Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Microsoft vs. Piractwo, czyli kto kogo naprawdę okrada

Od początku mojej przygody z komputerami, internetem i wszystkim, co zawarte jest w pojęciu informatyki, spotykam się z niesamowitą krytyką ludzi w stosunku do firmy Microsoft. Takowa najczęściej spotykana jest ze strony osób, które "piracą", a także nowicjuszy, którzy swoją niewiedzę i nieumiejętność korzystania z komputera, próbują przenieść na barki Microsoftu. Poruszę jeden niezwykle dziwny i całkowicie niezrozumiały dla mnie temat, prosząc, jeżeli ktokolwiek ze chce, o logiczne i czyste uzasadnienie takowych zachowań

Mało robią, za dużo chcą, okradają nas, banda złodziei, niech opuszczą ceny...

Te i wiele innych zwrotów można spotkać obok nazwy Microsoft. Notorycznie natykam się na wpisy ludzi, którzy żądają obniżenia cen wszystkiego, co Microsoft oferuje, na przykład do kwoty 100zł. Od lat korzystam z produktów Microsoft, a ostatnio sam zajmuję się serwisem komputerów. Każdy, kto naprawia komputery, profesjonalnie, czy też nie, znajomym, nieznajomym, wie, że niejednokrotnie trzeba się namęczyć. Stary, wadliwy sprzęt, dla którego często brak już supportu, powoduje, że zwykła praca konserwacyjna komputera może przemienić się w piekło. Oczywiście po spędzonym czasie, osiągnięciu swojego celu, nadchodzi czas zapłaty. Hipotetycznie załóżmy, że wykonaliśmy:

- Zabezpieczenie danych użytkownika wraz z przeniesieniem na płyty CD/DVD
- Czyszczenie komputera z kurzu
- Modernizacja poprzez wymianę podzespołów
- Instalacja systemu oraz niezbędnego oprogramowania i podłączenie do internetu.

Jakby na to nie patrzeć, praca zajmuje trochę czasu i kilku umiejętności od nas wymaga. Cena? Ja za takie coś od ludzi "z zewnątrz" po godzinach biorę 60zł. Może ktoś powie, że to zdzierstwo. O.K. Niech będzie.

Jednak nijak ma się rozmiar mojej pracy, do rozmiaru pracy ludzi, którzy tworzą systemy Microsoft. Są to dla mnie geniusze, którzy normalnie, tak jak ja, chcą żyć, zarabiać, z tym, że oni tworzą coś wielkiego. Systemy operacyjne i masę programowania, bez którego ja nie ruszę i pozostali, którzy wiecznie ich krytykują, także.

Wiele wad można wytknąć produktom korporacji oraz ich działalności. Skoro jednak tak wielu z was robi to każdego dnia, popadając w chorą fascynację, dlaczego wciąż używacie ich produktów? Przecież to hipokryzja i głupie zachowanie, nad którym powinniśmy wszyscy panować...

Moje pytanie brzmi: Jakim cudem "pseudo znawcy-krytycy" chcą, aby System Windows kosztował 100 zł? Microsoft to ogromna firma, która zatrudnia ludzi o wysokim poziomie wiedzy i inteligencji, opłacając ich wysokimi pensjami. Czas, jaki poświęcają na tworzenie systemów i wszystkich innych rzeczy, nie jest zmieszczony w jednej dobie, tygodniu, czy miesiącu. To długa i mozolna praca. Ja to wiem. Rozumiem.

Proszę was, abyście podali konkretne powody, dla których Microsoft powinien obniżyć swoje ceny do tak śmiesznie niskich stawek. I proszę, nie zamieszczajcie tekstów typu "złodzieje i tyle" .. Zastanówcie się, czy naprawdę to tak ogromne zdzierstwo, za prace jaką wykonują? Wielu z was też pracuje i chciałoby zarabiać krocie więcej. Nie zawsze się da. Ale czy któreś z was dałoby odebrać sobie 70% zarobków, bo klient powie, że jesteś złodziej? Zawsze są alternatywy, inne systemy, możliwości. Jednak Microsoft oferuje użytkownikom prostych rozwiązań podstawowy produkt - proste rozwiązanie. Może zleci się tutaj liga Fanów-Linuxiarzy i powie, że jestem fanem Microsoftu i bronię ich. Nic bardziej błędnego. Sam korzystam z rozwiązań Linuksowych i jestem zadowolony. Nic bardziej niż kradzież mnie nie denerwuje, a piractwo i niepłacenie za cudza pracę, tym właśnie jest.

Wierzcie lub nie, mam tylko legalne oprogramowanie. Czy to darmowe, czy to płatne.

Kto więc w rzeczywistości kogo okrada ? Microsoft nas, użytkowników, czy może użytkownicy, którzy preferują nielegalne rozwiązania kradzionego oprogramowania? Pomimo monopolu, jaki Microsoft posiada, nikt nikogo nie zmusza do używania ich produktów. Nie chcę? Nie kupuję, nie płacę. Nie muszę kraść. To proste, czyż nie?

Zapraszam do wystawiania argumentów. Logicznych i kulturalnych. Chętnie poznam inne sposoby myślenia. 

Komentarze

0 nowych
Skiff   8 #1 07.12.2009 18:14

Wreszcie ktoś kto prezentuje poziom wypowiedzi w stosunku do MS. Też uważam, że święci nie są, w wielu przypadkach wręcz przeginają, ale to jednak jest firma bez której obecny świat komputerów by prawdopodobnie nie istniał.

A jeżeli nie było by MS to byłaby inna firma i na niej też by psy wieszano, bo tak!

StawikPiast   11 #2 07.12.2009 18:40

Coż, to że wszyscy chca tanszych produktow, to raczej normalne. Dyskusyjne jest to jak owi klienci prosza o te nizsze ceny. Ale MS tez musi sie troche zastanowic nad swoja strategia. NP licencje domowe, w polsce rewelacyjnie przyjal sie Office 2007 H&S ale juz Windows 7 nie ma a w USA juz nie ma i pewnie nie bedzie. jak widac ludzie chca takich zestawow i to do uzytku niekomercyjnego!!! Wiec marudzenie na MS tylko takie na poziomie jest i bedzie i to raczej normalne. Gorzej z tymi co psiocza nie wiedzac czemu. A swoja droga bardzo tanie sa te twoje uslugi.

Meszuge   16 #3 07.12.2009 18:55

Piractwo? A może nazywaj rzeczy po imieniu? ZŁODZIEJSTWO. Po prostu.
Ale chyba szkoda czasu. Nie ma możliwości porozumienia ani zrozumienia. :-(

http://www.dobreprogramy.pl/Nie-mamy-szansy-na-porozumienie,Blog,15572.html

MaRa   8 #4 07.12.2009 19:01

Microsoft, jak każda firma co ma monopol, winduje ceny.
Office 2003 dla użytkowników domowych kosztował 500zł, nie wolno go było używać po skończeniu edukacji, ale OpenOffice zaczął zyskiwać popularność, więc obniżyli do 250zł i zezwolili na używanie każdemu, byle by nie w celach komercyjnych. Ale komercyjny nadal trzyma cenę.
Niby czemu ich klient w Europie musi zapłacić drugie tyle co Amerykanin? Dotyczy to też innych dużych producentów oprogramowania, np. Adobe.
A z linuksem nie każdy sobie poradzi. I nie na każdym sprzęcie działa.

