r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Fotorelacja z Microsoft Security Summit and Developer Days 2007

Strona główna Aktualności

W dniach 25-26 kwietnia 2007 roku w Warszawie odbyła się połączona konferencja dla specjalistów IT (administratorów, inżynierów systemowych) i programistów zorientowana wokół bezpieczeństwa - Microsoft Security Summit and Developer Days 2007. Tegoroczna edycja zorganizowana została w wielokrotnie eksploatowanym już przez Microsoft centrum hotelowo-kongresowym Gromada, a wzięło w niej udział ponad 1000 fachowców z całego kraju. Prezentujemy krótką relację i subiektywne wrażenia, które towarzyszyły robieniu poniższych zdjęć.

Do niedawna imprezy dla deweloperów oraz "IT Prosów" organizowane były zupełnie osobno - Developer Days były sztandarową konferencją programistów, a narodzona w zeszłym roku koncepcja Microsoft Security Summit wypełniała oczekiwania administratorów i inżynierów systemów. Microsoft doszedł jednak do wniosku, że wraz z rozwojem technologii różnice pomiędzy tymi grupami powoli zacierają się i postanowił połączyć obie imprezy w jedną - i tak powstał Microsoft Security Summit and Developer Days 2007. Subektywną ocenę trafności takiej decyzji pozostawimy ocenie czytelników, nam pomysł wydaje się być podyktowany bardziej względami oszczędności finansowych niż realnej zbieżności tematycznej.

MSS&DD 2007 to 35 sesji technicznych pogrupowanych w 4 kategorie tematyczne - bezpieczeństwo, narzędzia programistyczne, serwery infrastrukturalne oraz Windows Server Codename "Longhorn". Mieszanka, która w pierwszej reakcji wywołuje rewolucję w brzuchu, w bliższym poznaniu okazuje się być mniej dolegliwa - ale tylko tyle, zachwytu raczej nie budzi. Wśród tych sesji obok tradycyjnych wykładów znajdowało się także kilka warsztatów prowadzonych przez ekspertów dziedzinowych, gdzie każdy sam mógł wypróbować omawiane rozwiązania. Wykłady prowadzone były przez znane postacie zarówno z Polski, jak i zagranicy. Główną atrakcją konferencji była również wizyta prezesa Microsoft Corporation, Stevena Ballmera, który odwiedził uczestników MSS&DD 2007 pod koniec drugiego dnia. Później spotkał się w bardziej kameralnej atmosferze z grupą MVP i liderami społeczności Microsoft. Wszystko to, a także więcej - konferencja to także niezła oferta do "socjalizowania" się ze znajomymi - zarejestrowały nasze aparaty. Zobaczcie sami.

Zdjęcie

Pierwsze wrażenie - informacja o płatnym parkingu niechlujnie
przyklejona tandetną kartką formatu "A4 z kolorowego atramentu".

r   e   k   l   a   m   a

Gdyby nie logo, zaczęlibyśmy zastanawiać się czy trafiliśmy w dobre miejsce. W końcu, szukaliśmy konferencji organizowanej przez duże firmy, a nie spotkania studenckiego koła miłośników Open Source (bez urazy, oprawa FreeConu na którym też mieliśmy okazję być była niezwykle sympatyczna). Informacja została zamieszczona prawdopodobnie dlatego, że przy okazji poprzednich konferencji Microsoft w tym miejscu organizatorzy zapewnili bezpłatny parking - tym razem trzeba było radzić sobie samemu. Miejsca były nie tylko płatne, ale i w ograniczonej ilości, przez co - szczególnie pierwszego dnia - ciężko było znaleźć coś wolnego gdziekolwiek w pobliżu.



Zdjęcie

Wejście do Hotelu Gromada, gdzie odbywała się konferencja.


Jak widać każda okazja dobra, by rzucić ludziom w oczy reklamę Visty. W porównaniu z międzynarodowymi imprezami tego typu organizowanymi przez Microsoft wygląda to... dość biednie. Niemniej, miejsce konferencji było przez to rozpoznawalne z daleka.



Zdjęcie

Po wejściu do hotelu trzeba było wytężyć wzrok, by
odnaleźć niepozorne miejsce rejestracji.


Każdy z uczestników otrzymał wcześniej kartę plastikową z kodem kreskowym, dzięki czemu proces wejścia na imprezę skrócił się wielokrotnie w stosunku do tradycyjnego systemu rejestracji (gdzie przy tak dużych imprezach stawia się zazwyczaj budki z pierwszymi literkami nazwisk, do których są straszne kolejki). Pomysł niezły, gorzej z realizacją.



Zdjęcie

Punkt rozwiązywania problemów okazał
się pracować na najwyższych obrotach.


Nic dziwnego, skoro wyjście z budynku należało także zaznaczyć przeciągnięciem swojej karty przez czytnik - kto tego nie zrobił, system nie wpuszczał go ponownie i dopiero interwencja owego sympatycznego pana z tego kiepskiego zdjęcia otwierała drzwi ponownie.



Zdjęcie

Agenda konferencji i plan rozmieszczenia sal.


Wszystkie nosiły nazwy od firm będących sponsorami imprezy. INTEL, DELL, LINKSYS... hotel najwyraźniej tani nie był.



Zdjęcie

Źródło prądu dla tych, którzy nieustannie muszą
korzystać z notebooków - nawet podczas konferencji.


