Gemius o Linuksie w Internecie

13.12.2011 13:20, Autor: Tomek Bryja (tomekb), Kategoria: Felieton

"To będzie rok Linuksa!" - kojarzycie? Hasło pojawia się niemal tak regularnie, jak Mikołaj. Okrzyki co prawda powoli słabną, bo nawet wśród zaawansowanych użytkowników bardziej trendy jest już mieć Maka, niż Linuksa. Niemniej, fenomen nadal się utrzymuje i można go nawet bronić, bo przecież rokrocznie Linuks króluje na serwerach i w komórkach. Co jednak z desktopami?

Firma badawcza Gemius opublikowała własnie małe podsumowanie, z którego wynika że w ciągu ostatnich 5 lat liczba odsłon stron internetowych generowanych przez użytkowników Linuksa wzrosła w Polsce o 40%! Dla tych, którzy nie łapią ironii - to oczywiście drwina, bo udział ten od lat nie przekracza jednego procenta i utrzymuje się na w miarę stałym, równoMIERNYM można powiedzieć, poziomie. W latach 2007-2009 był na poziomie 0,5%, ostatnio skoczył do 0,7%.

Gemius monitoruje nie tylko polski Internet - wyniki są bardzo podobne w innych analizowanych krajach. Liderem jest Estonia, gdzie w trzecim kwartale tego roku aż 0,9% wszystkich odsłon wygenerowali użytkownicy Linuksa. Interesująca jest również Białoruś, gdzie udział ten spadł w ostatnim roku o 30% do poziomu 0,4%. Łukaszenka widać nie lubi otwartego oprogramowania. Pytanie tylko, czy ma to jakiekolwiek znaczenie?

Interesujące są też wnioski z porównania udziału Linuksa do udziału Mac OS X. Do 2010 roku wygrywał Linux, w 2010 roku wskaźniki zrównały się, natomiast w trzecim kwartale tego roku Mac OS X wyprzedza Linuksa o 30%. Znów jednak pytanie - czy ma to jakieś znaczenie, skoro jeden i drugi udział oscyluje nad błędem pomiaru?

Warto przy tym pamiętać, że wnioski z badania gemiusRanking nie uwzględniają odsłon stron generowanych przez użytkowników Androida - kolejnych 0,7 procent zasięgu. To chyba najbardziej spektakularny sukces Linuksa, bo bez dwóch zdań Android rozwija się bardzo dynamicznie. Udało mu się trafić do wielu zwykłych konsumentów, chociaż wydaje się że szczególną formą sympatii darzą go właśnie miłośnicy otwartych rozwiązań. Na udział przeglądarek mobilnych warto też patrzeć z szerszej perspektywy - rośnie jak na drożdżach, ale nadal jest mikroskopijny.

Wnioski są proste - mimo usilnych starań, Linux pozostaje elitarnym systemem dla szczególnego grona użytkowników. Powodów oczywiście jest wiele, a samo zjawisko jest bardziej skomplikowane. Gemius w nagłówku twierdzi, że jest to system dla zaawansowanych użytkowników Internetu. Czy aby jednak na pewno? Zaawansowani użytkownicy korzystają z różnych platform i udział Linuksa na laptopach specjalistów również nie jest wcale dominujący. Do linuksowego serwera można przecież dostać się z dużo przyjemniejszego środowiska pracy, jak Windows lub Mac OS. Wydaje się, że w tym właśnie tkwi największy problem Linuksa - brak zrozumienia dla tego, że korzystanie z komputera powinno być proste, łatwe i przyjemne.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (198)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
XeonBloomfield | 13.12.2011 13:22#1

"Linux pozostaje elitarnym systemem dla szczególnego grona użytkowników."

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 13.12.2011 13:23#2

Wow, znowu Tomek B ze swoim drażniącym felietonem...

Flamewar zacznie się za 5...4...3...2...1...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 13.12.2011 13:25#3

@Tomek B.

Tak z ciekawości: Skąd pomysł na to żeby przerobić DP na blog i prowokować święte wojny ?

Zyski z reklam zaczęły spadać czy co ?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
mordesku | 13.12.2011 13:25#4

Ja zawyżam rankingi linux w pracy, na lapku i w domu. Ciekawe jak mnie gemius policzył.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Jaahquubel_ | 13.12.2011 13:26#5

Śmiem twierdzić, że gdyby taki tekst któryś z blogerów spoza Redakcji wrzucił jako wpis, to wpis ten nie dostałby się na główną.

"brak zrozumienia dla tego, że korzystanie z komputera powinno być proste, łatwe i przyjemne."
To już trolowanie, czy jeszcze nie?
Bo mnie z Minta 12 PL korzysta się lekko, łatwo i bardzo przyjemnie.

Avatar
sdj (niezalogowany) | 13.12.2011 13:27#6

Ciekawe, ale dlaczego z linuksem ostatnio spotykam się częściej niż win9x czy mac os x?

Nie chcę mi się wierzyć w te statystyki, linux nie jest zbyt popularny na desktopach, ale na pewno jest go tam więcej niż ten 1%

Avatar
qwerty_123445678 (niezalogowany) | 13.12.2011 13:28#7

Wlasnie strasznie irytuja mnie takie wpisy na DP jak ten. Rozumiem, ze autor nie pala miloscia do linuxa, ale takie wynurzenia powinien zachowac na bloga. DP zaczynaja isc niestety w kierunku faktu...

Avatar
krj (niezalogowany) | 13.12.2011 13:29#8

To może drugi felieton o: "To będzie rok Windows Phone na telefonach!".

Takie teksty, przez swoje nacechowanie emocjonalne (trudno mi określić jak bardzo Linuks musiał skrzywdzić autora, w każdym razie czuć traumę na kilometr), nie powinny znaleźć się na głównej stronie zacnej skądinąd strony. Od tego są blogi.

Za chwilę kończą się lekcje i gimnazjum zaatakuje, o to chyba panu Tomkowi chodziło - oglądalność spada?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 13.12.2011 13:32#9

@Jaahquubel_

[[[Śmiem twierdzić, że gdyby taki tekst któryś z blogerów spoza Redakcji wrzucił jako wpis, to wpis ten nie dostałby się na główną.]]]

Nie daj się wciągnąć we flamewara, przecież jasno widać, że zamierzeniem twórcy artykułu jest "trollowanie" w celu spowodowania dyskusji na 300 postów...

Ja jestem tutaj z pewnością jednym z największych wrogów Microsoftu i zwolennikiem Linuksa, ale nie czuję potrzeby komentowania jawnego trollingu.

Avatar
tommm (niezalogowany) | 13.12.2011 13:37#10

"Kategoria: Felieton"
Nie podoba się - nie musicie czytać

Avatar
Pryka (niezalogowany) | 13.12.2011 13:38#11

@tomekb heh... żal. Zamiast powiedzieć co powiedzieć, to zrobiła się pseudo zaczepka w postaci felietonu uderzona w społeczność Linuksa. Żałosne.

Jakaś premia była, żeby pobić rekord komentarzy czy zwykła zawiść i żółć?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Shiefo | 13.12.2011 13:38#12

@TheBlackMan

Też tak jakoś czuję :-)

Co do udziału Linuksa. 2 lata temu zainstalowałem bratowej (polonistka i to starej daty) Ubuntu. Używa go na laptopie do przeglądanie Internetu + poczta i sobie chwali. Na komputerach nie zna się kompletnie. Obala to mit o potrzebie posiadania jakiejś zaawansowanej wiedzy do tego by pracować na Linuksie.
Dlaczego udział jest tak mały? Moim skromnym zdaniem: bo w większości polskich domów króluje pirackie WindowsXP i potrafię to zrozumieć u tych co grają lub potrzebują jakiegoś oprogramowania którego na Linuksie nie ma, ale sporo z tych komputerów mogło by przejść na np. Ubuntu bez ograniczenia funkcjonalności ich użytkowników - dużo osób właśnie tak jak moja bratowa ma komputer tylko do przeglądania Internetu.

Avatar
KotletBanan (niezalogowany) | 13.12.2011 13:40#13

To korzystanie z Linuksa nie jest "proste, łatwe i przyjemne" ?
Autor nigdy nie korzystał chyba z najnowszych środowisk takich jak GNOME 2, GNOME 3 (również Shell, Unity), KDE 4, lub LXDE czy XFCE. Owszem, nie są tak perfekcyjnie zbudowane (nie ukrywajmy że zdarzają się bugi) jak środowiska Windows i MacOS X, ale nie powinny nikomu sprawić większych problemów. Niektóre kwestie są w linuksowych środowiskach świetnie rozwiązane, przez co korzystanie z nich jest nawet przyjemniejsze niż z środowisk komercyjnych systemów. Przepraszam za zbyt częste używanie słowa "środowisko" :) .

BTW. Proste i łatwe to synonimy i nie należy ich wymieniać razem.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemo_li | 13.12.2011 13:43#14

"w ciągu ostatnich 5 lat liczba odsłon stron internetowych generowanych przez użytkowników Linuksa wzrosła w Polsce o 40%! "

"utrzymuje się na w miarę stałym, równoMIERNYM można powiedzieć, poziomie"

Hehehe!
+1

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.12.2011 13:44#15

elytarne grono masochistów z nadmiarem wolnego czasu :P

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheUsh | 13.12.2011 13:45#16

"korzystanie z komputera powinno być proste, łatwe i przyjemne" Amen :D

Chociaż jeżeli ktoś wymaga od komputera niewiele więcej niż przeglądanie zasobów Internetu, to te bardziej user friendly dystrybucje Linuksa też się doskonale nadają :)

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 13.12.2011 13:47#17

@mordesku
Widzisz, mnie gemius wogóle nie szpieguje.
Zablokowałem to ustrojstwo.

Blokujesz wszystko w /etc/hosts i nie będzie cię szpiegować.


A czy możecie mi odpowiedzieć, jakiego systemu używają naukowcy?

Avatar
diabelnik (niezalogowany) | 13.12.2011 13:49#18

offtopic: niech palą się piekle po wsze czasy ten Gemius.
To przez nich większość stron łąduje się tak wolno. Większość zwykłych użyszkodników nawet nie wie ale łącząc się pod wiele stron www tak naprawdę lecimy przez ich servery a dopiero dalej do właściwiej strony.... i to łączenie do nich zabiera najwiecej czasu. niech sie smaza w piekle za to. nienawidze ich za to prawie tak samo jak flasha w necie. samo zlo.

i teraz jak widze te ich wypociny i sobie pomysle ile mi krwi psuja po to zeby wysmazyc jakies bzdurne nikomu nie potrzebne statystyki .... niech czarna smola nie konczy sie na nich lac

:)

Avatar
trolleybus (niezalogowany) | 13.12.2011 13:50#19

Linux nie ma brania bo gdy ktoś kupuje komputer ma tam już Winde. Po co instalować linuxa skoro winda działa? Większość ludzi interesuje czy działa przeglądarka. Przeglądarka działa na każdym systemie. A widnows jest bazowym systemem. I tutaj szanse linuxa na wybicie się kończą. Dodatkowo dochodzi problem z grami. I koniec gadania. Linux jest dla osób świadomych tego co robią, czego chcą a szczególnie dedykowany jest dla webdeveloperów. A to już jest wąskie grono.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
hiropter | 13.12.2011 13:51#20

Trole są w śród nas :) Co do całokształtu tego felietonu, to aż bije po oczach chęć wywołania kolejnej wojny... Co do ostatniego zdania, to muszę jednak przyznać, iż inne środowiska zdecydowanie przewyższają wygodą użytkowania, to co aktualnie prezentuje Linuks (w jakie by go tam szaty nie ubrać).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
hivonzooo | 13.12.2011 13:54#21

Trolls trolling trolls trolling trolls. Czekamy na flame war.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
szczepaniak5315 | 13.12.2011 13:57#22

NA ZNAK PROTESTU NIE PISZMY KOMENTARZY POD TAKIMI ARTYKUŁAMI NIE WYWOŁUJMY BURZY!!!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
matrick | 13.12.2011 13:58#23

Z Linuksa korzystam już 6 lat i jestem bardzo zadowolony. Na początku na drugiej partycji miałem Windowsa jednak pozbyłem się go ponieważ był nieużywany. Jedyne czego mi na dzień dzisiejszy brakuje w Linuksie to MS Office z którego korzystam w pracy a niestety LibreOffice nie jest z nim w 100% kompatybilny... Szkoda, ale przynajmniej nie noszę pracy do domu ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Qoo | 13.12.2011 13:59#24

Wojny nie będzie, Dżola na emeryturze...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 13.12.2011 14:01#25

@Qoo

[[[Wojny nie będzie, Dżola na emeryturze...]]]

O, nawet nie wiedziałem. Ale faktycznie, coś podejrzanie cicho jest na DP ostatnimi czasy.

Sama się wypaliła, czy ją zbanowali ? A może urlop ?

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 13.12.2011 14:02#26

Amerykanizacja, czyli zidiocenie internetu rozlewa się niczym kiła po portowym miasteczku"
"Kiła to choroba bakteryjna, spowodowana mikroorganizmem bardzo trudnym do zaobserwowania pod mikroskopem w normalnym świetle. Krętek kiły jest bezbarwny i niemal niewidoczny, ale porusza się bardzo szybko, co można zobaczyć oglądając bakterię w ciemnym polu widzenia w roztworze płynu. Krętek znajduje się w wydzielinach płciowych oraz we krwi w pewnym okresie zakażenia, dlatego najczęściej do przeniesienia bakterii dochodzi na drodze kontaktów płciowych i drogą pionową z matki ciężarnej na dziecko."

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
GL1zdA | 13.12.2011 14:02#27

Gdy ponad 13 lat zaczynałem z RedHatem 5.1 rzeczywiście miałem wrażenie, że ten system jest w stanie powalczyć o użytkowników. Przez parę lat rzeczywiście starano się sprzedawać system, który był cywilizowany i rzeczywiście działał. Taki Corel miał całkiem ciekawą pomysł na Linuxa wsparty komercyjnym oprogramowaniem. Dziś Linux błąka się bez wizji, a na wszelkie zmiany tzw. "społeczność" reaguje histerycznie (patrz GNOME 3). Zamiast szukać nowych użytkowników, wielkim newsem jest gdy ludzie migrują z Ubuntu na Minta i z powrotem. Zapominają tylko, że system jest narzędziem, a nie metodą na spędzanie wolnego czasu. Wszelkie problemy zwala się na innych. Bo producenci sprzętu nie robią sterowników. Bo firmy nie rozwijają programów czy gier na Linuxa. Szkoda tylko, że jak Loki zaczęło portować gry, to nikt nie chciał ich kupować.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wojti. | 13.12.2011 14:04#28

Wydaję mi się że trochę więcej.
Ostatnio dużo ludzi widuję jężdząc pociągami do pracy którzy pracują na linuksach- często Ubuntu, czy bywając na uczelni, również dużo się znajdzie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
aPoCoMiLogin | 13.12.2011 14:04#29

{{Wydaje się, że w tym właśnie tkwi największy problem Linuksa - brak zrozumienia dla tego, że korzystanie z komputera powinno być proste, łatwe i przyjemne.}}

Cieszę się Panie Tomku że nie pracuje Pan nigdzie indziej prócz DP, bo w takim rządzie już nam ludzi którzy rzekomo znają powód dlaczego jest źle, wcale nie brakuje. Mamy ich tam nadmiar.

Gdyby linux był dokładany do każdego jednego sprzedanego komputera, jak to ma miejsce z windowsem, byłoby inaczej. Ale linuks nie musi być wciskany, jak to ma miejsce z windowsem - kup komputer w mediamakt chociażby bez windowsa - możesz wówczas nazywać się szczęściarzem. Apple z kolei to jest system który jest integralną częścią ich konkretnego sprzętu. Czyli podobnie jak windows, z tym że windows jest instalowany na byle czym.

Linuks natomiast, praktycznie w większości przypadków, trzeba sobie samemu zainstalować. Trzeba o nim wiedzieć, mieć jakieś pojęcie aby móc go zainstalować. Czy to nie jest o wiele lepsze osiągnięcie niż w przypadku windowsa/apple ? Zwłaszcza że nigdzie się tego linuksa nie reklamuje i nie robi się ludziom tymi reklamami z mózgu sraki?