@Skiff - nie przeceniałbym roli Microsoftu w zaistnieniu świata komputerów. Dzisiaj grają pierwsze skrzypce, lecz nie zawsze tak było.
Popularność zdobył komputer typu IBM-PC, bo IBM za darmo rozdawał specyfikację sprzętu, więc pojawiło się wiele klonów, mnóstwo producentów. Lecz oprócz świata PC, którego użytkownicy wklepywali polecenia w okienku DOS-a, istniał różnorodny świat innych komputerów - najpierw Apple, później Sinclair, ZX-Spectrum, Commodore i Amiga i parę innych. Oraz profesjonalne stacje robocze z UNIXem, na "prawdziwych" procesorach typu PowerPC, SPARC czy Alpha.
Microsoft zniszczył konkurencję w postaci systemu IBM OS/2 i skorzystał na eksplozji ilości producentów pecetów. Następnie wykończył BeOS-a.
Gdyby nie było Microsoftu, najpopularniejszym byłby system OS/2, gdyby nie było pecetów, rynek byłby podzielony pomiędzy kilku producentów sprzętu. W końcu ktoś wpadłby na pomysł unifikacji oprogramowania, by jedno działało na kilku platformach (coś jak Java), a producenci zaczęliby unifikować podzespoły, by zmniejszyć koszty produkcji. Każdy by miał swój procesor i płytę główną, a resztę taką samą jak u konkurencji.
Architektura x86 kompletnie nie nadaje się na komputer, jest dosyć prymitywna, pierwotnie była planowana do zastosowań w sterownikach przemysłowych. Przykładem niech będą netbooki - pod Atomem działają do kilku godzin na jednym ładowaniu, a planowane są na procesorze o innej architekturze i działające kilka dni.

trux   11 #5 07.12.2009 19:06

Extraordinarykid@
"Proszę was, abyście podali konkretne powody, dla których Microsoft powinien obniżyć swoje ceny do tak śmiesznie niskich stawek."

Ceny oprogramowania Microsoftu w dalszym ciągu są zbyt wysokie. Oczywiście regulatorem cen powinien być wolny rynek, jednak w tym przypadku tak nie jest.
Windows 7 Home Premium Box kosztuje ~700 zł, Professional (Box) ~1100, a Ultimate (Box) ~1100 zł. Jak to porównać z zarobkami?
W Polsce płaci się za wszystko znacznie więcej, niż w innych krajach UE. Polecam artykuł "Kraj absurdalnych cen" (Wprost z 22 Listopada br).
Dla porównania cena Mac Os Leopard Snow (Box) wynosi 129 zł. Mac Box Set (Snow Leopard + iLife '09 + iWork '09): 699 zł..

Na wielkość piractwa wpływ mają ceny.
Tak samo jest z przemytem alkoholu i papierosów - im wyższa akcyza, tym i przemyt.

Ceny podałem na podstawie:
http://www.chip.pl/news/oprogramowanie/systemy-operacyjne/2009/08/snow-leopard-p...

http://www.skapiec.pl/szukaj/w_calym_serwisie/windows+7

Lena(R)   4 #6 07.12.2009 19:23

Microsoft powinien obniżyć koszta swoich produktów z jednego prostego powodu: mimo że wkładają w swoje programy dużo pracy, to jednak za płacą powinna iść jakość. A tej jakości nie ma szczególnie pod kątem bezpieczeństwa. Trzeba doinstalować dodatkowe oprogramowanie które spowalnia system. To trochę męczy szczególnie gdy ma się słaby sprzęt lub system nie był formatowany od dobrych kilku miesięcy.
Oczywiście nie mówie o obniżce do 100 zł np. z 2000 PLN. Ale 10% zniżki na każdego Windows'a czy Office'a byłoby miłym ukłonem w strone użytkowników, jako rekompensata za błędy, które najcześciej wyskakują w najmniej oczekiwanym momencie i za brak bezpieczeństwa.
Jeszcze odniose się do formatowania systemu. Nie rozumiem tego, czemu Windows nie może działać jak Linux. To znaczy: Czemu Windows w wielu przypadkach już po miesiącu od instalacji działa gorzej (głownie wolniej) niż Linux nawet po kilku latach bez formatu:/ W Windows jest uciazliwe formatowanie systemu i to mnie osobiście męczy. W Linuxie praktycznie nie ma takiego problemu.
Na koniec moje pytanie: czemu MS nie może wypuścić wersji testowej Windows'a (jak obecnie jest z Officem 2007)? Bo bez możliwości przetestowania finalnej wersji systemu, tak naprawde kupujemy kota w worku. I stąd m.in. bierze się piractwo. Po co mam płacić za system który może nie spełnić moich oczekiwań?

trux   11 #7 07.12.2009 19:38

Lena(R)@
"Czemu Windows w wielu przypadkach już po miesiącu od instalacji działa gorzej (głownie wolniej) niż Linux nawet po kilku latach bez formatu:/"

To z powodu rejestru, będącego częścią Windowsa.
Po każdym zainstalowanym i odinstalowanym programie pozostają śmieci w rejestrze. W samym systemie powinny być narzędzia utrzymujące go w należytym stanie.
W GNU/Linuksie jest katalog etc, a w nim wszystkie systemowe ustawienia zawarte w prostych plikach tekstowych.

"W Windows jest uciazliwe formatowanie systemu i to mnie osobiście męczy"

Polecam zrobienie backup-u, jeśli nie całego systemu, to przynajmniej świeżo zainstalowanego wraz ze sterownikami.

Meszuge   16 #8 07.12.2009 19:44

Tak, trux ma rację, reguluje ceny wolny rynek. A co to oznacza w praktyce? 3 życia zawodowego spędziłem w handlu. Nauczyłem się tam mnóstwa ciekawych i przydatnych rzeczy. Jedną z nich jest zasada: towar jest wart tyle, ile klient zechce za niego zapłacić. I tak właśnie działa wolny rynek.

Tyle, że w krajach postkomunistycznych nadal funkcjonuje wyjątkowo specyficzne podejście do rzeczy: jeśli mnie na coś nie stać, to mam moralne prawo to ukraść.

StawikPiast   11 #9 07.12.2009 19:53

@Trux

Jesli chodzi o ceny Leoparda o zapomniales dodac drobnego szczegolu. zeby zainstalowac to co podales, musisz juz posiadac komputer apple z systemem, wiec to bardziej upgrade niz box.

Fanboj O   7 #10 07.12.2009 20:01

"Jak to porównać z zarobkami?"
@trux i co to zmienia? Jest drogo. Drożej niż w innych krajach w stosunku do zarobków? A jak to porównać do przeciętnej karty grafiki dla gracza? Nie znam statystyk, ale zapewne średni komputer na który piraci się Windowsa, użytkownik kupuje za ponad 2000 złociszy (ewentualnie laptop za 2500 do 3000 zł). I to też jest drogo. Może to zmowa producentów, może pazerność pośredników, może niedogodności oligopolu. Ale czy te komputery są tak nagminnie kradzione jak system do nich? Czy to jakiś argument za lub przeciw, że jest drogo?

nintyfan   11 #11 07.12.2009 20:16

W chinach potrafili obniżyć ceny do 1$(poprawcie mnie, jeśli się mylę)?

