Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Polski rynek IT w złym świetle, czyli pogląd typowego maturzysty i nie tylko…

Na wstępie, chciałem poinformować że po dłuższej przerwie wracam do blogowania. Wakacje spędziłem na opiekowaniu się bratankiem, a także na pracach budowlanych. Przez to wszystko, niestety nie byłem w stanie nawet napisać jednego wpisu na blogu. Jednakże w między czasie trochę się działo – HotZlot (super sprawa, super ludzie :D), a także wyróżnienie przez redakcję (za co naprawdę bardzo serdecznie dziękuje ;-)

A teraz co do wpisu, ostatnio znajomy przesłał mi link do forum na NK, gdzie pierwszaki z mojego technikum integrują się. Niby nic ciekawego, jednakże w ostatnich dniach maturzyści z naszego technikum zaczęli negować wybór pierwszaków, twierdząc że zrobili błąd w życiu wybierając te technikum.
Gdy do dyskusji doszły dwie osoby, którym ta teza nie przypadła do gustu, rozgorzała walka z groźbami. Niby nic ciekawego, ale chciałem po prostu opisać jak marudzenie wpływa na innych, oraz jak swoimi słowami niestety można zniechęcić innych.
A także zaprzeczyć pewnemu postowi, którego jest mnóstwo (co najgorsze) młodych zwolenników w naszym kraju.

Niektórzy pośmieją się z tych wpisów, do których odsyłam linkiem poniżej, a inni różnie odbiorą całość tego wpisu, który napisałem. Podjąłem się tematu rzeki i doskonale sobie z tego zdaję sprawę.
Chciałem tylko pokazać jak wygląda punkt widzenia typowego młodego „informatyka” (bo jakże inaczej miałbym go nazwać ?) co do polskiego rynku IT.

Bardzo niesprawiedliwy pogląd, który potrafi pociągnąć za sobą hordy kolejnych marud.. Kurka wodna, to tak jak wirus, rozprzestrzenia swoje kopie by w końcu zrobić wielkie bum, czyli ogromne zniszczenia.

Oczywiście całą sprawę bardzo generalizuję, i doskonale sobie zdaję z tego sprawę, po prostu tak jest łatwiej ;-). Jednakże naprawdę warto wiedzieć, że są wyjątki (jest ich dużo), które wybijają się z marudzącego ogółu społeczeństwa (którego też jest dużo :P).

Cała dyskusja jest dostępna na portalu NK, na publicznym forum. Udostępniam ten link, ponieważ jest to forum publiczne, więc imho, ludzie tam piszący powinni liczyć się z konsekwencjami co do tego co piszą w sieci ;>

http://nk.pl/#school/35481/32843/forum/1?page=34

Dokładnie na stronie 34. zaczyna się owa dyskusja. Pozwoliłem sobie wybrać najciekawszy wpis (wg. mnie) pod który napisałem cały ten wpis :

Acha i jeszcze chciałem sprostować co do głównego tematu dyskusji na tym forum jakim jest szkoła. Narzekające osoby, niezbyt zapalają się do nauki, przez co dla nich jest to naprawdę ciężkie… ;) – Szkoła nie jest najgorsza, ale najlepsza też nie – jest na poziomie wyżej niż średnim (prawie dobrym).

Dla przejrzystości tekstu zamieściłem cytat w formie graficznej:

A teraz, weryfikacja:

Przemysł komputerowy ? – hmm, nie jest aż tak źle ;) – ale fakt, raczej nie mamy się czym chwalić skoro cały przemysł komputerowy jest zlokalizowany na wschodzie i stamtąd wypływa na cały świat. (http://webmade.org/wiadomosci/rynek-it-przemysl.php)
Przy takiej sytuacji, to nawet niektóre mocarstwa na tym świecie mogą się chować ;)

Patrzmy także przez pryzmat tego że gdyby nie PRL i jej dziwna polityka, to moglibyśmy być dzisiaj naprawdę w światowej czołówce, wystarczy przeczytać dokonania śp. Pana Jacka Karpińskiego.

Polskie portale sławne na świat ? – A strona adtaily.com autorstwa Polaków ? Dużo do chwalenia nie ma, albo po prostu ja sobie z tego nie zdaję sprawy, jednakże możemy się na pewno pochwalić takim niebezpiecznikiem, albo dobrymi programami (nie podlizując się redakcji, a stwierdzając fakty).

