Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Sztuka komputerowa...

Jedno z największych nieporozumień ubiegłego wieku jakie powszechność informatyki wprowadziła to termin "grafika komputerowa". Już od lat 10 nurtuje mnie problem tego powszechnego już dziś i zalewowego terminu. To bardzo zastanawiające jest, że przecież wielu pisarzy na przykład używa w dzisiejszych czasach procesora do pisania książek ale żaden z nich nie twierdzi, że tworzy literaturę komputerową.

Komputer nie wkłada nam do rąk lepszych narzędzi i tworzywa od tych, które mamy w rzeczywistości, a może nawet nas bardziej ogranicza w swym zamkniętym oprogramowaniu. Czym różni się monitor od płótna? Można tu mówić to czy tamto ale zasadniczo nie różni się to niczym. Choć nie podlega dyskusji fakt przydatności komputera, choćby w wymiarze skracania czasu pracy. Grafik może tworzyć nieograniczone dzieła malować, rysować i to tylko jego talent jest głównym narzędziem i on decyduje co i jak będzie wyglądało. Pisarz też albo tłucze w klawisze albo skrobie długopisem po papierze bez prądu - nie ma różnicy. Jak będziemy tak nazywać wszystko od narzędzia pracy to rozwinie się tylko ta dziwna mania nazywania wszystkiego co związane z komputerem - "komputerowym".

Dlaczego muzycy nie mówią "muzyka komputerowa"? Co wniosły takiego komputery względem dokonań Jeana Michela Jarre'a i Vangelisa ? Pewnie niewiele. Wielu znanych artystów tworzy na komputerach w różnych DAW'ach (Digital Audio Workstation) czyli środowiskach do tworzenia muzyki np. FL Studio któremu poświęciłem ten blog bez reszty.

Co innego termin "muzyka elektroniczna" - to gatunek źródłowy, który nadał bieg historii muzyki tworzonej bez udziału realnych instrumentów - Dance, Trance, Techno, House, Ambient itd. itp.

Fotografia również prędzej zwie się cyfrową, niż komputerową. To samo tyczy się słowa "obróbka" - też "komputerowa" zamiast "cyfrowa", choć w tym przypadku czasem udaje się usłyszeć "CYFROWA" jak w przypadku fotografii.

Sztukę determinują dwie rzeczy, po pierwsze - pomysł, idea, koncepcja, a po drugie - tworzywo. Nie zawsze warunkiem koniecznym jest powstanie nowego tworzywa czy narzędzia. Kubizm i impresjonizm nie potrzebowały do swego zaistnienia zmian budowy pędzla czy technologii farb, zaś w muzyce barok i romantyzm zadowoliły się tym samym mniej więcej instrumentarium. Dlaczego więc nazywamy, a raczej przypisujemy dziedzinom już nazwanym poprawnie jakieś dodatki wraz z pojawianiem się nowych narzędzi do ich uprawiania - czy to wynik mowy potocznej?

Złudzenie powstało w omyłkowym pojmowaniu tego iż bity informacji mogą być tworzywem, a przecież wszystkie są takie same, niezależnie od tego, czy przenoszoną przez nie treścią jest kolor, dźwięk, dane liczbowe, tekst czy cokolwiek innego - stanowią wiec pewne uniwersum lokujące się niejako ponad wszelkimi "tworzywami". Właśnie różnica między "tworzywem" i "nośnikiem" stanowi klucz do zrozumienia istoty pomyłki.

Staram się uzmysłowić, że narzędzie nie ma wpływu własnego na nasze poczynania - zatem szalenie nietrafne jest przypisywanie do nazw dziedzin sztuki czy nauki nazw narzędzi pracy w nich stosowanych.

Obecność czy też brak komputera w pracowni artysty nie ma nic wspólnego z jego talentem i poziomem twórczości.

 

inne

Komentarze

0 nowych
januszek   18 #1 26.11.2012 07:02

Grafika komputerowa to termin określający pewną gałąź informatyki a nie sztuki ;)

4lpha   9 #2 26.11.2012 07:43

"Obecność czy też brak komputera w pracowni artysty nie ma nic wspólnego z jego talentem i poziomem twórczości."
Jednak więcej osób decyduje się "tworzyć", co często wypada co najwyżej miernie.

gowain   18 #3 26.11.2012 08:43

Źle rozumujesz frazę "grafika komputerowa" potocznie może i się używa do określenia malowania, rysowania i różnych takich rzeczy z użyciem komputera, ale domyślnie "grafika komputerowa" to przetwarzanie obrazu, to algorytmy, które coś wyszukują w obrazie, transformują go i robią wiele skomplikowanych rzeczy :)

