r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

GBoard: Google zrobiło swoją własną klawiaturę na iPhony i iPady

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Google postanowiło sprawić niespodziankę użytkownikom iPhone'ów oraz iPadów, oddając im do dyspozycji swoją klawiaturę na system iOS. Aplikację nazwano Gboard i, co zaskakujące, wydaje się ona być znacznie ciekawszym oprogramowaniem niż google'owa klawiatura na Androida. Przynajmniej jeśli żyjecie w Stanach Zjednoczonych.

O tym, że Google planuje wydać klawiaturę na urządzenia z systemem iOS, mówiło się od dłuższego czasu. Co zresztą nie dziwiło, bo trudno, aby googlersi zmarnowali okazję na to, by mocniej zaznaczyć swoją obecność w App Store. Ale, jak to zwykle z Google bywa, plotki plotkami, a o konkrety (np. spodziewaną datę premiery oprogramowania) było znacznie trudniej. I jak zwykle, premiera nastąpiła dość niespodziewanie.

Wszystko wskazuje jednak na to, że ci użytkownicy, którzy z utęsknieniem wypatrywali klawiatury od Google na iOS, nie będą zawiedzeni. Wygląda bowiem na to, że użytkownicy iPhone'ów lub iPadów dostali od googlersów lepszą aplikację do pisania niż użytkownicy Androida. GBoard łączy bowiem dwie funkcje: klawiatury oraz wyszukiwarki, a obie są zintegrowane w przemyślany sposób. Co ciekawe, niedawno Google wypuściło sporą aktualizację swojej klawiatury przeznaczonej na urządzenia z Androidem, ale w nowej wersji nie uświadczymy ciekawostek, które przewidziano dla systemu iOS. Teoretycznie jest to zrozumiałe, bo nowe narzędzia dostępne w GBoard pokrywają się z możliwościami, które oferuje usługa Google Now on Tap. Tyle, że klawiatura Google jest dostępna w Polsce i w naszym kraju jest w pełni funkcjonalna, a Now on Tap w kraju nad Odrą i Wisłą jest jak różowy jednorożec: wielu o nim marzy, ale kto go widział na własne oczy?

r   e   k   l   a   m   a

GBoard dostarcza standardowych możliwości dla oprogramowania tego typu: pozwala pisać za pomocą gestów, uczy się pisarskich nawyków użytkownika i z czasem podpowiada lepiej kolejne słowa, a te informacje są synchronizowane z kontem Google. Cała magia klawiatury GBoard kryje się zaś pod przyciskiem z logo Google. Zapewnia on dostęp do wyszukiwarki, w której znajdziemy m.in. informacje z map, dane pogodowe, podpowiedzi dotyczące wartych uwagi miejsc w pobliżu, filmy oraz zdjęcia, newsy sportowe, mnóstwo GIF-ów i wiele, wiele innych. Pochodzą one, co oczywiste, z wyszukiwarki Google i za pomocą GBoard można szybko i wygodnie wstawić je w treść pisanego tekstu, np. SMS-a lub e-maila. W ten sposób klawiatura ma oszczędzić użytkownikowi nadmiernego klikania i przełączania się między kolejnymi programami, by znaleźć potrzebne informacje.

W tej beczce miodu jest jednak sporych rozmiarów łyżka dziegciu dla Polaków. Klawiatury GBoard bowiem w naszym kraju jeszcze nie zainstalujemy. Jej pierwsza wersja jest dostępna tylko dla użytkowników, którzy mają zarejestrowane w USA konto iTunes. Bez tego ani rusz.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.