Zresztą, to ja nie obrażam MS z powodu cen, bo z ich produktów nie korzystam. Denerwuje mnie natomiast wciskanie wszędzie Windows-a.

Dlaej to źli panownie dlatego, że wmawiają normalnemu człowiekowi, iż w przypadku zapłacenia za pudełko z licencją, otrzymują Windows. Ludzie często uważają, że to ich własność. Microsoft ten mit popularyzuje, np. nazywając ludzie tworzących oprogramowanie, którego można poczuć się prawie właścicielem, komunistami. To po prostu hipokryzja. Dalej mamy wprowadzanie niezgodności do dobrze funkcjonującego świata. Nie chce mi się pisać więcej, jednak powody obrażania MS, to nie tylko cena za licencję. Mnie stać bez problemu na licencję(jest nadal trochę na utrzymaniu rodziców), dodatkowo licencję mogę dostać z MSDNAA. Jednak dopóki nie muszę korzystać z Windows, to nie chcę. Korzystam z czegoś znacznie lepszego(nie napiszę z czego, by zaraz nie rozpoczął się flame). Oczywiście, że mają dobre gry i pakiet biurowy, jednak nic innego nie jest godne mojej uwagi(pakiet biurowy właściwie też, bo po co mi takie coś?).

nintyfan   11 #12 07.12.2009 20:19

@Meszuge | 07.12.2009 18:55 : Powinieneś pisać jeden wpis na blogu na jeden temat. Dlaczego mieszasz korzystanie z Wolnego Oprogramowania z nieuatoryzowanym użytkiem(jak to ująłeś, złodziejstwem)?

misiek440v2   7 #13 08.12.2009 00:46

Chwile zastanawiałem się czy tu pozostawić swój wpis czy nie, ale co mi szkodzi i ja sobie ponarzekam i tak mnie zlinczujecie.
A wiec zaczynamy.
Mówisz że absurdalnych cenach i odbieraniu ludziom 70% zarobków, a czy to przypadkiem nie jest tak, że w cenie twoich 100-200zł nie sprzedało by się trzykrotnie więcej produktów i firma by zarobiła tyle samo o ile nie więcej. I tak za 2-3 lata wypuszcza nowy system i dalej interes się będzie kręcił. No dobra, ale nie znam się na tyle na światowym marketingu aby się wypowiadać.
Pracuje w malej firmie z 3 oddziałami na terenie małopolski. Tylko że tu konkurencja jest silna około 30 podobnych firm wiec jak przyciągnąć klienta? Są trzy metody: dobra cena, lepsza jakość fachowa i mila obsługa my stosujemy je razem i nie liczymy jak M$ na wielki zysk z każdego produktu, ale zarabiamy na dużym obrocie, tylko dzięki temu jesteśmy na rynku od x lat i w miarę dobrze prosperujemy.

Na wielką pochwalę Microsoft zasługuje nie tyle za produkty co za marketing. Jego polityka była dość prosta ale zarazem skuteczna, Wykończyć konkurencje (choćby dobrym produktem) wprowadzić swoje zamknięte standardy aby nie dało się z nimi dalej konkurować.

Było wiele dobrych systemów operacyjnych zanim powstał Windows, bardzo milo wspominam workbencha 3.1 który przez zły marketing doprowadził firmę do bankructwa. Sama Commodore Amiga w tamtych czasach sporo wyprzedzała komputery klasy 486 DX a nawet pierwsze pentiumy. Czy to była zabawka? jeśli ktoś nie wie amige przez długi czas wykorzystywane w telewizji (casablanca?)

Linux jak na razie nie jest alternatywą, choć wida, że Microsoft coraz bardziej w ostatnim czasie zaczyna się go obawiać bo przez takie dystrybucje jak Mint, Ubuntu, OpenSuse stają sie przystepne dla szarego kowalskiego (tu jednak jeszcze dużo wody upłynie za nim zdobędzie choćby tyle co Apple i zostanie postrzegany przez producentów jako źródło zarobków)

Microsoft zrobił wiele dobrego softu i Windows tez w pewnych zastosowaniach jest genialny(ale nie wszystkich są miejsca gdzie moim zdaniem linux wyprzedza go i to o sporo) jednak cena w stosunku do Polskich zarobków przeciętnego Kowalskiego jest nieadekwatna do zarobków. Pomyślałeś kiedy, że tyle co kosztuje wersja home 7-mki może ktoś zarabiać miesięcznie, tu się własnie kłania wielki brak konkurencji na rynku.
Nawet tak duże firmy jak Google nie są wstanie sforsować tego muru co postawiła firma z Redmond.

Pracujesz jako serwisant podobnie jak ja dorabiam lub robię za przysłowiowa flaszkę. Czy nie zauważyłeś, że rynek komputerów osobistych wyraźnie przystopował. Częściej przychodzą ludzie co potrzebują kupić komputer do konkretnych działań jak aplikacja Office, przeglądanie internetu odbieranie maili. Znacząco zwiększyła się świadomość użytkownika, już mu nikt nie wciśnie, że potrzebuje dwóch rdzeni i "mega wypasionej" k.graficznej do swoich celów. Ten boom już minął. Często zamawiam komputery z likwidacji firm zachodnich zazwyczaj w konfiguracjach (p4 2,4 GHZ 512 ramu a reszta wszytko zintegrowane) cena takiego zestawu waha się miedzy 200-300zł a i tak ludzie kupują bo nadaje sie do większości zastosowań, wyłączając nowe gry, i profesjonalną obróbkę grafiki czy dźwięku. Tylko jak ja mam im wytłumaczyć że maja kupić windowsa 7 za 500zł. Dlatego instaluje Linuksa lub proponuje aby zakupili XP jeżeli im za bardzo na bezpieczeństwie nie zalezy(tu preferuję druga opcje ponieważ mam łatwiej i nie muszę tłumaczyć że to "działa inaczej" czy "inna jest tego budowa"

I dlatego jeśli Microsoft nie zmieni polityki to mam nadzieje że skończy pogrążony tak jak IE stracił w stosunku do FF. Nazywasz mnie Fanboyem linuksa! Dlaczego? bo używam systemu którego sie nauczyłem(a poświeciłem wiele czasu zanim go przestałem przeklinać) i szybciej wykonuje operacje na nim niz na XP/Viscie/7. Na swoim dysku mam oryginalnego Xp jako drugi system ale raczej go nie zmienię jak sie skończy wsparcie techniczne tylko przestane na nim trzymać bardziej wartościowe rzeczy ( w sumie to go używam tylko do zrelaksowania się w weekend jak znajdę chwile czasu aby sobie odpalić grę).A dlaczego o nie zmienię? Bo mnie nie stac? raczej nie akurat ja na zarobki nie narzekam ąż tak bardzo ale to dlatego że mam alternatywę w postaci Linuksa. I powiem ci że jakby trzeba było to zapłaciłbym rozsądne pieniądze za swoje Ubuntu/Siduxa a nie przechodził na BSD czy cos innego tylko dlatego że jest darmowe (ale oczywiście pod warunkiem rozsądnej ceny)