FL FAN   4 #4 26.11.2012 10:46

@januszek
@ gowain,

Nieważne czy to gałąź drzewa czy informatyki - termin jest nadinterpretacją i powoduje, że wielu ludzi myli pojęcia, tworzywa i nośnika. Właśnie różnica między "tworzywem" i "nośnikiem" stanowi klucz do zrozumienia istoty pomyłki. Nie ma czegoś takiego jak "grafika komputerowa", grafika to grafika, linoryt, drzeworyt, litografia, malarstwo, szkice, a komputer zastępuje pędzel i nie widzę najmniejszego powodu, by od tego narzędzia robić dziwne dopiski do dziedziny "grafika". Mam nadzieję, że termin "literatura komputerowa" nigdy nie zaistnieje. Jednak myślę, że to faktycznie wynik mowy potocznej, bo jak piszecie i jak ja wspomniałem we w swoim wpisie (specjalnie tak napisałem) to jest "obróbka" - i powinna nazywać się "cyfrową obróbką obrazu", jednak to już trzy wyrazy, a więc skrót jakiś musiał powstać ale już nikt nie zastanawiał się nad jego trafnością.

@sunbeam96

Talentu nic nie zastąpi i znam artystów malujących lepiej niż 100 grafików "komputerowych" razem wziętych, którzy tylko siedzą i poprawiają zmarszczki podstarzałym gwiazdkom TV by je jakoś opublikować później na okładkach brukowców i żeby się to jakoś uchowało muszą dwie noce klikać ;-) Są też tacy, którzy marnie faktycznie wypadają na tle grafik wykonanych przy użyciu procesora. Wszystko zależy od talentu i poziomu artysty. Ja sobie cenię ręcznie wykonane grafiki, ale tymi wykonanymi przy użyciu komputera jednak nie gardzę, zwracam tylko uwagę na upowszechnienie terminu, który nie ma sensu istnienia. Dla mnie ten termin jest idiotyczny tak samo jak byłby idiotyczny "literatura komputerowa" czy tam "klawiaturowa" . Mnożenie bezsensownych nazw to bolączka XX i XXI wieku. Wszystko już niby wymyślone ale jeszcze rzeczywistosć trzeba poszerzyć.....

Autor edytował komentarz.
underface   14 #5 26.11.2012 11:56

z tą grafiką komputerową to tak jak i z plastikiem używa się go potocznie chociaż jest to zapożyczenia z innego języka, a samo słowo plastik w nauce o materiałach nie występuje, gdyż powinno się używać tworzywo sztuczne.

januszek   18 #6 26.11.2012 13:00

@FL FAN: Hmm, to w takim razie co powiesz o nazwie "maszynistka"? Słownikowo oznacza to "kobietę zajmująca się zawodowo pisaniem na maszynie". Może być pisarką ale nie musi ;) Nie mówi się także o "literaturze maszynowej".

FL FAN   4 #7 26.11.2012 13:06

Gdyby maszynistka była artystką, to byłaby pisarką - jak Pani Wisława Szymborska.
Słowo "maszynistka" to chyba ma oznaczać kogoś kto tylko wprowadza tekst, bez względu na jego przekaz czy autora. (wpisuje, przepisuje, archiwizuje) Tak jak "protokolant" - dziś bardziej powszechne, który na przykład podczas rozpraw w sądzie spisuje na laptopie to, czym obrzucają się oskarżeni ze świadkami ;-) Nikogo też nie interesuje i bez znaczenia jest to czy ów protokolant ma dusze artysty czy nie.


"Nie mówi się także o "literaturze maszynowej" "

(Dawno temu za to mówiło się muzyka mechaniczna - dziś elektroniczna - mimo wszystko to nazwa gatunku, a nie narzędzia potrzebnego do stworzenia utworu.)

Mam nadzieję, że nie będzie się tak mówić z racji wygasania tego terminu (bo kto dziś używa maszyny do pisania?) i mam nadzieję nie będzie się mówić również o literaturze komputerowej (klawiaturowej) no ale dokąd się tak nie mówi (miejmy nadzieję nigdy nie będzie się tak mówiło) to też niech się nie mówi o grafice komputerowej, lecz o cyfrowej obróbce obrazu, bo tym jest grafika tworzona przy pomocy PC.

Mimo wszystko łatwość ulegania tej iluzji jest dość zrozumiała, ponieważ istnieje wiele widomych śladów jej egzystowania.