{{Gemius w nagłówku twierdzi, że jest to system dla zaawansowanych użytkowników Internetu. Czy aby jednak na pewno?}}

Oj chyba jednak na pewno, skoro nawet sama redakcja DP korzysta z linuska na routerze, już nie mówiąc o tym że linux króluje jako serwer. A wiadomo takim serwerem nie zarządza byle użytkownik, a właśnie zaawansowani użytkownicy internetu.

Mało tego, wielu użytkowników linuksa zmienia user agenta w przeglądarce, aby móc korzystać z różnych serwisów, zarezerwowanych tylko dla maków/windowsów. Więc te statystyki nie odzwierciedlają nawet w połowię tego ilu jest użytkowników linuksa.

Felieton beznadziejny. Zresztą niczego więcej się po Panu spodziewać nie mogłem. Oczywiście nie mógł Pan zsumować danych z komputerów, z urządzeniami mobilnymi, bo wtedy już nie mógłby się Pan czego doczepić i nie było by trollowania w felietonie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemor25 | 13.12.2011 14:06#30

Jak ktoś blokuje Gemiusa to wtedy ranking Gemiusa jest lekko przekłamany. Ciekawe jaki procent uzytkowników linuksa blokuje Geniusa i inne podobne strony.

Avatar
REUSUS (niezalogowany) | 13.12.2011 14:08#31

Myślę, że news był troszeczkę za bardzo osobisty ; ). To ja też będę :P ... Używam openSUSE od 10 lat. 10 lat temu to była tragedia, mimo, że jako jeden z pierwszych posiadał scentralizowane centrum klikalnej konfiguracji, to były inne problemy związane chociażby z pendrivami czy ZIPami. Teraz już tego nie ma. Linux jest mega prosty w obsłudze, problem jednak w tym, że wszystkie grupy wypuszczające daną dystrybucję nie są w stanie dobrze zrobić ostateczny produkt. Ubuntu próbuje na siłę uprościć korzystanie z komputera, z kolei openSUSE za bardzo je komplikuje.

Np. co zawsze robię zaraz po instalacji? Migruję z poprzedniej wersji ustawienia, konfiguruję desktop, który domyślnie jest mało funkcjonalny. Zmieniam skórki systemu, skróty klawiaturowe, dodaję to i owo na pulpit (np. plasmoidy). I dopiero wtedy zasiadam do normalnej pracy. I tak raz w roku, kiedy wychodzi kolejna wersja systemu ; ).

Brak tutaj dystrybucji, która by połączyła prostotę z odrobiną większą funkcjonalnością.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
mavelle | 13.12.2011 14:08#32

Nie przesadzajmy, Ubunciak/Mint nie jest taki straszny w użytkowaniu, jak go tutaj "malują" ;)

Avatar
bobik314 (niezalogowany) | 13.12.2011 14:11#33

Windows łatwym systemem operacyjnym? Przepraszam, ale właśnie z tego powodu - łatwość, intuicyjność, prostota - przez 90% czasu używam linucha. Te 10% to głupie wymagania klientów, oraz gry.

Jestem programistą, tak przy okazji.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
parasite85 | 13.12.2011 14:16#34

Linuks? To jest największa porażka.....marketingowa. System jest świetny - stabilny, szybki, wolny (mam na myśli wolność w ustawianiu go - można wszystko). Najlepiej by było, gdyby wszystkie aplikacje uruchamiały się zarówno na Windowsie jak i MAC OS i Linuksie - wtedy będzie można mówić o konkurencji.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sunbeam96 | 13.12.2011 14:18#35

@parasite85 | 13.12.2011 14:16
GNU/Linux nie ma być hitem marketingowym.

Poza tym, nie wiem jak wy, ale ja cały syf ze stron blokuję (JS, Google Analytics, Gemius).

Avatar
skinhead77 (niezalogowany) | 13.12.2011 14:21#36

Szanowna Redakcjo. Kiedy w końcu przestaną być tolerowane na głównej stronie takie wpisy Pana "Wieloplatwormowca". Ja jak nie potrafię czegoś zrobić w jakimś systemie operacyjnym to nie wylewam swoich żalów publicznie, że twórcy tego systemu wykazują "brak zrozumienia dla tego, że korzystanie z komputera powinno być proste, łatwe i przyjemne".

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.12.2011 14:23#37

@tomekb
"Do linuksowego serwera można przecież dostać się z dużo przyjemniejszego środowiska pracy, jak Windows lub Mac OS."
Mimo poprawnego ustawienia locali oraz kodowania znaków w konsoli często miewam problemy z pracą poprzez putty (o cmd to już w ogóle nie wspomnę).
Tekst generalnie się rozjeżdża, pojawiają się znaki, których być nie powinno. Przy lokalnej pracy przez np. gnome-terminal nie doświadczyłem takich problemów.
Problem nie jest tak znaczący przy zwykłym korzystaniu z konsoli, jakiś czynnościach administracyjnych, ale jest uporczywy w pracy z narzędziami do przetwarzania tekstu/przetwarzania języka naturalnego.
Jaki sposób zdalnego dostępu poleca Pan do takiej pracy z narzędziami takimi jak grep/sed/awk, perl/python/ruby, openfst, morfologik, utt (tok, lem, sen, ser, kot, ...), itd.?
Dodam, że to wszystkie te narzędzia pracują w trybie tekstowym, więc wolałbym uniknąć takich wynalazków jak zdalne X11 (ssh -X), (x)rdp, FreeNX czy VNC.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Ave5 | 13.12.2011 14:23#38

"równoMIERNYM"

Ja rozumiem, felieton, autor pisze co myśli, ale takie zabiegi stylistyczne to już serio poziom Faktu :]

Przestaję czytać felietony, szkoda czasu.

Avatar
Animon (niezalogowany) | 13.12.2011 14:25#39

"w ciągu ostatnich 5 lat liczba odsłon stron internetowych generowanych przez użytkowników Linuksa wzrosła w Polsce o 40%! Dla tych, którzy nie łapią ironii - to oczywiście drwina, bo udział ten od lat nie przekracza jednego procenta i utrzymuje się na w miarę stałym, równoMIERNYM można powiedzieć, poziomie. W latach 2007-2009 był na poziomie 0,5%, ostatnio skoczył do 0,7%."

40% z 0,5% to 0,2%. 40% z 50% to 20%. Oczywiście dla tych, którzy nie znają procentów, nie ma to żadnego znaczenia. Byleby tylko szukać dziury w całym i na siłę tworzyć sensacje, gdzie ich nie ma - prawda redaktorzyno? ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SweetDreams | 13.12.2011 14:25#40

Przecież Linux jest taki super, stabilniejszy od Windows, działa na wszystkim, jest za darmo, ma mnóstwo oprogramowania a i tak tego prawie nikt nie chce. Dlaczego?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pilarek | 13.12.2011 14:26#41

Jest Tomek, są pomyje na Linuksa :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
mavelle | 13.12.2011 14:26#42

Ja od przyszłego roku składam nowego kompa i przechodzę na Ubunciaka.
Win XP jest moim ostatnim OS'em z rodziny Windowsów.

Avatar
Whitenegger (niezalogowany) | 13.12.2011 14:28#43

Szanowny autorze skoro z Linuxa nie korzysta się prosto, łatwo i przyjemnie to dlaczego DP korzystają z Vyatty, która przy takim Ubuntu to kosmos? Czemu nie wykorzystany zostanie Windows skoro taki prosty, łatwy i przyjemny? Może nie jest taki jak się go opisuje?

Avatar
Whitenegger (niezalogowany) | 13.12.2011 14:30#44

SweeteDreams - "Przecież Linux jest taki super, stabilniejszy od Windows, działa na wszystkim, jest za darmo, ma mnóstwo oprogramowania a i tak tego prawie nikt nie chce. Dlaczego?"

Dlatego, ze jeszcze nie zrobili na niego wirusów, trojanów i innego świństwa pomagającemu zwykłemu użytkownikowi prawidłowe korzystanie z komputera?

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.12.2011 14:32#45

@SweetDreams
"Przecież Linux jest taki super, stabilniejszy od Windows, działa na wszystkim, jest za darmo, ma mnóstwo oprogramowania a i tak tego prawie nikt nie chce. Dlaczego?"
A kto powiedział, że jest taki super? Nie wierz w te bzdury.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
JanStefan | 13.12.2011 14:33#46

"Udało mu się trafić do wielu zwykłych konsumentów, chociaż wydaje się że szczególną formą sympatii darzą go właśnie miłośnicy otwartych rozwiązań." - tu mowa o Androidzie.

Jak ja nie lubię jak ktoś wysnuwa wnioski z niczego. To niezbyt dobrze świadczy o inteligencji danego człowieka.

Odnośnie tego stwierdzenia zadam pytanie. Jak Ci się wydaje ile osób używających telefony komórkowe z androidem jest świadom samego pojęcia jak "wolne oprogramowanie"?

Co do ostatnich Twoich felietonów, hmm może i prowokują do pisania komentarzy, może nawet wzrasta liczebność odwiedzin DP, ale niezbyt dobrze świadczą o inteligencji redakcji.

Jestem tylko ciekaw, jak długo owa strategia będzie przynosić zyski.

Świat Linuxa jest specyficzny - nie jestem wielbicielem tego systemu, ale znam jego specyfikę i muszę stwierdzić, że owe metody badawcze w przypadku badania rynku związanego z Windowsem powinny być inne. Dlaczego?

A no głównie dlatego, że osoby używające Linuxa lubią w nim grzebać, a także blokować takie usługi jak JS, Google Analytics, Gemius, co innego z użytkownikami Windows, którzy to po prostu mają system i użytkują go do czasu kiedy należy zrobić format i ponownie go zainstalować ;)

Pozdrawiam i życzę dużo szczęścia, chociaż z takim podejściem to chyba niemożliwe.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.12.2011 14:35#47

@Whitenegger
"Szanowny autorze skoro z Linuxa nie korzysta się prosto, łatwo i przyjemnie to dlaczego DP korzystają z Vyatty, która przy takim Ubuntu to kosmos? Czemu nie wykorzystany zostanie Windows skoro taki prosty, łatwy i przyjemny? Może nie jest taki jak się go opisuje?"
A od kiedy Vyatta jest przeznaczona na desktop?
Przecież w DP właśnie tak korzystają z Linkusa, jak autor to opisuje - czyli zdalnie.
Na komputerach stacjonarnych czy laptopach mają Windows czy ewentualnie Mac OS X a jedynie łączą się zdalnie z systemami serwerowymi czy "routerowymi".

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemor25 | 13.12.2011 14:36#48

Dla każdego setnego komentarza piwo gratis powinno być :)))

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
JanStefan | 13.12.2011 14:39#49

A właśnie, te wykresy patrząc z nieco innej strony tak naprawdę ukazują wysoką świadomość użytkowników Linuksa którzy to blokują dostęp JS, Google Analytics, Gemius,.. Czyli jeżeli tam % spadają to wzrasta świadomość użytkowników Linuksa, broniący dostęp do swoich informacji.

Pozdrawiam ;)

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.12.2011 14:40#50

@JanStefan
"Świat Linuxa jest specyficzny - nie jestem wielbicielem tego systemu, ale znam jego specyfikę i muszę stwierdzić, że owe metody badawcze w przypadku badania rynku związanego z Windowsem powinny być inne. Dlaczego?
A no głównie dlatego, że osoby używające Linuxa lubią w nim grzebać, a także blokować takie usługi jak JS, Google Analytics, Gemius, co innego z użytkownikami Windows, którzy to po prostu mają system i użytkują go do czasu kiedy należy zrobić format i ponownie go zainstalować ;)"
Na desktopie Linuksa używają przeważnie zwykli użytkownicy (uwaga: to zdanie nie oznacza: "na desktopie zwykli użytkownicy używają przeważnie Linuksa"). Ich świadomość technologii nie odbiega wiele od świadomości użytkownika Windows.

Avatar
b0mbaj (niezalogowany) | 13.12.2011 14:40#51

No coz... pierwszy raz z Linuxem mialem do czynienia w szkole sredniej, czyli przed 98. Zainstalowalem Red Hata bodajrze 6 z KDE. Wygladal lepiej niz Windows 98 :) mial podstawowe programy. Ale nie pozostal na dlugo w systemie, bo choc mial sterowniki do zajefajnej karty muzycznej Gravis Ultrasound PnP, to cos powodowalo, ze sie nie chcialy zaladowac - wyskakiwal problem z portem gier...

Obecnie widzialem Ubuntu, openSUSE, Mandrive, i inne juz wygladem lekko odstaja od Windowsa 7, choc najnowsze KDE mi sie podoba, choc Gnome tez jest wizualnie ok. Wciaz te systemy zawieraja przydatne podstawowe programy.

Mimo ze niektore dystrybucje sa lzejsze dla przecietnego czlowieka, to wciaz konfiguracja jest ciut trudniejsza niz Windowsa... poza tym ktos kto ma problemy, zawsze moze zawolac "specjaliste" z osiedla... z Linuxem jest gorzej.

Choc najgorszy jest brak wsparcia finansowego... Gdyby Micro$$$oft nie forsowal wszedzie gdzie sie da swojego systemu, gdyby za tym nie stala potezna kasa, to kto wie jak by bylo... pewnie nie byloby DirectX, gry pewnie by dzialaly na OpenGL, bylby pewnie mniejszy problem z przenoszeniem gier pomiedzy platformami...

Inna sprawa sa tworcy sprzetu... Co do bardziej egzotycznego sprzetu brak sterownikow - gdyby chociaz udostepnili jakims programistom kod, to pewnie by ci napisali co trzeba... Jeszcze pare lat temu nie bylo sterownika do HP LaserJet 1020, czy nie jakiegos egzotycznego sprzetu...

Kolejna sprawa to poziom swiadomosci/edukacji mlodego pokolenia... Nikt w zasadzie nie uczy o Linuxie, nikt nie pokazuje alternatyw... co prawda w programie nauczania w zawodzie technik informatyk jest co nieco, ale powinni sie uczyc o tym wszyscy... Pracowalem chwile jako informatyk w pewnej firmie no i chcialem zainstalowac OpenOffice, ale gdy okazalo sie ze ikonki wygladaja pracownica wpadla w "histerie", ze ona nie wie co to, nie wie jak obslugiwac... no brak komentarza...

Osobicie kibicuje Linuxowi, bo dla przecietnej pani Kowalskiej, ktora chce sprawdzic poczte, wejsc na allegro, poogladac forki znajomych, napisac przepis na placek w edytorze Linux w zupelnosci wystarczy :) Tylko, zeby byli jeszcze ludzie, ktorzy pomogli by pani Kowalskiej w przypadku nietypowych problemow....

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dmag | 13.12.2011 14:41#52

Statystyki jakie są, takie są - nie zależą od autora felietonu, a skoro to felieton, to wplatanie w tekst własnego zdania jest przecież na miejscu i nie o to chodzi, żeby wszyscy się z nim zgadzali. Jak ktoś chce, może swój kontrapunkt przedstawić na blogu i wątpię, żeby redakcja blokowała taką rzeczową polemikę. Poza tym, jak kogoś denerwuje samo pojawienie się felietonów na stronie głównej portalu, może skorzystać z nowej funkcji filtrowania treści (rozwijane menu na dole strony - swoją drogą takie mało widoczne i nieatrakcyjne).

