r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

FreeBSD 11.0 ucieszy fanów Netfliksa, przyniesie ekstremalną wydajność streamingu

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Świadomi tego, że BSD umiera od mniej więcej kilkudziesięciu lat, deweloperzy projektu FreeBSD tym razem już oficjalnie poinformowali o wydaniu najnowszej, jedenastej wersji systemu (doszło do kilkudniowego opóźnienia, związanego z odkryciem w ostatniej chwili pewnych luk w bezpieczeństwie). Wersję 10.0 wydano w styczniu 2014 roku, od tamtego czasu minęło trochę czasu, więc oczekiwania użytkowników były spore. I chyba zostały spełnione – biorąc poprawkę na to, że najważniejszymi użytkownikami FreeBSD są operatorzy serwerów wielkoskalowych usług internetowych, na czele z Netfliksem, a głównym odbiorcą kodu jest Apple, które pełnymi garściami czerpie z FreeBSD budując swojego macOS-a.

Pyszności dla operatorów webowych usług

Pierwszym spośród najważniejszych obszarów wprowadzonych zmian jest zarządzanie procesorami i pamiecią. FreeBSD 11 ulepsza wsparcie dla architektury NUMA (niejednolitego dostępu do pamięci), zapewniającej spójną przestrzeń adresową fizycznie podzielonej pamięci, stosowanej głównie w systemach wieloprocesorowych. W połączeniu ze wsparciem dla 64-bitowej architektury ARMv8 otwiera to drogę do wykorzystania serwerowych, energooszczędnych procesorów o nawet 48 rdzeniach (oficjalnie mowa o platformie Cavium/ThunderX). Deweloperzy podkreślają, że będzie można teraz dopilnować, by pamięć maszyn wirtualnych nie była rozproszona po fizycznej pamięci wielu procesorów.

Pojawiło się w systemie narzędzie devctl, dzięki któremu można zarządzać urządzeniami i sterownikami (np. podłączać je, odłączać i wyłączać), zaktualizowano kompletny zestaw narzędzi deweloperskich używanych przez Apple (Clang, LLVM, LLDB) do najnowszej wersji 3.8.0, przeniesiono nawet zrobione przez Apple’a własnościowe rozszerzenia. Zniknęło za to wsparcie dla starego protokołu Apple Talk oraz IPX.

r   e   k   l   a   m   a

Drugi ważny obszar to oczywiście sieć – i tu wprowadzone zmiany zachwycą wszystkich operatorów usług streamingowych. Chodzi przede wszystkim o nową implementację wywołania systemowego sendfile, stworzoną przez ludzi Netfliksa i webserwera nginx, która pozwala na asynchroniczne operacje wejścia/wyjścia, pozwalając zwiększyć wydajność systemu o nawet 40%.

Do tego można wspomnieć o wprowadzeniu obsługi protokołu UDP-lite, rozkładaniu obciążenia generowanego przez interfejsy sieciowe na wiele rdzeni procesorowych, (Receive-Side Scaling) i nowej wersji Netmapa, frameworku do przetwarzania pakietów na szybkich łączach. Towarzyszą temu poprawki w bibliotekach sieciowych, pozwalające wpinać narzędzia do analizy ruchu, takie jak np. tcpdump czy wireshark bezpośrednio do portów Netmapa.

Spore zmiany poczyniono w dziedzinie wirtualizacji. Autorski hiperwizor bhyve potrafi już uruchamiać jako gości systemy FreeBSD, uzyskał też wstępne wsparcie dla uruchamiania systemów Windows Vista, 7, 8, Server 2012 oraz 10 i natywne wsparcie grafiki. Sporo poprawek trafiło też do obsługi Xena, Hyper-V i kontrolerów VMware.

O bezpieczeństwie nie zapomniano. Już przy instalacji dodano nowe menu Security Hardening, pozwalające uaktywnić liczne funkcje bezpieczeństwa, takie jak np. ukrywanie procesów przed użytkownikami. Domyślnie włączono też sandboxing dla OpenSSH, zablokowano generowanie kluczy DSA, wzmocniono domyślne systemowe funkcje haszujące (SHA512), a z NetBSD przeniesiono bibliotekę libblacklist chroniącą porty przed atakami DDoS.

Nie tylko serwery

Podobno wciąż ktoś korzysta jeszcze z FreeBSD na desktopie. Biorąc pod uwagę, że w grupie tej jest sporo ludzi piszących oprogramowanie na sprzęt Apple, najważniejsze jest chyba dodanie wsparcia dla trackpadów MacBooków. Do tego dodano wsparcie dla sterownika Radeon w trybie 32-bitowym na 64-bitowych systemach i ulepszenia w dźwięku dla urządzeń podpinanych przez USB.

Ulepszono też sterowniki sieci bezprzewodowych i wprowadzono bardziej restrykcyjne przestrzeganie polityk stref regionalnych w ifconfig. Uwaga: z jakiegoś powodu w niektórych newsach pisze się o wprowadzeniu wsparcia dla protokołu 802.11n, co jest oczywiście bzdurą, FreeBSD wspiera 802.11n od dawien dawna. Chodziło tu oczywiście o wprowadzenie obsługi tego protokołu dla niektórych czipsetów radiowych, na których wcześniej on nie działał.

Poza serwerami i desktopami jest jeszcze sporo innego sprzętu komputerowego, więc wspomnijmy, że nowa wersja FreeBSD przynosi wsparcie dla jednopłytkowych komputerków Raspberry Pi, Raspberry Pi 2 i Beaglebone Black, oraz nowej, budzącej spore nadzieje otwartej architektury mikroprocesorowej RISC-V. Zainteresowani mogą już uruchomić FreeBSD dla RISC-V na emulatorze QEMU. Poprawki otrzymały też wersje na architektury PowerPC i Sparc64

Z pełną listą zmian zapoznać się możecie na wiki projektu. Obrazy instalacyjne na wszelkie wspierane architektury znajdziecie na oficjalnym serwerze FTP.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.