r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Firefox 22 zwycięzcą XVI Grand Prix przeglądarek, pokonał nawet Chrome

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Po wielkim wyścigu w latach 2009-2011, przez ostatnie dwa lata sytuacja na rynku przeglądarek ustabilizowała się, a w świadomości internautów na dobre zamieszkały pewne mity, dotyczące tej kategorii oprogramowania. I tak Chrome był uznawany za przeglądarkę najszybszą, a jednocześnie najbardziej niebezpieczną dla naszej prywatności (wiadomo, Google…), Firefox, choć godny zaufania, był mułowatym browserem zajmującym dowolnie dużą ilość pamięci, Internet Explorer był Internet Explorerem, czyli narzędziem do pobierania zgodnych ze standardami przeglądarek, a Opera – no cóż, z Opery korzystała wciąż stara gwardia, z jednej strony coraz bardziej zaniepokojona malejącym zainteresowaniem webdeweloperów, by testować na ich ulubionym browserze, z drugiej deklarująca, że to nie ma żadnego znaczenia, a Opera i tak jest najlepsza. Było jeszcze Safari, ale tej przeglądarki raczej nikt nie używał, bojąc się być posądzonym hipsterskie skłonności.

Przez te dwa lata jednak sporo się zmieniło, i wiele mitów żyjących wśród internautów dziś już nic wspólnego ze stanem faktycznym nie ma. Serwis Tom's Hardware przeprowadził właśnie szczegółowe benchmarki dla stabilnych wersji najważniejszych przeglądarek dostępnych na rynku, a ich wyniki są zaskakujące – i mogą skłonić niejednego do ponownego przemyślenia kwestii wyboru domyślnego browsera.

Pod lupę Adama Overy i jego kolegów z Tom's Hardware trafiły następujące przeglądarki: Chrome 27, Firefox 22, Internet Explorer 10, Opera 12.15, oraz na specjalnych warunkach (jako że nie jest ukończonym produktem) niedawno wydana Opera Next (zbudowana na bazie Chromium). Środowisko testowe? Windows 8 Enterprise, uruchomiony na PC z procesorem Intel Core i5-3570K, 16 GB RAM DDR3 i kartą graficzną GeForce GTX660 Ti. Zestaw testów jest imponujący, obejmuje pomiary czasu startu w różnych warunkach, czasu ładowania stron (w tym dla 40 jednocześnie otwartych kart), komplet benchmarków szybkości JavaScriptu i DOM, sprzętowej akceleracji grafiki, renderowania CSS3 i WebGL, zgodności z HTML5, niezawodności i bezpieczeństwa. Tom's Hardware przeprowadza te testy już od wielu lat, ulepszając je z edycji na edycję, zgodnie z postępem technicznym – w tym roku doszedł m.in. nowy SunSpider, test wydajności CSS3 KaizouMark oraz nowe testy sprzętowej akceleracji.

Z dokładnymi wynikami dla poszczególnych konkurencji możecie się zapoznać bezpośrednio na stronach Tom's Hardware, my jedynie odnotujemy najbardziej zaskakujące fakty:

  • dla uśrednionego czasu startu przeglądarki najlepszym wynikiem pochwalić się może Firefox 22, będąc ponad dwukrotnie szybszym od ostatniego w tej konkurencji Chrome 27.
  • Przy jednoczesnym ładowaniu zbuforowanych wcześniej 40 stron w kartach, Opera i Opera Next okazały się ponad dwukrotnie szybsze od ostatniego w tej konkurencji Chrome 27.
  • Wyniki benchmarków JavaScriptu są niekonkluzywne – to, która przeglądarka ma najszybszy silnik JS zależy od testu. Np. w teście SunSpider najszybszy okazał się Internet Explorer 10, a najpowolniejsza Opera 12, podczas gdy w mierzącym czas wykonywania realnych skryptów z popularnych stron WWW JSBench zwyciężył Chrome 27, zaś IE10 okazał się najgorszy.
  • W teście wydajności DOM, Firefox okazał się zdumiewająco szybki, osiągając wynik niemal siedem razy lepszy od najgorszego w tej kategorii IE10 i 1,2 razy lepszy od Google Chrome.
  • W składanym teście JS/DOM wygrało Chrome, ponad dwukrotnie szybsze od najgorszego w tej kategorii IE10 i jakieś 1,2 razy szybsze od Firefoksa.
  • W benchmarku wydajności HTML5 zwyciężył niewielką różnicą Firefox przez Chrome; na końcu stawki Opera 12.
  • Pod względem szybkości renderowania CSS3 przewodzi Chrome, ścigany przez IE10 i Firefoksa, ale co ciekawe – różnice między przeglądarkami są znikome.
  • Wyniki sprzętowej akceleracji dla HTML5 zależą od użytego benchmarka: dla przykładu w CanvasMark 2013 definitywnie zwycięża Chrome, ponad dwukrotnie wyprzedzając konkurencję (poza Operą Next, ze znacznie lepszym wynikiem niż reszta), tymczasem w WebVizBenchu zwycięzcą jest IE10 – choć Chrome i Firefox są tuż za nim (a od stawki odstaje tylko Opera 12).
  • W testach szybkości WebGL nowa Opera pokazuje pazur – jest 2,5 razy szybsza od Firefoksa i 1,4 razy szybsza od Chrome.
  • Ta kwestia zawsze była kontrowersyjna: chodzi oczywiście o zużycie pamięci przez przeglądarki. Już nie Firefox najbardziej rozpycha się w pamięci komputera. W scenariuszu, w którym testowano przeglądarki przy 40 otwartych kartach, najbardziej pamięciożerne okazały się Chrome i Opera 12. Firefox potrzebował od nich dwukrotnie mniej RAM, był też sporo lepszy od Internet Explorera 10.
  • Firefox okazał się też najlepszy w testach niezawodności: we wspomnianym już scenariuszu z 40 otwartymi kartami, potrzebował przeładowania tylko jednej ze stron – pozostałe działały bezbłędnie. Dla porównania Chrome potrzebowało przeładowania 12 stron, zaś IE10 – ośmiu. Co gorsze dla przeglądarki Microsoftu, była ona jedyną, która zawiesiła się podczas przygotowań do tego testu.
  • Ciekawie wyszły również testy zgodności przeglądarek ze standardami webowymi. Najlepsze się tu okazały w zbiorczym podsumowaniu Chrome i Opera Next, a Firefox niewiele im ustąpił. O dziwo, Internet Explorer 10 okazał się gorszy nawet od starej Opery, zajmując ostatnie miejsce.

Jeśli zapoznaliście się z podsumowaniem tych testów, to wynik ostateczny nie powinien Was zaskoczyć. W XVI Web Browsers Grand Prix zwycięzcą okazał się Firefox 22, zarówno w zestawieniu uwzględniającym wydajność (gdzie wygrał stosunkiem punktów 974:964 z Chrome), jak i w zestawieniu pomijającym wydajność (gdzie wygrał stosunkiem 158:121 z Operą Next). Najsłabszą przeglądarką okazała się tu stara Opera 12, jednak warto zauważyć, że była ona niewiele gorsza od Internet Explorera 10, który w finalnych zestawieniach nie uzyskał nawet połowy punktów uzyskanych przez Firefoksa (392:182). To wielkie zwycięstwo Mozilli, która dowiodła tym samym, że niezależna, nienastawiona na zysk organizacja jest w stanie tworzyć oprogramowanie lepsze, niż giganty takie jak Google czy Microsoft.

Na koniec jeszcze jedna konkluzja: testy pokazały, że Opera Next może być znakomitym produktem, a norweski producent jest w stanie z Chromium zrobić lepszą przeglądarkę, niż robi to samo Google. Teraz, wraz z wydaniem finalnej wersji Opery 15, na rynku przeglądarek może znów zrobić się całkiem ciekawie… a użytkownicy Chrome zyskają naprawdę ciekawą alternatywę dla browsera od Google.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.