Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Windows 10 subiektywnie

Gdy na rynku pojawiają się nowe wersje znanych produktów użytkownicy mają nadzieję, że nowa wersja przyniesie długo oczekiwane zmiany na lepsze, wyeliminuje błędy poprzednika itd. W przypadku premiery Windows 7 sześć lat temu, Microsoft spełnił pokładane w nim nadzieje eliminując błędy systemu Windows Vista. W przypadku najnowszego wydania systemu operacyjnego Microsoftu mam mieszane uczucia.
W niniejszym wpisie skupię się na najważniejszych, moim zdaniem, zaletach, ulepszeniach oraz wytknę rażące błędy, brak logiki i niekonsekwencję...

Miłe złego początki

Z racji tego, że moje urządzenie ma możliwość bezproblemowej aktywacji z tablicy SLIC wykonałem czystą instalację systemu Windows 7 Home Premium w wersji 64-bitowej i poprawnie aktywowałem.

Następnie zainstalowałem aktualizację do Windows 10 Home w wersji 64-bitowej bez połączenia z Internetem. Wykorzystałem opcję instalacji czystej kopii systemu - nie bezpośrednią aktualizację, ze względu na możliwe komplikacje w zgodności sterowników sprzętu.

Po około 15 minutach zalogowałem się do nowego systemu. Po podłączeniu do Internetu i pobraniu wszystkich aktualizacji uruchomiłem komputer ponownie.

Pierwsza rzecz, która zwróciła moją uwagę w Windows 10 to zdublowanie funkcji z Panelu Sterowania z nową aplikacją Modern UI Ustawienia.

Takie rozwiązanie jest zrozumiałe - tablety, ekrany dotykowe, jednakże na urządzeniu z klasycznym pulpitem trudno się odnaleźć...

Żeby było ciekawiej, bywało tak, że aplikacja Ustawienia w ogóle się nie uruchamiała, a błąd sygnalizował "zgubienie" pliku wykonywalnego...

Rozwiązaniem okazywała się jedna z trzech opcji:

  • użycie przywracanie systemu
  • polecenie sfc /scannow
  • restart systemu

Po ostatnich aktualizacjach błąd nie występuje, ale może tylko mi się tak wydawać...

Głucho wszędzie, co to będzie

Wraz z wydaniem Windows 8 Microsoft rozbudował, udoskonalił i zmodyfikował model zarządzania sterownikami w systemie. Rozbudowano repozytorium sterowników i w rezultacie powinno być lepiej...

Jednakże wraz z wydaniem Windows 8 użytkownicy popularnych układów dźwiękowych Realtek mają problemy z poprawnym działaniem sterownika/usługi.
Na dodatek wraz z premierą Windows 10 sytuacja się pogorszyła. Mianowicie Usługa Windows Audio potrafi się "zawiesić" i wyciszyć wszystkie wyjścia audio.

Rozwiązaniem okazuje się zmiana próbkowania z 44,8 kHz na 44,1 kHz w ustawieniach dźwięku oraz instalacja sterownika w wersji 6.0.1.7592 z sierpnia 2015 roku. Blokowanie dźwięku - cisza - występuje rzadziej na tej wersji sterowników. Zawsze można wymusić restart usługi Windows Audio, aby odblokować dźwięk.

Użytkownicy Kodi powinni używać DIRECTSOUND zamiast WASAPI w ustawieniach dźwięku, w przeciwnym razie urządzenie dźwiękowe jest zakładnikiem Kodi i inne aplikacje nie mają doń dostępu.

AKTUALIZACJA 2015-09-12

Tak jak polecił jeden z komentujących. Aby odblokować urządzenia audio wystarczy usunąć zaznaczenie z opcji zaawansowanej dla każdego z urządzeń audio (wejścia i wyjścia): Zezwalaj aplikacjom na przejmowanie wyłącznej kontroli nad tym urządzeniem

Windows User Show

Po premierze Windows 10 głośno zrobiło się na temat telemetrii i inwigilacji. Na Blogu DP możecie poczytać obszerne wyjaśnienia o co w tym chodzi, możecie spróbować dodać odpowiednie wpisy do pliku hosts, lub użyć gotowych aplikacji aby wyłączyć "szpiegowanie NSA". Pytanie tylko po co w ogóle się tym przejmować, skoro część z Was korzysta z portali społecznościowych, posiada smartfony i w miastach jest pod ciągłą obserwacją kamer monitoringu, a w Internecie bardzo łatwo znaleźć informację na temat każdego, kto kiedykolwiek zostawił jakiekolwiek informacje na swój temat...