Młodzi ludzie głównie bawią się w słowotwórstwo - przykładem niech będą fora młodzieżowe "Forum ogólnotematyczne" zwracałem kiedyś uwagę że takie słowo nie istnieje ("różnotematyczny" za to istnieje) to w odpowiedzi usłyszałem, że tak się upowszechniło i można używać. ;-)

Autor edytował komentarz.
Axles   16 #8 26.11.2012 13:50

A co w słowotwórstwie jest złego? Gdyby ludzie nie wymyślali słów to języki byłyby tak martwe jak dziś łacina.

FL FAN   4 #9 26.11.2012 13:52

To jest złego, że zajmują się tym osoby poniżej 15 roku życia i wdrażają poprzez internet masę bzdurnych, nie istniejących terminów, które później wychodzą na maturze (jeśli ktoś zostanie w ogóle do niej dopuszczony) Wiadomo, że jeśli ktoś na maturze z j. polskiego użyje kilku słów które w ogóle nie istnieją to może się pożegnać ze wstępem na studia na jakiś czas do poprawki.

Autor edytował komentarz.
Axles   16 #10 26.11.2012 15:23

Tak to z pewnością są minusy, ale nie zaliczaj do tego pojęcia 'grafiki komputerowej' bo te istnieje nawet oficjalnie w słowniku języka polskiego więc ktoś mądry je stworzył :)

jaredj   9 #11 26.11.2012 15:35

Ale literatura (no - może nie aż tak) komputerowa istnieje - to wszystkie wydawnictwa traktujące o "komputerach" i informatyce.
A teraz może trochę polemiki - to że do stworzenia "sztuki" potrzeba talentu jest bezdyskusyjne, ale śmiem twierdzić, że wielu artystów używających tylko komputera do "tworzenia" nie potrafiła by zrobić nic bez niego. W czasach komputerów ośmiobitowych, czy nawet 16bitowych (amigi) ludzie ze sceny tworzyli niesamowite grafiki. Często były takie, że trudno było uwierzyć w to że dany komputer nie ma takiej ilości kolorów. Do czego zmierzam? Otóż artysta zdawał sobie sprawę z ograniczeń komputera oraz znał jego techniczne aspekty i aby stworzyć co stworzył musiał je odpowiednio wykorzystać. Możesz powiedzieć, że analogicznie działa malarz - dobierając farby itd. Ale chodzi mi o to, że wtedy określało się takie grafiki jako komputerowe.
Zresztą - istnieje coś takiego jak CGI - Computer-generated imagery, polecam wikipedię :)
I to jest potoczna grafika komputerowa.
Jak i Axles nie uważam, że używanie tego terminu jest negatywne. Określa tylko jak dana grafika została wykonana, przy użyciu jakich narzędzi. Zresztą sam wspomniałeś o np. litografii. To to samo. Określa sposób wykonania. I nic w tym złego moim zdaniem.
Ogólnotematyczny - znowuż - co w tym złego? Słowo "komputer" nie jest wymysłem polskim, jest zapożyczone z angielskiego. Jest złe? Wolałbyś polski odpowiednik - maszyna licząca?
Języki ewoluują i to dobrze. Znaczy, że społeczeństwo się rozwija. A co do słownictwa współczesnej młodzieży - już dobre kilka dekad temu pisarze S-F zauważyli, że z czasem następne pokolenia (w sensie do poprzedniego) będą się posługiwały innym językiem i przepaść będzie się pogłębiać wraz z różnicą wieku interlokutorów.

FL FAN   4 #12 26.11.2012 15:55

"Literatura informatyczna" To oznacza treść jaka jest zawarta, a nie sposób jej napisania. Więc bardziej mi taka nazwa przypada do gustu.

"śmiem twierdzić, że wielu artystów używających tylko komputera do "tworzenia" nie potrafiła by zrobić nic bez niego."

No bo to prawda, te chłopaki co ślęczą po dwie noce nad wygładzaniem zmarszczek do okładek nie zawsze mają pojęcie jak trzymać ołówek.

Litografia określa bardziej tworzywo, niż sposób wykonania, tak myślę, nie piszemy przy rzeźbach o dłutach przecież więc i tu zachowajmy pewną powagę. Litografia to technika graficzna zaliczana do druku płaskiego, gdzie rysunek przeznaczony do powielania wykonuje się na kamieniu litograficznym.

Języki ewoluują w złym kierunku, - słowo "komputer" istnieje w naszym słowniku, a słowo "ogólnotematyczny" nie istnieje i martwi mnie przyszłosć naszgo kraju, gdy widzę słowa, które nie istnieją, pojęcia które są kompletnie bez sensu, wymyślone aby tylko coś palnać. Oczywiście każdy ma swoje życie i niech pisze tak na maturze jeden z drugim, to wtedy zrobimy wywiad z takimi łepkami czy warto było iść z "duchem czasu".