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.12.2011 14:41#53

@tomekb
"Do linuksowego serwera można przecież dostać się z dużo przyjemniejszego środowiska pracy, jak Windows lub Mac OS."
Mimo poprawnego ustawienia locali oraz kodowania znaków w konsoli często miewam problemy z pracą poprzez putty (o cmd to już w ogóle nie wspomnę).
Tekst generalnie się rozjeżdża, pojawiają się znaki, których być nie powinno. Przy lokalnej pracy przez np. gnome-terminal nie doświadczyłem takich problemów.
Problem nie jest tak znaczący przy zwykłym korzystaniu z konsoli, jakiś czynnościach administracyjnych, ale jest uporczywy w pracy z narzędziami do przetwarzania tekstu/przetwarzania języka naturalnego.
Jaki sposób zdalnego dostępu poleca Pan do takiej pracy z narzędziami takimi jak grep/sed/awk, perl/python/ruby, openfst, morfologik, utt (tok, lem, sen, ser, kot, ...), itd.?
Dodam, że to wszystkie te narzędzia pracują w trybie tekstowym, więc wolałbym uniknąć takich wynalazków jak zdalne X11 (ssh -X), (x)rdp, FreeNX czy VNC.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
mavelle | 13.12.2011 14:42#54

przemor25

Bez piwa i innych %, lepiej nie czytać komentarzy ;)

Avatar
kamilek687 (niezalogowany) | 13.12.2011 14:46#55

Ja tam nie zamierzam wszczynać żadnej wojny, ale 1. Wszyscy gadają na microsoft, a od powiedzmy 6 lat używają linuksa, czy patrzyliście co się zmieniło w windows 7? Używał go jakiś użytkownik linuksa dłużej niż 15 minut, żeby tak gwałtownie oceniać? 3. Wiem, że napewno są takie osoby i takich z góry przepraszam. nazywanie trolowaniem zdania, że linux nie jest to system, który stawia na wygodę to lekka przesada, bo tak faktycznie jest i padło tutaj kilka takich głosów. 4. Z windowsem możemy w sposób przyjazny zapoznać się ze strukturą systemu operacyjnego bez wchodzenia w konsolkę, a linux? No cóż, albo używasz tego co daje ci interfejs graficzny i komputer jest dobry do przeglądania poczty, względnie tego co tam doinstalujesz i możesz w to klikać, chodzić po tym klawiaturką. Natomiast jeśli chcesz zacząć grzebać bardziej w systemie, w strukturze plików, ustawieniach, to konsolki na 99,9 procenta nie unikniesz. W windows wiersz poleceń działa to równolegle, a dla wielu aplikacji pisane są manuale dla gui jak i dla cmd. Ciągle słyszymy, że w linux załatano to, czy tamto, dodano coś takiego, czy innego. co z tego, skoro 90 procent tych zmian jest poza sceną i zwyczajny user tego nie widzi? Teraz wszystkie dystrybucje, a raczej ich producenci powinni skupić się na rozwoju gui, przyjaznych komunikatów, itd. wtedy napewno ma ten system szansę na dynamiczny wzrost użytkowania masowego. A tak to linux pozostanie nietyle elitarnym systemem, co mocnym w pewnych kręgach, serverowym, ale napewno nie wygodnym, szybkim i dobrym do użytku bez większego wgłębiania się w strukturę systemu plików. Np. w windows jest dużo mniejszy odsetek plików bez rozszerzeń niż w linux, a ja lubię mieć w konsolce po tej kropce jakieś informacyjne chociaż rozszerzenie. i wiele, wiele innych. piszecie o trolowaniu, ale jakoś nie widzę już tutaj wpisów od useruw windowsa, że linux to gó*** itp. A ciekawa wymiana poglądów nie zaszkodzi. Artykuł jest swego rodzaju prowokacją, ale do dyskusji, nie wojny i wyzwisk, czy trolowania, jak niektórzy wolą tę nazwę. Pozdrawiam wszystkich pozytywnie, Długoletni user windowsa i początkujący linuksowiec. Uważam, że oba te systemy warto mieć zainstalowane, mimo wszystko.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
hiropter | 13.12.2011 14:47#56

Moim skromnym zdaniem główną bolączką Linuksa jest jego rozdrobnienie... Miliony bibliotek, których nazwy w większości nic nie mówią. Mnogość interfejsów użytkownika. Problem ze stabilnością wywołane słabym wsparciem producentów sprzętu - głównie kart graficznych. Ogólny brak wizji na przyszłość - i tu króluje Ubuntu, bo nie ma to jak zagwozdka, którego playera uczynić domyślnym. Zbyt częste wydania (są oczywiście "long playery" z backportami - gównie przeglądarek), ale jak to później zaktualizuj, jak po trzech latach jest to już zupełnie inny system. Kompatybilność wsteczna też dość mocno kuleje, co zazwyczaj widać po cenach wsparcia komercyjnego softu do specjalistycznych zadań. Ogólnie można by pisać jeszcze dość dużo.

W sumie na dzień dzisiejszy brakuje mi dystrybucji kompaktowej, w której oprogramowanie dobrane jest solidnie. Gdzie nie liczy się liczba pakietów w repozytorium, a ich jakość i solidność. Która, zarazem, jest łatwa i przyjemna w obsłudze, nie dając przy tym miliarda opcji konfiguracyjnych, w stylu "rogi okien zaokrąglone czy proste, a może skośne". Dla mnie najważniejsze jest by system działał prawidłowo, bez ciągłego grzebania w nim... Jak to mówią zainstaluj i zapomnij...

Avatar
LinuxTakAleNieWTakiejFormie (niezalogowany) | 13.12.2011 15:01#57

Próbowałem wielokrotnie przejść na Linuxa. Niestety zawsze wracałem do Windowsa ponieważ:

- Linux na niezbyt przemyślaną i dopracowaną szatę graficzną. Jak dla mnie jest zwyczajnie brzydka (szczególnie menu start, odpowiednik mojego komputera i ikony). Stary Windows XP bez tych wszystkich nowoczesnych efektów przy Linux'ie wydaje się nowoczesny.

- Jego konfiguracja jest tragiczna a gdy już się za nią ktoś zabierze to przeważnie w pewnym momencie system przestaje się uruchamiać. Zapewne dlatego że aby zainstalować jakiś program trzeba doinstalować dodatkowe biblioteki.

- Nie podoba mi się że instalacja wymaga tworzenie dwóch specjalnych partycji dla samego systemu i jednej dla programów. Próba samodzielnego ustawienia instalatora kończy się brakiem możliwości instalacji. Najlepiej cały czas klikać dalej i nic nie zmieniać to się zainstaluje i będzie działał stabilnie.

- Użycie starego Dos'owego Ghosta do zrobienie obrazu partycji nic nie pomoże bo po awarii nie można przywrócić partycji. Tu przyznam że zrobiłem obraz tylko partycji systemowej bo uznałem że ta wymiany jest tymczasowa i nie wpływa na system (coś jak dodatkowa pamięć ram).

- Brakuje czegoś takiego jak wbudowanego Windows installer. Po prostu klikamy na pobrany program i się instaluje.

- Problem ze sterownikami zwłaszcza na laptopach to duży problem który odstrasza.

- Nie podoba mi się również że na każdym kroku widać iż szata graficzna jest nakładką na konsolę. Przy samym uruchamianiu systemu w pierwszej kolejności pojawiają się literki i komendy trwające nawet ułamek sekundy a następnie uruchamia się graficzna wersja systemu. Do tego ekran często miga przy uruchamianiu. Później jest już ok.

A wasze jakie są spostrzeżenia? Pytam niedoświadczonych i nowych użytkowników bo system powinien być dla wszystkich a nie tylko dla wąskiego grona intelektualistów i pasjonatów..

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
e X t 7 3 | 13.12.2011 15:03#58

Te dane są według mnie "nie do końca" prawdziwe. Linux, jako platforma desktop ma znacznie większy udział ... nawet biorąc pod uwagę niezbyt przychylne kryteria typowania próby:

http://en.wikipedia.org/wiki/Usage_share_o...erating_systems
http://www.w3schools.com/browsers/browsers_os.asp
http://www.netmarketshare.com/

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bartek46op | 13.12.2011 15:04#59

Zaawansowani użytkownicy internetu, hmm ;-) ostatnio ja zauważam tendencję, że coraz więcej gimnazjalistów myśli, że używając Ubuntu są kimś 'lepszym' od pozostałych używających Windows czy też Mac OS X. To jest śmieszne, nikt poważny nie ocenia drugiego człowieka (jego kompetencji jak i jego samego) na podstawie tego jakiego systemu operacyjnego używa.

Avatar
skinhead77 (niezalogowany) | 13.12.2011 15:10#60

"Poza tym, jak kogoś denerwuje samo pojawienie się felietonów na stronie głównej portalu, może skorzystać z nowej funkcji filtrowania treści (rozwijane menu na dole strony - swoją drogą takie mało widoczne i nieatrakcyjne)."
Tylko, że ta filtracja nie dzieła pod żadnym systemem i przeglądarką których używam. Po za tym felieton felietonem ale jest jest jeszcze regulamin Dobrych Programów z którym wpisy Pana Bryji ostatnio nie maja dużo wspólnego (np android i Radio Maryja). Redaktorów regulamin nie obowiazuje?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pilarek | 13.12.2011 15:15#61

@hiropter

"Miliony bibliotek, których nazwy w większości nic nie mówią."

A mówi Ci coś nazwa tej biblioteki w Windows? lwpftmi.dll

"Mnogość interfejsów użytkownika."

To chyba raczej spory plus.

"nie ma to jak zagwozdka, którego playera uczynić domyślnym."

Kolejna zaleta przedstawiona przez Ciebie jako wada - zresztą na Windows też jest sporo playerów.

Nie chcesz się bawić w ustawianie zaokrągleń rogów okna? To proste, nie rób tego i korzystaj z domyślnych ustawień. :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
RaveStar | 13.12.2011 15:15#62

Dlatego Ja np. mam cały czas UA Windows. Na Fx i Chrome.
Chyba mnie M$ nie pozwie za sztuczne zawyżanie statystyk?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
killer6 | 13.12.2011 15:18#63

Mi się wydaje, że ta cała kłótnia co jest lepsze linux czy windows jest bezsensu. To tak jak by dwoje facetów kłóciło się o samochód.
- No mój ma 3 konie więcej
- A mój wychodzi z zakrętów szybciej o 0,3 sekundy

Ale i ten i ten posiada 4 koła i kierownice. Różnią się szczegółami. Tak samo jest z systemami. Co za różnica którego używacie? Każdy ma własną wole i wybiera to co mu się podoba najbardziej.

Avatar
skinhead77 (niezalogowany) | 13.12.2011 15:19#64

A dlaczegoż to Panie Tomaszu Bryja nie umieścił Pan statystyk dotyczących tak przyjaznych użytkownikowi systemów z logiem jabłuszka. Sprawdziłem - w Polsce są takie same jak i systemów bazujących o jądro Linuxa

Avatar
skinhead (niezalogowany) | 13.12.2011 15:31#65

@LinuxTakAleNieWTakiejFormie
"Nie podoba mi się że instalacja wymaga tworzenie dwóch specjalnych partycji dla samego systemu i jednej dla programów."
Czy to co Ty instalowałeś to na pewno był linux? W linuchu można ustawić oddzielne partycje na programy ale wcale nie trzeba (po Windowsem przecież tez można).

Avatar
Animon (niezalogowany) | 13.12.2011 15:33#66

@dmag
"jak kogoś denerwuje samo pojawienie się felietonów na stronie głównej portalu, może skorzystać z nowej funkcji filtrowania treści"

Tylko że filtrowanie nie działa na to, co wyświetla się w kanale RSS. W RSS pojawia się wszystko, co zostało wrzucone do aktualności - nawet głupie felietony, które nie są warte strony głównej.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Deliryk | 13.12.2011 15:35#67

Nie używam ani Linuxa ani smartphona z Androidem.
Ale jakoś nie potrafię znieść pretensjonalnego tonu artykułów ostatnio na d.p. Pan autor nie lubi czegoś? To wyłącznie jego osobisty problem. Jak nie potrafi sobie z nim poradzić to niech się nie bierze za "dziennikarstwo".

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
tomilipin | 13.12.2011 15:37#68

Szanowna redakcjo, informuję, że nie jestem zadowolony z poziomu pojawiających się ostatnio na portalu newsów. W zasadzie niektóre z nich nie są już informacyjne, a prezentują subiektywną opinię autorów - takie rzeczy na blogu, na głównej proszę o rzetelne informacje a nie widzi-mi-się autora. Najgorsze jest to, że najczęściej autorzy jeżdżą po Linuksie/Androidzie - tylko czekam na "news" zachwalający Windows, to byłoby wręcz jak wisienka na torcie potwierdzająca od dawna snutą teorię na temat bliskiego związku dobrychprogramów z Microsoftem. Z resztą już nieraz było to wam wytykane...

W skrócie: na głównej informacje, a nie drwiny z Linuxa.

Avatar
Saffo (niezalogowany) | 13.12.2011 15:38#69

Brawo dla autora i faktycznie napisał prawdę :)
Największym problemem i porażką linux jest nadmierna ilość dystrybucji na laptopy co zarazem jest gwożdziem do trumny i brakiem zainteresowania.
Dodatkowe inne problemy również nie sprzyjają wzrostowi popularności a sami użytkownicy i środowisko mocno skłócone i agresywnie nie przyjazne dla nowych osób.
Więc ludzie wolą jednak kupić MSwin. lub OSX z laptopem i dostać przyjazny system i pomoc profesjonalnych doradców i wszystko działa z aktualizacją przez kilka lat bez problemów i straty czasu..:)

Avatar
MoD (niezalogowany) | 13.12.2011 15:43#70

Jako drugi system jeszcze ujdzie, ale nie wyobrażam sobie mieć samego linuksa. Ale polecam uwagę Mageia Linux.

Avatar
Whitenegger (niezalogowany) | 13.12.2011 15:55#71

Anonim -"Przecież w DP właśnie tak korzystają z Linkusa, jak autor to opisuje - czyli zdalnie.
Na komputerach stacjonarnych czy laptopach mają Windows czy ewentualnie Mac OS X a jedynie łączą się zdalnie z systemami serwerowymi czy "routerowymi"."
Pokaż mi jak łatwo i przyjemnie i prosto administrują za pomocą tych systemów, które wymieniłeś? Daj link do jakiegokolwiek źródła pokazujacego DP-owców "klikających" ustawienia Vyatty. A także, że administrowanie spod Windowsa, Maca różni się od Linuxowego wydawania poleceń administracyjnych Vayatcie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dhor | 13.12.2011 15:56#72

Wybitny, merytoryczny artykuł przepełniony fachowymi spostrzeżeniami i obezwładniającą puentą.

'Lepiej przez jeden dzień być lwem, niż całe życie owcą', powiedziałem sobie parę lat temu, robiąc ostateczny format ostatniej partycji z katalogiem /Windows.

Dziś już mam nieco siwą grzywę, ale sobie chwalę :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Jaahquubel_ | 13.12.2011 15:57#73

@LinuxTakAleNieWTakiejFormie (niezalogowany) | 13.12.2011 15:01
"- Brakuje czegoś takiego jak wbudowanego Windows installer. Po prostu klikamy na pobrany program i się instaluje."
Proszę uprzejmie:
http://www.dobreprogramy.pl/Jaahquubel_/Instalacja-programow-w-Linuksach-cz,2259...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Malkolm | 13.12.2011 16:05#74

"Linux jest dla osób świadomych tego co robią"

Bardziej "błyskotliwej" tezy to już dawno nie miałem wątpliwej przyjemności przeczytać. W takim razie Mac dla kogo jest? Może dla astronautów?
Poziom komentarzy, głównie ludzi mających duże mniemanie o sobie właśnie z powodu używania tego unixo-podobnego systemu, jest żałosny. Trudno się w ogóle w jakikolwiek sposób do tego odnieść. Tym bardziej, że osoby reklamujące ten system 24h za pośrednictwem tego portalu masowo bełkoczą pisząc jako osoby niezalogowane. Litości..

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 13.12.2011 16:06#75

Kolejny bezmózgi idiota, wpędzający społeczeństwo w coraz większą nerwicę dla swoich "cennych" 30 srebrników.

A teraz szanowny panie "redaktorze" Tomaszu oraz Redakcjo, pocałujcie mnie w ... nos. Witam na rynku kolejny rozwalacz mózgów. I zgodnie z waszymi staraniami - życzę dużo wojen, dużo trollowania i wyzwisk oraz innego szamba w komentarzach.
Żegnam.

Avatar
skinhead77 (niezalogowany) | 13.12.2011 16:07#76

@Saffo
"ludzie wolą jednak kupić MSwin. lub OSX z laptopem i dostać przyjazny system i pomoc profesjonalnych doradców i wszystko działa z aktualizacją przez kilka lat bez problemów i straty czasu..:)"

Tylko,że w przytoczonych statystykach jest tyle samo użytkowników systemów bazujących na jądrze linuxa co systemów firmy Apple.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
JanStefan | 13.12.2011 16:09#77

@Anonim
Ja ogólnie bym był daleki od podziału na grupy tj. zwykli użytkownicy Linuksa, i cała reszta?