Żyjemy w czasach wielkiego brata i prędko ta sytuacja się nie zmieni. Prędzej doczekamy się restrykcji dotyczących braku możliwości instalacji otwarto źródłowego oprogramowania na swoich urządzeniach... Podobno taka ustawa ma być uchwalona w USA...

Windows Go Home, You're Drunk

Microsoft doszedł do wniosku, że użytkownicy domowi są na tyle lekkomyślni (żeby nie powiedzieć, że są głupi), że w konsekwencji odebrał możliwość zarządzania aktualizacjami zwykłym użytkownikom. Cel szczytny. Poprawa bezpieczeństwa, globalna eliminacja zagrożeń, eliminacja błędów... Tylko czy aby na pewno taka nowa polityka aktualizacji jest trafionym pomysłem biorąc pod uwagę słabą jakość beta testów aktualizacji i częste historie zapętlonych restartów, utratę stabilności systemu po instalacji aktualizacji systemowych i co ważne restarcie komputera?

W przeciwieństwie do Linuxa (gdzie kernel przed wydaniem kolejnej małej aktualizacji przechodzi przez potężne sito testów deweloperskich), Windows potrafi poważnie uprzykrzyć życie swoim użytkownikom... Czekajcie... Przecież Microsoft wynalazł "cudowny" lek pod tytułem "przywracanie systemu"...

Leki w nadmiarze szkodzą, a leki, które nie przeszły poprawnie wszystkich testów mogą poważnie uszkodzić... dane.

Przed skorzystaniem z przywracania systemu wykonaj ręcznie kopię wszystkich danych profilu użytkownika na innym nośniku, gdyż zaniechanie tej czynności grozi poważnymi konsekwencjami w postaci utraty danych (w szczególności dotyczy to profilów przeglądarek, poczty, ustawień aplikacji w folderze Roaming jak i zmian w folderach). Zostałeś ostrzeżony. Nie konsultuj się z lekarzem i farmaceutą.

Podsumowanie

Wróciłem do Windows na chwilę, pierwsza zasada wojny "poznaj swojego wroga"...
Jednakże Windows nie jest dla mnie wrogiem... tylko kolejnym niedopracowanym produktem. Końcowy użytkownik po raz kolejny okazał się królikiem doświadczalnym.

Poprawa stabilności systemu, rozbudowa repozytorium sterowników, przywrócenie menu start, rozdwojenie jaźni (Modern UI ws Win32), skopiowanie rozwiązań z KDE (centrum powiadomień), wykastrowanie Windows Media Player z obsługi DVD (VLC !!111oneoneone) oraz darmowa aktualizacja dla legalnych użytkowników systemu Windows oraz wszechobecna telemetria powinna zachęcić do przesiadki na Linuxa, alternatyw jest wiele... szkoda, że producenci oprogramowania są zaślepieni na jedną platformę... ale to wątek na zupełnie osobny wpis.
 

windows oprogramowanie inne

Komentarze

0 nowych
ShFil   3 #1 11.09.2015 13:28

Odkąd w 2009 zainstalowałem ubuntu 9.10, mam stale dwa systemy. Dzięki możliwości ich porównania, uświadomiłem sobie jedną rzecz. Teoretycznie system powinien być dla użytkownika, ale im dłużej przyglądam poczynaniom Ms, wszystko wygląda jakby było odwrotnie.

