Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Informatyka, jako pożyteczny sposób zabawy z dzieckiem.

Dla odmiany od technicznych wpisów, jakie ostatnio umieszczałem na moim blogu, postanowiłem napisać luźny wpis. Podjąłem się tematu, który będzie mówił o tym jak informatyka, a dokładniej zabawy z komputerem mogą być pożytecznym sposobem na zabawę z dzieckiem.

W tegoroczne wakacje, podjąłem się pewnego zadania, którego zdecydowanie nie żałuję ;) – otóż całe wakacje opiekowałem się moim dwuletnim bratankiem. Opiekowanie polegało na zabawie, karmieniu, spaniu, zabawie, karmieniu etc ;)

Jednakże w międzyczasie trafiły się dwa komputery do naprawy, a ponieważ nie byłem w stanie zrobić je w innym czasie jak podczas opieki nad bratankiem. Dla niektórych oczywiście takie połączenie to mieszanka wybuchowa :D Ale wbrew pozorom nie było tak źle.

Gdy bratanek, tylko usłyszał o komputerze, można było zobaczyć iskierki radości w oczach, zaś kiedy zobaczył otwarty komputer, a w nim kabelki, podzespoły, trochę kurzu, i… wiatraczki – jego zachwyt i radość nie miały końca :D

Tak wyglądało to w praktyce: (kabel od zasilania wbrew pozorom, nie był podłączony do prądu)

Cierpliwość, tłumaczenie co do czego służy, ustalenie twardych reguł, a także prowadzona ciągle rozmowa.

Te rzeczy pozwoliły mi spokojnie naprawiać komputer pod czujnym okiem mojego małego pomagiera, który pytał cały czas o różne podzespoły, męczył biedny wiatraczek na procesorze twierdząc że robi on „Wuu”, a także dzielnie podawał mi narzędzia. :)

Komputer zarówno jeden jak i drugi zostały naprawione w taki oto sposób, przez nasz duet.

Do czego zmierzam, kończąc tą opowieść ?

Otóż, od tamtej pory mój bratanek uważa na komputer, stara się go szanować, a także wie kiedy jest włączony, a kiedy nie.
Przygody z komputerami, które razem odbywaliśmy pozwoliły nie tylko na zwiększenie bezpieczeństwa na „froncie” dziecko-komputer, ale także pokazało komputer, jako narzędzie, które odpowiada za pewne funkcje, posiada w sobie podzespoły, oraz takie które trzeba pielęgnować i naprawiać.

„Naprawa komputera” z dzieckiem może być także formą zabawy poprzez naukę. Dziecko na pewno na tym skorzysta, a także oderwie się od pospolitych zabawek jakimi są klocki, samochody, pluszami etc.

Polecam zastosować przy okazji taką zabawę. Jest to na pewno frajda zarówno dla opiekuna jak i dziecka ;-)

Pozdrawiam,
gbm
 

Komentarze

0 nowych
ADR1991   7 #1 24.09.2011 04:54

Ja tam wolałbym klocki. Fajny, ale krótki wpis.

przemor25   14 #2 24.09.2011 08:47

Zabawa zabawą ale przy okazji odkryłeś u bratanka zainteresowania :)

  #3 24.09.2011 09:11

Ciekawe, czy to dziecko wie, że dałeś jego facjatę do Internetu? Ja bym na jego miejscu nie chciał widnieć w Internecie. Żal dziecka, któremu na siłę wpaja się że musi się interesować komputerami.

Spectator   8 #4 24.09.2011 11:30

Ogólnie często mawiam, że składanie komputera jest jak układanie klocków, jeden element wtykamy w drugi i tak powstają coraz to zmyślniejsze wariacje.

Fajny pomysł, gratuluję :-)

GBM MODERATOR BLOGA  20 #5 24.09.2011 12:38

@RaveStar: Nie, tego nie próbowałem, ale jest to bardzo fajny patent :P

@Przemor25: Oby tak było :)

@Spectator: Fakt, komputer to zbiór klocków, dobra definicja dla dziecka ;). Dzięki.