Ja nie wywyższam jednego nad drugim, po prostu dla mnie to specyficzny rynek i trzeba dostosować do niego specyficzne metody badawcze.

Zresztą, dodatkowo co tak naprawdę oznacza to czy coś jest popularne czy nie? Z pewnością nie świadczy to o jakości danego produktu. iPhone jest dość popularny mimo wszystko jest wypuszczany z bublami jak połączenie dłonią anteny wi-fi z anteną.

Pozdrawiam

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
torello | 13.12.2011 16:09#78

Linux jest super. To, że jest kilka dystrybucji, to raczej zaleta, a nie wada. Każdy może wybrać. Problemy z konfiguracją? To już przeszłość. Wszystko działa od początku. Lubisz grzebać w systemie? Właśnie Linux stwarza o wiele większe pole do popisu dla takich pasjonatów. Na laptopie HP Pavilion dv6000 mam 2 OS: Vista 32 Home Premium i Ubuntu 10.04. Laptop pracuje jako stacjonarny, ale i nawet do WI-FI są sterowniki, które Linux sam zaproponuje. Uważam, ze to właśnie Linux jest bardziej przyjazny, bezpieczny i stabilniejszy. Instalacja i odinstalowywanie oprogramowania to pestka. Szybkość działąnia - kapitalna. Uruchamianie się - 20 sek, zamykanie- 5 sek. Proszę niech te osoby, które narzekają, że Linux jest trudny w obsłudze GUI i mało czytelny w zagłębianiu się w system, przypomną sobie początki Okienek: Win 3.11 to dopiero była wyższa szkoła jazdy. Później Win95, Win98, itd. Czy od razu było łatwo obsługiwać? Wszystkiego należało się uczyć. I tak jest z Linuxem. Nawet dziwię się, jak to możliwe, ze taki kawał dobrej pracy dostajesz za darmo: system ma wszystko co potrzebne do korzystania z kompa i netu. Jedynym minusem, sprawiającym, że tylu użytkowników wciąż trzyma się kurczowo Windowsa jest ogromna ilość gier ;) Sam do takich należę :D

Avatar
Whitenegger (niezalogowany) | 13.12.2011 16:11#79

hiropter - "Zbyt częste wydania (są oczywiście "long playery" z backportami - gównie przeglądarek), ale jak to później zaktualizuj, jak po trzech latach jest to już zupełnie inny system. Kompatybilność wsteczna też dość mocno kuleje, co zazwyczaj widać po cenach wsparcia komercyjnego softu do specjalistycznych zadań."
2 rzeczy wynikają z tego wpisu: 1. Windows w przeciwieństwie do Linuxa potrafi całość systemu i oprogramowania uaktualnić :D i 2. Windows mimo upływu czasu i aktualizacji to cały czas jedno i to samo XP->Vista->7. Ciekawe.
"Moim skromnym zdaniem główną bolączką Linuksa jest jego rozdrobnienie... " A tak przy okazji ile wersji jest Windows? Skoro jest jeden to po co rozróżniać na np. Basic, Mobile czy jakies inne super turbo?
"Która, zarazem, jest łatwa i przyjemna w obsłudze, nie dając przy tym miliarda opcji konfiguracyjnych, w stylu "rogi okien zaokrąglone czy proste, a może skośne"."
I dlatego nigdy nie kupisz auta bardziej skomplikowanego od maluch, bo po co Ci regulacja fotela, kierownicy, klima i inne zbędne pierdoły utrudniające prowadzenie samochodu. ;)

Avatar
Blady Zenek nagina (niezalogowany) | 13.12.2011 16:13#80

Artykuł po prostu głupi.
1. Przy odpowiedniej reklamie i inżynierii społecznej można ludziom sprzedać dowolny szajs.
2. Pod warunkiem, że nie wymaga IQ powyżej 70
3. Dlatego w 99,9% sprzedawanych PC-tów i Note/Netbooków umieszcza się Windę lub iOs'a
4. Dlatego również wielką popularnością cieszą się audiobooki, bo nie wymagają umiejętności czytania
5. Wnioski:
6. Świat stoi na wyzysku idiotów przez cwaniaków i tak będzie zawsze
7. Amen

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
trux | 13.12.2011 16:20#81

Tomku B, co z moim GNU/Linuksem jest nie tak, że prócz robienia aktualizacji raz na jakiś czas jest praktycznie bezobsługowy i bezawaryjny?
Przyznam, że bardzo mi brakuje MS Windowsa z pierdyliardem informacji:
baza wirusów została zaktualizowana, coś działa lub nie działa, pamięć usb można bezpiecznie usunąć, itp itd, plus wiecznie zmienia się GUI (XP, Vista, Windows 7).

PS. MMaj wracaj!!!! Pomocy ratunku! ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Banan | 13.12.2011 16:22#82

Ale wy wszyscy macie problemy.

Avatar
Blady Zenek nagina (niezalogowany) | 13.12.2011 16:22#83

Jakim cudem Linux może miec duży udział w rynku, skoro w absolutnej większości gotowych komputerów kupujemy preinstalowany Windows (lub Aplowy systemik)?! Przeciętny, niefachowy nabywca nie zamieni go przecież na linux, bo nawet nie wie jak! A w dodatku, jest taki wystraszony rozgłaszaną w internecie "trudnością" Linux'a, że traci przytomność na sam dźwięk tego słowa..!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
skiperomania1 | 13.12.2011 16:23#84

,,Wydaje się, że w tym właśnie tkwi największy problem Linuksa - brak zrozumienia dla tego, że korzystanie z komputera powinno być proste, łatwe i przyjemne,,Nie rozumiem o co chodzi!To zdanie powinno być skierowane raczej w stronę Windowsa A może się mylę?hm...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
RaveStar | 13.12.2011 16:26#85

"Więc ludzie wolą jednak kupić MSwin. lub OSX z laptopem"

Błąd kolego. Ludzie wolą kupić coś, co działa od razu. Ostatnio aktywnie śledzę portale aukcyjne i sklepy internetowe. Z tego co widzę, to nie żaden WinDOS czy inny Mikrosoft w PC, ale Android na tabletach i dużych smartfonach rozchodzi się jak ciepłe bułeczki.

Problemem Linuksa jest jego obecność (a raczej brak) na półkach sklepowych. Dużo osób nie radzi sobie z instalacją Windowsa, więc pozostaje im w pamięci, że i Linuksa trudno zainstalować. To samo z wirusami. Widział ktoś wirusa na telefon czy tablet (nie licząc windowsa)? Nie? Winą na słabą popularność Linuksa ponosi sam windows strasząc wirusami i trojanami. Do tego jeszcze ten Winszajs na komórki którego można shackować i zawirusować zwykłym SMSem. A już myślałem, że era zabójczych SMS się skończyła.http://www.h-online.com/security/news/item/Windows-Phone-vulnerable-to-SMS-attac...

Android przy wirusach automatycznie instalujących się w telefonach z Windowsem, to twierdza nie do zdobycia. A M$ specjalnie włączył sandbox i wykastrował system by takie rzeczy się nie działy. Widać kastrowanie nie do końca się udało. Skalpel niezbyt dokładnie wyciął wszystkie jajka.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
O4i | 13.12.2011 16:29#86

Przypomniałem sobie o Giskardzie z infojamy - również negatywnie odbierany na łamach tamtego Vortalu. Jak widać ludzie się nie zmieniają, trudno jeden złośliwy redaktor to jeszcze nie powód do porzucenia lektury dobrej choć niewątpliwie stronniczej strony. Być może kiedyś redakcja sama zrozumie, że Częstsze wpisy pana Tomla B. szkodzą dobrymprogramom.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MoroS | 13.12.2011 16:31#87

Kto takie g**no wpuścił na główną? To ma być tekst obiektywny i niezależny w świecie etyki dziennikarskiej? Czy może DP zaczyna się zmieniać w troll-site na miarę 4chan'a?

Tomku B.: swoje złośliwe opinie możesz sobie publikować na prywatnym blogu, a nie w głównej części portalu, gdzie powinniście być obiektywni!!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MoroS | 13.12.2011 16:31#88

Ehh... Miało być "...w świetle etyki dziennikarskiej...".

Avatar
oburzony (niezalogowany) | 13.12.2011 16:32#89

Znowu artykuł tego redaktora trolla! Może już trochę bardziej ogarnięty, ale no i tak czemu ten pan jeszcze pracuje?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
miisoo | 13.12.2011 16:35#90

A co za różnica? 1% czy 10%. Ja mam w domu kompy z linuxem i windowsem. W pracy mam linucha, a niektórzy współpracownicy kożystają z windy w pracy a lina w domu. Jedem pies. Zamiast ciesyć się różnorodnością i możliwością wyboru to fanboje znowu NARZEKAJĄ!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 13.12.2011 16:40#91

@MoroS

[[[Kto takie g**no wpuścił na główną? To ma być tekst obiektywny i niezależny w świecie etyki dziennikarskiej? Czy może DP zaczyna się zmieniać w troll-site na miarę 4chan'a?]]]

Wszystko byłoby OK, gdyby Dobreprogramy zmieniły nazwę z "portal nie tylko o oprogramowaniu" na "blog nie tylko o oprogramowaniu".

Wtedy może ten tekst by pasował jako opinia jakiegoś tam blogera. A tak to z poważnego portalu robi się fakt świata oprogramowania.

----
@Komentujący "treść" newsa

Tomek B. trolluje was wszystkich równo i dajecie się podejść jak dzieci.

Successful is successful.
http://goo.gl/5ZQYg

Avatar
kamilek687 (niezalogowany) | 13.12.2011 16:43#92

No, to masz szczęście, że z tą vistą i akurat na twoim lapku to działa. Na jednym zadziała, a na innym nie, co dzieje się dość często i to jest problem. Ja naprawdę chcę zacząć używać linuksa, ale np. nie moja wina że screenreader, nie ważne czy darmowy, czy płatny jest na windows, a na linux oczywiście darmowy, ale zdecydowanie gorszy od darmowego na windows. Oba open source, a więc gdzie jest problem? Oba skierowane do tej samej grupy userów, więc w tym przypadku teoria o finansowaniu jest błędna, chociaż wchodzą tu jeszcze inne czynniki, no , ale ja nie o tym. Jest lekko modyfikowana dystrybucja ubuntu zwana vinux, z zaimplementowanymi ułatwieniami dostępu, ale 1. System po instalacji jest w j. angielskim i o ile lokalizacja gui nie sprawia problemu, to lokalizacja manuala, komunikatów na terminalu już tak. Nie każdy przecież ten angielski znać musi. W dodatku Twórca projektu zastrzega się, że jeśli jesteś nowym użytkownikiem linuksa, chcesz go zainstalować pierwszy raz, to nie grzeb w żadnych opcjach, nie używaj aktualizacji ubuntu, bo przestanie działać ci screenreader. W windows tego mi nikt nie mówił, a zaczynałem naprawdę jako żałosny ignorant z zerem wiedzy o systemie operacyjnym. Jestem użytkownikiem, który lubi grzebać w systemie, a mimo to popsułem sobie wirtualną maszynę z vinuksem, wcale zbyt wiele nie zmieniając. a windowsa naprawdę ciężko jest roz***... bo przecież nie odrazu Kraków zbudowano, a ja nie natychmiast nauczyłem się windowsa. Niestety linuksa już tak nie mogę, bo co dystrybucja to manual, co manual, to metoda itd. Jestem power userem, ale windows nigdy nie rozsypał mi się, gdy coś zmieniłem w panelu sterowania, w przeciwieństwie do tego ubuntu linux. To jak Niewidomy user ma się tego linuksa naumieć, skoro 1. widzący mają problemy i 2. projekty które powstają dla niewidomych i innych niepełnosprawnych (a właściwie jeden, który testuję) zalecają tylko instaluj tylko i używaj tego, co jest zainstalowane, nie zmieniaj nic w konfiguracji, bo to to się rozsypie? Naprawdę mam szczere chęci, żeby przejść na linux, tzn. używać go równolegle obok windowsa, ale takie właśnie przeszkody napotykam. Niby się tego da używać, ale najlepiej właśnie administrując serverem i najlepiej tylko zdalnie, przez windowsa, wtedy jakoś to chodzi.

Avatar
Saffo (niezalogowany) | 13.12.2011 16:57#93

@"skinhead77"
Uważam że weryfikacją powinno być ilosć sprzętu z OSX sprzedanego a nie ile razy się zalogowano z distro linux lub cdlive
Fakty są takie że OSX ma około 4-5% rynku systemu sprzedanego używanego bez iOS, a Linux to tylko dryfująca wielkość 0,8% i bez dalszego wzrostu i wizji jak poprawić zainteresowanie tym systemem aby jedna dobra dystrybucja poszła do przodu.. Ubuntu coraz mocniej idzie na komercję i nowy kierunek dla mas to i życzę mu powodzenia ale za free długo nic nie da się rozdawać co ma przynajmniej konkurować z MS lub Apple i wypełnić lukę aby te systemy straciły udział...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
RaveStar | 13.12.2011 17:00#94

@TheBlackMan
"Successful is successful. "

Bo trolling is a art. ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
darjen | 13.12.2011 17:04#95

Panie Tomku gratulacje
http://tnij.org/ol9a

Avatar
Saffo (niezalogowany) | 13.12.2011 17:09#96

@"RaveStar"
Poczytaj sobie nowych faktów i prawdy o Android bo piszesz bzdury jak inni....
Może nie wszystko na DP piszą ale inni ujawniają wady android i linix.
http://www.dobreprogramy.pl/Panie-DiBona-wirusy-na-Androida-to-nie-fikcja,Aktual...
http://www.pcworld.pl/news/378440/Google.usuwa.22.aplikacje.z.Android.Market.html
http://www.komputerswiat.pl/blogi/blog-redakcyjny/2011/12/kolejny-problem-z-bezp...

Android ujawnia wszystkie wady innych dystrybucji linux jakie są zamiatane pod dywan od dawna na znikomą ilość użytkowników, w przypadku tej dystrybucji nie dało się dłuzej ukrywać błędów i ktoś ujawnił a google potwierdził.

Avatar
qrtelebele (niezalogowany) | 13.12.2011 17:12#97

"...największy problem Linuksa - brak zrozumienia dla tego, że korzystanie z komputera powinno być proste, łatwe i przyjemne."
Kto napisał tą bzdurę? Korzystałeś kiedykolwiek z Linuxa autorze? Osmarkałem sobie klawiaturę. Kto mu zapłacił za ten tekst?

Avatar
Naer (niezalogowany) | 13.12.2011 17:19#98

Praktycznie każdy user Linuksa jakiego znam (a to kilkanaście osób) ma w przeglądarce zainstalowanego NoScript'a, który takie skrypty liczące zwykle blokuje.
I jak takie ewenementy policzyć? Jak dla mnie wynik jest przez to niemiarodajny :P

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Druedain | 13.12.2011 17:29#99

Coś mi się zdaje, że jeszcze jeden taki felieton i AdBlock+ wróci do łask…

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.12.2011 17:31#100

"A czy możecie mi odpowiedzieć, jakiego systemu używają naukowcy? "


A co? Myślisz, że jak zaczniesz używać tego samego to ci skoczy IQ? ;)

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.12.2011 17:33#101

"Ciekawe jaki procent uzytkowników linuksa blokuje Geniusa i inne podobne strony."

Ani chybi kilka miliardów ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
JanStefan | 13.12.2011 17:40#102

@MoroS
W felietonie nikt nie powinien się starać, by opinia była obiektywna, no ale wnioski które są wysnuwane powinny być w jakiejś mierze logiczne, a nie pochodzące z nieba. Tutaj rzetelność felietonu się kończy.

Pod względem poprzednich wpisów, widać wielki rozwój. No ale jak ktoś coś komu nie wychodzi to po co robić to na siłę? :P

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
darjen | 13.12.2011 17:46#103

@JanStefan
"Pod względem poprzednich wpisów, widać wielki rozwój"
Też tak uważam myślę że już teraz Panu Tomaszowi należy się http://tnij.org/ol91

Avatar
Savpether (niezalogowany) | 13.12.2011 17:56#104

http://pl.wikipedia.org/wiki/Por%C3%B3wnanie_system%C3%B3w_Windows_i_Linux

"Linux dominuje na rynku superkomputerów – 91% wobec 1% dla Windows[1] (dane na czerwiec 2010). Z kolei Windows dominuje na rynku komputerów osobistych i stacjonarnych – 84,8% wobec 5,1% dla Linuksa[2] (dane na sierpień 2011)."