Użytkownik praktycznie nie ma dostępu do jądra. Nawet tak podstawowych jak ustawienia planisty. Automatyczne aktualizacje nie były by złe, gdyby dotyczyły tylko poprawek bezpieczeństwa. Ale w sumie skąd mamy wiedzieć, czy poprawki bezpieczeństwa są nimi naprawdę. Przecież to może być reklama najnowszego Windowsa 11.
Bardzo mi brakuje możliwości instalacji systemu na wielu partycjach(jednego home'a dla wielu systemów), schematyczności(pliki konfiguracyjne są wszędzie i nawet po deinstalacji zostaje wiele śmieci).
Najgorsze, że tempo rozwoju Windowsa pod maską jest strasznie powolne. Dopiero niedawno otrzymał dobry system plików.
Ludzie, gdy w artykule padną na dp padną słowa - linuks, zmiany. Śmieją się, że nadszedł rok linuksa. Jednak zapominają co to znaczy, okres, w którym pojawia się wiele pozytywnych zmian - rozwój. W każdym razie ja czekam na rok Windowsa. ;)

Autor edytował komentarz.
tomangelo   6 #2 11.09.2015 13:32

Producenci oprogramowania są "zaślepieni", bo jednak Windows to jakieś 90% rynku na desktopach. Owszem, można tworzyć 1 kod na wszystkie urządzenia, jednak większość softu to kod rozwijany od dawna ściśle pod Windowsa, który byłby problematyczny w przeniesieniu na inne platformy, a poniesione koszty nie zwróciłyby się. I z tej przyczyny niewiele osób korzysta z alternatywnych systemów, przez co niewiele firm tworzy na nie oprogramowanie i koło się zamyka. To trochę jak z Javą czy Flashem, każdy wie, jakie to dziurawe i dalekie od ideału, ale każdy i tak tworzy pod to, bo do tych technologii są narzędzia oraz wyszkoleni ludzie.

AntyHaker   18 #3 11.09.2015 14:07

@ShFil: Zapomnij. Użytkownicy są dość silnym hamulcem dla rozwoju Windows. Wystarczy spojrzeć wyżej - coś zmienią = sterowniki przestają działać = zły Windows. Dlatego też MS niechętnie cokolwiek w jądrze zmienia :P

Ernest Magnus   8 #4 11.09.2015 15:11

Napisałeś o jakiś niedorobionych wewnętrznych mechanizmach Windows, które zwykłego użytkownika nic nie obchodzą jeśli mu system działa. Następnie, stwierdziłeś, że z tego powodu trzeba się przesiąść na Linuksa ale szkoda, że producenci oprogramowania nie robią na niego programów... Już widzę rzesze oświeconych Kowalskich porzucających Windows :/

Autor edytował komentarz.
FadeMind   8 #5 11.09.2015 15:21

@Ernest Magnus: Nie wiem, czy problemy z dźwiękiem, "widzi mi się" usługi Windows Update (która uwielbia się zawieszać) oraz monitoring wszystkiego co się dzieje w systemie tak na prawdę nie obchodzą zwykłego użytkownika, tekst jest napisany z nutką ironii. Kowalski przeważnie musi korzystać z Windowsa bo Office, Corel, Photoshop, Autodesk i inne specjalistyczne oprogramowanie działa poprawnie tylko na tym systemie.
Pozdrawiam!

PS. Zalety wymieniłem w podsumowaniu... ;)

Kuragari91   10 #6 11.09.2015 15:45

@FadeMind: "PS. Zalety wymieniłem w podsumowaniu... ;)" To chyba też ironia?

FadeMind   8 #7 11.09.2015 16:01

@Kuragari91 ironizuję o ironii...

serio to nie temat na debatę pod tym wpisem...

Autor edytował komentarz.
Ernest Magnus   8 #8 11.09.2015 16:06

@FadeMind: "Pozdrawiam! "

Ironia? :P

Tytuł powinien brzmieć, coś w stylu: "Windows 10 - okiem FadeMind'a".

Na szczęście Nazir tego nie widział, on to by tu namieszał :D

Autor edytował komentarz.
FadeMind   8 #9 11.09.2015 16:12

@Ernest Magnus: Obiektywnie nie mogłem opisać Windows 10...
Wybacz tytuł jak z onetu... ;)

  #10 11.09.2015 18:08

@tomangelo: "Windows to jakieś 90% rynku na desktopach"

Desktopy to juz margines, liczy sie juz tylko mobilny rynek. Ile jeszcze bedziecie jechac na tej oszukanczej statystyce?

