r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

FreeDOS obchodzi 20. urodziny, wciąż ciesząc się sporym zainteresowaniem

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Pod koniec czerwca 1994 roku na łamach usenetowej grupy dyskusyjnej comp.os.msdos.apps pojawił się wpis Jamesa Halla, zapowiadającego rozpoczęcie prac nad nad czymś, co nazwał PD-DOS. Miała być to wolna, należąca do domeny publicznej wersja systemu operacyjnego MS-DOS, zapewniająca pełną zgodność z systemem Microsoftu. Dzisiaj, 20 lat później, wciąż czasem korzystamy z owoców tamtej inicjatywy – system FreeDOS wciąż ma użytkowników, wciąż powstaje dla niego oprogramowanie, wciąż jest niezbędny w sytuacjach, w których inne systemy kompletnie zawodzą. Co więcej, to wciąż jeden z najczęściej preinstalowywanych systemów operacyjnych na nowych komputerach, stosowany w tej roli częściej niż np. Ubuntu.

Uruchamianie oprogramowania dla DOS stanowi dziś spory problem. Jeszcze w Windows Vista można było stworzyć dysk uruchomieniowy z podstawowymi plikami MS-DOS, ale pozbawiony był on nawet sterowników do napędów optycznych. Kompletne wersje MS-DOS dostępne są dziś tylko przez witrynę MSDN, dla subskrybentów i partnerów Microsoftu. Korzystanie z nich, mimo że MS-DOS został przez Microsoft porzucony, wciąż podlega takim samym restrykcjom, jak w wypadku nowych systemów – nie mamy np. prawa do przygotowania obrazu gotowego systemu ze sterownikami i rozprowadzania go przez własną stronę internetową, mimo tego, że od niedawna kod źródłowy MS-DOS jest publicznie dostepny.

W większości wypadków, w których możemy potrzebować MS-DOS-a, możemy jednak równie dobrze (a nawet lepiej) skorzystać z FreeDOS-a. Pozwala on na uruchamianie praktycznie wszystkich plików wykonywalnych DOS-a .COM i .EXE, a także 16-bitowych plików Borlanda dla trybu Protected. Z dodatkowymi rozszerzeniami można nawet uruchomić niektóre konsolowe aplikacje win32, a także najstarsze wersje Windows 1.0 i 2.0. Istnieje też eksperymentalna, niestabilna wersja FreeDOS-a ze wsparciem dla trybu 386 Enhanced, w której można uruchomić Windows 3.x.

r   e   k   l   a   m   a

Dlaczego lepiej stosować FreeDOS-a niż microsoftowy oryginał? Przede wszystkim FreeDOS znacznie lepiej zarządza pamięcią. Jak wiadomo, każdemu wystarczy 640 KB RAM – ale MS-DOS prawie nigdy takiej ilości pamięci nie był w stanie oddać aplikacjom. Powłoka FreeCOM, będąca odpowiednikiem DOS-owego COMMAND.COM, przenosi po załadowaniu swój kod do pamięci rozszerzonej, pozostawiając nawet 620 KB pamięci konwencjonalnej, dzięki czemu możliwe jest uruchamianie wielu starych gier bez stosowania zapomnianych dziś sztuczek z uwalnianiem pamięci w MS-DOS. Przydatne są także szybkie sterowniki dla pamięci masowych, bufor dyskowy w RAM, czy pełne wsparcie dla zarządzania energią przez ACPI.

Oprócz uruchamiania starych gier i sterowania urządzeniami wbudowanymi, FreeDOS znajduje jeszcze jedno ważne dziś zastosowanie – dzięki temu, że łatwo przygotować startowy nośnik USB z FreeDOS-em, jest nieoceniony dla wszystkich tych, którzy modyfikują firmware płyt głównych czy kart graficznych, pozwalając na wykonanie tych operacji bez ryzyka wiążącego się z narzędziami działającymi w trybie graficznym. Są jednak nawet i tacy, którzy FreeDOS-a wykorzystują do normalnej pracy z komputerem, dzięki bardzo dobremu edytorowi tekstowemu MINED, klientowi poczty PEGASUS czy dostarczanej z systemem przeglądarce internetowej ARACHNE.

Warto wspomnieć, że FreeDOS wciąż wykorzystywany jest przez producentów komputerów, jako preinstalowany system operacyjny, pozwalający obejść im umowy partnerskie z Microsoftem, zabraniające sprzedaży komputerów „bez systemu”. Dzięki wykorzystaniu FreeDOS-a (który oczywiście zostaje zwykle po zakupie komputera zastąpiony Linuksem czy piracką kopią Windows), nawet takie OEM-y jak HP czy Dell obchodzą zakaz.

Jeśli jeszcze nigdy nie mieliście okazji pobawić się z FreeDOS-em, to zapraszamy na stronę główną projektu, z której można pobrać aktualną wersję 1.1. Jeżeli zaś zechcecie wesprzeć ten przydatny i ciekawy system, to zapraszamy do sklepiku z gadżetami.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.