r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Francuzi oburzeni praktykami NSA

Strona główna AktualnościINTERNET

We Francji rozpoczął się kolejny etap zbierania owoców upublicznienia tajnych informacji przez Edwarda Snowdena. Tamtejsza prasa opublikowała materiały mówiące o tym, że Stany Zjednoczone szpiegowały między innymi miliony rozmów telefonicznych we Francji.

Premier Jean-Marc Ayrault powiedział magazynowi Le Monde, że jest głęboko zaszokowany tym raportem. To niewiarygodne, że kraj będący naszym sojusznikiem, jak Stany Zjednoczone, w takiej sytuacji posuwa się do podsłuchiwania prywatnej komunikacji, co nie ma żadnego strategicznego znaczenia ani żadnego uzasadnienia z punktu widzenia obrony narodowej — mówił.

Według danych upublicznionych przez Snowdena, amerykańskie agencje monitorowały nie tylko domniemanych terrorystów, ale także zagranicznych biznesmenów i oficjeli. Na listę obserwowanych można było trafić prawdopodobnie przez używanie słów kluczowych. Według informacji, do których dotarł Le Monde, NSA podsłuchała ponad 70 milionów rozmów telefonicznych i przechwyciła miliony SMS-ów we Francji tylko między 10 grudnia 2012 a 8 stycznia 2013. Nie wiadomo jednak, czy zapisywana była treść rozmów i wiadomości, czy tylko informacje na temat tego, kto kiedy i do kogo dzwonił lub pisał. Przede wszystkim jednak Francuzi nie wiedzą, czy operacja US-985D wciąż jest prowadzona. Minister spraw zagranicznych Francji, Laurent Fabius, wezwał ambasadora Stanów Zjednoczonych, aby natychmiast przedyskutować rzucone w mediach oskarżenia.

r   e   k   l   a   m   a

Korespondent BBC zaznaczył, że obecne oburzenie polityków jest gestem wyreżyserowanym czysto pod opinię publiczną. Francuskie służby także były oskarżane o prowadzenie podobnych operacji. Nie dalej jak w lipcu pisaliśmy o przechowywanych na superkomputerze znajdującym się w siedzibie DGSE ogromnych ilości danych dotyczących obywateli Francji.

Edward Snowden, były pracownik NSA, który ujawnił informacje o szeroko zakrojonych operacjach mających na celu monitorowanie komunikacji osób podejrzanych o terroryzm (i, jak się okazuje, nie tylko takich), przebywa obecnie w Rosji. Dostał tam roczną wizę po zwróceniu się z prośbą o azyl. Stany Zjednoczone chcą jego ekstradycji.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.