  #11 11.09.2015 18:18

Linux nie nadaje się dla zwykłego użytkownika i nie mówię tu o zmianie przyzwyczajeń bo jeśli coś da się wyklinać to nie ma problemu mogę używać dowolnego środowiska graficznego, sam sobie pare razy zainstalowałem ubuntu i nie wiedziałem jak chociażby zainstalować flash playera nie mówiąc już o tym jak ustawić nvidia optimus czy zainstalować drukarkę. Chcąc zainstalować najnowszego firefoxa pobrałem jakiś plik tar.bz i nie miałem pojęcia co z tym zrobić po rozpakowaniu, więc bajki o tym że Linux nadaję się dla zwykłego użytkownika można opowiadać dzieciom.
Pomijam fakt że laptop non stop włączał wiatraki gdyż użycie procesora podczas korzystania z głupiej przeglądarki było bardzo wysokie.
Dla siebie widziałbym alternatywę w postaci Maca, ale mnie po prostu na niego nie stać, więc pozostaje używanie Windowsa.

  #12 12.09.2015 07:26

Pit(niezalogowany): Trzeba wykazać się ogromnym brakiem wyobraźni, żeby instalować system inny niż Windows i oczekiwać aby działał jak Windows.
Firefox jest zainstalowany w wielu dystrybucjach domyślnie. Do instalacji oprogramowania służy Menadżer oprogramowania, za pomocą którego zainstalujemy inną niż domyślnie przeglądarkę, flasha i wiele innych aplikacji.
Nowe rzeczy wymagają poznania, poświęcenia odrobiny czasu na naukę. Jeśli tego zabraknie to nawet najlepszy system będzie niedobry.
Podsumowując Linux ponownie przegrał z lenistwem.

  #13 12.09.2015 07:45

@Anonim (niezalogowany): Jak przeniosles przyzwyczajenia z windowsa do linuksa, to nic dziwnego. Microsoft zrobil nieporadnego idiote z uzytkownika i tak reaguje kazdy zasiedzialy windziarz na linuksa.

tomangelo   6 #14 12.09.2015 10:29

@Anonim (niezalogowany): Albo pobrałeś jakąś dystrybucję dla zaawansowanych, albo nie wiesz, co masz w systemie. Każda dystrybucja dla początkujących oparta jest na Debianie czy Ubuntu, gdzie masz tysiące programów do pobrania z repozytorium, zupełnie jak GooglePlay na Androidzie, wskazujesz aplikację i klikasz przycisk, bez babrania się z archiwami.
Mint (oparty na Ubu) ma domyślnie Flasha, Firefoxa, oprócz tego Optimus chodzi obecnie coraz lepiej.

  #15 12.09.2015 10:31

"Użytkownicy Kodi powinni używać DIRECTSOUND zamiast WASAPI w ustawieniach dźwięku, w przeciwnym razie urządzenie dźwiękowe jest zakładnikiem Kodi i inne aplikacje nie mają doń dostępu."

Tylko dlatego, że Kodi uruchamia przez WASAPI sesję audio jako exclusive, a można takiego zachowania zabronić poprzez wyłączenie w urządzeniu wyjściowym "Allow application to take exclusive control of this device"

FadeMind   8 #16 12.09.2015 10:52

Sprawa optimusa w Ubuntu leży i kwiczy... NVIDIA promuje własne rozwiązanie hybryd nvidia + intel pod postacią nvidia-prime i ten program jest dedykowany dla Ubuntu. Natomiast inne distra świetnie działają w tandemie bbswitch + nvidia + bumblebee.

Jedynie polscy deweloperzy Tomasz Miś i Marcin Mach (netext73.pl) działają na tym polu i naprawiają niedoróbki Canonical w tym zakresie.

Niestety Ubuntu (i pochodne) są złymi przykładami dla początkujących użytkowników Linuxa. Często bywa tak, że tylko wydania LTS są w miarę stabilne, ale posiadają starsze wersje oprogramowania = stare błędy.

Dlatego też gorąco zalecam poznanie Manjaro, który jest bardzo przyjazny początkującym użytkownikom. W przeciwieństwie do Ubuntu (i pochodnych) nie rozczarowuje niestabilnością. Wręcz przeciwnie, deweloperzy bardzo starannie w gałęziach testing/unstable walczą z błędami wychwyconymi w międzyczasie i wdrażają sukcesywnie własne narzędzia/rozwiązania. Oczywiście dystrybucja bazuje na Arch Linux (korzysta z tych samych niemalże pakietów) oraz posiada pełne wsparcie dla AUR. Jednakże NIE jest ona w pełni kompatybilna z Archem. Właściwie to nie jest kompatybilna.

