r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Facebook: udało się! Instagram coraz gorszy, ale oferuje funkcje Snapchata

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Kolejne nowości trafiają do Instagrama, niegdyś prostej aplikacji do publikowania zdjęć, teraz zgodnie z założeniami Facebooka, rozwijanej w stronę podstawowej funkcjonalności rozszerzonej o funkcjeSnapchata. Rozpoczęły się testy dwóch funkcji, pierwsza to transmisje na żywo, druga to oczywiście kolejna kopia możliwości Snapa.

Na oficjalnym blogu Instagrama pojawiły się wpis o dwóch nowościach, które niebawem powinny trafić do wszystkich użytkowników aplikacji. Zanim przejdziemy do ich opisu, to przypomnijmy sobie funkcję wprowadzoną pod koniec wakacji. Wówczas Instagram wprowadził Stories, ściągniętą ze Snapchata możliwość publikowania zdjęć znikających po 24 godzinach. To nie koniec próby zrobienia drugiego Snapa, kolejna ściągnięta funkcja jest właśnie testowana.

Instagram zapewnia platformę Direct, która jest prostym komunikatorem. Nie kojarzymy osób, które wykorzystywałyby tą metodę komunikacji ze znajomymi, ale Instagram twierdzi, że liczba użytkowników ma wynosić 300 mln. Direct zostanie rozbudowany o wysłanie zdjęć i krótkich filmików, które po otworzeniu przez odbiorcę zostaną automatycznie usunięte. Zwracamy uwagę, że taki sposób komunikowania się jest podstawą Snapchata. Facebook dopiął więc jednego ze swoich celów – przeniósł wszystkie główne możliwości Snapchata do swojej aplikacji.

r   e   k   l   a   m   a

W Instagramie pojawi się także możliwość prowadzenia transmisji live. Będziemy mogli zarządzać komentarzami, a także całkowicie je wyłączyć, jeśli uznamy je za zbędne. Osoby, które nas obserwują zostaną poinformowane o rozpoczęciu prowadzenia transmisji, która będzie mogła maksymalnie trwać 60 minut. Całość przypomina prowadzenie transmisji na Facebooku.

Powinniśmy się cieszyć, że Instagram jest intensywnie rozwijany. Jednak Facebook w ogóle nie rozumie produktów, których stał się właścicielem. W założeniach Instagram był serwisem do publikowania zdjęć, a nie kolejnym serwisem społecznościowym próbującym oferować niemal wszystko. Dawno nie widzieliśmy większych zmian w edycji i wrzucaniu zdjęć, w zamian dostajemy zbędne opcje. Patrząc na rozwój aplikacji, cieszymy się, że przynajmniej Snapchat nie sprzedał się Facebookowi.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.