r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Giganci internetowi chcą reformy rządowego nadzoru, w NSA nastroje nie są najlepsze

Strona główna AktualnościINTERNET

Po tym, jak wyszło na jaw, że wiele amerykańskich firm świadczących usługi internetowe pod wpływem obligacji prawnych współpracuje z amerykańską Agencją Bezpieczeństwa Narodowego, wiele z nich stara się z tego jakoś wytłumaczyć lub pokazać, że są przeciwne takim praktykom. Dziś amerykańskie media poinformowały o zawiązaniu nieformalnej grupy, która proponuje zmiany prawne i lepsze wytyczne dla służb wywiadowczych. Pomysły zostały zawarte w liście otwartym do Waszyngtonu.

Propozycje zostały opracowane przez firmy: AOL, Apple, Facebook, Google, LinkedIn, Microsoft, Twitter i Yahoo!. Przede wszystkim chcą oni, aby stróżów prawa oraz wywiad wiązały reguły ściśle dopasowane do wykonywanych przez nich zadań, aby ich działania były przejrzyste oraz podlegały nadzorowi. Rządy świata nawołują do ograniczenia możliwości zbierania informacji o użytkownikach, nadzorowanie i rozliczanie takich działań, transparentność i jasne określenie wymagań zamiast gromadzenia masowego, uszanowanie prawa do wolnego przepływu informacji i unikanie konfliktów międzyrządowych. Szczegóły można znaleźć na stronie http://ReformGovernmentSurveillance.com. Propozycje popierają głosy kierowników firm, które wyszły z inicjatywą. Dyrektorzy podkreślają wagę prywatności, zaangażowanie firm w zabezpieczanie danych, potrzebę odzyskania zaufania użytkowników i tak dalej. Podkreślają również, że wszelkie zapytania były sprawdzane pod kątem zgodności z prawem, a dane szyfrowane aby zapobiec nieautoryzowanemu dostępowi do nich.

Z zewnątrz niestety trudno ocenić, na ile protesty i propozycje zmian płyną „z serca” pomysłodawców, a na ile z PR-owych think-tanków. Na każdym kroku widać, że zaufanie do usług, z których wiele osób korzysta na co dzień, znacznie spadło. Mniej zaufania to mniejszy ruch, mniejszy ruch to mniej pieniędzy… nie tylko w kasie prywatnych firm, ale także Stanów Zjednoczonych, których podstawą gospodarki powoli się stają. Prawdopodobne jest również, że firmom zależy przede wszystkim na ochronie własnych danych, komunikacji i łączy.

r   e   k   l   a   m   a

W samym NSA nastroje podobno nie są najlepsze. Agenci nie czują się dostatecznie wspierani przez prezydenta i mają do niego żal choćby o to, że nie odwiedził siedziby NSA. A wsparcie jest im potrzebne — jeden z byłych pracowników Agencji zwierzył się Washington Post, że sąsiedzi potrafią zadawać pytania typu: Dlaczego szpiegujesz moją babcię? Nastroju nie poprawiają im zapewne wszechobecne żarty o tym, że NSA jest jedyną częścią rządu, która naprawdę słucha obywateli, czy widoczne poniżej parodie, na które nie sposób nie trafić w Sieci. Ostatnio nagminne jest „czyszczenie” CV osób opuszczających Agencję, aby nie było możliwe powiązanie ich z tajnymi programami.

Barack Obama w ubiegłym tygodniu powiedział na antenie MSNBC, że zamierza zaproponować NSA kilka reform nakładających samodyscyplinę i pomagających obywatelom Stanów Zjednoczonych odzyskać wiarę w Agencję.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.