Spędziłem na Manjaro/Arch Linux kilka lat i niedługo pojawi się wpis na ten temat...

Autor edytował komentarz.
Farkas   11 #17 12.09.2015 11:45

@FadeMind co złego widzisz w rozwiązaniu nvidia-prime? Miewałem różne problemy przy bbswitch, ale (oficjalne rozwiązanie) nvidia-prime od pierwszej instalacji rozwiązało mi wszystkie problemy, jakie miałem i nie powoduje żadnych nowych.

Jak dla mnie Ubuntu jest dobrym przykładem stabilności, mimo że Canonical wersje non-LTS traktuje nieco jak poligon doświadczalny. Nie bez powodu jednak też sam Canonical promuje na swojej własnej stronie pobieranie wersji LTS tzn. domyślnie pod przyciskiem "Download".

Tak czy inaczej, nie ma co dyskutować. Każdy ma swoje zdanie, swoje doświadczenia, jakąś swoją rację. Głównie chciałem zaczepić o Optimusa, ale przy okazji odezwałem się o Ubuntu ;P

Autor edytował komentarz.
FadeMind   8 #18 12.09.2015 12:16

@Farkas: Bumblebee jest elastyczny - nie wymaga dodatkowych czynności, nvidia-prime natomiast wymaga restartu systemu przy zmianie aktywnego GPU.

Z *buntu się pożegnałem kilka lat temu, obserwuję co jakiś czas bugtracker na LP... nic się nie zmieniło od kilku lat...

Arch i systemy na nim bazujące ma jedną zasadniczą przewagę nad systemami non-rolling... aplikuje pacze na znalezione błędy ASAP bez zbędnej zwłoki, czasami nawet backportuje z wyprzedzeniem pewne zbiory poprawek. Manjaro podobnie, z tym, że uważniej i ostrożniej. Patrz: czekają cierpliwie jak łaskawe AMD wyda kolejny blob Catalista dla nowej wersji Xorga.

Autor edytował komentarz.
zyrol81   9 #19 12.09.2015 12:25

"Windows nie jest dla mnie wrogiem... tylko kolejnym niedopracowanym produktem. Końcowy użytkownik po raz kolejny okazał się królikiem doświadczalnym. "

I w tym jednym zawarłeś wszystko co można na temat Windows powiedzieć. Cała esencja Microsoftu.

zyrol81   9 #20 12.09.2015 12:37

@Anonim (niezalogowany): #11 Bo Linux to nie "inny Windows" i z resztą chwała za to. Jeśli w Linux chcesz robić wszystko tak jak w windows to pozostaje życzyć Ci powodzenia i (bez urazy) uważać, że jesteś idiotą. W druga strone podobnie - jakbyś całe życie używał Linux aż tu nagle posadziliby Cie przed Windows byś zgłupiał. To nie jest oznaka łatwości/trudności systemu, ale przyzwyczajenia, które pod innym systemem nie działa. Moja 6-letnia córka pracuje na linux i doskonale sobie z nim radzi. Myślę, że gdybym ją posadził teraz przed windowsem nie wiedziałaby nawet jak sobie grę włączyć.
A tak nawiasem mówiąc - instalacja flashplayera to kwestia 3ch kliknięć i wpisania hasła administratora. Jak chcesz najnowszego firefoxa, używasz narzędzia upgrade oprogramowania i firefox wraz ze wszystkimi programami sam się pobiera i instaluje.
Ps. MacSO to również Unix, a z przymrużeniem oka mogę powiedzieć, że jest to po postu standardowe środowisko graficzne Linuxa. Jedynie trochę zmodyfikowane.

zyrol81   9 #21 12.09.2015 12:43

@FadeMind: To kwestia przyzwyczajenia. Ja zaczynałem od Ubuntu i Ubuntu tez polecam dla przeciętnego kowalskiego, który nawet nie do końca wie co to jest monitor, a co do jest desktop. Jakoś u mnie na wielu komputerach nie było żadnych problemów ze stabilnością Ubuntu. Wydania LTS są bardzo dopracowane i bardzo stabilne. Wydania nieLTS to wydania wstępne i w sumie testowe dla wydania LTS. I raczej nie powiedziałbym że są przestarzałe. Pracuje na wydaniu 14.04 LTS i posiadam najnowsze pakiety i oprogramowanie.