Kurde ale długi ten post :D
Ale skoro mowa o Windowsie to może jeszcze zajrzymy do Google jako, że to obecnie jedyna konkurencja na rynku, która mimo że nie atakuje systemu windows to w innych dziedzinach jest wielkim utrapieniem Pana Bellmera. Nie potrafię zrozumieć zarzutów często stawianych owej firmie,że szpieguje, kradnie dane itp itd. Moim zdaniem ta firm a robi dobre produkty i to za darmo dla nas, w zamian wyświetla sobie reklamy, które moim zdaniem nie przeszkadzają aż tak bardzo a nawet w ogóle. Uważam że jest to dobry kompromis, nie chcesz reklam to zapłać i jest ok. Ale Wy co piszecie o "kradnięciu danych osobowych" myślicie, że interesuje taka korporacje co macie w mailu napisanym do mamy, czy może boicie się, że google będzie wiedziało jakie strony przeglądacie (czyżby strach "bo siedziałem na pebie i zasysalem moją Viste")
Nie potrafię tego zrozumieć, dostajecie produkt prawie że za free i Jeszce narzekacie. A jeżeli wam ta sytuacja nie pasuje to przecież jest płatna alternatywa (konta, skrzynki pocztowe itp)

i odbiegłem od tematu ale przynajmniej powiedziałem co mi leży niejednokrotnie czytając różne wpisy i komentarze na DP. Teraz możecie mnie zlinczować bo pewnie zasługuje na to :D ale to moje zdanie i raczej nie zmienię(chyba że dacie dobre argumenty xD na które jestem otwarty). sorki za ortografie i gramatykę, niestety o tej godzinie mój fistaszek nie pracuje już intensywnie :D

Extraordinarykid   6 #14 08.12.2009 10:33

@nintyfan
"Zresztą, to ja nie obrażam MS z powodu cen, bo z ich produktów nie korzystam. Denerwuje mnie natomiast wciskanie wszędzie Windows-a."

Myślę, że to nie jest w żadnej mierze wina Microsoftu, a raczej wygoda twórców gotowych zestawów komputerowych. Lepiej jest im dać gotowy zestaw z zainstalowanym Windows, niż w ciągu tygodnia udzielać 2 000.000 porad dotyczących instalacji aplikacji pod Linuksa. Wolny wybór jest dla każdego, kto chce uczciwie działać. Jeżeli nie chce Windows, to proszę o poskładanie komputera z podzespołów ekwiwalentnych tym z komputerów z pre-instalowanym systemem.

Odnosząc się do wypowiedzi misiek440v2, to zgadzam się, jednak Microsoft musi z czegoś płacić ludziom na bieżąco. Płaci im przecież podczas tworzenia systemu, a nie dopiero po premierze. Przypuszczam, że nie są to tanie wydatki, więc później odbijają sobie w sklepach. Taki ich marketing. Żadne ich postępowanie nie jest powodem do popełniania przestępstwa, jakim jest kradzież = instalacja nielegalnego oprogramowania. Jest wielu ludzi, którzy marnują pieniądze na alkohol, papierosy i prostytucje, ale system mają lewy. Powtarzam, nic kradzieży nie usprawiedliwia, nawet chory marketing. Mam prawko, na auto mnie nie stać póki co. Ale nie ukradnę go, o nie !

misiek440v2   7 #15 08.12.2009 11:50

Extraordinarykid ja całkowicie rozumiem, że tak powiem twoje postulaty i nawet je akceptuje. Sam używam oryginalnego oprogramowania, ale to właśnie brak konkurencji w systemach operacyjnych dyktuje ceny. Prosty przykład nie raz potrzebuje obrobić jakąś grafikę, niestety gimp z wieloma oknami mi się w ogóle nie podoba, idę do sklepu "poproszę Photoshop" a tu cena 2000zł, to sobie daruje bo mnie nie stać, szukam,przeglądam i jest Paint Shop Pro przyjazny miły program graficzny za raptem 200zł. Mam wybór!
Podałeś przykład z motoryzacji, ale raczej nie trafiony. W motoryzacji jest inaczej masz sporą konkurencję do tego masz rynek wtórny. Czyli mogę kupić auto używane od 1500zł do kilku milionów. Mam wybór! Każdym z tych samochodów da się jeździć szybciej lub wolniej ale się da, bo nikt nie wprowadził patentu na okrągła kierownice i okrągłe koła.

Dlatego rozumiem ludzi, których porostu nie stać na oryginalny system a weź wytłumacz dziecku "kupiłem ci komputer trochę stary ale nie możesz go używać bo nie ma używanego windowsa a nowy kosztuje dwa razy tyle co sprzęt"

Dlatego uważam że ceny powinny być adekwatne do zarobków, aby było coś takiego jak pakiet rodzinny,a nie 3 komputery w domu (brata siostry i mój- przykład nie mam siostry xD) czyli w najniższej wersji mamy 3x500zł. piękna sumka :D. a do tego za 3 lata skończy się support i Microsoft powie że ten system był jednak nie wypałem i zapłać od nowa 3x500 bo teraz mamy już dużo lepszy setem, a tamten był pomyłką.

Ktoś jeszcze wypowiedział się na temat kart dla gracza za 2000zł, kolega chyba siedzi w cennikach bo raczej klientów którzy składają takie komputery jest bardzo mało, rocznie składam około 30 komputerów i zazwyczaj jest to kwota ~1500zł wraz z monitorem do tego na raty.

Ale skoro M. się opłaca sprzedawać Windowsa taniej w innych krajach to czemu nie u nas? Fakt taki, że wszystkiego nie można zrzucać na firmie z Redmond bo po części jest top tez wina naszych polityków i tego co oni wyprawiają,ale to już osobna bajka :D

TheBlackMan   7 #16 08.12.2009 14:38

@Meszuge

[[[Piractwo? A może nazywaj rzeczy po imieniu? ZŁODZIEJSTWO. Po prostu.
Ale chyba szkoda czasu. Nie ma możliwości porozumienia ani zrozumienia. :-(]]]

Do znudzenia można powtarzać...

1. Kradzież zachodzi tylko wtedy gdy jest udowodniona strata. Jeżeli oprogramowanie nielegalnie skopiował ktoś, kto i tak by go nie kupił, to taka osoba nie istnieje dla producenta oprogramowania i na pewno nie można tutaj mówić o kradzieży. To śmieszne, że muszę takie podstawowe rzeczy tłumaczyć.

Idiotyzm. Jak można w ogóle porównywać kopiuj + wklej do wytnij + wklej ? Nigdy tego nie zrozumiem.