Ja tylko zwróciłem uwagę na to co mnie zwyczajnie irytuje. Nie jest to żaden problem oczywiście, są ważniejsze. "Grafika komputerowa" posłużyła tu jako główny przykład bezsensownej parady gier słownych, które sms'y i internet zaszczepiły najmłodszym ludziom. Język polski jest piękny w swojej formie i jeśli jakieś zmiany mają być wprowadzone, to zostawmy to ludziom z tytułem "prof." przed nazwiskiem, którzy są językoznawcami i najtrafniej sformułują nowy zapis w słowniku ;-)

Autor edytował komentarz.
jaredj   9 #13 26.11.2012 16:37

Pisząc o artystach tworzących grafikę na komputerze nie miałem na myśli photoshopowych obrabiaczy tylko prawdziwych artystów.
Litografia moim zdaniem określa zarówno materiał jak i sposób wykonania. Nie wykonasz litograficznie żadnego obrazu na np. papierze ołówkiem.
Słowo komputer nie istniało w naszym słowniku dopóki do niego nie weszło przez "używanie".
Tak samo jest z innymi słowami.
Tego jak ewoluuje język nie zmienisz, nie ma co się spinać. Zawsze będą istniały jego odmiany, narzecza, gwary. Język ludzi "ulicy" jest inny, język tzw. "dzieci neostrady" inny. Ten czytający Dostojewskiego czy Sapkowskiego nie użyje języka gg'owych maniaków.
Profesorzy - sęk w tym (przynajmniej mnie nic o tym nie wiadomo), że Ci profesorzy nie wymyślili polskiego odnośnika na żaden zaimportowany termin. Pamiętasz międzymordzie? Został interfejs. Zamiast drążek sterowniczy został dżojstik. Itd.
Ze zjawiskiem ewolucji języka nie sposób walczyć. Można natomiast z jednostkami nadużywającymi tych wszelkich skrótów i zlepków.
no to cze ;)

FL FAN   4 #14 26.11.2012 16:58

Ja zamiast "dżojstik", zawsze używam słowa "kontroler" albo "pad".

Nie spinam się absolutnie, mnie to nie denerwuje, może delikatnie irytuje (przykład maturzystów) bo sami młodzi ludzie sobie robią krzywdę. Tak pogadać sobie chciałem z ludźmi zwyczjanie, bo do tekstów o FL nie ma praktycznie reakcji ;-) Jeszcze zatęsknicie za moimi lekcjami ;- ) Następny wpis będzie z obrazkiem tylko dla ludzi o przedświątecznych lodowo-zimowych nerwach, czyli nietypowy Św, Mikołaj hejtuje święta..... z mojego punktu widzenia. Pewnie mi skasują konto po tym, ale co mi tam...

Autor edytował komentarz.
januszek   18 #15 26.11.2012 17:09

@FL FAN: Hehe, a "programista" - może być Artystą, który wymyśla do tej pory nie istniejące algorytmy lub zwykłym wklepywaczem, maszynistką XXI w... ;P

FL FAN   4 #16 26.11.2012 17:57

Nie bardzo rozumiem co tu w ogóle robią słowa "maszynistka" i "programista" ....Ja się zająłem przede wszystkim fikcyjnymi pojęciami, którym ulegają miliony. Za przykład głównie posłużył mi termin"grafiki komputerowej" który miał zaznaczyć, że w złym kierunku (według mnie) postępuje, a raczej wykrzywia się jezyk polski, bo pełno teraz w internecie "ogólnotematycznych" (nie istnieje takie słowo w j.polskim zaznaczam) miejsc dyskusji i wielkich "grafików komputerowych" .
Dla mnie "grafika" - to jedno słowo i nie muszę wiedzieć czy pędzlowa czy komputerowa bo mnie to nie interesuje czy ktoś to malował na głowie, na wodzie czy na sianie. itp. Chyba, że zapytam o szczegóły, to wówczas możemy rozmawiać o technice wykonania.

Także nie grafika komputerowa, lecz cyfrowa obróbka obrazu, albo "grafika" zwyczajnie bez mnożenia wyrazów.