Grafika, animacje ? - nie interesuję się specjalnie grafiką, więc pominę ten temat, gdyż mam w nim najmniej do powiedzenia.

Programiści ? - Oprócz tego że programistycznie należymy do czołówki świata (Na przykład: Imagine Cup ) + do tego poczytać trochę dzięki Google

Bezpieczeństwo ? - W tym również na pewno nie odstajemy od reszty świata. Możemy pochwalić się kilkoma rodakami zajmującymi się bezpieczeństwem komputerowym na co dzień.

„Faktycznie polscy "informatycy" wiodą prym wśród "informatyków" z reszty świata.”

Ta ironia jest słuszna, aczkolwiek nie do końca sprawiedliwa, ponieważ co jak co, ale Polacy są naprawdę cenieni na świecie jako specjaliści (świadczą o tym na przykład, wygrywane konkursy), a że wyjeżdżają za granicę jest wynikiem wielu złożonych czynników, o których pisać jest naprawdę ciężko ponieważ jest to temat rzeka…
Fakt jest taki, że tym jednym wpisem (a w polskiej przestrzeni internetowej, którymś z kilku milionów komentarzy tworzonych przez marudy) oczernia się polski rynek IT. Nie to że jestem jakimś fanbojem-patriotą, ale wkurza mnie takie marudzenie, które potrafi demotywować innych do działania.

No bo jak mogę określić inaczej jak nie demotywowanie ?
Gość piszę coś takiego na forum, gdzie trwa integracja ze sobą pierwszaków na profilu „technik informatyk” w technikum – kolejnego rocznika próbującego bądź chcącego połączyć swoją przyszłość zawodową z informatyką.

Zamiast próbując pomóc, poprzez przykładowo – nakreślenie drogi, podanie paru porad/wskazówek, potrafi się tylko marudzić i narzekać. Oczywiście także wymagać cudów od świata z wręcz dziecinną pozą i myśleniem. Nie idźcie tą drogą. Tak by powiedział Pan Kwaśniewski ;-)

Ja sobie oczywiście mogę apelować bądź prosić innych o zmianę toru na jakim jesteśmy, ale na pewno marudzeniem nie zdziała się nic. Wystarczy zrobić coś samemu, dołożyć coś od siebie, zgodnie z powiedzeniem „Ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka”, byle tylko nie tkwić w średniowieczu informatycznym jaki panuje w dzisiejszej Polsce.

Pozdrawiam,
gbm

PS. Na wikipedii znajduję się mała lista Polaków, którzy związani z informatyką, coś do niej wnieśli z naprawdę niezłym skutkiem. Nie licząc także tych pomniejszych dokonań Polaków związanych zawodowo z informatyką, to ta lista jest dopiero kroplą w morzu.
 

Komentarze

0 nowych
przemor25   14 #1 30.08.2011 14:36

http://nk.pl/#school/35481/32843/forum/1?page=34

Chyba to nie jest forum publiczne skoro muszę się zalogować.

przemor25   14 #2 30.08.2011 14:42

Oj tak... marudzenie to nasz największy towar eksportowy (;

  #3 30.08.2011 18:32

Chłopak ma rację, pomimo swojego młodego wieku. Wpis blogowy bez sensu.

Sam kończyłem informatykę na 3,5 letnich studiach inżynierskich kilka lat temu. Nikt nie nauczy was programować ani w technikum ani na studiach - to samo tyczy się pracy administratora systemowego. To robi się na własną rękę, szkoła (bez znaczenia jaka) daje tylko podstawy (okazuje się, że nawet takie rzeczy sprawiają ogromne problemy dużej części studentów). Prawdą jest też, że bardzo rzadko fachowcy zostają wykładowcami lub asystentami - bardziej opłaca się pracować w branży za lepsze pieniądze. Część dr dorabia sobie wykładami a poza uczelnią normalnie pracuje (tacy są z reguły najbardziej kompetentni). Krązy taki powiedzenie - "jak jest kiepski w jakiej dziedzinie , zacznij tego nauczać" ;) Kolejne - "jak nic nie umiesz, zostań nauczycielem ;)".