  #6 24.09.2011 21:03

Jaki zasilacz siedzi w środku?
Byś może podał całą specyfikacje?

  #7 24.09.2011 22:23

Zainteresuj dzieciaka astronomią, astrofizyką :)

4lpha   10 #8 24.09.2011 23:16

Tylko niech nie siedzi 8/24h na kompie ;)

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #9 25.09.2011 01:48

Ja jako dziecko dostałem jedną z pierwszych gier wideo i od tego momentu już wiedziałem czym będę się w życiu zajmował :)

  #10 25.09.2011 03:20

Co ma wspólnego składanie/rozkręcanie komputera (w dodatku takiego gruchota) z informatyką?

  #11 25.09.2011 03:23

@DjLeo
Ale bycie komputerowcem to tylko hobby, w życiu przydałoby się zdobyć jakiś zawód.

drobok   14 #12 25.09.2011 12:10

No nie wiem, ja bym swojego pc'ta / lapa nawet informatykowi w serwisie nie pozwolił tknąć a co dopiero dziecku nie znającemu się wcale.

Może go czegoś nauczysz, ale jakim kosztem. Jak już można wziąć jakiegoś starocia na wymarciu (nie mówię tu o klasykach jak atari / commodore etc). Ale o typowym złomie. Dziecko można nauczyć obsługi komputera, z takim podejściem włoży ten śrubokręt do gniazdka jak mu nie będzie coś działać, bo przecież wszystko mu wytłumaczyłeś :)

scandal32   4 #13 25.09.2011 13:44

Mój brzdąc ma 1,5 roku i "naprawia" ze mną sprzęt :). Wszystko oczywiście pod czujnym okiem taty. Podstawową zasadą jest jasne określenie "ŹLE!" na rzeczy, ktorych nie może robić, a do których się garnie. Poza tym - takie zabawy rozwijają dziecko zdecydowanie lepiej (nie mówiąc o scalaniu więzi) niż sadzanie go przy klawiaturze i wychwalanie, czego to on/ona nie potrafi robić przy klawiaturze lub telewizorze....

drobok   14 #14 25.09.2011 20:20

Wbrew pozorom przy klawiaturze można zrobić więcej niż przy kopaniu w bebechach, a jest to w ogóle nie szkodliwe dla komputera.
Oczywiście rozumiem was, jednak wszystko jest kwestią gustu. Chcesz by dziecko się rozwijało posadź je przy klawiaturze i naucz asemblera :)
Chcesz je nauczyć elektroniki kup mu jakiś zestaw dla początkujących. Wspomnicie kiedyś moje słowa, jak potem pod nieuwagę zrobi coś o czym nawet nie pomyślicie :)

scandal32   4 #15 25.09.2011 21:20

drobok: Chodzi o kwestię rozwoju emocjonalnego i więzi. Czego chcesz uczyć roczne dziecko? assemblera? c++? Proszę czytaj dokładnie wypowiedzi. Może masz kiepskie doświadczenia - ale ja podtrzymuję podejście kolegi - z całym szacunkiem do Twojego zdania oczywiście.

GBM MODERATOR BLOGA  20 #16 26.09.2011 18:28

@Zbigniew: Oczywiście że wynagrodziłem :D - kanapki z Nutellą, aczkolwiek rzadko dawałem czekoladę Małemu gdyż czekoladowe wyroby są częstą przyczyną próchnicy :)

  #17 26.09.2011 23:53

A co z zasadami BHP?!
Na fotce glówny kabel zasilajacy jest podlaczony do kompa a maly wklada tam srubokret!
Wiem, wiem ktos powie ze moze jest wyláczony na listwie zasilajácej ale sam fakt jest troche niepokojácy...

Musisz popracowac nad BHP a sam pomysl jest fajny bo pokazuje kompa nie tylko jako grajka do gier :)

scandal32   4 #18 27.09.2011 09:26

przecież kolega napisał: "(kabel od zasilania wbrew pozorom, nie był podłączony do prądu)" :)