2. Patologią jest obecny system prawa autorskiego. Przez tysiące lat ludzie mogli wymieniać między sobą algorytmy, idee i sztukę bez ograniczeń, aż producenci się wycwanili i wymyślili prawo "autorskie", które powinno być nazywane prawem "dystrybutorskim" bo z prawem autora do uznania jego autorstwa ma tyle wspólnego co Żyd ze świnią.

http://pl.wikisource.org/wiki/Zapowied%C5%BA_%C5%9Bwiata_post-copyright

TheBlackMan   7 #17 08.12.2009 14:39

Od razu mówię, że nie będzie tutaj ze mną dłuższej dyskusji, bo nie mam czasu na pisanie esejów.

Papa.

  #18 08.12.2009 14:44

Osobiście uważam, że Windows jest zbyt drogi w stosunku do tego co oferuje i za to krytykuje i jeśli się to nie zmieni to będę krytykować. Jednocześnie nie oczekuje, że będzie on kosztować 100zł bo to też jest skrajność.
Piractwa nie lubie, nie popieram. Autor tematu słusznie zauważył, że zaraz pojawi się tu zgraja "linuksiarzy" i rozpocznie się święta wojna bez konstruktywnych argumentów. Otóż ja używam linuksa na codzień, pracuje nawet jako admin mimo to nie wyznaje wiary w system operacyjny z czym niestety często ma się do czynienia w środowiskach fascynatów pingwina.
Pewnie sporo ludzi zadziwie ale uważam Windowsa za produkt bardzo dobry. Szkoda tylko że jest tak ubogi. Dlatego krytykuję i będe krytykować ceny i metody licenjonowania tej firmy. Niestety jak widzę ludzi ktorzy prezentuja stanowisko takie jak autor tematu lub inne pdobne w stylu "stać Cie na nowy komputer? A więc na system też Cie powinno stać!". To własnie wykorzystuje MS a takich ludzi muszę nazwać Fanboyami MS gdyż ich stanowisko świadczy o tym iż nei rozumieją problemu a jedynie uwielbiają ten system (który swoją nie da sie nie lubić wg mnie) ale trzeba być obiektywnym. To co ta firma robi jest po prostu żenujące.
Ktoś powie - ta firma jest świetna! Tak sie stara żeby każdemu dać możliwość kupna taniej. Tyle mądrych głów siedziało, żeby sprzyjać klientowi i wymyslili licencję OEM. Kochajmy MS za ich żniżki w postaci tanich systemów!! Kochajmy ich za to że wymuszają na nas ponowne kupno kolejnych systemów przy zmianie komputera!
I zaraz się pojawi inny głos - a co Ty o BOXie nie słyszałeś?
- Przeciwnie! Słyszałem, ze kosztuje prawie tyle co nowy komputer a i niejednokrotnie więcej!

To tak jakbym mial robic prawo jazdy od nowa przy zmianie samochodu.

Podsumowując. Windows jest dobry. Ale MS to ździerca.

Pozdrawiam

bartekdko   3 #19 08.12.2009 14:50

jedynym złodziejstwem jest system polskiego rzadu gdzie tworza sie patologie, myslicie ze dla kogos kto zarabia 800zl latwo jest wydac nawet na winrara 170zl krotko mowiac zarobki sa tragiczne. nie wspomne o poszanowaniu do obywatela ( tylko rzadania ) . zmienia zarobki zmieni sie stosunek do piractwa znam to z autopsji

G.Gn7Ex   5 #20 08.12.2009 14:55

@Extraordinarykid
Tak, Extraordinarykid i wszyscy!
Jestem złodziejem! Kiedyś kupiłem Win XP OEM i zainstalowałem na poprzednim kompie! A potem za jakiś czas komp się tak zepsuł, że musiałem go wymienić(akurat miałem swoje oszczędności lecz musiałem dozbierać więcej), lecz NIE KUPIŁEM DRUGI RAZ Windowsa XP, tylko tamten "przeniosłem".

Tak samo jak Ciebie piractwo denerwuje tak samo mnie denerwuje traktowanie klientów jak bydło oraz monopol(powstały w nieuczciwy sposób).

Poza tym zdanie ""
A tak w ogóle mój znajomy wolał mieć pirata, niż OEMa, bo " i tak byłby piratem gdyby zainstalował na następnym komputerze"

A co do cen, to skoro tak firma M$ chce aby w tym naszym biedokraju nie było piractwa to niech dostosuje ceny do zamożności danego kraju - przynajmniej systemu Windows i Office. I tak robią podziały na kraje, więc moli by to samo zrobić z cenami, a tylko bardziej zyskali by na tym.

Poza tym zdanie które napisałeś tj. ["omimo monopolu, jaki Microsoft posiada, nikt nikogo nie zmusza do używania ich produktów. Nie chcę? Nie kupuję, nie płacę. Nie muszę kraść. To proste, czyż nie?"] jest nie tylko nielogiczne, ale i naiwne!
Zresztą Twoja deklaracja o korzystaniu z Linuksa nie pokrywa się dokładnie z tym co napisałeś, gdyż masz Vistę, tak więc na pewno coś Cie "zmusiło"! Bo nie uwierzę że jest inaczej.

G.Gn7Ex   5 #21 08.12.2009 15:03

Dodatkowo w pełni podpisuję się pod tym, co napisał @bartekdko
Nasz kraj także jest winny takiego piractwa!

Każdy mówi tylko na nas, a mało kto wpadnie na to, że największy kopniak należy się dla rządu naszego kraju!

  #22 08.12.2009 15:56

@Meszuge
"Tyle, że w krajach postkomunistycznych nadal funkcjonuje wyjątkowo specyficzne podejście do rzeczy: jeśli mnie na coś nie stać, to mam moralne prawo to ukraść."
Wspaniałe podsumowanie PRLowskiej mentalności. :) Może młodsze pokolenie już tak nie jest wychowane?
@Extraordinarykid
"Mam prawko, na auto mnie nie stać póki co. Ale nie ukradnę go, o nie !"
A widzisz. I nie jesteś wyjątkowy. Tak myśli wbrew pozorom ogromny procent społeczeństwa (nie podam liczby, bo nie znam :P ). ALE... co gdybyś mógł, powiedzmy, magicznie sklonować taki samochód. Idziesz ulicą, patrzysz, nowy model BMW lub Porsche lub inna marka, którą lubisz. Wyciągasz z kieszeni jakiś laser kopiujący, niczym w komiksie, celujesz, strzelasz i masz swoją kopię samochodu. Właściciel nawet tego nie zauważy, bo jego "oryginał" będzie nadal stał na parkingu. Prawdopodobnie będziesz musiał wpaść do najbliższego szemranego warsztaciku by zmienić lakier i podbić numery rejestracyjne. Brzmi znajomo (kopia softu z rapida, torrentów, czy skądś tam i cracki)? Dodatkowo załóżmy, że policja tego nie ściga z taką skutecznością, jak „normalnej” kradzieży samochodu. I jak teraz? Nadal byś nie „sklonował” samochodu? OK, załóżmy, że Ty byś nie sklonował, ale mentalność PRLu (i, jak wspomniał bartekdko, niskie zarobki powodowane patologicznymi rządami) powoduje myślenie typu: „przecież nie okradam człowieka, tylko firmę (a jak jednostka jest rozproszona, to nie ma szkody). Nikt nie będzie miał z tego powodu strat, bo przecież ta duża firma nawet nie zauważy, że jeden z jej samochodów/programów został skopiowany”. Pozostaje zresztą definicja kradzieży (patrz wpis TheBlackMan’a). I nagle z tej ogromnej większości ludzi (Polaków), którzy samochodu by nie ukradli, wyłania się spory odsetek takich, którzy w tej konkretnej formie kradzieży (jeśli kopiowanie jest kradzieżą, ale w świetle polskiego prawa nieuprawnione korzystanie z oprogramowania jest nią, z tego co wiem) nie widzą nic złego. Ba, nawet nie uważają tego za kradzież.