Na koniec parę rad dla wszystkich zastanawiających się nad wyborem studiów od starszego kolegi.
1) Nie rozpoczynajcie studiów na kierunku, jeżeli nie jest zgodny z własnymi zainteresowaniami. Po kilku semestrach uznacie, że marnujecie czas albo że to nie dla was.
2) Jeśli myślicie o studiach informatycznych lepiej już w technikum weźcie się porządnie za programowanie.
3) Jeśli nie lubicie programowania lub tego nie ogarniacie - odpuście sobie informatykę. Na studiach (porządnych, państwowych, znanych politechnikach w dużych miastach a nie jakiejś prywatnej "Wyższej Szkole Przyszłych Dyrektorów" w Pipidówce Małej) na programowanie jest kładziony bardzo duży nacisk. Co prawda zdarzają się asy, które pod koniec studiów nie potrafią napisać prostego programu z GUI, który komunikuje się z bazą danych i wyświetla wybrane przez użytkownika dane na ekran.
4) Ukończone studia nie świadczą o posiadanych umiejętnościach, lecz jedynie o tym, że mieliście dość wytrwałości przez kilka lat żeby je skończyć. Sama w sobie bardzo przydatna cecha. Praktycznych umiejętności można nabyć... w praktyce lub na dedykowanych kursach:D (niezwykle odkrywcze hehe), żadna uczelnia tego nie zapewni.
5) Jeśli mimo wszystko chcecie iść na informatykę, wybierajcie znane i cenione politechniki (warszawska, wrocławska). Dyplom z nieznanej szkółki bez renomy nie ma żadnej wartośći.

marcin_k   3 #4 31.08.2011 00:24

"Ta szkoła wam dostarczy zajebistych wspomnień, często fajnych relacji z nauczycielami, ale nie liczcie że będzie się czego uczyć, to musicie robić sami, w domu."

Święta prawda. Albo nauczyciele mają gdzieś nauczanie, albo nie umieją przekazać swojej wiedzy. Jeśli już zdaży się nauczyciel, który coś wie i umie tą wiedze dobrze przekazać to nie licz że się czegoś nauczysz, bo cała reszta klasy ma nauke w 4 literach(z paroma wyjątkami), i nie potrafią się przyłożyć do najprostszych rzeczy a potem jest płacz i powatarzanie materiału, którego nie rozumieją.

GBM MODERATOR BLOGA  19 #5 31.08.2011 08:03

@Marcin_k: Świętą prawdą jest to co Ty teraz powiedziałeś :), a szczególnie ostanie trzy linijki :P

  #6 03.09.2011 03:15

@Anonim
Kolejny inżynier, który nie wytrzymał poziomu na magisterce.

  #7 05.09.2011 23:38

Witam, skoro odpisałem Ci na blogu, to odpiszę też tutaj.
Widzę że wiele osób przyznało mi rację - chociaż po części nawet. Dziękuję.