Co przy okazji jest interesującą obserwacją - ludzie przyjeżdżają często z drugiego końca kraju, by dostać się na imprezę, po czym przez połowę sesji siedzą na Gadu Gadu prowadząc dyskusje o niczym. Tylko dlatego, że organizatorzy konferencji zapewnili WiFi, więc się da. Pytanie tylko, czy warto?



Zdjęcie

Tomek Kopacz podczas jednej ze swoich prezentacji.


Świetne prezentacje Tomka przeznaczone są głównie dla programistów. Szkoda, że naszym zdaniem brakło równie interesujących sesji w ścieżkach dla administratorów czy inżynierów systemowych.



Zdjęcie

Gdy ludzie pytają, co najbardziej kojarzy nam się z Warszawą - pierwsza
myśl, jaka przychodzi do głowy, to wszechogarniająca tandeta. Ciekawe czemu?



Zdjęcie

Stoiska firm partnerskich.


Ich rozlokowanie na sali w której wydaje się kawę oraz posiłki daje do myślenia, czy gdyby nie były one pod ręką - ktokolwiek by tam zajrzał? Podczas ostatniego Microsoft Technology Summit stoiska firm partnerskich były w dość mocno satelitarnym miejscu i prawdziwe zainteresowanie wzbudzały głównie wtedy, gdy rozdawały tonę gadżetów.



Zdjęcie

Kolejna plansza z informacją o rozmieszczeniu sal.


Musimy przyznać, że nawigowanie po skomplikowanej sieci długich korytarzy i wąskich schodów było i tak nieporównywalnie mniej uciążliwe niż w Pałacu Kultury, gdzie Microsoft organizował swoją poprzednią dużą imprezę, niemniej bez dwóch zdań w naszym
uroczym kraju nad Wisłą brakuje obiektów konferencyjnych z prawdziwego zdarzenia.



Zdjęcie

Siedem ofert pracy...


...na konferencji dla niemal dwóch tysięcy specjalistów. Natężenie obiektów WordArta sugeruje, że mimo iż telefony pod ogłoszeniami były różne, ręka która robiła te "subtelne" ogłoszenia była ta sama. O co chodziło - nie wiemy.



Zdjęcie

Spory taras...


...na którym można było dotlenić szare komórki dymem papierosowym - taras zdominowany był przez palaczy i nawet jeśli ktoś miał ochotę jedynie na łyk świeżego warszawskiego powietrza, i tak skazany był na tytoń.



Zdjęcie

Naprawdę fajny element konferencji...


to możliwość spotkania podobnych sobie specjalistów, z którymi często utrzymuje się kontakty jedynie w świecie wirtualnym. Dla wielu najbardziej wartościowa część tego typu imprez.



Zdjęcie

Kawa to podczas takich konferencji zawsze towar deficytowy.
Plus dla organizatorów konferencji za to, że było jej dużo i dało się ją wypić.




Zdjęcie

Największa sala, która miała pomieścić wszystkich uczestników.


Pojawiła się dopiero po wykrojeniu części sali na której podawano posiłki i kawę dopiero podczas wystąpienia gościa specjalnego, dyrektora zarządzającego Microsoft Corporation, Stevea Ballmera.



Zdjęcie

A oto i Steve we własnej osobie.




Zdjęcie

Wieczorna impreza dla społeczności CodeGuru, WSS.pl oraz MVP
cieszyła się sporym zainteresowaniem i musimy przyznać, że było sympatycznie.




Zdjęcie

Organizatorzy zaprosili nawet znane postacie z telewizji.
Prezenterzy między innymi wręczyli nagrody uczestnikom konkursu Mistrz.NET.




Zdjęcie

Ludzie bawili się do późna...


To jedne z ostatnich fotek które jeszcze nadają się do publikacji ;) Później najwytrwalsi uczestnicy konferencji przenieśli się w różnych mniejszych grupkach do innych lokali w centrum miasta i nie tylko.



Zdjęcie

Mimo kilku niedociągnięć, które pozostawiają po konferencji
mieszane wrażenia, musimy stwierdzić że wyjazd był udany.


Z punktu widzenia inżyniera systemowego na MSS znalazło się kilka interesujących sesji, słyszeliśmy że programiści też generalnie byli zadowoleni. Organizacyjnie impreza pozostawiła wiele do życzenia być może dlatego, że często mamy okazję uczestniczyć w podobnych konferencjach tego typu za granicą - gdzie zarówno warunki jak i doświadczenie w organizowaniu takich konferencji są nieporównywalnie większe. Być może bez takich porównań bylibyśmy zdecydowanie mniej wymagający i nie zauważylibyśmy wielu niedociągnięć, które pozostawiły lekki niesmak.

Trzeba jednak zaznaczyć, że konferencje tego typu to nie tylko sesje, laboratoria,
prezentacje i organizacja - równie ważna jest w tym okazja do spotkania wielu bliskich
internetowych znajomych, z którymi często współpracuje się lub po prostu komunikuje
zdalnie - co jest naprawdę nie do przecenienia, zdecydowanie nie tylko z rozrywkowego
punktu widzenia. Wiadomo przecież, że jedną z nieocenionych rzeczy w pracy
(nie tylko) specjalisty IT jest "opasły notes" z kontaktami w branży - im grubszy, tym
lepszy. Tutaj, autor fotorelacji w towarzystwie kilku MVP na Nowym Świecie w Warszawie.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.