To chyba mówi o wszystkim. Biorąc pod uwagę, że na sierpień 2009 roku Linux był na poziomie 1.8%. Regularnie analizuje statystyki. Proponuję, by autor zwrócił uwagę na kategorię "Zastosowanie" Linuksa.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Linux

Może to mu uzmysłowi, że Windows pozostał tylko na Desktopie i regularnie tam traci na rzecz Maca i Linuksa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SalcefiX | 13.12.2011 17:59#105

Nie wiem czego się czepiacie. Bardzo fajny felieton.

Co do popularności linuksa to nie dziwi mnie jego brak. Sam zmuszony ostatnio zostałem do powrotu do Windowsa przez jakieś niezrozumiałe problemy w Ubuntu i Mincie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
tomilipin | 13.12.2011 18:06#106

A redakcja właśnie poklepuje pana Tomka po ramieniu patrząc na szybko rosnącą ilość wyświetleń (reklam) i komentarzy. Jak tak dalej pójdzie to pan Tomek zacznie pisywać częściej i zarabiać więcej dla portalu. Great success! http://c9f2.gu.ma/

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
gowain | 13.12.2011 18:08#107

i 100! :)

Avatar
anonim (niezalogowany) | 13.12.2011 18:11#108

Zbojkotujmy przez najbliższy tydzień 'dobreprogramy" niech nabiorą pokory! Admini "DP" tego wpisu na pewno nie ujawnią.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
januszek | 13.12.2011 18:18#109

@TheBlackMan: Jak na kogoś, kto nie czuje potrzeby komentowania to napisałeś całkiem dużo komentarzy ;)
A to jak widzę jest zaraźliwe bo nie jesteś jedyny, który taki dualizm tu prezentuje :)

ps. a na koniec wyobraziłem sobie Vyattę na desktopie... ;P

Avatar
oitii (niezalogowany) | 13.12.2011 18:29#110

Kolejny tendencyjny wpis na DP, chyba zmierzacie w złym kierunku...

Avatar
anonim (niezalogowany) | 13.12.2011 18:29#111

Bojkot "dobrychprogramów" za takie haniebne wpisy redakcyjnych trolli!

Avatar
Whitenegger (niezalogowany) | 13.12.2011 18:46#112

januszek - domyślam się, że pijesz do mnie. Rozumiem, wyobraźni również potrzebujesz, by zobaczyć zwyłky desktop pracujący jako domowy serwer i/lub router? ;p

Avatar
koniec (niezalogowany) | 13.12.2011 18:51#113

Apeluję: Od dziś nie komentujmy aroganckich "newsów" Bryji.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bonzo97 | 13.12.2011 18:52#114

He, he, he! Kiedy tu ostatnio byłem strona dobreprogramy.pl zafundowała mi soczystą fotkę faceta ze spuszczonymi spodniami, na klozecie. Przez cały weekend, żeby było śmieszniej.
Potem naczelny programista DP raptem zidiociał i nagle potrafił napisać prostą gierkę, wyłącznie na Internet Explorer numer bodajże 9. Ale nie była to żadna promocja produktów Microsoftu, skądże!! ;)))

Dziś czytam jak niedouczony "redaktorzyna", zamiast pokazu umiejętności i talentu, woli zza pleców reszty redakcji szczuć na siebie co wolniej myślących czytelników. Dziwnym trafem znów plując na użytkowników produktów innych niż Microsoft. ;)))

Się zobaczymy może za następne pół roku. Do tego czasu będzie tu już pewnie M$-Onet. Baj.

Avatar
Gonzo97 (niezalogowany) | 13.12.2011 19:18#115

@bonzo97
Pokojowy Nobel dla Ciebie za Twoją błyskotliwą wypowiedź! Pozdr :)
Myślę że takie artykuły jak ten ijemu podobne są "na oku" jakichś specjalistów od zachowań ludzi - portal chyba prowadzi jakieś badania socjologiczne i celowo wywołuje u nas burze a my za każdym razem dajemy się wciągnąć a to błąd :)
Co do Linuxa i Windowsa... każdy ma swoje wady i zalety a odwieczna wojna pomiędzy ich userami nigdy nie miałą sensu.
Pozdr :)

Avatar
Gunthers (niezalogowany) | 13.12.2011 19:52#116

Znowu ten.
Człowieku - nie masz dosyć?
Ile razy ludzie mają Ci napisać, że nie chcą tego czytać???

Avatar
Sebastian673647 (niezalogowany) | 13.12.2011 19:54#117

Ja mam komputer stacjonarny z Ubuntu, laptopa z Mac OS X i netbooka z Fedorą.

Avatar
oburzony (niezalogowany) | 13.12.2011 19:54#118

Ja jestem wielkim fanem wszystkiego co od MS, ale przyznaję, że ten artykuł mimo wszystko jest trollingiem...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Viperoo | 13.12.2011 20:15#119

Kolejny genialny wpis pana Tomasza B.
@bonzo97
fotka, bez komentarza.
Zaczarowane motyle, zostało wyjaśnione czemu było tylko na ie9. Zresztą masz już dostępne i możesz sobie zagrać na swoim fx, operze czy na czym tam chcesz.

No wpis nie jest najwyższej jakości.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.12.2011 20:24#120

@trux | 13.12.2011 16:20#82
"Przyznam, że bardzo mi brakuje MS Windowsa z pierdyliardem informacji:
baza wirusów została zaktualizowana, coś działa lub nie działa, pamięć usb można bezpiecznie usunąć, itp itd, plus wiecznie zmienia się GUI (XP, Vista, Windows 7)."

A mi brakuje mi wykrzaczania się programów i błędów "Segmentation fault" przy uruchamianiu np. Octave czy Scilab, bo jakaś paczka ma krytyczną dziurę nie poprawioną od roku.
Brakuje mi zabugowania programów oraz stabilności programów gorszej niż za czasów Windows 98.
Brakuje mi problemów ze stabilnością 32-bitowych aplikacji na 64-bitowym systemie.
Brakuje mi tego, że IBM Rational Team Concert na 64-bitowym Linuksie wykrzacza się raz na kilkanaście minut i chodzi gorzej (wolniej) niż na znacznie słabszych sprzęcie pod Windows.
Brakuje mi tego, że w pakiecie biurowym nagle przestaje działać funkcja sprawdzania pisowni, dokumenty gubią formatowanie po ponownym otwarciu
Brakuje mi tego, że program pocztowy nie może pogrupować moich wiadomości w wątki bo mam ich za dużo.
Brakuje mi tego, że program pocztowy/PIM uruchamia się w trybie offline bo aplet do zarządzania sieciami nie jest w stanie wykryć połączenia PPPoE/PPPoA.
Brakuje mi tego, że aplet sieci bezprzewodowych nie umożliwia wybrania karty sieciowej, która ma nawiązać połączenia z daną siecią w konsekwencji wybierając tą z gorszym sygnałem.
Brakuje mi, że tego, że niedopracowanych sterowników przez co połowa moich drukarek nie jest w stanie podać ile stron wydrukowała i zamiast tego w raporcie CUPS widnieje wiele mówiące "Unknown". Brakuje mi tego, że drukarki nie są w stanie podać takich informacji jak chociażby poziom tuszy.
Brakuje mi tego, że po aktualizacji sterownika drukarka zaczyna raz na dziesięć wydruków drukować kilkudziesięcio-stronicowe bzdury zamiast oczekiwanego dokumentu.
Brakuje mi tego, że skanery przestają działać po zaktualizowaniu pakietu sane, bo przestały być obsługiwane.
Brakuje mi dziwnego zachowania modemu ADSL kilkanaście razy w miesiącu i komunikatów w stylu "firmware: requesting ueagle-atm/DSPep.bin" mimo, że firmware jest cały czas w tym samym miejscu i wcześniej działał bez problemów.
Brakuje mi niekompletnej i zabugowanej obsługi kart Wi-Fi i tego, że działając w trybie AP nie jest w stanie podać kto jest do tego AP podłączony bo deweloperzy od kilku lat nie mogą tego zaimplementować (" Interface doesn't have a list of Peers/Access-Points").
Brakuje mi degresji w liczbie (i jakości) funkcji obsługiwanych funkcji, bo komuś znudził się stary sterownik i usilnie próbuje wcisnąć niedopracowany jak to miało miejsce w przypadku madwifi -> ath5k.
Brakuje mi kilkudziesięciu komunikatów błędów na sekundę typu: "[1943733.339862] generic-usb 0003:051D:0002.0001: can't reset device, 0000:00:10.3-2.2.2/input0, status -71".
Brakuje mi tego, że system zawiesza się całkowicie przy próbie obejrzenia filmów ze względu na błędy w sterowniku karty graficznej (po jego aktualizacji).
Brakuje mi kulejącej obsługi dźwięku i tego, że od czasu do czasu trzeba się nagimnastykować żeby uzyskać dźwięk chociażby w Skype bo komuś chciało się forsować kolejny serwer dźwięku.
Brakuje mi fatalnej obsługi (a raczej jej braku) masy sprzętu w szczególności kart telewizyjnych na USB.
Brakuje nie niekompletnej obsługi sprzętu tj. takiej, w której sprzęt jest obsługiwany ale połowa funkcji nie działa.
Brakuje mi tego, że nie mogę zsynchronizować podstawowych danych z komórką takich jak kontakty, wydarzenia czy notatki, bo obsługa bluetooth kuleje a sterowniki do adapterów są zabugowane.
Brakuje mi tego, że po instalacji programów często trzeba poświęcić wiele czasu na ich skonfigurowanie i poprawienie błędów, żeby można po prostu z nich korzystać.
Brakuje mi tego, że nikt nie testuje wielu paczek w konsekwencji czego np. standardowy adapter PostgreSQL do Ruby (on Rails) nie obsługuje nawet UTF-8 (przy próbie użycia sypie błędami zapytań SQL).
Brakuje mi tego, że część dystrybucji takich jak np. Debian testing nie może się zainstalować w pełni bo ktoś nie pomyślał o umieszczeniu paczki menadżera rozruchu (GRUB/LILO) na płycie instalacyjnej oraz tego, że nikt tego nie przetestował przed upublicznienie.
Brakuje mi tego, że jakiś program po instalacji nie działa bo ktoś na sztywno podał błędne ścieżki czy nie pomyślał o utworzeniu dowiązań symbolicznych.
Brakuje mi tego, że system podczas aktualizacji proponuje mi usunięcie ważnych pakietów jak pakiet biurowy czy środowisko graficzne z powodu syfu w zależnościach. O tym co wyprawia apt-get autoremove nawet nie będę wspominać.
Brakuje mi tego, że po aktualizacji wiele aplikacji przestaje działać częściowo lub w całości, np. program do nagrywania płyt przestaje wykrywać nagrywarki a PIM/program pocztowy nie może nawiązać komunikacji z menadżerem kluczy ("Keyring reports: Error communicating with gnome-keyring-daemon") przez co wymaga podawania hasła do każdego konta.
Brakuje mi tego, że nie można dokonać aktualizacji systemu z zainstalowanymi pakietami apt-file/apt-listchanges bo lista pakietów jest zbyt długa i podprocesy wykrzaczają się powodując niemożność używania apta ("Too many open files (Errno::EMFILE)").
Brakuje mi zaskakujących zmian przy aktualizacji powodujących, że system nie może odszyfrować przy starcie zaszyfrowanego LVM a w konsekwencji się uruchomić.
Brakuje mi przygód z dystrybucjami LiveCD, które bez pytania zapisują sobie dane na partycji wymiany oraz tego, że czasem mylą zaszyfrowane partycje ze swapem w konsekwencji doprowadzając do utraty cennych danych.
Brakuje mi fatalnego zarządzania Linuksem w firmach i braku takich mechanizmów jak Group Policy Object.
Brakuje mi tego, że na Linuksa nie jest dostępnych wiele używanych przeze mnie aplikacji, np. Sothink SWF Quicker, Samsung Bada SDK, IBM Personal Communications, Microsoft Visual Studio, Threat Modeling Tool, Threat Analysis & Modeling czy Security Assessment Tool.
Brakuje mi konieczności nauki konfiguracji i obsługi nowych aplikacji bo stare przestały być rozwijane/wspierane, albo zostały kompletnie przepisane na nowo więc umiejętność posługiwania się starszą wersją przestaje być przydatna.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
command-dos | 13.12.2011 20:34#121

Dobra, to i ja dorzucę 5 groszy... Ktoś wspomniał, że rozdrobnienie linuksa i mnogość środowisk graficznych, to przeszkoda, przez którą linuks pozostaje na niskim poziomie. Według mnie, ten ktoś zdecydowanie lepiej odnalazłby się w czasach, kiedy na półce sklepowej było do wyboru mięso lub jego brak. Niestety większość ludzi trzebaby teleportować w czasy głębokiego komunizmu, bo jakikolwiek wysiłek pomyślunku, co mogłoby być dla mnie lepsze, jest wręcz morderczy: trzeba się dowiedzieć, które środowisko mogłoby być dla mnie lepsze, która dystrybucja pasowałaby mi - przecież do przemielenia jest mnóstwo informacji. Lepiej wydać 3 stówki i mieć myślenie z pały...

Może wskoczę komuś na ambicję: moja 5 letnia córka, od 2 lat obsługuje linuksa (i nie marudzi), a 7 letni syn zwłóczył mnie, gdy zainstalowałem mu siódemkę. Moja żona, która używa kompa do przeglądania internetu, nie widzi różnicy, pod którym systemem odpali firefox'a - uuuch, strasznie ciężki ten "linuks". Najgorsze jest to, że po skonfigurowaniu systemu, franca nie chce się rozsypać :) pozdro, frajerzy (mowa o tych, co chrome'a nie zainstalują, bo chronią prywatności, a używają windowsów)...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 13.12.2011 20:36#122

@januszek

[[[@TheBlackMan: Jak na kogoś, kto nie czuje potrzeby komentowania to napisałeś całkiem dużo komentarzy ;)
A to jak widzę jest zaraźliwe bo nie jesteś jedyny, który taki dualizm tu prezentuje :) ]]]

Być może to właśnie dzięki mnie w tym temacie jest dopiero 100 postów, a nie 200 ? Pomyślałeś o tym ?

Poza tym zapomniałeś że nie komentuję artykułu i nie kłócę się z Tomkiem jak większość tutaj, tylko zwracam uwagę na ewidentny trolling i wszczynanie wojenek.

----
Poza tym, przyganiał kocioł garnkowi. Krytykujesz mnie, a sam komentujesz i do tego odpowiadasz trollowi. Słabiutko, panie januszek.

Avatar
meiss (niezalogowany) | 13.12.2011 20:38#123

@Blady Zenek nagina
Artykuł po prostu głupi.
3. Dlatego w 99,9% sprzedawanych PC-tów i Note/Netbooków umieszcza się Windę lub iOs'a
7. Amen

Za to Twój wpis był mądry, szczególnie punkt 3.
To powiedz mi o skarbnico amenów i innych religijnych zakończeń, jaki pc czy notebook działa pod kontrolą iOs'a, chyba że chodziło Co o OSX, który NIE jest dodawany do, żadnego Pc a tym bardziej taniego Notebooka i NIE możesz go postawić na czymś innym niż sprzęt apple. No śmiało walnij mi w twarz laptopem z biedronki pod kontrolą osx.

Jedyne co się zgadza w Twoim wpisie, to cyfra 99%, tylko już niestety nie PC tylko użytkowników i nie działa na systemie łatwym do obsługi tylko idzie na łatwiznę w myśleniu.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.12.2011 20:44#125

@command-dos
Kiedy Ty dorobiłeś się żony i dzieci?
Bajki o 3 letnim dziecku potrafiącym czytać i sprawnie obsługiwać komputer możesz (cudzym) dzieciom w przedszkolu opowiadać.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
PavloAkaLogan | 13.12.2011 20:49#126

"Linux pozostaje elitarnym systemem dla szczególnego grona użytkowników."