"ludzie tam piszący powinni liczyć się z konsekwencjami co do tego co piszą w sieci ;> "
A ludzie publikujący cudze dane personalne w internecie powinny się liczyć z odpowiedzialnością karną z racji ustawy o ochronie danych osobowych. Ba! Nawet nie masz prawa publikować zdjęcia do którego mam prawa autorskie i samo to daje mi możliwość pozwania Cię do odpowiedzialności karnej. Owszem, akceptowałem regulamin nk.pl, i dałem mu prawo do wyświetlania moich danych osobowych oraz zdjęć - jednak z Tobą żadnego takiego regulaminu podpisanego nie mam.
To że ktoś publikuje swoje dane personalne w internecie nie oznacza że zrzeka się praw ochrony danych osobowych - tak w tym momencie łamiesz polskie prawo ponieważ również nie masz żadnych praw do tego co zrobiłeś a Twoja argumentacja jest z **** wzięta i nie ma poparcia w prawie polskim. Ustawa o ochronie danych osobowych jest dostępna w internecie. Szkoda że nie zdałeś sobie trudu aby poświęcić 15 minut na wyszukanie tego w internecie, no ale cóż jaki bloger taka notka. No ale ok, ze względu że jestem zwolennikiem wolności słowa, prawa cytatu i tym podobnych bajerów nie dostaniesz maila od złych panów w czarnych garniturach. Na przyszłość jednak radzę się zapoznać z polskim prawem niż pisać bajki w internecie - co jest nie bez znaczenia na to jak wypada cały słaby wpis.
Co do zajścia o którym mowa. Szkoda że nie przedstawiasz całej sprawy oraz kontekstu w jakim wynikła cała dyskusja. Owszem - strolowaliśmy forum pierwszej klasy i mieliśmy z tego niezły fan. Późniejszy popis radosnej twórczości był również bardzo rozwijający nas od strony humanistycznej - wiadomo, trzeba dbać o obie półkule. Sam powiedziałeś forum jest publiczne a to znaczy że może z niegonie oburzył pewnego szanownego debianowca i zaczęła się dyskusja na temat polskiego systemu edukacji - który jest jednym z najgorszych w europie. Masowo produkujemy magistrów aby mieć lepsze statystyki przy tym ucząc samych starych rzeczy, które nie mają pokrycia w branży. Jeżeli nie uczymy się sami jesteśmy nieprzydani w pracy. Jeżeli nie zadbamy o wykształcenie sami – tej pracy nawet mieć nie będziemy.
A teraz w przeciwieństwie do Twoich wypocin, które praktycznie zgadzają się z moim punktem widzenia (a we wstępie piszesz zupełnie co innego rozwodząc się nad tym jakim to marudą jestem) poprowadzę czystą a przede wszystkim rzeczową krytykę tego coś Pan nawymyślał.