Farkas   11 #22 12.09.2015 13:31

@FadeMind no to akurat wiem. Myślałem, że oprócz tej zalety wymienisz coś jeszcze. Niestety dla mnie liczy się wydajność i bezproblemowość, a tu nvidia-prime wymagając ode mnie jedynie przelogowania - zdecydowanie wygrywa ;P

funbooster   8 #23 12.09.2015 17:40

W tym roku wszystkiego spróbowałem linuxa,os X, windowsa. Koniec końców i tak wolę windows 7, czekam aż 10 dojrzeje. Próbowałem uciec od Windowsa, ale nie potrafię, siła przyzwyczajenia jak i również to że Windowsa znam od "podszewki", wiem gdzie jakie pliki znajdują się, w razie awarii szybciej sam naprawiłbym windowsa niż linuxa czy też os X. Warto było spróbować, teraz tylko mam nadzieję, że za rok windows 10 będzie tak samo dopieszczonym systemem jak windows 7 ;) Korzystając od 4 lat z tego systemu na tym samym sprzęcie czuję się bezpiecznie, tego mi brakuje korzystając z innych systemów, ten strach że jakbym korzystał z Ubuntu a wystąpiłaby awaria + nie miałbym dostępu do internetu, więc ostatecznie leżę i kwiczę bo nic nie naprawię samemu... Chyba, że przez kilka lat korzystałbym windows + linux, aby drugi system poznać na tyle dobrze, aby zaryzykować i zostawić go jako główny system, ale tutaj dochodzi czas, którego nie chciałbym marnować na obsługę nowego systemu, skoro i tak koniec końców, system to podstawa dla software, więc nie robi mi to większej różnicy.

Autor edytował komentarz.
FadeMind   8 #25 12.09.2015 19:03

@anonim dwa (niezalogowany): http://i.imgur.com/D4rbLcW.png

Dziękuję za poradę. Działa... ;)
Kodi nie gryzie się z Firefoxem wreszcie...

FadeMind   8 #26 12.09.2015 19:04

@winfirst: Drugi link znam...

Farkas   11 #28 12.09.2015 21:19

@funbooster postaw jako drugi system. Ja zanim głównie siedziałem na Linuksie, też dłuuugo miałem Linuksa jako ten drugi. Co prawda nie uznaję, że za jakiś czas przejdziesz na Linuksa, ale teraz Linux już nie robi takich problemów :) Ja miałem sporo zabawy w różnych sprawach i w dzieciństwie douczałem się, co opisałem we wpisie na blogu, ale teraz w takim Ubuntu praktycznie wszystko możesz wyklikać. Natomiast jeżeli już musisz użyć konsoli - wystarczy, że dokładnie zastosujesz się do jakiejś super krótkiej instrukcji z internetu, która pokazuje jakie linijki masz wkleić i kliknąć "Enter" i po płaczu ;) Jeżeli Windows-like to Kubuntu weź albo Xubuntu, jak preferujesz wydajność. Jedyny problem jest taki, że może wirusów nie załapiesz, ale musisz być ostrożniejszy przy instalacji czegoś spoza oficjalnych repozytoriów.

Autor edytował komentarz.
funbooster   8 #29 12.09.2015 21:37

@Farkas: Ubuntu jako tako ogarnąłem, teraz potrafię postawić, skonfigurować i zrobić pliczek w którym będzie wszystko co potrzebuje instalacja softu, konfiguracja samby oraz apache do moich domowych zastosowań, ale teraz brakuje mi partycji na laptopie na linuxa, mam windowsa i hackintosha robi się duży ścisk, ale za rok kupuję nowego laptopa, więc zaryzykuję i kupię bez systemu i zainstaluję na nim Ubuntu ;)

dhor   9 #30 13.09.2015 06:44

@FadeMind: widze' ze nie odmowiles sobie przyjmnosci wbicia szpili w nadete ego windowsa :) Jednak nie oszukujmy - tym nikogo nie zachecimy do linuksa, skoro ktos nie bedzie chcial sam sprobowac nauczyc sie tego systemu. Sam widzisz komentarze - ktos kiedys probowal tar.gz instalowac na linuksie i dlatego ten system jest be. A nie uzytkownik, ktory nie sprawdzil w menu, ze jest cos takiego jak centrum oprogramowania i gaficzny menadzer pakietow.

