r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Facebook pozwany przez inwestorów, krytykowany za płatne usługi

Strona główna Aktualności

Facebook po wejściu na giełdę ma poważne problemy. Już podczas samego debiutu oprogramowanie używane przez NASDAQ miało problemy, ceny akcji spadły po debiucie o 16%, a jakby tego było mało, posiadacze akcji zbiorowo pozwali Facebooka.

NASDAQ tłumaczy się tym, że komputery były przeciążone przetwarzaniem zleceń, przez co wielu inwestorów nie było w stanie kupić akcji. System BATS zarządzający giełdą i transakcjami elektronicznymi ma podobne problemy raz na jakiś czas. Inwestorzy zapewne najlepiej pamiętają „flash crash” z maja 2010, kiedy to na platformie BATS ceny akcji jej producenta gwałtownie spadły z 16 dolarów do 2 centów.

Pozew zbiorowy, złożony przez posiadaczy akcji i banki, oskarża Facebooka o zatajenie zmniejszenia dochodów w prognozie dostarczonej inwestorom. Przyczyną mniejszych zysków jest między innymi rosnąca popularność urządzeń mobilnych, więc i mobilnej wersji Facebooka opatrzonej mniejszą ilością reklam. Co ważne, Business Insider informuje, że niektóre banki zostały poinformowane o perspektywie mniejszych zysków, ale informacja ta podobno nie dotarła do mniejszych inwestorów. Jeśli rzeczywiście tak było, Facebook będzie w poważnych tarapatach.

r   e   k   l   a   m   a

Komisja Bankowa przy Senacie, Komisja Papierów Wartościowych i Giełd oraz Komisja do spraw Usług Finansowych będzie badać okoliczności debiutu giełdowego Facebooka. Jednak eksperci z Wall Street obawiają się o przyszłość firmy.

Facebook jest krytykowany również za najnowszy pomysł na przyciągnięcie kapitału — system, w którym użytkownicy mogą płacić za promowanie swoich własnych postów. Według Iana Mackenzie z europejskiego oddziału PR Facebooka jest to wyjście naprzeciw osobom, które chcą ogłosić coś jak największej liczbie znajomych lub zajmują się działalnością charytatywną. Jednak zdaniem niektórych, na przykład stratega social media w agencji Mitu, Dawida Pacha, jest to złamanie obietnicy złożonej użytkownikom. Tym samym portal przyznał się, że standardowe posty użytkowników nie docierają do większości jego znajomych.

Użytkownicy mogą jednak uciekać z serwisu, który wymaga opłat. Skoro wprowadzili jedną płatną funkcję, nic nie stoi na przeszkodzie, aby wprowadzili ich więcej… lub wręcz zaczęli żądać opłat za rzeczy dotychczas darmowe. Ponieważ na Facebooku klienci biznesowi nie mogą istnieć bez użytkowników, którzy nic nie płacą, konsekwencje poniosą obie strony barykady.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.