Autor edytował komentarz.
Over   9 #17 26.11.2012 18:57

Odnośnie grafiki mnie najbardziej irytuje mała wiedza ludzi na temat Kart Graficznych.
Gdy jestem swiadkiem zakupów w sklepie i slysze jaka grafika by pana interesowała ta z 512MB pamięci czy może ta 1GB?
Odpowiedz 1GB
Albo teksty, Podstawowe pytanie ile ta grafika ma pamięci??
Istnieje takie coś jak GPU i to jest odpowiedzialne za przetwarzanie tekstur a nie RAM,
Różnica pomiędzy 512 a 1024 to srednio od 2 do 5 klatek na sekunde...

Autor edytował komentarz.
strzałeczka   5 #18 26.11.2012 19:40

Nie wiedzę w nazwie grafika komputerowa nic złego. Sztuka jest sztuką a określenie nie jest złe. Jeśli wszystko będziemy chcieli spolszczać, określać przy pomocy tylko istniejących słów, wyrazów czy tłumaczyć w sposób bezpośredni nasz język będzie ubogi …. Prosty …. A nie o to chodzi. Co jest złego w nowych określeniach, co jest złego w tym że idziemy z duchem czasu i rozwijamy się. Słowa tylko nas ograniczają ….. Czy chciałbyś wrócić do dawnego języka, do starych określeń …. I na nowo nazywać rzeczy w sposób który dla większości z nas byłby nie zrozumiały …. Ja nie … Rozwijamy się, ciągle ewoluujemy …. A sztuka jest czymś pięknym co wzbogaca nasze życie, pozwala patrzeć na świat w wyjątkowy sposób. Pokazuje nam jak wiele jeszcze nie znamy, jak wiele jeszcze nie widzimy …. Grafika komputerowa … dla każdego z nas może oznaczać coś innego, ale takich określeń, słów jest więcej ….

A czy profesor wymyśli coś lepszego ... czy jego określenie będzie bardziej trafne .... To będzie jego podejście, naukowe. Może być nie zrozumiałe i w ogóle nie trafione.

FL FAN   4 #19 26.11.2012 19:56

"Co jest złego w nowych określeniach"

To, że są idiotyczne
niezgodne z zasadami słownika polskiego
fikcyjnie określają nieistniejące nurty itp.
albo najzwyczajniej nie istnieją przez co wprowadzają w błąd
Na końcu młodzież ma problem ze skleceniem zdania poprawną polszczyzną.



Gdzieś gdzie piszę na forum, zaraz młodzież pisze mi, że mam urzędniczy styl, a ja po prostu dbam o każdy przecinek, bo szanuję swoich czytelników.
Rozwijamy się ? Zmierzamy do nikąd.

"sztuka jest czymś pięknym co wzbogaca nasze życie, pozwala patrzeć na świat w wyjątkowy sposób. Pokazuje nam jak wiele jeszcze nie znamy, jak wiele jeszcze nie widzimy …. "

Tu się zgadzam, choć dziś sztuka ma pojęcie względne, bo byle idiota nazywa siebie artystą, kompozytorem, twórcą, a swój chłam nazwie sztuką. Dziś najczęstszą drogą do "sukcesu" jest skandal - a to oznacza, że ów osobnik nie ma tak naprawdę nic do zaprezentowania poza oczywście odłamkami swojego chorego umysłu, upadkiem swej moralności i brakiem ambicji.

Autor edytował komentarz.
januszek   18 #20 26.11.2012 21:41

@FL FAN: Hmm, mam poważne wątpliwości czy samemu zajrzałeś do tego słownika na który się tu powołujesz... ;)

FL FAN   4 #21 26.11.2012 21:46

Dlaczego niby ?

jaredj   9 #22 27.11.2012 14:52

A wiesz co mnie, człowieka na emigracji, denerwuje bardziej? Wstawianie w zdania spolszczonych słów angielskich. Np.
- dziś idę na offsika - czyli że pójdę na zwolnienie (lekarskie ale obywa się bez tego),
- to ile płacą za overtajmy? - czyli jaka jest stawka za nadgodziny,
- nafiduj go - czyli nakarm,
- looknij - czyli popatrz, spójrz, zobacz

Takich wstawek w zdaniach potrafi być mnóstwo, niektórzy mistrzowie dorzucają oczywiście słowa na K, co drugie zwykle.

FL FAN   4 #23 27.11.2012 14:56

O tak, mnie też to drażni, te pseudo-zapożyczenia...to jakiś pieprzony horror.... dobrze, że to dodałeś.

Autor edytował komentarz.
  #24 27.11.2012 18:27

A może poczytaj o demoscenie i zastanów się jak zdefiniować to powstaje w wyniku jej działalności? Demoscenowcy nie upierają się przy terminie "sztuka komputerowa" ale często jest to właśnie tak określane. Pojęcie jest obrazowe, więc łatwo trafia do laików. To raczej zaleta a nie wada, chyba że wpada sie w ekstremizm językowego puryzmu.