Nie powiedziałbym.

" Lepiej wydać 3 stówki i mieć myślenie z pały... "

Wytłumacz to w większości osobom po 35 roku życia.

"Błąd kolego. Ludzie wolą kupić coś, co działa od razu."

Czyli co, wolą bezproduktywnie siedzieć na onecie, zamiast zająć się czymś pożyteczniejszym?

Ludzie, ogarnijcie się. Człowiek pisze, stara się, a Wy tylko narzekacie i narzekacie. Co Wy w tym czasie robicie? Nic. Właśnie - NIC.

"Do linuksowego serwera można przecież dostać się z dużo przyjemniejszego środowiska pracy, jak Windows lub Mac OS."

Co ma jedno do drugiego?

"Wydaje się, że w tym właśnie tkwi największy problem Linuksa - brak zrozumienia dla tego, że korzystanie z komputera powinno być proste, łatwe i przyjemne."

To problem tkwi nie w Windowsie, nie w Linuxie a w użytkownikach. Windows z założenia ma działać, Linux być w jak największym stopniu podatny na konfigurację. Jest jedna rzecz - po skonfigurowaniu Linuxa i dogłębnym jego poznaniu praca na komputerze z jego dystrybucją też staje się "prosta, łatwa i przyjemna".

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.12.2011 21:00#127

@tomekb
A co do tego wszystkiego ma Łukaszenka?
Lepiej zostawcie politykę, bo to Wam źle wychodzi.

Avatar
t2 (niezalogowany) | 13.12.2011 21:03#128

Artykuł w tym stylu to na bloga...

A odnośnie tego wyśmiewania w newsie popularności linuksa i tego że niby prawie nikt z niego nie korzysta na desktopach jakoś mi się przypomniało takie hasło odnośnie tego że większość ma rację - "jedzmy gó*no - dziesiątki miliardów owadów nie mogą się mylić"...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
RaveStar | 13.12.2011 21:14#129

@PavloAkaLogan
"Czyli co, wolą bezproduktywnie siedzieć na onecie, zamiast zająć się czymś pożyteczniejszym? "

Masz na myśli odsyfianie Windowsa i kompilowanie jajek w Debianie?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sla17 | 13.12.2011 21:14#130

Uwielbiam was, nigdy nie śpicie, słodziaki ;)

Co mnie interesuje ile co ma procent. Używam Windows, bo jest dla mnie lepszy - oprogramowanie jest takie, jakie chcę, obsługa systemu jest taka, jaką chcę - więc po co mam zmieniać coś, co dla mnie jest dobre na coś innego ;)? Miałem nie raz próby zaprzyjaźnienia się z Linuxem i pomimo tego, że jest coraz lepiej - nadal wracam do 7-demki ;)

Po prostu, nie da się ukryć - nie wszystko działa, nie oceniam czyja to wina, czy producentów sprzętu czy twórców Linuxa, czy jakiś skrzatów - wolę produkt, który instaluję, wrzucę oprogramowanie i raz na jakiś czas zapuszczę defragmentacje (dwie godziny w miesiącu bez komputera to dla mnie nie tragedia), raz na tydzień CCleaner i heja ;) Wirusów również nie widziałem od dosyć dawna :D

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
command-dos | 13.12.2011 21:21#131

@PavloAkaLogan - nie wykluczaj ludzi po 35 roku życia z myślenia - sam zbliżam się do tego wieku i trochę głupio się poczułem ;) Poza tym, jak trzeba kupić auto, to (te osoby po 35-ce) wertują w te i wewte, w końcu znajdując to jedyne, spośród wielu, które spełnia rozmaite założenia: cena, komfort, koszty eksploatacji, niezawodność, estetyka - a każde nowe pali od kopa, więc? Chyba potrafią ruszyć łepetyną...

Problem tkwi w tym, że (dla wielu ludzi) komputer=windows, edytor tekstu=word, a arkusz kalkulacyjny=excel. Wiele w Wiśle wody upłynie, zanim ludzie zwiedzą się, jak w sytuacji, że nie trzeba mieć w domu photoshopa, bo wystarczy, np. gimp. Wiem, bo niektórych dziwi fakt, że kupili komputer z legalnym windowsem i... o zgrozo, to za office'a trzeba dodatkowo załacić? To nie jest zintegrowane z systemem? (w domyśle: po co ja kupowałem kompa z legalnym systemem, jak zaraz i tak zainstaluję pirata officera?). Dla wielu ludzi nadal, spiracenie oprogramowania to nic złego, a wręcz przeciwnie: kupowanie legalnego, to frajerstwo. Życzyłbym sobie tego, żeby m$ zrobił tak wydajne zabezpieczenia, żeby wszystkie kompy z nielegalnymi windowsami wyleciały w kosmos z punktu i zobaczylibyśmy, jak wydaje się 400zł do kompa wartego 200zł na alledrogo... Serwery gemiusa nie są przygotowane na taki ddos user agentów z linucha ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
januszek | 13.12.2011 21:33#132

@Whitenegger (niezalogowany): Tak, faktycznie muszę użyć turbo mode w wyobrażeniu sobie zaawansowanego routera do dużego ruchu postawionowego na W7HP ;P

@TheBlackMan: Powiadasz, że komentuję i odpowiadam trolowi? Kiedy to pisałeś to zwróciłeś uwagę, że komentuję *tylko* Twój post a nie felieton? ;) Po za tym powoływanie się na kocioł i garnek to syntax error bo ja w przeciwieństwie do Ciebie nie deklarowałem, że nie czuję potrzeby komentowania... ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
command-dos | 13.12.2011 21:34#133

Anonim (niezalogowany) | 13.12.2011 20:44 - no widzisz, tak wyszło... Nie chciałem się chwalić, ale cóż... Zerknij: http://www.youtube.com/watch?v=gUdLYQjIvVg

Avatar
synek317 (niezalogowany) | 13.12.2011 21:35#134

Temu panu już dziękujemy...
Jeszcze parę razy go poczytam i przestanę tu zaglądać chyba. Tfu, co się dzieje, że wrzucacie taki syf na główną stronę?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
PavloAkaLogan | 13.12.2011 21:43#135

"Masz na myśli odsyfianie Windowsa i kompilowanie jajek w Debianie?"

Mam na myśli ROZSĄDNE korzystanie z Windowsa i korzystanie z rozsądnie dobranej dystrybucji Linuxa. Pierwszy przypadek wyklucza torrenty i pochodne łącznie z erotykami, przypadek drugi daje sugestię korzystania przykładowo z openSUSE czy innego gotowca - przez który możemy sami poznać Linuxa - lub zlecenie pomocy w konfiguracji debiana fachowcowi - żeby wyjaśnił co i jak.

@command-dos | 13.12.2011 21:21
Właśnie chodziło mi o to, że osoby po 35 roku życia RACZEJ nie przywiążą większej wagi do czegoś takiego, jak komputer czy komórka. Przykładowo samochód dla nich istniał od zawsze i był powszechnie stosowany. Przykładów takich może być więcej, mówię tu oczywiście o ludziach, których osobiście spotkałem.

Avatar
DataEngine (niezalogowany) | 13.12.2011 21:46#136

CYTAT: "Anonim (niezalogowany) | 13.12.2011 20:44#127
@command-dos
Kiedy Ty dorobiłeś się żony i dzieci?
Bajki o 3 letnim dziecku potrafiącym czytać i sprawnie obsługiwać komputer możesz (cudzym) dzieciom w przedszkolu opowiadać."

Zaręczam, że trzylatek całkiem sprawnie może korzystać z komputera. Mój syn w tym wieku, jak miał sposobność (któreś z rodziców opuściło na chwilę komputer), to uruchamiał przeglądarkę internetową i w wyszukiwarkę wpisywał "gry" by znaleźć jakąś ciekawą oczywiście po obrazkach ;-) Tak nawiasem używał tego nieprzyjaznego i trudnego linuksa...

Dzieci nie są ograniczone, tylko dorośli nie pozwalają im się rozwijać...

Avatar
oqulvaalekylk (niezalogowany) | 13.12.2011 22:11#137

Artykuł z cyklu p.........e na antenie. żal.pl

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
hiropter | 13.12.2011 22:20#138

@pilarek
"(...)A mówi Ci coś nazwa tej biblioteki w Windows? lwpftmi.dll(...)"
Nie, ale wiem, że większości z nich nie muszę nawet instalować, gdyż system robi to sam podczas domyślnej instalacji. Zdarzają się oczywiście przypadki gdzie trzeba coś jeszcze dociągnąć np.: .NET w Windows XP. W Linuksie jest w sumie różnie jak ciągniesz jakiś program z repo, to w sumie biblioteki same się instaluję. Problem zaczyna się w momencie kompilacji czegoś ze źródeł - o ile ktoś jeszcze teraz tak instaluje programy...

Co do mnogości interfejsów użytkownika, to nie koniecznie... Wiele osób się gubi w tym cały zamieszaniu. Duża liczba opcji konfiguracji dodatkowo odstrasza zwykłego użytkownika. Jest też duża liczba programów wychodzących poza schemat danego środowiska, np. aplikacje z KDE w GNOME, które nie koniecznie muszą się z nim identyfikować w formie graficzne. Od razu dodam, że w Windows też można znaleźć tzw. brzydkie aplikacje...

"(...)Kolejna zaleta przedstawiona przez Ciebie jako wada - zresztą na Windows też jest sporo playerów.(...)"
Czytaj ze zrozumieniem... To, że jest ich multum jest mi obojętne... Jednakże na innych platformach główną bolączką programistów nie jest wybór domyślnego playera, który za kilka wersji i tak się zmieni, a jakieś poważniejsze rzeczy. To samo tyczy się umiejscowienia przycisków minimalizacji/maksymalizacji...

Co do samego Linuksa, to napisałem już chyba wszystko... Konkurencyjny może się tylko stać w tedy kiedy jakaś poważna firma weźmie go pod swoje skrzydła i zrobi dystrybucję na desktopa...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
hiropter | 13.12.2011 22:22#139

@Whitenegger (niezalogowany)
"(...)I dlatego nigdy nie kupisz auta bardziej skomplikowanego od maluch, bo po co Ci regulacja fotela, kierownicy, klima i inne zbędne pierdoły utrudniające prowadzenie samochodu.(...)"
Maluch ma regulację fotela, więc delikatna wtopa...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
n-pigeon | 13.12.2011 22:53#140

Kto zatrudnił tego pajaca...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
rysic | 13.12.2011 23:37#141

Ostatnio nie mam dużo czasu, żeby czytać DP, ale co wchodzę, to trafiam na jakiegoś babola... Kolejny beznadziejny wpis po "Google twierdzi, że Android wyprzedził iPhone'a". Panie tomaszub. Jest Pan redaktorep DP chyba nie od dziś. Co się stało, że nagle newsy zaczęły przypominać jakiś śmietnik? Prywane przeżycia, troski warto wrzucić na bloga a nie upubliczniać na głównej stronie. Nie każdy ma ochotę czytać takie bzdury. Większość czytelników poszukuje tutaj konkretów! Jak byśmy chcieli poczytać czyjeś traumatyczne przeżycia, to byśmy otworzyli jakiegoś pudelka albo inne barachło! Wystarczy już tego spamowania nieobiektywnymi newsami!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Bucic | 13.12.2011 23:42#142

Coś mi tu nie gra. 5 lat temu linuksa nie spróbował żaden z moich znajomych nawet tylko w formie LiveCD. Teraz mam tuzin znajomych, z których co prawda większość twierdzi, że linuks nie jest dla nich, ale kilkoro z nich albo używa linuksa na codzień, albo zainstalowało go na komputerze domowym.

Druga strona medalu:
Po ostatnich doświadczeniach z linuksem nie mogę otrząsnąć się z myśli, że najważniejsze dla tego projektu osoby są albo idiotami, albo wprost dywersantami. Błąd w jądrze linuksa zamieniający masę komputerów "z intelem" w piece - nienaprawiony przez rok, okraszony kolejnymi kilkoma "dorzucającymi do pieca" (sic!), użycie zabugowanego Compiza w ostatnim Ubuntu z kolejną masą dotkniętych konfiguracji, niedziałający mikrofon na popularnym układzie CMI... Taką wiązankę można zgromadzić próbując zainstalować linuksa na 3 komputerach...

Dlatego gdyby autor napisał, że twórcy linuksa robią ludziom CHCĄCYM używać linuksa pod górkę, miałby rację.

Druga-druga strona medalu:
Po doprowadzeniu mojego własnego komputera do stanu używalności (z linuksem) praca na nim jest >efektywna<. To w połowie zasługa nie samego linuksa, ale otwartego oprogramowania dostępnego na wiele platform, ale niech będzie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
command-dos | 14.12.2011 6:20#143

@DataEngine - dokładnie. A przez swoją ciekawość i baczne obserwacje, jak i "zmuszenie się" do wpisywania w przeglądarkę różnych słów, młody w wieku 6 lat, z niewielką naszą pomocą i pomocy tego jakże niezjadliwego systemu, nauczył się składać literki - teraz, jako jedyne dziecko w swojej klasie, czyta płynnie. W tej chwili są w szkole na etapie literki "B" - kto ma dzieciaka w I klasie, wie o czym mówię...

Avatar
skinhead77 (niezalogowany) | 14.12.2011 6:51#144

@Saffo
"Uważam że weryfikacją powinno być ilosć sprzętu z OSX sprzedanego"
Rozmawiamy tu felietonie Pana Tomasza Bryji i statystykach na podstawie których wyśmiał linucha. Odnosząc się do Twojej propozycji to jeśli chcesz liczyć sprzęt sprzedany z OSX to powinieneś liczyć też sprzęt z linuchem czyli routery, serwery, embedded linux itp. OSX może wypaść wtedy słabiutko

Avatar
skinhead77 (niezalogowany) | 14.12.2011 6:56#145

@Whitenegger
"W Linuksie jest w sumie różnie jak ciągniesz jakiś program z repo, to w sumie biblioteki same się instaluję. Problem zaczyna się w momencie kompilacji czegoś ze źródeł - o ile ktoś jeszcze teraz tak instaluje programy... "
A jak coś kompilujesz pod Windowsem to Ci się same biblioteki instalują?

Avatar
Linux User (niezalogowany) | 14.12.2011 8:06#146

Zwykły użytkownik używa takiego systemu, który mu bardziej odpowiada.

Informatyk musi się znać na wszystkich systemach komputerowych.
Co ja mówię - "musi". Nie musi, ale chce i lubi to co robi.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 14.12.2011 9:48#147

@januszek

[[[Kiedy to pisałeś to zwróciłeś uwagę, że komentuję *tylko* Twój post a nie felieton? ;) ]]]

Nieprawda.
Cytuję twoją wypowiedź:

((( ps. a na koniec wyobraziłem sobie Vyattę na desktopie... ;P )))

To jest wypowiedź w temacie "newsa".

[[[Po za tym powoływanie się na kocioł i garnek to syntax error bo ja w przeciwieństwie do Ciebie nie deklarowałem, że nie czuję potrzeby komentowania... ;)]]]

Tak, ale to nie zmienia faktu że pouczasz mnie a sam odpowiadasz trollowi , czyli nie jesteś lepszy. Nie ma znaczenia czy zdeklarowałeś się iż masz potrzebę komentowania.
Łapiesz logikę ?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
januszek | 14.12.2011 10:36#148

@TheBlackMan: Nie. Znowu nie masz racji. To był komentarz do treści komentarza Whiteneggera - pewnie go przegapiłeś?
Mówiąc wprost - ja komentuję komentarze bo mam potrzebę ich komentowania a Ty komentujesz (nie wiadomo co właściwie) mimo, że deklarujesz, że takiej potrzeby nie masz.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 14.12.2011 10:55#149

@januszek

[[[@TheBlackMan: Nie. Znowu nie masz racji. To był komentarz do treści komentarza Whiteneggera - pewnie go przegapiłeś?]]]

Hm. Tak.
A whitenegger pisze na jaki temat ?

Podpowiedź: temat powiązany z treścią artykułu. Więc odpowiadając mu wdajesz się w dyskusję na temat newsa.

