Polecamy lekturę nowego felietonu, A nie dałoby się tak prościej?
To trzeba było dobreprogramy umieścić w Krakowie, miałbyś sto razy lepszy dojazd do Warszawy i nie tylko. Nie ma bardziej zapyziałego i samouwialbiającego się miasta w Polsce niż Wrocław i wcale gdzie indziej nie jest gorzej. A tkzw. ściana wschodnia zwłaszcza okolice Rzeszowa czesto wygląda o wiele lepiej i bardziej nowocześnie niż te czerwone ruiny na zachodzie Polski.
Tak. Wschodnie drogi są bardzo dobre. M.in. przy Zamościu. Tam niedawno były remonotwane. W niektórych miejscach jedzie się całkiem gładziuśko.
@krakus To o samouwielbieniu, zapyziałości i innych ciekawych spostrzeżeniach, to na własnym przykładzie. To ja Cię, proszę, zrób coś z gołębiami w swoim pięknym mieście, s**jących na turystów :-P Wybacz, ale bredzisz. "i wcale gdzie indziej nie jest gorzej." No właśnie czytam. Zawsze wydawało mi się, że to warszawiacy (zwłaszcza przyjezdni) są równie "inteligentni" ale widzę, że spływa to coraz dalej od centrum. Mam nadzieję, że na Dolny Śląsk nie dotrze, w końcu nie mam w tym kierunku dobrych dróg lol. "A tkzw. ściana wschodnia zwłaszcza okolice Rzeszowa czesto wygląda o wiele lepiej i bardziej nowocześnie niż te czerwone ruiny na zachodzie Polski." Fakt, wschód jest ładny i bardzo mi się tam podoba, zmienia się tam z roku na rok - co mnie cieszy.Co do czerwonych ruin w innych częściach kraju - są białe. Te z cegły zostały już dawno pomalowane - co by ukryć szpetotę :-P Ty chyba byłeś na zachodzie kraju, zaraz po wojnie :-P BTW jeśli już to Ściana Wschodnia, nie uczyli w szkole ?? Sorry, że takim językiem i tonem, ale jak czytam takie rzeczy, to zastanawiam się do czego dąży ten kraj... chyba, do niczego dobrego, skoro lokalne "patriotyzmy" przybierają taką formę i treść. Przydatności tego komentarza na potrzeby felietonu, również nie skomentuję, jak i swojego. Pozdrawiam wszystkich, bez względu na miejsce zamieszkania, czytelników vortalu. Co do felietonu. Jak zwykle napisany dość przyjemnym językiem i co ważne, nie są to jakieś suche informacje.
@krakus Rany jak to czytam to mi się nie dobrze robi. Ja tam gdziekolwiek bym nie pojechał to się czuję jak u siebie ...... w Polsce.
"A tkzw. ściana wschodnia zwłaszcza okolice Rzeszowa" ??? Zapraszam do prawdziwegoprzedstawiciela ściany wschodzniej. Biala Podlaska czeka... Mimo zmian, ciagle brzydka jak diabli...
nie zgadzam się z opisem Automapy, wcale nie jest taka awaryjna i rzadko mam z nią jakieś problemy ;)
Nie bardzo wiem czemu tak dużo znaków umieściliście (lub umieściłeś) w tym komentarzu. To prawda że drogi są kiepskie I TO WSZĘDZIE. DZIWI MNIE TEN GOŚĆ CO PISZE W FELIETONIE ŻE "na trasie Wrocław-Warszawa człowiek zapomina, że ta i tak kiepska droga to jak na krajowe warunki luksus, bo bywa znacznie, znacznie gorzej." On chyba poprostu jeżdzi tylko do mamy na obiad. Nigdy, lub tylko kiedyś widział drogi polskie. Chłopaki, rozchmurzcie się, On naumiał się pisać felietony, nigdy nie musiał jeździć. PS. I tak nasze podatki na drogi idą na lekarzy, pielęgniarki, policję itp
Automapa = Vista Garmin = w2k, XP
W prasie komputerowej znajdziemy o komorkach i samochodach. W prasie o samochodach i komorkach o komputerach sie nie pisze. Nie lubie artykulow srednio zwiazanych z tematem.
Ah, Open Source. Giskard zawsze musi wylac trochę jadu w tą stronę, rzadko z sensem.
co do dróg, skonczyłem inżynierię ruchu i pracuję obecnie przy programowaniu (assembler) sterowników do skrzyzowan (sygnalizacje). zaprogramowanie takiego sterownika obejmuje zaprojektowanie programu i napisanie sterownika, dane z pomiarów natezeń dostajemy gotowe, sygnalizacje buduje jakas firma wg naszych danych ( tzn petle indukcyjne, wysiegniki itd. ). sam proces zaprojektowania i zaprogramowania steronika to czas około miesiąca czasu. koszt calkowity sterwonika to ok 40 tysięcy złotych dla prostego sterownika ( tzn dla takiegoz kilkoma detektorami i ok. 4 przejściami dla pieszych i powiedzmy dwoma lewoskrętami ). A bywaja i trudniejsze: z detekcją video, zsynchronizowane.. i teraz pytanie: dlaczego ja, po 8 latach nauki w podstawówce gdzie uczyłem isę historii, geografi, religi i innych pierdół, po 4 latach cieżkiej nauki w najlepszym liceum gdzie musiałem zakuwać polski, fizykę, jezyk niemiecki, po 5 latach ciezkich studiów gdzie oprócz przydatnych mi rzeczy musiałęm zdawac egzaminy z metalurgii, fizyki, elektromechaniki, automatyki itd. tylko dlatego zeby nauczyć się tych 7 przedmiotów po 1 sem każdy, czyli niecałe PÓŁ semestru na 10 zaliczonych, aby nauczyć się tego co teraz robie. i nikt mi nie powie ze teraz za te kilka ogdzin dziennie przy lapie mam brać mniej niż 15 na miesiac. i teraz dziwcie sie wielce wszyscy dlaczego drogi w polsce mamy takie jakie mamy :) to samo mogą powiedzieć osoby po inżynierii ruchu po drugiej specjalizacji, tez biorą duzo za minimalną pracę a drogi mamy jakie mamy bo nie ma na to kasy :)
Święte słowa. Coś mi się wydaje, że większość komentarzy rozmija się sensem tego felietonu. Zgadzam się w 100% z autorem, że większość zmian wprowadzanych w nowych wersjach oprogramowania to zbędne bajery, może nie wszystkie ale wszystkie powodują, że fajny kiedyś program czy system zaczynają działać jak pod górkę..., mimo coraz lepszego sprzętu. Co z tego, że na przełomie np. 10 lat zmieniłem chyba ze trzy razy komputer, skoro mam wrażenie, że niektóre programy działają wolniej niż 10 lat temu. Może teraz wygląda to dużo lepiej ale co z tego, jeśli działa dużo gorzej. Jeśli ktoś chce to proszę bardzo można sobie doinstalować jakiś bajer do programu ale jeśli nie to po co go w ogóle ładować, odpalał by się wtedy program mniejszy=szybszy a nie ogromna "krowa" z mnóstwem bajerów, których i tak nie wykorzystujemy. Tylko jeśli można by zrobić w taki sposób większość programów + system to pewnie najnowszy komputer wystarczyłby na 5 lub 10 lat a nie na dwa i co wtedy producenci sprzętu?...