Xanthia   10 #25 27.11.2012 19:02

Drogi @FL FAN.
Jestem zarówno grafikiem komputerowym (zawodowo), a także amatorsko bawię się muzyką. W przeciwieństwie do Ciebie, nie lubię FL Studio, znam go dobrze i wolę Renoise. Czy nie istnieje termin muzyka komputerowa? Otóż istnieje.
Moim pierwszym komputerem była Amiga. To właśnie na niej powstał pierwszy tracker działający na zasadzie samplingu (sam sampler powstał w 1975 roku). Ale to właśnie trackery w popularnych komputerach dały możliwość i dostęp do muzyki każdemu kto miał go na czym odpalić. Muzyka komputerowa jest określana głównie jako Chip tunes i powstała jeszcze wcześniej. Najpopularniejszą platformą był wyposażony w najlepszy układ dźwiękowy tamtych czasów - SID (Sound Interface Device) - komputer Commodore C64. Poznałam możliwości SIDa. I choć jest monofoniczny, ma tylko 3 generatory z 6 rodzajami fal (4 podstawowe, 2 mieszane) ma niesamowite możliwości, które potrafią zadziwić do dziś. Np samplingiem odtwarzanym wraz z muzyką, ale 8 bitowym z efektami w czasie rzeczywistym (bez przeróbek fizycznych, co do niedawna nie było możliwe, przynajmniej nie w takiej jakości) - http://www.youtube.com/watch?v=zes4VwV_hIw W zasadzie syntezator jest lepszy od kultowego MiniMooga i wielu, wielu innych syntezatorów.
Muzyka tworzona na komputerach 8 bitowych - Spectrum, Atari i oczywiście C64 nosi miano muzyki komputerowej - ChipTunes. Dochodzą do tego różne edytory z syntetykami (brzmieniami syntetycznymi generowanymi realtime) na 16 bitowce - np Music Line Editor (Amiga), czy DreamStation, PC, który ciekawostka - napisał Brian/Gravity - twórca jednego z najpopularniejszych edytorów muzycznych na C64 - DMC (najpopularniejszy nie znaczy najlepszy :P). ChipSounds to także emulowanie dźwięku 8bitowców na trackerach - http://www.youtube.com/watch?v=qWZnqNM-Gvw - utwór w formacie XM stworzony przez jednego z najlepszych muzyków na C64 Jeorena Tela - tylko i wyłącznie na fali sinusoidalnej, jest to chip tunes a nie Keygen music co sugeruje film.

Kolejna ciekawostka, na PC w formie pluginów VST, VSTi, DX przeniesiono masę syntezatorów, włącznie z MiniMoogiem, ARPem 2600, Elka Syntex (sławny instrument udający Laserową Harfę Jarre'a), Yamahę DX7, używaną w pseudogitarowych brzmieniach Tangerine Dream (FM7 VST - używany oficjalnie na koncertach), SH101 Rollanda, wtyczkę VST wydała niedawno polska grupa D16 (LuSH101), przeniesiono także kultową Yamahę CS80 używaną przez Vangelisa.
Do dziś nikt nie jest w stanie w 100% zaemulować brzmień SIDa 6581 i 8580 (brzmią bardzo różnie). Nie istnieje w tej chwili player ani edytor mogący naprawdę udawać ten syntezator, choć prób było wiele. Np QuadraSID. Np na Amigę powstał AHX (wcześniej THX, problem z prawami do nazwy), rozbudowany później do wielościeżkowego formatu z emulacją kilku ramek - Hively Tracker - ta seria po prostu ma udawać brzmienia C64. Zastosowano sampling oraz parę efektów, do emulacji im daleko, bardzo daleko. Ale brzmi ciekawie.
Jednym z najlepszych edtytorów C64 na PC jest w tej chwili Chesse Cutter, który początkowo miał emulować najlepszy edytor muzyczny na C64 - JCH. Pozwalał m.in na wgrywanie oficjalnych jak i nie oficjalnych playerów napisanych przez Jensa Christiana Huusa, a także innych autorów. Program zaczął jednak ewoluować.
Ostatnia ciekawostka, utwory na SIDa można odtwarzać na kilka ramek. Co to oznacza? Że player jest wywoływany kilka razy podczas wyświetlania jednej klatki obrazu (brzmi to skomplikowanie), dzięki czemu można uzyskać zupełnie inne, ciekawe (i szybsze) brzmienia. Przykład utworu na 2 ramki - http://www.youtube.com/watch?v=mVmsTQ_HkOA C64 jest w stanie odtwarzać muzykę do 16 ramek, na jednym lub dwóch SIDach (stereo). Edytor GoatTracker w wersji stereo ma możliwość edycji takich utworów, ale nie znam żadnego ;)
Jako muzyka powinien Cię zainteresować ChipSounds http://www.youtube.com/watch?v=LpNh63R24Oo tu prezentowany przez jednego z pracowników LindenLab znanego jako Troley Linden - ze świata Second Live, skąd pochodzi mój awatar ;) ChipSounds udaje wiele różnych starych układów dźwiękowych, m.in SIDa.