Ciężko z logiką u was ludzie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 14.12.2011 10:56#150

@januszek

[[[Ty komentujesz (nie wiadomo co właściwie) mimo, że deklarujesz, że takiej potrzeby nie masz. ]]]

Znowu źle mnie zrozumiałeś. Komentuję, ale nie na temat newsa (bo nie mam potrzeby komentowania trollingu), tylko na temat bezsensowności dyskutowania z trollem.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
januszek | 14.12.2011 11:17#151

IMO Whitenegger pisze nie na temat bo temat jest linux na desktopach a nie w routerach. Jeśli uważnie wczytasz się w mój komentarz to odkryjesz, że to słowa Whiteneggera pobudziły moją wyobraźnię.

Komentowanie bezsensowności dyskutowania z trollem - świetne - mniej więcej jak "Ekstra-mocne super light" ;P Tylko troll tak potrafi ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
januszek | 14.12.2011 11:19#152

IMO Whitenegger pisze nie na temat bo temat jest linux na desktopach a nie w routerach. Jeśli uważnie wczytasz się w mój komentarz to odkryjesz, że to słowa Whiteneggera pobudziły moją wyobraźnię.

Komentowanie bezsensowności dyskutowania z trollem - świetne - mniej więcej jak "Ekstra-mocne super light" ;P Tylko troll tak potrafi ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 14.12.2011 12:20#153

@januszek

[[[IMO Whitenegger pisze nie na temat bo temat jest linux na desktopach a nie w routerach.]]]

Jeżeli pisze cokolwiek na temat linuksa, to niestety jest to na temat.
Flame, które zaczął tomek jest o Linux vs inne systemy - nie wiem czy zauważyłeś.

[[[Komentowanie bezsensowności dyskutowania z trollem - świetne - mniej więcej jak "Ekstra-mocne super light" ;P Tylko troll tak potrafi ;)]]]

We need to go deeper.
http://tiny.pl/hjx5h

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
januszek | 14.12.2011 12:32#154

@TheBlackMan: 2012 to będzie rok Linuxa, na pewno ;P

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 14.12.2011 13:59#155

@januszek

[[[@TheBlackMan: 2012 to będzie rok Linuxa, na pewno ;P]]]

Nie sprowokujesz mnie do dyskusji na temat, za stary jestem na takie sztuczki ;)

Avatar
Blady Zenek nagina (niezalogowany) | 14.12.2011 14:48#156

@meiss
O czym ty w ogóle marudzisz, kochanie..?! Co do iOs, to się zwyczajnie przejęzyczyłem. PC, to skrót od Komputer Osobisty i użyłem tej nazwy do określenia komputera stacjonarnego w ogóle, ponieważ dla wielu osób to synonimy. I gdzie ty, słoneczko u mnie wyczytałeś, że systemy Appla instaluje się na laptopach z Biedronki. Gdzie ja to napisałem, cwaniaczku??? Artykuł dotyczy zresztą nie tylko Polski. A twoje zdanie "Jedyne co się zgadza w Twoim wpisie, to cyfra 99%, tylko już niestety nie PC tylko użytkowników i nie działa na systemie łatwym do obsługi tylko idzie na łatwiznę w myśleniu." świadczy o tym, że masz naprawdę bardzo mały rozumek. Pewnie uraził cię podpunkt o audiobookach! Czyżby jednak problemy z literowaniem..? O rozumieniu już nie wspomnę...

Avatar
niszczycieltoja (niezalogowany) | 14.12.2011 15:33#157

Te lata Linuxa już są...od lat :D skoro jest tak dobry, czemu nikt go nie chce? od LAT olewają producenci gier, sprzętu, sterowników itp. Czasem drobne wyjątki, ale czemu się dziwić? żeby włączyć tak kalkulator trzeba skompilować jądro kernela, zalogować się jako boot, rozszczepić atom na cząstki i trafić 3 razy z rzędu 6 a lotto :D :D :D Od LAT wąska grupa pasjonatów i zapaleńców się nim cieszy i stara się nam wmówić jaki on dobry...czasem ktoś z ciekawości zainstaluje, chwilę pobawi i wywala. Czasem ktoś w routerze albo postawi serwer, wgra do testów albo z ciekawości - NIC WIĘCEJ. Od lat słyszę, że trzeba się go nauczyć, polubić, przekonać do niego, zrozumie bla bla bla...jak widać po dziesiątkach lat MAŁO KOGO on interesuje albo wcale nie jest taki cacy....a przepraszam w chwilach wzlotu miał 0,00000000000000000001 % rynku

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
torello | 14.12.2011 17:35#158

@command-dos, podoba mi sié :) nic dodac nic ujác. Fakt: Gdyby wszystkie pirackie okienka polecialy w kosmos, byloby wszystko jasne. Niestety - lepiej ukrasc (zainstalowac pirata), niz popracowac glowa (odkryc i uczyc sie linuxa) i stwierdzic, ze na windzie swiat sie nie konczy. Pzdr!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ra-v | 14.12.2011 18:03#159

Poniżej 1% to jest mało, mniej niż użytkowników opery których jest garstka. Jest dobry dla ludzi, którzy się na tym znają, którzy potrafią np. w bashu napisać kilka linijek kodu-automatu który zrobi za nich zadanie w 100%, aniżeli tak jak w Windows szukać po necie programu który zrobi mniej więcej to co chce dany użytkownik.

_______________________________________________________

@Blady Zenek nagina (niezalogowany) | 13.12.2011 16:22#84
"Jakim cudem Linux może miec duży udział w rynku, skoro w absolutnej większości gotowych komputerów kupujemy preinstalowany Windows (lub Aplowy systemik)?!"

Wiesz - użytkownicy jak użytkwonicy, nie każdy jest biegły, dużo chce "wejść do internetu i coś poszukać" a nie instalować coś tam. Samo słowo instalacja jest dla nich straszne.
To jak to - ale czemu np. urzędasom korzystającym z poczty i przeglądarki instalują Windowsy, nie mają co kasy robić? Albo co gorsza - instalują Windows Server żeby postawić serwer Apache+PHP+MySQL... żenada.

_______________________________________________________


@TheBlackMan | 13.12.2011 13:32#9
"@Jaahquubel_

[[[Śmiem twierdzić, że gdyby taki tekst któryś z blogerów spoza Redakcji wrzucił jako wpis, to wpis ten nie dostałby się na główną.]]]

Nie daj się wciągnąć we flamewara, przecież jasno widać, że zamierzeniem twórcy artykułu jest "trollowanie" w celu spowodowania dyskusji na 300 postów...

Ja jestem tutaj z pewnością jednym z największych wrogów Microsoftu i zwolennikiem Linuksa, ale nie czuję potrzeby komentowania jawnego trollingu."

Przeczytaj to jeszcze raz co napisąłeś i teraz się zastanów nad sensem ostatniego zdania....

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 14.12.2011 18:09#160

@ra-v

[[[Przeczytaj to jeszcze raz co napisąłeś i teraz się zastanów nad sensem ostatniego zdania.... ]]]

Twoja wypowiedź nie ma sensu, to ty się zastanów.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Albedo064 | 14.12.2011 18:35#161

Niestety, autor tego "tendencyjnego" felietonu ma wiele racji. Możecie mówić co chcecie, ale po 5 latach mam już dosyć linuksowych niedoróbek. Zamiast być lepiej, jest coraz gorzej. Nie wiem komu przeszkadzało KDE3 ale ja za nim tęsknię i nie znoszę KDE4. Ledwo przyzwyczaiłem się do GNOME2 a już mieszają z nowościami. Zamiast dopracować sprawdzone rozwiązania tworzy się nowe "potworki" i wciska na siłę w aktualizacjach. Unity w Ubuntu to już szczyt wszystkiego! Co za kretyn wpadł na pomysł, żeby netbookowo-tabletowy interfejs wciskać na desktop?! Wyłączyłem ten wynalazek ale niesmak pozostał. Postanowiłem zmienić środowisko i wybór padł na Xfce. Podczas próby instalacji nowej wersji Xubuntu przeżyłem szok: instalator nie rozpoznaje partycji i chce formatować cały dysk!!! Wykasowałem systemowe partycje przez Gparted, zapisałem nową tablicę, powtórna instalka i znów to samo! Nie chcę formatować dużej partycji z danymi tylko zainstalować system na wolnej, czystej przestrzeni. Myślałem, że to błąd w Xubuntu więc wrzuciłem płytkę z normalnym Ubuntu 11.10 i.... znów to samo! Ubuntu przestał być "friendly" a stał się zaborczy! Goodbye Cannonical... Jako że zostałem bez systemu dam jeszcze jedną szansę "staremu" Debianowi sprzed roku, póki czegoś nie wymyślę. Linux bardzo szybko się starzeje, wersja sprzed kilku miesięcy to już staroć która chce ściągać gigabajty danych podczas aktualizacji. Mam łącze GSM i ograniczony transfer więc jakoś mnie to nie bawi, dlatego kupuję płyty z nowymi wydaniami dystrybucji. Tanie to nie jest, wolę nie myśleć ile kasy przez te kilka lat na to wydałem... pewnie więcej niż na licencję M$ :( Poza tym są jeszcze inne "kwiatki". Tylko jeden przykład (żeby nie być posądzonym o trollowanie): mój modem GSM uruchomiony przez GNOME Network Manager wykazywał w domu słabiutki sygnał na poziomie 10-20% bez żadnych szczegółów, prędkości połączenia, ilości przesłanych danych itp. Sygnał oceniałem orientacyjnie. Ten sam modem w WinXP (inny komputer) pokazuje wszystko a sygnał jest na poziomie 78%, połączenie stabilne, wreszcie jest jakaś sensowna prędkość. Wnioski zachowam dla siebie. Pozdrawiam wszystkich.

Avatar
myślącyinaczej (niezalogowany) | 14.12.2011 18:48#162

Inne spojrzenie na ten sam temat [url]http://di.com.pl/news/42161,0,Alternatywy_dla_Windowsa_sa_na_wzroscie.html[/url]

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Łukash | 14.12.2011 18:55#163

@Anonim (niezalogowany) | 13.12.2011 20:24 #121
Brawo.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 14.12.2011 19:56#164

@Linux User (niezalogowany) | 14.12.2011 8:06#147
"Zwykły użytkownik używa takiego systemu, który mu bardziej odpowiada.

Informatyk musi się znać na wszystkich systemach komputerowych.
Co ja mówię - "musi". Nie musi, ale chce i lubi to co robi. "
Ilu informatyków potrafi się sprawnie posługiwać IBM System I?
Ilu widziało pracę z mainframe na oczy?

Avatar
Whitenegger (niezalogowany) | 14.12.2011 20:13#165

hiropter - "Maluch ma regulację fotela, więc delikatna wtopa..."
Współczuję. Teraz będziesz musiał chodzić na piechotę ;)

skinhead77 - to nie moja wypowiedź :)

januszek - nie zrozumiałes co napisałem. Powtórzę: jaka jest różnica między obsługą Vyatty spod Windowsa, Maca a Linuxa?
Nie ma żadnej. A czy te systemy są przyjemniejsze? Jak ktoś lubi czekać na włączenie się systemu 5 minut zamiast 30 sekund to pewnie tak.

Avatar
Jontek9000 (niezalogowany) | 14.12.2011 21:49#166

Jak ktos sie zna na komputerach wiekszosc dystrybucji linuxa jest znacznie efektywniejszym narzedziem pracy.
Jeszcze do niedawna mozna bylo sie klucic ze wzgledu na Xp,
ale obecnie microsoft dotyka wspolczesna choroba:
"Nie liczy sie produkt - liczy sie marketing.
PIENIADZE, WIECEJ PIENIEDZY!!!"

Niemam nic przeciwko odmiennym filozofia - ale jako nabywca "produktu",
jestem mocno zniesmaczony.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
januszek | 14.12.2011 22:10#167

@Whitenegger (niezalogowany): Dobrze zrozumiałem. I podtrzymuję moją opinię bo ktokolwiek i z czegokolwiek loguje się do Vyatty - nie robi tego po to aby wykonywać tam pracę desktopową ;) Więc to nie w tę stronę akcent kładziesz :)

Avatar
Whitenegger (niezalogowany) | 15.12.2011 0:35#168

januszek - chyba jednak nie masz racji. Jeśli administrujesz jakimś systemem zdalnie to jakie inne rzeczy robisz jeszcze na tym sprzęcie? Filmy składasz? Obrabiasz zdjęcia w jakimś drogim programie graficznym? Nie. Więc ja tu nie widzę żadnej różnicy.
Ale..
Skoro mam pracować na desktopie to chcę by mi się włączał szybko i w miarę szybko wyłączał - czyli 30s on i 10s off a ni 5 minut on i 2 minuty off. Chcę mieć komp zdatny do pracy krótko po włączeniu. Teksty o hibernacji systemu sobie daruj. Zresztą dziwnym trafem Vista na moim kompie nie wstaje po takim numerze. Nie dociekam czemu - system ma działać ;)
Dla mnie Linux jest łatwiejszy, prostszy i przyjemniejszy w korzystaniu. Choćby z takich głupich powodów.

Avatar
ReceOpadajom (niezalogowany) | 15.12.2011 6:39#169

"tym właśnie tkwi największy problem Linuksa - brak zrozumienia dla tego, że korzystanie z komputera powinno być proste, łatwe i przyjemne."

Czy autor artykułu był świadomy tego co pisze?
Czy autor kiedykolwiek używał jakiejkolwiek dystrybucji Linuxa?
Przecież to przytoczone na początku zdanie jest bzdurą!

Avatar
czarski (niezalogowany) | 15.12.2011 7:01#170

Ale autor to się chyba nie wysilił żeby trochę Linuxa poużywać, np dystrybucja ubuntu jest zdecydowanie mniej denerwująca dla początkującego niż windows 7. A tekst to czysta reklama MS.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
DustInMadness | 15.12.2011 8:23#171

Jestem świeżo po aktualizacji trzech laptopów do openSuse 12.1 i muszę przyznać, że tym razem autor ma sporo racji. Problem linuksa nie tyle tkwi w tym, że jest on mniej przyjemny, czy też mniej intuicyjny w użytkowaniu.
Nawet najwieksi komputerowi laicy radzą sobie bez większych kłopotów z obsługą linuksowego komputera pod jednym jedynym warunkiem: potrzebują root'a, który najpierw za nich dobierze sprzęt, zainstaluje, skonfiguruje, wpisze magiczne komendy itd., a udział takich specjalistów wśród użytkowników internetu pewnie nie odbiega znacznie od tego 1%.
Wracając do przykładu z aktualizacją opensuse:
- update z poprzedniej wersji poprzez aktualizację repozytoriów - ZU leży bo nawet nie ma pojęcia co to repozytoria.
- update z płyty instalacyjnej - ZU leży bo nie wpadnie na to, że można ominac bug z niewczytywaniem się instalatora w języku polskim w ten sposób, że mozna wybrać język angielski i po zabotowaniu instalatora przełączyć na polski.
- instalacja nowego systemu z zachowaniem partycji /home i zmianą systemu plików / - ZU leży bo nie poradzi sobie z partycjonowaniem
- karta sieciowa wifi nie działa - ZU nie poradzi sobie z odpaleniem skryptu instalatora sterowników
- nie ma kodeków - ZU leży bo nie doda sobie repozytoriów Pacman'a.
Bycie rootem, to nie jest kaszka z mleczkiem i nie każdy przysłowiowy Tomasz Bryja może i musi nim zostać.