"Niby nic ciekawego, jednakże w ostatnich dniach maturzyści z naszego technikum zaczęli negować wybór pierwszaków, twierdząc że zrobili błąd w życiu wybierając te technikum."
Nie. Nikt nie zaczął negować wyboru pierwszaków. Był to wkręt ale jeżeli nie jesteś w tego w stanie zrozumieć to zapraszam do słownika języka polskiego - szczególnie powinny Cię zainteresować następujące pozycje: żart, ironia, sarkazm, dowcip. Myślę że wtedy odkryjesz sens naszego "negowania" ich wyboru oraz odkryjesz o co tak naprawdę chodziło i co faktycznie było przyczyną dyskusji.
"Niby nic ciekawego, ale chciałem po prostu opisać jak marudzenie wpływa na innych, oraz jak swoimi słowami niestety można zniechęcić innych. "
Powtarzamy się? Ile razy można używać frazy "Niby nic ciekawego"? Poza tym, jeżeli to jest tak nieciekawy temat to po cholerę się za niego zabierasz? Radzę popracować nad warsztatem słowa bo o merytoryce to chyba możemy zapomnieć przy laniu wody które nam tu zaprezentowałeś. Marudzenie? Prosta krytyka systemu edukacji. Zniechęcić? Jeżeli ktoś kocha informatykę to nic mu nie obrzydzi jego pasji.
Zresztą jak tu wymagać pasji od osób które dwadzieścia stron wcześniej piszą "wybrałem informatykę bo lubię siedzieć przed komputerem! I może z tego być kasa!". To całkowicie zdyskredytowało pierwszaków w naszych oczach. Pokazali co wiedzą o informatyce i jak do tego podchodzą. Pokazali brak jakiegokolwiek logicznego myślenia oraz podejście do informatyki. Nie chcę nawet mówić jak żałosny poziom zaprezentowali tą wypowiedzią. Tak. Dokładnie taki był poziom merytoryczny osób z którymi później dyskutowaliśmy chociaż sensowniej byłoby to nazwać merytorycznym monologiem z naszej strony. Jeżeli ktoś w ten sposób wypowiada się o informatyce i jej nauce to zaiste pomylił wybór szkoły – nie zasłużył na nią.
"Chciałem tylko pokazać jak wygląda punkt widzenia typowego młodego „informatyka” (bo jakże inaczej miałbym go nazwać ?) co do polskiego rynku IT. "
Super. Kiepski bloger (bo jakże inaczej Cię nazwać, skoro w zakładce O Mnie, nic poza tym co uczą w szkole nie ma, zatem nawet na miano informatyka nie zasługujesz, który pisze bzdury i jeszcze łamie polskie prawo?) ocenia młodego informatyka. Faktycznie masz podstawę aby nazywać mnie młodszym kiedy jesteś klasę niżej. I faktycznie masz doświadczenie aby się wypowiadać o polskim rynku IT. Tym wpisem pokazujesz tylko jak bardzo się mylisz. To takie tylko odniesienie się do osobistej wycieczki co do mojej informatycznej samoświadomości, informatycznej młodości oraz samoistnienia informatycznego.
"Bardzo niesprawiedliwy pogląd, który potrafi pociągnąć za sobą hordy kolejnych marud.."
Mocna krytyka rzeczy, które ubóstwiasz nie jest niesprawiedliwa. Owszem, prawda może Cię boleć ale to nie daje Ci prawa do nazywania czegoś niesprawiedliwym. Krytyka ta jest i była rzeczowa.
"Narzekające osoby, niezbyt zapalają się do nauki, przez co dla nich jest to naprawdę ciężkie… ;)"
Tutaj mnie rozbawiłeś! Wreszcie coś ciekawego w tym wpisie jednak zarazem kolejne pudło. Mam drugą średnią w klasie, nauka nigdy nie była problemem. Z zawodowych przedmiotów mam średnią 5.0 także wypraszam sobie wszelkie uwagi co to zapalania się do nauki. Zasugerowałeś się tym że skoro musimy hejtować szkołę to znaczy że się źle uczymy - wręcz przeciwnie - to co jest w szkole nam nie wystarcza! Chcemy chłonąć nowe technologie i nowatorskie rozwiązania w dziedzinach informatyki - niestety wiemy że szkoła ma związane ręce programem opracowanym przez ministerstwo edukacji. Dlatego też to możesz sobie od razu skreślić. Niestety, ale na forum rozmawiała elita klasy jeśli chodzi o wiedzę z zakresu informatyki. Wydawało Ci się zapewne po innym wpisie mojego oponenta w dyskusji że odradzamy im szkołę bo jest trudna i można nie zdać. Rozmowę z naszej strony prowadzili zaawansowani koderzy stron i programiści, którzy prowadzą własne autorskie projekty – często przekraczające kompetencje nauczycieli w danym temacie. Poza tym że zły wybór szkoły TO BYŁ ŻART, to osoby, które się tam wypowiadały ,w tym ja, daleko są od złych ocen oraz problemów z nauką. Naprawdę, z tym tekstem trafiłeś jak łysy grzywą o kant kuli.
A teraz przechodzimy do wątku głównego!
"Przemysł komputerowy ? – hmm, nie jest aż tak źle ;) " Artykuł, który podajesz informuje że mamy 30 miejsce. Tak! Odnosiłem się do postu, który mówił że jesteśmy NAJLEPSI NA ŚWIECIE. Czyli tak, mam rację, sam potwierdziłeś to argumentem o 30 miejscu.
"Patrzmy także przez pryzmat tego że gdyby nie PRL i jej dziwna polityka, to moglibyśmy być dzisiaj naprawdę w światowej czołówce" Gdyby. Ale nie jesteśmy. Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem. Gdybanie nie jest argumentem zwłaszcza że nie gadamy o powodach sytuacji w której jesteśmy my i nasz kraj, ale o samym tym jak aktualna sytuacja wygląda.
"jednakże możemy się na pewno pochwalić takim niebezpiecznikiem, albo dobrymi programami (dobreprogramy.pl)"
Które są zerżnięte z zagranicznych odpowiedników. Jeden portal adtaily.com. No, to mamy jedną stronę? Najlepsi na świecie? NIE.
Programiści. Imagine Cup? Tak, najmniej prestiżowa kategoria! Jesteśmy boscy! Kilka konkursów na krzyż. Kiedy inni skupiają się nad prawdziwymi projektami my wygrywamy konkursy. Skoro jesteśmy tacy dobrzy to czemu w Polsce nie ma małej doliny krzemowej? Ile jest placówek Google lub Microsoft? Ile mają pracowników? No właśnie. Leżymy na dnie. Microsoft olewa Polskę z góry na dół, zresztą widać to po jego polityce z XBoxem. Uważa nas za bandę złodziei i piratów.
"Bezpieczeństwo ? - W tym również na pewno nie odstajemy od reszty świata. Możemy pochwalić się kilkoma rodakami zajmującymi się bezpieczeństwem komputerowym na co dzień. "
Oooh, nie ma to jak rzeczowo podejść do sprawy. "Kilku", "na co dzień", "zajmujących się". Czyli argument w stylu ktoś gdzieś kiedyś przez kogoś. Prawda jest taka że najbardziej cenione firmy do spraw bezpieczeństwa nie są polskie ani nie są z Polski. Nawet dobrych programów antywirusowych nie mamy. Hakerstwo? Mam przypominać żałosny poziom przesłania które pojawiło się na stronach opartych o skrypt BIP-u? Żenada.
"ale wkurza mnie takie marudzenie, które potrafi demotywować innych do działania. "
Wkurza Cię prawda, a nie marudzenie. Mnie wkurza brak merytoryki w dyskusji. Nie obroniłeś ANI JEDNEJ rzeczy. Nie podałeś ANI JEDNEGO sensownego argumentu. Nie udowodniłeś ANI JEDNEJ tezy ze wstępu a zakończenie bazowałeś na argumentach których NIE BYŁO. Nie napisałeś NIC co by świadczyło o tym że jest inaczej. Za to przez cały wstęp i zakończenie wysuwasz z tego wnioski. Popisałeś się totalną ignorancją w tym temacie pokazując jak będzie wyglądać przyszłe pokolenie informatyków.
" to ta lista jest dopiero kroplą w morzu."
Owszem. Nie ma to jak mówić o bananowych górach. Są o tam! Patrzcie! Nie podałeś tego morza - to nie istnieje. Robisz na siłę argument z powietrza. Wikipedia? Czemu angielskojęzyczna wikipedia w kategorii polscy programiści ma całą jedną osobę?

