraz jadę sprawdzić czy sprawny. Miał być miesiąc. Dziadostwo, a to proste uszkodzenie systemu.

  #131 06.07.2016 12:43

Mam identyczny Z710 ideapad. Padła matryca (pionowy pasek na ekranie). Oddałem na gwarancję, wysłali do niemiec. Po miesiącu przysłali komputer do sklepu, z wymienioną (sprawną płytą główna) a matryca jak była tak została. Stwierdzili że komputera nie można włączać ponieważ ma uszkodzoną obudowę, w rzeczywistości zero śladów użytkowania. Od tamtej pory nie działa stacja CD/DVD, oraz LAN. Teraz padł dysk twardy (bad sector), 1000GB danych w du... MASAKRA. Aby klient kupił, to najważniejsze...

  #132 28.07.2016 01:01

Autor tych wpisów widać ma Życiowego pecha ws komputerów :)

wszystko co kupił to sie popsuło:(

MaRa   8 #133 07.10.2016 11:47

Ja kupiłem ponad 3 lata temu Lenovo B590 z jakimś Celeronem za około 1'000zł, bez systemu (miałem system, nawet kilka), dysk 500GB. Że miał zaledwie 2GB RAM-u, to za około 100zł dokupiłem w sklepie komputerowym kość 4GB i sam dołożyłem, złącze jest łatwo dostępne, tylko kilka śrubek i klapka, żadnych plomb.
Chciałem dołożyć 2GB, w sklepie nie mieli, a nie miałem cierpliwości do czekania na przesyłkę.

Po tygodniu, może dwóch, komputer przestał się uruchamiać (przycisk zasilania świecił, wszystko inne martwe). Podejrzewałem, że to może pamięć nawaliła, albo się skonfliktowały moduły, wyciągnąłem obydwa moduły, włożyłem fabryczny 2GB i działało, wyjąłem i włożyłem ten 4GB i działało, włożyłem obydwa i działało, uruchomiłem program do testowania pamięci i nie wykazał błędów.
Więc najprawdopodobniej problem z uruchamianiem wynikał z tego, że na złączu pamięci coś nie kontaktowało, może zaśniedziało, wyjęcie i włożenie pamięci oczyściło.

Gdyby to nie pamięć lub złącze np. dysku, to byłoby naprawdę źle.

Od tego czasu komputer działa idealnie, nawet bateria jeszcze trzyma.
W międzyczasie Cola wylała mi się na klawiaturę. Nie wlała się do środka, tylko klawisze się lepiły, więc odkręciłem klawiaturę, umyłem w wodzie z płynem do naczyń, zamontowałem i działało.
Jako że klawisze trochę się już wytarły (literki nadal były) i literka O czasem zacinała (prawdopodobnie niedomyta po wypadku z Colą), to kilka tygodni temu zamówiłem na Allegro nowiutką oryginalną klawiaturę za 25zł. Teraz po wymianie klawiatury laptop jest wizualnie jak nowy z fabryki.
Swoją drogą, to ciekawe, że klawiatury do laptopów są sporo tańsze niż dla komputerów stacjonarnych.

  #134 22.10.2016 15:44

@lordjahu: mam podobnie w dodatku poprosili o filmiki dokumentujace co siędzieje z laptopem https://www.youtube.com/watch?v=pWpE9DXJFFc

  #135 22.10.2016 15:45

@maikello (niezalogowany): nie tylko on oto jeden z kilku przykłądów jak nie powinien działac laptop https://www.youtube.com/watch?v=pWpE9DXJFFc a serwis mówi że nic nie widzi

  #136 22.10.2016 15:46

@Brak słów Z710 ideapad. (niezalogowany): jak bym czytał o moim Y 700 zobacz sam https://www.youtube.com/watch?v=pWpE9DXJFFc

  #137 22.10.2016 15:47

@Anonim (niezalogowany): zobacz jak nie działa mój Lenovo https://www.youtube.com/watch?v=pWpE9DXJFFc cała reszta - czyli rozmowy z serwidem jak wyzej

  #138 02.11.2016 15:21

bzdury wykręcane człeku piszesz!

  #139 02.11.2016 16:43

co Panie admin? tez masz Lenovo, że kasujesz wpisy? Posiadam kilka Lenovo i problem jest nie w sprzęcie tylko jego właścicielach nieumiejących poradzić sobie ze sprzętem. Z710, Y580 to świetne laptopy a opisany przypadek to niestety to, co opisuję - brak wiedzy w temacie.

Existimati   9 #140 03.11.2016 11:55

Ludzie, ogarnijcie się. Widać, że kilka komentarzy wcześniej komentowała jedna osoba dodając przy tym ten sam link co minutę. A te słowa "bzdury wykręcane człeku piszesz!" do kogo są kierowane i jaki jest ich cel? Ostatni komentarz przed moim też jest dość głupi. Komentarze na blogu usuwać może tylko moderator, autor wpisu nie ma takiej możliwości. I jak problemem może być właściciel? Jeśli sprzęt się psuje, to jest to problem sprzętowy, przecież nikt nie rzuca laptopem o ścianę. I nie, nie są to świetne laptopy, są to laptopy z serii konsumenckiej, czyli laptopy budżetowe, produkowane masowo. Powoduje to, że ich jakość jest niższa od jakości w seriach biznesowych. Tu nie ma co dyskutować. To, że opisałem swoje doświadczenia nie oznacza, że mam jakiś szczególny żal do Lenovo, a to, że kupiłem ponownie sprzęt tej marki również nie znaczy, że żywię do niej jakąś szczególną sympatię. Jestem raczej względnie obiektywny, co też Wam radzę drodzy komentujący.

  #141 06.12.2016 16:20

Ja miałem problem z tabletem ,po około sześciu miesiącach po prostu się nie włączył ,zadzwoniłem do serwisu przysłali mi n a meila papiery do wysyłki .Po jakichś 10 dniach przysłali mi z mediona nowy tablet dwa razy droższy .
Mam też laptopa z lenovo już 4 lata i nie ma z nim żadnych problewów.
Więc wszystko zależy jak się uda niestety .

  #142 21.12.2016 04:24

@Existimati: Nie twórz fikcji w rozumowaniu. Co za problem wziąć od nich kasę i kupić sobie coś innego np. w DOWOLNIE NIŻSZEJ CENIE, a reszta zostanie w kieszeni?...

  #143 12.01.2017 19:00

Witam serwis Lenovo to porażka.i naciągane swego czasu przestało działać gniazdo kart sim więc wysłałem go na gwarancji tablet był zakupiony w Orange miał 4 miesiące do serwisu cdti. I co dostałem telefon ze w tablecie ku mojemu zdziwieniu uszkodzony jest płyta główna mechanicznie niby przezemnie dostałem fotkę na fotce była lekko poświęcona osłona jakiegoś procesora (tablet był używany sporadycznie ) propozycja serwisu była że naprawia mi go w cenie 1300zł :-) nowy kosztuje ok 900zł z tego co piszecie to w tym serwisie to normalka co robić jak dochodzić swoich praw gwarancyjnych