Avatar
era1 (niezalogowany) | 15.12.2011 8:58#172

Śmieszy mnie ten linux i jego fanatycy :) Jak tylko pojawi się wpis nie po ich (waszej?) myśli to wielkie wzburzenie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
hiropter | 15.12.2011 10:36#173

@Whitenegger (niezalogowany)
Zostaje mi jeszcze rower :P

Avatar
inny_jestem_i_co_z_tego (niezalogowany) | 15.12.2011 10:47#174

Jestem inny. Nie chciałem wcale, ale tak wyszło. Jestem wśród tych 1% i dobrze mi z tym. Co z tego że 1%? Jestem też przeciwny walucie euro choć jestem za ideą wolnych rynków. Jestem przeciw wielu rzeczom, jestem za wieloma innymi. Co z tego czy myślę tak jak 1% czy jak 80%? Ważne, żeby myśleć. Wracając do tematu: mam ciocię starszą, ma 65 lat. Miała kiedyś WinXP, ale pooglądała TV i usłyszała o wirusach i chciała zamknąć konto internetowe i w ogóle przestać używać sieci. Zainstalowałem jej Ubuntu. Jako że mieszkam 200 km dalej, to do zdalnej pomocy ustawiłem ... vnc przez tunel ssh z autoryzacją kluczami :) No fakt, ja nie jestem pewnie ZU ale za to Ciocia tak. Od czasu instalacji ona ma bezpieczny komputer, nic się nie rozjechało, raz na 3 miesiące ma problem typu "co to za załącznik", ale nigdy nic się nie rozjechało. Więc ciocia też jest w tym 1%. I co z tego? Część ludzi dobrze się czuje, jak jest w większej grupie. Inni z kolei chcą koniecznie być elitarni. Śmieszą mnie te podejścia. Pozdrawiam userów wszystkich systemów. PS. Na kilku desktopach oraz laptopach w biurze mamy tylko Ubuntu. Czasem jak widzę ślimakowate działanie nowych laptopów z procesorami i3, i5 i 4 GB RAM - to naprawdę czuję żal, bez ironii i satysfakcji - żal mi użytkowników nowych super-laptopów z w7 ....

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
RaveStar | 15.12.2011 11:03#175

Jako użytkownik Ubuntu mogę napisać, że Linux ssie. To prawda. Jednak Windows ssie jeszcze bardziej. ;)

Gdy zainstalowałem kilka m-cy temu W7 na lapku na próbę (trial 90 dni), to wiatrak od CPU nie wychodził z turbo mode. Poza tym, W7 włącza i wyłącza się tak długo w porównaniu do Ubu, że doprowadzał mnie do frustracji. W 99 przypadkach na 100 , przy wyłączaniu zduszałem dziada przytrzymując przycisk OFF na lapku.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
januszek | 15.12.2011 12:19#176

@Whitenegger (niezalogowany): No jak nie mam racji? Nie pamiętasz już co napisałeś w komentarzu #43?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
command-dos | 15.12.2011 12:31#177

@RaveStar - "W 99 przypadkach na 100 , przy wyłączaniu zduszałem dziada przytrzymując przycisk OFF na lapku." - nie no, rozwaliło mnie to ;)

Avatar
josef2 (niezalogowany) | 15.12.2011 12:36#178

@DustInMadness:

"- update z poprzedniej wersji poprzez aktualizację repozytoriów - ZU leży bo nawet nie ma pojęcia co to repozytoria.
- update z płyty instalacyjnej - ZU leży bo nie wpadnie na to, że można ominac bug z niewczytywaniem się instalatora w języku polskim w ten sposób, że mozna wybrać język angielski i po zabotowaniu instalatora przełączyć na polski.
- instalacja nowego systemu z zachowaniem partycji /home i zmianą systemu plików / - ZU leży bo nie poradzi sobie z partycjonowaniem
- karta sieciowa wifi nie działa - ZU nie poradzi sobie z odpaleniem skryptu instalatora sterowników
- nie ma kodeków - ZU leży bo nie doda sobie repozytoriów Pacman'a."

Przede wszystkim - Linux nie jest i nie będzie zamiennikiem Windows. Linux to klon UNIX'a i to w tej kategorii musi być postrzegany - jako zamiennik UNIX, nie Windows. Oznacza to, że Linux nie jest domyślnie adresowany do ZU. Ale pomyśl tak - kiedyś miałem identyczny problem ale z dyskietką u ZU (12 lat temu), ale bądźmy na topie. ZU wkłada pendrive do USB, ma dokument z procesora tekstu i chce go zapisać na penie, ale ten zapisuje się do Moich Dokumentów. No ale jak to, przecież włożył pendrive?! Nie musisz teraz nauczyć co ZU musi zrobić, aby zapisać na pamięci flash dokument? Pewnie, że musisz. Musisz też nauczyć jak obsługiwać defragmentator i oprogramowanie AV/Malware. To dlaczego nie możesz pod Linuksem nauczyć go innych sztuczek? Rozumiem - wiedza jak obsługiwać Windows pojawia się sama, jest wrodzona, nie trzeba się tam niczego uczyć, wyssana z mlekiem matki? A poza tym czy ZU sobie poradzi? Windows też ma durne problemy, przykład z wczoraj - urządzenie USB na komputerze ZU jest non stop pokazywane jako nierozpoznane i że ma awarię, tak kilka prób pod rząd. Podłączam u siebie - wszystko działa. I ZU poradzi sobie z czymś takim? Pod Windows jak ten złapie bakcyle to ZU zrobi sobie logi z programów odpowiednich i wstawi gdzieś na forum w wątku o tym, albo trzaśnie ComboFix'a? Na każdym z systemów ZU bez przeszkolenia sobie nie poradzi. I ponownie Linux nie jest zamiennikiem Windows, Linux jest klonem i zamiennikiem UNIX'a, czemu ludziom ciężko to pojąć. Jakby wszystko miałoby być jak Windows...heh...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
januszek | 15.12.2011 12:56#179

@RaveStar: Masz uszkodzonego laptopa ;P

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pazuzu | 15.12.2011 13:06#180

@ DustInMadness
Mam rozumieć, że każdy poradzi z instalacją Windowsa? Że Windows to tak prosty system, że każdy człowiek, niezależnie od wiedzy doinstaluje sobie sterowniki do chipsetów, kart sieciowych, muzycznych, graficznych itd? Że każdy wie, gdzie w internecie znaleźć niezbędne oprogramowanie i se je sam pościąga? Że partycje w Windowsie to też każdy sobie sam poustawia? No i że każdy sam sobie kodeki poinstaluje?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kemot75 | 15.12.2011 13:55#181

Czytając ten felieton i większość komentarzy doszedłem do wniosku, że dalej trwa tzw. "mała wojna" pomiędzy użytkownikami poszczególnych systemów. Nie wiem jakim cudem autor felietonu doszedł do tak drastycznego wniosku, że Linuks nie jest łatwy, prosty i przyjemny w obsłudze? Ja raczej doszukiwałbym się lenistwa autora i powątpiewał w jego inteligencję. No, ale to jest tylko moje zdanie. Niby taki poważny vortal... Z drugiej strony gafę zdarza się popełnić najlepszym.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
januszek | 15.12.2011 13:58#182

@kemot75: Gdyby doszło do wojny to userzy Windowsów mieliby coś ok 95-krotną przewagę liczebną ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kemot75 | 15.12.2011 14:26#183

@januszek: Nie liczebność jest tu ważna, co z tego, że jest 95% "klikaczy" na oślep?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
januszek | 15.12.2011 14:41#184

@kemot75: No tak, linuxiarze to najbardziej świadoma część pośród użytkowników ;) Żeby się o tym naocznie przekonać, wystarczy wejść na jakieś forum dla newbie, którzy usiłują się czegoś dowiedzieć ;P Np w wątkach na "Przedszkole Linuksa" na polskim forum Ubuntu ;) Czasem ubaw po pachy gwarantowany ;P

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 15.12.2011 15:19#185

januszek napisał:
"Czasem ubaw po pachy gwarantowany ;P"
Równie dobrze czyta się odpowiedzi gimbusów, którzy poznali ledwie kilka komend i już wyśmiewają się z nowych użytkowników, którzy mają prawo nie wiedzieć niczego. Jeszcze lepiej sytuacja przedstawia się w sytuacji, gdy pojawi się naprawdę poważny problem - wtedy jest echo - udziela się może 2-5 osób na całym forum. Za to jeśli pojawia się temat "Jaki zestaw złożyć" - wtedy pojawia sie niezliczona ilość komentarzy "fachowców" od ubuntu, tibii, metina i odpalania gg przez Wine ...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
drizzt115 | 15.12.2011 16:04#186

Ja tam nie zwracam uwagi na statystyki tylko po prostu używam tego systemu, który mi najbardziej odpowiada.
Ktoś kiedyś powiedział (nie pamiętam kto, ale na pewno nie był to byle klikacz). Kłamstwo dzielą się na zwykłe kłamstwa, większe kłamstwa oraz statystykę.

Avatar
Whitenegger (niezalogowany) | 15.12.2011 20:02#187

hiropter - ale w rowerze też masz możliwość reguloawania kierownicy i siodełka ;D

januszek - pamiętam. Pamiętam również co wypisuja co poniektórzy, iz Windows jest naj - i na komórki i na serwery i na desktopy i na co tam chcesz. Widać stosunek autora do Linuxa nie tylko na desktopie ale i na tych pozostałych platformach i dlatego moje pytanie było o ten super do wszystkiego przyjemny, prosty i przede wszystkim "klikalny" system bez "piekła zależności pakietowych".

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
januszek | 16.12.2011 11:58#188

@Whitenegger (niezalogowany): Bez względu na to co Ty pamiętasz to od początku chodziło o zastosowania desktopowe a i to wg publikacji Gemiusa... ;) Chyba, że faktycznie Ty dyskutujesz z jakimiś poglądami, które gdzieś tam wypisują jacyś tam i chodzi w nich o coś tam. To w takim przypadku wiedz, że coś jest na rzeczy, gdzieś tam ;P

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
G.Gn7Ex | 16.12.2011 14:48#189

DP schodzi nie na psy, lecz na szczury kanalizacyjne...
A do tego powstało tutaj zbiorowisko trolli, zwłaszcza tych nieumiejących w jakikolwiek sposób wypełnić prostego pola "nick".

No, ale chyba nikt nie wątpi w to, w jakim głównie celu powstał ten "news" ?

Avatar
Pawlos-w (niezalogowany) | 17.12.2011 12:45#190

Ten artykuł to jakieś nieporozumienie. stadystyki w ogóle są niezgodne z prawdą... nie bronię ani windowsa, ani linuxa. Jeden i drugi ma wady i zalety.

"Wydaje się, że w tym właśnie tkwi największy problem Linuksa - brak zrozumienia dla tego, że korzystanie z komputera powinno być proste, łatwe i przyjemne."
Widać, że autor używał linuxa w latach 90-tych... Linux'a i windows'a używa się prawie identycznie. Obecnie nawet programy w linuxie instaluje się łatwiej niż w windows, ponieważ do instalatorów windows są dodawane różne śmieci przez co przeciętny użytkownik nie wie co z tym zrobić... Na linux'ie np. ubuntu w synaptiku zaznaczam co ma się zainstalować, podaję hasło i po chwili mam wszystko zainstalowane bez żadnych dodadkowych ŚMIECI. Jedyna wada to znajomość nazw wszystkich programów do instalacji. Nie piszę tego aby skrytykować Windows(bo niektóre rzeczy prostrze są w windows), ale po to żeby autor zastanowił się o czym pisze. Przecież dzisiaj linux też jest "łatwy, prosty i przyjemny". Windows powstał wcześniej na pc i pewnie dlatego jest głównym ststemem operacyjnym bo zdobył jako pierwszy popularność(albo raczej platworma sprzętowa na którą powstał).

Ciekawostką jest to, że windows nie był pierwszym systemem okienkowym. W najwcześniejszych czasach, jak dobrze pamiętam chyba jedynymi rywalami Microsoftu były jedne z pierwszych systemów okienkowych AmigaOS, oraz klasyczne MacOS(na których był wzorowany windows), jednak dwa systemy byly na całkiem inne komputery z procesorami M68k i PowerPC, a komputery PC z większą możliwością rozbudowy wygrały tę walkę.

Przy okazji Linux ma taką jedną poważną wadę, że wymaga podłączenia do internetu. Bez podłączenia nic nie zainstalujesz, a w niektórych krajach i też miejscach w Polsce brakuje możliwości podłączenia do internetu. Nawet w moim dość dużym mieście nie wszyscy mają taką możliwość, nie wspominając o wsiach i pomijając wadliwe połączenia mobilne.

Avatar
fffatman z sąsiedniego biurka (niezalogowany) | 18.12.2011 15:25#191

Czyste, łatwe i przyjemne kierowanie samochodem stało si po 120 latach.
Poza tym rok linuksa był w 2009. Obecnie jesteście otoczeni. Poddajcie się.

Avatar
fffatman z sąsiedniego biurka (niezalogowany) | 18.12.2011 15:27#192

"Przy okazji Linux ma taką jedną poważną wadę, że wymaga podłączenia do internetu."

PO CO MI KOMP BEZ NETA???!!!


Avatar
jackii (niezalogowany) | 18.12.2011 19:40#193

@Pawlos-w (niezalogowany): Niestety mylisz się. Co prawda faktycznie AmigaOS była znacznie lepszym systemem i zdecydowanie bardziej user friendly (że wspomnę chociażby o _działającym_ plug and play, czy rewolucyjnej, jak na początek lat 90., technologii drag and drop - wystarczyło przenieść plik tekstowy na ikonkę edytora by go otworzyć do edycji a na ikonę drukarki by wydrukować), ale pierwowzorem i rywalem MS Windows nie była AmigaOS ani MacOS lecz OS/2 firmy IBM - też dojrzały system, posiadający np. możliwość sterowania głosem.

Avatar
Pawlos-w (niezalogowany) | 18.12.2011 20:50#194

"Przy okazji Linux ma taką jedną poważną wadę, że wymaga podłączenia do internetu."

PO CO MI KOMP BEZ NETA???!!!

Mi też komp bez neta nie potrzebny... ale chodzi mi o to, że część ludzi nie ma jeszcze neta i nie ma możliwości podłączenia. W związku z tym po co takim osobom linux... windows nie potrzebuje i tu jest lekka przewaga na korzyść tego systemu. Chociaż z drugiej strony coraz mniej jest miejscowości bez możliwości podłączenia do internetu, więc to co napisałem może i jest bez sensu.

Jak dla mnie osobiście jedyną wadą linux'a jest brak pisanych pod niego gier lub dobrych portów do gier z windows'a. Chociaż jest WINE to odpala jakieś 40%, może 60% gier. Mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni. I myślę że tu jest przyczyna aż tak małej popularności tego bardzo dobrego systemu operacyjnego.

Avatar
Pawlos-w (niezalogowany) | 18.12.2011 21:10#195

@Pawlos-w (niezalogowany): Niestety mylisz się. Co prawda faktycznie AmigaOS była znacznie lepszym systemem i zdecydowanie bardziej user friendly (że wspomnę chociażby o _działającym_ plug and play, czy rewolucyjnej, jak na początek lat 90., technologii drag and drop - wystarczyło przenieść plik tekstowy na ikonkę edytora by go otworzyć do edycji a na ikonę drukarki by wydrukować), ale pierwowzorem i rywalem MS Windows nie była AmigaOS ani MacOS lecz OS/2 firmy IBM - też dojrzały system, posiadający np. możliwość sterowania głosem.

Rzezczywiście całkiem zapomniałem o OS/2 i to prawda był głównym rywalem MS. Nie znam tego systemu dobrze, ale kiedyś testowałem 2000r. Był bardzo stabilny. Szkoda że IBM zaprzestał pracę nad OS/2 lub chociaż nie uwolnił kodu.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ugotowana_kluska | 24.12.2011 16:10#196

Mam w domu na stacjonarnym Windows 7 - bo gram. Na laptopie Ubuntu. Znajomemu zainstalowałem Ubuntu, Ojcu tez. To dobry system.

Avatar
Aneczka90 (niezalogowany) | 27.12.2011 8:13#197

Powiem tak niech zrobią maksymalnie 4 dystrybucje Linux a nie więcej niech będą w pełni wolne, ale powtarzam maksymalnie 4 wolne. Niech je porządnie odpicują i niech nie idą w fajerwerki i pseudo efekty pulpitu, jak coś jest dobre to jeszcze ulepszać a nie co pół roku zmieniać na nowsze mniej stabilne wersje, np: miałem kilka razy przypadek że starsze wydanie Ubuntu nie obsługiwało mi kilku rzeczy po zainstalowaniu nowszego znowu wszystko działało, a po instalce najnowszego jakie było dostępne znowu niektóre rzeczy nie działały.

Avatar
bokaj (niezalogowany) | 05.01.2012 8:34#198

w życiu nie spotkałem prostszego i wygodniejszego systemu do pracy na kompie jak Linux Mint12.
ale przyznam też, ze nigdy, nigdy nie grałem na komputerze.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av