Co mogę Ci powiedzieć na koniec? Więcej dziennikarskiej rzetelności, przyda Ci się. Spróbuj na przyszłość znajdować prawdziwe argumenty a nie pierwsze wyniki z google. Jeżeli chcesz pisać o czymś – poznaj temat. Jeżeli chcesz dyskutować z kimś to poznaj go a nie oceniaj zanim poznasz – bo jak widać można nie trafić. Już nie wspominam o łamaniu prawa, ale nie zadałeś sobie trudu aby mnie poinformować o notce. Nie zdałeś sobie trudu żeby znaleźć mój email czy gadu-gadu, które jest dostępne w sieci aby mi napisać że mnie cytujesz. Starasz się dyskutować z moim postem a nie zemną. Za moimi plecami jakbyś się bał konfrontacji słownej. Totalny brak profesjonalizmu, amatorszczyzna. Starasz się promować postawę „dobre bo Polskie” nawet jeżeli coś nie jest dobre. Nie można być patriotą zawsze na siłę. Ślepy patriotyzm to patriotyzm, którym się gardzi. Prowadzi do nacjonalizmu, który nie prowadzi do niczego.
Pierwszaki jakoś jednak zaczęły rok szkolny, żyją i są szczęśliwy. Aktualnie powoli wchodzą w arkana informatyki i życzę im jak najlepiej. Nikt im nie groził i nikt im nie wyrządził krzywdy.
TK to technikum, które podobno zdało najlepiej maturę w Małopolsce, angielski podobno najlepiej w całej Polsce. Test zawodowy informatyków – podobno też rewelacja. Jeżeli teraz uczniowie, którzy doszli nie zmienią swojego nastawienia „jestem tu bo lubię grać w gry”, to naprawdę ta szkoła jest nie dla nich.
Ta szkoła ma klimat i ma charakter. Jednak robi to do czego jest stworzona – przygotowanie pod maturę i egzamin a nie przygotowanie do pracy. Nie jest to tylko bolączka tego technikum, ale każdego technikum w Polsce i szkół wyższych. Prawda jest taka że jeżeli nie zacznie się robić czegoś samemu, jeżeli samemu się nie zacznie specjalizować w danej dziedzinie to na nic technika, licea i studia.
Powodzenia z przyszłymi notkami. Pozdrawiam.

GBM MODERATOR BLOGA  19 #8 06.09.2011 18:27

@Anonim, Kamil: Dziękuje za konstruktywną krytykę.

Oczywiście dyskusję z Kamilem prowadzę, nie unikam takiej krytyki. Jednakże z racji tego że uczęszczamy do jednej szkoły, to prowadzimy dyskusję na ten temat bezpośrednio.