r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

FreeCAD otwarty na datki, minimalna krajowa wystarczy deweloperom?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Kilka dni temu zakończyły się prace nad wersją 0.15 programu FreeCAD. Darmowy program do parametrycznego projektowania w trzech wymiarach dostał sporo nowości, zarówno praktycznych w przestrzeni roboczej, jak i zupełnie dziwnych, na przykład możliwości podłączenia do programu gogli Occulus Rift. Twórcy programu zaczynają też rozglądać się za społecznościowym finansowaniem.

Najwięcej zmian zostało wprowadzonych w „warsztacie” architektonicznym (Arch). Teraz możliwe jest tam przecinanie obiektów płaszczyznami, a wnętrza można wyposażyć modelami lamp, mebli i armatury. Pojawiły się także nowe narzędzia do tworzenia dachów z grubością, długością, skosem i tym podobnymi parametrami oraz wszelkiego typu paneli i obiektów przypominających panele. Przestrzeń robocza do tworzenia arkuszy kalkulacyjnych została przepisana od podstaw i dużo lepiej poradzi sobie z wydobywaniem danych z modeli. W Szkicowniku pojawiła się pełna obsługa rysowania i edycji elips, pojawiła się także możliwość wyszukiwania kolidujących ze sobą oraz zbędnych linii.

Dalsze plany obejmują rozwój przestrzeni roboczych CAM, FEM, Path i Assembly. Ten ostatni jest ostatnio w centrum uwagi deweloperów. Jeśli zaś chodzi o edytor ścieżek na potrzeby wycinarek (Path), szczegóły można znaleźć na GitHubie. Na razie pozwala na import ścieżek, podgląd oraz operacje takie jak wiercenie, tworzenie „kieszonek” i profilowanie. Praca ze ścieżkami jest możliwa po przetworzeniu GCodu, w czym pomogą odpowiednie skrypty filtrujące. Moduł ten jest szczególny, gdyż jako pierwszy element FreeCAD-a powstaje dzięki wsparciu społeczności.

r   e   k   l   a   m   a

Dzięki dotacjom udało się wynagrodzić pracę Iana Resa, który pod koniec marca rozpoczął pracę nad programem w pełnym wymiarze godzin. Ian liczył na to, że uda mu się utrzymać z dotacji użytkowników. Postępy można śledzić na jego blogu, gdzie prawie codziennie pojawia się coś nowego. Ian założył sobie, że będzie pracował za minimalną krajową, co w jego przypadku wynosi 15 dolarów nowozelandzkich za godzinę, mimo że jego umiejętności i doświadczenie są warte kilka razy tyle.

Czy FreeCAD będzie teraz rozwijany za pieniądze społeczności? Możliwe, że taki będzie jego los, ale w przeciwieństwie do kolegów rozwijających Synfiga, twórcy FreeCAD-a na razie nie zamierzają organizować wielkich akcji na Kickstarterze. Prawdopodobnie wyjdzie im to na zdrowie. Doświadczenia innych pokazują też, jak niewdzięczne potrafią być takie zbiórki. FreeCAD jest jednak otwarty na datki. Przykład Iana pokazuje też, że jest w stanie zadbać o to, by pieniądze użytkowników nie poszły na marne. Problem w tym, że jego praca w branży byłaby warta o wiele więcej.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.