Jak tak czytam to, co napisałem powyżej, to zaczynam sam w to wierzyć. :P Ale Windowsa mam póki co ze studenckiego MSDNaa, a pozostały soft jest albo freeware, albo opensource, więc jak do tej pory udaje mi się żyć w miarę zgodnie z prawem. ;)

misiek440v2   7 #23 08.12.2009 17:24

a tak sobie przypomniałem

"Cena? Ja za takie coś od ludzi "z zewnątrz" po godzinach biorę 60zł. Może ktoś powie, że to zdzierstwo. O.K. Niech będzie."

odprowadzasz podatek od każdej usługi po godzinach czy OKRADASZ państwo, bo jak odprowadzasz to musisz mieć sporo klientów po godzinach??

  #24 08.12.2009 18:50

"Są to dla mnie geniusze, którzy normalnie, tak jak ja, chcą żyć, zarabiać, z tym, że oni tworzą coś wielkiego. Systemy operacyjne i masę programowania, bez którego ja nie ruszę i pozostali, którzy wiecznie ich krytykują, także."

Dla mnie nie są geniuszami, zgodzę się z tym, że stworzyć system operacyjny to nie lada sztuka, ale system który ma takie ograniczenia i tak wiele niedoróbek, który potrafi zirytować jak żaden inny, gdzie model
licencyjny woła o pomste do nieba, wiesz ja jakoś ruszam się bez niego, a na windowsa mam prawo narzekać, nawet jak bym z niego korzystał, takie prawo konsumenta;) W ogóle jesteś zabawny pisząc, że to coś wielkiego, po prostu twórca Microsftu znalazł się we właściwym miejscu o właściwej porze, umiał wykorzystać okazję, umiał też zbudować pozycję microsoftu, jak wiesz nie zawsze do końca uczciwymi metodami (patrz kampania get the fact, albo zawierania a raczej zmuszanie do umów patentowych itd...).

"Od lat korzystam z produktów Microsoft, a ostatnio sam zajmuję się serwisem komputerów. Każdy, kto naprawia komputery, profesjonalnie, czy też nie, znajomym, nieznajomym, wie, że niejednokrotnie trzeba się namęczyć."

A no trzeba się namęczyć, bo sam to robie od 3 lat (jak i wiele innych rzeczy i śmiało mogę powiedzieć, że serwisowanie to chyna najbardziej podła robota i najgorzej opłacana w całym IT). Bierzesz 60zł ogólem za te wszystkie prace, czy też na godzinę, i netto czy brutto? Hmm bo jak nie masz zarejestrowanej firmy i naprawiasz na czarno to masz moralność kalego oskarżając piratów, o to że czepiają się cen, Ty zaś okradasz państwo (no chyba, że masz działaność gospodarczą).

"Wiele wad można wytknąć produktom korporacji oraz ich działalności. Skoro jednak tak wielu z was robi to każdego dnia, popadając w chorą fascynację, dlaczego wciąż używacie ich produktów? Przecież to hipokryzja i głupie zachowanie, nad którym powinniśmy wszyscy panować..."

Skoro stwierdziłeś, że to hipokryzja tym samym dałeś sobie odpowiedź dlaczego tak robią: bo są hipokrytami:) No i na koniec fundamentalne prawo: każda firma ma prawo cenić swój produkt jak tylko zechce, a każdy potencjalny konsument może się z tym zgadzać, albo nie, ma prawo powiedzieć, że windows powinien kosztować 1zł, bez względu na to jak to bardzo jest nie realne:)

Meszuge   16 #25 08.12.2009 19:24

@Karach
"Może młodsze pokolenie już tak nie jest wychowane?"

Ty wierzysz w to, co piszesz? Poczytaj sobie wyżej.

Extraordinarykid   6 #26 08.12.2009 19:30

G.Gn7Ex
To, że w UserAgencie zobaczyłeś, że mam Vistę, nie oznacza, że nie mam na drugim komputerze Linuksa. Z linuksa korzystam w rozwiązaniach na czas wolny, gdy jestem w domu i kiedy mam czas. A kiedy działam na pełnych obrotach, to nie mam czasu zastanawiać się, jakie nowe rozwiązania na Linuksa są równe tym, które mam już obcykane na okienkach. Oceniłeś mnie na podstawie czegoś nie zrozumiałego dla mnie. Otóż mam komputer przenośny marki Lenovo z pre-instalowanym Linuksem.
Kupiłem do niego też Windows XP Home OEM. Odkładałem na to 3 miesiące, ale mam.

TheBlackMan

Pierdoły piszesz i tyle.
Brak udowodnienia, wcale nie świadczy o niepopełnieniu przestępstwa. Brak udowodnienia, nie wyciąga go tylko na światło dzienne. Kto kradnie, ten wie, a zatem jest świadom swego postępowania.

misiek440v2

Myślę, że nie chybiłem z porównaniem.
Z komputerami, podobnie jak z autami - możesz odkupić od kogoś komputer z systemem Windows OEM, pod warunkiem zachowania wszystkich punktów licencji.
I po raz kolejny zaznaczam, że brak funduszy nie zmusza do kradzieży. Podobnie, jak nie mając auta można jeździć autobusem, tak samo nie mając na legalny soft, można iść do kafejki, bądź do szkolnej biblioteki.

Extraordinarykid   6 #27 08.12.2009 19:45

misiek440v2
Tak. 1/8 etatu, tyle mam zapisane w umowie ze znajomą w komisie RTV-AGD u nas w miasteczku. Ja robię, ona wystawia dowód zakupu usługi/produktu i pisze, że jest 30 dni na reklamację bądź gwarancję usługi. Z 60 zł, jakie ja przedstawiam, mam 50zł.

Wybacz, że odpisałem na końcu, ale twój wpis mi umknął.