Muzyka komputerowa to formaty plików - mod, xm, it, sid, ay ;) Warto się z nimi zapoznać, niektóre biją na głowę to co powstaje komercyjnie.

Muzyka komputerowa jest obecna w życiu wielu ludzi interesujących się sceną od lat :) Trzeba tylko się dobrze rozejrzeć.

Autor edytował komentarz.
FL FAN   4 #26 27.11.2012 20:14

FL Studio pisałaś mi w jednym z poprzednich wpisów chyba przy Historii Fl, że kojarzy Ci się z techno, a ja tam tworzę też muzykę ilustracyjną i muzykę relaksacyjną i mogę Ci wysłać jakieś utwory - nie ma sprawy.

Mike Oldfield także w fazie komponowania korzysta z Fl Studio, bo pozwala robić wszystko, wszystko możesz tam też sobie dograć na prawdziwych instrumentach na przykład jeśli jesteś nie zadowolona z jakiegoś brzmienia. Sam standardowy zestaw wtyczek i ich efekty (umiejętnie użyte) dają miliony kombinacji.

Miałem ZX Spectrum + to były czasy. Odnośnie terminu "Muzyka komputerowa", to nie wiem czy jest on nadal w użyciu. Ale wiele lat wcześniej - zwało się to "muzyka mechaniczna", dziś "muzyka elektroniczna" - te pojęcia się zmieniają jak widać.


Dzięki za ciekawy komentarz i słówko o FL !

Autor edytował komentarz.
FL FAN   4 #28 28.11.2012 14:32

Też korzystam z tego słownika, ale pisząc o pojęciu nie istniejącym przypisałem to do "ogólnotematyczny" takiego słowa tam nie znajdziesz.

"Grafika komputerowa" się niestety zadomowiło, nie wiem w którym dokładnie momencie, jak pisałem ja już od 10 lat się tym pojęciem interesowałem. Nadal się z tym nie zgadzam, grafika to grafika. To tylko moje zdanie i szanuję odrębne stanowiska w tej sprawie oczywiście.

Możemy tam wyczytać "dział informatyki zajmujący się tworzeniem za pomocą komputera rysunków" No to skoro informatyki to chyba trafniej "cyfrowa obróbka obrazu" byłoby to nazywać, ale to aż 3 wyrazy, powstał skrót i gitara.... Mi to nie leży innym tak i OK.



Dzięki Wszystkim i Pozdrawiam

Autor edytował komentarz.
jaredj   9 #29 29.11.2012 12:08

@Xanthia - mnóstwo informacji, musisz w tym dość głęboko siedzieć ;)
Wszystko o czym piszesz to całkiem dawne czasy, jeszcze sprzed Win95 (sam miałem Amigę 500, potem CD32, programowałem na Atari 800XL i ZX Spectrum). Aż się nie chce wierzyć, że masz 25 lat!!! ;)

FL FAN   4 #30 29.11.2012 19:07

Ja się cieszę, że są takie kobiety, które zawstydzą wiedzą, inteligencją i umiejętnościami setki facetów. Sam nie mam z tym problemu i nie mam kompleksów, jak widzę, że jakaś kobieta jest ode mnie inteligentniejsza albo wie więcej w jakimś temacie to otwarcie to przyznaję, zamiast zgrywać "wszechwiedzącego" jak większość facetów.

Autor edytował komentarz.
jaredj   9 #31 30.11.2012 11:19

Oj tam - ja też z tym nie mam problemów, dowodem niech będzie to, że moja połówka jest ode mnie znacznie inteligentniejsza.
Tutaj bardziej chodziło mi o to, że Xanthia, jak na swój wiek, interesuje się rzeczami z zamierzchłej przeszłości ;) Trzeba niesamowitego zacięcia żeby rozgryzać amigowskie trackery w czasach kiedy to w zasadzie nisza, swoją popularność mają daaaawno za sobą.