Czekam na wpis o Manjaro :)

banita71   7 #31 13.09.2015 10:24

"szkoda, że producenci oprogramowania są zaślepieni na jedną platformę"
To nie ślepota, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o... pieniądze.

Virtus   7 #32 14.09.2015 16:47

Nie rozumiem jak Autor może robić taki dziecinny błąd:
"Pytanie tylko po co w ogóle się tym przejmować, skoro część z Was korzysta z portali społecznościowych, posiada smartfony i w miastach jest pod ciągłą obserwacją kamer monitoringu, a w Internecie bardzo łatwo znaleźć informację na temat każdego, kto kiedykolwiek zostawił jakiekolwiek informacje na swój temat..."

Ten argument jest napisany tak, jakby "część z Was" znaczyła "wszyscy z Was".
Tak więc, ta druga część z Nas, jak najbardziej ma czym się przejmować.

Rosward   10 #33 14.09.2015 18:55

@AntyHaker: Genialne! To znaczy, że po prostu użytkownicy nie dorośli do korzystania z komputerów i nie zasługują na Windows. Co to fanbojstwo robi z człowieka...

AntyHaker   18 #34 14.09.2015 23:23

@Rosward: Czy ja coś takiego napisałem? Nie wydaje mi się.

Marucins   4 #35 23.09.2015 11:03

Do dziś dzień walczę z brakiem SAMOCZYNNEGO przejście blaszaka w stan uśpienia po xx minutach.
Jeśli przycisnę przycisk "uśpij" komputer się usypia, bez zająknięcia.

Problemem jest to że sam system nie chce ani wyłączyć monitora, ani przejść w stan uśpienia.

Nie wiem co M$ zwalił, czy te telemetria on stop lata po kablach przez co nie ciągle "sztucznie" pracuje?

FadeMind   8 #36 23.09.2015 16:54

@Marucins: Sterowniki ACPI zainstalowane? Jaką masz konf. (PC/laptop, model)?

Marucins   4 #37 01.10.2015 18:23

@FadeMind: Tak, wszystkie sterowniki zainstalowane.
Gryphone Z97, i7, 980Ti, troszkę badziewia pod USB podpiętego.

Zaobserwowałem jedną rzecz. Gdy się wyloguję i zostawię blaszaka na ekranie logowania to samoczynne usypianie działa.

  #38 07.10.2015 20:10

Przez lata na desktopie miałem tylko Linuxa (od Gentoo, przez Debiana, aż po Kubuntu - zawsze jako desktop miałem KDE). Przez ostatni rok miałem dwa systemy - Kubuntu i Windows 8(.1), gdzie Linux był domyślnie uruchamiany. Od miesiąca przesiadłem się tylko na Windows 10, bo jest na tyle fajny w obsłudze, że prawie przypomina mi KDE :)
Największą trudnością dla mnie był brak programu typu Yakuake - konsola linuksowa na zawołanie dostępna pod klawiszem F12. Trochę pokombinowane, ale mam również pod Windows pełną konsolę linuksową dostępną właśnie pod klawiszem F12. Aby to uzyskać połączyłem trzy programy - AutoHotKey, którym pod klawisz F12 podpiąłem uruchamianie putty (jako parametr w wywoływanym poleceniu podaję adres IP, na który się od razu po kluczu łączy z Linuksem). Trzecim programem do kompletu jest VirtualBox, gdzie mam zainstalowanego Debiana. Ten Debian robi u mnie za Linuksa, z którym się łączy putty ;)
Aby putty zawsze łączyło się na ten sam adres IP to użyłem dostępnej w VirtualBox sieci o nazwie Host-only.

Wiem, pokombinowane. Ale się sprawdza.