Otaq   4 #28 08.12.2009 20:39

@Meszuge i Extraordinarykid
Trochę nie na temat, ale... "piractwo" to "piractwo" a kradzież to kradzież. Żadne nie może być pochwalane ale nie można ich też mieszać. To dwie różne sprawy. Nie najlepszą (w sumie to całkiem kiepską) analogią może być morderstwo i zabójstwo. Oba czyny złe, skutek niby ten sam ale jednak rozróżnienie jest i się je stosuje. A mieszanie wprowadza tylko zamieszanie ;)

Wracając do głównego wątku, czyli ceny lub wartości Windowsa.
1. Windows nie jest wart swojej ceny. To jest moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać.
2. Jako przykład absurdalnie niskiej ceny podawane jest 100 zł. Czemu? Przecież tyle właśnie Windows kosztuje. I to z marżami, podatkami itp. i jakoś się Microsoftowi opłaca...
Zaraz mi zarzucicie, że piszę bzdury. Ale jednak: po zakupieniu laptopa napisałem do producenta o zwrot pieniędzy za system (zgodnie z wpisem w EULA) i za Vistę Home Premium 32bit otrzymałem 137 zł. Jak to się ma do 1000 zł za boksa i niewiele mniej za OEM dostępny w sklepie (BTW. nielegalny dla użytkowników domowych)? Czyli da się. Ale przecież lepiej jest ludzi straszyć, swoje "standardy" wymuszać a więc system jedyny słuszny też i kasę doić z frajerów, nie?

MaRa   8 #29 08.12.2009 22:17

@Meszuge - w przypadku monopolu towar NIE jest tyle wart, ile ktoś chce zapłacić, tylko tyle, ile sprzedawca sobie zażyczy. Kupujący po prostu nie ma wyjścia, musi kupić.
Komputera bez systemu operacyjnego nie da się używać.

W USA prywatyzują wodociągi i kilkadziesiąt tysięcy rodzin z okolic Chicago musi nocą kraść wodę, bo po prostu ich nie stać na zapłacenie wyższych rachunków. Nie wybiorą konkurencyjnych wodociągów, bo takich nie ma. A bez wody to raczej się nie przeżyje. Kto tam dobrze zarabia, ten zarabia, ale są rejony, w których średnie zarobki są niższe niż w Polsce.

Z Windowsem jest analogiczna sytuacja.
Można dobrać taki sprzęt, że będzie bez problemu działał linuks, ale większość ludzi nie ma zielonego pojęcia o tym systemie, douczyć się nie może bo nie są zbyt utalentowani technicznie. Jak ktoś się zna na komputerach, to dla niego pewne zagadnienia są oczywiste, ale przecież zdobycie tej wiedzy to miesiące, a raczej lata. Jak fanatykowi komputerów popsuje się samochód, to przecież sam sobie nie zreperuje, bo nawet nie wie, za co się zabrać. A naprawa samochodu to coś prostego dla mechanika po szkole zasadniczej.

MaRa   8 #30 08.12.2009 22:27

@Karach - jeśli sklonujesz samochód, to jego producent ma stratę, bo nie sprzedał swojego klona. Konstrukcja nowego samochodu to ogromny nakład sił i środków, 3-5 lat pracy rzeszy ludzi. Samochód to nie tylko bryłka materii, to również myśl, która nadała tej materii formę.
Analogiczna sytuacja, gdybyś miał fabrykę i skopiował pojazd innego producenta. Jak to Chińczycy robią z Toyotą, Mercedesem, a nawet.. Polonezem. Producenci samochodów nie przechodzą nad tym do porządku dziennego, choć przecież nic nie tracą, tylko nie zyskują.
Jak widać, oprogramowanie nie różni się tak bardzo od rzeczy.

misiek440v2   7 #31 08.12.2009 23:27

dobra kończę już się wypowiadać bo i tak na razie nie dostałem żadnych argumentów które by zmieniły moje zdanie. na sam koniec dodam, że życie nie jest czarno białe czy tego chcemy czy nie i albo się przystosujemy do tego albo polegniemy. Wiele już widziałem pewnie jeszcze więcej zobaczę. Nie pochlebiam piratom ale tępić tez nie będę tych których po prostu nie stać na oryginalny system. Mnie stać i jest OK ale kogoś innego nie. Co do kafejki to przykład jak z kosmosu i nie życiowy, ale nie będę cie o tym przekonywał. Moze keidys sie spotkamy następny Hot Zlot to wymienimy parę zdań bo temat na pewno warty uwagi

Meszuge   16 #32 09.12.2009 06:50

@MaRa
„…w przypadku monopolu towar NIE jest tyle wart, ile ktoś chce zapłacić, tylko tyle, ile sprzedawca sobie zażyczy. Kupujący po prostu nie ma wyjścia, musi kupić.
Komputera bez systemu operacyjnego nie da się używać.

W USA prywatyzują wodociągi i kilkadziesiąt tysięcy rodzin z okolic Chicago musi nocą kraść wodę, bo po prostu ich nie stać na zapłacenie wyższych rachunków. Nie wybiorą konkurencyjnych wodociągów, bo takich nie ma”.



Jeśli faktycznie nie ma żadnego innego dostępu do wody, to nie jest to dobry przykład. Bez wody człowiek umiera. Bez komputera da się żyć. Nigdzie nie jest powiedziane, że wszyscy muszą mieć w domu komputery. Ale nawet gdyby, to nie ma obowiązku mieć na nim system Windows – są inne do wyboru.

Ale to dyskusja bez sensu. Można w nieskończoność roztrząsać niuanse umów licencyjnych, norm prawnych i innych takich, podczas kiedy w cywilizowanych społeczeństwach znana jest, przestrzegana i oczywista pewna prosta zasada: „Masz prawo do towarów, dóbr i usług, za które zapłaciłeś”.
A wynajdywanie argumentów, które miałyby usprawiedliwiać złodziejstwo, oszustwo, kradzież itd. jakoś mnie (już) nie bawi.

djDziadek   17 #33 09.12.2009 08:53

Mógłbym przytoczyć bardzo konkretne przykłądy (z prawodawstwa) dla p. "TheBlackMan" - ale ponieważ na forum wypowiadają się ludzie w różnym wieku - ze względu na brutalność tychże odpuszczę sobie, kradzież zawsze będzie kradzieżą ( a nie piractwem) a spowodowanie czyjejś śmierci zawsze będzie miało taki sam skutek (bez względu jak to nazwiesz) - różnica polega na sposobie oceny tego wydarzenia, dopóki w naszym kraju złodziejstwo będzie miało akceptację społeczną (bo bieda, bo to, bo tamto) zawsze będzie występowało. Dla mnie złodziej będzie złodziej i basta.
Co do cen oprogramowania - który z szanownie narzekających kontaktował się z MS z prośbą o wyjaśnienie różnic w cenach w zależności od rejonu świata ( MS ma taki podział), nasza najjaśniejsza Rzeczypospolita została zaklasyfikowana do krajów rozwiniętych i takież mamy ceny oprogramowania MS, nas rząd nie dogadał się z MS w/s dotacji dla "uboższych warstw społecznych" a MS nie musi już u nas w kraju nikomu nigdzie wchodzić - więc ceny są jakie są, ale fakt NIC NIE USPRAWIEDLIWIA ZŁODZIEJA.
Jeśli Cię nie stać na kupno - zwróć się do jakiej fundacji, może nawet do samego MS Polska - niech Ci zorganizują - udostępnią - cokolwiek, ale zmieńcie wreszcie ludzie sposób myślenia, moi (i chyba w większości wypadków również wasi ) rodzice narzekaniem nie zmienili tego kraju - a co ciekawsze podejrzewam iż duża część "strasznie psioczących" używa "kopii bezpieczeństwa" (ukłon w stronę "TheBlackMan" - gra słów a jakże usprawiedliwia) potępianego programu.