Podziwiam takie osoby, za taką mnogość zainteresowań. Sam mam dość szerokie horyzonty ale rodzina=brak czasu. Nieraz żałuję, że doba nie ma 36h albo że człowiek nie jest przystosowany do spania powiedzmy 2h na dobę.

Pozdrawiam wszystkich :)

FL FAN   4 #32 30.11.2012 13:28

Ja również podziwiam, zwłaszcza teraz jest mi bardzo miło poznawać takie osoby nawet jeśli tylko przez internet. Piszę, że zwłaszcza teraz, ponieważ dziś młodzi ludzie to tylko RMF MAX, Ekipa z New Jersey, faceZbook i inne bzdury, a tutaj miły zaskok - zupełnie dojrzały i poważny człowiek.

Również Was pozdrawiam gorąco !! ;-)

razor52   2 #33 01.12.2012 08:37

Zgadzam się z tobą FL FAN, że grafika komputerowa to nie jest odmienna gałąź sztuki ale nie mogę zgodzić się z tym, że jest to termin niepoprawny. Jak zauważył jaredj większość grafików komputerowych nie ma pojęcia o tym jak na kartce papieru narysować coś bardziej złożonego od patyczaka. To samo działa też w drugą stronę i między innymi po to powstał termin grafika komputerowa, żeby na rozmowe o pracę w firmie zajmującej się usuwaniem zmarszczek starych celebrytek nie pojawił się facet ze sztalugą pod pachą, płótnem pod drugą i pędzlem w zębach. Z kolei termin cyfrowa obróbka obrazu jest zbyt precyzyjny ponieważ odnosi się tylko do przerabiania już istniejących grafik, a przecież w sporej części przypadków dana grafika od początku powstaje na komputerze. Może i grafika komputerowa to nie po polskiemu, ale polska nie jest światową potęgą informatyczną, żeby móc tworzyć własne terminy, a jakieś standardy przecież muszą obowiązywać. Ja postrzegam grafikę komputerową bardziej jako termin techniczny określający zakres umiejętności danego grafika

  #34 03.12.2012 11:42

"Kubizm i impresjonizm nie potrzebowały do swego zaistnienia zmian budowy pędzla czy technologii farb."
Impresjonizm nie powstałby bez farb w tubkach. Wcześniej malarstwo plenerowe opierało się na akwarelach, gwaszu, czy rysunkach oraz innych tanich i szybkich technikach. Równie istotne co tubki, które można było wszedzie zabrać, stała się dostepność farb olejnych przez obniżenie kosztów i masowość produkcji. Przed XIX wiekiem ucierało sie olej lniany z drogimi pigmentami, szczególnie drogie dla błękitu. Farby przygotowywano w pracowni, raczej w małych ilościach na bieżące potrzeby. Malowanie trwało miesiące i było procesem, gdzie nie było miejsca na marnotrastwo, błedy i pochopne decyzje ;)

Viliae   8 #35 03.12.2012 15:32

Witam
Ośmielę się tu wtrącić swoje 5 groszy do dyskusji o terminie "grafika komputerowa". Wydaje mi się, że za bardzo skupiłeś się na pojęciu grafiki jako gałęzi sztuki. Swego czasu pracowałem jako "Specjalista - grafik komputerowy", ale ze sztuką to ja miałem niewiele wspólnego - rysowałem mapy. Chodzi mi o to, że CAD/CAM, DTP (częściowo), cyfrowa obróbka obrazów, kreacja (rysowanie przy pomocy programu graficznego oraz narzędzia przetwarzającego ruch fizyczny na wirtualny - cyfrowy) - te wszystkie metody przetwarzania obrazu zostały wsypane do jednego "wora" i określone mianem "grafiki komputerowej". Ty zaś, przynajmniej tak mi się wydaje, spłaszczyłeś ten termin i próbujesz go dopasować do tego co się zwie sztuką, a sztuka moim zdaniem to kreacja, tworzenie. Reszta to "sztuka użytkowa" coś jak design (wygląd) tyle, że w bardziej użytkowej formie (schematy, lepszy/gorszy wizerunek osoby prezentowanej na zdjęciu).

"Ogólnotematyczny" nie istnieje bo to są DWA wyrazy "ogólno-" i "temat".

Aha, CAD bez wykorzystania komputera to "rysunek techniczny" - widzisz teraz zależność pomiędzy pojęciami grafiki?

  #36 29.12.2012 11:03

@Viliae - ameryka odkryta ? Jasne, że to dwa wyrazy ale powiedz to debilom, którzy je łączą w jeden.