MaRa   8 #34 09.12.2009 22:34

@Meszuge - mylisz się, bez komputera nie da się żyć. Kilka lat temu komputery poza firmami były w zasadzie zabawkami, używanymi przez fanatyków nowych technologii oraz gier. Dzisiaj są niezbędnym wyposażeniem współczesnego człowieka, jedynie starsi oraz dzicy ich nie potrzebują. Życie bez komputera i internetu to jak w getcie, jest się obywatelem drugiej kategorii, poza nawiasem społecznym. Tacy ludzie nie mają żadnych zainteresowań oraz pojęcia o świecie, po prostu są ciemni.

MaRa   8 #35 09.12.2009 22:55

@djDziadek - faktycznie, zdecydowana większość użytkowników nielegalnego oprogramowania ma je ze zwykłego cwaniactwa, bo "nikt się nie dowie".
Jednak ze złodziejami jako takimi to nie taka prosta etycznie sprawa. Trudno wymagać od kogoś przestrzegania norm społecznych, skoro społeczeństwo (czyli każdy kogo napotykał) ma go całkiem gdzieś, dopiero się nim zainteresują gdy komuś zaszkodzi. W wielu środowiskach (szczególnie w mniejszych miejscowościach) odrzuca się ludzi, którzy się wyróżniają w jakiś sposób, np. kwestia pozycji społecznej rodziców, wyznania, pochodzenia (emigranci, Cyganie itd.). Trudno się wyrwać z takiego zamkniętego koła.

SinTom   8 #36 10.12.2009 09:37

Przepraszam ale logika nakładu pracy do ceny w kontekście wielu milionów użytkowników, (90 % komputerów na całym świecie jest słaba. To tak jak byś poszedł do kina na 2012 (wielko budżetowa produkcja i duży nakład pracy) i załóżmy za bilet zapłacił 800 zł bo film "tyle kosztował".
W komentarzach przywoływano ceny offica. Gdy doszedł do 200 zl sam go sobie zakupiłem i pirat wyleciał. Mało tego namówiłem co najmniej 3 osoby na kupno. Gdyby win 7 kosztował choćby za to home premium 200 zł jutro lecę do komputerowego i kupuje dla siebie, szwagra, dziewczyny na pewno. A nawet jak nie będa chcieli kupić to i tak ich namowie. A to by był dopiero początek mojej krucjaty wśród znajomych na wymiane os. W ten sposób na Win wydalibyśmy 600 zł, a tera nie przeznaczę nawet złotówki.

Przepraszam za błędy językowe ale siedze na wykładzie z netbookiem i ukrywam się przed wykładowcą pod ławką.

Extraordinarykid   6 #37 11.12.2009 11:22

Dziękuję wszystkim za swoje opinie na ten temat.
Myślę, że więcej się nie da tutaj powiedzieć.
Sprawa jest dosyć obszerna, a tak jak zawsze, głosy są podzielone.
Jako osoba pracująca i zarabiająca na siebie, a mam dopiero 21 lat, muszę powiedzieć, że dziwię się tym, którzy nadal uważają, że problem piractwa leży w czymś innym, niż sama kradzież. Nie ukrywam, że Ciężko jest tutaj dorobić się czegoś, jeżeli nie ma się rodziców z ogromnym domem i firmą od pokoleń, ale zawsze jest wyjście. Obecnie uczę się programowania, pracuję w firmie komputerowej i może w przyszłości będę tym zarabiał, jako właściciel jakiejś dużej firmy. Jedno jest pewne - nie chciałbym, aby ktoś mnie okradał.

Dziękuję wszystkim za dyskusję i życzę wielu legalnych Windowsów pod choinkę;)

misiek440v2   7 #38 11.12.2009 14:06

a ja więcej zadowolonych użytkowników z linuksa na gwaizdkę :D

Gandhi   6 #39 13.12.2009 12:04

Oczywiście, że system musi kosztować, bo wyprodukowanie go to ogromne koszty, Microsoft zatrudnia masę ludzi którzy nad nim pracują i musi im co miesiąc płacić pensję. Ale dlaczego ten sam produkt w Polsce jest dużo droższy niż w USA? czyżby uważali, że Polska jest bogatsza od USA? Sami tym nierównym traktowaniem cenowym proszą się o piractwo.

sid25   4 #40 16.12.2009 22:04

nie mówiąc o firmach, pomnóż ilość sprzedanych licencji w swoim serwisie na winde przez ilość serwisów i sklepów komputerowych w Twoim mieście przez ilość miast w Polsce przez kwotę ile trzeba zapłacić za OEM i jeszcze raz się zastanów kto kogo okrada, hmm może nie okrada ale zawyżą ceny za swoje produkty. Patrząc na cenę nie bierzcie pod uwagę kurs waluty tylko ile trzeba pracować na zarobienie 10zł a ile na zarobienie 10zł pracując za granicą

matrix012345   4 #41 31.12.2009 21:28

@ Fanboj O
Bo oprogramowanie jest ukraść znacznie łatwiej. Pobierasz z internetu lub kopiujesz płytę od kolegi. Komputera w domu nie zrobisz (można jedynie złożyć gotowe części).
@Otaq
Z oprogramowaniem, jak i grami i filmami nie można mówić o cenie tak samo jak ze sprzętem, gdzie spora część to koszt produkcji. Z oprogramowaniem większość przeznaczona jest na zwrot kosztów produkcji,, i producent musi tak wybrać ceny, by mu się zwróciło.

  #42 24.08.2013 00:16

Ja powiem jedno... Może trochę się spóźniłem ale swoje na ten temat mogę powiedzieć. Firma MS jest sporą firmą, zarabiającą duże krocie na tym co robią. Założyciel jest najbogatszy na świecie, a ceny ich produktów wzrastają. Nie jestem za piractwem, ale jak tak dalej pójdzie to chyba zrobię swój pierwszy krok w takowym kierunku. Jestem użytkownikiem Windowsa odkąd miałem pierwszy komputer. Następnie do zabawy zakupiłem Xbox'a 360, bodajże w 2010 roku. Gry na komputer i konsolę w większości są to gry Ubisoft. Jest pewnie wiele osób jak ja i pewnie jeszcze więcej osób bardziej wciągniętych w magię MS. Po tylu latach z MS mogę powiedzieć, że te cuda jakie oni robią są nieco za drogie. Nabyłem nowy komputer, ale za nic w świecie nie mogłem pogodzić się że mam zapłacić dodatkowe 750zł za Windowsa7 Home Premium. Dlatego zgrałem sobie starego Win7 z poprzedniego blaszaka. Jeśli MS nic nie zmieni to za 5 lat będziemy płacili 2 razy tyle, a przy obecnym rozwoju państwa, będziemy też zarabiać o połowę mniej. Tak jak już ktoś wspomniał "10%"... Jedyne 10%. Dałoby to wielką zmianę, a i MS tak bardzo by nie ucierpiało. I tak pewnie byliby bogatsi niż ktokolwiek inny